- Opowiadanie: Gekikara - Chwała Wielkiemu Wiewiórowi!

Chwała Wielkiemu Wiewiórowi!

Dyżurni:

Finkla, bohdan, adamkb

Biblioteka:

katia72, Użytkownicy

Oceny

Chwała Wielkiemu Wiewiórowi!

– Chwała Wielkiemu Wiewiórowi! – krzyk-pisk uniósł się z dziesiątek maleńkich wiewiórczych gardeł.

Rzecz jasna, brzmiało to raczej jak „Ffała Felkemu Fefrowi!”, ponieważ żadna szanująca się wiewiórka, nawet przed obliczem wiewiórczego boga, nie przepuści okazji, by napełnić swoje torby policzkowe Najsmaczniejszym Przysmakiem.

Ogromny stos orzechów leżący przed ogromnym jak na wiewiórcze standardy, a całkiem standardowym jak na standardy ludzkie, biurkiem znacznie się już uszczuplił.

Nic dziwnego – wiewiórki były wszędzie. Skakały po zapełnionych księgami regałach, po sprężynowym łóżku, po wielkim (wedle wszelkich miar) globusie, a nawet po rozłożonej na blacie biurka mapie, aż Wielki Wiewiór nie podniósł się z miejsca. Wtedy hałas nagle ustał, małe rude, szare i pasiaste gryzonie zamarły na raz w pół ruchu niczym spetryfikowane.

– To – Wielki Wiewiór wskazał leżący na podłodze stos orzechów – to jeszcze nic. To dopiero początek! Poprowadziłem was do zwycięstwa nad ochroną hipermarketu, poprowadzę was ku podbojowi wszystkich centr handlowych, hurtowni, zakładów produkcji żywności i sadów leszczynowych całego świata!

Wiewiórki piszczały, kręciły piruety, ciągnęły swoje ogony w euforii. Oto nadszedł czas, którego wszystkie wyczekiwały – czas orzecha i leszczyny, laskowy wiek.

– Tak będzie, moi mali bracia i siostry! Teraz musimy jednak zebrać zapasy, wielkie zapasy, ponieważ nadciąga zima, a kiedy rozniesie się wieść, że jestem wśród was, wszystkie wiewiórkowate przybędą, by do was dołączyć. 

Wielki Wiewiór, tak wielki jak mały człowiek, Goliat pośród gryzoni, Król wiewiórek, wielkolotów i piesków preriowych, chwycił w łapę flamaster.

– Oficer Basia, meldunek! 

Z tłumu wyłoniła się ruda wiewiórka z hełmem zrobionym z połówki skorupy włoskiego orzecha, stanęła na baczność i zasalutowała. 

– Zwiad melduje wykonanie zadania! – oznajmiła. – Skład orzechów zlokalizowany w północno-wschodnim skrzydle budynku! 

– Doskonale. Oto nasz plan – powiedział, kreśląc na mapie scenariusz bitwy. Wiewiórki okrążyły mapę, wspięły się na meble po obydwu stronach i na żyrandol, generałowie wiewiórczej armii wskoczyli Wielkiemu Wiewiórowi na ramiona. Wszystkie bacznie obserwowały, jak określa rozmieszczenie oddziałów i przygotowuje taktykę. 

W zaryglowanej szafie miotał się zakneblowany duży człowiek, właściciel zajętego na potrzeby operacji "Górskie Złoto" mieszkania. 

„Alpen Gold: fabryka czekolady Nussbeisser”, głosił napis u szczytu mapy.

 

Koniec

Komentarze

,,Długość: 2345 – 9876 znaków wg licznika portalowego.”

Edit: Widzę, że moja rada się przydała i dopisałeś/dopisałaś trochę znaków :)

aż Wielki Wiewiór nie podniósł się w miejsca.

Czy nie miało być: aż WW podniósł się z miejsca ?

 pasiaste gryzonie zmarły wtedy ma raz

Czy: pasiaste gryzonie zamarły wtedy na raz ?

 

Przeczytałam, całkiem sympatyczne.

Zachichotałam na końcu, dobrze się czytało. 

Rzeczywiście sympatyczne, a na końcu heheszki.

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Całkiem przyjemnie się czytało :)

Przynoszę radość. A CMowi ból i pożogę.

Wiewiórek było pod dostatkiem, ale chyba brakło mi świstaka… ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Dobry, długi żart. Nie zawsze takie się udają, a ten mnie naprawdę rozbawił. 

Ta czekolada jest najlepsza pod słońcem! Udany dowcip i sympatyczny tekścik naprawdę nieźle napisany. 

Tomorrow, and tomorrow, and tomorrow, Creeps in this petty pace from day to day, To the last syllable of recorded time; And all our yesterdays have lighted fools The way to dusty death.

Zabawne :)

 

Sugestie poprawek:

 

nie przepuści okazji[+,] by napełnić swoje torby policzkowe Najsmaczniejszym Przysmakiem.

Brakujący przecinek.

 

wielkie zapasy[+,] ponieważ nadciąga zima

Jw.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Przyjemne :)

Lekkie, łatwe i przyjemne. Zabawne i pomysłowe. Dobrze się czytało, z uśmiechem. laugh

Sympatyczny dowcip!

Ale – o dziwo – zdał mi się za długi :).

Częścią tolerancji jest uwolnienie się od kompulsywnej potrzeby słuszności - JeRzy

Sympatyczny żarcik. Ale już rozumiem, dlaczego tak trudno o dobrą czekoladę z orzechami. ;-)

Babska logika rządzi!

Dobre. Krótkie, ale z pomysłem i do uśmiechnięcia. Przyjemne. Ode mnie biblioteczny kliczek :)

Dlaczego wydawało mi się, że już to komentowałem? cool

 

No nic, pomysłowy szort z fajnym zakończeniem.

Podobała mi się wiewiórcza armia w fabryce czekolady :)

Nie cierpię mówić NIE, ale nie mogę stale potakiwać. Czas zacząć ćwiczyć... ;)

Bardzo dziękuję wszystkim za opinie. :) 

Opowiadanie miało być lekkie i przyjemne, a orzede wszystkim żartobliwie k cieszę się, że to wyszło. 

W wiewiórczym konkursie było wiele świetnych i dopracowanych tekstów, mam nadzieję, że mój był pośród nich miłym przerywnikiem. :) 

krzyk-pisk uniósł się z dziesiątek maleńkich wiewiórczych gardeł.

Może wystarczyłby sam pisk?

jak na wiewiórcze standardy, a całkiem standardowym jak na standardy ludzkie, biurkiem znacznie się już uszczuplił.

Chiba troszkę przesadziłeś z tymi standardami i poszedłeś na skróty Anonimie.

 

A poza tym bardzo wiewiórcze i pomysł przedni, acz na szybko zapisany, wymagałby rozwinięcia. Kurcze, żałuję, kiedy taki pomysł nie do końca jest opisany. Wykorzystałeś Anonimie niecałe 2,5k znaków.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Krótkie opowiadanie, ale zabawne, z pomysłem. Rozbawił mnie najazd wiewiórek na hipermarket, zdaje się, że w planach miały dalszą inwazję. ;) Technicznie dobrze napisane, oddane realia zachowań zwierzątek. Końcówka udana, z humorem. Podobały mi się szczegóły budujące klimat, np. hełm z połówki orzecha czy czekolada. Zgłaszam do wątku bibliotecznego.

ANDO bardzo dziękuję za opinię i głos! :) Że też ktoś jeszcze odgrzebał tak dawno wrzucone opko. :)

Podoba mi się pomysł z buntowniczymi wiewiórkami, a fragment o pieskach preriowych zdecydowanie mnie rozbawił. ;)

Zostaw ten żyrandol.

Przyjemne, choć na długo w pamięć nie zapadnie, ale zakończenie uśmiechnęło :)

http://altronapoleone.home.blog

Jako już nie anonim, chciałbym Wam wszystkim podziękować za komentarze i wyrazić swoje zadowolenie, że tekst wywołał to, co miał wywołać, czyli uśmiechy. :) 

Dzięki ci, Realuc, że przypomniałeś o limicie znaków!

 

Było zabawne :). Udany żart.

Dzięki ci, Realuc, że przypomniałeś o limicie znaków!

Skróć o 9 ;)

http://altronapoleone.home.blog

Nowa Fantastyka