- Opowiadanie: Zalth - Przybycie

Przybycie

Mi-mi-mi...

Oceny

Przybycie

– Mi-mi-mi – zaśpiewał nosowo lump w śmierdzącej kurtce dotykając brudnym, zakrzywionym paluchem paniusi w stylowym trenczu z H&M.

– Weź gościu, te łapy! – warknęła pani "director manager” próbując uniknąć kontaktu w zatłoczonym wagonie. Bez szans. 7:45. "Metro Politechnika”: zameldował beznamiętnie Ksawery Jasieński. Nawet, kurwa, nie próbuj się ruszyć.

– Mi-mi-mi. – Blond “CEO assistant” była następna.

– Spieprzaj, dziadu! – warknęła.

– Mi-mi-mi. – Spodziewająca się nieuniknionego "specjalistka d/s zabezpieczeń sieci" dużego europejskiego banku z obrzydzeniem przyjęła los koleżanek, kiedy żul dźgnął ją w plecy.

Kilka chwil później gonady pań pracowały już pełną parą, a łańcuchy DNA mutowały równie wytrwale, by za dziewięć miesięcy dać dowód pierwszego kontaktu.

Koniec

Komentarze

 Ksawery Jasieński. Nawet kurwa, nie próbuj się ruszyć. – tu nie powinno być myślnika? bo wygląda na to,że Jasieński…

 

Chciało by się rzec, że je dotknął palcem pijacko-Mrożkowskim. Tak mi się skojarzyło.

F.S

Powinno być. Dzięki, za Mrożkowski. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Aż strach jeździć komunikacją! :P

 

Dobrze, że mnie to w najbliższym czasie nie grozi. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

– Weź gościu, te łapy! – warknęła pani "director manager” próbując uniknąć kontaktu w zatłoczonym wagonie. Bez szans. 7:45 – "Metro Politechnika" – zameldował beznamiętnie Ksawery Jasieński. – Nawet kurwa, nie próbuj się ruszyć.

Eee… co? Pogubiłem się. W akapicie z wypowiedzią director manager wstawiasz głos z głośnika. Ale nie mam pojęcia, kto i dlaczego mówi “Nawet kurwa, nie próbuj się ruszyć. No i zjadłeś przecinek – “kurwa” to wtrącenie, więc z dwóch stron powinna być nimi opatrzona. 

 

Kilka chwil później gonady pań już pracowały pełną parą, a telomery mutowały w łańcuchach DNA, by za dziewięć miesięcy dać dowód pierwszego kontaktu.

Powiedz na głos: “Kilka chwil później gonady pań pracowały już pełną parą” i porównaj ze swoją wersją, która brzmi lepiej. 

I czy na pewno wiesz, co to są telomery? 

Czyli tak powstają niepokalane poczęcia?

Mnie też trochę te telomery zaskoczyły. Ale może czegoś nie wiem.

Babska logika rządzi!

Voilà! Jakie telomery? :)

Pokombinowałem. Zobaczymy teraz. :)

Dzięki za odwiedziny.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Udany drabel :)

Skoro doszło do trzech kontaktów, to tylko pierwszy kontakt był pierwszy. Potem doszło do drugiego i trzeciego. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Zaraz zaczniemy wnikać, czy lump był “tym pierwszym” dla każdej z pań. ;-)

Babska logika rządzi!

Zastanawiam się, dlaczego ten mimiający był lumpem.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Żeby laseczki się od niego odsuwały z obrzydzeniem?

Babska logika rządzi!

Zalcie, nie wiem, ale chyba znowu zjadło myślniki… :-)

 

Zaczynam się tu doszukiwać głębszego sensu: lumpowski palic dotyka obco, a każdy boi się dotyku obcego – czuje się wtedy nieswojo, tak nieprzyjaźnie, że aż po lumpowsku soczyście przeklina. Z drugiej strony pijacko-palicowy drabel jest metaforą stosunków międzyludzkich i ludzkich – każdy jest przecież niewinny jak panienka (choć panny z drabla są mięsno-bluzgo-winne) i każdy jest winny jak lump ze swoim palicem (byle by dotknąć, sponiewierać, żeby wręcz rzec zpalicować i upalicoworzyć). Palic lumpowski jest narzędziem obdzierania z osobistego bezpieczeństwa. Ten drabel to taki obraz upalicowienia.

:D

F.S

yes

 

Zabawne. :)

Widziałam obraz upalicowienia, ale nie w drabblu, tylko kiedy młody pan Nowowiejski upalicował Azję.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Foloinie :D

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Ale palnąłem – Pijak i jego palic przecież był u Gombrowicza, a nie u Mrożka :O

Czemu nie poprawiacie?! :D

Ale Zalth się chyba nie obrazisz jeśli Twój utwór skojarzony zostanie z Gombrowiczem a nie z Mrożkiem? Choć po trochu z Mrożkiem też :D Tak mi Mrożek zataczał się po głowie… to dlatego.

 

Edek:

Reg yes

F.S

Może Gombrowicz tknął Mrożka palicem i coś przeszło? ;-)

Babska logika rządzi!

Finklo, to bardzo możliwe, bo leżą na półce, od siebie w odległości palica wskazującego.

Zalcie przepraszam za ten offtop.

F.S

Ale ja się nie gniewam! Ba, jeszcze o palec?

Nie ma co tu palca w futrynę wsadzać, bo najpierw dziewczyny damską logiką idee pierwszego kontaktu bezlitośnie rozbiły, a później imć Foloin dorobił do palca ręce i nogi, niczym najlepszy socjopata rozgryzając wątek relacji międzyludzkich w tym brutalnym świecie panujących i w drabelulu opisanych.

Obśmiał się ja. :)

 

A! AchtunG!

Strzeż się ciąży, obcy krąży!

 

Dziękuję wszystkim za komentarze. :)

 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Teraz w komunikacji będzie straszniej i kloszardom trzeba się będzie z drogi usuwać ;(

Ale zgrabne przedstawienie ciekawego pomysłu się chwali :)

Wesołe ;) mnie tylko zastanawia co się wykluje :)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Ciekawy sposób rozmnażania, do jakiego gatunku należał żul? :)

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

europejskiego banku ze obrzydzeniem – o literkę za dużo

 

A mnie się wątek muzyczny podobał najbardziej ;D

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

@lenah: Prawda? :D Teraz każdy kloszard będzie wielką niewiadomą…

@Mytrix: Nie mam zielonego pojęcia! :D Chyba… że powstanie sequel!

@Wicked; Dobre pytanie! (Sequel coraz bardziej prawdopodobny…)

@psipierożek: Dla tego motywu powstało całe dzieło! A moja pani patrzyła później na mnie jak na wariata, jak przez pół dnia miałem ubaw, kiedy dotykałem ją paluchem nucąc “mi-mi-mi”… <głupawka>

 

Dzięki za odwiedziny. :)

 

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Zalth ;D mi-mi-mi i bach paluchem xD sugerujesz, że będziesz miał dziecko?

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Nic mi o tym nie wiadomo. Po prostu chyba mój mózg wskoczył na jakieś dziwne tory po ciężkim tygodniu w robocie. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Czyżby szykowały się warsztaty? Mytrix będzie tłumaczył Zalthowi, co robił nie tak z paluchem? ;-)

Babska logika rządzi!

A co nie tak zrobiłem z paluchem? surprise

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Mi-mi-mi. ;-)

Babska logika rządzi!

Finklo, a co, chciałabyś być wolną słuchaczką na takich warsztatach?

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Słuchaczką to niekoniecznie, ale z przyjemnością poczytam. Kto wie, może dowiem się czegoś ciekawego? ;-)

Babska logika rządzi!

Tylko poczytam. :D

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Już ja Was znam! Tylko słuchaczka. Oczywiście, że wolna. A potem: “Poprosimy kogoś do zademonstrowania ćwiczenia! O, może pani”. Mi-mi-mi, paluch i załatwione… ;-)

Babska logika rządzi!

Wiesz… do skryptu z warsztatów załączamy saszetki z próbkami kremu nawilżającego :D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

O kurcze! Trzy ciąże? Jednym paluchem? W kilka minut!? No nie powiem, ale goście od takiego programu plus coś tam byliby zachwyceni! (a przynajmniej do czasy kiedy przyjdzie księgowy i wykaże ewentualne koszty)

Kurcze przyjdą za jakiś czas… ;-)

Babska logika rządzi!

Nie minut, a sekund…

Na hybrydy ludzko-alieńskie też “pińcet” dają? surprise

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Obiecywali, że na każde, nie wspominali nic o alieńskich. Ale wiesz, jak to jest z politykami… ;-)

Babska logika rządzi!

Drabelek zacny, komentarze pod nim niepokojące. Wam to tylko paluchy w głowie, ech… Finklo, ale żeby ty?!

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Ale co ja? Ja w ogóle metrem nie jeżdżę. Na wszelki wypadek. ;-)

Babska logika rządzi!

Teraz to nie jeździsz, a później to Polowanie na praskich lumpów, hmmm?

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Rozszyfrowałeś mnie. Zajście w ciążę z praskim lumpem to szczyt moich marzeń. Ale pod warunkiem, że będą co najmniej bliźnięta – pojedyncze dziecko się nie kalkuluje…

Babska logika rządzi!

Wiedziałem! Odkryłem prawdę o polowaniu Finkli na 500+! Max Kolonko mówi jak jest!

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Obalę waszą teorię, lump był z Woli. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

O kurczę! To ja nic nie zrozumiałam. Myślałam, że on był spoza Ziemi… ;-)

Babska logika rządzi!

Zrozumiałaś dokładnie, lump był spoza Ziemi. Ale, z Woli… :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Jakbyś napisał że lump nie jest Warszawy to Pragus by się zgadzał ;-)

Minimalizm i skurwysyństwo zachodzi wtedy, gdy dostajesz zupę w płaskim talerzu.

Że z Warszawy, a tym bardziej Pragi(czyt. Saskiej Kępy), to nie lump, tylko hipster. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Nowa Fantastyka