- Opowiadanie: RogerRedeye - Zmierzch

Zmierzch

Nakłaniam Asylum do spróbowania sił w napisaniu stuwyrazowca, więc wyciągnąłem z szuflady stary bardzo utwór tego rodzaju, publikowany kiedyś w “Szortalu”.

Spokojnej lektury, bo będzie spokojna.

Jeżeli znajdę odpowiednią ilustrację, zamieszczę, ale to dość trudne zadanie.

Oceny

Zmierzch

Po raz niepamiętny z rozkoszą układał się do snu. Wykonywał najbardziej lubianą, może nawet kochaną, czynność dnia. Szykowanie się do spoczynku, wyciąganie na posłaniu, rozluźnianie mięśni, poruszanie palcami stóp… Wysmarkiwanie nosa, ziewanie, zamykanie ciążących powiek.

Ciągle nieumarły bóg władał teraz tylko zmierzchem. Powolne przenoszenie się w niebyt spania powodowało, że nadchodziła ciemność.

Zawsze śnił tylko o jednym – o świcie. Następował, więc ktoś go powodował. Ktoś taki jak on… Mógłby kiedyś, w zaraniu dnia, spotkać boga poranka. Mogliby sobie pogawędzić. Może razem przełamaliby niemoc samotności.

Władca zmierzchu był jednak zawsze tak wyczerpany przygotowywaniem zmroku, że nigdy nie mógł wcześniej się obudzić…

 

15 sierpnia 2015 r. Roger Redeye

Jako lustrację wykorzystałem zdjęcie płaskorzeźby, przedstawiającej jedno z bóstw Majów.

Źródło ilustracji → http://przedkolumbem.blogspot.com/2013/06/bogowie-majow.html

Koniec

Komentarze

Hmmm. Nie przemówiło do mnie. Nic właściwie się nie dzieje.

Babska logika rządzi!

No nie dzieje się. Wiadomo, że władcy zmierzchu i poranka nie mogą się spotkać i to samo w sobie jest smutne, ale drabelek nie porywa.

Znam tylko pięć liter ;)

Oj tam, mogliby się umówić za kręgiem polarnym.

Babska logika rządzi!

Może budzik mógłby pomóc władcy zmierzchu… ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Jakie to o ludziach :D 

 – ciekawe spostrzeżenie. Chyba przede wszystkim ten stuwyrazowiec jest po prostu

melancholijny, co w stusłówkach jest jednak dość rzadkie.

Dzięki za komentarze.

Pozdrówka.

RR, spodobał mi się:) Odnaleźć go nie mogłam wśród złocistych gwiazdek i znalazłam. Ludzki, jako rzekł Wilk. Dysonansem było rozleniwienie boga Zmierzchu, ale też zabawne:)

Ha, pierwsza próba.

Pradawna istota postanowiła uporządkować ludzki czas, jutrzenkę i zmierzch, pracę i odpoczynek. Dla dobra stworzonego świata i ludzkości.

Podrzuciła pomarańczę i rozcięła swoją wolą na pół. W każdą tchnęła część swojego życia i mocy.

– Ups – mruknęła. – Nie spotkają się już nigdy. Czy to błąd? 

Minęły wieki, zanim zdecydowała zaingerować ponownie. Znudził ją stworzony determinizm, więc  błyskawicznie stworzyła równonoc i białe noce. 

– Co za gapy z tych połówek pomarańczy, nawet skorzystać z możliwości nie potrafią! No dobrze, damy im budziki, opaski do monitorowania snu i aktywności.

Zmierzch i świt ciągle odnaleźć się nie mogły.

– Cholera, może to nie był najlepszy pomysł!

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, proponuję wrzucić to jako tekst, nie komentarz ;)

I raczej napisałabym “naprędce” niż “w naprędce”, nie mówimy “w szybko” ;)

Znam tylko pięć liter ;)

Anet, dzięki :!:), matko, jak Ty czujesz. Racja. Zmieniłam.

Pozdrowienia srd:)

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

“Zmierzch” spełnił swoje zadanie… Jeżeli ma się pomysł, należy pisać i publikować.

Popieram Anet, osobna publikacja jak najbardziej wskazana. Prawdziwa cnota krytyk się nie boi…

Miło, że ten stary już stuwyrazowiec podobał się.

Pozdrawiam.

Dziękuję RR!:) Brakuje mi emotikonów, a rozpisywać się nie chcę. Z tą cnotą to i prawda, i niekoniecznie. Tak bardzo się różnimy, mam na myśli wszystkich (the all of us), a jednak coś nas łączy. Po swojemu pewnie powiedziałabym, że chęć refleksji i wyobraźnia, przeżywanie z otwartymi oczami (Drakainowy tekst). 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Publikacja “Zmierzchu” tutaj miała i tę korzyść, że wpadłem na pomysł rozwinięcia tekstu w miniaturę. Często tak robię, tak między innymi powstał “Dzień Gniewu”. Dawno nie wysyłałem tekstu do “Szortalu”, skupiając się na “Okolicy Strachu”, a pewnie byłoby warto podesłać im “ Władcę zmroki”… Możliwe, że przyjęliby.

Pozdrówka.

Pomysł jest, jednak również nie porwało.

Cóż, to się często zdarza, jedni czytelnicy tak, inni owak. Tutaj też to widać. To prawda, prawie nic w tym stuwyrazowcu się nie dzieje, ale to zamiar świadomy.

Znalazłem ilustrację, co prawda jest to bóg Słońca, ale układający się na spoczynek.

Dzięki za przeczytanie i komentarz.

Pozdrówka.

Drabbelek na plus! 

Stuwyrazowiec stary, ale nadal chyba jary… Dzięki za komentarz.

Pozdrówka.

Nowa Fantastyka