- Opowiadanie: OneTwo - Kucyki dla tatusia

Kucyki dla tatusia

Piszę z kąta Taty!

 

Mam kilka latek i napisałam książeczkę! Tylko proszę nic tatkowi nie mówcie to niespodzianka!

 

Aha!! Tata miał brzydki obrazek to mu zmieniłam.

Dyżurni:

ocha, domek, syf.

Oceny

Kucyki dla tatusia

To się działo daleko. Dokładnie tysiąc lat temu w Makowym królestwie gdzie rzędziła ksieżniczka przyjaźni Hapy Mil. Bo to magiczna kraina z kucykami. Tam każdy się lubił i się nie kłócił i było wesoło. Każdy kucyk się uśmiechał bo nie smutał. Taka to historia!! A żyły tam nie tylko kucyki i jednorożce ale też latające pegazusy i też smoki brzydale ale te nie żyły bo brzydkie były.

 Tu nasza bohaterka szła szła aż doszła. Teraz się cieszyła bo znalazła domek, w którym zamieszkała. Nazywała się Waneska i miała sześć latek. Była nadzwyczajna bo miała w ciele krew smoków ale nie była brzydka!! O nie była bardzo ładna!

Waneska uczyła się magii u księżniczki Hapy Mil, dlatego czarowała urokiem. Potrafiła też świecić oczami w ciemności. Miała bardzo dużo przyjaciółek dokładnie tyle ile bym chciała. I ważne na pupce miała znaczek torta bo lubiała gotować.

 Nudziło się jej na dworze to zaprosiła przyłaciółki do pokoju. Gdzie bawiły się bo wszyscy lubili Waneska bo fajna i modra była. Niestety zrobiło się nudno. Zabrakło ciastek bo ktoś je zjadł. A bez ciastek nie ma zabawy w sklep z ciastkami. Smutne ale prawdziwe!!

 No następnie Weska powiedziała by zrobić coś innego. Zamiast gotować ciastka można zrobić lody i pobawić się w lodziarkę. Niestety nikt nie umiał zrobić loda bo nie było śniegu. Weska rzuciła urok i zrobiła śnieg biały bo lody miały być śmietanowe. Taka magia mówie! I przyjaciółki podziwiały i biły brawo klap klap.

 Wtedy stało się. Straszna rzecz!! Bardzo zła i brzydka aż się zasmutałam. Przyszedł smok zły i brzydki. No i wiecie co zrobił porwał kucyki i zabawa w lodziarkę się skończyła. Nawet nie spróbowałyśmy lodów! Pewnie chciał sam chciał je zjeść, znaczy kucyki ale Weske zostawił w spokoju. Bo też smokiem była. Nie wiem co dalej książeczko. Ale wiem że Waneska uratuje przyjaciółki i pokona smoka.

 Posła do jaskini. Sama tak odważna była a smok był zły a też duży. I wiecie co się stało gdy polezła do środka!?? Tam śmierdziało kupom!! Piwem też!!! Ale tak bardzo!!!! Tak było! Nie zmyślam! No wtedy pojawił się smok brzydki. Taki wysoki i nosił spodnie dzinsy.

 A za smokiem kucyki smutne. Płakały na kolanach. Smok je uwięził za szybom i kazał robić loda z białego śniega z bitom śmietaną chyba. Padnięte cierpiały mocno bo zimno było i nie były ubrane! Smok tylko patrzył i się cieszył głupio. To zły smok a Waneska to najlepsza bohater.

 No i walczyli! Weska czarowała i nic. Żadne uroki nie działały. Smok nawet nie atakował ogniskiem tylko śmiał się strasznie. Wtedy użył straszliwej broni. Takiej której nawet Weska się bała. Wyciągnął pas. Bił mocno w pupę. A mówił dupę……..

 – Tato nie bij! – Powiedziałam i nic….. Klapu klapu straszne.

Tylko jedna magia mogła mnie uratować.

– Tato kocham cię! Ja ci zrobie loda! Już umiem! – Przytuliłam się do niego mocno i pojawiła się tęcza przyjaźni najpotężniejsza z magii jak gadała księżniczka Hapy Mil. Uderzyła w smoka i tak się stał dobry. Zabrał pas i uderzył w ekrana. Szyba zniszczyła się!!! Kucyki wolne jak ptaki uciekły. Co za ulga!

 – Przepraszam – Powiedział dobry smok i to prawda była ale mu wstyd było. Czerwony burak z niego się stał. Ja się cieszyłam bo miałam prawdziwego tatusia. Wróciłiśmy do domu, gdzie gotowałyśmy torta wspólnie.

Tak będzie prawda????

Koniec

Komentarze

Przede wszystkim gratuluję podejscia na serio, choć ani początek, ani późniejsze, zdawałoby się grube i wąsate żarty o lodach na to nie wskazywały. Okej, może niczego fabularnie nie odkrywasz, bo motyw ekplatowany mocno, ale w tym kontekście działa. No i uważam,że konkursowi, zdominowanemu przez robienie sobie jaj z grafomańskich prób nastolatków (nastolatek), takie "poważne" podejście dobrze zrobi.

Pozdrawiam!

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

O kur…

Upiorne.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

O bosze no nie mogę XD

 

To jest… no piękne to jest…! 

Mimo ogromnej ilości cukru tekst zostawia po sobie paskudny posmak… Ciekawe podejście do założeń konkursu :) Udany szort.

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Grafomania do potęgi. I te dwuznaczności. Sprytnie jak na kilkulatkę ;P

Przede mną ugnie się każdy smok, bo w moich żyłach pomarańczowy sok!

@thargone

Dziękuje za komentarz. Dokładnie tak myślałem, chciałem wyciągnąć z Grafomanii coś więcej niż tylko śmiesznostki. Nie żebym nie lubił takich historii poczytać, ale taki tekst zginąłby pewnie w tłumie innych.

 Zasięgnąłem do mojego ulubionego fantastycznego serialu animowanego, dorobiłem wybitnie kontrastującą historie i jakoś poszło. Prywatnie jestem ciekaw, czy ktoś jeszcze odważy się na podobny zabieg.

 

@Zalth

Dostałam szóstkę! Dziękuje!

 

@Łukasz Kuliński

XD Dziękuje

 

@dogsdumpling

Dziękuje za komentarz. Tak miało być, cieszę się, że pozostawiłem niesmak. Polecam się na przyszłość!

 

@soku1403

Pani mi mówiła, że jestem bardzo mąndra jak na swój wiek :)

Tymczasowy lakoński król

Zrobić z tego thriller lub conajmniej dramat i zamiast grafomanii będzie porządny, wstrząsający tekst. Trochę za poważnie się zrobiło jak na coś, co miało bawić, ale rozumiem, że takie było założenie ;) Obrzydliwie i posępnie Ci wyszło, i teraz mi smutno. Btw, dzwonię na policję, zostań tam, gdzie jesteś, mała dziewczynko!

To yezd kpina z Grafomanii. Człoek sie śmieje, a na koniec mu karzo połknońć te żabe. Tak nie można i dzwonie do płokułatuły, że obrażono mojue uczucia naluzieczytajonce. Ale text dobry, za dobry na taki konkurz. Ić pan wpizg.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

@Żongler

Z córeczką wyjeżdzam z Polski na wakacje oczywiście, tak apropo prokuratury.

Dzięki za dłuższy komentarz. Dłuższa wersja bardziej na serio, cóż jak sobie pomyślałem to byłoby niegłupie, ale chyba nie chciałbym czegoś takiego pisać. Jak ci smutno, to polecam poczytać inne teksty konkursowe ;)

 

@Bailout XD

Tymczasowy lakoński król

Na śliski dość grunt wkroczyła młodziuchna czarodziejka Waneska, ale widać taki był jej los pisany, żeby za kucykami podążać, co je uprowadzone przez smoka tropiła.

Młodziutka Autorka mimo jeszcze młodego wieku musiała poczynić trafne obserwacje życiowe, głęboko wykraczające poza jej doświadczenia życiowe, bo jej opowieść jest napisana świetnie. Z jednej strony ocieka słodyczą ciastek, śmietankowych lodów i czarujących kucyków, by po chwili przemienić się w horror, którego młoda pisareczka, jestem przy nadziei, mogła nie ogarniać swoją młodą i dziecięcą świadomością. Ale dla końcowego efektu to okazało się udane to nad wyraz.

Aż nie chcę sobie pomyśleć, jak wyglądałaby ta opowieść, gdyby zamiast córeczki napisał ją tatuś tej małej dziewczynki.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Reg. pisze: “jestem przy nadziei (…)” – Jesteś? MZ :)

Maćku, nie! Ale nader często używam tego zwrotu w grafomańskich komentarzach.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Cukierki, słodycz i lukrowatość a tu na koniec wyskakuje, że czasem aby żyć, trza by dać rzyć :O

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Superaśnie że lubicie kucyki! Dziękuje Pani regularorko. Mamusia mi zawsze powtarzała że jestem już duża. Fajnie że ktoś potwierdza!! A Tatuś chyba nie czytał. Nie nie czytał.

 

@Mytrix Paskudnie, nie? Życiowo?! <EDIT TATY>

Tymczasowy lakoński król

Podoba(sz) mi się Reg.! Do twarzy Ci z tymi komentarzami! ;) To w takim razie i ja jestem przy nadziei (o, fuj, jak dziwnie to zabrzmiało), że odnajdę więcej takich i podobnych kwiatków w Twoich grafomańskich postach. 

 

Jak dla mnie, to już możesz wyjść z tego kąta taty, bo zasłużyłaś na nagrodę. Może nawet na coś słodkiego: lizaka, cukierka… lodzika? Udana grafomania (rzec by można seksowna), uda ma, uda ma! 

Słotko-goszki, goszko-słotki, ale hyba bardziej jednak goszki ten tekst. Grafomania przednia. :)

"Fajne, a nawet jakby nie było fajne to i tak poszedłbym nominować, bo Drakaina powiedziała, że fajne". - MaSkrol

Cieszę się bardzo, młoda pisareczko, że się cieszysz, bo i mnie cieszy radość tak dobrze zapowiadających się i utalentowanych w pomysłach i pisaniu pisarek. ;D

 

Maćku, miłe mi jest Twoje wyznanie do mnie i o mojej twarzy do komentarzy i szczerą sympatią kierowana podpowiadam Ci, żebyś nie dziwił się zabrzmieniom samemu napisanym i nie fujał im, tylko może zezwól aby to rzeczona nadzieja była przy Tobie, a nie Ty przy niej. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Ja ten tekst zgłaszam na policję. Nie ma tak że ten.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Pan Maciet to dziwny jest. Mama gadała by nie gadać z obcymi co coś dają, bo będą robić brzytkie rzeczy. O!

 

@mr.maras Dziewczynka jest bezpieczna. Policja naprawdę jest niepotrzebna tak btw. Tata.

 

@AQQ Dzięki! Dobrze, że nie słodko-kwaśny :)

Tymczasowy lakoński król

“Mama gadała by nie gadać z obcymi co coś dają (…)”. Mnie też Twoja mama dała. Taką samą radę. I dostała lizaczka (od słowa “lizać”). Ja tam robię brzydkie rzeczy i bez dawania nawet. Nawet na tym forum i to. Nie jestem taki znowu, obcy, znasz przecież imię, me Dziecko. Mówi: mi! Proszę, MaCuś albo MaCiulka. 

To są bardzo poważne żeczy młoda Autorko. 

Takie straszne. 

Panie Mac ale ja nie lubie brzydtkich rzecz. To brzytkie! Dlaczego brzytkie rzeczy pan robi?!!? Ja robię ładne rzeczy. Narysowałem kucyka a panie mac cóś ładnego robił?

 

 

O Pani Rosso! Ładny piesek tylko gruby. I jeszcze kucyk. Zabawne!!

Tymczasowy lakoński król

So so so so CUTE!

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Mała pisareczko, bardzo udany tekst Ci wyszedł. Boha terka ma różne przygody, ale na szczęście na końcu jest hapi mil i hapi end. A to najfajniejsze.

I Twój awatar jest fajny, dużo ładniejszy niż ten taty. I ja jestem przy nadzieli, że tata nei zmieni jak wróci.

A obrazek z kucykiem też ładny i słodki. To Rejnboł Dasz?

Babska logika rządzi!

Pani Finklo mile słówka. Ja lubię miłe końcówki to i w książeczce take dałam. Ana rysuneczku to nie Ranbow tylko czarodziejka waneska. Nie poznajecie!?? Przciez ranbow ma skrzydla, a ta nie ma cowyście głupki?

Obrazek zostanie bo zmianiłam hasełko do kąta teraz jest ladnykucyk2011 tata napewno nie zgadne!

Tymczasowy lakoński król

A, ja myśl ałam ze on ma skrzydła tylko sobie schował z tyłku.

Spryciara z ciebie! :-)

Babska logika rządzi!

Mnie to smótno, rze nie umim tak rzwawo rysować jak Vaneska, ale mię trohe pociesha, rze jestę literatę, anie tam jakimś bohomazem.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Zapowiadalo siem takie urocze i słodkie, arz potem…

Po zapoznaniu się z końcówką wdziałem koszulę z krawatem. Przeczytałem tekst jeszcze raz i z wrażenia obluzowałem “kołnierz niezręczności”. Nie spodziewałem się takiej tematyki na Grafomanii. Zabolało…

Na początku opowiadania powinno być ostrzeżenie!

Jai guru de va!

Pani Finklo jak to skrzydła w pupie?! To niehigieniczne!! A Rainbo to kucyka a nie kucyk. Nie znacie sięzupełnie!!!!

 

Panie Balocie rysowanie to super zabawa!! Wystarczy tylko mazaki i sie kreski stawia. Samo wychodzi! To proste.

 

@Rokitnik Miało boleć! Bez ostrzeżenia, nie byłoby takich emocji. Przyznasz racje? Tata

Tymczasowy lakoński król

Oczywiście, że przyznam. To nie zarzut, tylko słowa uznania ;)

Jai guru de va!

<Bailout nadludzkim wysiłkiem woli przełącza się na tryb serio>

 

OneTwo, Ty się tak genialnie wczuwasz w tę kilkulatkę, że Shirley Ardell Mason wymięka. Sam nie wiem, podziwiać, czy się bać o.O

 

<Serious mode off>

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Już chciałam skrytykować autora, na bigos ja przeczytałam ten tekst! Jak nic zainfekowałam się totalną ignorancją interpunkcyjną, na powrót, bo to u mnie wrodzone, czasem tylko ustępuje, resztę byków też sobie wynotowałam. Na szczęście zanim wcisnęłam “gotowe”, intuicja kazała mi przeczytać, którykolwiek z powyższych komentarzy, nigdy tego nie robię, żeby się nie sugerować. I sprawa się rypła, to grafomania na Grafomanię. Brawo, wyszło w pytę! ;) 

To się nazywa mieć mieszane uczucia…

Pewnie nie napiszę niczego, czego by jeszcze nie było w komentarzach, ale cóż. :)

Mocne. Zaczyna się śmiesznie i cukierkowo, a kończy okropnie, żeby nie powiedzieć – obrzydliwie. Odczułem coś w rodzaju mieszaniny rozbawienia, obrzydzenia i lęku. Zapewne o to Ci chodziło. :)

Efekt zdecydowane osiągnąłeś, Autorze… Yyyyy, wróć, mała Autoreczko. Napisane też bardzo dobrze, klimat grafomański oddany wiernie. Owszem, może tekst trochę zbyt dorosły na kilkuletnią dziewczynkę, ale domyślam się, że niełatwo było pogodzić przekazanie poważnych treści ze stylem dziecka.

Dodatkowy plus za oryginalne podejście do tematu.

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

@El Lobo Muymalo

Dziękuje za rozbudowany komentarz.

Tak szczerze to najpierw chciałem was rozbawić, a później sprawić, żebyście żałowali z tego, że się śmialiście. Jeśli to miałeś na myśli to tak.

Akurat te żarty o lodach mają swoją rolę fabularną :) Są przestawionę tak dosadnie, że nie trzeba ich chyba tłumaczyć.

Zdradzę też rzecz, która pewnie nikt nie miał możliwości wyłapać.

Spójrzcie na to, że Veneska wspomina o Happy Meal i Macowym królestwie. To nie tylko dowcip, ale też zasugerowanie, że dziewczynka nie zna serialu My Little Pony, bo pochodzi z patologicznej rodziny, której nie stać na kablówkę gdzie lecą bajki dla dzieci (Mini Mini). Na podstawie jakiegoś wyjścia gdzie ktoś kupuje (rodzina?) zestaw z kucykiem jako figurką. Na podstawie tego tworzy świat kucyków, gdzie główne rolę pełnią postacie które zna z najbliższego życia oraz ta zabaweczka… 

 

@KatarzynaSikora

Naprawdę jestem pod wrażeniem, że ktoś potraktował na poważnie tekst przy takiej przedmowie i zawartości :) Szkoda, że nie dostałem łapanki bo dostałabyś ode mnie epicki komentarz :D i pewnie nie tylko ode mnie. Tak zostanie mi tylko powiedzieć. Dziękuje za miłą opinie!

Tymczasowy lakoński król

Tak szczerze to najpierw chciałem was rozbawić, a później sprawić, żebyście żałowali z tego, że się śmialiście. Jeśli to miałeś na myśli to tak.

Dokładnie to miałem na myśli.

 

Motywy z My Little Pony i McDonaldem rzeczywiście nie załapałem i załapać szans nie miałem. :)

Paper is dead without words; Ink idle without a poem; All the world dead without stories; /Nightwish/

A ja Hepi Mil rozpoznałam. Niezgodności z serialem nie, bo ja tworzę tak patologiczną rodzinę, że nie w ogóle nie mam telewizora.

A BTW, coś mi się obiło o uszy, że co jak co, ale telewizję to patologie akurat mają…

Babska logika rządzi!

Patologie telewizję mają tylko że kucyki są na kanale premium (Mini Mini). Przynajmniej jak brat ogarniał telewizje to nie miał w podstawowym pakiecie takiego kanału :) Oczywiście można powiedzieć, że mógł mieć albo nie mieć bo X i się z tego wybronić.

To akurat było bardzo luźne pewnie naciągane nawiązanie, którego nikt pewnie nie potrafiłby wyłapać po prostu. Nawet mi nie zależało aby po samej lekturze tekstu mógł ktoś tak pomyśleć, bo początek miał przede wszystkim bawić.

Tymczasowy lakoński król

OneTwo, Ty się dziwisz, a ja już nie takie teksty czytałam i to całkiem serio napisane. Dlatego niewielu tekstom się dziwię. Zdziwiłam się jedynie w kontekście poznawania Ciebie. Jako świeżynka na tej stronie starałam się poznać dobre duszyczki, które skomentowały moje teksty, poznać je i się odwzajemnić. No i zaskoczył mnie Twój tekst. I to jak zaskoczył! Tym bardziej, że jeszcze niewiele wiem o stronie fantastyki i nie wiedziałem, że tu można teksty wstawić i to takie bez “oheblowania, obróbki skrawaniem” i jeszcze wygrać nagrodę! ;) ;) ;) To był żart. Wiem, że się narobiłeś i świetnie wyszło. Gratuluję.

No widzisz, Katarzyna nie wiedział, ale się dowiedział :-)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Mytrix, 

 

Najważniejsze, że wyszedł z mroku :) Pozdrawiam.

Nowa Fantastyka