Czasopisma

Dodaj recenzję

Nowa Fantastyka 08/19

Michał Protasiuk

PROJEKT PROGNOSKOP

 

Prognozowanie to trudna sprawa, zwłaszcza kiedy dotyczy przyszłości – powiedział przed laty Niels Bohr. Pisarze SF wydają się do tego stworzeni, ale czy radzą sobie lepiej niż ogół społeczeństwa?

 

Witold Vargas

SŁOWIAŃSKI HUMAN TORCH I JEGO OGNISTA DRUŻYNA

 

Uniwersum Marvela roi się od nadpobudliwców, którym aż się ręce palą, by zwalczać zło. Dwie postacie mają ten „zapał” namacalny. Jedna z nich to Ludzka Pochodnia, a druga… nasz słowiański Swaróg!

 

Piotr Gociek

DNI CUDÓW PIERWSZYCH

 

John W. Campbell przejął stery magazynu „Astounding” w roku 1937. Debiutowali lub rozwijali się u niego tacy autorzy jak Heinlein, Asimov, Clarke, Sturgeon, Kuttner, van Vogt czy Sprague de Camp.

 

Ponadto w numerze:

– wywiad z Ianem Stewartem;

– mikropowieść Orsona Scotta Carda z uniwersum "Gry Endera";

– opowiadania m.in. Marcina Podlewskiego;

– kolejne przygody Lila i Puta;

– felietony, recenzje i inne stałe atrakcje.

Komentarze

obserwuj

Poprzedni numer dostałem koło piątego lipca, a ten już mam w swoich rękach. Poczta jest nieprzewidywalna :)

U mnie było tak samo, widać coś tak trywialnego jak terminy nie dotyczy naszej poczty :D 

Ani deszcz, ani śnieg nie zatrzymają tych dzielnych posłańców, ale lepiej nie pytaj o psy i panią Cake :)

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

U mnie lekki poślizg, ale trzeba przyznać, ze tym razem data nadania z większym wyprzedzeniem niż wcześniej :) 

Eee, tam, ja kupiłam w Carrefourze :) Przy okazji apel do autorów wszelkiej maści – nie używajcie terminów technicznych, jeśli nie wiecie, co znaczą. Zawsze może się trafić taki szajbus, który będzie wiedział, co to jest logika modalna, i wyładowanie elektryczne w atmosferze trafi zawieszenie niewiary.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Tym razem zacznę od opowiadań – dawno w NF nie było tak solidnego zestawu.

 

Opowiadania polskie:

 

“Dopóki oddycham, będę pił światło” – bardzo ciekawe. Niezłe sięgnięcie po temat gnozy, niezłe namieszanie w wątkach, niby coś wyjaśniające na końcu, a jednak zmuszające do myślenia, czy może prawda jest jednak inna. Komentarz do tego, czym właściwie jest dusza, czym ciało, czy cyfryzacja tworzy przeniesienie, czy może nową osobę. A może nakładkę, co może sugerować potrzeba używek u materialnych przebywających an stałe w VR.

 

“Złota” – zaczynało się słabo, już chciałem przerwać czytanie, ale rozkręciło się i generalnie jest dobre, a nawet w pewnym sensie udanie zapowiadające potencjalne problemy na przyszłosć. Taki bardzo udany recykling tematu z czasów początku rozpowszechniania sie internetu. Ówcześni twórcy co jakiś czas ruszali temat nawiazywania związków na odległość, teraz jak widać temat idzie w stronę zwiazków z AI.

 

“Gloria tenebris” – o, to jest dopiero ciekawa wizja. Swoja drogą widzę pewne nawiązania do “Głębi”, mieszkadła, swego rodzaju odpowiednik personali, Nuter-Natrium… Ciekawi mnie czy to tylko luźna zabawa w nazwami, czy faktyczne nawiązania do “mogłoby się tak dziać w przeszłości/przyszłości świata z Głębi”.

Podlewski stworzył skomplikowaną i mroczną wizję, a jednocześnie napisał to językiem popkulturowym. Mocne, dobre, ciekawe.

 

Zagranica:

 

“Renegat”– trochę się obawiałem, czy opowiadanie będzie czytelne dla kogoś, kto czytał tylko “Grę Endera”, bez kontynuacji, ale okazuje się, ze tekst sprawdzi się nawet dla osób, które w nawet i “Gry” nie czytało. Opowiadanie hipokryzji naszego gatunku. O tym, ze ludzie zawsze znajdą ścieżkę, zeby ominąć swoje przekonania i robić sobie dobrze.

Jest pewna luka logiczna (jak symbiont zaraził sie, skoro llopy unikały wszystkiego, co zwiazane z kotami), ale opowiadanie dobre i z przekazem.

Swoją drogą jak porównuje się poglądy O.S.Carda z tym, jak napisał Grę Endera i to opowiadanie, to wychodzi z tego, jak bardzo niestandardowy ma światopogląd, nieidący w jedną stronę, jak większości ludzi.

 

PUBLICYSTYKA

 

Orbitowski – ciekawie.

Watts – ciekawie. Choć drugi raz o filmie, chyba wolę jak pisze o nauce, ale to też wyszło wciągająco.

Kosik o tym, ze pisarstwo jest nieciekawe.

Starosta – temat pływajacych miast… Ciekawe, a nawet inspirujące i zachęcające do poszukania dodatkowych informacji. Dzięki!

Wywiad o Nauce Świata Dysku ciekawy.

 

Projekt Prognoskop… Najpierw trochę o przyglądaniu się umiejętności prognozowania przez osoby z różnych grup społecznych, a potem opis polskiego Projektu Prognoskop, który miał podobne cele. Pomysł bardzo ciekawy i chętnie bym przeczytał większe opracowanie – jeśli gdzieś jest dostępne, to szkoda, ze w artykule o tym nie wspomniano.

Mam jednak pewien problem ze spojrzeniem na tę inicjatywę… Bo jeżeli nie ma jakiś nieścisłości w opisie metodologii i zadanych pytań, to pytania te trochę mijają się z celem badania:

– Część pytań dotyczyła “prognozowania”… przeszłości. Skoro badanie było prowadzone w 2018, a jedno z pytań dotyczyło tego, czy do końca 2018 do sprzedaży detalicznej trafi sztuczne mięso, to cóż, Beyond Burgery były dostępne w jednej z sieci sklepowych w USA w 2016. Impossible Burger chyba nawet odrobinę wcześniej był dostępny w niektórych amerykańskich restauracjach (chociaż tu ok, restauracja to nie to samo co sklep).

– Cześć pytań, na co zwrócił uwagę również autor artykułu, była zgadywaniem, a nie prognozowaniem (wyjście z grupy konkretnej drużyny w czasie MŚ piłki nożnej, nominacje do Oscarów).

– Część jest dyskusyjna – tak jak w przypadku prognozowania kursu bitcoina. Raz, że brakło tu precyzji (kurs na konkretny dzień mógłby być spowodowany np. chwilowym wahnięciem, jakie często się zdarzają w przypadku kryptowalut), dwa, że choćby nie wiem jak sceptyczne podejście do kryptowalut przyjąć, to czym innym jest prognozowanie dużego upadku “w ciągu kilku lat”, a czym innym "już lada chwila”.

W sumie pytanie odnośnie prawnych skutków molestowania robotów też dyskusyjne, bo pytanie czy chodziło o paragraf jasno mówiący o robotach, czy o zakaz prawny jako taki. Bo w tym ostatnim przypadku to w niektórych krajach arabskich temat “zgorszenia” i “niemoralności” mógłby zostać dopasowany z automatu.

No ale może formularz był jednak precyzyjniejszy niż skrót w artykule :-)

 

Polskie opowiadanie na wysokim poziomie (i trochę zbliżone tematycznie). Mirabell pochwaliłem już w jej temacie. “Złota”, ciekawe, nawet zaskakujące, choć nie wiem, co myśleć o mocno otwartym zakończeniu (ale chyba bardziej na plus niż na minus). “Gloria tenebris” też dobre, widać świetny warsztat, wizja świata bardzo mocna.

“Renegata” na razie odpuściłem. Nie czytałem nic Carda, początek opowiadania mnie nie zachęcił.

Będzie bardzo krótko, bo mam coraz poważniejsze opóźnienia w czytaniu i pisaniu…

Sierpniowy numer „Fantastyki” sponsoruje rzeczywistość wirtualna? Opowiadania polskie mniej lub bardziej krążą wokół tego tematu.

„Dopóki oddycham, będę pił światło” Justyny Lech (Mirabell) – trudne tematy podane w ładne opakowanie. Wiara, manipulacja, wolność, równość itd itp. No sporo tego. Ciekawe, choć jak dla mnie – opakowanie (patrz: scenografia) trochę przytłoczyło przekaz. Ciut za dużo upchnęłaś, droga Autorko, w jednak nie tak długi tekst.

Brawa za tytuł – świetny!!!

„Złota” Gabriela Matczaka – czy można zakochać się w SI? Było po wielekroć, ale czytało się bez bólu, choć i bez większych emocji.

„Gloria tenebris” Marcina Podlewskiego – przerażająca wizja bliskiej przyszłości. Przerażająca, bo zdaje się, że blisko jej do spełnienia. Ale alternatywa jest… równie przerażająca. Podobało mi się!

„Renegat” Orsona Scotta Carda – czyli powrót do przeszłości. To znaczy do Endera Wiggina, Mówcy Umarłych. W sumie prosta historia SF, zadająca nam już nie tak proste pytania. Mógłbym się do tego i owego przyczepić, ale ponieważ łykam takie oldskulowe historie bez popitki, powiem tylko – jak dla mnie więcej takich tekstów!

A co tam, panie, w publicystyce?

Artykułów jakoś mniej, zdaje się. Dość interesujący artykuł Protasiuka o prognozowaniu przyszłości. Właściwie nic nowego, już Lem wyśmiewał futurologów. Należy zdawać sobie sprawę z dwóch rzeczy: że prognozy robić warto i że one prawie nigdy się nie sprawdzają. Fajne przypomnienie J.W. Campbella, za to wywiad z Ianem Stewartem jakoś mi się nie spodobał (ale czemu?).

Watts odkrywa Amerykę, czyli stwierdza że Chińczycy są inni. Ano są, ale to zdaje się do nich należy przyszłość. Kołodziejczak wspomina Ojca redaktora, a Kosik lawiruje.

Ogólnie w sierpniu było całkiem dobrze, zdziwiły mnie tylko te Little Pony. No niby wiem, że gra, ale jednak…

Literówek – 17.

 

PS. Stopko Redakcyjna – czyli ja moim skrobaniem tak sobie z tobą tłituję? Prędkość transferu zabójcza :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Staruchu “My Little Pony” to już od pewnego czasu nic dziwnego. Ta seria to fenomen, bo oto serial i komiks co wyglądają jak coś wyłącznie dla najmłodszych… który cieszy się ogromną popularnością wśród dorosłych dzięki naprawdę rozbrajającemu humorowi, świetnym postacią i niekiedy fajnym historią :) Nie to, że uważam, że każdy powinien je zgłębić bo pewnie nie do każdego trafi ta forma, ale w gronach pop-kulturowych/fantasy bycie dorosłym fanem MLP to już od dawna nic “szokującego” więc artykuł o nich w NF wydaje się na miejscu 

Ok, nie znam się ;). Może to i ma jakąś głębię.

Ale żeby to dostrzec, trzeba zacząć. A forma kolorowych kucyków jednak trudna do przełknięcia…

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Tu własnie wykorzystali ten “punkt wyjścia” jako pole do ironii. Jest przesłodzone ale to “przesłodzenie” zamierzone i w pełni świadomości :)  Stworzyła ta sama autorka co serię “Atomówki” dodam na puentę (Lauren Faust) 

Jeśli dorośli ludzie mogą łapać pokemony…

Nowa Fantastyka