- Opowiadanie: Asylum - Decyzja

Decyzja

Chyba równo sto. Spodobał mi się pomysł Ninedin, czyli urodzinowy tekst. 

Oceny

Decyzja

Pojedynczy promyk słońca zagubił się. Słońce lament podniosło, ukryło za chmurami i wysłało swoje dzieci na poszukiwania. Jakże znaleźć malutki promyk w stogu wielkiego świata, wśród tylu zakamarków?

Tymczasem ten, wślizgnąwszy się do do sutereny buszował po kątach pełnych nieznanych dla niego sprzętów. Zawisł na pajęczynie, puścił zajączka od kawałka zmatowiałego lustra i poszybował w kierunku stosu starych tygodników. 

Gdy wszedł człowiek, promyk zatańczył przed nim radośnie. Nic. Osiadł na dłoni trzymającej laskę i twarz obróciła się ku oknu. Przeskoczył na policzek i połaskotał.

Uśmiech był jak matka Słońce. Przemykał po bruzdach, poznawał je, ucieszony z korytarzy.

Zostanę z człowiekiem.

Koniec

Komentarze

Ciepłe takie, przypomina mi teksty, które czytałam jako dziecko :)

w stogu wielkiego świata

Ładne to.

Ojej, jaki miły ten tekścik :) Też mi się spodobał stog świata. Jednym słowem: awww!

 

ciesząc z korytarzy

A tu czegoś nie zabrakło?

Milutkie C:

Sympatyczne. Zgrzytnęła mi tylko ta pierwsza osoba w ostatnim zdaniu (w sensie stylistycznym, nie treściowym).

Rzeczywiście ciepłe :-) Fajne :-)

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Dzięki, za respons:) Ninedin, kurcze, masz rację! Cholipciuś, nie wiem jak zmienić.

Dziękuję za komentarze: Minuskuło, Nir i Coenie. :)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Dziękuję za komentarze: Minuskuło, Nir i Coenie. :)

Poczułam się pominięta :P

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Bardzo miłe.

 

Ale drobne babolki:

 

 A ten[-,] wślizgnął się do sutereny

 

Kiedy wszedł człowiek, zatańczył przed nim radośnie.

Tu niestety nie wiadomo, kto zatańczył przed kim. Tzn. z całości tekstu się tego domyślamy, ale lepiej byłoby wyedytować, choćby dodając podmiot “promyk”. Tak, wiem, to oznacza, że musisz wyciąć gdzieś indziej jedno słowo, ale jakieś zbędne się chyba znajdzie…

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Szalenie optymistyczna historyjka. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

OMG, DD – wiedz, że Ciebie nigdy bym nie pominęła! Pisałam odpowiedź i wstawiłam. Przepitraszam,  że nie odświeżyłam strony. Technologia mnie przytłacza i jej szybkokść. Kurcze, przeczytałam wywiad ostatni (chyba) wywiad Dukaja w kulturze liberalnej i się z nim nie zgadzam. Matko, cieszę się, że dla Ciebie fajne :D

O, Drakaino, rację masz z tym dopełnieniem:) Pomyślę o nim, a przecinek szybciutko wstawię.

Reg, dziękuję!

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Takie ciepłe niby, a ja myślałem, że zaraz stanie się coś złego. Albo że nagły twist na koniec. A tu ciepło :)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Nie było, Mytrixie, za dużo koszmarów wokół i w wyobraźni, a poza tym boję się swoich wizji.Jeszcze pięć minut ma być na plus i przestało.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Piękny, ciepły i bardzo poetycki obraz udało Ci się wykreować. Szczególnie przypadł mi do gustu ten fragment:

Uśmiech był jak matka Słońce. Przemykał po bruzdach, poznawał je, ciesząc z korytarzy.

Niestety, można tylko pomarzyć, by takie perełki mogły błyszczeć w bibliotece :(

 

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Chyba najbardziej sympatyczny, optymistyczny i słoneczny drabbelek, jaki do tej pory przeczytałam na tej stronie :) Gratulacje, Asylum. Bardzo mi się :)

 

Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :)

Poetycki drabble.

Tylko tytuł kojarzy mi się z PW.

 

"Decyzja – zaczynać" 

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Ładne. Ciepła, poetycko napisana historia.

Troszkę dużo “się”, ale – jejciu, jak milutko heart

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Ładny drabelek.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Za oknem leje, a mnie się jakoś słonecznie zrobiło, optymistycznie i cieplutko. :)

No, i przecież – wszystkiego najlepsiejszego! (Dopiero zaskoczyłam blush)

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Racja! Wszystkiego naj naj naj fantastyczniejszego :D

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Czy ja dobrze rozumiem, Asylum ma urodziny? No to, wszystkiego naj, naj…

Dziękuję Wam, jesteście kochaniheart Wstawię to serce, a co!

Przypomniałam sobie o nich późnym wieczorem i postanowiłam, chociaż kilka słów popełnić.

Siękoza zlikwidowana, ale i tak coś jeszcze haczy.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, uważam, że to skandal by tak szykanować małe, bezbronne formy literackie, a nawet pewna forma rasizmu! W każdym razie ja osobiście przyznaję Ci symboliczne piórko tsolego za tego drabbla. A mojej żonie to się nawet oczy zaszkliły jak przeczytała :)

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Tsole, nieee! Co Ty mówisz, piszesz;) Miło mi, że Ci się spodobało i żonie też – pozdrowienia dla niej:) , ale to nic przecież jest, nie umywa się do opowiadań przeze mnie tutaj przeczytanych. Zupełnie nie ta liga.

Spróbuję zebrać się, przyjrzeć i poprawić jakieś opowiadanie o Pufie lub Mili i wstawić, może też Ci się spodobają, tylko jak znaleźć czas.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ależ Asylum, limeryk oceniany jest w kategorii krótkich form poetyckich, nie w kategorii epopei. Jednak można napisać limeryk w ekstraklasie i epopeję w III lidze. I ten drablik w swojej kategorii jest perełką, przynajmniej w mojej ocenie. Wyznam, że zupełnie nie posądzałem Cię o takie umiejętności :)

A Twoją dłuższą formę chętnie i z zainteresowaniem przeczytam :)

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Fajne. :)

Zaraz pewnie Anet da mi po łapach za ściąganie. :)

Szalenie ciepłe. Przytulne. Dobrze napisane. Nawet, jeśli w tych stu słowach zawarłaś właściwie wszystko, co było w tym “króciaku” potrzebne, to na końcu i tak pojawił się taki lekki żal, że już koniec. Że chciałoby się trochę więcej. Jest w tym tekście coś szalenie pozytywnego. Tak, jak nie jestem wielkim fanem drabbli, tak Tobie wychodzą one naprawdę bardzo fajnie. Już poprzedni przypadł mi do gustu, a ten zrobił naprawdę świetne wrażenie. Kiedy tak sobie wróciłem do niego dziś rano, to skojarzył mi się z “Zacznij od Bacha”. Bez jakiegoś konkretnego powodu. Tak po prostu.

Kończę, żeby się nie okazało, że mój komentarz jest dłuższy od samego tekstu. 

Kłania się Ten od Ciapka. :-)

Sympatyczne.

Słońce lament podniosło, ukryło za chmurami i wysłało swoje dzieci na poszukiwania.

Ukryło lament czy dzieci? Czy może jednak “się”? Jeżeli to ostatnie, w pierwszym zdaniu możesz zmienić czasownik na niezwrotny i liczba słów się zgodzi :)

W ramach walki z mitami:

Duża częstość występowania “się” jest w języku polskim rzeczą naturalną. Niektóre morfemy tak mają, że ciągle są potrzebne. Eliminowanie ich na siłę nie ma sensu. Nie wkręcajmy więc sobie, że kilka “się” blisko siebie to jakieś uchybienie estetyczne.

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

A, to zależy. Kiedy są potrzebne, to nie. Kiedy nie są potrzebne, to tak :)

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Jakoś tam zależy – i ze wszystkim można przesadzić. Byłem kategoryczny. Wydaje mi się jednak, że na tym forum podobna kontra jest czasem potrzebna. Po to, żeby ludzie nie bali się normalnie pisać. 

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

 

Świat w ogóle jest przerażający :) A porady, nawet najmądrzejszych, lza brać cum grano salis.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

O, dzięki:) CMie od Ciapka :xd i Jerochu!:D Z tą zwrotnością, chyba “się” jednak potrzebne, to jeden ze zgrzytów, jeszcze dwa inne mnie irytują, muszę jednak odczekać przynajmniej ze dwa tygodnie i wtedy spojrzeć na niego od nowa.

Tarnino, i jakże się z Tobą nie zgodzić, kiedy zdanie mam podobne:DDD. Jest w tym jednak jakiś-śmakiś dzynks, który mnie zadręcza, że musi być flow, że pamiętanie – a właściwie sprawdzanie, zastanawianie się podczas pisania nad zapisem, sprawia, że tracę bohatera i wracam do skóry Asylum. Zdaję sobie sprawę z braku wprawy, wystarczającej liczby ćwiczeń oraz konieczności czy zwyczajnej przecież możliwości balansu. Nie potrafię, ale i tak jest o niebo lepiej niż przed trzema laty. Nie w sensie rezultatów, ale łatwości stukania w klawisze i “łapania się” na błędnej interpunkcji… czasami.

 

Edit: Tak, świat jest przerażający w swojej formie i narzucanych treściach, lecz jednocześnie fascynujący, gdyby abstrahować od pierwszego. 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Przepraszam Asylum za offtop, ale w sprawie “się” jestem po Twojej stronie, Jerohu. To jest w zamierzeniu niewidzialna część mowy, nie ma co szaleć z likwidacją, bo efekt może być sztuczniejszy i gorszy ;) Aczkolwiek wskazówki się ceni – zauważasz całą masę rzeczy, Tarnino i chwała Ci za to.

 

Minuskuło, offtopuj ile wlezie:) Kocham rozmawiać.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Minuskuło yes

Przy “zagubił” jest potrzebne, ale możesz napisać, że zaginął :) Znaczy – gdybyś gdzieś potrzebowała dodatkowego słowa. 

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

:) dzięki

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Bardzo sympatyczny tekścik, w sam raz na poprawę humoru :)

Spóźnione wszystkiego najlepszego!

Teatrzyk marionetek dobiega końca, kiedy pętla owija się wokół szyi.

Rzeczywiście bardzo cieplutki i bajowy ten tekścik. 

A do tego spóźnione, ale szczere, życzenia urodzinowe. Niech ci słoneczko zawsze świeci! :D

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Jako samozwańczy koneser drabbli stwierdzam, że ten tu jest… Sympatyczny. Daję metaforycznego lajka.

"Nie wierz we wszystko, co myślisz."

Podziękowania za komentarze ślę i cieszę, że spodobało się: Maskrolu, AQQ i gnoomie :)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Faktycznie, bardzo ciepły drabelek. I poetycko nieścisły – fotonek nie może tak sobie podjąć decyzji, że gdzieś zostaje. Nawet do spółki z Heisenbergiem miałby problem…

Spóźnione, ale serdeczne życzenia urodzinowe. :-)

Babska logika rządzi!

Dzięki :) i to jest właśnie jedyny element fantastyczny w tym  drabblu, jakiś być przecie musiał:D

Z drugiej strony, kto ją tam wie, tę rozpychającą galaktyki ciemną energię do spółki z ciemną materią co kombinują. My jesteśmy tylko dodatkiem:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nowa Fantastyka