- Hydepark: BIBLIOTEKA - Nominacje

Hydepark:

opowiadania

BIBLIOTEKA - Nominacje

Hej, cześć, dzień dobry!

Od dawna trapi i wkurza nas niesprawiedliwość społeczna, jaką jest niemożność głosowania na Bibliotekę przez wszystkich aktywnych członków naszej fantastycznej społeczności. Nie uważamy bowiem, by posiadanie piórka – jak dotąd jedyna, obok członkostwa w Loży, droga otwierająca możliwość oddawania głosów na Bibliotekę – było wymiernym wyznacznikiem jakości czytelnictwa.

Wielu spośród nas czyta wiele zebranych tutaj opowiadań i dzieli się swoimi spostrzeżeniami z ich autorami, a przy tym są to osoby cieszące się zaufaniem i sympatią innych Użytkowników. Mimo to jednak nie mają możliwości oddawania głosów na teksty do Biblioteki, ponieważ nie dorobili się swoich Piórek. A o te wcale nie jest przecież łatwo. Zresztą nie brak wśród nas Użytkowników, którzy w ogóle nie piszą, zadowalając się wyłącznie rolą czytelnika i komentatora. Są i tacy, którzy piszą niewiele, bardziej dla zabawy niż zaszczytów i wyróżnień. Ale czy to czyni kogokolwiek gorszym, a jego opinię mniej wartościową? Zdecydowanie NIE.

Dlatego uznaliśmy, że nadszedł czas na zmiany. Z powodu ograniczeń technicznych, jakie na dzień dzisiejszy ma portal, nie jesteśmy w stanie po prostu otworzyć dla Was możliwości swobodnego klikania, dlatego też opracowaliśmy system zastępczy; mamy nadzieję, że prosty i uczciwy.

 

Zasady:

1. W niniejszym wątku można nominować teksty do biblioteki poprzez wklejenie pełnego tytułu i nicku autora danego opowiadania.

2. Zgłoszenie musi zawierać prawidłowy link do nominowanego opowiadania.

3. Nominować mogą tylko te osoby, które spełniają następujące warunki: posiadają co najmniej trzymiesięczny staż na portalu oraz nie mniej niż pięćdziesiąt skomentowanych tekstów.

4. Aby głos został uznany za ważny, pod nominowanym opowiadaniem musi znaleźć się merytoryczny komentarz nominującego użytkownika. Przez “merytoryczny komentarz” rozumiemy taki, który odnosi się bezpośrednio do treści tekstu i zawiera rzetelnie sformułowaną opinię na jego temat.

5. W tym wątku obowiązuje całkowity zakaz spamowania. Wszystkie posty niezwiązane z tematem będą kasowane.

6. Głosy wszystkich użytkowników spełniających warunki wymienione w punkcie trzecim są równoważne i odpowiadają jednemu głosowi na bibliotekę.

7. Każdy użytkownik na dany tekst może oddać tylko jeden głos.

8. W imieniu czytelników głosy oddawane będą z fikcyjnych kont o nazwie “Użytkownicy”, “Użytkownicy II”, “Użytkownicy III”, “Użytkownicy IV” lub “Użytkownicy V”, będących pod nadzorem beryla oraz całej Loży, a każdy oddany w ten sposób głos zostanie poświadczony odpowiednim komentarzem w niniejszym wątku.

 

Peace!

Komentarze

obserwuj

Tańcowała raźno babcia. 

Nic, że pląs w podartych łapciach, 

Renta mała, drogie leki 

Cieszy klik do biblioteki! 

Pędzę przez pustkę

A właściwie obok niej. 

Mnę przestrzeń jak chustkę

Grawitacja próznię gnie. 

Wkrótce dam radę oblecieć galaktykę dookoła 

Ale to jutro, bo teraz mama na obiad mnie woła. 

 

A wujek Heniek mówi że 

Samuraj czasoprzestrzeń tnie! 

Oto Grześ. 

Idzie Grześ przez wieś

Dobre rady niesie. 

A tłum rzutkich populistów ciągnie się za Grzesiem. 

 

Bo wybory już za pasem, 

Jakże rządzić polem, lasem 

Demokrację nieść? 

 

Bo lud na to nie gotowy

A rządzący – puste głowy 

Wieśgmin radę znajdzie w mig 

Biblioteczny doda klik! 

Wina Heńka

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

To winko wszystko potrafi

Na każde pytanie odpowie

Wystarczy wlać je do gardła 

I wszystko będzie różowe 

 

Wystarczy wlać je gardła 

Ziarnko fantazji dosypać

I już za chwilę można 

Do biblioteki pomykać

Wybiła czarna godzina 

W sklepie zabrakło wina 

O, ja niebożę! Gorze mi! Gorze! 

 

To musi diabelska sprawa 

Że nie dotarła dostawa

Od trzeźwości zachowaj nas Boże! 

 

Na jabole się porwali

Strawę duchową zabrali 

Do biblioteki podążyć może? 

Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha 

Słoma jej przecież wystaje z ucha. 

Lecz ni zapałka wraża, ni wrona, 

Miłości czystej nic nie pokona. 

 

Uczucie nasze jest zbyt gorące 

Jak wielbłąd dumne, wielkie jak słoń C. 

Mogą nas spalić, utopić w rzece 

I tak spotkamy się w bibliotece! 

Niechaj użytkownicy wżdy postronni znają 

Wierszyka dziś nie będzie – weny uciekają. 

Kiedy się człek nadmiernie naspożywa piwa

Rymów układać nie lza, bo głowa się kiwa. 

 

Ale very fiknięte i kliknięte :-) 

Kliknąwszy. Kolega bez numeru takoż.

Stoi na stacji organizm państwowy 

Wielki i ciężki jak tylna część krowy 

Bardzo niezdrowy. 

 

Stoi i sapie, opresją dmucha

Kłamstwem wolności zabija ducha. 

Choć błyszczy pozorem szczęścia jak cekin

W głębinie terroru czai się rekin. 

 

Więc wyrwij murom zęby krat 

Niech straci oko Wielki Brat

Wiej od nieludzkiej bezpieki 

Do bezpiecznej biblioteki 

Użytkownicy: lepiej rymujesz niźli rachujesz :)

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Przecie stoi "wiej" nie "zwiałeś"

Wiem, że kliczka Ci brakuje. 

Rację jednak zgoła miałeś - 

Beznadziejnie ja rachuję :-) 

Mam trzy kliki od piórkowych,

dwa od tych co nominują,

razem pięć – tyle co trzeba,

zatem nic już nie kapuję!surprise

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

I znów masz racyję, Tsole. 

Cóżem ja robił w tej szkole? 

Od dzisiaj mów mi – Matole! 

Sorry, lecz przymiot “matole”

dla Ciebie to czysta mrzonka,

bo przed laty już kibole

przeznaczyli go dla Donka :-)

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Pan System był chory i leżał w łóżeczku. 

I przyszedł reformator – Jak się masz, Koteczku? 

– Źle bardzo. – Statystyki wyciągnął do niego. 

Spojrzał mistrz na doktrynę poważnie chorego 

I dziwy mu prawi: – Zanadto się łgało. 

Wręcz całą historię się przekłamywało. 

Społeczność nierówna, dyskryminacyje, 

Zgniła oligarchia nadmiernie jeno tyje. 

Gospodarka upada, brak dóbr dystrybucji, 

I tylko dlatego nie masz tu rewolucji, 

Że społeczeństwo głupie, w ciemnocie chowane. 

Wolność i zmian pragnienie jest im odebrane. 

– Cóż czynić więc mi trzeba? – z troską System rzecze. - 

Jak zmienić się muszę, by w ruch nie poszły miecze?

Jak mi władzę odchudzić, społeczność dokształcić, 

By starego porządku zbytnio nie pogwałcić? 

– Jedna jest rada na to. Mam ci ja pomysła. 

Biblioteki, socjalizm i dyjeta ścisła! 

Zwłaszcza jedno danie propagować ci trzeba:

Możdżek kota na zimno, ciut igrzysk i chleba! 

 

 

 

W sensie kliknięte?

Przynoszę radość :)

Kliknięte i weryfiknięte :-) 

Nie bój się smoków podróżniku

Szukaj ich podczas pielgrzymki swej 

Choćbyś spotkał gadów bez liku 

Niezłomną odwagę w sercu miej 

 

Bo każda bestia przemożona 

Sprzymierzeńcem stanie się twoim 

I nic cię w drodze nie pokona

Do tego, co u kresu stoi 

 

(na przykład biblioteki :-)) 

(znaczy, zweryfikowane i klikane) 

W plątaninie kiepskich dróg 

Znajdę taką, co ma bruk 

Nie chcę walki, testów, prób

Wszak u kresu tylko grób! 

 

A smoków zabijać nie chcę 

Bo mnie to w ogóle nie łechce 

Za nic mi święte rzeki 

Ja muszę to biblioteki! 

 

(znaczy się kliknięte) 

Nie równać mi się ze Świętym Jerzym 

Lecz każdy smoka ma własnego 

Każdy ze swoją się bestią mierzy 

By dumnie stanąć u kresu swego 

 

 

(weryfiknięte, kliknięte, w bibliotece zapadnięte) 

Anonim, Stopświat

Nie zatrzymuj świata, mój drogi przyjacielu 

Choćbyś nie wiem jak bardzo wytchnienia w pędzie chciał 

Utopisz serce w mgle plastikowego żelu 

I  tęskniąc za ciepłem jak manekin będziesz stał 

 

(znaczy sprawdzone i zakliczone) 

Był sobie pan 

Żył całkiem sam 

I śnił o bibliotece 

 

Lecz posłać go

Tam nie miał kto 

Ostatni tkwił na świecie 

 

(znaczy: Dziejba klika łyka, a w bibliotece już Ocha bez focha) 

Asylum, a gdzie Twój komentarz? laugh

Pusto wszędzie, głucho wszędzie 

Ludzi nie ma i nie będzie! 

Zgroza! Wokół ani człeka

W domu na mnie nikt nie czeka 

Nie narzeka, mędzi, truje... 

Czy ja ludzi potrzebuję? 

 

(znaczy ostatni człowiek w bibliotece) 

Przez piekło swe Szatan szedł smutny śmiertelnie 

Z ponurym na piersi zwieszonym szedł czołem 

I sarkał: – Jak mogłem zbłaźnić się tak zupełnie 

I przerżnąć w "Cywilizację" z jakimś tam aniołem?! 

Siedzi Szatan na tronie i mu się nudzi:

"Bóg to ma pomysły – zrobił Eden, ludzi, 

Nie dziwo, że w kreatywności zwycięża. 

A ja co? Lipa. Chyba zagram w Węża." 

 

(weryfiknięte i kliknięte) 

 

Fladrif też do biblioteki powolutku drepce. 

Czy my Bibliotekarz Słownik oddać zechce? 

 

System buja, System hula 

System nigdy nie zamula

Kiedy z Piekła trojan bryka 

Z Nieba trza informatyka! 

 

(znaczy się klikło, ANDO w bibliotece znikło) 

Anonim – Mit założycielski

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Zapewne przyjdą pokładową nocą 

I kolbami w sarkofag załomocą

Wyboru nie dadzą – współpraca lub śmierć 

Ich statek, ich ludzie, ich na władzę chęć! 

 

Lecz choć przed pustką ogarnia mnie trwoga 

Szyków im napsuję – zemsta na wroga! 

 

Z Bogiem czy choćby mimo Boga! 

 

I niech rozliczy mnie z dzieła wyniku 

Sam Bibliotekarz. I wspomni w Słowniku. 

 

 

(znaczy się klikło i zweryfikło, Mr. Maras w bibliotece od zaraz) 

 

EDYCJA:

Owen dzielny 

I pies piekielny

Klika też dostali 

I do biblioteki zapukali 

"Zapewne przyjdą pokładową nocą 

I kolbami w sarkofag załomocą

Wyboru nie dadzą – współpraca lub śmierć 

Ich statek, ich ludzie, ich na władzę chęć! 

Lecz choć przed pustką ogarnia mnie trwoga 

Szyków im napsuję – zemsta na wroga! 

Z Bogiem czy choćby mimo Boga! 

I niech rozliczy mnie z dzieła wyniku 

Sam Bibliotekarz. I wspomni w Słowniku. 

 

(znaczy się klikło i zweryfikło, Mr. Maras w bibliotece od zaraz)"

 

Nie wiem kto robi za Bibliotekarza tym razem, ale wierszyk przedni :)

 

Po przeczytaniu spalić monitor.

None – Trauma identyczna z naturalną.

Niniejszy komentarz, wszystkie występujące w nim postacie i wydarzenia są fikcyjne. Żadne zwierzęta nie ucierpiały podczas tworzenia tego komentarza. Maras jest piękny i dobry. Metro Goldwyn Mayers. Wraa.

Finkla, Wigila.exe

Syf, Teofor 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Bronchospazm – Dziwne, u mnie działa

SaraWinter – Zimny Hak

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Byłem ci ja w nocy mrokach 

Samotnych

Niosąc ciężar godzin w trokach 

Słotnych

Ale czas w dnia światło wrócić 

Na jasne rzeki 

By teksty móc znowu klikać 

Do biblioteki 

 

(czyli:

Bronchospazm, Sara, Finkla, Syf, Mytrix, Staruch i None - 

Do biblioteki w cholerę paszoł won! 

Katia i Tsole – dalej głosować, ja pitolę!) 

 

Nie pomoże ręka znachora 

Kiedy cię trafi strzała Amora

Na nic płacze, zbyteczne krzyki 

Gdy ochota na fiki-miki 

Lecz nim chuć ogarnie totalnie

Zważ! Live się gzić, nie wirtualnie! 

Wicked, Phubar i Khyzziz

UFF, ciężko było wpisać, acz do imion nie mogę się przyczepić, bo dobre, ale makabra do zapamiętania, niefonetycznego.

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Pętla rządzi, pętla łączy 

Pętla nigdy się nie kończy 

Rzeczywistość siedzi w pętli 

Kręcąc świata wieczny mętlik 

 

Trzeba złamać, pętlę zabić 

Z wiecznym cyklem się rozprawić 

Niechaj nicość kleci strofy 

I niech zadrżą filozofy! 

 

(znaczy kliknięte, Wicked w bibliotece) 

Maras: Mit założycielski.

ETA: Tarnina przeprasza za napad nieuwagi. Ostatnio zdarza jej się to coraz częściej, czyli chyba głupieje na starość. Ale przynajmniej maras poczuje się doceniony.

Niniejszy komentarz, wszystkie występujące w nim postacie i wydarzenia są fikcyjne. Żadne zwierzęta nie ucierpiały podczas tworzenia tego komentarza. Maras jest piękny i dobry. Metro Goldwyn Mayers. Wraa.

Tarnino, ale wiesz, że to opowiadanie jest już w bibliotece?

Samozwańczy Lotny Dyżurny-Partyzant

CM – Stary ład

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Cyborg, Hermes, miotłocyklistka 

I złowroga inteligencja 

Bóg rozgarnięty na pół gwizdka 

Przeróżności dzika potencja! 

 

Więcej dziwów niż na POLCON-ie

A każdy chce kliki wyłapać 

Każdy słusznym pragnieniem płonie 

By do biblioteki doczłapać! 

 

 

(inaczej mówiąc:

MaSkrol i AQQ w bibliotece już figlują

CM, Irka i Arnubis na ostanie kliki polują)

Coś w maszynie za odrobinkę słowiańszczyzny i  w klimacie z końca PRL czysty niczym musztardówka wyborowej i treściwą jak śledzik na zakąskę ;)

Niech ktoś zatrzyma świat – ja wysiadam 

Od nadmiaru wrażeń na pysk padam 

Cyberpsy, skrzaty i chińskie smoki

Niech to rozdziobią wrony i foki! 

I pcha się czerń ta do biblioteki 

Jakby na sraczkę dano tam leki 

Kręci się to, kląska, ćwierka, pląsa

Posłałbym ich do piekła Windowsa! 

 

Lecz będąc szczerym – jest oczywiste 

Że szorty są to wręcz zajebiste! 

 

 

(wszystko kliknięte. 

Światowider już w bibliotece hasa 

Dzięki podwójnemu klikowi MrMarasa) 

Irka_Luz – Krucjata Hermesa

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Irka_Luz – Krucjata Hermesa

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Łapy, ogon plastikowy 

A na łapach pies cyfrowy 

Kto zhakuje psa, kto zhakuje psa? 

 

Nowoczesna przytulanka

Wpiszesz kod – i jest rąbanka! 

Właściciela ciach i po grdyce trach! 

 

Gliny ci już nie podskoczą

Pieski panom krwi utoczą

A w kurorcie ty, netrunnerze zły! 

 

(znaczy kliczek dla Grzeg... Grregogrz... Grzegola... No dobra, dla Najlepszego przyjaciela człowieka. 

 

EDIT:

Irka_luz w bibliotece juz! 

Dzięki klikom Katii, ANDO i Tsole 

Terminadog w bibliotece wyprawia swawole 

W sklepie szerokim

Którego okiem 

Nawet sokolim nie zmierzysz... 

Stój! To już było 

Lecz się skończyło 

ViAs już cię teraz namierzy 

Zważy, oceni 

Ofertę zmieni 

Zajrzy do twojej kieszeni 

Nie ma już sklepów 

Supermarketów 

Home delivery się pleni 

 

(znaczy klikło i Nusza, i Nevaza i Fizyka, ale użytkownicy nie zdążyli wymyślić właściwej rymowanki, obejmującej wszystkich :-)) 

Odejdź ty, jesteś tak blisko!

Braku natchnienia pajęczy duchu

Schowaj się! Zgaś to ognisko 

Gdzie chłód milczenia zamarza w ruchu 

 

Do dupy! Nie wiem co pisać 

Przecież do tekstów odnieść się muszę 

Chrzań to! Ziemniaki w polu,

Niech nam wstanie wykopków duszek! 

 

 

(pies w bibliotece szczeka, 

Nevaz jeszcze na klika czeka) 

 

Czy aby w ostatnim wersie nie miało być: Niech nam wstanie wykopków duszek!

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Istotnie, tak być miało. 

Ech, ta twórcza niemoc. Bezsilnym i bezmyślnym, niczem kartofel w glebie osadzon... 

Kartofel wydobyty z gleby, należycie przyrządzony i podany apetycznie, może zaspokoić wysublimowany smak najwybredniejszych. I nie będzie wtedy bezmyślną i miałką bulwą w gleby dobytą... ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Wicked G, Phubar i Khyzzi

Niniejszy komentarz, wszystkie występujące w nim postacie i wydarzenia są fikcyjne. Żadne zwierzęta nie ucierpiały podczas tworzenia tego komentarza. Maras jest piękny i dobry. Metro Goldwyn Mayers. Wraa.

Nevaz, Ludens

Była sobie fest dziewczyna 

O piersi jak Masyw Stożka 

I był chłopak jak malina 

Z członkami greckiego bożka

 

Mieli łąkę ukwieconą 

Ptaszki, pszczółki i motylki 

Było słodko i zielono 

Nie groziły im złe wilki 

 

Baba Jaga przyleciała

W gumofilcach i kufajce 

Chrapkę na dzieciaki miała 

Lagą w łeb – i już po bajce. 

 

(Maciek klika dostał, Wicked w bibliotece 

Nevaz też właśnie tam trafił) 

 

Te członki to się rozmnożyły, ale nie zaszkodzi :D

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

AQQ – O psie, kocie i dziurze w płocie

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Pewnego dnia dorosnę

A wtedy jednorożce

Pójdą pod łóżko w suchy, zakurzony mrok

 

Kiedyś duży już będę 

I żołnierzyki pędem 

Ruszą czwórkami na strych, wyrównując krok

 

Auta się zatrzymają

Z rajdu już nie wracając

Po kredą na dywanie kreślonych szosach

 

Stać nie będę na murach 

Zamku króla Artura 

Bo to nie pałac tylko drewniana szopa 

 

Lecz jeszcze nie nadszedł ten dziwny czas 

Co wyobraźnię przepędzi precz z nas

Nie chcę potworów spod łóżka zabić 

Wolę się z nimi fajnie pobawić 

 

 

(czyli AQQ do biblioteki stuku-puku) 

Piękna i mroczna Gravel za fantasy też klika dostaje 

Lecz na kolejny wierszyk Użytkownikom weny nie staje

 

Każdy czuć się może jak wielki wszechświata boss

Gdy gablota mota na opony wstęgę szos

Czy Zakopianką pędzisz, czy gnasz w kosmosie 

Trzeba zagrać innemu kierowcy na nosie 

Niech ogląda twojej fury wypasiony tył 

A jego SI wącha spod twych dysz gwiezdny pył 

 

(znaczy fizykowi tylko kliczka brakuje, żeby zadokował w bibliotece. Ciekawe, czy wynikną z tego dokowania jakieś małe bibliofizyczki ;-) 

Gdyby Użytkownicy III, wrzucił ten wierszyk do poczekalni, niechybnie trafiłby do biblioteki. :) Fizykobiblioteczki jak najbardziej upragnione.

No to miłego dokowania, Fizyku! 

Proszę państwa, oto jeż

Jeż to bardzo mądry zwierz

Pisze, czyta i handluje 

Lęku przed słońcem nie czuje. 

 

I jest całkiem na czasie 

Na weganiźmie zna się 

Ponad ślimaczki i glizdy 

Przedkłada smaczek kokosa 

Co też mu pogrubia trzosa

Mam tak samo jak ty

Miasto moje a w nim 

Bożolewskie sny 

 

O zniczach sierpniowych na ulicach skwarnych

O z przeszłości duchach i dzieciach figlarnych 

O rzece co chłód plącze wodorostami 

Odległych dzielnicach związanych torami

 

Ponoć Hitler i Stalin zrobili swoje 

Ale miasto ze snu będzie tylko moje

A na jawie przyjmę rzeczywistość krętą

Zlepię życie tapetą w krzyżyk naciętą 

 

 

(znaczy myk, Cereleg ma do biblioteki klik

sprytny Jerzy też tam bieży) 

Świszczą jak pociski widły

Nienawistną ziemię drą

Wozy na kołach śmigłych

Ekskremistów na front prą 

 

Kup się tutaj ściele gęsto

W groźnych metanu fumach 

Lecz odniesiemy zwycięstwo 

Gówniana wrze w nas duma! 

 

Jest czasem chęć by coś zmienić 

Z kupą przestać się bić 

W królewski ród się wżenić

Długo i szczęśliwie żyć 

 

Potem refleksja nachodzi:

Czy sens jest zgoła jaki 

Próbować się oswobodzić 

Z cieni Platona Kloaki? 

 

Z tronu wszystko widać czysto 

Świat nie kałem skalany 

Lecz złem, kłamstwem, nienawiścią

Wolę gówniane plamy! 

 

Sprzątać kupy godniej będzie 

Bez filozofowania

Inny z pustm płótnem siędzie

I świata nie ogarnia 

 

 

 

(to znaczy, że

W bibliotece już jest Nirred, ale nie Orzeszki 

Jeszcze kilków parę i razem będą tam popełniać grzeszki) 

 

 

W ciemnej tej celi

Na zgniłym posłaniu

Se wdowa Jourdan kopyrta 

 

Pikawa jej stawa 

W tem wolnem konaniu 

Lecz co ją przykuło do wyrka? 

 

Nie starość to raczej

Ni wyrok możliwy 

Coś złego się czai w tem mroku 

 

Niezwykłe to śledztwo

I sekret straszliwy 

Przybywaj nam mądry Vidoqu! 

 

Natenczas potwierdzić jeno bardzo pragniemy 

Że Maćka z jego Beskidem do biblioteki wnet poślemy 

 

Rooms – Jak sobota to powidła! https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23130

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Walka to nie byle jaka:

Pluszak naparza pluszaka! 

 

Biją się w zielonym gaju 

Na łączce podle ruczaju

Leją, szarpią się za fraki

Drą poliestrowe kłaki 

Oczek błyszczą się guziki 

W nich agresja, obłęd dziki! 

 

Jaka jest tego przyczyna

Że słodziak parol zagina

Na towarzysza swojego 

Dzieciom dedykowanego? 

To choroba się rozwija 

A jej imię: Promocyja! 

 

Źródeł trza szukać w przeszłości:

Dla boga oglądalności 

Woje z gadami się bili 

I z turniejnych gaży żyli.

By się bogu przypodobać 

Było przemoc eskalować

Przeto smoki i rycerze 

Musieli naparzać szczerze 

Choć nie było w tym wrogości 

Rachowali sobie kości. 

 

Rzecz ma się dzisiaj tak samo 

Nie ważne, czy co dzień rano 

Do Stonki pędzisz, czy Bidla

Marketing już cię usidla

Byś większe zrobił zakupy 

Pluszaki łoją se dupy

 

(znaczy 

Rooms ze Staruchem po kliczku dostają 

I do biblioteki za rączki zmierzają) 

 

EDIT:

Staruch już w bibliotece czeka

Bo Rooms niepotrzebnie zwleka 

Szedł Chrystus przez Nieba ogrody

Smutny i samotny 

Rajskie błonia ciche jak groby

Ptaki nocy słotnych 

 

Przybył Szatan, stary jak zima 

Lodowate dłonie 

"U mnie też nikoguśko ni ma 

Mróz Piekło pochłonie!" 

 

"Cóżeśmy, bracie, uczynili?" 

Jezus rzecze we łzach

"Czemuśmy ludzi opuścili 

Cieniem zostając w snach?" 

 

"Postęp pragnęliśmy wprowadzić" 

Diabłu głos się łamał

"Każdą duszę zdołała zabić 

Nasza w Zaświat brama" 

 

 

Wniebowstąpienie miało iść gładko

Wpiekłozstąpienie też 

Lecz teleportacja była wpadką

Nie ma już ludzkich rzesz! 

 

 

(znaczy Słowiczek dostaje kliczek) 

 

 

Irko, link prowadzi do tekstu Małego Słowika

Stoi na stacji lokomotywa 

Ciężka, ogromna i obrzydliwa 

Bestia prawdziwa! 

 

Może w innym świecie pociągi piękne bywają 

Czasem wesoły rytm na torach nostalgii grają

Czasem wspomnienia – całkiem romantyczne – sprowadzą

Uciec lub wrócić pozwolą, i nadzieję dadzą. 

 

Lecz nasze pociągi to mięsożerne potwory 

Zgniotą i zjedzą cię, gdy życie popchnie na tory

I żółty duch z nasypu za rękę sprowadzi cię 

Byś nie musiał sam błąkać się lepkiej od mroku mgle. 

 

 

(znaczy: ANDO klika, Rooms w bibliotece fika) 

Pielgrzym – Muza

Może starczy na dzisiaj, klikacze moje drogie 

Przyhaltujcie choć na chwilę posty wasze srogie

Neurony mi się zewrą, gdy rymować zechcę znów 

Przed oczami mam tylko wściekłe rekinado słów 

Mam nadzieję, że autorzy łaskawie wybaczą

Iż stosownych wierszyków do tekstów nie zobaczą

Jak Muza Pielgrzyma upiornie mnie wena mami 

Dyszę jak człekpies z egzystencjalnymi problemami 

 

(ale kliki rozdane) 

Był sobie kiedyś kapitan Spin

Co słowa zawsze przekuwał w czyn 

I była pewna jego załoga 

Że w sercach im nie zamieszka trwoga 

Dopóki Spin taki słowny był 

I wrogów w morski obracał pył. 

 

Razu pewnego w Zatoce Świń 

Ścigali okręt wiozący gin

I rzekł nasz dzielny kapitan pirat:

"Dopadnę wódką handlarza ci ja! 

Choćbym miał gonić zawzięcie go

Na ciemne i zimne morskie dno!" 

 

W Złego godzinę musiał to rzec 

Chmury po niebie zaczęły biec

Z odmętu się zerwał piekielny szkwał 

I posłał handlarza w objęcia skał 

Więc pirat niechętnie chwycił broń 

I wraz z załogą pierdyknął w toń. 

 

Podmorska wiedźma widziała to

I szkoda jej się zrobiło go

Nie można topić kogoś za prawość

Sprawiedliwości ma stać się zadość 

I Spina zmieniła w pająka 

Co po dnie na zawsze się błąka. 

 

Głaz służy za statek piracki 

Oręż – kolce, szczypce i macki 

Wieczni korsarze piaszczystego dna 

Kapitan Pająk i załoga zła! 

Szukają skarbów i wiedźmy tej

Siły z przyjaźni dobywszy swej

 

Nikt zadnej klątwy nie zdejmie 

Się losem biedaków nie przejmie 

Nie wiedźma to a życia manowce 

Zmieniły piratów w bezkręgowce 

Na losie nie można zemścić się 

Tyko kamraci pocieszą cię. 

 

 

 

(uff, poniosło mnie. 

Ale oczywiście klik. Orzeszki do biblioteszki) 

Chłopczykowi w talerz dano 

Owsiankowej papki guano

Zdrowo, ale czy ktoś zacznie 

Myśleć, żeby było smacznie? 

 

Gastro-rygor źle stosować 

Trza słodyczem potraktować 

Bo jak nic z dziecięcych gaci 

Wyrastają psychopaci 

 

 

(jest już kliczek dla Ayertona

W poczekalni niech nie skona) 

Czasem można pomyśleć, że ta kulka sierści 

Widzi i rozumie świat w znacznie większej części 

Niż nam się wydaje. 

Jak okruszki bajek. 

Sposób, w jaki wodzi swych oczu paciorkami 

Za czymś niewidzialnym, czego już nie ma z nami

I nigdy nie wróci.

Ni cienia nie rzuci. 

Albo drepcze w konsternacji i zamyśleniu 

I nagle siada, rozluźniona, w zrozumieniu 

Sensu odwiecznnego 

Lub miejsca n-tego

Może to instynkty, genowe zachowania 

Ważne dla stadnej hierarchii czy polowania 

A dla nas to stacja 

"nadinterpretacja"...

 

Szkoda, że nie można spytać psa, czy dostrzega 

W upierdliwym sąsiedzie piekielnego zbiega 

Albo kota zagadnąć, co ogonem macha

Czy poznał rozwiązanie problemu Goldbacha... 

 

 

(znaczy ANDO w bibliotece 

Gładzi piękną kiecę) 

 

(poszło to szybko, również dzięki Mr.Marasowi:

"Na potęgę podwójnego klika! Marasie, przybywaj!" 

Zimowa melodia 

Spadających płatków brzmi 

Marszczy jedwab dnia

 

 

(zgarnia klika Zimowa Sara

 może będzie w bibliotece zara) 

 

          Dzień piąty 

... miała babcia kurkę

Kurkę złotopiórkę 

Wesołą kokoszkę 

Zwariowaną troszkę 

Kiedyś jej ta kurka 

Uciekła z podwórka... 

       

           Dzień piąty 

... Miała babcia kurkę 

Kurkę złotopiórkę 

Wesołą kokoszkę 

Zwariowaną troszkę 

Kiedyś jej ta kurka 

Uciekła z podwórka... 

 

          Dzień piąty 

... Miała babcia kurkę 

Kurkę złotopiórkę 

Wesołą kokoszkę 

Zwariowaną troszkę 

Kiedyś jej ta kurka 

Uciekła z podwórka... 

 

          Dzień piąty 

... Miała babcia kurkę 

Kurkę złotopiórkę 

Wesołą kokoszkę 

Zwariowaną troszkę 

Kiedyś jej ta kurka 

Uciekła z podwórka... 

 

 

(użytkownicy chcą podkreślić, że zapętlony sample nie jest ich, tylko Tuwima :-) 

Ale kliki wędrują gdzie trzeba) 

Ze łba mię wyjszło: Minuskuła – Jeśli to czytasz, wyciągnij nas z pętli czasowej

 

Niniejszy komentarz, wszystkie występujące w nim postacie i wydarzenia są fikcyjne. Żadne zwierzęta nie ucierpiały podczas tworzenia tego komentarza. Maras jest piękny i dobry. Metro Goldwyn Mayers. Wraa.

Rytmatysto, oto jeden z punktów zasad nominowania do Biblioteki:

3. Nominować mogą tylko te osoby, które spełniają następujące warunki: posiadają co najmniej trzymiesięczny staż na portalu oraz nie mniej niż pięćdziesiąt skomentowanych tekstów.

Bądź uprzejmy przeczytać pierwszy komentarz tego wątku.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Użytkownicy przepraszają za poślizg oraz za brak rymów – miniony weekend był wyjątkowo antyrymny. 

Już nadrabiamy. 

ŻONGLER – Pod psie kły 

STN – Suma wad i zalet

PIELGRZYM – Muza

AQQ – Woda

TSOLE – Kot Schrodingera 

 

Wszystko kliknięte. 

 

MINUSKUŁA – Jeśli to czytasz, wyciągnij nas z pętli czasowej:

W bibliotece. 

 

EDIT:

A niech tam... 

 

Kronosowo pożarty przez toksyczną metaforę 

Pędzę w dół wciąż trzymając owłosionych słów amforę 

Kociej sierści nawilgłej od północy drzewa wisielców 

Mdły ciężarem nieistnienia paraboli zwycięzców 

 

Zmilkną mnie tam, zmiażdżą i zgną proformy rzeźb piaskowych

Prześmierdną jelita szepczących woali duchowych 

Zapętlą w otchłani wody Manitou absolutu 

Na dnie ryftu pies poszarpie kłem kolczastego drutu

 

I wychnę, by światło odcedzić i spłynąć po cieniach 

Nadać sens literom zględzonym w przegniłych zieleniach 

By w pudle umysłu ciąć superpozycję herezji 

Zelżyć lgnienie słów do alfy i omegi poezji

wilk-zimowy – Dziesięć tysięcy pokoleń

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Kiedyś byliśmy królami

Władcami przestrzeni, którą w pełnym biegu pozostawialiśmy z tyłu 

Rozmawialiśmy z bogami 

Prosząc, by słońce nam nie gasło w milionach kropel deszczowego pyłu 

Pożądaliśmy płomiennie 

I tylko noc, niebo i księżyc cieniem kreśliły granice kochania 

Walczyliśmy, ginąc dzielnie 

Gdy trzeba, poświęcając ciała w równowadze życia i umierania 

 

Tysiące pokoleń potem

Jesteśmy już tylko mięsem w służbie chorych pragnień pana zamętu 

Na zdjęciach leżąc pokotem 

W brudzie bud gnijąc, lub sterylnie zdychając w laboratoriach postępu

Strażnicy gdzieś zaginęli 

Nikt nie połamie klatek ani nie pomści tych, co umarli daremnie 

Bogowie nam oniemieli 

Nasz czas minął, jest tylko śmierć w imię tego, co rządzi światem nikczemnie 

 

(znaczy:

W bibliotece Stn z Wilkiem 

Grzeją już miejca tyłkiem) 

 

Jesteśmy nosiciele 

Czarni nosiciele 

Cepelii szerzyciele! 

 

Skażeni jednością 

Aróżnorodnością

Ś. osobowością! 

 

Remonty robimy 

Sąsiadów budzimy 

Elę poszerzymy! 

 

A kiedy dzień nadchodzi (dzień nadchodzi) 

Zarażać się wychodzi (się wychodzi) 

A nasze czarne serca (czarne serca) 

Biją nam radośnie – bum tarara bum! 

 

 

 

(Znaczy Marianna to biblioteczna panna) 

ANDO Trainland

Przynoszę radość :)

Tysiące zwrotnic 

Setki rozjazdów 

Stukot kół usypia fałszywą monotonią

Bezpieczny w przedziale 

Zamykam oczy 

Bo wybór trasy nie zależy ode mnie 

Nawet nie od maszynisty

Trasa dawno wytyczona

A stacja końcowa znana 

Mógłbym mieszkać w smutnej bezcelowości 

Jak kobieta z dzieckiem na dworcu

Albo stanąć przed ślepiami pociągu

W miałkim, jednorazowym dramacie 

Wolę przymykać oczy w pustym przedziale 

Czekać, aż pociąg skończy bieg

 

(znaczy:

Jeszcze jednego klika na ANDO dajcie, bo "Stacyjkowo" 

Do biblioteki powinno trafić musowo!) 

Jest kraj, gdzie Wisła kręto i szeroko wody w morze wlewa 

Gdzie najgodniej jesienny, szeleszczący płaszcz wdziewają drzewa

By zrzucić go dla zimowych kożuchów puszyście się skrzących 

Nad setkami jezior jak naziemne konstelacje błyszczących 

 

I choć ziemia piaskiem tu biedna, ludzie odwagą bogaci 

Dla paru groszy handlować z samym diabłem im się opłaci 

Mamona nie śmierdzi, nawet gdy w kuprze gęsinym wyrośnie 

A że diabeł i tak cię wycycka... Cóż, grunt, że jest radośnie! 

 

(znaczy:

MarBac kaszebszczi 

Klika popieszczi) 

Biega, krzyczy pan Czasowy:

 

"Świat się zrobił kolażowy! 

Rzeczywistość niestabilna 

Niczym akwarela płynna! 

Wszystko zmienne się wydaje

Wzrok mi idiotyzmy baje! 

Czym oszalał? Um postradał? 

Lubo szyję pod cios nadał

Kosy śmierci i gnać trzeba 

By nie spóźnić się do Nieba... 

Spóźnić! Zły Wihajstermajstrze 

Jak cię dorwę, uszu najtrzę, 

Boś się czasem chciał zabawić!

Zegar – bubel masz naprawić! 

Nie Kostuchy to-to sprawka,

Temporalna to głupawka!

 

 

(znaczy:

zegar tyka 

czas na klika

Fladrif Czasowy 

na bibliotekę niemal gotowy) 

 

Proszę państwa, oto kicia.

Kicia w pudle siedzi dzisiaj. 

Trochę martwa, trochę żywa 

Albo tylko odpoczywa

 

Dopóki wieczka nie otworzymy 

Superpozycję kici robimy 

Że niby miauczy? Na wąs Diraca! 

Metodologia nie warta kłaka! 

 

 

(znaczy nasz drogi Tsoke

Już w bibliotece wyprawia swawole) 

Super wierszyk, mogę go wkleić jako komentarz?

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Możesz.

Przynoszę radość :)

Fizyk kliknięty, Bronchospazm toże 

Xamislaw nawet dwa razy klik wziął 

Z wierszykiem jednak już będzie gorzej 

Sobotnich zajęć huragan nas zgiął

 

Trzech tekstów przeczytać nie daliśmy rady 

Ni rymów ułożyć, co z treścią za pan brat 

Za oknem i w duszy mrok, wiatr i opady 

Tarnina ma rację – jesienią powstał świat. 

Wiktor Orłowski – Czy koty też płaczą?

Wiktor Orłowski Czy koty też płaczą? – https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23215

Fizyk111 – Psie ziele

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23210#koniec

Nir – Sprawa życia i śmierci

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23220#koniec 

Wiktor Orłowski: Czy koty też płaczą?

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23215

 

Edit:

 

Nir: Sprawy życia i śmierci

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23220

Weryfikacja.

Kliknięte.

Na melodię "Rozszumiały się wierzy płaczące":

 

Rozklikali się użytkownicy 

Roześmiali się autorzy w głos 

Z poczekalni śmierdzącej piwnicy 

W bibliotece odmieniać będą los

 

Klikajcie więcej tam

Niech twórcy wiedzą że 

Literatury łan

Już w bibliotece złoci się 

Do tańca grają nam

Zaimki, stylu zgrzyt 

Powtórzeń cały kram 

Ale babole to nie wstyd 

 

Czy to noc, czy południa spiekota 

Wciąż klawiatur miarowy słychać stuk

Tak pracuje pisarska wspólnota 

Dzieła swe w biblioteczny sadząc grunt

 

 

(znaczy:

Fladrif w bibliotece, reszcie jeszcze kliczków brakuje. Do roboty!) 

 

 

Zaprawdę powiadam Wam:

Szukajcie, a znajdziecie. 

Klikajcie, a i Was klikną. 

Prędzej jednorożec przejdzie przez horyzont zdarzeń, niźli grafoman dostanie się do Królestwa Bibliotecznego! 

 

(czyli:

Kliczki małe dwa - 

Ninedin i Ce eM

A dla Marasa

Póki co jest jeden 

Ale nie jest źle - 

Wszystko zaraz zmieni się)

AQQ, Woda

mr.maras – Własnymi drogami

 

AQQ, Woda

 

Weryfikacja...

Kliknąwszy. Woda wylała się do Biblioteki.

Świat skrojony według potrzeb 

Pozszywany dla wygody 

Możesz mieć co tylko zechcesz 

Czy kotopies hybrydowy 

Czy garnitur eklektyczny

Bez wysiłku, bez zachodu 

Wprost spod igły robokrawca 

Nie ma już za grosz powodu 

Żeby mózg wysiłkiem brukać 

By choć trochę się rozwijać 

Doskonałość nie jest celem 

Gdy wygoda spryt zabija 

Rynek stworzy ci potrzeby 

Płacisz – wnet je zaspokoi 

Lepiej czcij umysłu marazm 

I konsumuj świat do woli 

 

Znaczy:

Bronchospazm w bibliotece, Bułeczkowy Potwór zjadł kolejnego klika 

Pieśń SaryWinter

Plącze Wszechświata nić

Sypie śnieg wiśni

 

(a Użytkownicy nie znają się na haiku. To inaczej:) 

 

Przyszedł Kliczko 

Palnął w liczko 

W bibliotece Sara leży 

Tam jej miejsce się należy

 

Czy samochody śnią o spalinowych owcach? 

Czarodzieja trzeba, by prąd życia w nich płynął? 

Może wystarczy spojrzeć na nie okiem chłopca 

W szkiełko nie uzbrojonym, lecz w sercu z benzyną? 

 

Może błyszczeć księżycem na mokrej ulicy 

Lub kuleć zbity życiem jak pijak z wrzodami 

Jak kot mruczeć, kaszleć złym oddechem gruźlicy 

Brzmieć jak bóg gromów co płucze gardło gwoździami

 

Znosi rozchlapane mleko na tapicerce 

Nauki, gdy męczyliśmy sprzęgło torturami 

Na tylnym siedzeniu pot i pospieszne ręce 

Gdy mokrym lusterkom odbijało się nami

 

Głupie rajdy do świateł, złość, w koło kopniaki

Bo zużyty mechanizm każdym trybem dyszy 

Ciche stłuczki starczej dłoni – spryt już nie taki 

Lub syreny giętych blach, które Bóg usłyszy

 

Frustracja tłoku, czysty śmiech pustej przestrzeni 

Sukcesy i porażki, gesty, słowa, czyny... 

Magia zbędna, by duszę z maszyną ożenić 

Auto napełniają twe życia okruszyny

 

 

Uff.. Użytkownicy mieli problemy sprzętowe, nie mogli się przelogować, ani przeczytać tekstu o Popielu, by ułożyć odpowiednią rymowankę, więc musi pozostać rymowanka samochodowa, choć "Pan Samochodzik..." już dawno w bibliotece. 

Ale Filip również kliknięty. 

 

PożeraczBułek: Pies jej mordę lizał

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23214

miency – Rojsty

tsole – Czas utracony

Tsole – Czas utracony

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23253

Facies_Hippocratica: Czy leci z nami lekarz?

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23082

Monique.M:

Krótka historia o przyjaźni

Ohouapss – Dobranoc, Krzysiu

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23237

Nikolzollern, Szaber sakralny

PożeraczBułek – Pies jej mordę lizał

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23214#koniec 

Weryfikacja.

Kliknięte.

Tsole – Czas utracony

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Melduję, że wszystko należycie kliknięte. 

Obydwa teksty Tsole poszły do biblioteki (co raczej oczywiste) 

Miency ma dwa kliki na razie. 

Nie ma mocnych na utopca 

Nie ma silnych na wodnika 

Choć postura ledwie chłopca 

Każdy śmiałek pędem zmyka 

 

Chociaż skapiec się nie sroży

Ryb nie płoszy, wód nie psuje 

Bab po chatach nie barłoży 

Każdy na niego poluje 

 

Różne sobie rzeczy roją 

Ludzie we łbach mrokiem ciasnych 

Pewnie się brzydoty boją 

Mimo ohydztw setek własnych 

 

Lecz gdy skapca czas nadejdzie 

I sto wrażych kos go zmoże 

Dobra dusza wnet przybędzie 

Utopcowi dopomoże

 

(znaczy:

trzeciego klika Miency już łyka) 

 

Oto wypłynął Miency na bibliotecznego przestwór oceanu. 

Bajecznie upiorny tekst

Za lekkość, odrobinę przekory, problemy za innego punktu widzenia i to że całość była na tyle zabawna, ze przeczytałem choć nie lubię Halloween 

W świecie utkanym z mroku 

Bądźmy źródłem ciepła

W mieście nieruchomego mrozu 

Tańczącym promieniem światła 

 

Gdy śmierć zastąpiła nadzieję 

Podczas zabawy w chowanego 

Śpieszmy nadawać pozór sensu 

Tym, co tak szybko odchodzą 

 

(znaczy:

Jagiellon ma klika, choć w bibliotece jeszcze nie znika)

 

(double znaczy:

Biblioteczny wierszoklecki chochlik is back)

Katia72, Kamień w kształcie lwa

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ajzan, O tym, jak Loki stracił but

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Żongler, "Gwiazd wieczny ogień" https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23329

Tsole – Arka Noego

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Tsole kliknięty i w bibliotece (to ci nowość :-)) 

A Bailouta zbyt często tu nie widujemy, więc cieszymy się tym bardziej :-) 

Zwracam się z uprzejmą prośbą o kliknięcie w moim imieniu następującego opowiadania:

rrybak:

Carski wagon

 

Jednocześnie proszę o jak najszybsze rozpatrzenie mojego wniosku, zanim ubiegnie mnie (znowu!) “nieuczciwa konkurencja” dysponująca klikiem bezpośrednim. :)

Samozwańczy Lotny Dyżurny-Partyzant

Arya 

Rrybak

Asylym 

Irka 

 

Zweryfikowane i kliknięte.

(na razie bez wierszyków – Użytkownicy cierpią na niedowład pomyślunku) 

Natenczas kliknąwszy Żongler i Realuca. 

Rybak... Ups, sorki, Rrybak dostał tyle klików, że padł w bibliotece. 

 

Żongler i Werwena w bibliotece, Rytmatysta ma na razie trzy Kliczki. 

Dalej, głosować na Rytma! Nie można pozwolić kobiecemu kontyngentowi zdobyć zbyt dużej przewagi w bibliotece! 

Piotr i Corinn zdobyli kliki. 

Corinnowi brakuje jednego do biblioteki. Głosować, głosować! 

Katia72, Ocalić Karattu

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

p.dolhain – Fatalny grafik

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23369

 

Edytka:

Filip – Faceci w jaskrawej czerwieni

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23365

 

I jeszcze jedna Edytka:

NearDeath – Po drugiej stronie lady

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23378#koniec

 

Edytka numer trzy:

Hazel Nuts – Upadek

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23235

 

Edytka numer cztery:

ANDO – Tak się tylko wydaje

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23367

Coś tam wcześniej jeszcze zostało.

Wiedziałem, że coś za szybko poszło.

Leon Luppe – Imię dla kundla

Łosiot – Duduś i Pancerny Rycerz

Katia72, Ocalić Karattu

Anelis – Morski rubin

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23339#koniec

Belhaj, „Peregrynacje Pyteasza z Massali”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23315

p.dolhain – Fatalny grafik

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23369

 

Edytka:

Filip – Faceci w jaskrawej czerwieni

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23365

 

I jeszcze jedna Edytka:

NearDeath – Po drugiej stronie lady

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23378#koniec

 

Edytka numer trzy:

Hazel Nuts – Upadek

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23235

 

Edytka numer cztery:

ANDO – Tak się tylko wydaje

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23367

Weryfikacja.

Kliknięte.

Proszę raz klik w Matka Chrzestna, Człowiek

Ja pierniczę! Mogę sam sobie kliknąć! 

 

Zatem:

Thargone kliknięty. 

Wilk już hasa w Tarninie. Ekhm, to jest, chciałem powiedzieć, Wilk i Tarnina hasają już w bibliotece. 

Thargone znów kliknięty :-) 

Kopalny szort Marcina Roberta dostał klika. Cztery już ma. 

Oba konkurencyjne Widary milcząco mszczą się w bibliotece. 

Z tym, że jeszcze się nie mszczą.

Babska logika rządzi!

Okej, już się zemściły. 

Sorki, zawiodła mnie matematyka. Wynik skomplikowanych obliczeń (dwa razy dwa) wyszedł mi dwa. 

Kundel Luppe dostał klika (ma dwa, głosować, głosować!) 

Rybak już łowi narwale w bibliotece. 

Sonata przytula klika. Cztery ma, jeszcze jeden i biblioteka będzie! 

Fizyk naskarżył na Filipa, Filip zatem dostał klika. Ma już trzy, więc skarżcie dalej! 

Widar mści się mrocznym, cichym klikiem. Trzy już ma. Grrrrrr... 

Zemsta MrBrightsida już w bibliotece. 

"Prawie smoki" prawie w bibliotece, dwóch klików brakuje :-) 

Ja betuję, ależ się nazbierało. 

No to podsumowowywawszy:

Łosiot – Kiedyś to były święta – w bibliotece

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23495

 

Thomasward – Opiwiem wami o Tanahorze, Lordzie Otchłani – jeden kliczek

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23487

 

ANDO – Prawie smoki – w bibliotece 

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23488

 

Maciekzołnowski – Szxzęscie obojga, czyli krótka historia siostry Ludmiły – trzy kliki 

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23462

 

Tsole – Przewrót – trzy kliki 

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23498#koniec

 

Airo – Kłamstwa kreteńskie – jeden klik 

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23504#koniec

 

Cichy0 – Musi się zakończyć – dwa kliki 

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23493

 

Dobry wieczór, poproszę:

gravel: W oku patrzącego 

Drakaina – Gwiazdka z nieba

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23511

gravel: – W oku patrzącego

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23499

gravel – W oku patrzącego

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23499

NearDeath, “Oddech na karku”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23503

Tsole, “Przewrót”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23498

fizyk111 – Co chciałbyś zmienić?

Airo – Kłamstwa Kreteńskie

Airo – Kłamstwa Kreteńskie

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23504#koniec

 

Filip – Et in terra pax

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23506

 

Edytka:

Arnubis – Jólakötturinn

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23512

 

Kolejna Edytka:

Anonim – Tańczące w słońcu sosny

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23508

Fizyk111 – Co chciałbyś zmienić?

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23496

Ajzan – [MIĘDZY PIEŚNIAMI] ŚWIĄTECZNA BAJKA

Anonim Tańczące w słońcu sosny

Weryfikacja.

Kliknięte.

Arnubis, Jólakötturinn

Używanie poprawnej polszczyzny jest bardzo seksowne

Sonata, Zespół torrenta. https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23016

NearDeath – Po drugiej stronie lady https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23378

Gwiazdka z nieba za klimat z dzieciństwa górnego i chmurnego w PRL przeżytego 

Gwiazdka z nieba za klimat z dzieciństwa górnego i chmurnego w PRL przeżytego 

 

Katia72, “świąteczne hikikkomori”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23517

 

Drakaina, “Gwiazdka z nieba”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23511

 

Ajzan, “(Między pieśniami) Świąteczne bajka”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23511

 

Weryfikacja...

Kliknąwszy.

Drakaina powędrowała do Biblioteki. 

Asylum, dałaś dwa razy link do Drakainy.

Katię zaraz klikną koledzy.

A Ty zerknij na numerki w linkach.

I nie kłóć się z nami. ;-p

Nie twierdzimy, że chciałaś dwa razy zagłosować na Drakainę albo coś. Tylko że przez pomyłkę wstawiłaś link do Drakainy zamiast do Ajzan. Tu, w tym wątku, kilka komentarzy wyżej.

Chalbarczyk, Matka

Katia, Świąteczne hikikomori https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23517 Sorka, jak link sie nieuaktywni, ale te cholerstwa są oporne, jak się stuka z telefonu.

Arnubis, Jólakötturinn

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Katia72, Krondus

Wiktor Orłowski – Folwark Świąteczny https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23541

Arnubis, Jólakötturinn

Finkla – Piękna jak las

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23534

Katia72, Krondus

Wiktor Orłowski – Folwark Świąteczny https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23541

Wiktor Orłowski – Folwark Świąteczny

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23541

chalbarczyk – Boża ekonomia 

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23542

Wiktor Orłowski – Folwark świąteczny

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23541

Weryfikacja.

Kliknięte.

Wicked, “Czerwień”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23544

 

Rrybak, “Opowieści starego Nawigatora: Skowronki i sowy z Keplera 78b – resurrection”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23548

 

Blue_Ice, “Hvitur”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23556

 

thomasward, “Obserwator”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23532

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum:

Świąteczna kartka

 

Cichy0 – Musi się zakończyć

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23493#koniec 

 

Ajzan – [Między pieśniami] Świąteczna bajka

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23450#koniec 

 

Wicked, “Czerwień”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23544

 

Rrybak, “Opowieści starego Nawigatora: Skowronki i sowy z Keplera 78b – resurrection”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23548

 

Blue_Ice, “Hvitur”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23556

 

thomasward, “Obserwator”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23532

 

Wicked, “Czerwień”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23544

 

Irka_Luz:

Podzielmy się opłatkiem

 

Weryfikacja...

Cichy0 już się dostał do biblioteki. Do “Czerwieni” zaraz zawołam kumpli do pomocy. Resztę kliknąwszy.

Irka_Luz, Podzielmy się opłatkiem

Używanie poprawnej polszczyzny jest bardzo seksowne

Irka_Luz – Podzielmy się opłatkiem https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23565

Irka_Luz – Podzielmy się opłatkiem

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Tsole, Puzzle

Koniec przerwy świątecznej, czas oddać głosy :)

Irka_Luz, Podzielmy się opłatkiem

Monique.M – Świąteczny gnom

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23543

MaSkrol:

Dziś ja będę twoim odbiciem

hamburgerek_aga – Siódme święta Karolinki

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23518

Edytka:

MaSkrol – Dziś ja będę twoim odbiciem

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23536

Irka_Luz – Podzielmy się opłatkiem https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23565

Issander, „Pinion”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23567

MaScrol, “Dziś ja będę twoim odbiciem”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23536

Irka_Luz – Podzielmy się opłatkiem

Issander – Pinion

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23567

Edytka:

Sy – Krampusnacht

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23550

Kolejna Edytka:

Asylum – Świąteczna kartka

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23547

Monique M – Świąteczny gnom

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23543

Mersayake – Ostatnie Święta na planecie Aplokka

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23552#koniec

Asylum – Świąteczna kartka

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23547

Tsole – Puzzle

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23579

Tsole, Puzzle

Weryfikacja.

Kliknięte.

Issander, Pinion

Używanie poprawnej polszczyzny jest bardzo seksowne

sy – Krampusnacht

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Ten ostatni raz w tym roku – poklikajmy :)

Issander, Pinion

Issander – Napisane na klawiaturze ekranowej

Nikolzolloren, „Burzyć – nie budować”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23457

Issander – Napisane na klawiaturze ekranowej

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23587

Anonim, Czorty we mgle ukryte

Anonim – Czorty we mgle ukryte

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23573

Mersayake – Ostatnie Święta na planecie Aplokka

Sprawa M. – MPJ 78

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23522 

Issander, “Napisane na klawiaturze ekranowej”

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/23587

sy – Krampusnacht

Weryfikacja.

Kliknięte.

Świąteczny gnom za idealny klimat świątecznej bajki 

 

Moniqe już w bibliotece. 

Moniqe – link do tekstu Blue_Ice nie działa, a ja ni cholery nie mogę znaleźć go na piechotę. Dodam klika gdy go znajdę, ewentualnie gdy poprawisz link. 

Dzięki! 

Zupełnie nie mam pojęcia, dlaczego nie mogłem bez linka namierzyć tekstu Blue_Ice. Jak byk sterczy na pierwszej stronie poczekalni :-) 

Tak czy owak, Hvitur kliknięty. 

Wieloryby mają trzeciego klika. 

Wieloryby już prawie dopełzły na brzuszkach, poprzez błota i piaski, do biblioteki. Tylko jednego kliczka brakuje. 

Oppy też powoli tam zmierza, chyba, że jakaś burza piaskowa go dopanie po drodze. 

Chrościsko, I’ll be seeing you, Oppy

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Oppy i Hvitur, ramię w ramię, do Valha... to jest, do biblioteki kroczą. Po jednym kliku i zostało. 

Agroeling pożeglował do Biblioteki okrętem Luny. 

Ohouapass tez w bibliotece, ale prędkość miał zdecydowanie podświetlną. 

Wicked gna szybko jak myśl, mocą Umysłu Jedności. Dziś opublikowane i już trzy kliki! 

Fantazopolis kliknięte. Trzy ma kliki. 

Hvitur już w Valhallotece, świątecznemu Lokiemu brakuje jednego klika :-) 

Anonim – Fantazopolis

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Soku1403 Korytarze

Przynoszę radość :)

Anonim – Fantazopolis

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Hak z Corintu pozostawił Fantazopolis za rufą i pożeglował na szerokie wody Biblioteki. 

Soku dopiero zaczął podróż i błąka się po magicznych korytarzach, dzierżąc na razie jeden kliczek. 

Karolinka na dobre odeszła do Biblioteki (ale może wróci na następne Święta, kto wie?) 

Boża Ekonomia oraz Oddech na karku kliknięte. 

Chalbarczyk i jego Boża ekonomia dziarsko zdążają do stajenki, to jest Biblioteki, trzy kliki posiadając. 

Przepowiednia w Bibliotece. 

Na Pokój na Ziemi trzeba będzie jeszcze poczekać. Dwa kliki dopiero ma. 

Anonim:

Kastor i Polluks

Samozwańczy Lotny Dyżurny-Partyzant

Kastor i Polluks wspięli się już na Bibliotekę. 

Iskry Niewiary są w drodze na szczyt, na razie założyły drugą bazę. 

"Kosmitów mam w nosie" czyli pozaziemska ekipa sprzątająca dorobiła się pierwszej bańki. To jest, pierwszego klika. 

Anonim, Dach świata

Używanie poprawnej polszczyzny jest bardzo seksowne

Nowa Fantastyka