- Hydepark: Żydzi w fantastyce

Hydepark:

książki

Żydzi w fantastyce

Kojarzycie jakieś fantastyczne książki, oddające klimat przedwojennego sztetla? Kultura i mitologia żydowska stwarzają wszak szerokie pole do popisu, a nigdy jakoś nie zetknąłem się z eksponowaniem tej tematyki (za wyjątkiem wymiędlonego już zupełnie motywu golema).

 

Komentarze

obserwuj

Hmm… może nie fantastyka, ale… W filmie "PI" było co nieco takich klimatów, m.in. żydowska "mafia" ;) Swoją drogą – świetny, choć nie lekki film.

Złościć się to robić sobie krzywdę za głupotę innych.

Mnie się "Austeria" Stryjkowskiego, przez swoją metaforyczność, wydawała dość fantastyczna. Zresztą, dawno czytałam. No ale pewnie nie o to Ci chodzi…

Nie, dlaczego? Jutro wybiorę się do biblioteki i zaopatrzę w Stryjkowskiego, dzięki!

No bo jakby Stryjkowski tu opublikował "Austerię" to by się go zaraz pytano – a gdzie element fantastyczny? :) Jeszcze mi się przypomniał "Perkalowy dybuk" Lewandowskiego. To jest kryminał i już w sumie nie pamiętam, czy ten "pierwiastek fantastyczny" tam był czy nie, ale jakaś "tajemnicza tajemnica" się przez ten tekst przewijała. ;) Przedwojenna Polska. A jeśli niekoniecznie musi to być taka dosłowna fantastyka – to może "Dzieje Tewji Mleczarza" Szolema Alejchema? To nie Polska, no i XIX wiek, ale kto widział "Skrzypka na dachu" to wie, o co mniej więcej chodzi. I, oczywiście, Izaak Bashevis Singer.

I twórczość Bruno Schulza "Sklepy cynamonowe" i "Sanatorium pod Klepsydrą" też fajne – dziwne, oniryczne, zakręcone. Jest pewien wątek w trylogii o Kuszielu, tam jest Pan Cieśniny i w związku z nim jest mowa o Imieniu Boga i mocy tegoż Imienia, jest też Księga Razjela i ogólnie sporo elementów zaczerpniętych z legend żydowskich. Tylko, żeby do tego dotrzeć, trzeba przedrzeć się przez całą resztę;) Nie każdemu się uda;) Poza tym jest jeszcze "Tarot" Piersa Anthony – planeta, na której mieszają się religie i zaczynają "działać" naprawdę a ludzie o tego wariują. Jest tam o chrześcijaństwie i o judaizmie, niezła książka.

Trochę dalej w przeszłość, tak w XV wiek – Bodajże w "Bożych Bojownikach" lub "Lux Perpetua" Sapkowskiego pojawiają się Żydzi i golem, wraz z opisem ksenofobii i pogromów.   W "Koronie śniegu i krwi" Cherezińskiej: jako delikatny element tła (handlowe kantory służące za zaufany kanał pocztowy Jakubowi Śwince; stereotyp żydowskich handlarzy rozsianych po świecie – a mimo to trzymających się razem) 

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

A i jeszcze, tak pół-żartem a jednak serio;), W Sadze Ludzi Lodu w tomie "Demon nocy" grasuje Lilith – ważny demon w żydowskich legendach, pierwsza żona Adama, która niestetyż od niego uciekła;)                                        

Ostatnio czytałem książkę ŃOC ŻYWYCH ŻYDÓW Igora Ostachowicza. Nawet się dziwiłem dlaczego NF nie zamieściła recenzji tej książki, bo ma ona dużo elementów fantastycznych i nawet nominowana była do NIKE. Chociaż pozycja ta pokazuje życie współczesne, a nie przedwojenne.

@Jogurt – polecasz tę "Noc żywych Żydów"? Chciałam się kiedyś zabrać, w końcu zapomniałam o niej.

Eco niekiedy wykorzystuje wątki żydowskie. Jeśli dobrze pamiętam, to w "Wahadle Foucaulta" napisał coś o kabale, a "Cmentarz w Pradze" prawie cały poświęcił tej tematyce, ale za to jest masakrycznie anty-. No i fantastyki chyba niespecjalnie dużo.

Babska logika rządzi!

Przyznam, że "Cmentarz w Pradze" jest jedyną powieścią Eco, której nie doczytałam do końca. Ale – z tego co się zorientowałam – to ta "antysemickość" była potraktowana instrumentalnie, przedstawiał swoją wizję powstania "Protokołów Mędrców Syjonu".  Ale to chyba nie była antysemicja książka? 

Książka może i nie, ale główny bohater/ narrator tak straszliwie, że brnęłam przez to jak przez ścieki i wspominam z niechęcią.

Babska logika rządzi!

@Ocha– Dałbym 4 punkty na 6. I już wiadomo dlaczego nie piszę recenzji.

"Nocą pod kamiennym mostem" Leo Perutza. Zbiór opowieści dziejących się w Pradze w szesnastym wieku za czasów Króla Rudolfa II, pełna żydowskiej mistyki.

Nie znam żadnej literatury żydowskiej, jedyną rzeczą która mi się z tym kojarzy jst opowiadanie "Gotyk" Jacka Dukaja ale ono nawiązuje do motywu golema więc pewnie cię nie zainteresuje.

Nawet się dziwiłem dlaczego NF nie zamieściła recenzji tej książki, bo ma ona dużo elementów fantastycznych i nawet nominowana była do NIKE.

Zamieściła. W "NF" 07/2012, na stronie 68. Ocena 4/6.

Fantastyka izraelska – artykuł w NF ;)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

– Tato, dlaczego w Star Treku nie ma Żydów? – Bo to przyszłość, synu.

Zaraz, zaraz. Czytałam kiedyś, chyba w NF, opowiadanie o dziewczynce, która mieszkała na terenie dawnego getta i chodząc na spacery, napotykała na duchy (?) dawnych mieszkańców, tak jakby przenosiła się w czasie i widziała scenki ze swojego sąsiedztwa sprzed wojny. Miała tam znajomych, w tym "drugim świecie", czy coś takiego. Nie wiedziała, że dzieje się cos niezwykłego, że spotyka tych ludzi, myślała, że to zwykli sąsiedzi. Ale nikt nie chciał jej powiedzieć niczego o Żydach. I nikt poza nią ich nie widział.

Ale nie pamiętam tytułu. :(

Ups, chyba nie za bardzo pomogłam. :(

To może ja już pójdę. <wstydzi się>

And the world began when I was born/ And the world is mine to win.

Aaaaa! Skojarzyło mi się: w "wiedźma.com.pl" Białołęckiej też są duchy żydowskich dzieci. Ale raczej bez otoczki kulturowej.

Babska logika rządzi!

Ja myślę, że sam Holokaust to temat nie z tej planety… Coś niewyobrażalnego i niespotykanego!!!:( I żaden gatunek literacki nie jest w stanie oddać ogromu rozpaczy i tragedii.

szoszoon – masz rację. Może jednak warto odbić się na chwilę od martyrologii? Świat żydowskiego folkloru i związanych z codziennym życiem wierzeń i przesądów ma wiele do zaoferowania – to kopalnia pomysłów, a jednak fantaści sięgają do niej rzadko, a jeśli już, to pobieżnie, skupiając się głównie na kabale i tych nieszczęsnych golemach, a z Zoharu wynoszą jedynie dziwaczne imiona aniołów. Żydowska kultura i wierzenia to pole raczej eksploatowane przez twórców literatury pięknej (a i to rzadko, bo nad wszystkim wisi Holocaust i zwykle zahacza się o tę tematykę, czy jest taka potrzeba, czy nie).   ocha – dzięki za tego Stryjkowskiego, pożyczone!:-)    Singer w moim odczuciu trochę uchylał się od ludowości (ale czytałem wyłącznie "Sztukmistrza z Lublina", może powinieniem sięgnąć gdzie indziej).

@Ajwenhoł – ja Singera – jak większość klasyki – czytałam w liceum, czyli już jakiś czas temu, miałam wtedy na niego jedną ze swoich "faz". I szczegółów nie pamiętam za bardzo, rzeczywiście, od ludowości zdaje się raczej uchylał. To, na co wtedy zwróciłam uwagę, to to, że czytając jego książki nie miałam wrażenia opisywania społeczności żydowskiej jako swoistego "folkloru". To były w znacznej mierze zwykłe powieści obyczajowe, z bardzo dobrze skonstruowanymi postaciami. Środowiska żydowskie opisywane oczami Żyda.  Wiem, że to w sumie normalne – ale dla mnie to wtedy było coś świeżego – właśnie spojrzenie na społeczność żydowską nie "od zewnątrz", folklorystycznie, jako specyficzną mniejszość narodową, z punktu widzenia Holokaustu właśnie czy jak tam jeszcze; tylko "od wewnątrz" – zwyczajnie, jak na zwykłych ludzi, mających te same problemy i dylematy.   Hmm, ostatnie zdanie chyba strasznie zawile skonstruowałam, mam jednak nadzieję, że wiadomo, o co mi mniej więcej chodzi. :) Singera w każdym razie bardzo polecam.

Zaczytywałem się kiedyś w takich dwóch zbiorach humoru żydowskiego "Przy szabasowych świecach" Horacego Safrina.

Nikt nie wspomniał o Związku Żydowskich Policjantów? Dość ineteresujący kryminał osadzony w historii alternatywnej.

na emeryturze

"Przy szabasowych świecach" to faktycznie kapitalna zabawa:) co do filmów, to mi się kojarzy jeszcze "Szymon Mag" 

Czyli Safrin kolejny na liście:-) Dzięki!

Właśnie trafiłem na ten temat. Zaczynam się poważnie obawiać, że piszemy coś podobnego. A co gorsza to znając Cię, zrobisz to lepiej :D

Nowa Fantastyka