- Opowiadanie: homar - Babskie czary [drabble] (WOJNA PŁCI 2012/2013)

Babskie czary [drabble] (WOJNA PŁCI 2012/2013)

Oceny

Babskie czary [drabble] (WOJNA PŁCI 2012/2013)

– Kochanie! – Misiek oderwał się od telewizora. – Wiesz, jaka jest różnica między czarodziejką a wiedźmą?

 

 

– Nie.

 

– Dwadzieścia lat – dokończył. – A swoją drogą podobno w każdej kobiecie jest odrobina czarownicy i jak coś się zepsuje czy zgubi, to macie jakieś swoje hokus pokus. Znasz jakieś zaklęcie?

 

– Coś tam znam. Później ci pokażę – powiedziałam i zniknęłam w łazience.

 

Po pół godzinie słodkim głosem przerwałam mu oglądanie meczu.

 

– Miśku, podejdź do mnie na chwilę.

 

Stałam w drzwiach od łazienki olśniewająco uśmiechnięta, zrobiłam się na piękność o tak głębokim spojrzeniu, że utonął w nim bez nadziei na ratunek. Dla tego uśmiechu jest gotów zrobić wszystko.

Koniec

Komentarze

Homarze, nie miało być pierwszoosobowej narracji z punktu widzenia pci przeciwnej?

Zmień płeć w profilu, zanim ktoś się połapie:).

Dowcip o czarodziejce i wiedźmie nie jest mój, ale bardzo mi odpowiadał, jako wstęp. Nie mam czasu niestety na coś dłuższego, ale pomimo świadomości, że drabble raczej nie wygrywają konkursów, to  biorę udział właśnie w ten sposób :)

Dawno już czytałem zasady konkursu i zapomniałe o tym :)

No i już jest :)

Ale, żeby mecz przerywać... :)

Faktycznie wiedźma!

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

"Stałam w drzwiach od łazienki olśniewająco uśmiechnięta, zrobiłam się na piękność o tak głębokim spojrzeniu, że utonął w nich bez nadziei na ratunek." - W jakich nich?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Homarze, zapraszam cię do mej kolekcji. Jeżeli się zgodzisz, otrzymasz numer na liście. Pozdrawiam rozbawiony.

@Josehaim  -oczywiście, że w nim a nie w nich.

@Ryszardzie bardzo chętnie.

    Puenta cieniuteńka. 

 

tekst leciutki to i pointa zwiewna. Homarze, jestem wdzięczny---nr. - 21 Pozdrawiam.

Mi się osobiście tekst nie podobał, może za często słyszałem dowcip z czarodziejką i wiedźmą, może puenta za bardzo "cieniuteńka"...

Drabble jako forma mnie zaintrygowało. A kawał faktycznie już mocno sponiewierany ;)

Na szczęście nie wszyscy czytelnicy są tak nieziemsko wyrafinowani--- spoza portalu są tacy którzy się uśmiechną, tak jak

ja. Nie zawsze tekst musi się kończyć mrożącą krew pointą. Moi domownicy zaakceptowali ten bezpretensjonalny humor.

Kawał stary to fakt, ale nie o kawał przecież tu chodzi. Babskie czary - jak w tytule.

Nie zawsze trzeba dostać obuchem w... głowę; opluwać monitor czy zwracać kanapkę.
Dobre, spokojne i niegłupie drabble.

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

Tak tylko, żeby nie było niedomówień to nie zarzucam, że kawał coś psuje. 

To nie kawał określa wartość dzieła (no może w małym stopniu). Puenta jest prawdziwa, ale trochę banalna i nieciekawa, a w tekście niestety nie ma nic więcej interesującego. Trochę nuda. To jest moja osobista opinia, może się po prostu nie znam ;)

Krótko i zwięźle informuję, że jestem na TAK. ;-)

Pozdrawiam.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dzięki za wszystkie komcie :) te na tak i te na nie :)

Prawdę mówiąc, myślałem że te czary inaczej będą wyglądać. Coś w rodzaju:

- Kochanie...

- Naprawiłeś zlew?

- Jeszcze nie. Kochanie, może by tak...

- Dziś nie. Boli mnie głowa. Pogadamy, jak naprawisz zlew.

:)

I przyniesiesz wypłatę...

"Pierwszy raz w życiu dałem się zabić we śnie. "

@Unfall - to zwykły wredny szantaż by był, a nie czary ;)

Homar, zgadzam się z tym, ale takie miałem pierwsze skojarzenie po słowach: "Później ci pokażę".

Osobiście, też wolę być czarowany niż szantażowany ;)

drabble spoko. Jak się pojawił telewizor i żona ze swoim "Później ci pokażę" nie powiem. Domyśliłam się. :)

Bardzo krótko :-)

Trochę rozczarowujące, bo puenta taka przewidywalna...

Co to musiał być za uśmiech, że facet aż przerwał oglądać mecz??? Czysta fantastyka :)

A tak szczerze do bólu, to nie podobało mi się. Oczywiście weź poprawkę na to, że jestem wrogiem drabbli, ale jednak brakowało mi puenty. Jakiejkolwiek. Sto słów, a wieje nudą. Nie widzę sensu w takich tekstach, no chyba że chodzi o możliwość podyskutowania sobie w komentarzach pod nimi :-)

@ Dreammy - bardzo polubiłem drabble. Moim zdaniem to wyzwanie napisać coś ciekawego czy zabawnego, albo nawet przekazać jakąś myśl, w 100 słowach. Nie zawsze się udaje, ale ja to lubię.

Dość oczywiste --- jak zauważyli przedmówcy, brakuje puenty.

pozdrawiam

I po co to było?

Hmmm. Dowcip znałam (raczej w wersji żona kontra kochanka), a puenta mnie nie przekonała.

I dalszy ciąg kawału:

A jaka jest różnica między mężem a kochankiem?

Dziesięć minut.

Babska logika rządzi!

Wersja hard: dziesięć centymetrów. 

Idę pogadać z żoną. ;P

Sorry, taki mamy klimat.

Nowa Fantastyka