- Opowiadanie: speedygonzales - Witness the fitness

Witness the fitness

Czy ne­an­der­tal­czyk mógł śnić złe sny o sil­ni­kach pa­ro­wych?

Dyżurni:

Finkla, joseheim, beryl

Oceny

Witness the fitness

Re­dak­tor Artur Musz­kie­ta pa­trzył na ekran z fa­scy­na­cją i obrzy­dze­niem. Znowu on, cho­ler­ny me­cha­troll. Artur szcze­rze nie­na­wi­dził jego tek­stów. Żad­nych księż­ni­czek, pa­ziów, czy jed­no­roż­ców. Po­wra­ca­ły kom­plek­sy ze szko­ły. Skur­wiel miał ta­lent, ale pisał nie­gra­ma­tycz­nie, ole­wał in­ter­punk­cję i ope­ro­wał tech­nicz­ny­mi za­wi­ło­ścia­mi fi­zy­ki, któ­rych on nie po­tra­fił zro­zu­mieć. Mu­siał za­wsze zwra­cać się o pomoc do Ani Pie­prz­nicz­ki. Zdzi­ra skoń­czy­ła po­li­bu­dę i wcale nie kryła się z tym, że pa­trzy­ła na niego z wyż­szo­ścią. Choć­by ten ostat­ni tekst o tym że czas to błęd­ne, względ­nie względ­ne po­ję­cie, które można za­stą­pić po­ję­ciem efek­tów  re­la­ty­wi­stycz­nych oraz ko­lej­no­ścią zda­rzeń mię­dzy­czą­stecz­ko­wych. Do tej pory pa­mię­tał jak Ania pró­bo­wa­ła mu to wy­tłu­ma­czyć. Nic nie zro­zu­miał z jej wy­kła­du, na do­miar złego strasz­nie roz­bo­la­ła go przy tym głowa. Zer­kał co chwi­la na ekran mo­ni­to­ra z na­dzie­ją że to zły sen… Jed­nak nie, tekst wciąż tam był.

– Ania, masz chwil­kę? – Rzu­cił do ro­bią­cej sobie wła­śnie kawę, Pie­prz­nicz­ki.

– Co tam pty­siu? – Od­po­wie­dzia­ła Pie­prz­nicz­ka.

– Po­mo­żesz? Me­cha­trol znowu na­pi­sał coś czego, z czym… Le­piej sam ci prze­czy­tam.

– Te­raz? Mam prze­rwę na kawę! Jejku, co znowu?! Nie mo­żesz mi po­krót­ce opo­wie­dzieć w czym rzecz? Znowu masz pro­blem z fi­zy­ką New­to­now­ska?! – Ro­ze­śmia­ła się szy­der­czo.

– To też, ale tym razem sam nie wiem co mam już zro­bić – Od­po­wie­dział re­dak­tor Musz­kie­ta.

– Na­pi­sał że źle oce­nia­my opo­wia­da­nia, na­pi­sał też że pro­mu­je­my słabe, ale do­szli­fo­wa­ne opo­wia­da­nia, które może i są po­praw­ne pod wzglę­dem gra­ma­ty­ki i in­ter­punk­cji, za to są miał­kie, a ich twór­cy to w więk­szo­ści prysz­cza­te na­sto­lat­ki które po równo dzie­lą czas na szko­łę, pi­sa­nie o smo­kach i jed­no­roż­cach oraz sa­mo­gwałt.

– O, o, to coś no­we­go – Po­cząt­ko­wo unie­sio­na brew Ani po­wo­li opa­dła, kiedy pod­cho­dzi­ła do biur­ka re­dak­to­ra Musz­kie­ty.

– Co my tu mamy… ? O cho­le­ra! – Omio­tła spoj­rze­niem ekran kom­pu­te­ra.

Xirp po­wo­li do­pły­wał do żel­be­to­wych ko­twic farmy wia­tru, zmniej­szył ciąg sil­ni­ka. Dła­wik pie­zo­na­no ge­ne­ra­to­ra jego łodzi, zmniej­szył prąd za­si­la­ją­cy tur­bi­nę po­da­ją­cą roz­grza­ne rów­ni­ko­we wody oce­anu, na sita pie­zo­na­no. Xirp ochło­dził dło­nie w kil­wa­te­rze, w my­ślach za­no­to­wał że musi za­ku­pić od nur­ków ho­dow­la­nych nowe sita do na­pę­du  łodzi. Xirp lubił swoją ro­bo­tę . Tym razem mu­siał na­pra­wić prze­pa­lak do sit Na far­mie wia­tru w sek­to­rze C.  Wspiął się na rusz­to­wa­nie ze zmo­dy­fi­ko­wa­ne­go ge­ne­tycz­nie bam­bu­sa i spraw­nie ni­czym małpa po­dą­żył do sek­to­ra w któ­rym wy­stą­pi­ła awa­ria…

– I on myśli że pu­ści­my to jego opko? – Za­my­ślił się re­dak­tor,

– Z tymi jego opi­nia­mi na temat na­szych czy­tel­ni­ków to w sumie miał rację, pa­mię­tasz jak na­pi­sał by wdali się w jakąś bójkę, za­ru­cha­li coś, czy za­ry­zy­ko­wa­li życie to będą wtedy przy­naj­mniej mieli o czym pisać ? – Ania za­my­śli­ła się

– No wtedy to mie­li­śmy przy­naj­mniej pre­tekst do Bana, że niby de­mo­ra­li­zu­je mło­dzież, a teraz… Mło­dzież się spe­szy, prze­sta­nie pisać i czy­tać, i co naj­waż­niej­sze ku­po­wać NF, a i my mu­si­my prze­cież z cze­goś żyć.

Z dru­giej stro­ny za­sa­da dzia­ła­nia opi­sa­ne­go przez niego ge­ne­ra­to­ra… gdyby to dzia­ła­ło, to byłby to prze­łom na miarę re­wo­lu­cji prze­my­sło­wej zwią­za­nej z wy­na­le­zie­niem sil­ni­ka pa­ro­we­go.

– Ty tak na po­waż­nie?! O gór­ni­ków i naf­cia­rzy się mar­twisz, że bez pracy zo­sta­ną? Prze­cież to fo­ru­mo­wy głu­pek! Pa­mię­tasz jak jako źró­dło ener­gii elek­trycz­nej chciał wy­ko­rzy­stać zmo­dy­fi­ko­wa­ne ge­ne­tycz­nie mięso z wę­go­rzy elek­trycz­nych z do­cze­pio­nym do niego wy­po­sa­żo­nym w złą­cze typu neu­ra­link, Mó­zgiem i prze­wo­dem po­kar­mo­wym?

 

 

BAN

Koniec

Komentarze

Witaj.

Jak rozumiem, w dużej mierze treść nawiązuje do usterek technicznych, uniemożliwiających “przepuszczanie opka”. :))

Symbolicznie dałeś jasną informację, jakie masz na ten temat zdanie. :)

 

Pozdrawiam. :)

Pecunia non olet

To zależy, raz natknąłem się tutaj na tekst, gdzie jakaś miss 50 kg. Nakręciła w pociągu sprężynę(potajemnie)która umożliwiła Androidowi z epoki wiktoriańskiej, udawanie człowieka przez kilka godzin. Tak wiem, prymityw jestem. Ale gdyby dzieci w szkołach, zamiast lekcji religii, miały kilka godzin więcej fizyki,, to nic by się złego nie stało. Tak to piszą fantazy. Bo technicznie, niewiele potrafią. Odejdźmy od tematu. Zły jestem ja, czy redakcja? Pojęcia zielonego nie mam czy piezonano ma prawo zaistnieć. Jednak jeśli tak, to na rękę byłoby redakcji i cywilizacji rozpowszechnienie jego idei. Wtedy byłbym dobry a nie zły????. Jeśli natomiast nie działałoby, to wówczas byłbym zły bo naruszyłbym ego sporej ilości "nastoletnich pisarzy". ????

Hmmm…

Odnoszę wrażenie, że masz wiele zarzutów pod adresem rozmaitych ludzi, ale uważam, że całkiem niepotrzebnie. :)

Nikt nie twierdzi, że – jak to ująłeś – “prymityw jesteś”; co do nauki w szkołach, to oczywiście pewne tematy czy przedmioty można zastąpić innymi, lecz nie tu nam o tym rozprawiać, bo to Portal o Fantastyce; można stworzyć przecież propozycję nowego programu nauczania i swój autorski program zgłosić tam, gdzie należy. :)

Co do wspomnianego przez Ciebie opowiadania, nie wiem, o jakim piszesz, jestem tu krótko i oczywiście nie znam wszystkich tekstów. :) Edit – jak widzę z Twojego profilu, Ty także masz go od niedawna. :)

Nie ma sensu pisać o sobie złych rzeczy, nastoletni pisarze mają czasem sporo wszechstronnej wiedzy i mądrości, jak zresztą każdy z nas.

Życzę Ci powodzenia w dalszym pisaniu, samych pozytywnych myśli i pozdrawiam. ;)

Pecunia non olet

Fakt, bywa że mają świeźe spojrzenie. No dobra, fragment nie opowiadanie, pisałem na biegu. Mógłbym opisać działanie farm wiatru, ale wtedy nie zmieściłbym się na pewno w 3000 znaków(ile to wogóle jest?!) Nie jestem zły, po prostu tęsknię za hard sci-fi! Ale to i tak ją wymyśliłem free energy punk. ???? Troll chcieć opka z maszynami!!!

I bardzo dobrze! Grunt to pozytywnie myśleć, działać, tworzyć. :)yes

Pecunia non olet

Szczerze mówiąc nie wiem za bardzo jak skomentować Twoje opowiadanie, dlatego pozwolę sobie tego nie zrobić. Ciśnie mi się jednak jedno pytanie: GDZIE NA WSZYSTKICH BOGÓW PRZECZYTAŁEŚ O TRZECH TYSIĄCACH ZNAKÓW!?

Pozdrawiam serdecznie 

Książki powinny wywoływać emocje – ale nigdy znudzenie

Ten tekst jest cholernie śmieszny i wywarł na mnie lepsze wrażenie niż ostatnie srebrne piórko jakie tu przeczytałem. Nie poprawiłbym w nim ani jednego błędu, bo forma spina się w całość z treścią laugh . To jest żywioł. Przypomina trochę copypastę i tak go traktuję. Wydaje się mieć jakiś kontekst, ale wiedza o nim raczej na pewno by mu zaszkodziła. Jest perfekcyjny bez żadnego kontekstu, wjeżdżając w mózg jak psychodelik. Biorąc pod uwagę jego ekstremalną niekonwencjonalność oraz to, że autor chyba nie do końca kontroluje swoją moc (delikatnie mówiąc), pewnie nie zostanie tu doceniony, ale mnie szczerze rozbawił, choć przede wszystkim jako performance, bo nie wiem ile takich tekstów bym strawił.

Zmień tylko oznaczenie na szorta autorze.

Łukasz Zaroda

No, sam nie wiem forma dla języka czy język, dla formy :]

Hail Discordia

Ciało węża, głową lwa ja ********, odpełzam na tamto wzgórze. O co zakład że zaangażuję WSOWiLĄD?!

Ee, ! To się łatwo składa????

Oh, what you missed this, you got to bear witness. Catch a ho and another ho, Merry Christmas.

Known some call is air am

Kann Sich sechen Haunebu oder Nebelwerfer?!

Powinnam teraz, jakem bruce, dopisać coś po chińsku, ale się powstrzymam. laugh

Pecunia non olet

Adziabunga, byłoby w porządku

Cześć, najszybszay. :-)

Ręka mi drgnęła przy płci myszy. xd

Interpunkcja leży pokotem na ziemi po ostatniej balandze, a może degustacji. Tak kończy się szwendanie po francuskich winnicach. ;-) Tekst krótki, spróbuję na koniec podrzucić zauważone, ale wiecznie tak nie będzie. Upraszam o nie budowanie oczekiwań na przyszłość w tej kwestii. :p

Sam tekst. Hmm, byłby zabawny, gdyby zadbać o interpunkcję, trochę, trochę bardziej. Zwłaszcza, że zrobiłoby to większe wrażenie, gdyby był dopracowany w niektórych fragmentach, a tak, odniosłam wrażenie grochu z kapustą. Jako potrawę – lubię, żeby nie było. ;-)

Motywy kasy i banu przestały być dla mnie istotne. Są ważne, jasne, może nawet kluczowe, ale nie w tym kontekście, przynajmniej tak mi się zdaje. 

 

Ła terazki, zauważone zatrzymania.

Uwaga do całości dialogów – popraw zapis (zedytuj i skoryguj, choć chyba tekst wyjściowy też musiał zawierać kiksy, gdyż przetworzenie nie byłoby takie), bo strasznie oszczędzasz przestrzenie.

– Ciekawe, zabawne opko… – Asylum zamyśliła się.

– Żartujesz?

– Nie, co prawda nie ma fantastyki, ale nerw Autora czuję. Fajnie, że go coś obchodzi. 

 

Żadnych księżniczek ,paziów, czy jednorożców.

Zbędna spacja przed pierwszym przecinkiem, za to wcięło ją za przecinkiem. ;-)

Skurwiel miał talent, ale pisał niegramatycznie, olewał interpunkcję i operował technicznymi zawiłościami fizyki, których nie potrafił zrozumieć

Tu kłopot z podmiotem "zrozumienia". Mogę się domyślić, że Artur, ale ze zdania wynika że Skurwiel. Dodaj "on" – będzie jasne.

Choćby ten ostatni tekst o tym(+,) że czas to błędne, względnie względne pojęcie, które można zastąpić pojęciem efektów  relatywistycznych oraz kolejnością zdarzeń międzycząsteczkowych. Do tej pory pamiętał(+,) jak Ania próbowała mu to wytłumaczyć.

Wyboldowane – czy celowe?

Podkreślenie – raczej niezgrabne.

W ogóle ta druga część zdania dotycząca relatywistyki i kolejności zdarzeń z lekka do dopracowania logicznego. ;-)

Zerkał co chwila na ekran monitora z nadzieją(+,) że to zły sen… Jednak nie, tekst wciąż tam był(+.)

-Ania, masz chwilkę? Rzucił do robiącej sobie właśnie kawę , Pieprzniczki.

-Co tam(+,) ptysiu? Odpowiedziała Pieprzniczka.

-Pomożesz? Mechatrol znowu napisał coś czego, z czym.. Lepiej sam ci przeczytam,

-Teraz? Mam przerwę na kawę! Jejku, co znowu?! Nie możesz mi po krótce opowiedzieć(+,) w czym rzecz?

Niepotrzebna pauza za "kawą".

Dostaw jedną kropkę przy wielokropku.

Wyboldowane – łącznie.

(+ – )Znowu masz problem z fizyką Newtonowska?!-roześmiała się szyderczo.

-To też, ale tym razem sam nie wiem(+,) co mam już zrobić-odpowiedział redaktor Muszkieta. Napisał(+,) że źle oceniamy opowiadania, napisał też(+,) że promujemy słabe, ale doszlifowane opowiadania, które może i są poprawne pod względem gramatyki i interpunkcji ,za to są miałkie , a ich twórcy to w większości pryszczate nastolatki(+,) które po równo dzielą czas na szkołę, pisanie o smokach i jednorożcach oraz samogwałt.

-O, o. to coś nowego– Początkowo uniesiona brew Ani powoli opadła , kiedy podchodziła do biurka redaktora Muszkiety.– Co my tu mamy… ? O cholera! -Omiotła spojrzeniem ekran komputera(+.)

Brak przestrzeni z obu stron po pierwszym wykrzykniku.

Brak przestrzeni z obu stron pomiędzy "zrobić-odpowiedział'

Niepotrzebna przestrzeń po "interpunkcji", za to jej brak po przecinku.

Niepotrzebna kropka po 'o' , daj przecinek.

Znowu brak przestrzeni przy atrybucji dialogowej i tak już do końca tej wypowiedzi.

Xirp powoli dopływał do żelbetowych kotwic farmy wiatru, zmniejszył ciąg silnika. dławik piezonano generatora jego łodzi, zmniejszył prąd zasilający turbinę podającą rozgrzane równikowe wody oceanu, na sita piezonano. Xirp ochłodził dłonie w kilwaterze, w myślach zanotował(+,) że musi zakupić od nurków hodowlanych nowe sita do napędu  łodzi.

I tutaj nie wiem, czy poprawiać, czy celowe, np. rozpoczynanie zdania małą literą?

Wspiął się na rusztowanie ze zmodyfikowanego genetycznie bambusa i sprawnie niczym małpa podążył do sektora(+,) w którym wystąpiła awaria…

-I on myśli że puścimy to jego opko?– zamyślił się redaktor,(-,) -z(+Z) tymi jego opiniami na temat naszych czytelników to w sumie miał rację, pamiętasz(+,) jak napisał(+,) by wdali się w jakąś bójkę, zaruchali coś,(-,) czy zaryzykowali życie to(+,) będą wtedy przynajmniej mieli o czym pisać>?

No i tutaj dalej: zapis dialogu, przecinki i dziwny znak przed ostatnim przecinkiem. Na telefonie pisałeś czy co i nie sprawdziłeś?

Ania zamyśliła się -no(+,) wtedy to mieliśmy przynajmniej pretekst do Bana, że niby demoralizuje młodzież, a teraz… Młodzież się speszy, przestanie pisać i czytać, i co najważniejsze kupować NF. A i my musimy przecież z czegoś żyć(+.)

Z drugiej strony zasada działania opisanego przez niego generatora… gdyby to działało, to byłby to przełom na miarę rewolucji przemysłowej związanej z wynalezieniem silnika parowego.

Powalczyłabym z totowaniem. ;-)

– ty tak na poważnie?! O górników i nafciarzy się martwisz, że bez pracy zostaną?

Hmm, zaczynasz małą literą wypowiedź? A o górników i nafciarzy i ja się martwię. Wiesz, jaką ironiczna wlepka pojawiła się w australijskiej kopalni w Carmichael. Toczył się tam spór (nie wiem, czy jeszcze) między miejscowymi ekologami i bezrobotną klasą robotniczą: "Don't take my coal job and I wan't take your soy latte"  

Pamiętasz(+, jak jako źródło energii elektrycznej chciał wykorzystać zmodyfikowane genetycznie mięso z węgorzy elektrycznych z doczepionym do niego wyposażonym w złącze typu neuralink Mózgiem i przewodem pokarmowym?

Tu bym uprościła, tj. mięso z węgorzy elektrycznych z doczepionym do niego mózgiem ze złączem neuralink i przewodem pokarmowym. Jednak tu się nie czepiam.

 

Podsumowując: hmm, nerw pisarski jest, emocje jak ta lala, przecinki udały się na małą drzemkę, a zapis dialogów chyba spotkał się ze złą wróżką ze Śpiącej Królewny i ukłuła go. Czekamy na księcia. xd

Ciekawe, czy poprawisz, czy programowo tego nie zrobisz? ;-) Na pytanie z przedmowy, odpowiedź brzmi – TAK, ale musiałby mieć tłumacza.

pozdrowienia :-)

a

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Mechatroll coś tam popoprawiać, ale nie wiedzieć co to wyboldowanie. Maszyna musieć mieć uchwyty i gałki. bo inaczej ani działać, ani dać się przenieść. Dopóki maszyna działać, troll woli nie ruszać.

Widzieć dużo maszyn, one ładne, wypolerowane, ale one nie działać. Maszyna trolla Dobra(mechatroll sam nie wiedzieć jak działać, bo robić ona w odmienny stan świadomości) Troll dziękować za instrukcje jak wytrzeć maszyna szmatą. Ale bać się że ona wtedy przestać działać.

Troll i jego oswojone węże pozdrawiać. Troll obiecywać trochę poprzyglądać się inne maszyny i popracować nad obudowami, ale fajerwerków nie obiecywać. 

End of ammo, got a clip?! Hot anandamid action. Whatewer, handsfight!

 

F**k LSD? Ammo too good! I see big coloured dog standing on earth.

Im a croaching in the grass perwerted mole, and you will suffer PTSD wen i finisch stealing your schoelaces!

Run out of ammo? New delivery, only paper. ;-)

Paperman

 

Popraw. Stop. Chociaż. Stop. Przy filiżance kakao lub bieganiu. Whatever. ;-) Stop.

* „pokrótce”

https://sjp.pwn.pl/sjp/pokrotce;2503636.html

* dialogi

https://fantazmaty.pl/pisz/poradniki/jak-zapisywac-dialogi/

Bold – przekręć gałkę czerni do oporu, w kierunku mroku. wink

 

W ogóle – powitać! :-)  Stop. Poradniki przeżycia na portalu. Stop. Linki:

*Drakainy  https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842842

*Finkli https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676

 

W prezencie. Stop.

One-Minute Time Machine

 

Pzd

a.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

I'm a newyorkian, i got the Kevorkian, soldier, ready to die? Stick a fork in'em.

Known some call is air am

Ludzie, Wy tu zamieszczacie takie komentarze, że tylko hieroglifami można im dorównać. laugh

Pecunia non olet

https://www.youtube.com/watch?v=ltP7L16A8Hs

Troll przeczytać o zapisach dialogów i rozboleć go głowa. Mechatroll woleć dać się kąsać gadające węże niż pisać dialogi. Poprzeglądać trochę wypolerowanych maszyn i spróbować poprawić. Najwyżej rozłożyć maszyna na części i zbudować coś innego.

Jest dużo lepiej, najszybszy! Fajnie. :-)

Pozostało jeszcze kilka przecinków, lecz nie będę już męczyć i dręczyć. Ze spraw wizualnych najbardziej rzuca się jeszcze w oczy zapis dialogów, a dokładnie brak spacji po znaku oznaczającym dialog. Widać to od razu. Inne drobiazgi można zostawić na potem, tj. inne, nowe opowiadania. 

To prawda, że poradnik może w pierwszej chwili przyprawić o zawrót głowy. Przez osmozę nie da rady go „wciągnąć”, trzeba praktyki (czytaj – pisania). W tej materii przydaje się również (bardzo) komentowanie opowiadań innych użyszkodników, warto też czytać komentarze. Wtedy, przy jako takim skupieniu, rozpoczyna się proces osmozy, membrana staje się coraz bardziej półprzepuszczalna i zaczyna być łatwiej. Piszę z autopsji. ;-)

Muzyki z przyjemnością posłucham, jak się zorientowałam pobieżnie – Brytyjczyk, skrzyżowanie hip-hopu z inspiracją rapu. Czytałam wywiad z nim – ciekawy, i łobejrzałam sobie ekstremalne ścianki „Witness The Fitness” (wersja katalońska), tego nie mogłam sobie odmówić. :p

 

Wiesz, niedawno był tutaj konkurs rapowy:

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/konkursy/166

Niektóre opowiadania były ciekawe. Mojego nie ma – skatiowałam, jak się tu powiada, tj. usunęłam, pod tym względem nie naśladuj, bo głupie. :p

 

Kobiecy mechatron, trochę przykurzony. ;-)

 

Pzd :-)

a.

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Witaj !

 

“…po prostu tęsknię za hard sci-fi!” Bratnia dusza ! Podobało mi się twoje opowiadanie, chociaż zwykle szukam po prostu sci fi tak jak ty.

 

Pozdrawiam

Master of masters : J.R.R.Tolkien

Hej, Speedygonzalez!

 

Lekko poprowadzony szort, wrzucony w szerszy kontekst, ale wystarczająco przejrzyście. Zamknąłeś całą myśl w 3,5k znaków, przedstawiając w sumie trzech bohaterów i dając im osobowość. Jest mięsiście! Forumowe dramy to nie dla mnie, ale podziwiam za zwięzłą i obrazową formę.

Przeczytałam i odniosłam wrażenie, Speedygonzalesie, że wylałeś w tekście jakieś trapiące Cię żale, ale też zdaje mi się, że chyba nie napisałeś wszystkiego.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka