Witamy na nowej stronie

Redakcja NF | 25.03.2014, g. 16:45

Jeśli masz konto w naszym serwisie, ale nie logowałeś się jeszcze na nowej stronie, kliknij na "zapomniałeś hasła?" w panelu logowania i je zresetuj. Jeśli konta nie masz, zachęcamy do jego założenia, co pozwoli Ci zamieszczać oraz komentować opowiadania i publicystykę.

Informacje

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku science-fiction, którego autorem jest tsole.

Stał więc i sycił się widokiem układanki. Nagle poczuł przenikający go chłód. Szedł od dołu ku górze, a może na odwrót, kto by się teraz spierał o takie drobiazgi. Patrzył na układankę, usiłując zrozumieć, czemu zawdzięcza ten stan. Najwyraźniej było z nią coś nie tak. Ale co?

opowiadanie
science-fiction

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku fantasy, którego autorem jest Asylum.

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce żył sobie chomik imieniem Zwiewka.

Świat, w którym mieszkała był filiżanką, skrojoną na jej miarę. Potężne wichry targały pięknym naczyniem w tę i we w tę. Wirując w takt kosmicznego crescendo, Zwiewka trzęsła się ze strachu i tuliła do zimnych porcelanowych ścianek. Rozpłaszczała na dnie filiżanki. Ona i jej świat były takie kruche, podatne na stłuczenie.

opowiadanie
fantasy

W bibliotece polecamy nowego szorta z gatunku science-fiction, którego autorem jest Wicked G.

Świerki. Dziadek opowiadał mu, że w kiedyś w tych rejonach rosły praktycznie wszędzie, ale stopniowo przegrywały walkę ze zmianami klimatu. Zostały tylko niewielkie połacie, właśnie takie jak ta. Kiedy Martin wkroczył szeroką ścieżką w lasek, coś zmieniło się w jego postrzeganiu świata, jakby zaczarowało mu wszystkie zmysły. Aura tego miejsca osłaniała przed zewnętrznym światem, brudne ulice miasta i mieszkające na nich problemy przez krótki moment stały się odległe, nieznaczące.

szort
science-fiction

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku science-fiction, którego autorem jest rrybak.

Od­bęb­nia­łem wła­śnie wach­tę, kiedy, gdzieś tak na pół par­se­ka od skra­ju ukła­du Ke­ple­ra 78, ode­bra­łem sy­gnał alar­mo­wy. Sta­rym, do­brym al­fa­be­tem Morse’a. Po­kła­do­wa Ajka prze­pa­trzy­ła prze­strzeń w pro­mie­niu par­se­ka i w końcu zna­la­zła co trze­ba, po­więk­szy­ła i rzu­ci­ła na ho­lo­ekran: po stycz­nej, kur­sem do nas zbież­nym, w płasz­czyź­nie eklip­ty­ki, szła lich­tu­ga ra­tun­ko­wa.

opowiadanie
science-fiction

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku horror, którego autorem jest katia72.

Kamyki i piach chrzęściły mi pod butami, wiatr targał chude, prawie pozbawione liści gałęzie nienaturalnie wysokich drzew, a ja spoglądałem to w prawo, to w lewo. Ni żywej duszy, ni zwierzęcia, ni ptaka. Dziwnie pusto. Tylko ten wiatr. Raz poganiał, by po chwili pchać do tyłu. Doszedłem do rozwidlenia ulicy Suchej, skręciłem w prawo w Błotną. I rzeczywiście wdepnąłem w coś nieprzyjemnego, klejącego się do podeszew i śliskiego. Błoto? To chyba nie było zwyczajne błoto.

opowiadanie
horror

W bibliotece polecamy nowego szorta, którego autorem jest Finkla.

Odpoczywała. Późną jesienią dni były krótkie, słońce nieśmiało wychylało się zza koron sąsiadek albo w ogóle skrywało za szarymi chmurami. Zresztą, puchata śnieżna czapa pokrywała większość szpilek, przyginając gałęzie do ziemi, zagęszczając cienie przy pniu.

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie, którego autorem jest Arnubis.

Przez pół nocy krążył po świecie od miasta do miasta, zaglądając przez okna do mieszkań. Widział niezliczoną rzeszę ludzi. Samotnych i świętujących w gronie bliskich. Radosnych i smutnych. Starych i młodych. Bogatych i biednych. Wszystkich jednak łączył jeden szczegół. Jeden znienawidzony przez Jólakötturinna szczegół. Każdy z nich, nawet najmłodsze, niedawno urodzone dzieci, miał w swojej garderobie coś nowego. Koszule, swetry i spodnie, a nawet skarpety. Przeklęte skarpety. Przez absurdalny zwyczaj obdarowywania bliskich skarpetami ogromny brzuch ogromnego kocura pozostał dotkliwie pusty.

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku fantasy, którego autorem jest CM.

 Entuzjazm był bronią słabego rażenia, ale nie miał pod ręką nic o większym zasięgu. Owszem, istniały środki ostateczne w postaci obietnic czy prostego przekupstwa. Tych jednak używało się rzadko, głównie przez ryzyko oberwania odłamkiem.

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie, którego autorem jest drakaina.

Kiedy pani Regucka wreszcie się rozłączyła, porucznik Gienek Widok odetchnął z ulgą. To był rytuał, ale męczący rytuał. W każdą wigilię on brał dyżur – a raczej nie protestował na „wiecie, towarzyszu poruczniku, wy nie macie rodziny” – a ona dzwoniła. Punktualnie o dziewiątej. Nie, nie z życzeniami, z kłopotami i narzekaniem.

opowiadanie

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie, którego autorem jest fizyk111.

– Tego akurat nie da się zmienić. Śmierć w tym świecie jest ostateczna, bo jest wyborem Boga. Ale wasze ludzkie wybory można zmieniać. Dla kogoś, kto dysponuje odpowiednią technologią, sprowadza się to do wyboru odpowiedniego stanu wszechświata.

– Wasze?

– Kiedy umierasz, przestajesz być człowiekiem. – Głos zawisł niedokończonym zdaniem.

 

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie z gatunku science-fiction, którego autorem jest gravel.

Szczegóły poskładali dopiero po obejrzeniu nagrań z kamer i wysłuchaniu zeznań świadków. Samochód pełen gwoździ i żyletek przejechał w dół ulicy Jaffa, zostawiając za sobą ślad benzyny z przedziurawionego baku. Kierowca wysiadł i jak gdyby nigdy nic wkroczył w tłum turystów migrujących między tutejszymi pubami. Odpalił papierosa. Zaciągnął się.

Pstryk.

opowiadanie
science-fiction

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie, którego autorem jest ANDO.

Płyniemy niebem niczym wielka, gradowa chmura. Nasze potężne, błoniaste skrzydła z łopotem tną powietrze. Lśnią w słońcu brązowe łuski. Długie pyski pełne ostrych zębów budzą przerażenie ptactwa, które czmycha na nasz widok.

Na czele leci Matka, największa z całego stada, a za nią my, jej córki i synowie.

W bibliotece polecamy nowe opowiadanie, którego autorem jest Realuc.

Nie wyglądał tak, jak myśleli o nim ludzie. Miał grube, białe futro, choć mimo tego na pierwszy rzut oka widać było, że jest lichej postury. Spiczasty, garbaty nos sterczał nad pokaźnymi wąsiskami, ale niżej nie widniała żadna broda. Mikołaj nie znosił brody. Zwyczajnie w jego fachu była niepraktyczna. Przyleciał nie w saniach ciągniętych przez renifery, lecz na grzbiecie trójgłowego, lodowego smoka.

«« « 1 2 3 4 5 6 7 8 9 » »»
Nowa Fantastyka