- Opowiadanie: Kochamfantastyke123 - Deszcz

Deszcz

Cześć ziomeczki, kolejny wiersz dziś wlatuje. Trochę bardziej depresyjny ale wiecie jak jest, musi być jakiś balans. Może tym razem głębia będzie głębsza! 

Dyżurni:

brak

Oceny

Deszcz

Krople,

Okno,

Szarość,

Cisza.

 

Parapet,

Whiskey,

Dym,

Shisha.

 

Ciemno,

Głucho,

Żałość,

Łzy.

 

Woda,

Trawa,

Ziemia,

Bzy.

 

Czemu?

Deszcz.

Koniec

Komentarze

Hm. Jak na miłość do fantastyki deklarowaną w nicku oraz portal fantastyczny trochę tu jej mało. Fantastyki znaczy. Jako wiersz też czterech liter nie urywa. Podobnie jak poprzedni.

http://altronapoleone.home.blog

Popieram.

I ja popieram.

W przedmowie do poprzedniej rymowanki wyznałaś, że piszesz wiersze od pięciu lat. Chyba musi minąć drugie tyle, aby to, co napiszesz, nadawało się do publicznej prezentacji.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Witaj.

Uwielbiam deszcz i widząc tytuł oraz formę literacką, skojarzyłam od razu z “Deszczem jesiennym”. :)

Twoje wersy są pewnymi hasłami, na pewno zachęcają do zadumy, lecz wnoszą mało treści samej w sobie.

Trzymam kciuki za kolejne Twoje dzieła i pozdrawiam. :)

 

Pecunia non olet

Chodź, maras, przeczytaj jakiś prawdziwy wiersz na portalu fantastycznym – mówili. Dlaczego jesteś tak negatywnie nastawiony – pytali. To zwykła nietolerancja i uprzedzenia – oskarżali. Przecież i portalowa poezja może zachwycić pięknymi wersami, metaforami, bogatym językiem, samym rytmem słów i konstrukcją – obiecywali. Sam zobacz, maras, jest jednak możliwa poezja fantastyczna, nawet ktoś to zadeklarował w nicku, że kocha fantastykę, co może pójść nie tak – zachwalali. 

A idźcie w …

Po przeczytaniu spalić monitor.

Droga Drakaino, 

 

Rozumiem, że nie jest to pani styl pisania. Nie mam z tym żadnego problemu. Czterech liter urywać nie musi, przynajmniej nie każdemu. Szanuję opinię.

Droga Pani z Łodzi (ponieważ nie mam pojecia jak się zwrócić do jednej osoby z nickiem mnogim),

 

Jak już wspomniałam, szanuję pani opinię, choć nie do końca ją podzielam. Rejestrując się na tym portalu odnosiłam wrażenie, iż tym razem ludzie będą akceptować, a jeśli nie, to przynajmniej pomagać lub wspierać w rozwijaniu się pod względem pisania. Zszokowało mnie to co pani napisała na temat mojego 5-letniego doświadczenia z poezją. Jestem w pełni świadoma, że przede mną jeszcze długa droga i mam wiele do nauki. Jednak to w jaki sposób pani się wyraziła był dość nieuprzejmy. Pozwolę sobie zapomnieć o tym co przeczytałam od pani pod moim wierszem. Jeszcze raz dziękuję i mam nadzieję, że zmieni pani nastawienie. I życzę uśmiechu na twarzy! :) 

Droga Bruce!

 

Bardzo dziękuję! Dużo to dla mnie znaczy. Wiem, że może to nie jest w stylu niektórych osób ale podoba mi się to, że można sie nawzajem wspierać, a także dawać porady. 

Drogi Mr.Maras, 

 

Nie będę kończyć pana zdania. 

Pozwolę sobie zapomnieć o tym co przeczytałam od pani pod moim wierszem.

 

Ale to nie jest wiersz… 

Problem polega na tym, że nikt nie ocenia wesołości czy ponurości tego dzieła tylko jego jakość. Tym się tutaj zajmujemy. Krytykujemy swoje dzieła i oceaniamy. Szczerze, bez taryfy ulgowej. Ale przede wszystkim oczekujemy od autorów prozatorskich utworów z gatunku fantastyki. Nazwa tego portalu to fantastyka.pl i do czegoś zobowiązuje.

 

edit. Nie odpowiadamy każdemu z osobna, bo to niepotrzebne nabijanie komentarzy i podbijanie tekstu na stronie głównej. Odpowiadamy zbiorowo, tak jest wygodniej dla wszystkich. Komentarze można też (jak widać) edytować.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Sam zobacz, maras, jest jednak możliwa poezja fantastyczna, nawet ktoś to zadeklarował w nicku, że kocha fantastykę, co może pójść nie tak – zachwalali. 

A idźcie w …

→ Hah. 

Maras, jak to Maras jak zwykle krytycznie xD 

 

No też zbytnio nie wiem jak to skomentować, gdyż wierszu w tym nie widzę a rząd pojedynczych słów, no fantastyki też ni ma. 

Do góry głowa, co by się nie działo, wiedz, że każdą walkę możesz wygrać tu przez K.O - Chada

No dobrze, ale gdzie ten wiersz?

Przynoszę radość :)

Droga Pani z Łodzi (po­nie­waż nie mam po­je­cia jak się zwró­cić do jed­nej osoby z nic­kiem mno­gim),

Regulatorzy lub Regulatorko. Pani jest zbędna, albowiem wszyscy jesteśmy z wszystkimi na ty.

 

Zszo­ko­wa­ło mnie to co pani na­pi­sa­ła na temat mo­je­go 5-let­nie­go do­świad­cze­nia z po­ezją.

Zakładam, że szok już minął. Nie wiem, jakie są Twoje doświadczenia z poezją, ale zaprezentowane dziś rymowanki poezją nie są.

 

Po­zwo­lę sobie za­po­mnieć o tym co prze­czy­ta­łam od pani pod moim wier­szem.

Pozwolę sobie powtórzyć raz jeszcze, że to, co nazywasz wierszem, wierszem nie jest.

 

…mam na­dzie­ję, że zmie­ni pani na­sta­wie­nie.

Obawiam się, że Twoja nadzieja pozostanie płonna, bo nie mam zamiaru zmieniać nastawienia do tekstów wątpliwej jakości.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Droga Bruce!

 

Bardzo dziękuję! Dużo to dla mnie znaczy. Wiem, że może to nie jest w stylu niektórych osób ale podoba mi się to, że można sie nawzajem wspierać, a także dawać porady. 

Droga Kochamfantastyke123, cieszy mnie, że nie chcesz się poddać, twórz dalej, ale i czytaj szczegółowo wszystkie komentarze i cierpliwie wdrażaj je w życie. Na tym Portalu rad udzielają naprawdę Fachowcy i wierz mi, wiem, co mówię. Jestem tu od niedawna, moje teksty traktowałam różnie, ale dopiero komentarze tutejsze, uwagi i konstruktywna krytyka pozwoliły mi spojrzeć na to, co piszę, całkiem inaczej. Pojęcia nie miałam, jak bezsensownie czasem tworzę zdania i ile błędów całkiem nieświadomie zamieszczam (:wstyd:).

To dla Twojego dobra, naprawdę. Pamiętaj, że piszemy tak, aby czytać mogli nas Inni/Czytelnicy, nie tylko my sami. :)

Powodzenia i pozdrawiam serdecznie. :)

Pecunia non olet

Droga autorko. Po pierwsze nikt tu nie mówi do innych per “pan, pani”, mimo że wśród użytkowników są osoby nastoletnie i 70+.

Po drugie, czego oczywiście masz prawo nie wiedzieć, mamy zwyczaj odpowiadać kilku osobom w jednym komentarzu (możesz pogrubić nicki albo inaczej zaznaczyć, do kogo się zwracasz), a nie kilku odrębnych. Jest to związane m.in. z tym, że komentarze pod każdym tekstem mają ograniczoną liczebność i po stu te starsze zaczynają znikać. Lepiej więc wyrobić sobie odruch niemnożenia komentarzy, nawet jeśli danemu tekstowi nie grozi przekroczenie setki. Nowy – dopiero jak ktoś inny się odezwie w międzyczasie.

Po trzecie i być może najważniejsze: jesteś tu nowa, prezentujesz utwory, cóż, nie bardzo mieszczące się w głównym nurcie portalu, ale za to w odpowiedzi na sceptyczne opinie rozstawiasz wszystkich po kątach i traktujesz protekcjonalnie. Nie jest to szczególnie dobra taktyka.

Więcej o tym, jak ten portal działa znajdziesz w tym długaśnym poradniku: Portal dla żółtodziobów

http://altronapoleone.home.blog

I co ja robię tu…

Jestem nikim, będę nikim.

Ja się nie znam na poezji, to się na jej temat wypowiadać nie będę. Ale nie ma co dramatyzować, nikt Cię nie chce tutaj zrównać z glebą dla zabawy. To co dostajesz pod tekstem to szczere opinie odbiorców, a że są krytyczne… Cóż, czasem kij, czasem marchewka, czasem słońce, czasem shish… tfu… deszcz ;)

Known some call is air am

Ten utworek podobał mi się bardziej niż poprzedni. Coś chyba w nim jest, chociaż nie wiem, co to takiego. Może kropelkowy układ (choć można by bardziej zawalczyć z formą).

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka