- Hydepark: Publikować! Ale gdzie?

Hydepark:

inne

Publikować! Ale gdzie?

Krótka piłka… Kto chce publikować?

Wszyscy?! No nie, może nie wszyscy, ale znakomita większość – jakieś 99% piszących (dane wzięte z sufitu) chciałoby przejść redakcyjne manto, zrezygnować ze swojego zdania i podpisać się pod tworem udowadniającym, że kompromis z niskiej pozycji negocjacyjnej nie istnieje, przekonać się, dlaczego sławetni już pisarze, rzadko kiedy godzą się na wznowienie swoich pierwszych pisarskich popisów…

 

Pytanie tylko, gdzie? Czy w ogóle mamy jakieś obszary rynku wydawniczego, gdzie współczesny autor ma szanse zaistnieć i funkcjonować?  Odpowiedź jest jak najbardziej pozytywna (dane tym razem nie wzięte z sufitu) – mamy takowe i jest ich całkiem sporo!

 

Werble i … Ta da!

Przedstawiam alfabetyczną listę (jeszcze niekompletną) magazynów papierowych, portalów literackich oraz magazynów elektronicznych (tzw. e-ziny), w których możecie próbować swoich sił.

 

Uwaga!!!

Dane na liście to wypadkowa moich doświadczeń i drobnych poszukiwań, ale również pokłosie Waszej wiedzy, nierzadko źródłowej, dlatego też piszczcie, co wiecie, a Nasza lista stanie się rzetelną i wiarygodną informacją dla wszystkich :)

 

Lista w pierwszym komentarzu.

 

Komentarze

obserwuj

AKTUALNA LISTA – zmiany naniesione pogrubioną czcionką

Ostatnia edycja:

11.11.2018 godzina 12:15

 

UWAGA!!!

Prośba. Zapoznałeś się z listą? Jeżeli tak, to zostaw w komentarzach jakiś ślad po sobie (chociażby kciuk w górę lub gromkie „przeczytane”). Będzie mi miło… no i będę wiedział, że ktoś z niej korzysta :)

 

Akant

http://akant.org/

Rodzaj: magazyn papierowy oraz portal internetowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: nie określono;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE – tekst przyjmowany jest w formie drukowanej za pośrednictwem poczty;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: Brak danych, chociaż proszą o podanie maila w korespondencji, więc można założyć, że jakiś jest;

Częstotliwość wydań: raz na miesiąc;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: 21 600 znaków ze spacją;

ISSN: brak danych.

 

Akcent

http://akcentpismo.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta proza;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

Biały Kruk

http://magazyn.bialykruk.org/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: nawet do 8 dni, w zależności od etapu rekrutacji tekstu;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na publikację: zgodnie z planem publikacji, który nierzadko ulega drobnym opóźnieniom;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: co dwa miesiące;

Wydania tematyczne: TAK;

Limit znaków: 40 000 znaków ze spacjami;

ISSN: TAK.

 

Brama

http://czasopismobrama.pl/

Zawieszenie działalności.

 

Coś Na Progu

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: projekt zakończony.

 

Creatio Fantastica

https://creatiofantastica.com/

Rodzaj: e-magazyn i portal;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;  

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na publikację: zgodnie z planem publikacji – nawet do pół roku;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – mail zwrotny za każdym razem;

Częstotliwość wydań: teoretycznie cztery razy do roku, w rzeczywistości wychodzą dwa podwójne numery;

Wydania tematyczne: TAK – chociaż przyjmują i publikują teksty niezgodne z tematem numeru;

Limit znaków: 15 stron (w wyjątkowych przypadkach 20 stron) tekstu znormalizowanego – Times New Roman 12, marginesy dwa cm;

ISSN: TAK.

 

Drabble na niedzielę

Status: projekt zakończony.

 

EleWator

http://www.elewator.org/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: proza niegatunkowa;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

Esensja

http://esensja.pl/

Rodzaj: e-magazyn i portal;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: fantastyka, obyczaj i kryminał;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – automatyczne powiadomienie o otrzymaniu tekstu;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: przy słabym tekście do trzech miesięcy, przy redakcyjnych klinczach nawet osiem miesięcy, bez gwarancji publikacji;

Uwagi redakcyjne: TAK – fragmenty pracy dwójki recenzentów i podsumowanie z podpowiedziami warsztatowymi;

Czas oczekiwania na publikację: nawet 6 miesięcy, w zależności od planu wydawniczego;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – odpowiedź na każdego wysłanego maila;

Częstotliwość wydań: opowiadania publikowane są na portalu, jak równie w postaci zbiorczej kilka razy do roku;

Wydania tematyczne: NIE;

Limit znaków: do 50 000 znaków ze spacją;

ISSN: TAK.

 

Fahrenheit

http://www.fahrenheit.net.pl/

Rodzaj: portal internetowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: s-f, fantasy i horror;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – często dopiero po mailu przypominającym;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – nawet do roku od otrzymania tekstu;

Czas oczekiwania na odpowiedź: nie mniej niż kilka miesięcy;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na publikację: różny – zgodny z planem redakcyjnym;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – odpowiadają na zapytania mailowe;

Częstotliwość wydań: kilka razy do roku;

Wydania tematyczne: NIE;

Limit znaków: BRAK;

ISSN: brak danych.

 

Nowa Fantastyka i NF Wydanie Specjalne

http://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/8313

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: NIE –  teoretycznie po trzech miesiącach milczenia należy uznać tekst za odrzucony, ale może się zdarzyć odmowna odpowiedź na maila;

Czas oczekiwania na odpowiedź: różny – w przypadku konkursu ogłaszanego na stronach forum nawet kilka godzin, w przypadku tekstów przyjętych, a niezamawianych, czas oczekiwania to minimum 3 miesiące;

Uwagi redakcyjne: TAK – do tekstu, którym jest zainteresowana redakcja;

Czas oczekiwania na publikację: czas publikacji ustalany jest w porozumieniu z autorem, prawdopodobnie zgodnie z planem wydawniczym;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – najpewniejszy w przypadku pracy nad tekstem, którym redakcja jest zainteresowana, ale samo nawiązanie kontaktu to kwestia wielu maili przypominających;

Częstotliwość wydań: NF – raz na miesiąc, Wydanie Specjalne – raz na kwartał;

Wydania tematyczne: NIE;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK;

Gratyfikacja finansowa: TAK.

 

Fantom

http://www.magazynfantom.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: min miesiąc;

Czas oczekiwania na publikację: w przypadku przyjęcia tekstu publikacja jest zgodna z planem tematycznym numerów;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – aczkolwiek na trzy wysłane maile jedna odpowiedź;

Częstotliwość wydań: cztery razy do roku;

Wydania tematyczne: TAK – tematy podawane z wyprzedzeniem w bieżących numerach;

Limit znaków: brak oficjalnych danych, ale raczej do 30 tyś. znaków ze spacją;

ISSN: TAK.

 

FrondaLUX

http://frondalux.pl/

Rodzaj: magazyny papierowe – Fronda i LUX;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: publicystyka z zakresu spraw kulturalno-społecznych;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: Fronda – raz na kwartał, natomiast LUX – raz na miesiąc;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

Fa-art

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: projekt zawieszony.

 

Grabarz Polski

http://grabarz.net/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: horror, fantastyka, thriller i kryminał;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;  

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak limitu;

ISSN: brak danych.

 

Herbatka u Heleny

http://herbatkauheleny.pl/

Rodzaj: portal internetowy, e-magazyn „Herbasencja”, e-book Tea Book;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólny (proza i poezja);

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: ocenie poddawane są wszystkie teksty publikowane na portalu w dziale “do recenzji”, i tu jest ten myk, że najpierw trzeba tekst opunblikowac na portalu, nie ma innego sposobu dostania sie do Herbasencji albo “Tea Booka”;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: no i tu jest trochę bardziej skomplikowane, bo do magazynu trafia dziesięć najwyżej ocenionych wierszy i pięć najwyżej ocenionych opowiadań z danego miesiąca, więc teoretycznie na początku następnego miesiąca autor już wie, czy się załapał (jesli jest debiutantem, jeśli jest to kolejna jego publikacja, to ma niespodziankę w trakcie publikacji numeru);

Czas oczekiwania na odpowiedź: ocena tekstu trwa od kilku dni do góra półtora miesiąca, zależnie od obłożenia;

Uwagi redakcyjne: każdy tekst jest oceniany przez pięciu recenzentów, ich uwagi są widoczne publiczne po opuszczeniu przez tekst recenzowni;

Czas oczekiwania na publikację: teoretycznie – około miesiąca, w praktyce z powodów perturbacji osobistych mamy spore opóźnienie (właśnie wyszedł numer z lutego 2017 roku), ale walczę :) ;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: helenachaos@o2.pl;

Częstotliwość wydań: raz na miesiąc – Herbasencja;

Wydania tematyczne: raz do roku wydawane były oficjalne antologie w formie e-booka: Tea Booki, zawierajace teksty ocenione przez recenzentów na co najmniej 8.0/10.0, ale tu też mamy spore opóźnienie,

Limit znaków: brak;

ISSN: nie posiada (Tea Booki miały ISBN);

;

 

Histeria

http://magazynhisteria.pl/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: groza i horror w szerokim spektrum;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – nawet do jednego dnia;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – chociaż nie zawsze;  

Czas oczekiwania na odpowiedź: do miesiąca – tydzień, dwa przed premierą nowego humoru;

Uwagi redakcyjne: TAK – przesyłają korektę redakcyjną do akceptacji;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: około 27 000 znaków ze spacją;

ISSN: NIE.

 

Mega*zine Lost & Found

http://lostandfoundmegazine.tumblr.com/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: brak danych;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – nawet w ciągu kilku dni;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na publikację: zgodnie z planem publikacji – tekst trafia do tego numeru tematycznego, do którego był wysyłany;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: TAK;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK;

Umowa licencyjna: TAK.

 

Morele i Grejpfruty

http://www.moreleigrejpfruty.com/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: proza niegatunkowa, eksperymentalna;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych.

 

Na Skrzydłach Morfeusza

https://www.facebook.com/pg/Na-Skrzyd%C5%82ach-Morfeusza-118480858750010/about/?ref=page_internal

Zawieszenie działalności w 2018 roku

 

Niedobre literki

https://niedobreliterki.wordpress.com/

Rodzaj: portal internetowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: bizarro-fiction;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: cztery tygodnie;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: dziesięć dni;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych.

 

Okolica strachu

http://okolicastrachu.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: przede wszystkim weird fiction, ghost story, retro kryminał, pulp fiction i noir;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: NIE – chyba że po wielokrotnych prośbach mailowych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: różnie – raz szybko, czasem w ogóle;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: w przypadku przyjęcia tekstu kilka dni;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – chociaż nie odpowiadają na wszystkie maile i robią to z opóźnieniem;

Częstotliwość wydań: niegdyś cztery razy do roku oraz wydania specjalne obecnie planuje się nieregularne i sporadyczne wydania ;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: do 40 000 znaków ze spacją, chociaż zdarzają się im dłuższe teksty;

ISSN: TAK.

 

 

Pocisk

https://www.magazynpocisk.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: kryminał;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: co dwa miesiące;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

Polskie Kulturalne Podziemie

http://www.pkpzin.pl/

Rodzaj: portal internetowy kulturalno-literacki;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta proza;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych.

 

Rita Baum

http://ritabaum.pl

Rodzaj: magazyn papierowy i e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: proza niegatunkowa w kierunku postrukturalizmu i feminizmu;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: do 18 000 znaków ze spacją;

ISSN: TAK.

 

QFant

http://www.qfant.pl/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: brak nowych numerów do pobrania.

 

Silmaris

http://silmaris.pl/

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;  

Uwagi redakcyjne: TAK – poza korektą dodatkowe uwagi redakcyjne;

Czas oczekiwania na odpowiedź: do dwóch miesięcy;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: cztery razy do roku, w planach wydanie specjalne – bajki;

Wydania tematyczne: NIE – z wyłączeniem wydania specjalnego;

Limit znaków: do 60 000 znaków ze spacjami;

ISSN: TAK.

 

Smokopolitan

http://smokopolitan.pl/

Rodzaj: e-magazyn, dostępny również w wersji papierowej;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta fantastyka;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – do 2 dni;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: do dwóch tygodni, ale nierzadko do trzech miesięcy;

Uwagi redakcyjne: TAK – w przypadku odrzucenia zdawkowe info o jakości tekstu, a na prośbę autora przesyłają fragment recenzji (tekst recenzowany przez kilka osób), w przypadku akceptacji tekstu merytoryczne uwagi;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: z założenia kwartalnik, w rzeczywistości bywa z tym różnie;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: do 48 000 znaków ze spacjami – pozwalają na niewielkie odstępstwa;

ISSN: TAK.

 

Sofa

Status: nieaktywny.

 

Szafa

http://szafa.kwartalnik.eu/63/spis.html

Rodzaj: e-magazyn;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta proza;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – po dwóch miesiącach;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

Szuflada

http://szuflada.net/

Rodzaj: e-magazyn kulturalno-literacki;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta proza;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych.

 

Szortal

http://szortal.com/

Rodzaj: e-magazyn i portal;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: bez ograniczeń;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – chociaż nie zawsze;

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: do tygodnia;

Uwagi redakcyjne: TAK – w postaci naniesionych uwag w tekście, gdy tekst zostanie zaakceptowany, w przypadku odmowy drobne rady w kwestii poprawy jakości tekstu;

Czas oczekiwania na publikację: nie więcej niż miesiąc lub dwa, generalnie zgodnie z planem wydawniczym – autor jest informowany o dacie publikacji;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: tekst przyjęty ukazuje się najpierw w danym miesiącu na portalu, potem trafia do wydania zbiorczego danego miesiąca tzw. Szortal Na Wynos, natomiast teksty przyjęte do Wydania Specjalnego publikowane są jedynie na łamach e-zina raz na kwartał;

Wydania tematyczne: NIE, chociaż raz zdarzył się numer tematyczny poświęcony grozie;

Limit znaków: drabbel – 100 słów, szort – do 5 000 znaków ze spacją, longar – powyżej 5 000 znaków (górnej granicy oficjalnie nie ustalono, chociaż zdaje się, że powyżej 25 000 znaków to już za wiele);

ISSN: TAK.

 

Topos

http://www.topos.com.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: brak danych;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – e-mail, bez podania przyczyny i recenzji;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: nie gwarantują pisemnej opinii na temat przesłanego tekstu – praktyka pokazała, że nie przesyłają opinii;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: raz na dwa miesiące;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: TAK.

 

 

 

Weryforma(t)

Status: projekt zakończony.

 

Wyspa

http://kwartalnikwyspa.pl/

Rodzaj: magazyn papierowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólnie pojęta proza;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak danych;

Uwagi redakcyjne: TAK;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: do 30 000 znaków ze spacją;

ISSN: TAK.

 

 

Trochę tego jest, prawda? To w takim razie jaką taktykę przyjąć? Czy wysyłać opowiadanie do wszystkich w tym samym czasie, a może czekać na odpowiedź i dopiero w tedy puszczać tekst dalej?

 

Według mnie najlepszą korzyść przynosi system jeden tekst, jedna redakcja z rotacją po odmowie. Co to znaczy? Znaczy to tyle, że mając pięć tekstów, rozsyłamy każdy z nich do innej redakcji (jeden tekst – jedna redakcja), po czym oczekujemy na odpowiedź. W momencie, gdy przychodzi odpowiedź odmowna z którejś z nich, redagujemy ponownie swój tekst, a następnie tekst wysyłamy do magazynu, do którego nie wysłaliśmy jeszcze niczego, albo nasza publikacja doszła tam do skutku.

 

W najgorszym wariancie tekst odwiedzi wszystkie możliwe redakcje i wyląduje u Was w szufladzie. To powinno dać do myślenia – dobry moment do zastanowienia nad sensem istnienia tekstu albo prognoza szans na zostanie prawdziwym pisarzem ;)

 

Uwaga! Dobrze jest zrobić wszystko, aby zawsze uzyskać odpowiedź od redakcji – piszcie systematyczne przypominajki, tylko kulturalnie i z wyczuciem, to ludzie w większości wykonujący swoją pracę dla własnej satysfakcji. Dlaczego? Szkoda byłoby dostać po roku odpowiedź, że wezmą, kiedy tekst już dawno opublikowany, a rezygnacja z publikacji = dożywotni ban na opowiadanie i autora. Tak, redakcje są bardzo wrażliwe na marnowanie ich czasu ;)

 

UWAGA!!! Ciąg dalszy listy w drugim komentarzu.

Przekopiuj treść do pierwszego komentarza, to będziesz mógł edytować.

Babska logika rządzi!

Abyssos

http://abyssos.eu/

Rodzaj: e-magazyn magazyn i portal (publikacja na portalu nie oznacza publikacji w kwartalniku);

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: brak ograniczeń;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: brak danych;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK;

Czas oczekiwania na odpowiedź: dwa miesiące;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – odpowiedź, co do losów opowiadania,  przesyłana jest drogą mailową;

Częstotliwość wydań: raz na kwartał;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: tyle ile 10 stron czcionki  Times New Roman o rozmiarze 12;

ISSN: TAK.

 

Fenix

http://fenix-antologia.pl/

Rodzaj: antologia papierowa, również w wersji elektronicznej;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: fantastyka analogiczna do tej, która gościła na łamach oryginalnego Fenixa;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: NIE;  

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: zaznaczono w wytycznych dla autorów, że jedynie w momencie akceptacji tekstu można liczyć na zwrotkę od redakcji;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: cykliczna, ale nie ustalono terminów;

Wydania tematyczne: NIE;

Limit znaków: nie sprecyzowano;

ISSN: brak danych.

 

A teraz gratka dla piszących po angielsku/tłumaczących na angielski – magazyny anglojęzyczne, do których można wysyłać swoje prace :)

Uwaga! Poniższa lista, która będzie stopniowo rosła, to efekt moich osobistych doświadczeń.

 

Clarkesworld

http://clarkesworldmagazine.com/

Rodzaj: magazyn internetowy – opowiadania są dostępne na stronie internetowej, ale istnieje możliwość zakupu wersji na ebooka. Również okazjonalnie mogą pojawić się na papierze w antologiach magazynu;

Zakres tematyczny: s-f oraz fantasy (z wyłączeniem najbardziej ogranych tematów, np. zombie itd. zgodnie z obszerną listą, którą umieścili na stronie);

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji internetowej, gdzie można na bieżąca sprawdzać status opowiadania;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila;

Czas oczekiwania na odpowiedź: zgodnie z kolejnością (licznik dostępny w aplikacji) – w moim przypadku był to jeden dzień;

Uwagi redakcyjne: twierdzą, że kiedyś się rozpisywali, ale obecnie nie mają czasu – patrząc na tępo odpowiedzi, to skupili się na przemiale nadsyłanych tekstów;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: raz na miesiąc;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: rtf, doc, docx;

Limit znaków: 1 000 – 16 000 słów;

Wynagrodzenie 10 centów za słowo (pierwsze 5 000 słów, potem 8 centów za słowo).

 

Fantasy & Science Fiction

https://www.sfsite.com/fsf/

Rodzaj: magazyn papierowy i cyfrowy – opowiadania są dostępne w postaci elektronicznej i papierowej;

Zakres tematyczny: s-f oraz fantasy;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji internetowej, gdzie można na bieżąca sprawdzać status opowiadania;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila;

Czas oczekiwania na odpowiedź: zgodnie z kolejnością (licznik dostępny w aplikacji) – w moim przypadku były to dwa dni;

Uwagi redakcyjne: TAK – nie rozpisują się, ale wygląda na to, że znają się na rzeczy – w zasadzie wyciągnięto najważniejszy, bo zasadniczy mankament tekstu (jakby kto wątpił);

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: 11 razy do roku;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem

http://www.sfwa.org/2008/11/manuscript-preparation/

Format pliku: rtf (tak wysyłałem);

Limit znaków: 25 000 słów;

Wynagrodzenie: 7-12 centów za słowo.

 

Asimov’s Science Fiction

http://www.asimovs.com/

Rodzaj: magazyn papierowy i cyfrowy – opowiadania są odpłatnie dostępne w postaci elektronicznej i papierowej;

Zakres tematyczny: s-f, jak również borderline fantasy, slipstream i surreal fiction (zapomnijcie jednak o mieczu i magii);

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji internetowej, gdzie można na bieżąca sprawdzać status opowiadania;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak licznika – w moim przypadku były to miesiąc;

Uwagi redakcyjne: NIE;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK;

Częstotliwość wydań: co dwa miesiące;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem:

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: rtf i doc;

Limit znaków: 1 000 – 20 000 słów;

Wynagrodzenie: 8-10 centów za słowo (pierwsze 7 500 słów potem 8 centów).

 

Interzone

http://ttapress.com/interzone/

Rodzaj: magazyn papierowy i cyfrowy;

Zakres tematyczny: s-f;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji internetowej, gdzie można na bieżąca sprawdzać status opowiadania;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila;

Czas oczekiwania na odpowiedź: brak licznika – w moim przypadku było to pięć dni;

Uwagi redakcyjne: NIE;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK –  jeżeli liczyć mail z decyzją recenzenta;

Częstotliwość wydań: 6 razy do roku;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem (takiego użyłem i nie było problemu):

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: rtf i doc;

Limit znaków: 10 000 słów;

Wynagrodzenie: 3 pensy za słowo.

 

Orson Scott Card’s IGMS

http://www.intergalacticmedicineshow.com/

Rodzaj: magazyn cyfrowy;

Zakres tematyczny: s-f i fantasy;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – w postaci automatycznego e-maila;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila od recenzenta/redaktora;

Czas oczekiwania na odpowiedź: w moim przypadku były to 4 tygodnie;

Uwagi redakcyjne: NIE – stwierdzenie faktu;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – to znaczy, jeżeli liczyć mail z decyzją recenzenta;

Częstotliwość wydań: 12 razy do roku;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem (takiego użyłem i nie było problemu):

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: rtf i doc;

Limit znaków: 17 500 słów;

Wynagrodzenie: 6 centy za słowo.

 

Analog Science Fiction and Fact 

http://www.analogsf.com/

Rodzaj: magazyn cyfrowy oraz papierowy;

Zakres tematyczny: tylko pełnokrwiste s-f ;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji internetowej;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila od recenzenta/redaktora;

Czas oczekiwania na odpowiedź: w moim przypadku było to 4 miesiące;

Uwagi redakcyjne: NIE;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – to znaczy, jeżeli liczyć mail z decyzją recenzenta;

Częstotliwość wydań: 6 razy do roku;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem (takiego użyłem i nie było problemu):

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: doc;

Limit znaków: 80 000 słów;

Wynagrodzenie: 8-10 centów za słowo przy opowiadaniach do 20 000, a 6 centów za opowiadania między 40 000, a 80 000 słów.

 

Shimmer Magazine

https://www.shimmerzine.com/

Rodzaj: magazyn cyfrowy oraz papierowy;

Zakres tematyczny: fantastyka – science fiction, fantasy, a dash of literary horror;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila od recenzenta/redaktora;

Czas oczekiwania na odpowiedź: w moim przypadku było to 5 dni;

Uwagi redakcyjne: NIE;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – to znaczy, jeżeli liczyć mail z decyzją recenzenta;

Częstotliwość wydań: kilka razy do roku;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem (takiego użyłem i nie było problemu):

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: doc, docx, rtf;

Limit znaków: 7 500 słów;

Wynagrodzenie: 5 centów od słowa.

 

Mithila Review

http://mithilareview.com/

Rodzaj: magazyn cyfrowy;

Zakres tematyczny: s-f i fantasy;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: NIE;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila od recenzenta/redaktora;

Czas oczekiwania na odpowiedź: w moim przypadku było to 4 tygodnie;

Uwagi redakcyjne: NIE;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – to znaczy, jeżeli liczyć mail z decyzją recenzenta;

Częstotliwość wydań: 3-4 razy do roku;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem (takiego użyłem i nie było problemu):

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: doc, docx;

Limit znaków: 8 000 słów;

Wynagrodzenie: 50 dolarów za opowiadani między 4 000-8 000 słów.

 

Apex Magazine

https://www.apex-magazine.com/about-apex-magazine/

Rodzaj: magazyn cyfrowy (możliwość odpłatnego druku i e-booka);

Zakres tematyczny: poezja i proza w gatunku: s-f, fantasy, horror i pochodnych;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: TAK – wszystko odbywa się za pośrednictwem aplikacji internetowej (Moksha);  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: TAK – w postaci e-maila od recenzenta/redaktora;

Czas oczekiwania na odpowiedź: w moim przypadku było to 18 dni;

Uwagi redakcyjne: NIE;

Czas oczekiwania na publikację: brak danych;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: TAK – to znaczy, jeżeli liczyć mail z decyzją recenzenta;

Częstotliwość wydań: 12 razy do roku;

Przygotowanie tekstu: zgodnie z wzorem (takiego użyłem i nie było problemu):

https://www.shunn.net/format/story.html

Format pliku: rtf;

Limit znaków: 7 500 słów;

Wynagrodzenie: 0,60 dolara za słowo przy limicie 7 500, ale nie mniej niż 60 dolarów.

Beryl może ; p

 

W wolnej chwili zerknę dokładniej, może coś dorzucę – np. Fahrenheit owszem, odpisuje, średnio po roku, nawet jak odrzuca tekst. Mega*zine Lost & Found ma ISSN, a Histeria nie ma.

 

Serio do Grabarza i Okolicy mogę walić z fantastyką, nie tylko z grozą? Dobrze wiedzieć.

 

A Biały kruk na razie jest tylko internetowy, nic nie słychać o wersji papierowej ; /

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A można by jeszcze linki uaktywnić :) Inicjatywa super.

"Remember your name. Do not lose hope--what you seek will be found. (...) Trust dreams. Trust your heart, and trust your story". Neil Gaiman

Tak zrobię, Dogsdupling :)

W Histerii limit jest zdecydowanie większy. Nie pamiętam – 15 stron znormalizowanego maszynopisu zdaje się, czy jakoś tak. Raczej nie 1800 znaków. :)

EDIT: Ale super, że Ci się chciało. Bardzo przydatny przewodnik.

Ocha – http://magazynhisteria.pl/dla-piszacych/

Ten limit wziąłem stąd, ale jeżeli przyjmują większe pozycje zaraz dopiszę :)

 

Edit:

Czego to człowiek się nie złapie, byle tylko nie robić tego co musi – np. uczyć się ;)

Nooo, opis OkoLicy strachu jest dość szczegółowy – “Papierowy kwartalnik poświęcony grozie i kryminałowi.” oraz “weird fiction, ghost story, retro kryminał, pulp fiction czy noir” ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

W tym wypadku chyba ich zacytuję na liście ;)

Biały kruk jest papierosy? W silmaris TAK potwierdzenie, odpowiedz, a uwagi redakcyjne jak tekst ma szansę na publikację.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Fajny pomysł z zebraniem tego. Myślę, że nawet do podpięcia. Warto by dodać też, które pisma dają gratyfikację finansową, choćby była symboliczna. Które pisma mają nabór publicystyki (bo np. Histeria od tego stroni), bo w tym zakresie zupełnie inaczej wygląda nabór tekstów.

 

Co do Fantomu: w następnym numerze ma być wydrukowane moje opowiadanie, które będzie miało grubo ponad 20 tys. znaków (zobaczymy, na ilu po walce z redaktorem się skończy); myślę, że jak dobry tekst, to i 30 tys. znaków będzie bez problemu. Wychodzą 4 razy w roku + wydają książki.

Pocisk wychodzi teraz co 2 miesiące (tylko pierwsze kilka numerów działali jako miesięcznik).

Kontakt z Okolicą Strachu samą w sobie jest/był przeróżny, raz mi odpowiedzieli prędko, innym razem wcale. Ale kiedy zaproponowałem im konkretny tekst na konkretny temat, to kontakt jest wzorowy (w ostatnim numerze opublikowałem tam felieton, do kolejnych numerów również coś szykuję). Co do tej Okolicy i fantastyki w ogóle, to i tak, i nie. Trzeba poczytać kilka numerów i zorientować się, jaki określili profil pisma (kilka numerów można pobrać z ich strony za darmo w .pdf). Wychodzą 4 razy w roku + wydanie specjalne + weszli w wydawanie książek.

Jeszcze miesiąc temu i należałoby na tej liście umieścić Sofę, ale się zwinęli po 3 latach działaności. A szkoda, to piękne pisemko było.

Z tym kontaktem ze Smokopolitanem to jest ok, jeśli nie mają na głowie konwentu, konkursu czy czegoś jeszcze. A zazwyczaj mają, więc kontakt oceniam niżej niż w kilku innych pismach, z którymi współpracowałem. Natomiast redaktorów mają cudnych i jeśli już jesteśmy nad etapem pracy nad tekstem z redaktorem, można się tam sporo nauczyć. Częstotliwość mieli z założenia: kwartalnik. Ale im nie wychodzi. To chyba największa ujma dla pisma, ta nieterminowość. Bo poziom jest fantastyczny.

Silmaris to kwartalnik, więc 4 razy do roku (+ plany na wydanie specjalne z bajkami). Zawsze odpowiadają, jak przyjmą czy odrzucą. Dają uwagi redakcyjne. No,  śmietanka z forum NFa się za tym kryje... :)

Mega zin Lost & Found. Odpowiadają w zasadzie w ciągu kilku dni. Robią redakcję tekstu. PODPISUJĄ UMOWY LICENCYJNE z autorem (to też powinno obowiązkowo się znaleźć w tej rozpisce, świadczy o profesjonalizmie).

Esensja owszem, pięknie zawsze odpisuje, choć trzeba się naczekać.

@ C – Nie :) Już poprawiam!

@ S – Dzięki za tę kupę cennych informacji :) I gratuluję publikacji w Fantomie :)

Blacktomie – 5-15 stron znormalizowanego maszynopisu, a jedna strona znormalizowanego maszynopisu to właśnie 1800 znaków. :)

Tak pędzę przez te strony, że przestałem czytać ze zrozumieniem ;)

Dzięki Ocha!

A, no i oczywiście do Fantomu się czeka na publikację tyle, ile ustali się z redakcją – czyli jak opowiadanie pasuje do konkretnego tematu numeru. Długie teksty również mają osobną kolejkę, o wiele dłuższą, do publikacji. Ale w NF wygląda to podobnie.

 

Właśnie, nie ma tu nigdzie Nowej Fantastki? :D

Sirin – nie ma NF i nadal waham się czy będzie, bo jakbym miał coś napisać kilka zdań ze swojego doświadczenia, to byłoby słodko – gorzko ;)

 

Edit:

Ok, żeby nie kombinować z nieustannym edytowaniem listy, zbiorę wieczorem (albo jutro rano) wszystkie Wasze uwagi i uzupełnienia, po czym zrobię hurtowy edit listy i zaznaczę kiedy była ostatnia edycja pozycji. Każdy odwiedzający będzie wiedział, czy zaszły jakieś zmiany :)

 

Edit2:

Wracając do NF to też szkoda, żeby największy, najpoczytniejszy i najstarszy gracz był niewymieniony... Poza tym nie wymieniając go, można będzie odnieść wrażenie, że objąłem NF jakąś protekcją przed porównywaniem go z innymi graczami na rynku, tak jakby takiej protekcji potrzebował... Muszę to przemyśleć.

Fahrenheit i Qfant aktywne? Chyba nie... Fahrenheit potwierdził odbiór mojego opowiadanie półtora roku temu, od tamtej pory cisza, Qfant ma najnowszy numer ze stycznia 2016.

Co do reszty, po południu dorzucę moje info.

 

A tak w ogóle to świetna robota, Blacktom. Myślę, że będzie z przysługą nie tylko dla starych użytkowników, ale i dla pozyskiwania nowych ludzi na forum :)

No z QFantem mam wątpliwości, ale na Fahrenheicie umieszczają nowe teksty ostatnio opko Agnieszki Hałas z Esensji, więc coś się tam dzieje ;)

 

EDIT:

Przypomniałem sobie, jaki byłem zdezorientowany 2,5 roku temu, gdy zacząłem przygodę z pisaniem i postanowiłem coś zrobić dla młodszych, zdolniejszych i bardziej nieśmiałych ode mnie :)

Biały Kruk – literówka “aktyny”; jak na razie kontakt z nimi był słaby (np. o tym, że wybrali mój tekst dowiedziałam się z Facebooka, bo nikt nie raczył do mnie napisać, podobnie zrobili korektę bez uzgodnienia z autorami – dostałam dopiero gotowy tekst po składzie do wglądu; choć jak znalazłam błąd, to zdążyli go poprawić przed publikacją); pewnie więcej się dowiemy za kilka miesięcy/numerów, jak się unormują. ISSN jeszcze nie mają, z tego co wiem, dopiero mają załatwić.

 

Brama – kontakt oceniam jako raczej dobry; za każdym razem po max. kilku dniach potwierdzali, że dostali tekst, zawsze też odpisywali (po 2-3 miesiącach, choć to może zależeć od czasu, jaki pozostał do zrobienia kolejnego numeru), czy odrzucają czy biorą.

 

Fahrenhite – literówka w nazwie ; p

 

Mega*zine Lost & Found – dobry, szybki kontakt; Sirin ma rację, mają profesjonalne podejście, korektę robi polonista, podpisują umowę licencyjną. Co więcej, numery są tłumaczone na angielski.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dzięki dziewczyny za czynne wsparcie :)

Przypomniałem sobie, jaki byłem zdezorientowany 2,5 roku temu, gdy zacząłem przygodę z pisaniem i postanowiłem coś zrobić dla młodszych, zdolniejszych i bardziej nieśmiałych ode mnie :)

Ja weszłam w ten świat rok temu i korzystałam wtedy przede wszystkim z TEGO wpisu. Swoją drogą, aż smutno, jak bardzo się zdezaktualizował przez ostatnie dwa lata.

Łojezu, ile zupełnie nieznanych mi czasopism, które na dodatek wcale nie zachęcają do tego, by u nich publikować ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Blacktom – ogromnie wdzięczna jestem za opublikowaną przez Ciebie tutaj listę wydawnictw, które mogę od teraz zalewać moimi wypocinami. <3 Super pomysł i jeszcze raz wdzięczność od aspirującej autorki <3 

Kam – Znam te zestawienie :) Nie zabraknie tych pozycji i tutaj, nawet jeżeli spora część zdaje się wymarła.

Cieszę się Rosebelle, temat jest przydatny. Właśnie o to mi chodziło :)

Kawał dobrej roboty.

Dorzucę moje i Shawarkara skromne doświadczenia:

NF ścieżką piórkową – bardzo dobry, wręcz błyskawiczny kontakt, ale okres oczekiwania na publikację powyżej 1 roku.

Fantom – rzeczywiście odpowiadają na co trzeci mail, ale warto się przypominać już po miesiącu. Terminy publikacji prawdopodobnie szybkie, zgodne z kalendarzem numerów tematycznych. Limit znaków do 25, góra 30K.

Smokopolitan – kontakt dobry, ale decyzja w bardziej napiętym okresie do 3 miesięcy. Tekst podlega recenzji kilku osób, w przypadku odmowy, na prośbę udostępniają fragmenty recenzji.

Silmaris – dobry kontakt, decyzja do 2 miesięcy.

Szortal – dobry kontakt, informacje o odebraniu tekstu, decyzji i terminie publikacji (do 2 miesięcy).

 

EDIT: Creatio Fantastica – potwierdzenie przyjęcia: TAK, dalszy kontakt dobry (po zmianach w redakcji w połowie roku, wcześniej katastrofa), magazyn z kwartalnika stał się realnie półrocznikiem (dwa numery podwójne w roku), numery tematyczne, ale przyjmują też opowiadania spoza tematu.

Ja na publikację w Esensji czekałam ponad rok. Po pół roku potwierdzili, że przyjęli, ale potem jeszcze kolejne pół roku minęło na korektę, kolejkę i takie tam. Ale współpraca bardzo fajna i konkretna. Mnie akurat prowadziła Agnieszka Hałas – konkretna, nieupierdliwa babka.

Okolica Strachu odpowiedziała mi błyskawicznie, ale tekst mi przyjęli, więc może dlatego. Jak chciałam potwierdzenie, czy tekst w ogóle dotarł, no i jak widzą kwestie praw autorskich po publikacji – to musiałam się upominać. Co do limitu znaków – jak wysyłałam im tekst, to było gdzieś info, że do 40 tys. znaków (dlatego nawet przycięłam nieco to opowiadanie). Ale w numerze są i dłuższe – więc może dla “swoich” autorów (to znaczy takich, których już znają) jest b/o.

Histeria – pisałam tam na jeden z ostatnich konkursów i następnego dnia dostałam potwierdzenie, że tekst dotarł (bez upominania). Opowiadanie niestety nic nie ugrało. ;(

Dzięki Coboldzie za pomoc :)

To prawda Ocho, sam to obecnie przeżywam – mają niedobory w zapleczu korektorskim. Tak, Agnieszka Hałas to rzetelny redaktor :)

Są jeszcze Niedobre Literki. Kontakt bardzo dobry ;) Choć ostatnio są chyba mniej aktywni. Biorą bizarro.

Och, i jeszcze taki niszowy, mało znany miesięcznik Nowa Fantastyka :D

No dobra... Jak wszyscy to wszyscy. Lista będzie kompletna :)

Dzięki Badi :)

Przy longarze w “Szortalu” rzeczywiście górny limit znaków jest płynny, ale granica dwudziestu trzech tysięcy znaków jestna pewno  do zaakceptowania przez redakcję.

Teraz to jest rzadsze, ale poprzednio bardzo często opracowywano redakcyjne ilustracje do tekstów. Byłoby świetnie, gdyby  ta praktyka powróciła, bo szortalowe grafiki często bywały bardzo dobre.

“Szortal” ma jeden wielki plus – przyjęty  tekst, publikowany na portalu, ukaże się w comiesięcznym albo dwumiesięcznym e-zinie. Bez zabiegania, bez wysiłku, po prostu ukaże się.

Pozdrówka.

Tak, RR. Sam mam bardzo miłe wspomnienia ze współpracy z Szortalem – poza tym tam debiutowałem :)

Będę musiał im coś fajnego podesłać :)

 

Ps. Jak masz jeszcze jakieś doświadczenia względem e-zinów (a wiem, że masz i to spore) to się nie krępuj  – lista będzie lepsza :)

Jedna uwaga – na stronie Esensji, w dziale “Drogi potencjalny autorze” pisze:

Z przyczyn organizacyjnych, wzorem wielu zinów zagranicznych, wiosną 2017 r. zdecydowaliśmy się wprowadzić ograniczenie długości utworów, które będziemy odtąd oceniać i publikować. Interesują nas wyłącznie opowiadania mieszczące się w przedziale 7 tys. – 50 tys. znaków ze spacjami.)

Chyba więc mają limit znaków ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki NWM. Przy następnej aktualizacji natychmiast pomyłkę poprawię :)

Podejrzewam, że podobnych kwiatków może być więcej ;)

 

Wracając do “Szortalu” – z moich doświadczeń wynika, a pewnie nie tylko z moich,  że redakcja jest bardzo komunikatywna. Szybko informuje o przyjęciu tekstu, jeżeli idzie o portal, trochę dłużej, jeżeli idzie o  wydania specjalne. Szybko odpowiada na zapytania, korekta też przychodzi w odpowiednim czasie.

Trzeba zauważyć, że przy wydaniach specjalnych na szortalowej stronie “FB” ukazują się biogramy autorów, jeżeli ktoś sobie tego życzy i prześle plik.  

Jeżeli nie ma odpowiedzi, trzeba pytać, bo to z zasady oznacza, że tekst został odrzucony. Ale potwierdzenie nieprzyjęcia tekstu przychodzi prędko, po dwóch – trzech dniach.

Chyba jest to najlepsza redakcja, jeżeli idzie o współpracę z autorami. 

Pozdrówka.

Roger, czy mogę przekazać Twoje odczucia Markowi Ścieszkowi? Na pewno będzie mu bardzo miło ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tak, oczywiście, że tak. 

Z przyczyn organizacyjnych, wzorem wielu zinów zagranicznych, wiosną 2017 r. zdecydowaliśmy się wprowadzić ograniczenie długości utworów, które będziemy odtąd oceniać i publikować. Interesują nas wyłącznie opowiadania mieszczące się w przedziale 7 tys. – 50 tys. znaków ze spacjami.)

 

O nie, to dla moich tasiemców nie będzie już miejsca nigdzie! Całe szczęście, że zdążyłam z tym poprzednim opowiadaniem przed ograniczeniem.

Też mam opowiadania, które są długaśne, i nie wiem, co z nimi robić ;)

 

Nawiasem mówiąc, próbowałam odszukać informację na temat ISSN Fahrenheita, ale nie udało mi się. Ktoś, coś? Czy jednak po prostu nie ma?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Mam pytanie, jak to jest z przesyłaniem longarów na “Szortal”? W zakładce “Kontakt” stoi:

I wreszcie po dziewiąte – objętość szortalowych tekstów nie przekracza pięciu tysięcy znaków. Ze spacjami.

Czy to jakiś artefakt starych czasów, gdy nie było form dłuższych niż szort? Jak to właściwie rozumieć?

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Rodzaj: portal internetowy;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: bizarro-fiction;

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: nie;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: brak danych;

Czas oczekiwania na odpowiedź: cztery tygodnie;

Uwagi redakcyjne: brak danych;

Czas oczekiwania na publikację: 10 dni;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: brak danych;

Częstotliwość wydań: brak danych;

Wydania tematyczne: brak danych;

Limit znaków: brak danych;

ISSN: brak danych;

NoWhereMan – jeżeli idzie o”Szortal”, jest tak, jak opisał Blactom. Chyba czegoś dawno temu nie dopatrzyli, mogliby zmienić opis. Pięć tysięcy znaków obowiązuje dla szorta, dla mnie miniatury. Dla longara istnieje wyższy limit, podawany już powyżej. Płynny, można go negocjować. Jeżeli napiszesz tekst o objętości trzydziestu tysięcy znaków, nie przejdzie. Ale w granicach do dwudziestu czterech tysięcy już może zostać przyjęty.

Chyba powinni zmodyfikować opis, ale “Szortal”, niestety, ma małą pojemność serwera – szkoda.

Pozdrówka.

Blactomie, to jest lista tesktów “opublikowanych”, a zamieszczenie opowiadania na portalu Fahrenheita niewątpliwie jest publikacją; czy jest gdzieś zapis, że muszą mieć ISSN?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Histeria – odpowiedź po miesiącu (a chyba po prostu tydzień, dwa przed premierą kolejnego numeru), robią korektę do zaakceptowania. 

 

Silmaris – odpowiedź po miesiącu (a w przypadku bajki nawet szybciej), oprócz korekty są też przydatne uwagi redakcyjne. Przyjemny kontakt, a zarazem bardziej profesjonalny niż w Histerii. 

 

Nowa Fantastyka – po trzech miesiącach milczenia wysłałem przypominajkę i bardzo szybko dostałem odpowiedź odmowną, z uzasadnieniem i sugestiami, jak napisać tekst od nowa.

 

Biały Kruk – odpowiedzi odmownej nie było, tylko na FB lista przyjętych opowiadań. Obiecali, że doślą odmowy albo poinformują o trafieniu tekstu na listę rezerwową. Nic takiego nie nastąpiło. 

 

Więcej grzechów nie pamiętam, bo do innych redakcji nie wysyłałem. 

Zatem najbardziej polecam Silmarisa, szczególnie na początek przygody z publikowaniem. Tak, wypada pochwalić nasze portalowe koleżanki i kolegów. 

Dzięki Fun za podzielenie się doświadczeniami :)

 

Jose, no to nie wiem... Swoją drogą to zastanawiające dlaczego nie było nic z Histerii, skoro to nie kwestia ISSN. Ale to żaden dowód.

 

Biały Kruk zgodnie z info na FB miał przed końcem września poinformować o znalezieniu się na liście rezerwowej. Jak rozumiem z Twojego komentarza, Fun, to maila nie wysłali. Proponuję się upomnieć o decyzję. W moim przypadku to zadziałało i jeszcze w lipcu miałam decyzję i korektę i autoryzację tekstu (zależało mi, żeby mieć to z głowy przed miesięcznym wyjazdem w sierpniu). 

 

Silmaris – dodałabym, że potwierdzenie otrzymania tekstu w ciągu jednego, dwóch dni. 

 

Histeria – o potwierdzenie odrzucenia musiałam się upomnieć, zero informacji zwrotnej dlaczego odrzucony (w sensie zero komentarza). 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Śniąca, tylko że w Białym Kruku to za sprawą mojego maila w ogóle się zreflektowali, że wypadałoby odpisać pozostałym autorom.  No, ale trochę czasu minęło, kolejna przypominajka poszła :)

Aleeee zrobiłeś wątek, Blacktomie. Ładnie, ładnie. Na pewno niektórym się przyda.

Dzięki Śniąca za pomoc :)

Mam taką nadzieję, Darconie :) Jest tu tylu autorów-dobrych autorów, że szkoda aby nigdy nie spróbowali czym jest kontakt i współpraca z recenzentem/redaktorem, jak różnie ta współpraca wygląda w zależności od pisma/składu redakcyjnego. Ja chciałem im ten kontakt trochę ułatwić. Nie ma się co ograniczać, trzeba świat zawojować ;)

Oczywiście portalu NF to nie zastąpi. Jedna opinia, nawet kilku recenzentów to nie zdanie kilkunastu czytelników, które można potraktować jako przekrój/reprezentację czytających fantastykę w ogóle. No i ten feedback. Najwięcej komentarzy chyba pojawia się w Szortalu, ale to też góra pięć– sześć opinii, tutaj, sam wiesz jak ludziska lubią sobie podyskutować ;)

Jeżeli prześledzi się opinie, uwagi, oceny, to chyba przy magazynach internetowych, czyli e-zinach, sytuacja jest jasna. Najbardziej komunikatywne i przyjazne autorom są redakcje “Szortalu” i “Silmarisa”. Zalety i pozytywy współpracy z tymi  redakcjami wymieniono powyżej.

Chyba “Szortal” ma przewagę, bo wydaje cyklicznie dwa magazyny, i przed autorem rodzi się szansa jednoczesnego znalezienia się w dwóch wydaniach e-zinów. Zauważmy, że w “Szortalu na Wynos” i wydaniach specjalnych “Szortal” publikuje longary, więc można się rozpisać. “Silmaris” dopiero przygotowuje wydanie specjalne, ale “Silmaris” jest periodykiem  literackim znacznie młodszym, 

Graficznie oba wydawnictwa stoją na tym samym wysokim poziomie.

Dla kogoś, kto chce zacząć publikować pod swoim imieniem i nazwiskiem, chyba nawiązanie kontaktu z “Szortalem” i  “Silmarisem” jest najlepszą drogą.

Pozdrówka.

Kolejna porcja magazynów – przyjrzałem się liście, o której pisała Kam_mod :)

Od razu nadmieniam, że raczej nie gustują w fantastyce i są to miejsca “wyższej kultury literackiej”. Najlepiej samemu sobie wyrobić zdanie odwiedzając ich strony ;)

 

W pełni zgadzam się z RR w kwestii “Szortalu” (z Silmarisem jeszcze nie miałem przyjemności).

 

Wyprzedzając pytania – tak, w następnej transzy będzie charakterystyka NF :)

 

W dalszym ciągu zachęcam do dzielenia się doświadczeniem i wiedzą :)

 

Edit:

Lista obejmuje też pozycje już nieaktywne. Niektóre z nich dalej straszą w internecie lub wykazują minimalną aktywność bez publikacji nowych numerów.

Całkiem fajny temat. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Dzięki Morgiano. Oby tylko służył piszącym :)

Bardzo pracowity z Ciebie człowiek ;)

 

Raz kiedyś wysłałam opowiadanie do Szafy. Po około dwóch miesiącach otrzymałam odpowiedź, że nie są zainteresowani.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Akant jest papierowy :)

"Remember your name. Do not lose hope--what you seek will be found. (...) Trust dreams. Trust your heart, and trust your story". Neil Gaiman

@Roger – w imieniu Marka Ścieszka przekazuję Ci podziękowania od całej redakcji Szortalu za miłe słowa ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Taaa Jose... Zrobię wszystko, żeby tylko nie robić tego, co muszę zrobić – nawet zacznę robić inną robotę ;)

Dzięki, Dogs. Poprawię :)

Napisałam do “Na skrzydłach Morfeusza”, by dowiedzieć się czegoś konkretnego.

 

To nowy projekt, więc na razie nabierają rozpędu. W skrócie: przyjmują opowiadania do 60.000 znaków (jeśli dłuższe, to muszą dać się podzielić na odcinki), interlinia 1,5, formaty *.rtf lub *.doc. Do tego w pliku mile widziany kontakt do autora. Tematyka – szeroko rozumiana fantastyka z wyłączeniem horroru. Można też ewentualnie próbować z innymi gatunkami, bo jeśli tekst się spodoba, ma szansę na przyjęcie.

Teksty podlegają selekcji na podstawie opinii przynajmniej kilku osób. Przyjęte zostaną poddane redakcji (i, jak domyślam się, korekcie) w uzgodnieniu z autorem.

 

15 października ma ukazać się drugi numer “Skrzydeł”, a potem będzie trwał nabór do kolejnych numerów, więc jeśli ktoś jest zainteresowany, niech wysyła tekst ;)

Dodatkowo redakcja zachęca do wzięcia udziału w projekcie – jeżeli ktoś chciałby pomóc we współtworzeniu magazynu, będzie mile widziany.

 

ISSN nie ma, może w przyszłości się to zmieni.

 

Kontakt z redakcją jest dobry. Oczywiście na razie nie wiadomo, ile trwa oczekiwanie na decyzję o przyjęciu bądź odrzuceniu tekstu.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Joseheim – to konkretny zestaw danych. W kolejnej aktualizacji wszystko skrupulatnie uzupełnię :) Nowy gracz, to zawsze bodziec dla autorów i konkurencji ;)

 

Swoją drogą patrząc ile magazynów wypadło w ciągu 2,5 roku (ilość magazynów działających  w roku 2015 w oparciu o stronkę zalinkowana przez Kam), a ile magazynów pojawiło się do dnia dzisiejszego w tym przedziale czasu, to można stwierdzić, że wszystko zmierza ku lepszemu – szczególnie w obszarze fantastyki :)

No nie wiem, czy taka rotacja to coś dobrego. Szkoda, że tyle magazynów znika :( Mam nadzieję, że te obecne nie wyparują w ciągu roku czy dwóch lat.

Ale “Biały Kruk” z informacją o liście rezerwowej dał jednak niezłego czadu... Listy nadal niet. Wysłałem im tekst, dość dawno, ale zaraz po ukazaniu się pierwszego numeru, i otrzymałem uprzejme info, że teksty do następnego numeru będą czytać po 15 listopada. O liście rezerwowej ani słówkiem nie wspomnieli. 

Chyba co nieco muszą się ogarnąć, jeżeli ma to być poważny magazyn szanujący i czytelników, i autorów.

Pozdrówka.

Z magazynami tak jest, że twórcy nawet sobie nie wyobrażają ile czasu to zajmuje ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

No tak... Poziom jest różny. I być może taka rotacja, to raczej przejaw słabości rynku, niż dobra nowina, ale trzeba mieć nadzieję, że krzywa jakości/ilości/poczytności nie pikuje w dół... Bo jeżeli dojdzie do zapaści, to zostaną najsilniejsi, a to chyba żadnemu twórcy nie na rękę. Wyobraźcie sobie, że zostanie trzech, czterech; wyobraźcie sobie te czasy oczekiwania na swoją kolej ;)

 

Chociaż i tu widzę pozytyw... W czasie oczekiwania na odpowiedź powstanie niejedna powieść, jako efekt tego drugiego wentyla emocji i ambicji dla autora/pisarza :)

Może po prostu jest tak, że tworząc czasopismo albo nowy portal, publikujący e-zin, nowo powstałe redakcje nie zdają sobie sprawy, ile pracy ich czeka, i to terminowej. I że to wcale na dłuższą metę  nie jest zabawa.

Pozdrówka.

To na pewno, RR. To na pewno.

 

Edit:

A tak w ogóle, to ciekawe, czy obecnie magazyny/ziny dostają tyle samo propozycji/opowiadań co kiedyś, bo jeżeli ilość autorów rośnie, to jak ma to się do faktu, że czytelnictwo maleje?

Wyobraźcie sobie, że zostanie trzech, czterech; wyobraźcie sobie te czasy oczekiwania na swoją kolej ;)

Nie wiem, jak działa zapał twórców zinów, ale może lepiej, żeby 30 osób pracowało nad pięcioma zinami, niż nad dwudziestoma... No, chyba że u nich to albo “pan na włościach” albo nic.

A tak w ogóle, to ciekawe, czy obecnie magazyny/ziny dostają tyle samo propozycji/opowiadań co kiedyś, bo jeżeli ilość autorów rośnie, to jak ma to się do faktu, że czytelnictwo maleje?

Bo ludzie nie czytają, tylko chcą, żeby ich czytano :P

Pytanie tylko, czy to, tak działa – zostanie parę zinów i od razy korektorzy i recenzenci upadłych pisemek walą drzwiami i oknami, by tylko się zaczepić. Obstawiam, że nie, aczkolwiek umiem sobie wyobrazić grupę 50 osób stłoczonych przy jednym tytule wydawniczym, czyniących prawdziwą jakość… Marzenia, wystarczy popatrzeć na redakcję NF – jedyna prawdziwie liczący się magazyn papierowy, a załoga okrojona do minimum egzystencji ;)

Bo ludzie...

No właśnie. I to czyni odpowiedź na moje pytanie jeszcze ciekawszym :)

A co z niefantastycznymi czasopismami? 

Miałem dzisiaj chwilę w Empiku i zerknąłem na periodyki literackie. Był między innymi “Akant”, o którymś ktoś wyżej wspominał – dokładnie w taki sam sposób wydawaliśmy gazetkę szkolną, tylko że w formacie A5, a nie A4. Wewnątrz wiersze, proza, inne takie. 

Były też “Przekrój” i jakiś dodatek do Gazety Wyborczej, w każdej opowiadanie, choć chyba “znanego” autora/autorki. Pewnie debiutantów nie przyjmują, ale ciekaw jestem, jaki mają nakład/zasięg. 

No i było parę innych “gazetek”, o których nigdy wcześniej nie słyszałem, o nazwach typu “Miesięcznik Literacki”. Zastanawiam się, kto to czyta i kto to kupuje, oprócz polonistów(?). 

Oczywiście publikowani w nich autorzy i ich rodziny oraz znajomi, także biblioteki biorą swoje egzemplarze, uczelnie. Tytułów tego typy (no. ODRA, Pogranicze itd.) jest kilkadziesiąt. Nakłady małe. Z czasów studenckich pamiętam swojego wykładowcę od poetyki, który redagował i publikował właśnie w Pograniczach. U niego w gabinecie  leżały kartony tego typu periodyków. Warto było znać ostatni numer przed sesją. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

MM ma rację. Doliczyć do tego dotacje ministerialne i mamy czasopismo stale pojawiające się na półkach w całej Polsce, a dobrze znane w gronie jeszcze węższym niż nasze ;)

W sumie to nie takie złe, oczywiście jeżeli reprezentuje jakiś poziom i faktycznie spełnia swoją rolę literacko-kulturowo-artystyczna. Inną sprawą to, że publikacja w takim tworze może być niemożliwa dla zwykłego i nieznanego w światku autora... no chyba, że ma się koneksje ;)

Powiedzcie, czy ja mam jakieś zwidy czy co?

Jestem przekonana, że widziałam informację, że Biały Kruk ma wychodzić na papierze. Czy to tylko ja? Bo napisałam do nich z pytaniem, a oni na to, że nigdzie nic takiego nie pisali...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ktoś rzucił taka plotę bo nie doczytal, już się wyjaśniło, że nie.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Nawet wiem kto i gdzie... Zmyłkę na liście już poprawiłem ;)

 

Nie, Blactomie, ja to przeczytałam gdzieś dużo wcześniej. Jeszcze zanim wysłałam im tekst, bo to właśnie ten papier mnie zachęcił, prawdę mówiąc...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobra robota, Blacktomie. Przyda się. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Sszyskowy – dzięki za pozytywne ustosunkowanie się do prośby i miło mi, że tak uważasz :)

 

Jose – hm... Może ja też, gdzieś na to wpadłem, dlatego w wersji pierwotnej był zapis o papierze? Ciekawe...

Chyba trzeba jednak pochwalić “Bramę”. Kwestia umowy to sprawa odrębna, ale widać, że działają planowo i z wyprzedzeniem. Chyba już ukazał się numer drugi magazynu, a redakcja ze dwa miesiące temu poinformowała mnie, że przyjmują teraz teksty do numeru trzeciego. Kwalifikowanie tekstu trochę trwa, ale to naturalne. A na wysłane przez mnie dwa maile odpowiedzieli szybko i konkretnie.

Jeżeli ktoś ma jakiś tekst “na zbyciu”, trzeba go tam wysłać teraz, bo pewnie zaczynają zbierać materiały do numeru czwartego. 

Ładne okładki ma “Brama”.

Pozdróweczka.

Ależ przydatny wątek!

Mam nadzieję, że skorzystam z tych informacji nie raz. ;) 

Chyba już ukazał się numer drugi magazynu, a redakcja ze dwa miesiące temu poinformowała mnie, że przyjmują teraz teksty do numeru trzeciego.

No właśnie Brama ślizga się, jeśli chodzi o terminy. Jest kwartalnikiem, a numer 2/2017 jeszcze nie wyszedł :(

Za to kontakt z redakcją świetny i okładki też mają przepiękne.

Faktycznie, kolejnej bramy jeszcze nie otwarto... Sorry, mignęła mi informacja, że w październiku coś się ukaże,  ze zdjęciem okładki w tonacji zielonkawej, ale pewnie to był październik łońskiego roku.

Czy ktoś wie, jaki jest nakład “Bramy”? Pierwszego numeru nie posiadam.

Pozdróweczka. 

W  numerze 1/2017 nakład wynosił 500 sztuk (źródło).

Tyle samo ma “Okolica Strachu”, co oczywiście podaje w stopce redakcyjnej. Dobrze byłoby wiedzieć, jakie nakłady mają “Fantom” i “Pocisk”. Nakład pięciuset egzemplarzy jest chyba normą z uwagi na koszty.  Ciekawe, jaki będzie nakład wydania specjalnego “Okolicy Strachu”. 

Zdaje się, że trafiłem na reklamę ostatniego numeru “Okolicy Strachu” i pomyłkowo wziąłem ją za informację o wydaniu drugiego numeru “Bramy”. 

Jeżeli ktoś zna nakłady “Fantomu” i “Pociska”. może niech je poda. Byłaby jasność.

Pozdrówka.

Jednak wyraźnie brak na rynku pisma pokroju SFFiH.  Teraz jeszcze bardziej doceniam pracę RJS. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Zdaje się, że trafiłem na reklamę ostatniego numeru “Okolicy Strachu” i pomyłkowo wziąłem ją za informację o wydaniu drugiego numeru “Bramy”. 

Wiesz, oni jeszcze w sierpniu podawali, że za kilka dni wyjdzie druga Brama, może to ci się skojarzyło.

A Fantom chyba jednak ma większy nakład, można ich znaleźć w każdym empiku.

Ciekawe rzeczy piszesz Blacktomie  – na pewno skorzystam. Tylko bieda, bo ja mam w zanadrzu już tylko długie opowiadania :-(

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Tak, rzeczywiście, “Fantom” jest rozprowadzany w wielu różnych punktach. Na pewno ktoś dysponuje ostatnim numerem, może podałby nakład. Ciekawa informacja.

Mam nr 2, nie widzę nigdzie informacji o nakładzie.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Rogerze, jeśli dobrze pamiętam, to “Fantom” ma nakład porównywalny z NF, chyba 10-12 tysięcy. 

Joseheim, zwykle ta informacja jest podawana tam, gdzie zamieszcza się info o składzie redakcji, adresie, wydawcy, numerze ISSN itp. Powinni podawać nakład.  

Funthesystem  – dzięki. Poważny magazyn o sporym nakładzie,, co oznacza tyle, że umieścić tam tekst będzie trudno. 

No wiem, tam patrzyłam. Przy redakcji nie ma ; (

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Może kogoś zainteresuje: magazyn Biały Kruk akceptuje teksty wcześniej publikowane, prosi jedynie, by usunąć je z innych miejsc w sieci. (źródło)

Wow! Dużo tego :D

https://www.facebook.com/Bridge-to-the-Neverland-239233060209763/

Mam pytanie odnośnie Fantoma. Według zestawienia wysyłają info o odrzuceniu tekstu. Ktoś wie po jakim czasie?

Bo wysyłałem tekst jakieś półtora miesiąca temu i od tamtej pory cisza.

To się dobijaj, podeślij maila z przypominajką.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tak zrobię. Poczekam jeszcze do końca miesiąca i się przypomnę.

Podbijając przy okazji temat, chciałbym tylko poinformować, że na tablicy facebookowej znalazłem odnośnik do kwartalnika Abyssos (http://abyssos.eu). Wygląda na to, że póki co działają i wydają. Ktoś coś o nim więcej słyszał? 

 

Edytka:

Rzuciłem okiem na informacje magazynu. Przyjmują tak prozę jak i poezję, limit tej pierwszej to 10 stron zapisane Times New Roman rozmiar 12. Natomiast po szybkim przejrzeniu ostatniego numeru śmiem twierdzić, że przynajmniej jeden tekst to nawet tknięty nie został przez redakcję czy korektę (konkretnie tekst Krzysztofa Pawłowskiego “Baba Jaga”) :/

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Rossa i Bemik – cieszę się, że temat jest dla Was wartościowy :) Co do kwestii długości opowiadań, to sprawa niestety jest nie do przeskoczenia... Abo opowiadanie, albo nowela ;)

 

NWM – dzięki. Przyjrzę się :)

 

Tak poza tym, zainspirowany Diriadem, postanowiłem z bliska przyjrzeć się amerykańskim, a raczej anglojęzycznym magazynom. Przetłumaczyłem “Sumę wszystkich zmian” (bo krótka, bo już spalona in Poland i prostym językiem spisana itd.) i rozsyłam kolejno według długaśnej listy magazynów, których nie brakuje w necie. 

Wstępnie mogę powiedzieć, że działa to u nich całkiem sprawnie (do tej pory wysłałem do czterech magazynów). Odzew o przyjęciu tekstu kilka minut(mają system wysyłki tekstu), odpowiedź też szybko (dzień lub dwa), możliwość monitorowania co się z tekstem dzieje, no ale z krytyką się nie wysilają.  Trudno powiedzieć, czy to kwestia samego opowiadania (wykonania w obcym języku przez jakiegoś tam Polaka), czy cokolwiek innego. Zdawkowe info i tłumaczenie, że czasu mają mało na dłuższe komentarze, żeby spróbować gdzieś indziej, bo na chwile obecną nie tego szukają i takie inne dyrdymały ;)

 

Przetestuję wszystkie i zdam relację :)

Ja tylko napiszę, że świetna robota :) I przy okazji spytam, czy Fantom ma gdzieś dział “info dla autorów” czy tylko ja nie umiem go znaleźć? Podano adres redakcji ale nic na temat, czy chcą jakieś teksty i jakie.

Cieszę się :) 

Na stronie Fantomu niewiele znajdziesz, ale w samym numerze czasopisma jest info, co do tematu następnych numerów.

Blactom, a podzielisz się lista?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Pójdę w twoje ślady i podzielę się wnioskami ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Byłoby miło. Nie tylko mnie ;)

Też bym spróbowała, ale mam problem ze znalezieniem czasu na przetłumaczenie czegoś ; /

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jose, jeżeli to tylko kwestia czasu to zazdroszczę. Prawdziwy problem, to brak wystarczających umiejętności, tak jak u mnie, to dopiero wyzwanie. Ale pewnie w tym i w tamtych wszystko kwestią tego, jak bardzo się chce spróbować ;)

Ha, nie wiem, jak to będzie wyglądało po przetłumaczeniu, może beznadziejnie ;) Ale wiarę we własne siły (na razie) posiadam. Tylko dalej czasu brakuje ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czy lepiej jest najpierw napisać po polsku, a później tłumaczyć, czy tworzyć od razu po angielsku? Ktoś ma jakieś doświadczenia w tej kwestii?

 

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Dobra ludziska, mamy przejściowe kłopoty, ale damy radę... Następne pozycje do listy znajdziecie w drugim komentarzu(nie dzisiaj, następnym razem) o ile przypadkiem nie odkryję skrótu klawiszowego do ruskich wyrzutni nuklearnych ;)

El Lobo – ja tłumaczyłem, ale i tak nie obyło się bez interwencji w tekst – nie wszytko po polsku brzmi dobrze po angielsku. Ale gdybym tylko miał większego skila, to nie cackałbym się z polską wersją ;)

Dokładnie tak. Kwestia skila zatem. Korci, żeby popróbować, choć trzeba by konkurować z native speakerami, a to może być karkołomne. ;)

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Mieszkam w UK od 12 lat, czytam sobie trochę dobrej fantastyki w oryginale. Ale strach mi pęta ręce i nogi przed pisaniem w ichnim języku. Trzeba by iśc drogą Korzeniowskiego, uparcie pisać, pisać, pisać po angielsku, poświęcić temu czas i zapał, nie zważać na śmichy chichy. Przeistoczyć sie w jakiegoś Conrada. To ja za leniwy jestem, wolę już chyba zostać sławny w Polsce ;) i niech mnie potem tłumaczą. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Blacktom – super, świetnie, że założyłeś taki wątek, ja na pewno będę korzystać :)

(eee... nie wiem, czemu mój tekst jest pogrubiony i podkreślony, ale nie umiem tego zmienić, a próbowałam :/)

 

Potwierdzam też to, co napisał Roger, przynajmniej jeśli chodzi o “Szortal”, bo do “Silmarisa” jeszcze nic nie wysyłałam. W “Szortalu” odpowiadają szybko (najdłużej chyba czekałam dwa tygodnie, może trzy), są bardzo przyjaźnie nastawieni do Autorów, a korekta jest sprawna, ale subtelna i nienachalna, tzn. nie próbują zmienić wizji twórcy, tylko poprawiają błędy.

 

EDIT: Podkreślenie samo zniknęło po publikacji :D Ki diabeł??

Ja bym chyba wolała żeby ktoś inny przetłumaczył mi tekst, bo nie wiem czy by mi się chciało tłumaczyć coś, co dla mnie jest już niejako zamkniętą całością. A napisać opko po angielsku – czemu nie? Ale to wtedy już na etapie pomysłu wszystko mam po angielsku.

 

trzeba by konkurować z native speakerami

Wszystko zależy od poziomu umiejętności i swobody operowania językiem. Na pewno warto bardzo dużo po angielsku czytać literatury.

No i nie wszystkie książki pisane przez “native speakerów” to  nie wiadomo jaki poziom...

"Remember your name. Do not lose hope--what you seek will be found. (...) Trust dreams. Trust your heart, and trust your story". Neil Gaiman

Cieszę się, Iluzjo :)

 

Tak, prawdą jest, że bycie nativem niczego nie przesądza. Poprawność językowa to konieczność, a to zawsze można, tak czy inaczej, uzyskać. Możliwości jest sporo, nawet zlecić tłumaczenie nie jest grzechem. Poza tym małe niedociągnięcia załatwią korektorzy ;)

Natomiast problem leży gdzie indziej. Nie ma co ukrywać, to co robi tu furorę, na naszym poletku, tam może przejść bez echa. Gusta bywają naprawdę różne ;)

Prawda. Tym bardziej, że nawet jeśli ktoś ma rozbudowane słownictwo i tworzy skomplikowane konstrukcje, nie świadczy to od razu o dobrej jakości. Czasem wręcz przeciwnie. A czytanie literatury jest świetne, nawet jeśli chodzi “tylko” o uczenie się języka.

Co do gustu, niby tak, ale z drugiej strony anglosaska literatura przyjmuje się u nas bardzo dobrze. Ciekawe jak w drugą stronę. ;)

 

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

No i tego chcę się dowiedzieć, Lobo. Oczywiście z punktu amatora – fantasty ;)

Niestety, jak na razie amerykańscy “przyjaciele” nie są wylewni w opiniach, bo cóż znaczy, że opowiadanie  “(...) does not suit the needs of the magazine at this time, we wish you luck with placing it elsewhere.”

 

Ciekawe, co napiszą mi nasi brytyjscy “sojusznicy” ;)

 

 

Znaczy zapewne wszystko i nic. ;)

Nigdy nie publikowałem, ale intuicja podpowiada mi, że taki tekst regularnie otrzymuje się też w rodzimych czasopismach. Dobrze byłoby tylko wiedzieć, czy rzeczywiście jest to kwestia needs of the magazine at this time, czy chodzi o coś innego. 

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Ta, przetestowałam to na MC – “nie tego akurat szukam” ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No własnie. Standardowy tekst używany do odpalantowania, tak, aby potencjalny czytelnik magazynu nie strzelił  focha. Coś podobnego dostałem od MC kiedy wysłałem do NF pierwsze moje opowiadanie ever (nota bene fantasy – tak, popełniłem fantasy, którego nie cierpię. Przeklęty G.R.R. Martin – moja inspiracja do podjęcia prób pisarskich, i klątwa Sapskowskiego – przyczyna mojej porażki u MC . Od tego momentu piszę, to co chcę ;) )

Na szczęście to jeden z wielu. Ktoś w końcu sobie ulży, przejeżdżając tekst walcem. Na to własnie liczę :)

Niestety, jak na razie amerykańscy “przyjaciele” nie są wylewni w opiniach, bo cóż znaczy, że opowiadanie  “(...) does not suit the needs of the magazine at this time, we wish you luck with placing it elsewhere.”

Pamiętajcie, że Clarkesworld i F&SF to są dwa magazyny, które płacą chyba najlepiej, i zbierają mnóstwo nagród. Początkujący powinni startować najpierw do mniejszych magazynów, tam częściej można dostać spersonalizowane opinie.

 

Aha, Agnieszka Hałas publikowała w Aphelion Webzine – bezpłatnym zinie, którego strona wygląda jednak tak, że publikacja tam chyba niespecjalnie nobilituje... ;)

Kam, wszystko w ramach zasady: Mierz wysoko :)

Poza tym liczyłem na uwagi, które pozwoliłby na dopracowanie tekstu. Spokojnie i średniacy też się doczekają ;)

Aha, Agnieszka Hałas publikowała w Aphelion Webzine – bezpłatnym zinie, którego strona wygląda jednak tak, że publikacja tam chyba niespecjalnie nobilituje... ;)

Wow, wygląda archaicznie jak strona kosmicznego meczu. :) 

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

No i proszę. Można coś napisać. Można ;)

 

„Thank you for giving me a chance to read "Sum of all changes." Unfortunately, this story didn't quite grab me – the quality of the prose was good, but, without adding some layers to the story, the premise was too familiar for me. I'm going to pass on this one for Fantasy & Science Fiction, but I wish you best of luck finding the right market for it and hope that you'll keep us in mind in the future.”

 

Ach ci Amerykanie… Tacy grzeczni ;)

 

No i czegoś takiego się spodziewałem po F&SF. Krótko, ale celnie. Wygląda na to, że tak, jak ktoś napisał tutaj w komentarzu, nasze gusta się pokrywają (wystarczy przeczytać co poniektóre komentarze na temat rzeczonego tekstu).

Wydaje się więc, że o ile ktoś nie pisze jak Dukaj, a potrafi wznieść się nad klisze i zadbać o wielowymiarowość tekstu (spójną), to ma duże szanse na publikację. Wiem, że to wniosek na wyrost, ale zdaje się dostatecznie sensowny, a przynajmniej ku pokrzepieniu serc ;)

No i brawo, wygląda na to, że niewiele dzieli Cię już od publikacji. Tym bardziej, że przeskoczyłeś barierę językowo-kulturową.

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

To tylko dwa płotki, Lobo. Największa przeszkoda to mur z napisem próg publikacji. A żeby i tą przeszkodę przeskoczyć, trzeba stworzyć tekst, który na dobrą sprawę obroniłby się również u rodzimego wydawcy (np. NF). Pytanie tylko co cenniejsze – opublikować jako mało znany autor tutaj, czy tam? ;)

 

Niestety, nic nie jest tak proste jak się wydaje. Jakbym miał przetłumaczyć coś bardziej ambitnego w treści i formie (ilość znaków), to prawdopodobnie musiałbym zwyczajnie w świecie zapłacić komuś za profesjonalne tłumaczenie. Czytaj inwestycja bez gwarancji, tak więc, czy nie lepiej wysłać tekst do rodzimego wydawcy i być pewnym, że wyjdzie się na zero ;)

A czy aby na pewno jedno wyklucza drugie?

Babska logika rządzi!

Wysłać tłumaczenie już opublikowanego opowiadania? Hm... W zasadzie nic innego teraz nie robię, jak wysyłam opublikowane opowiadanie, więc odpowiedź brzmi:  Nie, nie wyklucza :)

Chodziło mi właśnie o to, że skoro pod względem językowym było w porządku, to znaczy że jesteś na podobnej pozycji jak u polskiego wydawcy, a to już dużo, tak myślę. :)

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

Niby tak, ale zostawiając uproszczenia za plecami, to nie – różnice między “tu” i “tam” są i mają znaczenie. Chyba jednak trendy panujące w danym kraju, to wyznacznik sukcesu, chociaż chciałoby się stwierdzić, że “dobry tekst” to przecież dobry tekst (subiektywne, że szok i co to w ogóle znaczy?), niezależnie gdzie ;)

W rzeczywistości jedyną realną korzyścią, jaką widzę (względem tekstu, a nie autorozwoju), to zwiększenie liczby miejsc, gdzie tekst można posłać, ale to z kolei rani moją “artystyczną duszę” i napompowane do granic możliwości EGO – to oni powinni błagać mnie i co to znaczy, że ktoś go nie chce ;)

Hm... Z ekonomicznego punktu widzenia, jeśli chce się pisać tylko opowiadania (ale dobre jakościowo) to lepiej po angielsku bo i grosz może wpaść. Po Polsku tylko chwała, dopóki nie napisze się i nie wyda książki, chociaż będąc już uznanym piaarzem to można na wszystkim pewnie zarobić, a i tłumaczyć na inne języki :D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Ekonomia jest nieubłagana. U nas niewielu płaci, tam niewielu nie płaci ;)

Tyle tylko, że proporcje są inne. Ile w kraju autorów pisze dobrze, a ilu autorów z całego świata pisze dobrze po angielsku? Wyjdzie, że łatwiej publikować w miesiąc w miesiąc w NF ;)

 

Asimov zawiódł mnie na całej linii... Liczyłem na krytykę, a nie ugrzecznione spadaj, nawet nie czytaliśmy ;)

“Thank you very much for letting us see "Sum of all changes." We appreciate your taking the time to send it in for our consideration. Although it does not suit the needs of the magazine at this time, we wish you luck with placing it elsewhere.”

Łał! Ogrom pracy, Blacktomie. yes

Dzięki, Blackburn. Byle tylko ludzie z tego korzystali :)

Blacktomie, wielkie dzięki za dzielenie się też listą magazynów anglojęzycznych. Wielka pomoc <3 

No, Blacktom, obudziłeś we mnie ambicje. Biorę się za tłumaczenie. Tylko ja od razu do tor.com uderzam :)

 

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

Rose i Fleure  – No i pięknie :) Trzeba z listy korzystać, brać przykład i rozsławić polską fantastykę/naszą portalową fantastykę :)

Cieszy to, że hej :D

Mnie zmotywowałeś do tłumaczenia jednego z moich na angielski. Idzie opornie, ale za każdym anglojęzycznym wydawnictwem wrzuconym w ten wątek, coś przybywa ;)

Super, Bella :) Szykuj się, bo jutro będziesz tłumaczyć kolejny kawałek ;)

 

Edit.

Nie będę tyranem... Może w weekend ;)

Hej, a są jakieś angielskie portale, które nie płacą?

Wyślij tekst do Silmarisa! --> literatura[at]silmaris.pl

Hej :) W swoich poszukiwaniach nie wybiegam za bardzo do przodu pod tym względem (chociaż listę planowanych miejsc mam już sporą), ale wydaje mi się, że im mniej znany, rozpoznawany magazyn/e-magazyn tym stawki maleją. Pewnie na takie też w końcu się natknę :)

 

Ps. Angielskich magazynów nie ma zbyt wiele, więcej jest amerykańskich ;)

A znasz jakieś portale, pokroju NF? Niekoniecznie podpięte pod czasopismo.

Wyślij tekst do Silmarisa! --> literatura[at]silmaris.pl

Liczyłem na krytykę, a nie ugrzecznione spadaj, nawet nie czytaliśmy ;)

Skoro tak srogo potraktowano tekst, to może spróbować bardziej agresywnego marketingowo tytułu opowiadania? ;)

Nie wiem czy “Chicken Drumsticks Dancing on Lavender Elefants” byłoby wystarczająco ekstrawaganckie? ;D

Marianno, ja polecam Scribophile. Coś w stylu NF, tylko gigantyczny kombajn dla wszelkich gatunków. Ogólnie polega to na tym, że recenzjami cudzych tekstów zarabiasz punkty, które potem możesz wydać na wstawienie własnego tekstu do recenzji. I działa bardzo sprawnie.

„Widzę, że popełnił pan trzy błędy ortograficzne” – markiz Favras po otrzymaniu wyroku skazującego go na śmierć, 1790

Dzięki, zajrzę do obu.

Chociaż nazwać mnie young writerem chyba już nie można... :p

Wyślij tekst do Silmarisa! --> literatura[at]silmaris.pl

Bardzo przydatna lista – dla zainteresowanych publikacją to istna skrzynia ze skarbem, w dodatku podstawiona pod sam nochal. Podziwiam zaangażowanie wszystkich kopaczy informacji! :)

Blacktom robi tutaj konkretną i pożyteczną robotę. Ten temat oraz wątek o aktualnych konkursach literackich powinny być przyklejone Berylu.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Żongler – nie inaczej, pod samiutki nosek. Dzięki za cieszące serduchu słów kilka :)

 

MM – również wielkie dzięki za wsparcie. Już kiedyś nagabywałem Beryla w tej kwestii i dowiedziałem się, że jest w planie wyeksponowanie takich wątków. Kiedy miałoby to miejsce, tego nie zdradził :)

 

Marianna – oj tam, oj tam ;)

Dzięki za ten wątek.    .

Ależ bardzo proszę Blue Ice . Owocnego korzystania życzę :)

Lista rośnie i rośnie. Wspaniale :) ja natomiast mam pytanie do osób publikujących w Esensji. Wspomniane jest automatyczne potwierdzenie otrzymania tekstu... zastanawiam się, co znaczy to słowo automatyczne? Bo wysłałam tekst bodaj w czwartek i nie dostałam informacji o niedostarczonym mailu, ale też żadnego potwierdzenia i zastanawiam się, czy to dlatego, że jest okres międzyświąteczny, czy coś jednak poszło nie tak i opowiadanie jednak do redakcji nie dotarło... 

“Odbicie w lustrze” czekało 8 dni na automatycznie generowane potwierdzenie. Dokładnie tak to wygląda:

 

Niniejszym informujemy, że tekst o tytule "Odbicie w lustrze", którego autorem jest Tomasz Jarząb, dotarł do działu literackiego Esensji. W chwili obecnej tekstów oczekujących na przeczytanie i ocenę mamy: 65. Prosimy o cierpliwość. Nim odpiszemy, przeczyta go przynajmniej 2 recenzentów i na podstawie ich opinii podejmiemy stosowną decyzję o jego dalszym losie. Mamy nadzieję, że przed wysyłką tekstu jego Autor przeczytał informacje zawarte na stronie http://esensja.pl/_redakcja/info/tekst.html?id=1315 – jeśli nie, prosimy uczynić to teraz.

– Za uwagę dziękuje Automatyczny sekretarz działu literackiego Esensji <literatura@redakcja.esensja.pl>

Edit:

Jak dla mnie jest to jeden ze wzorów do naśladowania dla innych redakcji :)

Czyli pewnie dotarło bezpiecznie. Dziękuję, Blacktomie.

Dzięki Śniąca. Sprawa bardzo świeża, wbrew pozorom – wszak to leciwy twór ;)

Trzeba poczekać na rozwój wypadków. Jak na razie nie ma słowa o naborze tekstów.

Wiem, ale można już zanotować ku pamięci :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Dokładnie. Jak tylko się dookreślą, czym jest ta reaktywacja – szansa dla mniej znanych autorów i nowicjuszy, a może wentyl twórczy dla starych wyjadaczy i ich kolegów, to wpiszę “nowego klasyka” na listę :)

Podbijam temat, jednocześnie dodając informacje o zmianach w zasadach naboru tekstów literackich na stronie Creatio Fantastica, np. opowiadanie nie może być teraz większe niż 40k znaków ze spacjami, a nie, jak poprzednio, nieprzekraczające 15 stron.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki NWM. Jak tylko się odkopię, to ładnie wszystko uzupełnię/poprawię :)

A Biały Kruk chyba już ma ISSN

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Owszem, ma, potwierdzam.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Brama właśnie ogłosiła, że zawiesza działalność. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Smutne dni... Mam zaplanowane poprawki w innym terminie, ale tę wprowadzę już teraz. Dzięki Śniąca.

Wiosną wróbelki ćwierkają, że można wysyłać do Aphelion webzine. Przyjmują od amatorów i nie krzywią się na kulawy angielski.

Wyślij tekst do Silmarisa! --> literatura[at]silmaris.pl

Dzięki Marianno :)

Zdaje się, że nie miałem tego e-zina na liście. Trzeba będzie go przetestować. A tak przy okazji, to zbliżam się do podsumowania eksperymentu z anglojęzycznymi magazynami. Już teraz mogę powiedzieć, że ich ilość (przynajmniej te, które jeszcze funkcjonują albo otwarte są na przesyłanie opowiadań) okazała się poniżej oczekiwań :)

Zdaje się, że Brama zawiesiła działalność.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Tak, Bemik. Zgadza się. Ogłosili to na fejsie.

Szkoda, w najbliższym numerze “Brama” miała opublikować mój tekst. A tu kiszka... Podobny przypadek do “Herbatki u Heleny”– za mało osób w redakcji.

Mam nadzieję , że tekst “bramowy” weźmie “Okolica Strachu”.

Pozdrówka.

To już wiemy czyj tekst wykańcza kolejne redakcje!

Czyżby to historia rodem z One Missed Call lub Ringa?

Podobny przypadek do “Herbatki u Heleny”– za mało osób w redakcji.

– niestety to bolączka wszystkich magazynów. Chyba nie było takiego, który narzekałby na niedostatek tekstów do oceny. A jak weźmie się pod uwagę, że to ludzie robią po godzinach normalnej, etatowej roboty, to jakoś mi przechodzi chęć narzekania na tępo publikacji, na jakość korekty na cokolwiek... Bije brawo, że się numer w ogóle pojawił :)

 

Otóż to... Jednakowoż ”Okolicę Strachu” śmiało można polecić.  Ładnie się rozwijają, odpowiadają na maile, korekta fachowa. Przyjęcie albo nieprzyjęcie tekstu to odrębna sprawa.

Zdaje  się, że teraz przejdą na normalny papier, a nie ekologiczny, wyglądający jednak kiepsko.

Pozdrówka.

Świetny katalog. Roboty pewnie mnóstwo, dzięki!

Dziękuję, Majkubar :)

Roboty sporo, ale nie tyle, żeby nie zrobić ;)

Szacun, naprawdę ;) Super sprawa!

Łał! Kawał dobrej roboty. Szkoda, że dopiero teraz ten spis zauważyłem, ale mam nadzieję, że jeszcze nic straconego i w przyszłości nieraz z niego skorzystam ;) Dzięki wielkie!

Kiedyś dostanę Nobla.

A witam, witam w progach kolejnego zwiedzającego. Wielkie dzięki za sygnał, że tu spacerowałeś :)

Z listy należy korzystać. Zachęcam również do dzielenia się doświadczeniem z dokonanych prób publikacji. Naprawdę można oszczędzić innym wielu rozczarowań, albo przynajmniej przygotować ich na tygodnie oczekiwań i nieco ulżyć w cierpieniu :)

Ok. Czas drobnego podsumowania :)

 

W zasadzie to już wszystkie anglojęzyczne magazyny, które przyjmują teksty s-f (taki był mój tekst, więc siłą rzeczy wszystkie magazyny publikujące tylko horror i fantasty odpadały w przedbiegach), a które za publikacje płacą. Wiele magazynów, do których się dokopałem okazała się martwa albo sezonowo nieaktywna, dlatego te w/w stają się niejako pewniakiem – działają i przyjmują teksty  –  można śmiało do nich uderzać. Nie jest ich aż tak wiele, co? 

Zakładam, że jest jeszcze jakieś są, ale nie zdołałem do nich dotrzeć... Co nie oznacza, że nie spróbuję z nowym tekstem, może bardziej ambitnym i już wypróbowanym, przy którym pomoc dobrego tłumacza będzie koniecznością ;)

Chciałem jeszcze rozpoznać rynek pod względem magazynów, które nic nie płacą za publikację (swojsko to brzmi ;) ), ale nim dobrze za sprawę się wziąłem, skorzystałem z info Marianny o naborze do darmowego e-zina i sprawa e-zinów free, będzie musiała poczekać, aż mój nowy tekst przejdzie drogę już wydeptaną przez stary ;)

Dzięki Marianno :)

 

Chyba pokuszę się o zaznaczenie kilku wniosków względem oceny anglojęzycznych redakcji. Nawet jeżeli redakcje są stosunkowo nieliczne, nie istnieje coś takiego jak brak odpowiedzi/odzewu na przesłany tekst. Będą to dwa zdania. Będzie to szablonowe i kurtuazyjne “nie dziękuję”, ale będzie to zawsze. Wysyłając tekst byłem pewny, że niezależnie od poziomu mojej propozycji, jej oceny, dostanę info. To przejaw szacunku wobec autora – “my nie chcemy, ale ktoś inny może zechce. Po co mamy dawać złudne nadzieje, że debatujemy nad przyjęciem tekstu? Niech się autor nie męczy!”  :)

Aczkolwiek, żeby nie było zbyt idyllicznie, to jednej rzeczy tam nie uświadczyłem. Mianowicie porządnej redakcyjnej recenzji. W zasadzie tylko F&SF wrzuciło 2-3 zdaniowy komentarz. W porównaniu, nasze redakcje (oczywiście nie wszystkie) doktoryzują się na przesłanych tekstach ;)

 

Coś za coś. Z dwojga złego wolałbym chyba wiedzieć, że “sorry Gregory, ale nie”...  :)

Czy ktoś może współpracował z redakcją “Fantazmatów” i wie, jak się to przedstawia? Przeoczyłem ten projekt, a wygląda ciekawie.

Pozdrówka.

Ja, tensza, sirin...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Zauważyłem , i Twój Tekst będzie w pierwszym tomie. Pytanie – przyjmują tylko teksty premierowe? A jak oceniasz współpracę z redakcją?

 

PS. Wszystko już wiem, bo błyskawicznie otrzymałem odpowiedź na wysłanego dzisiaj maila. Znakomita szybkość odpowiedzi.

Zgadza się, Rogerze, przeoczyłeś moją wiadomość, jak chciałam cię wpisać na listę publikujących NFowiczów!

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

W sumie “Fantazmaty” są wydaniem internetowym? Czyli e-bookiem, a nie papierowym? Tak mi wyszło.

A co do wiadomości – nie dostaję informacji o otrzymanych wiadomościach pw, bo dawno temu zmieniłem adres e-mail. Pisałem o tym kiedyś do beryla, poinformował webmastera, ale wszystko pozostało bez zmian. Bywa.

Pozdrówka. 

Można będzie wpisać się na jednorazowy druk papierowy.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jak wspomniała Ceterari – domyślnie wydajemy tylko i wyłącznie w formie elektronicznej (epub/mobi/pdf z ISBN-ami) i to się nie zmieni (bo raz, że kłóciłoby się z założeniami, dwa, że wymagałoby kasy, i to niemałej). Będzie jednorazowe zamówienie w drukarni na papierowe egzemplarze, ale nic poza tym. 

http://fantazmaty.pl

No i z tych względów nie umieściłem Fantazmatów na liście. To inicjatywa o zupełnie innym charakterze w porównaniu do tradycyjnego magazynu/e-zina. Chociaż jak popatrzę na charakterystykę nowego Fenixa, to... Nie. To jednak nie to samo pod wieloma/prawie wszystkimi względami... :)

 

Ps. Że tak nawiążę do tematu powyższej listy ;)

Tak, Fantazmaty pasują do tematu o konkursach literackich, nie tutaj.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Blacktom, przez chwilę był pomysł puszczania czegoś regularnie, ale szybko upadł w obliczu współpracy z ekipą (konkretniej to jej charakteru) i faktu, że na tej działce konkurencja jest już za duża. My woleliśmy sobie przyszykować miejsce w niszy. :)

http://fantazmaty.pl

Na skrzydłach Morfeusza otworzyło stronę, na której jest info co do przyjmowanych tekstów.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

a czy ktoś ma dane o czytelnikach? No bo, co z tego że gdzieś wam wydrukują książkę, albo załapiecie się do antologii, jak statystyka będzie tragiczna? Mnie tam nikt nie przyjął tekstu, nawet nic nie odpisali, pewnie kiła i mogiła, ale aż takiego parcia nie mam żeby poszło do druku za wszelka cenę. Tak w ogóle, to co się dzieje z tymi, co ich opowiadania ukazały się w NF, mam na myśli debiutantów? Ktoś się interesował wami od strony wydawnictw? Czy to nic nie znaczy? Bo byłem na paru imprezach fandomu i opinia jest taka sobie, że nie ma co się podniecać, redakcja NF nie ma wyjścia i bierze ludzi z portalu, bo koszty mniejsze. Sam nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Na przykład wygram konkurs i co dalej? Albo mc w końcu odpisze, że bierze do poprawki, co dalej? 

No, to nie jest tak, że po opublikowaniu tekstu gdzieś tam zaczynają do Ciebie dzwonić niecierpliwi wydawcy. Ale nazwisko się pojawia, choćby na Lubimy Czytać, jest co wpisać do pisarskiego CV...

Babska logika rządzi!

to chyba tak nie działa, NF staje czymś zbliżonym do SFFH prowadzonego kiedyś przez NURSa. Publikuje teksty forumowiczów. Nie jestem żadnym autorytetem, tylko piszę tak, jak myślę o tym.  SFFH zostało kupione przez Fabrykę Słów i w efekcie po niedługim czasie zostało zamknięte. 

A, czy nie zastanawialiście czasem nad inną charakterystyką potencjalnych wydawców? Czy wydają więcej książek rok do roku, i o jakiej tematyce oraz kim są ich główni autorzy? W ewentualnych badaniach rynkowych, brałbym tylko pod uwagę tylko tych, którzy wydają także debiutantów, albo mało znanych autorów. Po co mamy się frustrować brakiem odpowiedzi od tych, którzy i tak z automatu nie biorą na poważnie młodych twórców. Frustracja jest straszliwym wrogiem talentu. Zniechęca do dalszego pisania i rozwoju. 

ZENon, bo nie można się poddawać. Jeśli będziesz wysyłał tylko do małych, nigdy nie zostaniesz opublikowany przez dużego. Ja wychodzę z założenia, że spadać trzeba z wysokiego konia.

A dopiero jak frustrujący jest brak odpowiedzi od tych, co wydają mało znanych i debiutantów... :P

PS NF raczej nie zostanie przez nikogo kupione, bo to już jest Prószka.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Nie wydaje mi się, by MC patrzył przychylnie na kogoś tylko dlatego, że ten jest forumowiczem. Owszem, ostatnio sporo tekstów użytkowników idzie w piśmie, ale przecież nie tylko. Po prostu trzeba się wstrzelić w jego gust (czego ja na przykład nie potrafię zrobić ;p).

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

ceterari, żeby spaść z wysokiej półki, wpierw trzeba na nią się wdrapać, nie bardzo zrozumiałem twoją strategię pisania i wysyłania tekstów. A co do wydawcy NF, nie wiem dlaczego i po co, bo nie siedzę w głowie Prószyńskiego i Spółki.  Jak potrafią ciąć koszty i utrzymać rentowność, to niech się kręci biznes do końca świata.

joseheim, tego nie wiem czy to gust, czy potrzeba chwili, takie wieści krążą na fandomach, nie jestem źródłem informacji, tylko tak się teraz mówi o NF.  

Dzęki Joseheim, uzupełnię info :)

 

ZENon, kwestia rozbija się o podstawowe pytanie: Po co piszesz i na co ci te wszystkie publikacje? Podejrzewam, że najszczęśliwsi są ci, którym wystarczy sam fakt publikacji i to właśnie dla nich pojawienie się w NF, czy w którymkolwiek z magazynów, jest sensem samym w sobie. Nieprzecenioną wartością.

Żal tych, którym się wydaje, że to przepustka do gwiazd... ;)

Poza tym jak masz pisać, to będziesz to robił, nawet jeżeli nikt tego czytać nie będzie. W końcu to nie biznes tylko pasja :)

 

 

Blacktom napisał: Poza tym jak masz pisać, to będziesz to robił, nawet jeżeli nikt tego czytać nie będzie. W końcu to nie biznes tylko pasja :)

To jest właśnie to!yes

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Albo jedyny niewymagający regularnego łykania tabletek sposób, by pozbyć się głosów z głowy ;-)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Bo byłem na paru imprezach fandomu i opinia jest taka (...) redakcja NF nie ma wyjścia i bierze ludzi z portalu, bo koszty mniejsze.

Jedna z najśmieszniejszych teorii jakie ostatnio słyszałem. Chciałbym posłuchać jej rozwinięcia, ale rozumiem, że to nie Ty jesteś jej autorem i pozostanie już na zawsze w sferze domysłów wink W każdym razie nieźle ktoś odjechał od rzeczywistości smiley

 

ZENon rynek wygląda tak, jak wygląda. Tu nie ma tak, że cokolwiek opublikujesz i nagle zmienia się twoje życie. Bum! jesteś pisarzem.

Co się tyczy wpływu publikacji na autora, poza osobistą satysfakcją, to najlepiej porównać to do mechanika samochodowego. Publikacja to po prostu kolejne naprawione auto i nic więcej. Nie daje ani powód do obrastania w piórka, ani siadania na laurach. Ot kolejny dzień w warsztacie. Bez magii, czarów-marów i czerwonego dywanu. Dobrze to sobie w pewnym momencie uświadomić i zdecydować czy nam pasuje, czy nie.

 

Pozdrawiam

Zapraszam: www.jacek-lukawski.pl

nie chciałem nikogo urazić, tylko przytoczyłem zasłyszane opinie ludzi, których spotykałem na imprezach środowiskowych. Nie znam nikogo z redakcji NF, tylko z “widzenia”. Więc nie traktujcie mnie jak guru czy proroka, bo nim nie jestem. 

A wcześniej zasugerowałem inny podział wydawców, bardziej przyziemny dla debiutantów. Ja bym się skupił na takich, co wydają młodych autorów, resztę olał, bo raczej nie czytają przesyłanych powieści, opowiadań, najwyżej litościwie przeczesują wzrokiem :)). Jedyny plus dla kogoś, kto weryfikuje nadsyłane prace, o ile sam jest pisarzem, to kopalnia pomysłów, inspiracja dla własnych przyszłych książek.

Mnie osobiście brakuje jakiś rzetelnych statystyk, opisujących sprzedaż pozycji czytelniczych, wtedy jakoś można dowiedzieć się, co jest teraz “trendy” dla danych redakcji, bo wiąże się z potencjalnym zyskiem i coś wysyłać pod konkretne zapotrzebowanie. 

Myślę też, że od strony warsztatowej bardzo wiele osób reprezentuje całkiem dobry rzemieślniczy poziom , gorzej z pomysłami albo samym prowadzeniu fabuły. Ciężko jest coś nowego wymyślić, co już wcześniej nie zostało napisane. 

A teraz z innej beczki, ktoś próbował wysyłać prace do producentów gier? Piszą, że rynek gier jest 10x większy niż filmowy i muzyczny razem wzięte. 

ZENek, ale Ty wiesz, że to wątek o publikowaniu w magazynach/e-zinach jest? Tak się upewniam, bo dryfujesz tematycznie, jak rozbitek na tratwie, a mógłbyś się doświadczeniami z prób publikacji podzielić:)

ok, rozumiem. 

Jak chcesz to jest gdzieś temat w HP z listą wydawnictw.

 

O, mam. TUTAJ możesz kontynuować dyskusję.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

W ramach czyszczenia szuflady postanowiłem ponękać kilka mniej nam znanych redakcji. Na pierwszy rzut – Topos, do którego wysłałem krótkie opko z pogranicza fantastyki. Odmowa po tygodniu, bez uzasadnienia. 

Dzięki Fun :) Świetna inicjatywa.  W końcu przestaną straszyć tą upiorną mantrą: brak danych, brak danych, brak...

 

Przy okazji pytań przy Fantazmatach, przyszło mi do głowy jeszcze jedna rubryka opisująca redakcje: “po jakim czasie od publikacji tekst można umieścić w innym miejscu”. Naz wspomniała, że NF daje trzy miesiące, CF – kilka tygodni. A jak jest z innymi redakcjami, ktoś ma jakieś doświadczenia?

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

“Silmaris”nic nie narzuca, ale grzecznie sugeruje, żeby się wstrzymać do następnego numeru. Czyli trzy miesiące.

Babska logika rządzi!

Histeria również nic nie narzuca. Ja czekam z publikacją tekstu, aż do wyjścia kolejnego numeru, ale to tylko kurtuazyjna kwestia.

Orientuje się ktoś, jakie są tematy następnych numerów “Fantoma”? 

Czy ktoś z Was wysyłał ostatnio do “Esensji”? Kiedyś automatycznie potwierdzali otrzymanie tekstu, teraz tego nie zrobili. Wg wytycznych proszą w takim przypadku o upomnienie się o potwierdzenie, ale na to też nie reagują. Też ktoś tak miał?

Ocho, ja miesiąc temu coś do nich wysłałem, dostałem zwrotkę z informacją, że odebrali zgłoszenie, ale w kolejce czeka ponad 60 tekstów...

Z tym automatem bywa tak że i kilka dni trzeba poczekać ;)

Dzięki, chłopaki.

To poczekam jeszcze ten tydzień z dziurami w rzeczywistości i się znowu upomnę. Ostatni raz kontakt był dłuuugi, ale na każde pytanie odpowiadali szybko i sensownie, dlatego teraz jestem nieco skonfundowana.

Podążam śladem Blactoma, będę dawać znaki. Na razie wysłałam do Asimov’s Science Fiction.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Czy ma ktoś prenumeratę Asimov’s Science Fiction? Albo czytał opowiadania z któregoś wydania? Ciekawi mnie poziom tekstów? Porównywalne z NF, czy dużo lepsze? Ogólne wrażenia.

No i się wyjaśniło. Powinien był pójść automat, ale jakoś nie poszedł, jednak tekst jest już w kolejce. Dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiej oczywiście. :)

Brawo Ceterari! Czekamy na info :)

Blackburn, niestety nie mam. Może na homiku ktoś umieścił?

Asimov odezwał się po dwóch dniach, że dziękują za możliwość zapoznania się z tekstem, ale nie są zainteresowani. Co, przy ich terminie od 5 tygodnia wzwyż jest tempem obłędnym.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

No. Żeby u nas tak było fajnie... A tutaj czasami jeno cisza w odpowiedzi ;) Nie poddawaj się i wysyłaj dalej. Ile słów liczy opko?

Niecałe 6 k. Po weekendzie będę słała dalej.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Pierwsze koty za płoty, Cet ;) I ja swoje przetłumaczyłam, około 7K słów wyszło, ale do wysyłania gdziekolwiek jeszcze trochę czasu minie. Chciałabym najpierw jakiegoś native’a na betę namówić.

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

Ładnie, drogie panie. Ładnie. Znalezienie takiego co ma jeszcze jaki taki zmysł literacki to byłoby coś. Jest jeszcze opcja płatnej redakcji, ale to przy tej ilości słów koło 1 000 polskich złotych. Inwetycja konkret ;)

Na tym etapie wystarczy, ja mi ktoś kalki z polskiego wyhaczy ;) No i nigdy nie mam stuprocentowej pewności z the/a. A język mam dość neutralny w opku, więc stylowo raczej nie poplątałam. Powinno być ok :)

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

Mnie przejrzał znajomy brytyjczyk, więc jestem raczej spokojna. Tylko fabułę sprzedać ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

“Na skrzydłach Morfeusza” kończy działalność, 1 czerwca wydają ostatni, czwarty numer.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dzięki Kam :)

Dzięki Jose. Próbowali za to należy się szacunek :)

Z ciekawości, wrzuciłam w deepla fragmencik z pierwszego otwartego pliku, który miałam pod ręką i padłam.

Oryginał:

“Sotomi wślizgnęła się do pokoju i, nie zapalając światła, usiadła na łóżku i ukryła twarz w dłoniach.

– Sotomi… – Tenchi, uprzednio zapukawszy, wszedł do jej pokoju. – Jeśli mógłbym ci pomóc…

– Miałeś rację – powiedziała gorzko, przełykając łzy. – Byłam tylko jedną z jej zabawek.

– Już dobrze. – Usiadł obok i przytulił ją do siebie. – Doskonale rozumiem co czujesz, sam przez to przechodziłem. Tu nie było twojej winy. Ona po prostu taka już jest. I nie zapominaj, że masz innych, prawdziwych przyjaciół, chociażby Misawę…”

 

Deepl:

“Sotomi slipped into the room and, without switching on the light, sat on the bed and hid her face in her hands.

    Sotomi... – Tenchi, having knocked, entered her room. If I could help you...

    You were right," she said bitterly, swallowing tears. I was only one of her toys.

    It is good already. He sat down next to her and cuddled her up to himself.  I perfectly understand what you feel, I went through it myself. There was no fault on your part. She simply is. And don't forget that you have other real friends, like the Teddy bear...”

Translated with www.DeepL.com/Translator

 

Ta wizja prawdziwego przyjaciela w postaci pluszowego misia... :D Oj, jeszcze trochę czasu upłynie, zanim tłumacze będą musieli odejść do lamusa :P

OMG, to już 3 albo i 4 zin w tym roku!

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

: magnes wątkowy :

Dzięki BI. Samemu trochę wstyd podciągać temat ;)

Muszę w końcu zebrać siły i nieco zasób przewietrzyć, ale to po mistrzostwach :)

Blacktomie, może warto wspomnieć, jak te magazyny podchodzą do licencji? Np. w NF trzy miesiące nie możesz opublikować nigdzie indziej, a w Fantomie nie możesz w ogóle. Chyba że w jakimś zbiorze i wydawca da ci pozwolenie na piśmie.

 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Warto, Naz. Niech tylko pobłogosławią mnie w robocie urlopem ;)

Smoko nie potwierdza przyjęcia tekstów do oceny. Przynajmniej nie ma nic takiego na stronie ani mnie nic nie napisano.

Fantom jest teraz kwartalnikiem (dotąd dwumiesięcznik). 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ale się zdziwiłam, jak znalazłam tu Herbatkę :) To może ja tak z pierwszej ręki uzupełnię:

 

Herbatka u Heleny

http://herbatkauheleny.pl/

Rodzaj: portal internetowy, e-magazyn „Herbasencja”, e-book Tea Book;

Status: aktywny;

Zakres tematyczny: ogólny (proza i poezja);

Potwierdzenie przyjęcia tekstu do oceny: ocenie poddawane są wszystkie teksty publikowane na portalu w dziale “do recenzji”, i tu jest ten myk, że najpierw trzeba tekst opunblikowac na portalu, nie ma innego sposobu dostania sie do Herbasencji albo “Tea Booka”;  

Potwierdzenie odrzucenia tekstu: no i tu jest trochę bardziej skomplikowane, bo do magazynu trafia dziesięć najwyżej ocenionych wierszy i pięć najwyżej ocenionych opowiadań z danego miesiąca, więc teoretycznie na początku następnego miesiąca autor już wie, czy się załapał (jesli jest debiutantem, jeśli jest to kolejna jego publikacja, to ma niespodziankę w trakcie publikacji numeru);

Czas oczekiwania na odpowiedź: ocena tekstu trwa od kilku dni do góra półtora miesiąca, zależnie od obłożenia;

Uwagi redakcyjne: każdy tekst jest oceniany przez pięciu recenzentów, ich uwagi są widoczne publiczne po opuszczeniu przez tekst recenzowni;

Czas oczekiwania na publikację: teoretycznie – około miesiąca, w praktyce z powodów perturbacji osobistych mamy spore opóźnienie (właśnie wyszedł numer z lutego 2017 roku), ale walczę :) ;

Kontakt mailowy z redakcją/sekretarzem redakcji: helenachaos@o2.pl;

Częstotliwość wydań: raz na miesiąc – Herbasencja;

Wydania tematyczne: raz do roku wydawane były oficjalne antologie w formie e-booka: Tea Booki, zawierajace teksty ocenione przez recenzentów na co najmniej 8.0/10.0, ale tu też mamy spore opóźnienie,

Limit znaków: brak;

ISSN: nie posiada (Tea Booki miały ISBN);

 

I tak jeszcze odnosząc się do poprzedniej wypowiedzi Naz: nie przeszkadza nam, jeśli teksty były gdzieś wcześniej publikowane i nie rezerwujemy sobie wyłączności na teksty premierowe. 

Zadaniem “Herbasencji” jest promowanie autorów, nie zarabianie na literaturze, więc magazyn jest dostępny za darmo. Ten minus, że autor nie dostaje wynagrodzenia...  Ale notujemy do kilku tysięcy pobrań na numer, więc jakaś tam szansa, że ktoś przeczyta i zapamięta, zawsze jest :)

 

No i znowu Beryl powie, że ja tu wpadam tylko Herbatkę reklamować... 

www.herbatkauheleny.pl

Według mnie, “Herbasencja”” ma najlepsze okładki ze znanych mi e-zinów. Są wysmakowane, klimatyczne, a okładkowa grafika / zdjęcie budzi podziw. Bardzo ładnie jest też rozplanowana. 

Chyba zdecydowanie najlepsza.

Pozdrówka.

To doskonałe miejsce na reklamę Suzuki M. :) Jak tylko będę miał chwilę to uzupełnię listę o nowe info. Co do Smoko to mnie potwierdzili, Naz . Dwa razy ;)

A propos Smoko, czy ktoś wie co się z nimi dzieje? Edit: Trafiłam też na kwartalnik fantastyczny, którego nie mamy na liście: Abyssos

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jest na liście, Cet.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ach, rzeczywiście, nie zauważyłam posta pod postem...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Na Skrzydłach Morfeusza chyba zakończyło działalność?

Po przeczytaniu spalić monitor.

Podobno w Smoko jakieś zmiany wewnątrz. Nic nie dostałam, jak im wysłałam tekst, ale i tak napiszę, że już nieaktualne...

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Odnośnie Abyssosa, to do 9 września przyjmowane są teksty publicystyczne i beletrystyczne do nowego numeru. To może być dobra opcja, jeżeli ktoś akurat ma coś w szufladzie.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Na fanpage’u OkoLicy Strachu ukazała się informacja, że się zamykają. Dokładnie – zawieszają na czas nieokreślony. Wydają teraz ostatni numer.

Kurczę, szkoda...

Hm... prawo serii. Póki co ogłaszam za Silmarisa, że we wrześniu wychodzi normalnie ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Przetrwają najsilniejsi...

Yup. Wczoraj dowiedziałam się, że Empik praktycznie przejął cały rynek księgarski.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Czyli uderzać do wydawnictw, co mają w empikach miejsca. Było to do przewidzenia.

Albo do takich, którym dystrybucję załatwiały firmy kupione przez Empik. Wiem o Platonie, czyli głównym dotychczas graczu, nie wiem, co z mniejszymi dystrybutorami.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Wszędzie ten Platon, co zniszczył naturalizm :P

Deirdriu, nawet wydawnictwa posiadające w Empiku miejsca mają problem, ekhem, ekhem (nie to, żeby najpierw przez Matras, a potem przez Empik opóźniała mi się premiera...).

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Tak, bo ponoć teraz Empik nawet jak obieca promocję, to potem robi fochy jako monopolista.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Szkoda ”Okolicy Strachu”. Z tych samych powodów przestała się ukazywać “Brama”. Ciekawe, co będzie w ostatnim numerze.

Zamknięte “Na skrzydłach Morfeusza”, zawieszone “Okolice Strachu”, redakcyjne zawirowania w “Smokopolitanie” i brak kolejnego numeru “Fantoma” to spore przerzedzenie listy.

Po przeczytaniu spalić monitor.

@drakaina, Naz, jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach.

LOL, Fantom też? Co, po roku?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Fantom żyje, mam opko w kolejnym numerze, tylko zmienia się w kwartalnik.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Tylko nie oszukujmy się, zmniejszenie częstotliwości wydawania to pierwsza oznaka, że idzie ku gorszemu. ;) Poza tym ostatni numer był kiedy, w kwietniu? Mamy wrzesień, a zapowiedzi nadal brak, brak ciągłości wpływa tragicznie na rozpoznawalność i zasięg.

http://fantazmaty.pl

A propos. Czy w Pomieściach wysłane opowiadanie od razu pojawia się na liście tekstów czy ktoś wrzuca je ręcznie?

Po przeczytaniu spalić monitor.

Ręcznie, przyznaję bez bicia, że nieczęsto wchodzę tam aktualizować, bo po prostu czasu nie mam. Będę szukał jakiegoś automatycznego rozwiązania, ale pewnie będziemy musieli odpowiednią wtyczkę napisać.

Ale jakbyśmy cofnęli, to piszę, na szczęście do tej pory tylko raz taki przypadek  był. 

http://fantazmaty.pl

Chcą wydanie z którymś konwentem czy targami zgrać. 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

To już by dwa upchnęli. Ja się i tak do tego Fantomu przekonać coś nie mogę. Na stronie głównej dziękują Ziemkiewiczowi za wsparcie, wytłuszczonymi literami, i to mi jednak ich obrzydza dość skutecznie.

Nie uprzedzam się do gazet ani nie bronię :P Napisali, że na jesień, umowa jest, to wzruszam ramionami.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Rozsądnie.

Z maila rednacza “Okolicy...” wynika, że na pewno ukaże się numer październikowy, a od 2019 r.  magazyn będzie się ukazywać, ale nieregularnie. Pytaniem jest, czy przewidują numer grudniowy. W sumie dobre wieści, tym bardziej, że w magazynie październikowym ma ukazać się mój tekst. Btłby już trzeci...

Pozdrówka.

Wiem, że już kilka osób od nas pojawiło się i w Białym Kruku, i w Abyssos, jak wspominacie współpracę z tymi magazynami?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Z Białym Krukiem dobry kontakt, zmiany redakcyjne w zasadzie żadne, bardziej korekta.

Abyssos kontakt dziwny, bo zapomnieli mnie poinformować o publikacji tekstu, a może po prostu nie mają takiego zwyczaju. Zmiany w tekście niezauważalne, ale chyba kilka drobiazgów bym wprowadził, bo gdzieś tam jakaś kropka dodatkowa i powtórzenie, które mi umknęło.

Ale i jedni i drudzy ufają autorowi, co nie zawsze normą.

Rzeczka nieduża i niegłęboka, choć przebyć ją łatwo, bo tu wszędzie same płycizny, to most na niej. A na moście mytnik z kilkoma zbrojnymi pomocnikami.

Ale rozumiem, że powiedzieli, że tekst przyjęli, tylko potem nie napisali, że już się ukazał, tak? Bo gdyby nie poinformowali o przyjęciu to by było dziwne.

I co masz na myśli przez “ufają autorowi”?

„Widzę, że popełnił pan trzy błędy ortograficzne” – markiz Favras po otrzymaniu wyroku skazującego go na śmierć, 1790

Przyjęli do oceny. Później dostałem info o szukaniu informacji na fejsie, bo nawał tekstów. Być może to taki chytry sposób, by zwiększyć zainteresowanie stroną. W sumie sprytne, a może nawet godne naśladowania, ale na mnie nie działa, bo nie używam fejsa.

Mrowie takich, którzy uważają, że wiedzą lepiej od ciebie, o co ci biega.

Rzeczka nieduża i niegłęboka, choć przebyć ją łatwo, bo tu wszędzie same płycizny, to most na niej. A na moście mytnik z kilkoma zbrojnymi pomocnikami.

Znaczy... nie zobaczyłeś tekstu po poprawkach i dowiedziałeś się o publikacji przypadkiem?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Biały Kruk bardzo dobry kontakt. 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Czuję się zachęcona, następny tekst poślę do nich. Znaczy, do BK.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Stąd wspomniana niespodzianka.

Czyli nie zostawiać nic przypadkowi. Autor musi dopytywać się, molić, przynudzać, nie puścić tekstu samopas, szczególnie jak on taki niezapoznany itp. A to po to, by czytanym być.

Tylko, że nikt takich osobników nie lubi i wszyscy takich autorów mają gdzieś. Nie wiem jak tu znaleźć równowagę, bo do takiej Esensji grzecznie piszę, czy coś wiadomo o tekście sprzed pół roku, a oni nic.

Albo tekst był taki świetny, że bali się cokolwiek ruszyć, a może adres zgubili. Na szczęście, kierowany przyrodzoną nieufnością, wszystkie wysyłane “dzieła” podpisuję w nagłówku, to nie zostałem anonimem.

 

A już poważnie, to pewnie warto by pobratać się ze współczesnością i przeróżnymi nowoczesnymi metodami komunikacji. Tu raczej moja wina, bo nie cierpię tych wszystkich fejsów. A taki mamy trend przez zmieniające się czytelnictwo. Wydawca chce dotrzeć do odbiorcy, dopasowując się do niego. Ja tam pozostanę staroświecki, ale innym poradzę, by dla sukcesu szli naprzód z żywymi.

Rzeczka nieduża i niegłęboka, choć przebyć ją łatwo, bo tu wszędzie same płycizny, to most na niej. A na moście mytnik z kilkoma zbrojnymi pomocnikami.

O, to może Esensja ma jakieś ogólne opóźnienia, bo też czekam już piąty miesiąc i zaczynam wątpić w ten rzekomo dobry kontakt z redakcją :/

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Fantom ma być w przyszłym tygodniu. 

 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Co do Esensji – za pierwszym razem na publikację czekałam ponad rok, a na potwierdzenie, że tekst przyjęto – pół roku. Nie przypominałam się, bo wiedziałam od innych, że tak to u nich wygląda. Aż sobie sprawdziłam, jak to wygląda teraz, za drugim razem – tekst wysłałam 20 kwietnia, a prawdopodobnie ukaże się pod koniec października, w sierpniu dostałam potwierdzenie, że przyjęli. Może to tak szybko jak na nich, bo to opowiadanie z tego samego cyklu co poprzednie, więc nie chcieli jeszcze przedłużać. No tak, ale to serio, jak na Esensję, ekspres.

Sprawdziłam w mailach, że kilka dni po wysłaniu tekstu zapytałam, co z nim, bo nie dostałam automatycznego potwierdzenia. I odpisali. Więc nie wiem, co tacy milczący w Twoim przypadku, Jastku. W ogóle ja mimo tych terminów mam miłe odczucia. Redaktorką moich tekstów była Agnieszka Hałas, konkretna, nieupierdliwa. Sprawnie to na tym etapie szło.

Esensja mi odpisała po kilku miesiącach, choć nie wysyłałem żadnych przypominajek. Dostałem dwie wewnętrzne opinie, według których powinienem poprawić tekst czy też właściwie napisać go od nowa :P Ale obiecali, że jak odeślę, to następnym razem odpiszą szybciej. 

Czy ktoś z tu obecnych współpracował już z fenixem (publicystyka, opowiadania) i może rzucić jakąś opinią?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Esensji się przypomniałam po pięciu miesiącach, odpisali najpierw, że mają tylko jedną opinię i potrzebują drugiej, po czym następnego dnia mieli cztery... Poprawki wprowadziłam, tekst wysłałam ponownie, ponoć mam ignorować licznik tekstów w kolejce, zobaczymy ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Hm... Ciekawe czy redakcje tutaj zaglądają, aby zobaczyć co lud myśli ;)

 

Edit:

Herbatka u Heleny zawitała, więc pewnie tak :)

Elewator – wysłałam tekst, po około dwóch tygodniach dostałam odpowiedź, że dziękują, lecz nie wezmą. Znaczy odzew jest, i to dość szybki.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Blacktom, zgodnie z Twoją prośbą daję znać, że przeczytałem. Tekst bardzo przydatny i pomocny.

Czy mi się wydaje, czy ostatnio wszystkie magazyny złapały zadyszkę :<

 

Czy ktoś coś wie o losach Smokopolitana i Fantomu? Fahrenheit też mało żywy ostatnio.

Smoko podobno jest zawieszone, a Fantom wychodzi mocno nieregularnie...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Wszyscy piszą, nikt nie czyta. A czy Fahrenheit to już przypadkiem nie jest martwy od dłuższego czasu?

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Kuźwa, nie mógł ten Smoko wydać jeszcze paru numerów,  mieli mnie drukować i się jarałam :c

 

Fahrenheit był martwy, ale go wskrzesili, i jeszcze chwilę porzęził, i chyba znów kopnął w kalendarz.

Jeszcze w marcu opublikowali moje opowiadanie i Cebula dalej piszę swoje felietony, więc chyba jeszcze nie, Berylu. Dzięki Jose, uzupełnię ich charakterystykę. Dzięki Chroscisko, witam serdecznie w skromnych progach :)

Poważnie, Ceterari? A wysłałem do nich nowe opko... To samo z resztą do Fantoma;)

Znaczy, jak Blacktom gdzieś wyśle tekst... Słuchaj, a mógłbyś podesłać naszemu parlamentowi projekcik jakiejś ustawy? Może być ciekawie... ;-)

Babska logika rządzi!

Finklo, brzmi jak wyzwanie, ale jak sama zauważyłaś to straszny ze mnie kiler ;)

Niemniej jednak pomyślę :)

Kam, ja już też miałam przyjęte!

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Za mało ludzi czyta w Polsce, jeszcze mniej chce za to komukolwiek dawać pieniądze. Większość z powyższych magazynów to projekty czysto fanowskie, piszą do nich ludzie, których pasją, a nie zarobkiem jest pisanie. A że w dzisiejszych czasach jest ciężko tylko siedzieć i roić to, co się lubi to owe magazyny upadają, jeden po drugim. 

Kam, ja już też miałam przyjęte!

Przesyłam gorącą czekoladę na wsparcie w tych ciężkich dla grafomanów czasach c[_]

Ja miałem napisane od Smoko, że się 

podoba i zobaczymy, co dalej

i na tym stanęło w lipcu...

Witaj w klubie...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Nowa Fantastyka