- Hydepark: Wyrwane Piórka

Hydepark:

opowiadania

Wyrwane Piórka

Ponieważ Retrowizyjny kurz już opadł, wrócę do tematu, który mnie trochę zbulwersował.

A mianowicie – jak to jest, że trzy opowiadania bardzo dobre, na tle twórczości portalowej – wybitne, nawet nominacji do Piórka nie otrzymały? Wszak to laureaci poważnego konkursu, czyż nie? (mówię tu oczywiście o „Mysterium cosmographicum” Drakainy, „Świcie nad doliną” Wiktora i “Uciec z Makau” None).

Kto się nie zna na pisaniu – jury Retrowizyjne czy Loża?

Żeby nie powodować niepotrzebnych antagonizmów, powiem, że powyższy przypadek nie zachodzi.

Zachodzi natomiast przypadek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności – Retrowizje kończyły się ostatniego dnia miesiąca. I portalowiczom, zajętym pisaniem na ostatnią chwilę, zajętym nadrabianiem zaległości w czytaniu wcześniej wrzuconych opek, wymienione opowiadania po prostu umknęły. Zdarza się, ktoś powie. Ano zdarza! Ale cała ta moja przydługa tyrada jest po to, aby takie przeoczenia się więcej nie zdarzyły.

Czyli mam apel do Loży – wypracujcie mechanizm, który pozwoli takie przeoczone, czasem zapomniane teksty ocenianiu Piórkowemu przywrócić.

Howgh!

Komentarze

obserwuj

Tekst None otrzymał nominację, jednak przepadł w głosowaniu loży. Natomiast pomysł na mechanizm jest prosty – nie ustawiać deadline’u na ostatni dzień miesiąca. Zaproponowany już z dobry rok temu, ale jak wygląda jego wykonanie, sami widzicie.

Wystarczyło wrzucić teksty wcześniej. 

Znam tylko pięć liter ;)

Hm, no niby oboje macie rację.

Z tym, że oba te przypadki których należy unikać, już nastąpiły. I co wtedy?

 

PS. A nominacja dla None’a jakoś mi umknęła, przepraszam!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Anet – zazwyczaj tak, to jest jakiś argument.

Jako zainteresowana nie bardzo chciałam się od razu odzywać. A jednak Twoje słowa trochę bolą (mnie osobiście, tak), bo nie zawsze jest tak, że wrzuca się w ostatniej chwili z lenistwa czy roztrzepania, a choćby i braku pomysłu.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Oh. My. God. Mechanizm. Wybacz, czcigodny, ale mechanizmy w ogólności nie cieszą się moim poparciem. Nie zastosowane do rzeczy niematerialnych.

Nie ma i nie może być mechanicznej sprawiedliwości. Sprawiedliwe są tylko osoby.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Kto się nie zna na pisaniu – jury Retrowizyjne czy Loża?

A może Staruch? :)

 

Problem polega na tym, że zdajesz się traktować opowiadania jako coś, co da się obiektywnie ocenić. Ale tego nie da się zrobić – dla jednego tekst będzie wybitny, dla innego słaby. Z tego, co widzę, pod każdym z wymienionych tekstów do momentu upłynięcia terminu zgłaszania nominacji pojawiły się co najmniej dwie osoby z Loży i kilkoro aktywnych użytkowników. Teksty nie zostały pominięte. Najwyraźniej po prostu inne osoby oceniły je inaczej niż Ty.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

A może Staruch? :)

Z tym się wyjątkowo zgadzam, Berylu :). Aczkolwiek znowu stosujesz argument “ad personam”, co innym odradzasz :P.

Natomiast nie chodzi tu o subiektywną ocenę tekstów, bo jednak wymienione opka zdobyły nagrody w dość prestiżowym (moim zdaniem) konkursie.

Czyli co, jest jednak taka sprzeczność między Jury a Lożą?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Mogą być jeszcze różne kryteria oceniania – Loża nie patrzy, czy tekst spełnia wymagania konkursu.

Babska logika rządzi!

Staruchu, sprzeczność między różnymi jurkami i lożą zawsze będzie, bo ludzie mają różne gusty, na to nic nie poradzimy, wszystkie konkursy tak mają. Akurat mój tekst z Retro mimo wrzuty w ostatnim dniu zdążył mieć dwa zgłoszenia czytelnicze, więc może miał szanse na nominację, może nawet ktoś jeszcze by go zgłosił np. gdyby w okres 1-5 kwietnia wszedł jakiś weekend. Może. Mogłoby się skończyć na nominacji, nie ma co wyrokować. Jest pierwsze miejsce w konkursie, więc super.

Ale dwa pozostałe wrzucone w ostatnich dniach nominacje dostały – dlaczego? Bo zdołały w krótkim czasie spodobać się nie dwójce zwykłych użytkowników, ale jednej osobie z loży. To,  że ja ten nienominowany uważam za najlepszy z trzech, to osobna sprawa ;)

 

Jeśli więc o coś warto walczyć, to o wprowadzenie i przestrzeganie zasady niekończenia konkursów w ostatni dzień miesiąca, bo niezależnie od powodów zawsze będzie dużo tekstów w ostatnie dni. Ja bym osobiście była też za zwolnieniem dyżurnych z tekstów konkursowych, bo one nigdy nie zostają bez komentarzy, a była niedawno taka sytuacja, w której czwartkowy dyżurny napisał, że widzi teksty piórkowe, ale nie zdąży nominować, bo musi się uporać z dyżurem.

 

No i zasadniczo bardzo ogólnie jestem za archeologią piórkową, czyli nominowaniem tekstów z przeszłości, bo sama znalazłam kilka takich, które bym chętnie wydobyła z mroków niepamięci biblioteki na większe światło.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ech. Polecam Twojej (ETA: Staruchowej – dziewczyny się wypowiedziały, kiedy ja myślałam nad tym elaboratem) uwadze “Moralność myślenia” Hellera (o racjonalności naukowej i tej innej).

Obaj macie rację, czyli całkowitej racji nie ma żaden. Tak, można obiektywnie ocenić pewne aspekty opowiadania – ale innych nie. I to te inne decydują, czy opowiadanie przemawia do konkretnego odbiorcy.

Jury i Loża są zbiorami indywidualnych osób. Konkretnych odbiorców. Akurat w tym najlepszym z możliwych światów trafiły się takie, których te właśnie opowiadania nie porwały – ale w innym świecie możliwym może to Ty, Staruchu, byłbyś członkiem Jury i pominął opowiadanie, które tamtych zachwyca. I ktoś z nich założyłby taki sam wątek. I co byś na to powiedział?

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Nie, Staruchu, nie stosuję argumentu ad personam – dziwne, że w stosunku do swojej osoby dostrzegasz je nader często :) Chciałem podkreślić, że gusta są różne i w związku z tym nie jest tak, że “ktoś się zna” a “ktoś nie” – wydaje mi się, że dość jasno wynika to z całości mojego komentarza.

 

W Loży i w jury Retrowizji zasiadały inne osoby i oczywiste jest, że w związku z tym ich spojrzenie na literaturę nie musi być zbieżne. Ale to nie wszystko. Nawet ta sama osoba zasiadając jednocześnie w jury jakiegoś konkursu i w Loży może przyznać nagrodę dla tego samego opowiadania w konkursie i być przeciw w przypadku piórka. Wygrana w konkursie nie musi automatycznie oznaczać, że tekst (w oczach tej osoby) jest piórkowy.

 

EDIT:

Natomiast nie chodzi tu o subiektywną ocenę tekstów, bo jednak wymienione opka zdobyły nagrody w dość prestiżowym (moim zdaniem) konkursie.

Nie rozumiem. Loża ma uwzględniać przy swoich decyzjach opinię jury konkursów? I co to znaczy, że nie chodzi “o subiektywną ocenę tekstów”, skoro tekstów nie da się ocenić obiektywnie?

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Staruchu, trochę widzę tutaj takie starcze ględzenie ;) Ale prawda, wszystkie te trzy teksty mogłyby zawalczyć o piórko i szkoda, że nie wszystkie były brane pod uwagę. Z drugiej strony mówimy tu o gustach i guścikach, mi się bardzo podobało “Uciec z Makau”, no a niestety zostało przegłosowane na nie. Na pocieszenie powiem, co do tekstów Drakainy i Wiktora Orłowskiego, że moim zdaniem i “Powrót Gilberta Legranda” i “#PRAYFORNORTON” były lepszymi opowiadaniami obu autorek. Co nie znaczy, że wymienione przez Ciebie nie mogły powalczyć.

Zgadzam się z przedmówcami, że duży wpływ na otrzymanie piórka ma termin zgłoszenia opowiadania i widoczność dla Loży. Teoretycznie można by zastanowić się nad liczbą głosów wymaganych od użytkowników, by opko się kwalifikowało, obniżyć do czterech albo trzech, ale to rozwiązanie bardzo drastyczne. Myślę, że najlepsze co możesz teraz zrobić, to pójść do wątku z referendum i zagłosować na większą liczbę członków Loży, co poprawi ich możliwości przesiewowe ;)  

 

edit: Oprócz tego, nie znam wszystkich obowiązków Loży, na pewno jest ich bardzo dużo, ale fajnie by było, gdyby każdy wybierał to jakieś jedno opowiadanie(według własnego sumienia), bo w tym miesiącu, do ostatniego tygodnia nominacji nie miało nic, i nagle Finkla sama musi wyrabiać 600% efektywności ;D

Drakaino – przykro mi, że zrobiłam Ci przykrość. 

Nie miałam na myśli lenistwa, ale to, że jak ktoś publikuje opowiadanie w ostatnim momencie, to zdaje sobie sprawę, na co może liczyć (nie zdąży z poprawkami, mniej osób przeczyta w pięć dni), więc może mieć pretensje tylko do siebie (i ewentualnie się z nich rozgrzeszyć, oczywiście). Jasne, że nowe osoby nie znają wszystkich zasad, ale podobno najlepiej człowiek się uczy na własnych doświadczeniach ;)

 

Sama zasada pięciu dni jest fajna i wyraźnie uwzględnia sytuację, gdy ktoś wrzuci tekst w ostatnim dniu  miesiąca. 

Mamy dyżurnych, żeby przypadkiem jakiś tekst nie został bez komentarza.

 

Znam tylko pięć liter ;)

Bywa też tak, że pretensje można mieć wyłącznie do losu, nie do siebie, to usiłuję powiedzieć...

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

być przeciw w przypadku piórka

Tu pełna zgoda, ale te tkesty nawet nominacji nie dostały. Czy dostałyby Pióro, to inksza inkszość, ale że taką możliwość im odebrano, uważam za błąd.

dziwne, że w stosunku do swojej osoby dostrzegasz je nader często

Bo je często stosujesz :)? 

Loża ma uwzględniać przy swoich decyzjach opinię jury konkursów?

Nie, nie rozumiesz, czy nie chcesz zrozumieć? Cóz to jest nominacja do Piórka? Efekt tego, że ktoś uznał, że taki tekst się wyróżnia, zasługuje na to, by Loża się nad nim pochyliła. Abstrahując od tego, czy otrzyma to wyróżnienie, czy nie. A tu fajne opowiadania umykają Loży (bo zdążyło je przeczytać dwóch Lożan na... ilu? dziewięciu?), są natomiast docenione przez inne, chyba nie mniej obeznane i oczytane osoby, które przeczytały, bo po prostu zdążyły (czy były zmuszone, zasiadając w jury).

Staruchu, trochę widzę tutaj takie starcze ględzenie ;)

Dojdziesz do tych lat, to pogadamy :P.

 

Reasumując – chodzi mi o to, że w związku z dość nieszczęśliwym terminem zakończenia konkursu, przepadła Loży możliwość dyskusji nad przyznaniem wyróżnienia dwóm bardzo dobrym tekstom. Teraz jasne?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

W konkursach wygrywają opowiadania uznane za dobre przez jury (ew. przez ogół głosujących, zależy od konkursu).

Piórka są przyznawane na podstawie opinii loży.

 

W pierwszym przypadku czasem wedrze się kwestia dopasowania do konkursu.

W obu przypadkach czasem wedrze się subiektywność.

 

Jak dla mnie kompletnym zdziwieniem jest to, ze czasem bardzo dobre teksty przepadają nie tylko w głosowaniu na piórka, ale tez w nominacjach do piórek. Z drugiej strony czasem piórka otrzymują opowiadania, które wyróżniają się tylko i wyłącznie warsztatem, ale już treść się w nich gdzieś gubi i nie zostawiają efektu “wow”. Wpływa to na moje postrzeganie piórek, ale jednocześnie fajnie to pokazuje jak różni są czytelnicy i ich oczekiwania – więc nie ma co się czepiać. Kto miał okazję jurorowac w konkursach, to wie, że czasem zdarza się tak, ze któryś juror jest zachwycony jednym tekstem, a pozostali widza w tej samej treści bardzo niewiele, to samo może być na linii “dowolna-osoba-z-portalu vs dowolna-grupa-innych-osob-z-portalu”. Zresztą, po co sięgać do konkursów, to nawet w recenzjach kolejnych numerów NF widać.

 

Przy okazji głosowania na lożę był osobny watek z dyskusją. Cóż, generalnie warto głosować na lożan o zróżnicowanych podejściach (wyrozumiali i czepialscy, ceniący treść lub ceniący formę, lubiący prostą akcję  lub skomplikowane rozkminy). I warto przy tym dbać, by ich oceny były konsekwentne (żeby nie było tak, że za dokładnie to samo i w tym samym kontekście przy jednym opowiadaniu pójdzie tak, a przy drugim nie – przy czym własnie uwaga na ewentualną zmianę kontekstu). I tyle. Wtedy piórka nie będą “za darmo”, ale nie będzie też cudów, gdy dobre opowiadania odpadną – chyba, ze będą to opowiadania z wąskiej niszy.

 

BTW, głos na “nie” też nie musi oznaczać, że dany lożan uważa tekst za zły. Czasami może być “dobry, ale nie w kontekście wyróżnienia”. Jeśli to by komuś przeszkadzało, to do referendum lożowego można by dodać “wagowanie” głosów lożan, którzy przez poprzedni kwartał mieli nadreprezentację akceptacji lub odrzuceń, ale... to by jednak było zbyt skomplikowane i trochę mijałoby się z sensem różnorodności lożan :-)

 

Wniosek? Nie przesadzajmy, piórka to nie Pulitzer, a różnorodność opinii jest lepsza od jej braku :-)

 

 

Wywołany do tablicy, przez Drakainę, wyjaśnię tylko, że wspomniałem o potencjalnie "piórkowych tekstach" po pierwszym rzucie okiem na teksty opublikowane ostatniego dnia miesiąca. W tym samym miejscu wyjaśniłem również, że kwiecień mam niezwykle napięty i niestety obowiązki dyżurnego wypełniam na ostatnią chwilę, co pokryło się akurat z grupą dobrych opowiadań wrzuconych na Geofantastykę. Nie jest to normą.

Zauważam jednak, że padło już tutaj proste i niezwykłe skuteczne rozwiązanie, dawno już sugerowane na portalu. Naprawdę nie trzeba nikogo zwalniać z czytania tekstów konkursowych itd., zmieniać zasady i reguły. Wystarczy ustalać termin oddawania prac konkursowych na połowę miesiąca. To powinno załatwiać sprawę.

Odnośnie tekstów, które nie otrzymały nominacji, a być może zasługiwały. Jak zauważyli poprzednicy – jest to bardzo subiektywna ocena. Zapewne są tutaj opowiadania definitywnie wybitne i piórkowe, i mniemam, że jednak nie przepadają bez nominacji nawet opublikowane na ostatnią chwilę (vide "Szept Pielgrzymów"). Jednak zazwyczaj piszą je obeznani i wyrobieni Autorzy, którzy świetnie wiedzą kiedy, w jaki dzień tygodnia ;), na czyim dyżurze, w którym tygodniu miesiąca, wreszcie w jakim miesiącu i w jakiej sytuacji na portalu (konkursy, wakacje itd.) opublikować swój tekst, aby zwiększyć jego szanse.

A reszta zwyczajnie i jak zwykle zależy od szczęścia, pogody, sympatii i antypatii ;) oraz zbiegu okoliczności.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Staruchu, nie stosuję (a już na pewno nie często) w dyskusjach argumentów ad personam. Przestań pisać takie rzeczy, bo – odkładając żarty na bok – się naprawdę pogniewam. Najwyraźniej Twoje rozumienie “argumentum ad personam” jest dosyć niestandardowe, ale to nie powód, żebyś mnie obrażał.

 

Cóz to jest nominacja do Piórka? Efekt tego, że ktoś uznał, że taki tekst się wyróżnia, zasługuje na to, by Loża się nad nim pochyliła.

Mamy cały system zbudowany wokół nominacji do piórka.

 

A tu fajne opowiadania umykają Loży (bo zdążyło je przeczytać dwóch Lożan na... ilu? dziewięciu?)

Podkreślmy jeszcze raz: Twoim zdaniem fajne. Loża nie ma obowiązku czytać wszystkich tekstów, więc sytuacja, w której dane opowiadanie przeczyta dwóch-trzech członków Loży jest standardowa.

 

są natomiast docenione przez inne, chyba nie mniej obeznane i oczytane osoby, które przeczytały, bo po prostu zdążyły (czy były zmuszone, zasiadając w jury).

No dobrze, zostały docenione przez jury tego konkursu w ramach tego konkursu. Nie widzę jednak podstawy do tego, żeby w jakikolwiek sposób wpływało to na pracę Loży.

 

Podsumowując: opowiadania są traktowane równo, konkursowe czy nie. Mamy zbudowany system nominacji i każdy użytkownik spełniający wymogi (w tym jurorzy konkursów) mogą zgłaszać opowiadania do nominacji. Nie wydarzało się nic szczególnego.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Podsumowując – Zrobiłeś, Starcze, wiele hałasu o nic? Wszystko działa tip-top, wrzucający pod koniec konkursu sami sobie winni, a ty się nie znasz.

Można i tak.

 

to nie powód, żebyś mnie obrażał

Mówisz to serio? No widzę, że dyskusji z tobą należy jednak unikać. EOT!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Nie, Staruchu, nie o nic. System Loży nie jest idealny, ale tez Piórka nie są nie wiadomo czym.

Swoją drogą można ewentualnie pokombinować z wydłużeniem czasu na głosowanie przez Lożę.

Pax vobiscum.

Argumentum ad personam/ad hominem jest to brudna sztuczka retoryczna polegająca na uzasadnianiu “fałszywości” argumentu przeciwnika jego (prawdziwymi lub urojonymi) osobistymi cechami (także postępowaniem itp.)

Beryl tego nie robi. To raczej oskarżanie go o argumentację ad hominem jest argumentem ad hominem. Będzie mi miło, jeśli przestaniecie to robić.

 

ETA:  Schopenhauer nazywa tak odmianę argumentu ad hominem zwaną dziś “tu quoque”. Gdyby ktoś się dziwił. Zob. tutaj.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

A co ustalania deadline’u na środek miesiąca, to wcale to takie oczywiste nie jest. Jeśli termin jest np. od 15 marca do 15 kwietnia, to robi się zamieszanie z ewentualnym nominowaniem przez jurorów, czy głosowaniem przez lożan, gdyby byli jednocześnie w jury., Nie ma złotego środka i raczej nie będzie, bo lożowanie to też czas – a czasu nikt nie ma w nadmiarze. Są tylko kompromisy.

Nie znam się, to może ja też się wypowiem. Staruch przywołał tu przykład mojego opowiadania. W odpowiedzi na słowa Anet chciałabym zaznaczyć, że zostało opublikowane 26.03, do końca głosowania wisiało przez 11 dni. Nominacji się nie doczekało, w związku z tym zmuszona byłam stwierdzić, że... trudno. I tyle. To tylko piórko. Nie zrozumcie mnie źle, że lekceważę tutejsze wyróżnienie, ale bardziej cieszą mnie słowa uznania pod opowiadaniem, nominacje użytkowników i dobre słowa otrzymywane na ich temat tu i ówdzie. Po ogłoszeniu wyników Retro kilka osób (w tym z Loży) napisało do mnie z gratulacjami, stwierdzając, że żałują, że przeczytali dopiero teraz, bo by nominowali. Na to też wypada mi odpowiedzieć: trudno. Tak się po prostu składa: nie każdy ma czas w porę, tym, co akurat wpadli, się nie podobało – bywa. Jako osoba wywołana do tablicy powiedzieć mogę, że żywiołowa walka Starucha o to piórko jest dla mnie równie miłym wyróżnieniem co samo piórko. ;) Podaję temat do rozważenia: można wprowadzić instytucję białego piórka wręczanego na koniec roku tym, których opowiadania się nie doturlały do nominacji na czas. Czy coś w tym stylu.

W temacie niezrealizowanych pomysłów: kiedyś była idea jakiegoś graficznego oznaczenia dla tekstów, które wygrały/ stanęły na podium w konkursach.

Babska logika rządzi!

Wilku. Owszem, Loża głosuje akurat w połowie miesiąca, ale teksty konkursowe, które wpadną w połowie miesiąca, będą miały dużo czasu na znalezienie się wśród nominowanych. Głosowanie Loży nic w tym nie przeszkodzi.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Czując się trochę wywołany do tablicy, chciałbym Was zapytać o nieco inną kwestię.

W Retrowizjach, podobnie jak w dwóch kolejnych konkursach, członkami jury byli członkowie Loży. Odkąd pamiętam, niepisanym zwyczajem było, że jurorzy przed ogłoszeniem wyników konkursu nie zdradzali swoich preferencji, a zatem: nie komentowali, nie bibliotekowali i nie nominowali do piórek. Wydawało mi się, że Uczestnicy zdawali sobie sprawę z tego ograniczenia i pomimo tego wystawiali swoje teksty w konkursie (a nie poza nim, czy w dogodniejszym momencie) bo bardziej zależało im na wygranej niż na piórku. Z tego też powodu za najlepszy termin końca konkursu uważałem koniec miesiąca, w innym wypadku, opowiadania z tego niepełnego miesiąca miałyby szansę już po ogłoszeniu wyników na nominację od jurorów, a wcześniej zgłoszone byłyby tej szansy pozbawione.

Okazuje się jednak, że w samej Loży poglądy na temat nominowania przez jurorów są podzielone. Ciekaw jestem, jaki jest zdanie uczestników – czy wobec wyrażanych oczekiwań co do piórek, wolelibyście, dla zwiększenia szans na nominacje, pozwolić aby jurorzy (w tym jurorzy-lożanie):

 

  1. Nominowali opowiadania w trakcie trwania konkursu
  1. Nominowali opowiadania po zakończeniu konkursu, ale przed ogłoszeniem wyników

 

W pierwszym przypadku istnieje zagrożenie wywierania presji na jeszcze piszących, w drugim problemem jest chyba tylko zmniejszenie frajdy z oczekiwania na rezultat. Przy czym w obu przypadkach to zagrożenie nie jest takie oczywiste – istnieją przecież opowiadania świetnie pasujące do konkursu, ale niepiórkowe i odwrotnie.

I na koniec, broniąc honoru Loży, chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: w ostatnich miesiącach większość nominacji do piórek pochodziła od Loży. Drzewiej nie tak bywało.

Widzę, że pojemność wątku się poszerza, to i ja: skasować piórka, rozpędzić lożę, najlepsze teksty miesiąca wybierać z pośród bibliotecznych w głosowaniu powszechnym.

 

Nie będę się rozpisywał dłużej, bo wątpię żeby szersze grono podzielało ten pogląd, ale co i raz ktoś zakłada temat, w którym w mniej lub bardziej shitstormogenny sposób daje wyraz niezadowoleniu z tego, że to wszystko zgrzyta, dymi, hałasuje, a jedzie ledwo co. 

 

A w temacie, dołączam do przeciwników regulowania wszystkiego “mechanizmami”:)

Dla mnie wersja b/ wydaje się lepsza z uwagi na samą instytucje konkursu tj. trwa do określonego terminu i udzielanie wcześniejszych  informacji, a za taką można uznać nominację, wydaje mi się z lekka przeciwstawieniem idei  konkursu. 

 

Masz rację, że mało tych piórkowych nominacji od użytkowników. W sumie od członków Loży też, stąd moje "tak” w kwestii zwiększenia liczebności Loży. Jednak prawdą jest też to, że nominacje  użytkowników mogłyby wesprzeć lożan w wyborze  opowiadań do przeczytania. 

W takim razie, idę nominować  kolejne przeczytane:)

 

Edit: Zgoda, uważajmy, aby nie przeregulować:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Opcja b lepsza. Niby oczekiwanie na wyniki trochę mniej emocjonujące, ale z drugiej strony nie każdy jurek to lożanin, więc nawet jeśli opowiadanie nie jest nominowane do piórka, zawsze jakiś tam element niepewności pozostaje.

Coboldzie, b zdecydowanie. Również w konkursach z terminem dłuższym niż miesiąc. 

Drakaina i Ninedin znalazły prosty sposób na to, o czym wspomniał Cobold i z tymi nominacjami tekstów na Mitologię się nie ceregielą:

 

EDYTA 4: jurorki nominują bibliotecznie, a także ewentualnie do piórek, ale nie świadczy to nijak o miejscach konkursowych – znakomite może być także opowiadanie niespełniające wymogów konkursu.

 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Wczesniej to rozwiazanie pojawiło się w Geofantastyce, ale tez jest tylko kompromisem. Bo nawet jeśli coś nie spełnia warunków konkursu, to jest tu wskazówka, co się jury podoba. Choć o tyle myląca, że jury moze być w tej kwestii podzielone w opiniach. Gorzej jeśli kliki/nominacje pochodzą od większości jury. Także to tez “jedne problemy rozwiązuje, inne tworzy”. Chyba najlepiej, zeby każdy organizator w swoim konkursie samodzielnie decydował, które rozwiązanie i tyle.

Przepraszam, że się wtrącę, bo żałosny ze mnie ignorant, ale jaki jest w ogóle sens istnienia na tym portalu tego całego skomplikowanego systemu służącego ocenianiu i wyróżnianiu tekstów? Tych wszystkich nominacji, terminów, piórek, bibliotek? No i dlaczego tylko wąskie grono użytkowników, zebranych w tzw. “Loży”, ma prawo oceniania czyjejś twórczości? Czy o tym, czy tekst jest dobry, i czy zostanie w jakiś sposób wyróżniony, nie powinni móc decydować wszyscy czytający, a nie tylko wybrane grono VIP-ów? Jeśli już koniecznie trzeba jakoś segregować wrzucone teksty, to wystarczyłaby przecież prosta weryfikacja na podstawie średniej ocen. Opowiadania mogłyby trafiać z “Poczekalni” do jednego z kilku – trzech? – działów, zatytułowanych chociażby “Wybitne”, “Dobre/Przeciętne” i “Słabe”, automatycznie, po uzyskaniu pewnej minimalnej liczby ocen.

Odpowiedź jest prosta, Bolly. Taki system byłby łatwy w manipulowaniu i odzwierciedlałby jeszcze mniej.

Łatwy w manipulowaniu? W jaki sposób? Multi-konta? Przecież to nie powinno być trudne do wykrycia.

Ja bym tam wolał 9 merytorycznych komentarzy, zamiast czterech czy pięciu gwiazdek, ale może coś ze mną jest nie tak.

Jak się odpowiednio przygotuje takie konta to niekoniecznie łatwy. Z drugiej strony co z sytuacją, gdy ktoś podrzuci znajomym link do swojego opowiadania? Oni byliby z miejsca posądzeni o bycie multikontem autora. 

@Bolly, moim zdaniem statystyka nie jest dobrym narzędziem do oceny jakości, a średnia już w żadnym wypadku. 

Pewnie zapytasz, w tym momencie, dlaczego Loża, Jurki są, w czym są lepsze? Odpowiem krótko. Pierwszy argument: doświadczenie w komentowaniu, własnym pisaniu, tysiące przeczytanych tekstów (też początkujących autorów), książki i opowiadania “na swoim koncie”.

Drugi argument – te zasady się sprawdziły i chociaż mógłbyś znowu zaprotestować, że przecież w nauce (eksperymentalnej, lecz pamiętaj że nie obejmuje to matematyki, tam mamy do czynienia z ciągłością) atakuje się obowiązujący paradygmat, a i owszem, lecz trwa to nie chwilę, lecz potrzebny jest czas na przekonanie Innych, że nowe ustalenie lepiej opisuje rzeczywistość. 

Trzeci argument/nieargument – do biblioteki nominuje zaledwie pięciu użytkowników pod warunkiem obecności na portalu przez trzy miesiące i napisaniu pięćdziesięciu komentarzy pod opowiadaniami innych użytkowników, czyli jest to skrzyżowanie statystyki (i chęci). Z kolei Loża to  osoby wybierane co roku przez użytkowników (między innymi do nominowania do Piórek). Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś stał się jednym z członków Loży, aczkolwiek weź pod uwagę, że jest to też ciężka praca i dylematy związane z nominowaniem i uzasadnianiem, a o czasie już nie wspomnę.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Yyyy...

Ja przepraszam, bo nie chcę nikogo urazić, ale nie powiedziałabym, że loża czy jurorzy są “lepsi” (w komentowaniu, pisaniu, czytaniu). Po prostu wybraliśmy te kilka osób na reprezentantów, daliśmy obowiązki (czytajcie i do określonego terminu komentujcie), a w zamian nagrodę (za to macie udział w decyzji).

Znam tylko pięć liter ;)

Dlatego według mnie warto koniec konkursów ustalać nie ostatniego dnia miesiąca, ale gdzieś w połowie, by ludzie mieli czas przeczytać i nominować. Wiadomo, że pod sam koniec terminu wpada największa liczba prac i jeśli zsumuje się to z końcem miesiąca, to wiele tekstów przepada niezauważonych.

 

Potrzebujemy sztucznych problemów? O, szczęśliwy dniu.

 

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

A masz pod ręką problemy naturalne? Bio? Bezglutenowe? :D 

 

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Jak się odpowiednio przygotuje takie konta to niekoniecznie łatwy.

Ciężko mi uwierzyć, że ktoś naprawdę byłby aż tak zdesperowany, żeby poświęcać czas na przygotowanie takiego przekrętu. Taki system oceniania, jaki proponuję, byłby raczej formalnością i służył odsianiu tekstów co najmniej przyzwoitych od totalnego chłamu.

 

Z drugiej strony co z sytuacją, gdy ktoś podrzuci znajomym link do swojego opowiadania? Oni byliby z miejsca posądzeni o bycie multikontem autora.

Jeśli ci znajomi byliby zarejestrowanymi użytkownikami z jakimś minimalnym stażem, którzy przywitali się w odpowiednim temacie i napisali już kilka komentarzy pod tekstami, to ja nie widzę problemu. Przecież w tej tzw. Loży też można mieć znajomków.

 

@Bolly, moim zdaniem statystyka nie jest dobrym narzędziem do oceny jakości, a średnia już w żadnym wypadku.

Czasem się przydaje.

 

Pewnie zapytasz, w tym momencie, dlaczego Loża, Jurki są, w czym są lepsze? Odpowiem krótko. Pierwszy argument: doświadczenie w komentowaniu

“Doświadczenie” w wyrażaniu własnej opinii czyni kogoś lepszym?

 

Drugi argument – te zasady się sprawdziły

Wątki takie jak ten są pewnym sygnałem, że być może nie do końca. Ale co ja się znam.

Bolly, mieliśmy tu kiedyś trolla wstawiającego jedynki tekstom osób, które napisały krytyczne komentarze pod jego tekstem. Jedna taka osoba wystarcza, żeby rozwalić proponowany przez Ciebie system i wypchnąć dobre opowiadanie z przynależnej mu kategorii.

Babska logika rządzi!

@Bolly, pewnie, że statystyka jest/może być przydatna (co prawda – moim zdaniem – więcej z niej kłopotów niż pożytku), ale czy rozstrzygająca przy opowiadaniach, kiedy uczymy się pisać? Co wtedy bardziej się przyda – statystyka, czy komentarz osób, które zęby na pisaniu i komentowaniu zjadły? Statystyka to trend, ale jaki możesz mieć trend przy tak małej próbie, w dodatku na portalu?

Jeśli chodzi o doświadczenie, to TAK – czyni je bardziej, przynamniej dla mnie wartościowym. Pewnie, że myślę o nim, nie zgadzam się lub aprobuję, lecz tak, pisanie dla mnie jest sztuką i większość nie decyduje, oraz zdecydowanie przeciwiam się krzywej Gaussa w tej materii. “Lepszym” pewnie nie czyni, lecz może podpowiedzieć ścieżkę, którą warto podążać.

“Zasady się sprawdziły” – znasz się! jesteś użytkownikiem, więc ważną osobą dla mnie i dla portalu. Osobiście, byłabym ostrożna z wprowadzaniem zmian, lecz dawałabym pełne przyzwolenie na dyskusję. Rozmawiajmy, zmieniajmy lecz też słuchajmy innych, siebie nawzajem i ważmy za i przeciw.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

System lożowy jest dokładnie tak samo niedoskonały jak każdy system jurorski – w konkursach, w przypadku nagród i tak dalej. Między innymi dlatego jestem za tym, żeby były dodatkowe piórka dla tekstów “przeoczonych”. Można by też wprowadzić np. możliwość głosowania przez szersze grono użytkowników na specjalne piórka dla tekstów nominowanych, które przepadły w głosowaniu loży. Można by wprowadzić mnóstwo tego typu udoskonaleń we wskazywaniu “elity” portalowych tekstów. Bo zasadniczo uważam, że przy tym, ile tekstów jest w Bibliotece, to jest już zbiór nieogarnialny. Tylko częściowo rozbija się to o kwestie techniczne.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Wydaje mi się, że najlepszym rozwiązaniem tego problemu byłoby wprowadzenie proponowanego już jakiegoś rodzaju piórka dla tekstów przeoczonych, które nie były nominowane w swoim miesiącu. Przy czym wydaje mi się, że wtedy powinny zbierać więcej, niż 5 głosów (nie były w stanie zebrać 5 głosów w regulaminowym czasie, to ok, można nakłonić Lożę do przyjrzenia się, ale musi to zrobić większa liczba użytkowników). Tylko... że to prawdopodobnie wymagałoby zmian w portalu, które są obecnie niezbyt możliwe, prawda? :) 

Ale pomysł z tym, żeby użytkownicy mogli przyznawać inny rodzaj piórek tekstom, które Loża oceniła i nie przyznała im piórka uważam za zupełnie nietrafiony. To podważa całą ideę i sens Loży jako takiej. 

Zapytam tak, Bolly. Jak wpadasz do kogoś w odwiedziny, to mu meble przestawiasz na powitanie, krytykujesz zasady obowiązujące w domu i stwierdzasz, że ma brzydką żonę?

Po przeczytaniu spalić monitor.

Ale pomysł z tym, żeby użytkownicy mogli przyznawać inny rodzaj piórek tekstom, które Loża oceniła i nie przyznała im piórka uważam za zupełnie nietrafiony. To podważa całą ideę i sens Loży jako takiej. 

W wielu różnorakich konkursach jest “nagroda publiczności”, więc będę bronić tego pomysłu. Loża to tylko ludzie, ludzie o określonych gustach, co skutkuje np. tym, że przy jej obecnym (i przeszłym) składzie pewien typ tekstów nie ma szans na wyróżnienie. Taki plebiscyt przypomniałby czytelnikom nominowane, a nieopierzone opowiadania, bardzo różne – co w tym złego?

Wszelkie jurorskie decyzje zawsze budzą kontrowersje (a czasem nawet prowokują shitstormy), więc taki “salon odrzuconych” mógłby być ciekawy. (Przy okazji przypominam, że ten historyczny, z 1863, odbył się pod oficjalnymi auspicjami i prezentował dzieła niezakwalifikowane na główny Salon przez akademię – czyli odpowiednik loży w ówczesnym paryskim życiu artystycznym; ta analogia jest zresztą z wielu wzlędów trafna).

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Drakaino, rozwiń proszę, jaki typ tekstu nie ma bądź nie miał szans na piórko i z jakiego powodu. Ciekawe to.

Bolly, mieliśmy tu kiedyś trolla wstawiającego jedynki tekstom osób, które napisały krytyczne komentarze pod jego tekstem. Jedna taka osoba wystarcza, żeby rozwalić proponowany przez Ciebie system i wypchnąć dobre opowiadanie z przynależnej mu kategorii.

To faktycznie stanowi pewien problem. Jedynym środkiem zaradczym byłaby w tym przypadku duża liczba ocen, ale nie można nikogo przymusić, żeby je wystawiał, choć dla niektórych czytelników byłoby to pewnie łatwiejsze niż napisanie komentarza.

 

Zapytam tak, Bolly. Jak wpadasz do kogoś w odwiedziny, to mu meble przestawiasz na powitanie, krytykujesz zasady obowiązujące w domu i stwierdzasz, że ma brzydką żonę?

Wydawało mi się, że skoro siedzę tu już prawie pół roku, to bardziej tu mieszkam niż wpadłem w odwiedziny, a skoro mieszkam, to i mogę mieć jakiś wpływ na wystrój tego mieszkania. Ale pewnie się myliłem. Skoro mało się udzielam, pewnie jestem obywatelem drugiej kategorii.

Zwróciłem tylko uwagę na zasady, które wydają mi się dziwne, i panujący tu – przynajmniej w moim odczuciu – brak demokracji. Mnie te zasady, jako niepublikującego, wprawdzie nie dotyczą, ale pewnie nie tylko ja uważam je za kontrowersyjne.

    System lożowy jest dokładnie tak samo niedoskonały jak każdy system jurorski

Wino dla drakainy!

Nie, serio – żaden mechanizm nie może być sprawiedliwy. A ludzie też są omylni. W życiu ziemskim zawsze będą błędy w ocenie.

    W wielu różnorakich konkursach jest “nagroda publiczności”, więc będę bronić tego pomysłu

Też o tym pomyślałam i popieram.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Nowy tydzień, a tu zamiast nowego shitstorma nadal stary?

 

No dobrze, to tylko dodam, że rolę “nagrody publiczności” w stu procentach pełnią komentarze. Każda inna “nagroda publiczności” będzie niemiarodajna, bo rozkład “kto czyta co” będzie tym bardziej nierówny, im więcej będzie tekstów i im będą one dłuższe.

Wilku, ale już trzeci raz to mówię.

Każdy system nagradzania będzie w jakimś stopniu niemiarodajny. Każdy.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

MrB z komórki się nie rozpiszę, ale chodzi mi o teksty stn-a. Kolejno Ostinato i Atoma

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Bolly, nikt nie patrzy na metrykę, ludzi kojarzymy i rozpoznajemy głównie po komentarzach. Sprawdziłam Twój profil – skomentowałeś 6 opowiadań, z czego dwa własne, które usunąłeś. Po dwa starych, ake rzadko się udzielających użytkowników, dwa efemerycznej świeżynki. Jak mamy Cię kojarzyć jako "mieszkańca", skoro Cię nie widujemy?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

I sam się chyba czujesz jeszcze "gościem", skoro się witałeś zaledwie wczoraj w stosownym wątku, Bolly?

Po przeczytaniu spalić monitor.

A propos tekstów “niedocenionych” przez lożę, a docenionych przez pozostałych użytkowników. Może po prostu założyć osobny wątek, do którego wrzucałoby się po każdym zakończonym głosowaniu loży, linki do tekstów nominowanych a nieopierzonych? W ten sposób w jednym miejscu byłyby zebrane teksty znajdujące się niejako między biblioteką a piórkiem.

Aha, jeśli taki pomysł kiedyś/ gdzieś już padł, to sorki ;-)

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

I sam się chyba czujesz jeszcze "gościem", skoro się witałeś zaledwie wczoraj w stosownym wątku, Bolly?

Cóż, napisałem chyba wyraźnie, że istnienie tego wątku zwyczajnie umknęło mojej uwadze. Z tej prostej przyczyny, że ten portal funkcjonuje i wygląda trochę inaczej niż typowe forum internetowe oparte na którymś z popularnych silników. Inna sprawa, że początkowo faktycznie nie zamierzałem grzać sobie tutaj miejsca, ale pomyślałem sobie, że zostanę, poczytam, poprzeglądam, bo w końcu co mi szkodzi. To, że nie zalewam działu Poczekalnia hektolitrami swojej twórczości i tylko okazjonalnie wypowiadam się o cudzych tekstach, nie znaczy, że mnie tu w ogóle nie ma. Ale może już lepiej zamilczę.

Ogółem to ja wystąpię tutaj w obronie systemu tego forum:

No i dlaczego tylko wąskie grono użytkowników, zebranych w tzw. “Loży”, ma prawo oceniania czyjejś twórczości? Czy o tym, czy tekst jest dobry, i czy zostanie w jakiś sposób wyróżniony, nie powinni móc decydować wszyscy czytający, a nie tylko wybrane grono VIP-ów? Jeśli już koniecznie trzeba jakoś segregować wrzucone teksty, to wystarczyłaby przecież prosta weryfikacja na podstawie średniej ocen. Opowiadania mogłyby trafiać z “Poczekalni” do jednego z kilku – trzech?

Nie no, do oceny każdy ma prawo, możesz kliknąć cyferkę pod opowiadaniem.

“Doświadczenie” w wyrażaniu własnej opinii czyni kogoś lepszym?

Ale doświadczenie tzw. Loży nie polega na doświadczeniu w komentowaniu, jak ktoś tutaj niefortunnie napisał. Wiele członków tej słynnej Loży to również członkowie redakcji przeróżnych czasopism, ludzie którzy sobie publikowali różne swoje teksty w wielu miejscach. I dlatego są w Loży. Niektórzy z nich piszą też bardzo ciekawe, merytoryczne komentarze, i dlatego są w Loży. Są w Loży z różnych powodów, ale bezpośrednim powodem są...

Zwróciłem tylko uwagę na zasady, które wydają mi się dziwne, i panujący tu – przynajmniej w moim odczuciu – brak demokracji.

...demokratyczne wybory.

Loża została wybrana, haha! Przez społeczność tego forum!!! Ludzie wybrali ludzi!!! Czy to jest dyktatura? Czy to jest komunizm? Czy to jest faszyzm? Nie, to demokracja!!!

A piórka są wyróżnieniami, które przyznaje loża, i tyle. Paru najwybitniejszych zdaniem społeczności użytkowników forum przyznaje wyróżnienie dla tekstów, które uważa za fajne.

I ja wolałbym, żeby jakaś obeznana w pisaniu osoba powiedziała, że jakieś moje opowiadanie jest fajne, niż dziesięć randomów o których nic nie wiem. Na wattpadzie są takie kółeczka wzajemnej adoracji, gdzie każde słabe fantasy komentowane jest jako wybitne, by druga osoba oddała komentarz. Tak się kończy demokracja. To nie jest przyjemna sprawa. W małych grupach, takich jak ta, lepsza jest arystokracja. Może dlatego to forum w ogóle jeszcze istnieje – bo jest na nim parę mądrych gości. A w ogóle – przez to, że istnieje jakieś elitarne wyróżnienie, to są zapewne osoby, dla których jest ono jakimś tam potwierdzeniem. Że np. ich opowiadanie jest fajne, bo ta słynna loża uznała je za fajne. To może pora zacząć pisać książkę, czy coś.

Bolly, nie milcz, czytaj, komentuj i pisz – zmierz się z tym:)

 

Hm, nie wiem jak to zrobić, czy nawet do tego się zabrać?  Rzeczywiście na portalu można znaleźć teksty bardzo dobre, chociaż piórka nie mają, pewnie z różnych przyczyn (czas publikacji, los, itp). I takich mi cholernie żal, bo czuję że są nowatorskie, oryginalne, inne. Chyba zawsze tak być może – zgodziłabym się w tej kwestii z Tarniną. Pomysłu jednak nie mam, jak je wyróżnić, eh.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Dzięki Reg!, oba miejsca dobre i tam będę zapisywać. No i mam linki:)

Szkoda tylko, że nie wyciągnięte/przyklejone jakoś tak bardziej na wierzchu, byłoby łatwiej dotrzeć.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Owszem, szkoda. Ale na to już nic nie poradzę. :(

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Pewnie, nie narzekam, jest dużo więcej niż dobrze:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Bolly, milcząc nie dasz się poznać. Lepiej czytaj, komentuj, dyskutuj. Możesz też wstawiać do Poczekalni nawet “hektolitry” tekstów (choć lepiej nie jednego dnia kilka), bo jest ona pojemna ;) Musisz jedynie liczyć się z bezlitosną, ale konstruktywną krytyką. Tutaj nikogo nie głaszcze się po główce i nie mówi mu się, że jest super, kiedy jest tylko średnio. Ale dzięki temu można się tu naprawdę dużo nauczyć i podkręcić warsztat, a także zmierzyć z oczekiwaniami czytelników. Na jak daleki kompromis pójdziemy w związku z tymi ostatnimi – to osobna sprawa. Ale przynajmniej naprawdę zobaczymy, co się ludziom podoba.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Nie no, do oceny każdy ma prawo, możesz kliknąć cyferkę pod opowiadaniem.

Już kiedyś próbowałem i nie udało mi się. Ale to chyba dlatego – właśnie zdałem sobie z tego sprawę, brawo ja – że z uporem maniaka próbowałem kliknąć na cyferkę właśnie, a nie na te gwiazdki po prawej. Cóż, dobrze wiedzieć, że przynajmniej jeden z moich zarzutów jest inwalidą.

 

Wiele członków tej słynnej Loży to również członkowie redakcji przeróżnych czasopism, ludzie którzy sobie publikowali różne swoje teksty w wielu miejscach. I dlatego są w Loży.

Z tym chyba nie ma co polemizować.

 

Loża została wybrana, haha! Przez społeczność tego forum!!! Ludzie wybrali ludzi!!! Czy to jest dyktatura? Czy to jest komunizm? Czy to jest faszyzm? Nie, to demokracja!!!

Nie musisz krzyczeć, nie jestem głuchy. Rozumiem i przyjmuję do wiadomości.

 

Bolly, nie milcz, czytaj, komentuj i pisz – zmierz się z tym:)

Lepiej czytaj, komentuj, dyskutuj.

Nie chcę. Wystarczy mi, że raz na ruski rok napiszę jakiś komentarz, może komuś w czymś pomogę. Pisać piszę, no i to się chyba liczy, prawda? A jak już wspomniałem w temacie powitalnym – tym, co się ludziom podoba, przestałem się przejmować.

No to komentuj raz na ruski rok, pomagaj, pisz sobie i dla siebie te dłuższe formy, bez podkreślania podczas rzadkich odwiedzin, jak bardzo Ci się nie podobają zasady obowiązujące na tym portalu.  Bo chyba krytykowałeś je, nawet ich dokładnie nie znając, prawda?

Po przeczytaniu spalić monitor.

Jasne, nie musisz komentować ani czytać, nie ma takiego obowiązku – niemniej to jest główną aktywnością czynnych portalowiczów. No więc nie miej potem pretensji, że Cię ludzie nie kojarzą, zwłaszcza że wywaliłeś swoje teksty, więc nie ma nawet takiego zahaczenia.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ja w sumie avatara kojarzę, dośc charakterystyczny, aż się zdziwiłem, ze tak mało komentarzy, skoro zapadł w pamięć. Ale ogólnie to dziwnie dryfuje ta dyskusja. Bolly napisał swoją opinię. krytyczną bo krytyczną, ale przeciez od nikogo nie wymagał zmian. Więc trochę niepotrzebnie na niego naskakujecie. Peace, peace!

Tak prawdę mówiąc, to od pierwszego komentarza Bolliego dyskusja trochę oddaliła się od punktu wyjścia.

Przede wszystkim – proponowane “rozwiązanie” to de facto stworzenie zupełnie nowego systemu oceniania. Wyszliśmy na portalu z założenia, że wyróżnienia powinno przyznawać wąskie grono osób. Na jakimś etapie wybór Loży stał się demokratyczny, bo społeczność uzyskała wpływ na działanie wyróżnień. To, co zasugerowałeś, Bolly, to nie jest delikatna zmiana czy usprawnienie, tylko przyjęcie zupełnie innego spojrzenia na to, jak działanie wyróżnień wygląda.

Biorąc pod uwagę powyższe oraz sposób, w jaki postanowiłeś się przywitać w innym wątku, trudno się dziwić, że inni użytkownicy zwracają Ci uwagę na mały staż. W tym kontekście jest to zupełnie uzasadnione, ponieważ staż na portalu implikuje znajomość rządzących nim reguł i zrozumienie tego, jakie mają one konsekwencje. Jest to coś, czego nie da się dobrze ocenić na pierwszy rzut oka.

 

A teraz znowu w odniesieniu do tekstów pominiętych. Raz na jakiś czas widzę na portalu głosy, takie jak ten Starucha na początku tego wątku, mówiące o tekstach, które zasługiwały na piórko, lecz go nie zdobyły. Co mnie dziwi, najczęściej przybierają one postać opinii sugerującej, że te konkretne teksty, nad którymi dana osoba boleje, to są jakieś obiektywnie dobre teksty. Przecież wszyscy powinniśmy zdawać sobie sprawę, że coś takiego nie istnieje. Jedno opowiadanie może być doskonałe dla pięciu osób i okazać się kompletnym dnem dla innych trzech.

Funkcjonujemy tutaj w konkretnych warunkach, gdzie decyzję o piórkach podejmuje grono konkretnych ludzi. Mamy rozbudowany czynnik społeczny, umożliwiający niemalże każdemu wzięcie udziału w nominacjach, a użytkownicy gotowi poświęcić swój czas na Dyżury mogą nawet dołożyć swój głos w głosowaniu Loży. Powtarzałem to wiele razy i powtórzę ponownie: w tej sytuacji wydaje mi się bardzo mało prawdopodobnym, by jakikolwiek tekst, który w opinii kilku osób jest uznawany za naprawdę dobry mógł zostać pominięty. A że mimo wszystko nie zdobędzie on piórka? Tak zdecydowało dziewięć osób, które ma takie uprawnienia.

I o ile rozumiem (chociaż niekoniecznie się z nimi zgadzam) takie głosy, jak ten, że może należałoby wydłużyć termin nominacji, o tyle pozostaje dla mnie niezrozumiałe argumentowanie za daleko idącą zmianą istniejących reguł motywowane tym, że opowiadanie X, które mi się szalenie podoba nie dostało piórka (przedstawiam to w uproszczeniu, proszę się nie obrażać).

To chyba oczywiste, że gusty są różne i jest jak najbardziej naturalne, że czasem piórko dostaną teksty, które dla niektórych z was będą przeciętne lub wręcz słabe, a nie dostaną go te, które uważacie za wybitne. Bo nie ma literatury obiektywnie dobrej. Jest tylko to, w jaki sposób my literaturę odbieramy.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Doskonale powiedziane. Daję lajka komentarzowi Beryla.

Ja dam lajka Berylowi i lk.

Po przeczytaniu spalić monitor.

A ja wam w ogole powiem, że o ile dyskusyjne sa dla mnie niektóre głosowania, to w referendum nie brałem udziału. Dlaczego? Bo za dużo kombinowania. Jest coś, co działa. Lepiej lub gorzej, ale działa – nawet jeśli nie wszystko w tym działaniu mi się podoba. Abstrahując od kwestii wskazanych przez Beryla (chyba kwestia temrinu złoszen jest jedyną sprawą, w której bym dyskutował dłużej): jak się zaczną zmiany i zmiany, to w końcu użytkownicy "bywający" (niekoniecznie "siedzący na stałe", ale ci regularnie wracający) stracą orientację co tu się dzieje i tyle bedzie.

kwestia temrinu złoszen jest jedyną sprawą, w której bym dyskutował dłużej

No właśnie. To nie jest kwestia tego, komu ja bym przyznał Piórka. A kwestia tego, którym tekstom nawet nie dano tej szansy z uwagi na nieszczęśliwą koincydencję terminów.

Dywagacje o “obiektywnie dobrych” opowiadaniach litościwie przemilczę.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Rozwiązaniem jest wrzucanie tekstów wcześniej i ustalanie deadline konkursów na połowę miesiąca. Proste.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Yes. Podobają mi się te dobre rady ;).

Idąc tym tropem – jak dostać Piórko? Trzeba napisać dobre opowiadanie. 

I od dziś wszyscy tego zaszczytu dostąpią, bo do tej pory jakoś nie wpadło im to do głowy ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Czy jest jakiś inny sposób na dostanie piórka poza napisaniem dobrego opowiadania?

No właśnie. To nie jest kwestia tego, komu ja bym przyznał Piórka. A kwestia tego, którym tekstom nawet nie dano tej szansy z uwagi na nieszczęśliwą koincydencję terminów.

Sprawdźmy jak to wyglądało w praktyce. Jeden z trzech wspomnianych przez Ciebie tekstów (autorstwa None) został nominowany i nie otrzymał piórka.

 

A teraz zerknijmy ile osób przeczytało dwa pozostałe opowiadania (dodało komentarz) do 5 kwietnia do północy (termin zgłaszania nominacji), z wyłączeniem jury:

 

Świt nad Doliną:

komentarze do 5.04 dodali:

Krikos, Finkla (loża), Regulatorzy (loża), Drakaina (loża), Thargone (loża), Staruch, Asylum, Arnubis, Rybak, MPJ78, CM, Irka_luz, Joseheim, Tarnina, None, Żongler

 

Ponadto betowali:

chroscisko, Fajrom, kam_mod, sy, varg, wisielec

 

Łącznie: 22 osoby

 

Mysterium cosmographicum:

komentarze do 5.04 dodali:

Staruch, Finkla (loża), Asylum, Arnubis, Regulatorzy (loża), Joseheim, Światowider, CM, Irka_luz, Sy,

 

Łącznie: 10 osób

 

Mam nadzieję, że nic nie pomyliłem, liczyłem na szybko :)

Wydaje mi się jednak, że trudno tutaj mówić o tym, że teksty zostały przeoczone.

 

Dywagacje o “obiektywnie dobrych” opowiadaniach litościwie przemilczę.

Uwagi o “litościwym” przemilczaniu też możesz przemilczeć.

 

EDIT: A, przepraszam, policzyłem dwóch jurorów – już poprawiłem ten błąd.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Dalibyście spokój. Można obiektywnie stwierdzić, że opowiadanie jest złe: że ma błędy językowe, jest pełne klisz, a metafory są bez sensu. Że jest dobre – niekoniecznie. A to dlatego, że "złe" i "dobre" nie są tu przeciwieństwami. "Dobre" oznacza w tym kontekście mniej lub więcej "przemawiające do mnie". A każdy ma swojego siebie i do każdego co innego przemawia.

Ponadto: żaden system oceniania, żaden system rządów i w ogóle nic w świecie doczesnym nie może być doskonałe. Zawsze ktoś będzie pominięty, a ktoś inny nagrodzony niesprawiedliwie. I resentymenty nic nie pomogą. Life is a bitch.

Starczy, czy dalej chcecie sobie przyciągać stopy do przyrodzenia?

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Rozwiązaniem jest wrzucanie tekstów wcześniej i ustalanie deadline konkursów na połowę miesiąca.

Nie jest. Z różnych powodów. Np. jeśli konkurs trwa miesiąc, to stawiasz w gorszej sytuacji opowiadania go rozpędzające. Z drugiej strony nie można dojść do skrasjnosci, bo co jeśli trwa dwa miesiące ;-)

 

Jeśli trwa dwa miesiące, to ludzie rozważni wrzucą swoje teksty pierwszego a nie trzydziestego pierwszego. A te rozpędzające wrzucone wcześniej, ale nie w ostatnich dniach pierwszego miesiąca, też dostaną swoją szansę. gdzie tu problem?

Po przeczytaniu spalić monitor.

W tym, że jurorzy mogą nie chcieć nominować tekstów konkursowych przed upłynięciem terminu publikowania (teksty z pierwszego miesiąca byłyby pokrzywdzone). Ja w Geo nie chciałam, ogłosiłam swoje nominacje dopiero w maju. A potem trzeba było gnać, żeby zdążyć podeprzeć je komentarzami.

Babska logika rządzi!

Zaraz, chwila. Mówisz o jury. Przecież przez dwa lub trzy tygodnie spokojnie tekst (warty nominacji) może nominować każdy inny czytelnik, dyżurny  lub ktokolwiek z Loży, kto nie jest w jury. Naprawdę szukamy problemów na siłę. Może jakiś algorytm opracujemy, który obliczy kiedy najlepiej wrzucać opowiadania? Biorąc pod uwagę wakacje, święta, weekendy, konkursy, urlopy dyżurnych, dzień tygodnia i miesiąca?

Po przeczytaniu spalić monitor.

A ile tekstów z Geofantastyki rozpatrywałaby Loża, gdyby nie nominacje jurków? Coś w tym jest, że nikt nie zdążył nas ubiec, chociaż myśmy czekali do maja, a reszta świata nie musiała...

Babska logika rządzi!

W takim razie problemem jest raczej lenistwo czytelników, którzy nie pomyślą, lub którym się nie chce nominować, a nie system. Albo zwyczajnie akurat tym czytelnikom teksty nie wydały się zasługiwać na piórko. Tego systemowo nie zmienimy, resztę da się załatwić terminem publikacji.  Mimo wszystko zawsze zdarzy się jakiś niekorzystny zbieg okoliczności i ktoś straci szansę na piórko, ale tego zwyczajnie nie da się uniknąć.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Od siebie powiem, że nie rozumiem jurorskiej awersji do nominowania opowiadań. Chodzi o jakieś podtrzymywanie napięcia? Finklo, przecież ogłosiłaś wyniki 5-go, a nominowałaś 1-go. Co to zatem za różnica, czy nominacja wpadnie 1-go, czy dwa tygodnie wcześniej?

W takim razie problemem jest raczej lenistwo czytelników

 

Wielu początkujących portalowiczów nie wie o wątku bibliotecznym, a Ty o wątku piórkowym... :-)

 

Fakt, w tym roku nominowałem do tej pory tylko dwa opowiadania. Gdyby jednak pozostali niepoczątkujący portalowicze trzymali moją średnią, byłoby tych naszych nominacji z 60.

Po przeczytaniu spalić monitor.

To ja jeszcze nad jedną kwestią się pochylę, która wpływa na uszczuplenie ilości nominacji w ostatnim czasie, a jest nią niedobór dyżurnych.

Jeszcze jakieś pół roku temu niemal każdy okołopiórkowy tekst dostawał po 2-3 zgłoszenia do nominacji od dyżurnych. Ostatnio ½ TAK-a jest sukcesem. A przecież, przepraszam Cię Staruchu za tak bezczelny przykład, gdybyś się na dyżurnego najął, to taki “Świt nad Doliną” nominację by dostał. Mógłbyś sam osobiście mieć potrójny wpływ na to, że nikt pominięty nie będzie.

 

Uprzedzając dalszą część dyskusji – owszem, widzę belkę w swoim oku. Owszem, powinienem sam się na dyżurnego najpierw zaciągnąć, by przykładem świecić. Toteż kajam się tu od razu publicznie za to zaniedbanie, a przy tym powtarzam sobie w duchu złudzenia, że może od następnego miesiąca uda się jakiś czas wygospodarować.

Jaśniepanie, uważam, że to byłby sygnał dla wolniej piszącej konkurencji: “Takie teksty naprawdę podobają się jurorom. Zastanówcie się, czy nie warto wpleść podobnych wątków do własnego opowiadania”. No, według mnie to by było nieuczciwe w stosunku do ludzi, którzy napisali wcześniej, bez tych podpowiedzi.

Babska logika rządzi!

Czyli mówisz, że uczestnicy, sugerując się, powiedzmy, Twoją nominacją tekstu Drakainy, wplataliby u siebie wątki mitologiczne? Przecież to nonsens. Sam wątek, zwłaszcza nieudolnie i pospiesznie doczepiony, nie ma szans poskutkować nominacją. Kto tak w ogóle mógłby pomyśleć?

Marasie, gdyby trzymać się Twoich założen, to z tych nominacji niewiele by wynikło, bo 1 punkt to do za mało :P 

No, jeśli nie wątki, to jakieś ogólne pojęcie, jakie teksty się podobają. I uważam coś takiego za stronnicze. A dlaczego jurorzy na ogół nie komentują podczas trwania konkursu? Z tego samego powodu, IMO.

Babska logika rządzi!

Nie komentują, bo konkursy są zazwyczaj tematyczne, a komentarz jurorski zazwyczaj ocenia jak treść odnosi się do tematyki. Piórka to zupełnie inna bajka, bo tekst może być piórkowy, a niekoniecznie wpisywać się w temat i przez to przegrać z tekstem niekoniecznie piórkowym. Ja tutaj dostrzegam różnicę. ;)

Jasna Strono, myślę że tak, że wcześniejsze nominacje tekstów (przed terminem zakończenia konkursu) mogą wpływać. Tak mi się zdaje, ale nie wiem na pewno.

Przyglądając się i czytając różne zdania, opinie, chyba najbardziej “pasuje” mi pozycja Tarniny, Beryla –  nie ma sprawiedliwości i nie ma obiektywnej oceny (chociaż są te mniej i bardziej kryterialne, ale to też cholernie trudne). 

Przyglądając się swoim wyborom widzę, że mam cztery kryteria: premiuję oryginalność, bohaterów, przesłanie i gładkość (logikę) fabuły.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Zgadza się, że jakaś różnica jest. Ale i spora część wspólna zbiorów opek piórkowych i wygrywających konkursy.

A komentarz jurorski może pokazywać, na co zwraca się uwagę przy ocenianiu, jak się definiuje pewne terminy, co najlepiej wpisuje się w wizję organizatora...

Babska logika rządzi!

Myślę, że nominowanie opowiadań konkursowych przez jurora może być odczytywane jako wskazywanie faworytów i z całą pewnością może popsuć zabawę. Wyobraź sobie że opublikowano w konkursie (do pewnego momentu) 10 tekstów, a juror nominuje do piórka 2 z nich. Zgadza się – one nie muszą wygrać w konkursie, bo w grę wchodzą kryteria konkursu. Jednakże takie nominowanie wskazuje, że juror literacko bardziej docenia te 2 teksty od pozostałych i jest to w związku z tym (mimo wszystko) dość jasną wskazówką co do przebiegu konkursu.

 

EDYCJA: Zresztą, nie oszukujmy się, z punktu widzenia uczestników konkursu powyższe rozważania nie mają znaczenia – jestem przekonany, że wiele osób potraktowałoby nominacje jurora po prostu jako wyrazy sympatii dla konkretnych opowiadań z konkursu. Jakie byłyby rzeczywiste odczucia jurora nie miałoby tutaj znaczenia.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Nowa Fantastyka