- Opowiadanie: EndG - Opowieści z karczmy

Opowieści z karczmy

[EDIT]

Tak, wiem że to dziwny pomysł ale jest to pierwsza część serii monologów ze świata stworzonego parę lat temu, gdy jeszcze grałem w D&D.

Dyżurni:

joseheim, beryl, vyzart

Oceny

Opowieści z karczmy

Słuchajcie synkowie, słuchajcie, jaka to wojna niegdyś była! Czterdzieści lat z okładem człowiek tylko drżał by mu te demony śmierdzące krów nie zeżarły. Że co? Że niby to tylko orki? Gówno prawda młodzieńcze! Prawdziwe demony to były! A jak taki cap już zalazł do wioski to nic nie dało się uchować. Dla Hemmitara, tego półelfa z Bruteronu stodołę spalili choć dał im dwadzieścia prosiaków. I jak tak przyłazili z tymi goblinami przez sześć lat z rzędu to człowiek ziemię gryzł z głodu. Fuksa żem ja miał że w moje trzydzieste urodziny przejeżdżał jakiś panek, to mnie wziął do swej kompanii. Żołd dostałem, rynsztunek i jedzenie, a to już był luksus. I czego się gówniaki śmiejecie? Szynkarko, dawaj wieczerzę, jutro ruszam skoro świt! Gildia z Ewodii ma i tak dużo do roboty beze mnie!

Koniec

Komentarze

Co to jest???

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Trudno powiedzieć :(

Przynoszę radość :)

Trudne to. 

Autorze, wytnij 33 słowa, to będzie drabble. Niezbyt udany drabble, ale przynajmniej drabble…

http://altronapoleone.home.blog

Normalnie złote, platynowe i diamentowe piórko jak nic. :-)

Przed oczami miał miskę pełną dymiących borowików, a w sercu nienawiść do całego świata.

Pomysł nie tylko dziwny, ale też pozbawiony jakiegokolwiek sensu. Gdybyś zebrał kilka opowieści do kupy, nadał im motyw przewodni, dorobił jakąś otoczkę i przesłanie, które miałoby z tego wynikać, to może coś by z tego ulepił. A tak, to publikowanie tego zakrawa o niesmaczny żart. 

Też nie pojmuję idei, która przyświecała (nadal przyświeca?) Autorowi tego „dzieła". Mam wrażenie, że to kolejny przypadek, gdy jakiś twórca koleżeńskich żartów, opowiastek humorystycznych, scenariuszy RPG, czy, jak w tym przypadku, wypowiedzi z sesji, przekonany jest o ich zajebistości, w czym wspierają go owi współuczestnicy zabawy. W wyniku tego nabiera on przekonania, że to wiekopomne dzieło koniecznie trzeba zaprezentować światu. Najlepiej na portalu literackim.

Otóż, drogi Autorze, to nie jest literatura, nie ciekawi i nie zachwyca nikogo (może poza wspomnianą ekipą lub nawet wyłącznie Autorem) i właściwie nie wiadomo jak to traktować i co z tym zrobić.

Moja rada jest następująca: napisz opowiadanie, najpewniej fantasy, wyjdź ze schematów RPG i stwórz coś z porządną, oryginalną fabułą, wykorzystaj w tym tekście te monologi, wkładając je w usta żywych, barwnych postaci i odpowiedni kontekst. I wróć z tym do nas.

Ps. Ale jest i szacun, jak na tak krótki tekst, udało Ci się wcisnąć sporo baboli, np. interpunkcyjnych.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Tak. Radzę zapoznać się z funkcjonującymi na forum podatnikami ;) Pozdrawiam Czwartkowy Dyżurny :)

Nowa Fantastyka