Profil użytkownika


komentarze: 644, w dziale opowiadań: 336, opowiadania: 249

Ostatnie sto komentarzy

Niemcy dziś 4:1 wygrają. 

Do czego to doszło, że grają najładniejszy futbol właśnie Niemcy…? 

"Angelologia" autorstwa Danielle Trussoni. Całkiem niezłe, a przeszło jakby bez echa. Czy anioły mogą być do szczętu złe? Tam się dowiesz:)

Jeśli wnikliwy czytelnik – za takiego Cię uważam, skoro zabrałaś się za recenzję – tylko tyle potrafi "wyciągnąć" z książki, to coś trzeba zmienić.

Skąd wiesz, ile serca autor włożył? Okładka przedstawia połowę historii…? Przez Wyręby przejeżdzam średnio raz w miesiącu:) fajnie tam, śiczne widoki! A recenzja Twoja jak po łebkach! Nie lubię takiego "ślizgania się". Za darmo tych wyróżnień wielu nie otrzymał. Pozdrawiam.

Tak mi się w oczy rzuciło, że dym w jedną stronę, a płaszcz w drugą zawiewa… przemyślane? Poza tym naprawdę fajne! Klimat i kolory mogą przypaść do gustu! Pozdrawiam

"Przy szabasowych świecach" to faktycznie kapitalna zabawa:) co do filmów, to mi się kojarzy jeszcze "Szymon Mag" 

Ja myślę, że sam Holokaust to temat nie z tej planety… Coś niewyobrażalnego i niespotykanego!!!:( I żaden gatunek literacki nie jest w stanie oddać ogromu rozpaczy i tragedii.

@Finkla – nie będę się wdawał w szczegóły, ale faszyzm opierał się właśnie na korporacjoniźmie. W dzisiejszych Chinach mamy ideologię socjalistyczną w której kapitalizm świetnie się czuję, więc…? To, co napisałem nie jest niemożliwe. Ale jeśli się chcesz spierać co do wizji historii alternatywnej, to… nie ze mną;) bo to spór całkowicie bezprzedmiotowy.Dziękuję za uwagi i pozdrawiam. Co do szumu… może to i naiwne, ale pamiętasz Kontakt?

Ufoludki polubiły redakcyjne piwo? Co Wy tam polewacie?!?:)

A może tak dałoby się przesunąć termin na… 2 stycznia? Sporo zajęć przy świętach!:)

A może po prostu daj sobie spokój z tą fantastyką na siłę i pisz to, co lubisz, tylko nie tutaj?:) "Normalnych" portali chyba nie brakuje?:) Pozdrawiam

@beryl – Ty, ja, Fasoletti i może jeszcze ze dwóch użytkowników jesteśmy tu najstarsi stażem, więc możemy sobie powiedzieć to, co myślimy. Redakcja Cię słusznie wyróżniła, bo faktycznie sporo tu działasz, ja nie – mam chociażby… czwórkę dzieci;)  Co do komplesów, to każdy zna swoje, nie powinienem wypominać.  Zakopujemy topór?   

@beryl – Ty jednak nie kultury potrzebujesz, tylko poklasku! Kompleksy jakieś…?!?

@koik80 – uff… Orkan skasował mój obelżywy komentarz:) może to znak, że powinienem przeprosić starszego stażem beryla…?Więc, berylu przepraszam. Zapewne należy Ci się bycie zielonym. W końcu mamy dowód, że ufoludki mają ten właśnie kolor:) Uznasz to za komplement…?:)

I po dupie jeszcze mamy go całować?

Janie Janku:) poruszyłeś kwestię, która nurtuje mnie od jakiegoś czasu, mianowicie: czy ta dzisiejsza młodzież, tak niby obeznana z "technologią", faktycznie jest gotowa się z nią zmierzyć? Piszesz, że masz dziecko. Ja też! I – o zgrozo – uczę dzieci:) i co zauważam? Że ten łatwy dostęp do technologii ją… ogłupia, otumania. Oczywiście uogólniam, są dzieciaki, które od małego wiedzą – albo ich rodzice - że warto się uczyć i to robią! Jak najbardziej jednak pasuje mi dzisiejsza młodzież do opowiadania Baciagulpiego:"Pompa numer sześć". To jakby proroctwo tego, co czeka naprawdę wielu. Obym się mylił:) Jak zwykle bardzo dobry tekst popełniłeś!

Nie widziałem, więc niech ktoś mi wytłumaczy tę jedną, dręczącą od początku wątpliwość: skoro ci z Kryptona byli tacy silni właśnie na Ziemi, to, jak słusznie zauważa Fas, skąd te nierówne bitki poza Ziemią? Pamiętam z którejś "starej" części, jak klon Supermana [ powołany do życia przez Lexa z włosa ] wbija go [ w zasadzie bezbronnego ] w powierzchnię Księżyca.  Czy to jakaś drobna niekonsekwencja w scenariuszu, czy czegoś nie rozumiem? Fas, trzeba to sprawdzić!?  

A ja jestem pod wrażeniem!:) pozytywnie zaskoczony i zbudowany tym, że są takie inicjatywy!:) Tak trzymać.

Zauważam z satysfakcją, że w loży zasiadają czytelnicy o odmiennych gustach. I bardzo dobrze!:)

Dobry tekst, tylko… tytuł jakoś wypaczył mi lekturę.

RPA wypłynęło na fali genialnego Dystryktu, a nasza fantastyka została wyniesiona na barkach "kolosa" Lema:) czasem jedno dzieło lub jeden twórca potrafi zmienić "rzeczywistość". Tak to już jest i mnie nawet przestaje – po Neo - dziwić:) Jak dla mnie tekst nr 1 w tej edycji! Ende

@Ceterari – fajnie to ująłeś:) ja na ten przykład, swego czasu, wstawalem nawet koło czwartej/piątej:)  teraz dzieciaki mi na nic nie pozwalają, więc poprawiam stare teksty. Lubiłem pisać przy dobrej whisky… eh… nostalgia mnie ogarnia:)   

Jak można pokonać pół schodka? Są schody i… schodki, ale dzielić je jeszcze na połowę? Dobra, miał ten plecak odrzutowy od jakiegoś czasu i nie korciło go, aby udać się do tej mitycznej krainy? Wpada na ten pomysł dopiero,kiedy ma przesrane? Dla mnie to naciągane. Poza tym nie w moim klimacie, co nie znaczy, że złe. Pozdrawiam:)

Chodzii o Wrocław czy Poznań? Bo i tu i tu jest Ostrów Tumski. A Andrzej Opaliński był marszałkiem wielkim koronnym, więc akcja tekstu to jakoś połowa druga XVI wieku… Ja bym to kupił, gdyby to był fragment większego opowiadania.  

A ja uważam, że to dobrze, że pisze. I niech pisze. I niech więcej ludzi pisze, bo dzięki temu dowiedzą się od kogoś bardziej oczytanego, że ściany nie "obtaczają" i jeszcze wiele innych, ciekawych i poprawnych słów z naszej szacownej polszczyzny hej!:)

StarTrek: Pierwszy kontakt – genialny film!:)

Fantastyka zawsze będzie ideologiczna i polityczna, tak mi się zdaje jakoś. Bo tworząc jakikolwiek świat musimy go na czymś oprzeć. Ja bym się tego zaangażowania znowu tak nie obawiał, no bo w końcu dlaczego? Byleby tylko było przemyślane i "racjonalne":) 

A w znanym dyskoncie, w którym nie można płacić kartą, są książki T. Canavan [ mam nadzieję, że to nie kryptoreklama:)] za mniej niż 8 zeta! Więcej kosztują papierosy:) 

@fromeliusz – ktoś stwierdził, że zostajemy wrzuceni w to cholerne życie chorymi i każe się nam samym wyleczyć… jakos tak to leciało. Co do niesmiertelności… oby:) polecam lekturę Werbera "Tanatonauci".

Zawsze jest ten pierwszy raz… ale zdecydowanie lepiej/przyjemniej jest zrobić z dziewczyną to, co wszyscy mają na myśli;) a krew… cóż, za pierwszym razem przeważnie też bywa heheh:) Więc podejrzewam, że te siedem cali to… Twój instrument [ w indoeuropejskiej normie;) ]… nóż był do krojenia bułeczki:)

Mi też mc zrecenzował coś nie z portalu, więc czasami sprawa bywa nie do końca sztywna regulaminowo. I fajno.  

Chciałem tylko zaznaczyć, że jesteśmy odważnym narodem – nie jedynym, ale jednak – i żadnym 300 kłaniać się nie musimy! Mamy swoich"'Termopil" więcej i jestem dumny, że nasi przodkowie stawiali czoła agresorom. Wolę nie myśleć, co by było teraz… oczywiście, lepiej żeby nigdy więcej, ale…

Gdyby nie podjęto walki – generalnie o narodzie myślę – dziś pewnie uważanoby to pokolenie za tchórzy i kolaborantów. Więc i tak źle i tak niedobrze. Polacy pokazali ducha i mamy się na czym wzorować [ w razie potrzeby oczywiście ]. 

Ale założenie działalności gospodarczej nie jest wcale takie trudne:) regon i całą resztę można już mieć złatwioną już po paru dniach. Nie wiem, jak to w WB, ale ponoć tam jeszcze łatwiej z zakładaniem działalności…? A myślę, że wydawnictwo NF to już dawno powinno być!!! 

Od jednego wściekłego psa zawsze lepsze dwa wściekłe psy albo jeszcze więcej:) ale  wtedy lepiej żadnych kobiet!

@fromeliusz Podobno próżno szukać ateistów w okopach! – Sporo w tym prawdy, ale samego Boga pewnie niewiele to obchodzi. Nie ingeruje przecież w naszą brutalność. Co do mojej tezy… nie chce mi się szukać dosłownych cyatatów, że: Bóg zstąpił z Niebios i zamieszkał w ludzkich sercach… – Czy to nie jest symptomatyczne? A tak w ogóle to dzięki za uwagi i głos. Cieszy mnie to. Pozdrawiam i szanuję Twoje uwagi.

Wystarczyły mi trailery i streszczenie scenariusza:) ale to oczywiście moja opinia. Też się lubię bawić heheh:) 

Po co del Toro był ten Pacific Rim…? Czy to jakaś taka słonność wrodzona do zabawy u dużych chłopców?

Mike Carey mi się jakoś tak skojarzył:) ale to pewnie dobrze. Zgrzyta mi tylko pewna kwestia natury technicznej, bo zgonów średnio na dobę sporo jest i tych pracowników to obie firmy by musiały mieć naprawdę wielu. I kto im te słoiczki robi…? Fajne, pozdrawiam! 

W chwili, gdy czytacie tą wiadomość jest rok 2013. - Jakaś logika mi podpowiada, że skoro piszą – właśnie: oni czy on? - z przestrogą i ostrzeżeniem wysyłajac wiadomośc z przyszłości, to tym samym – mimo wszystko, zaznaczasz, że lepiej, aby tej wiadomości nie przejęli rządzący, ale kto ją odebrał zatem? – wpływaja na jej bieg i… ryzykuja, że nigdy się nie narodzą:)?!? Niby to i lepiej, ale… trzeba z logiką uważać. Poza tym ok nawet. Jest pomysł i coś jeszcze:)

@Warriortomb – ze zdania wynika, że bohater robi to [ obserwuje ] jednocześnie. Sala sądowa w więzieniu? No dobra, na upartego niech sobie i będzie. Ale obserwować jednocześnie i tę salę, i celę, i więźniarkę i więzienie jest niemożliwym, jak dla mnie oczywiście. No chyba, że mamy do czynienia z jakimiś umiejętnościami nadprzyrodzonymi.  

Fantastyka o odchyleniu prawicowym;) muszę to przemyśleć, może coś z tego wyjdzie. Solidnie!

Szum to szum, czasem drzewa szumią… O czym szumią wierzby było nawet…ale szary ekran to nie wiem:) Ale nie bierz tego do Siebie, ja mam 35 lat i taki zgred jestem co to się tylko czepia:)

@Lassar – nie należę do tych, którzy krytykę tekstu odbierają jako atak bezpośredni na swoją osobe:) Co do roli Internetu to myślę, że ona ciągle rośnie i nadal nie możemy nic pewnego o tym zjawisku powiedzieć. Demokratyzajca to nie tylko Bliski Wschód, Afryka także. Eksperyment w Azji pokazał, że to się może udać – Korea Płd i Japonia na ten przykład. Łupienie ma charakter nieco "łagodniejszy",ale owszem, nazwałeś rzecz po imieniu. Wyprawy krzyżowe to efekt skutecznej propagandy Kościoła plus oczywiście przyczyny gospodarcze. W średniowieczu też potrafili liczyć. Pozdro

Na ekranie pojawia się tylko szum – ? Słyszę krzyki, widzę krew. - Dobrze, że ni eodwrotnie;) – Obserwuję salę sądową, więźniarkę, więzienie i celę - wszystko tu  wporzadku? Jakoś to do mnie nie trafiło.

@koik80 – dobrze się bawisz?;)

@fromeliusz – Bóg ma się całkiem dobrze i daleko Mu do śmierci – masz na myśli Boga jako byt metafizyczny? Jeśli tak, to chyba masz informatorów "nie z tej ziemi". Jeśli zaś mamy na myśli ideę Boga, to jak najbardziej trafiłeś w sedno:) Bóg spotyka się z niewielkailością osób raz na jakiś czas – a gdzie i kiedy? Bo Jezus był na Ziemi człowiekiem. Budda też, a Mahomet to już chyba najbardziej. Proszę jeszcze o tę długą odpowiedź, dlaczego nie pamiętamy naszych wcześniejszych spotkań z Bogiem. Chętnie posłucham. Dzięki z aprzeczytanie tekstu i pozdrawiam serdecznie:)  

– Narody krajów Zachodu to owszem, nie cała ludzkośc, ale pozostawiły po sobie historię, którą można zbadać. Są dostępne źródła. Istnieje stanowisko, że są narody bez historii… dlaczego? Bo o nich niewiele albo wcale nie wiemy! Wiele kultur, plemion, afrykańskich dajmy na to, bazuje jedynie na historii "oralnej", mitach. – Żywotność idei nie jest zjawiskiem? A czym? Poza tym piszę o "żywoności idei i jej ekspansji". A większość współczesnych religii walczy o nowych wyznawców. Jak to nazwiesz, jeśli nie zjawiskiem? Darujmy sobie fenomenologiczne wycieczki… – Przykłady wojen wbrew zdrowemu rozsądkowi – każda wojna w imię religii jest wbrew zdrowemu rozsądkowi! Dlatego, że religia – i wiara, wiem, powinno się stosować owo rozróżnienie, ale każda wiara dąży do instytucjonalizacji - nie nie bazuje na rozumie. W dodatku, żeby było śmieszniej, rzesze teologów i uczonych w pismach tworzą jeszcze dogmaty. – Sytuacja się krystalizuje, gdyż zaczynają dominować konkretne religie. Wymieniłem je, może nie wszystkie. Buddyzm jest najbardziej pokojowy, zdaje się, więc pewnie padnie łupem innej, momże nawet ateizmu, który wprawdzie nie jest religią, ale ma wielu zwolenników:) ten ateizm "wżera" się często w buddyzm, traktując go jako pseudorligijny sposób na życie. W moim odczuciu więc religie rozwijają się kosztem innych, a demokratyzacja… cóż, co robią USA na Bliskim Wschodzie? Ja wiem, że to jest poroniony pomysł przeszczepiać nowe wzorce na grunt zgoła mało żyzny "demokratycznie", ale widzę co jest. – Co religie robiły wczześniej, jeśli nie rywalizowały? – Owszem, rywalizowały ze sobą mocarstwa – Krzyżowcy z muzułmanami, Turcy z Mongołami, konkwistadorzy z Indianami. Reformacja z kontrreformacją i katolicyzm z herezjami. Można mnożyć.Czasem decydowaly względy religijne, najczęściej ekonomiczne. Dzisiaj ta walka ma inny charakter, a polem walki jest Internet. Tu krew się nie poleje:) [ mam nadzieję Lassar, tak Cię rozsierdziłem…;)] – Najsilniejsze idee! – Jaki Bóg ostatecznie zwycięży? Ciekawi mnie, czy dojdzie do sytuacji, w której jedna religia stanie się tą jedyną.Na Ksiezycu "powiewa" jedna flaga:) Wówczas zacznie obowiązywać ten "jeden" obraz Boga, a inne zostaną odrzucone. Kościół boi się "postępującej" laicyzacji sołeczeństwa i coś chyba jest na rzeczy. A może Bóg umrze w naszych umysłach…? To tak na gorąco. W razie czego służę uprzejmie dalszymi wyjaśnieniami. Co do wartości mojego tekstu… cóż. Już samo to, że zmobilizował Cię do realcji poczytam sobie za plus:) Pozdrawiam i dzięki. No! Uff… pierwsze koty za płoty     

@koik80 – i jak ja się mam do tego odnieść…?:)

Najlepiej, w chwilach nadciągającego kryzysu, co drugie zdanie przeplatać Martinem - ja, w chwilach nadciągającego – czytaj: cyklicznie nawracającego – kryzysu co drugie zdanie przeplatam wódką z Martini;) albo samąwódką;) też pomaga. Doraźnie. Kapitalny tekst! Trzeba do listy życzeń dopisać:)

Najwyższa kondygnacja nie miała żadnych korytarzy. Tylko szeroki chodnik i kilka drzwi - drzwi stały na chodniku? Wiem, co miałeś na myśli, ale sposób, w jaki to opisałeś,wprowadza w błąd:) Scena ucieczki przez las zbyt rozwlekła i przedobrzona. Rozumiem, że listowie było gęste,więc trudno obserwatorowi z dołu ujrzeć gwiazdy na niebie. Ale narrator je widzi. Tylko, że lepiej by wypadło, gdyby w tym wypadku narratorem był uciekający. Więcej dynamiki i autentyczności by było. Ale nie jest tak źle:)  Powodzenia!:) 

Dokładnie, idea Boga to tylko jedna z wielu, którą akurat się zająłem.

Nowa Fantastyka