Książka

| KOPIUJ

Diuna

Specjalna edycja z opracowaniem graficznym autorstwa Wojciecha Siudmaka.

 

Arrakis, zwana Diuną, to jedyne we wszechświecie źródło melanżu – substancji przedłużającej życie, umożliwiającej odbywanie podróży kosmicznych i przewidywanie przyszłości. Z rozkazu Padyszacha Imperatora Szaddama IV rządzący Diuną Harkonnenowie opuszczają swe największe źródło dochodów. Planetę otrzymują w lenno Atrydzi, ich zaciekli wrogowie. Zwycięstwo księcia Leto Atrydy jest jednak pozorne. Przejęcie planety ukartowano. W odpowiedzi na atak połączonych sił Imperium i Harkonnenów dziedzic rodu Atrydów, Paul – końcowe niemal ogniwo planu eugenicznego Bene Gesserit – staje na czele rdzennych mieszkańców Diuny i wyciąga rękę po imperialny tron.

Dodał do bazy

Oceny

Komentarze

obserwuj

Ktoś czytał? Polecacie? :P

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Eee, to chyba coś nowego. :P

I ta grafa jakaś blee.

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Przyznam, że jak lubię Siudmaka i obklejałem kiedyś pokój jego grafikami wycinanymi z NF, tak wolę klasyczne podejście do okładek.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Nie kojarzę gościa. Autora znaczy. Bo to chyba nie ten od Pana Cogito?

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

Pewnie poezja.

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Nieeeee. To o geologii i Pustyni Błędowskiej. ;-)

Babska logika rządzi!

O Błędowskiej? Po co komu książka z błędami!

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Hmmm. Może, żeby się dowiedzieć, jak tego nie robić?

Babska logika rządzi!

Rewelacyjna książka. Fabuła, język, bohaterowie i ta niezwykła umiejętność Herberta ciągłego przykuwania uwagi.

Kocham tę książkę, polecam 100/10, cała saga jest GENIALNA. Gdybym mógł oddałbym życie autorowi, aby pisał dalej – bo jego książki są tego warte!

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Na razie przeczytałam pierwszą część i poszukuję kolejnych. Fabuła wciąga, mimo że w pewnych momentach można się zawiesić. A ten od Pana Cogito to inny Herbert:)

Kwisatz, kiepska wymiana, bo tak czy siak byś nie przeczytał...

Ale też żałuję, że facet nie zdążył napisać więcej. I że tak trudno dorwać jego wcześniejsze książki. Widać, jak flirtuje z wątkami poruszanymi później w Diunie.

IMO, najlepsza książka/ seria wszech czasów.

Babska logika rządzi!

Klasyk. Diunę czyta się wiele razy i zawsze coś nowego jest do odkrycia. 

Moja biblia fantastyki, niedościgniony wzór.

Kontakty z innymi osobami, jeśli pozbawione są znaczenia emocjonalnego, przestają się liczyć. D.G.

Nowa Fantastyka