Profil użytkownika

Betareaduję/redaguję opowiadania i powieści, zgłoszenia z krótkim opisem utworu proszę wysyłać wiadomości prywatnej.

 

Fanpage: https://www.facebook.com/TheWickedG/       

Blog: https://wickedgfantasy.blogspot.com/       

 

Opowiadania: 

Antologia “Dragoneza” – szort “Egzegeza Szalonego Gnostyka” https://fantazmaty.pl/projekty/dragoneza/    

Silmaris 3/2018 – opowiadanie “Zarzewie” http://silmaris.pl/silmaris-32018/        

Abyssos nr 8 – opowiadanie “Prawdziwa Turija” http://abyssos.eu/2018/06/13/numer-8/        

Szortal Na Wynos – Październik 2017 – szort “Cudotwórca z targu”

http://www.szortal.com/node/13072         

Szortal Na Wynos Wydanie Specjalne Wiosna 2017 – opowiadanie “Lustrmiasto”

http://www.szortal.com/node/12093         

Szortal Na Wynos – Kwiecień 2017 – szort “W jaskini bestii”

http://www.szortal.com/node/11931        

 

Artykuły:

“Pieśń o boskości, czyli na czym stoi świat The Elder Scrolls” (wspólnie z Oliwierem Czyżem): https://planetagracza.pl/piesn-o-boskosci-czyli-na-czym-stoi-swiat-the-elder-scrolls/  

“Obosieczny miecz Morfeusza – opioidy w dziełach (nie tylko) fantastycznych” na witrynie magazynu Fantom: http://www.magazynfantom.pl/aktualnosci/obosieczny-miecz-morfeusza-opioidy-w-dzielach-xnie-tylkox-fantastycznych,63.html          

Fantom nr 3 (7)/2018 – “Narkotyk w “narkotyku”. Fantastyka a substancje psychoaktywne”: 

http://www.publio.pl/fantom,p182731.html  

 

Inne zajęcia:

Redaktor w projekcie Fantazmaty: https://fantazmaty.pl/ekipa/        

Główny koordynator projektu tłumaczenia “C0DA” autorstwa Michaela Kirkbride’a:

https://wickedgfantasy.blogspot.com/2018/05/c0da-polskie-tumaczenie-fanowskie.html         (tłumaczenie) 

http://pl.elderscrolls.wikia.com/wiki/Blog_u%C5%BCytkownika:Stygies_VIII/C0DA_i_KINMUNE_po_polsku        

(news)

 

“But the wicked are like the raginge see, that ca not rest, whose water fometh with the myre & grauel. Eueso ye wicked haue no peace, saieth my God.”

Księga Izajasza 57, 20-21, Miles Coverdale's Bible


komentarze: 2286, w dziale opowiadań: 1802, opowiadania: 638

Ostatnie sto komentarzy

Drakaino, domyślam się, że ulubiony pojazd Wickeda, to ten, na którym zjawia się na każdym fantastycznym spotkaniu ;)

Bingo ;) Ale rowery też uwielbiam.

 

Aż dziw, że łodzi podwodnej brakło.

Właśnie zdałem sobie teraz sprawę, że z rozpędu popełniłem błąd w klasyfikacji, bo batyskaf pojawiający się w opowiadaniu Finkli to statek podwodny, a nie okręt podwodny (okręty mają z definicji przeznaczenie wojskowe). I ogółem “łódź podwodna” według obecnie obowiązującej nomenklatury to określenie potoczne, formalnie powinno mówić się właśnie “okręt podwodny”:

 

https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/okret-podwodny;3950545.html

http://www.konflikty.pl/historia/publicystyka-i-wywiady/wywiad-z-andrzejem-jaskula/

 

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@wilki-zimowy

Pojazd Miniskuły zakwalifikowałem jako kolejkę naziemną.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Tak, ta druga kategoria to monocykl.

Rowery są w tekstach MM99 i Zielonki.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

 

Taka mała statystyka w ramach teasera przed wynikami. Co ciekawe, samochód wygrał jednak z tramwajem pod kątem popularności, chociaż to ten drugi środek transportu najczęściej pojawiał się w tytułach. Pod uwagę brałem “główne” środki transportu. Kiedy żaden się nie wyróżniał pod kątem ważności, to wpisywałem wszystkie, plus było parę przypadków, gdzie przedstawiony środek był kombinacją różnych typów, więc zaliczałem go do obu kategorii.

Nikt nie napisał o moim ulubionym środku transportu ;)

Zaskakująco często pojawiały się motywy mitologiczne, najczęściej nordyckie, które pojawiły się aż w trzech tekstach.

Najczęstszą kategorią tekstu było “inne” (13), najrzadszą horror (tylko 2).

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Okej, przeczytałem już wszystko. Moje komentarze do tekstów czekają w notatniku, łącznie jest ich razem ponad 42 tys. znaków. Średnia z wystawionych przeze mnie ocen jest wyższa o 0,43 pkt niż w przypadku konkursu UFO ;) Czekam jeszcze na Śniącą i Ninedin.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Ajzan

 

Trudno to przewidzieć, ten etap szybkości podróży zależy od intensywności pracy jurorów, a ona jest warunkowana przez wiele różnych czynników. Ja postaram się przeczytać wszystkie teksty do końca weekendu.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Anonimie, zgodnie z regulaminem teksty należy opublikować pod własnym nickiem. Do godz. 22 masz czas na ujawnienie autorstwa utworu, w przeciwnym razie zostanie on zdyskwalifikowany. 

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Widzę, że bagaż został odchudzony i upchnięty w limicie, więc melduję, że tekst zostanie poddany normalnej klasyfikacji bez kar punktowych.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

MarBac, niestety Twoje opowiadanie w znaczący sposób przekracza górny dopuszczalny limit:(37 800 znaków według licznika strony).

Do 14.11 23:59 możesz spróbować skrócić tekst. Jeżeli zejdziesz poniżej progu, Twój utwór zostanie sklasyfikowany w normalny sposób, jeśli jednak zostanie przekroczony, w takim przypadku zgodnie z 4 punktem regulaminu:

 

Jeżeli ktoś się uprze i zechce wrzucić coś większego, może próbować liczyć na pobłażliwość konduktorów. Jednak musi także pamiętać, że nawet jeśli nie zostanie wyrzucony z pociągu, to upychanie bagażu na siłę zwykle kończy się jego uszkodzeniem (czyt. obcięciem punktów)!

razem z pozostałymi jurorkami zadecyduję o tym, czy tekst zostanie oceniony, a jeśli tak, to ile wyniesie kara za przekroczenie limitu.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Ajzan

Na tym etapie dozwolone są tylko poprawki kosmetyczne. Fabularne można wprowadzić po ogłoszeniu wyników konkursu.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Drakaina już wszystko wyjaśniła, ale jako organizator potwierdzam, wystarczy nick (czyli opowiadanie nie może być opublikowane z zaznaczoną opcją anonimowości).  Dane do wysyłki są wymagane tylko w przypadku, gdy zwycięzca konkursu zdecyduje się na nagrodę rzeczową, która musi zostać wysłana.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Ja też go czasem używam, z tego formatu można uploadować e-booki na apkę Książki Google Play na Androidzie. Jest też obsługiwany przez przeglądarkę Microsoft Edge, jeśli dobrze pamiętam.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Jako że Cień pozwolił na szlifowanie tekstów przed drugim etapem, wprowadziłem poprawkę odnośnie wskazanej przez Tarninę kwestii dbania o Johana w trakcie choroby. W temacie pesymizmu – rzeczywiście, bohater tutaj, choć dostrzega drugą stronę sytuacji, jest "wycofany", jego bierność jest spowodowana strachem, brakiem pewności co do tego, w którą stronę pójść. Mocno skondensowałem treść, więc to może wydawać się przytłaczające, ale jakoś już tak mam, że lubię prozę skondensowaną, lubię operować w "tl;dr-owym" sposobie komunikacji. Jeżeli zaś chodzi o niedopowiedzenia i celowość… Zależy, jak to wszystko się rozegra, konsumowałem i teksty kultury, w których niedopowiedzenia mocno irytowały, i takie, w których wpisywały się świetnie w konwencje, odzwierciedlały nieoznaczoność wszechświata. Nawet i spawy potrafią być piękne, jeżeli poprawnie się je wykona ;)

 

Update: Wprowadzone drobne poprawki stylistyczne.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@stn

 

Dziękuję za przeczytanie i komentarz :) Treść jak widzę nie podeszła, ale cieszę się, że chociaż warstwa “narzędziowa” okazała się w porządku.

 

"uszlachetniająca" praca

Częściowo można to tłumaczyć chęcią zapobiegnięcia rezultatom podobnym do eksperymentu Calhouna (mysia utopia), aczkolwiek w bardzo częściowym stopniu, bo sam też byłbym ostrożny przy przekładaniu modeli zwierzęcych na ludzkie. Bardziej tu jednak chodziło o to, że za systemem socjoekonomicznym przedstawionym w tekście kryje się coś nie do końca właściwego, a jego fasada wygląda piękniej niż wnętrze. Stąd kursywa podkreślająca ironiczność “zalecenia”:

 

“poza tym praca jest zalecana dla wszystkich obywateli”

 

nie wymazywanie wspomnień z kapsuły – po co to "produktowi"?

Dlatego, że nie każda istota tworzona na zamówienie jest traktowana przez zlecającego jako przedmiot/niewolnik, poza tym te syntetyczne zdarzenia są elementem warunkującym tożsamość. Nawet w przypadku “niewolniczych” towarzyszy nie pisałem, że te wspomnienia są usuwane, a jedynie że:

 

Produkowanej istocie organicznej w procesie formowania osobowości możesz namieszać we łbie tak, że rzeczywiście będzie myślała, że jest wilkołakiem, magicznym elfem albo księżniczką z innego wymiaru, i będzie zawsze zgadzać się ze swoim partnerem. W zasadzie to w tym przypadku ze swoim właścicielem, chociaż w korporacyjnych świstkach podobnych słów się raczej unika.”

 

wszystko dla narratora jest gównem

and that’s the real shit. Przyznam, że tekst ma ogółem dość pesymistyczny i realistyczny wydźwięk, ale nie zgodzę się z taką interpretacją, bo bohater dostrzega też drugą stronę w swojej sytuacji i to, co kieruje Robertem, a poza tym ostatecznie nie porzuca wszelkiej nadziei:

 

“Może kiedyś, za kilka miesięcy albo lat, spojrzę na ten tekst raz jeszcze i z delikatnym uśmiechem na pysku stwierdzę, że cierpienie miało jakiś sens, że zagubienie było potrzebne, bym sobie wszystko poukładał.”

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@CM

 

Dziękuję za przeczytanie i komentarz :) Cieszę się, że treść utworu okazała się wartościowa. Często zdarza mi się rozważać na temat tego, w jaki sposób rozwój technologii wpłynie na etykę, na definiowanie dobra i zła wśród różnych grup społecznych. Czasami przelewam te refleksje na klawiaturę, a dobrym nośnikiem do tego jest dla mnie konwencja cyberpunku, choć w zasadzie u mnie często jest ona mieszana z Social Sci-Fi.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Info organizacyjne – siedzimy z tyłu knajpy na dużej kanapie ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Ja odpuszczam sobie wizytę na Targach, ale na spotkanie postaram się wpaść chociaż na chwilę. Rozumiem, że będziemy siedzieć w tej bistro-kawiarence na parterze Arteteki, tak?

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Iluzja

Dzięki za ukrytego kota ;)

 

@zygfryd89

Dziękuję za przeczytanie i komentarz. Cieszę się, że tekst dla Ciebie cechuje się ponadprzeciętną jakością, choć to nie Twoje klimaty.

 

@Nir

Również dziękuję za komentarz.

 

Naprawdę wierzy się, że to przelane na “papier” czyjeś rozważania. Chodzi mi o to, że kiedy np. jakiś fragment wydał mi się przydługi czy przegadany, to nie myślałam automatycznie o Tobie jako autorze, który mógł napisać dany fragment inaczej, tylko o tym, że widocznie bohater potrzebował się wygadać.

To mnie szczególnie cieszy, bo jest sygnałem, że praca nad warsztatem idzie w dobrym kierunku. 

Jeżeli zaś chodzi o długość… Cóż, tutaj ograniczał mnie limit, ale przyznam, że rozważam wykorzystanie świata przedstawionego z “Funta kłaków” jako wzorca do czegoś dłuższego. Na portal na razie lecą głównie króciaki, ale w zanadrzu mam też parę dłuższych tekstów, chociaż jeszcze nie wiem, gdzie wylądują.

 

@Morgiana89

 

Dzięki za komentarz, fajnie, że lektura okazała się przyjemna. Od opublikowania ostatniej części “Ściany Światła” minęły już trzy lata, w międzyczasie natrzaskałem sporo znaków, i to nie tylko opowiadań, więc styl nieco wyewoluował (w moim mniemaniu na lepsze ;) ). Dlaczego Ściana Światła nie chwyciła? Przypuszczam, że przede wszystkim dlatego, że puszczałem ją w odcinkach, a trudno było odnaleźć się w kolejnych częściach bez czytania poprzednich. Plus wtedy miałem nieco większe problemy z warsztatem. Niedawne “Dzieci Czasu”, w których również stworzyłem realia science fantasy i położyłem mocny nacisk na światotwórstwo, zebrały lepsze opinie.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Anet

Dzięki za wpadnięcie i komentarz, cieszę się, że lektura okazała się fajna ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@fizyk111

Dziękuję za przeczytanie, komentarz i wysoką ocenę ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Fladrif

Dziękuję za przeczytanie i komentarz. Cieszę się, że w Twoim mniemaniu tekst jest bardzo dobry. Początkowe akapity rzeczywiście są dość przyciężkawe, ale jak już wspominałem w komentarzu-odpowiedzi dla Rooms, chciałem dzięki temu nadać tekstowi pewną określoną stylizację.

 

@Ayerton

Również dziękuję za przeczytanie i komentarz. Tu ludzki zapach i uczuciowość właśnie miały być dominujące, gdyż główny bohater powstał właśnie celem zaspokojenia uczuciowych potrzeb człowieka.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Gratuluję i cieszę się, że ta wspaniała historia dzięki publikacji zyska szerszą ekspozycję. Czytajcie, bo warto! :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Irka_Luz

Dziękuję za wpadnięcie i komentarz, fajnie, że się podobało ;)

 

@Wilk-Zimowy

Dziękuję za przeczytanie i komentarz. Moje teksty często bywają dziwne (przynajmniej w moim osobistym odczuciu ;) ).

 

@Tarnina

Po namyśle jednak niezależnie od wszystkiego zostawiłem ten “delikatny”, jakoś tak po prostu mi pasuje.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Tarnina

 

Wedle mojego stanu wiedzy forma “dla + dopełniacz” nie jest błędna i może być stosowana zamiennie z celownikiem.

To nie jest kalka z angielskiego, tylko z rosyjskiego (moi kresowi przodkowie mawiali "daj tę paczkę dla pani Janki"), a pierwszy z Twoich przykładów jest właśnie kresowy (na drugim nie widzę miejsca druku). Mnie w każdym razie kojarzy się archaicznie.

Z ciekawości sprawdziłem jeszcze w PWN-ie, wynika z tego, że “jest” to czasownik, przy którym dopuszczone jest połączenia z “dla + dopełniacz”.

 

“Teresa of the Faint Smile”.

"Faint" można przełożyć jako "słaby", "ledwo zaznaczony", "nikły" – ale "delikatny" nie trafia w konotacje. Delikatny jest krem orzechowy :P

Tak, tu pewnie skojarzenie raczej mam też przez polskie tłumaczenie z japońskiego, gdzie ten uśmiech był “łagodny” albo “delikatny” (a zatem dość frywolna interpretacja), już nie pamiętam.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Ando

Dziękuję za wpadnięcie i komentarz ;)

Ciekawa wydała mi się też postać Roberta – pana, partnera, jednocześnie kochanego i znienawidzonego.

Dokładnie o to mi chodziło, więc cieszę się, że odebrałaś postać Roberta w ten sposób.

 

Cały czas chodziło mi po głowie jedno pytanie: w jaki sposób koto-pies pisał swój wirtualny pamiętnik w edytorze tekstu? Wiem, że można doczepić klawiaturę do tabletu, ale i tak trudno mi to sobie wyobrazić.

Johan, narrator tekstu, ma tylko psie cechy, kotem był tutaj Robert (w komentarzu wyżej zaznaczyłem fragment opisujący jego wygląd). Johan pisał na klawiaturze ekranowej (”Palce delikatnie muskają powierzchnię ekranu”). Uznałem, że w przyszłości ta funkcja nadal może być stosowana – albo jako backup w przypadku, gdy systemy kontroli sprzężone bezpośrednie z mózgiem ulegną awarii, albo z powodu retrosentymentu. Osobiście dosyć często piszę na smartfonie na klawiaturze ekranowej, na przykład kiedy jestem w trasie lub w plenerze.

 

@silver_advent

Również dziękuję za komentarz ;) Ciekawe, bo Tarnina w komentarzu niżej akurat uznała statyczność w sytuacji bohatera za plus. Co czytelnik, to opinia.

 

@Tarnina

Dziękuję za łapankę, wysoką ocenę i komentarz ;) Cieszę się, że doceniłaś wizję i określiłaś tekst “Cyberpunkiem przez duże C” – lubię ten podgatunek i nawet często w nim tworzę, a istotą cyberpunku bardziej niż konkretna estetyka i “akcyjność” okraszona nowoczesną technologią są rozważania na temat wpływu rozwoju cybernetyki i sfer wirtualnych na społeczeństwo. Również dziękuję za łapankę, większość rzeczy wprowadziłem, do kilku sugestii się odniosę:

 

 

Ile razy to dzieci wyrzucały rodzicom, że sprowadzili ich na ten padół łez, że skrzywdzili ich

Ileż to razy dzieci wyrzucały. I nie "ich" (tych dzieci?) a "je" (te dzieci sprowadzili).

Rodzaj był rzecz jasna błędny, to poprawiłem, jednak “ileż” brzmi mi nieco staromodnie, więc zostawiłem “ile”.

 

 poprawianie już dorosłego człowieka nie jest doskonałe

Tu chyba coś nie zagrało z szykiem, bo wahałem się, czy nie lepiej będzie zapisać to w taki sposób: “poprawianie dorosłego już człowieka”, po czym uznałem, że to “już” jest w sumie całkiem zbędne.

 

 wtyczką neuralną przyczepioną do głowy

Przyczepioną – czy wpiętą?

Co ciekawe “przyczepić” jest zdefiniowane poprzez “przypinać”, ale w sumie “wpięta’ brzmi tu lepiej.

 

 zawsze o mnie dba, jeśli źle się czuję

Kiedy indziej nie?

To nie do końca tak miało brzmieć, tu powinienem był doprecyzować, że Robert szczególnie dba i martwi się o Johana, kiedy temu coś dolega. Jako że jednak byłaby to raczej ingerencja w treść, a nie w styl i język, zostawiam pierwotną wersję do momentu ogłoszenia wyników.

 

 mnie historię mojego życia

"Mojego" możesz pominąć, chyba, że chcesz bardzo mocno tę mojość podkreślić.

Tu zostawiłem, wydaje mi się, że brak zaimka dzierżawczego mógłby być nieco mylący (ktoś mógłby uznać to za ogólną historię życia wgrywaną do mózgu)

 

 praca jest zalecana dla wszystkich obywateli,

Zalecana obywatelom.

Wedle mojego stanu wiedzy forma “dla + dopełniacz” nie jest błędna i może być stosowana zamiennie z celownikiem. Trudno uznać ją za kalkę z angielskiego, bo pojawiała się już w publikacjach z 1866 i 1936.

 

 mimowolnym długiem

"Mimowolny" gryzie mi się tutaj. Wiem, co masz na myśli – winę egzystencjalną lub coś zbliżonego – ale "mimowolny"… po prostu nie pasuje. Sugeruje, że ten dług mógłby być dowolny. Nie wiem, czy dobrze to tłumaczę.

Tu zostawiłem, rozważałem kilka zamienników, ale każdy z nich wydawał mi się gorszy od obecnej wersji.

 

 Kot to życie, jakie wymyślił

Może jednak "które".

Tu myślę jednak, że wskazanie na typ (jakie) bardziej pasuje niż wskazanie na konkretny obiekt (które), dlatego że zaraz potem wymieniane są elementy definiujące to życie – życie wypełnione “posłuszną miłością, wdzięcznością za radosne chwile”

 

absurdalność tej sytuacji

Myślę, że "absurd" brzmiałby lepiej, dosadniej.

Jak dla mnie bardziej pasuje jednak “absurdalność”, dlatego że określa cechę, podczas gdy “absurd” jest raczej kategorią/typem; np. “Polityka to absurd” ale “Rozśmiesza mnie absurdalność polityki”.

 

 

uważa mi podobnych

Dałabym jednak długą formę zaimka, ze względu na brzmienie.

Reg też zaznaczała, ale obstaję przy swoim, jakoś ta dłuższa forma bardziej mi pasuje, może przez to, że “uważa mnie podobnych” ktoś może z rozpędu sparsować jako “uważa mnie” i pomyśleć, że dopełnieniem jest Johan, a nie cyborgi-hybrydy jako ogół.

 

 delikatnym uśmiechem na pysku

Uch, "delikatny". Mam już alergię na to słowo, naprawdę.

Heh, ja z kolei lubię to określenie, bo kojarzy mi się z Teresą z anime “Claymore”, która miała przydomek “Teresa of the Faint Smile”.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@rooms

Dzięki za przeczytanie i komentarz!

 

Odbiłam się od pierwszych akapitów, gdzie bohater tłumaczy się z tego, że będzie coś opowiadał. Mam poczucie, że taki zabieg nie jest potrzebny.

Zdecydowałem się otworzyć opowiadanie w ten sposób, żeby zachować stylizację na wpis znaleziony gdzieś w sieci lub na urządzeniu elektronicznym, gdzie czasami można spotkać się z tym, że tekst jest otwarty ogólną dywagacją. Poza tym chciałem tutaj też umieścić komentarz na temat samego procesu pisania, który niejako “wybija się” poza płaszczyznę świata przedstawionego w tekście, łamie czwartą ścianę.

 

gdy najpierw Robert to facet, dorosły człowiek, a potem to jednak kot, który chciał mieć i kochać psa – czyżby w przyszłości wszystkie istoty były określane jako ludzie?

To wizja świata, w którym nie ma już kryterium człowieczeństwa, a na jego miejscu jest status “istoty inteligentnej” – wygląda to w ten sposób, gdyż osiągnięto poziom rozwoju, który pozwala na tworzenie bytów dorównujących człowiekowi stopniem zrozumienia świata i złożoności emocjonalnej: samoświadomych SI, androidów, cyborgów, krzyżówek genetycznych.

 

Czy Robert też jest krzyżówką?

Nie, posiada ludzki genom, jednak zmodyfikował swój wygląd zewnętrzny przy pomocy różnych operacji w ten sposób, by przypominać antropomorfizowanego kota:

“Robert to stary facet, jeszcze z poprzedniego wieku, ale nie widać tego przez terapie odmładzające i operacje plastyczne. Oglądałem zdjęcia sprzed transformacji. Trudno go poznać, lecz mimo wszystko poprawianie już dorosłego człowieka nie jest doskonałe. Czasami jego krótka sierść, drobny pyszczek z nastroszonymi wąsami, roztańczony ogon i spiczaste uszy przyprawiają mnie o zażenowanie, wydają się karykaturalne”.

 

W każdym bądź razie jest to jakaś miłość

“W każdym razie” lub “Bądź co bądź” – w obecnej formie to kontaminacja.

Ech, zawsze o tym zapominam ;) Poprawiłem.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@AQQ

Dzięki za wpadnięcie i przeczytanie :) Cieszę się, że lektura okazała się wciągająca, mimo iż nie gustujesz w strumieniach świadomości.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Reg

Wiem, chciałem tylko uzasadnić swoją decyzję, gdyby któryś z kolejnych czytelników się zastanawiał, dlaczego zostawiłem skróconą wersję ;)

 

@Cień

Dziękuję za kropkę i pokój ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Reg

 

Dziękuję za przeczytanie i komentarz ;) Cieszę się, że rozważania przedstawione w tekście okazały się chociaż w pewien sposób interesujące.

Błędy poprawiłem, ten pierwszy był kalką z potocznej “kolejki u lekarza” zrobioną z rozpędu, w drugim przypadku przez “tak” miałem na myśli “w taki sposób”, zmieniłem tak, żeby było jaśniej. Nie zgodzę się tylko co do ostatniego, użycie krótszej, nieakcentowanej formy zaimka w środku zdania nie jest według mnie tutaj błędem:

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/mnie-czy-mi-tobie-czy-ci;5375.html

Zbliżone wyrażenia można znaleźć w niektórych dziełach literatury.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Finkla

@drakaina

Dziękuję za przeczytanie i kliki do biblioteki. Fajnie, że świat się spodobał. Zarzuty co do braku szerzej zakrojonej akcji przyjmuję, strumienie świadomości bywają męczące, ale z drugiej strony lubię też je pisać. Tutaj zdecydowałem się na taką formę, by móc swobodnie się skupić na przedstawianiu refleksji. Uznałem, że przy formie jednorazowego wpisu do dziennika, takiego gęsto upakowanego “one-offu” tworzonego pod wpływem emocji, łatwiej będzie mi bezstratnie “wyrzeźbić” pomysł, który miałem w głowie.

 

@Staruch

Dzięki za przeczytanie i klika, cieszę się, że doceniłeś przedstawione w tekście dylematy. Błędy poprawiłem, zbędny przecinek był przy “i choć wiem” (błędnie uznałem to za dopowiedzenie), to drugie to pewnie była pozostałość po przeróbce zdania. Wprowadziłem też parę innych szlifów językowych.

 

@Katia72

Dziękuję za komentarz  i klika, również się cieszę, że pomysł się spodobał :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Gravel

Dziękuję za ładnego kota ;)

 

@Asylum

Dziękuję za przeczytanie i bibliotekę ;) Rzeczywiście, tutaj jest nieco mniej mistyczności i metafizyki niż w poprzednich tekstach, ale nie mogło się obyć bez drobnych nawiązań. Co do przyspieszania, jednostajności – tu starałem się znaleźć odpowiedni balans, jest sporo hermetycznej nomenklatury, bo nie chciałem, żeby czytelnik odniósł wrażenie, że tekst ma być przewodnikiem po przyszłości dla człowieka z przyszłości. Jednostajność może zaś wynikać z charakteru tekstu; to taki wyrzucany jednym tchem żal; zapętlone, chaotyczne myśli, które za każdym razem prowadzą do podobnych wniosków i podobnego cierpienia.

 

Edit:

 

@SaraWinter

Również dzięki za przeczytanie, nie odświeżałem przez chwilę strony i dlatego nie zauważyłem wcześniej Twojego komentarza. Fajnie, że warsztatowo okazało się w porządku i że mimo braku wyraźnie zarysowanej fabuły nie przytłoczyło. Mimo wszystko wolę jednak opowiadać o światach niż o historiach, stąd pozwoliłem sobie na wykorzystanie formy wyznania w dzienniku, zwłaszcza że limit był krótki. Co do emocji… cóż, trudno orzec, bo to na razie tylko przypuszczenia odnośnie przyszłości. Osobiście wątpię, by udało się osiągnąć aż taką doskonałość przy chimeryzacji ludzi z innymi organizmami, choć pewnie drobne modyfikacje mające na celu optymalizacje organizmu są raczej prawdopodobne. Głównie chciałem pokazać tutaj scenariusz w stylu “co jeśli?”, a także wyrazić pewne refleksje na temat tożsamości i zależności inteligentnych istot od otoczenia.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Ja też będę w sobotę, bo uczestniczę w panelu Fantazmatów. Pozostałe dni są jeszcze kwestią otwartą ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Mocne, w dosadny sposób przedstawiłeś dylematy moralne dotyczące cierpienia istot wirtualnych, z którym możemy mieć do czynienia w przyszłości. Forma dialogu jest OK, może na dłuższą metę to byłoby trochę bardziej przytłaczające, ale na szorta jak znalazł.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Zgrabnie napisane, fajnie oddałaś studenckie klimaty ;) Tak to już czasem bywa, że trzeba się udać po pomoc do bardziej metafizycznych instancji, kiedy zwyczajni fachowcy są bezradni ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przeczytane ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@zygfryd89

Dziękuję za przeczytanie :) W komentarzu wyżej napisałem mały słowniczek informatycznych odniesień, gdyby coś okazało się niejasne. Fajnie, że tekst okazał się dla Ciebie malowniczy. 

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Zabawne, jak pierwszy kontakt przez niezrozumienie stał się aż nazbyt gościnnym przywitaniem ;)

Mi też podobał się motyw z kapaniem na podłogę.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Hermes jako informatyk… Cóż, ciekawa interpretacja motywu przewodniego, choć tematyka już znana, klimaty (jak to ktoś wcześniej wspomniał) kojarzące się z Gaimanem. Napisane sprawnie :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Humor trochę staroszkolny, ale fajnie napisane, czytało się bez przykrości, a ten tekst nawet nadałby się i na Locomotywnik ;) Tempo w porządku, no i zalane pod sam limitowy korek.

 

– Jasne, Mercedes, parkujmy mercedesa.

Dobre :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@NoWhereMan

Dzięki za wpadnięcie i przeczytanie ;) “Break” mam pod spolszczoną postacią “złamać”, nie chciałem pchać tam jeszcze więcej poleceń, żeby nie osłabić symbolicznego wydźwięku przez nadmierne uszczegółowienie.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Złowieszczość SI przedstawionej w tekście nieco skojarzyła mi się z simmonsowskim TechnoCore’em. W sumie całkiem sprytne przełożenie ludzkiej chęci dominacji na nieludzkiego bohatera. Sztuczna Inteligencja okrucieństwem przewyższyła Kronosa, bo pożerała nie tylko dzieci, ale także i swoich ojców.

 

Sugestie poprawek:

 

Liczyłem na to, że uda mi się porozumieć z SI, nad którą pracujesz[+,] i ocenić twoje postępy.

Brakujący przecinek zakańczający zdanie podrzędne.

 

Frank dysząc ciężko.

Tutaj brakuje fragmentu zdania.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Krótka refleksja na temat prokreacji i interweniowania w ludzki genom. Napisane sprawnie, czytało się bez przykrości, ale jednak całość nie poruszyła mnie w jakiś szczególny sposób, może to nie do końca mój typ opowieści.

 

Sugestie poprawek:

 

Rób[+,] co program nasz ci każe!

Zabrakło przecinka, “co” wprowadza tutaj zdanie podrzędne. 

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Przecinek-przed-co;16668.html

 

Jeśli zależy wam na przyszłości, w której środowisko jest bezpieczne[+,] a ludzie szczęśliwi, żyjcie i współżyjcie zgodnie z naturą!

Przecinek, “a” wprowadza tutaj zdanie składowe, zachodzi elipsa orzeczenia: “w której środowisko jest bezpieczne, a ludzie [są] szczęśliwi”.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Nawet ciekawe, choć rzeczywiście podane w dość mglisty, oparty na niedopowiedzeniach sposób. Zinterpretowałem to jako historię człowieka po transferze osobowości do maszyny, któremu zacierają się wspomnienia bliskich osób.

Sugestie poprawek:

 

Dźwięk rozszedł się po pomieszczeniu, zapewniając[+,] jaka piekielna cisza mnie otaczała.

Przecinek otwierający zdanie podrzędne.

 

przyłożyłem telefon do ucha… sygnał był dziwnie przygłuszony.

Jeżeli zdanie po wielokropku nie jest bezpośrednią kontynuacją poprzedniego, to zaczynamy je dużą literą.

 

Musiałem wyglądać jak zagłodzony pies[-,] widzący pętko kiełbasy.

Zbędny przecinek, przydawka “widzący pętko kiełbasy” jest integralna. To, że pies widział pęto kiełbasy, jest informacją kluczową, wyznaczającą sens porównania, a nie dopowiadaną.

 

Mało który człowiek przejmuje się takimi[-,] jak ja.

Zbędny przecinek, porównania o konstrukcji “taki… jak” z reguły nie mają wyraziście paralelnego charakteru, więc przecinka też raczej się nie stawia: https://sjp.pwn.pl/zasady/381-90-H-3-Porownania-paralelne-o-konstrukcji-tak-jak-rownie-jak-taki-jaki-tyle-co;629799.html

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Podziękowania przyjmuję :D

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Tarnina

Dziękuję za wpadnięcie i przeczytanie! Czy wizja o komputerach, czy bohaterowie po prostu komputerowo objaśniają sobie świat – to już zostawiam do rozstrzygnięcia czytelnikowi :)

 

 Bariera odpierała wrogie ataki, ale pozwalała przepuszczać przyjazne.

Przyjazne ataki? :D

Trochę źle to wyraziłem, “przyjazne ataki” = ataki Khyzziego. To była taka inteligentna bariera, która pozwalała przejść na drugą stronę tylko pociskom tego skrytego wewnątrz bariery. Coś jak pola siłowe w “Mrocznym Widmie”.

 

 Tak, a ich kuzyni qubitthowie mogą je jeszcze nakładać na siebie w dowolnej superpozycji ;)

Kurczę, teraz chcę całą powieść o bitthach :) Coś a'la Flatlandia.

Hmm, może kiedyś ;) A skoro została wspomniana już Flatlandia, to kiedyś na konkurs Science 2017 popełniłem opowiadanie “Agnerim” (dostało nawet nagrodę specjalną ;) ), które częściowo było osadzone w świecie, który ma o jeden więcej wymiar przestrzenny niż nasz.

 

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@ANDO

Postać fantastyczna i jasnowidztwo (o ile jest przedstawione jako nadnaturalna zdolność, a nie szarlatańskie sztuczki) kwalifikują się jako element fantastyczny, bez którego historia byłaby zapewne zupełnie inna.

Szczegółowe wyjaśnienia zawarłem w komentarzu pomiędzy komentarzem Łosiota a komentarzem Irki, jeśli ktoś jeszcze ich nie przeczytał.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

E, tam, nie ma za co przepraszać, w końcu to internet, wolna przestrzeń ;) Są tu i tacy zawodnicy, co nawet jakby było i dziesięć konkursów na raz, to i tak by napisali na wszystkie :D

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Gratuluję drugiego miejsca :)

Piękny tytuł. Ciekawy refleksja na temat przemijania w elektronicznym wydaniu. Szczególnie dobry był dla mnie fragment:

 

Enter. IAN czuł, jak z każdym zerwanym łączem sieci domowej padają kolejne bastiony jego percepcji. Nagle był… pojedynczy. Zamknięty w skorupie Jednostki Głównej. Tak funkcjonują ludzie?

Tekst pociąga za sobą głębsze refleksje. Czy sztuczna inteligencja w przyszłości będą się bać deficytu energii tak samo, jak ludzie boją się głodu. Czy będą skłonna do wiary w rzeczy nadprzyrodzone?

 

Mam jeszcze jedno pytanie:

 

Staw kulisty w metalowym kolanie zazgrzytał ostrzegawczo.

To celowa modyfikacja względem ludzkiej anatomii? Nasze kolana to bowiem nie stawy kuliste, a stawy zawiasowe zmodyfikowane (zawiasowo-obrotowe).

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Gratuluję wyróżnienia.

W pełni zasłużone, tekst przez oszczędność w wyrazie zyskał chłodny, spartański klimat, który mocno podkreślił treść. Niedopowiedzenia dodatkowo stworzyły atmosferę strachu.

Szczególnie spodobało mi się zdanie:

Potem zrozumiał, że znajdują się na małej wyspie czasu pośród oceanu snu

jak również to kończące tekst.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Khyzzi -> Christos? Cóż, nie pomyślałem o tym w ten sposób, ale rzeczywiście mogło się skojarzyć…

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Dziękuję za kolejne komentarze :)

 

@Światowider

Fajnie, że połączenie mitologii z informatyką okazało się udane ;)

 

@arya

Fajnie, że pomimo hermetycznej treści tekst okazał się ładny :)

 

@wilk-zimowy

Przede wszystkim dziękuję za wyróżnienie w konkursie oraz za nominację do piórka (black_cape również). 

Tak to już mam, że lubię hermetyczność, bo fajnie jest wrzucać do tekstów kawałki mniej znanej wiedzy lub odniesienia do mniej znanych utworów. Nawet, jeżeli potem trzeba tłumaczyć to w komentarzach albo przypisach, to zawsze dzięki temu ktoś może się dowiedzieć czegoś nowego ;)

 

> Phubar, Byt o Ponurym Obliczu

 

O jak prychnąłem :D Kwestię nawiązań nazewnictwa już wyjaśniłeś powyżej, ale pytanie moje brzmi: czy ponure oblicze jest nawiązaniem do logo foobara2000? :D

Tak, to nawiązanie do smutnej minki foobara2000 :D

 

No i druga rzecz: czy Khyzzi oprócz Xyzzy miało też inne nawiązania, czy doszukuję się nadinterpretacyjnie?

Tutaj Khyzzi to po prostu Xyzzy.

 

Do tego niebezpośrednia sugestia, że w następnym incydencie Informatyk może być Phubarem, a miejsce Informatyka zastąpi nowy informatyk.

Bardzo ciekawa interpretacja, rzeczywiście te wątpliwości mogły do tego doprowadzić. Pętla w następnym cyklu mogła obrócić jego ideę o sto osiemdziesiąt stopni.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Gratuluję publikacji!

 

Melduję też, że wydłużyliśmy termin konkursu “LocoMotywnik” do 14-11-2019 23:59, żeby wszyscy zainteresowani spokojnie zdążyli napisać coś na konkurs “Jak pies z kotem” :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Uwaga! Ze względu na ogłoszenie konkursu Cienia “Jak pies z kotem” zdecydowaliśmy się na wydłużenie terminu przesyłania opowiadań do 14-11-2019 23:59, tak aby chętni mieli więcej czasu na napisanie tekstów na oba konkursy.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Wow! Dziękuję za wyróżnienie i gratuluje pozostałym finalistom, a zwłaszcza Staruchowi :) No i oczywiście podziękowania dla Wilka za zorganizowanie konkursu!

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

A czy bitthowie mają po dwie twarze?

Tak, a ich kuzyni qubitthowie mogą je jeszcze nakładać na siebie w dowolnej superpozycji ;) Życzę miłego festiwalu!

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Fajne, fajne, aż się przypominają wszystkie te chwile, kiedy siedziało się obok znajomych przy pececie i komentowało poczynania przy różnorakich projektach tudzież grach komputerowych ;) “Skwarki” mnie rozbroiły. Ciekawe tylko, kto tu jest narratorem, czyżby ten rogaty z kozią bródką? 

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Mama-bitth zawsze rodzi po osiem małych bitthów i każdego z nich trzyma w jednej łapce, a cały miot nazywa się w ich narzeczu “bayth” ;)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@Mytrix

Dzięki za wpadnięcie i przeczytanie, fajnie, że się spodobało :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Ogółem czytało się w porządku. Doceniam umiejętnie poprowadzoną narrację w czasie teraźniejszym oraz symbolizm (imię tytularnego bohatera i jego dążenia do perfekcji/boskości poprzez ciągłe udoskonalanie się). Przedstawiony zamysł przyjąłem, jednak jakby brakowało mi tutaj nieco pewnej fabularnej “masy”; końcówka zdaje się nieco przyspieszona, wolałbym też zobaczyć nieco głębiej zarysowane tło; to, co mieli eksplorować Teofor i Mechanicus.

 

Sugestie poprawek:

 

Miękkie[+,] wrażliwe kreatury spowalniają przebieg eksploracji.

Na moje oko te przymiotniki są równorzędne, więc rozdzieliłbym je przecinkiem.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przywracanie starych bogów do łask poprzez internet? Cóż, w pewnym stopniu to zjawisko zachodzi zapewne i rzeczywiście, bo ktoś może się nawrócić na wiarę przodków, natknąwszy się na informacje o niej w internecie, aczkolwiek sposób opisany przez Ciebie w szorcie z pewnością jest bardziej spektakularny ;) Czytało się fajnie.

Sugestie poprawek:

 

sprawią, że już wkrótce[-,] w przeświadczeniu mas nastąpi powrót dawnego porządku – dodał wyczerpująco

Zbędny przecinek.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Nawet ciekawa opowieść o cyfrowym informatyku/Wielkim Bracie/alter ego. Intrygujące imię dla głównego bohatera.

Dość często powtarzało się “że”. Interpunkcja wymaga poprawy, kilka przykładów:

Zastanawiał się[+,] czy serwisant pojawi się w ciągu najbliższych trzech minut, czy też spóźni się[+,] jak to oni wszyscy mają w zwyczaju.

Brakujące przecinki.

 

Sposób[+,] w jaki go zignorował[+,] oraz znajomość rozkładu pomieszczeń wprawiły domownika w takie osłupienie, że stał przez długą chwilę z rozdziawioną gębą trzymając klamkę nadal otwartych drzwi wejściowych.

Przecinki, tu wydzielamy zdanie podrzędne.

 

 

 

– Dzień dobry, Tytoniuszu. – usłyszał beznamiętnie wypowiedziane słowa przez gościa.

To słowo dużą literą, bo rozpoczyna didaskalia, a nie opisuje mowy.

 

Same incydenty zdarzają się od około siedmiu lat[+,] ale dopiero w zeszłym roku Patty i Meyer stworzyli odpowiednie algorytmy do ich opisu.

Przecinek przed “ale”.

 

Cholerny amator z ciebie, żeby nie powiedzieć[+,] że frajer.

Przecinek przed “że”.

 

Tylko na podstawie tego[+,] co było[+,] może powstać jutro.

Przecinki wydzielające zdanie podrzędne.

 

UWIERZ W SIEBIE[+,] TYTONIUSZU.

Przecinek przed wołaczem.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Interwencja rzeczywiście subtelna, klimaty trochę blackmirrorowe, jak już wspomniała black_cape. Czytało się nawet fajnie, taka lekko humorystyczna wizja tego, jak dawne tradycje mogą pod wpływem technologii wyewoluować w swoje karykatury.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

@black_cape

Dziękuję za bardzo miłe słowa :) Cieszę się, że dla Ciebie tekst wyróżnia się w znaczący sposób.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Dzięki za kolejne komentarze :)

 

@Nir

Cieszę się, że stylizacja się spodobała i że motyw przewodni okazał się dobrze wyeksponowany :)

 

@Finkla

Fajnie, że uznałaś tekst za ładnie napisany. Rzeczywiście, jak wspomniał Staruch jest mocno hermetyczny, ale cieszę się, że wyjaśnienia w komentarzach pomogły.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Podobało mi się. Mocno skompresowany tekst, w zasadzie to taka socjofuturystyczna pigułka o silnym i szybkim działaniu. Ciekawa refleksja na temat tego, ile wygód ludzie są w stanie poświęcić, byleby tylko być z bliskimi, nawet w jakiś pośredni sposób poprzez kontakt z ich “duchami” umieszczonymi w komputerowej sieci. Całość mocno skojarzyła mi się ze świetnym teledyskiem do utworu Lorna “Anvil”, gdzie w ramach walki z przeludnieniem obywatelom oferuje się “nieśmiertelność” poprzez uśmiercenie ciała i przeniesienie tożsamości do specjalnie stworzonego portalu społecznościowego.

 

Sugestie poprawek:

 

Energię reglamentowano, a komunikatory i portale zajmowały ostatnie miejsca w kolejce za chłodzeniem, żywnością, komunikacją publiczną

Powtórzenie. Zamieniłbym “komunikację publiczną” na “transport publiczny”.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Nowa Fantastyka