- Opowiadanie: Jesień - Kontrowersyjna teza

Kontrowersyjna teza

Coś jest sezon na lekkie, zabawne opowiastki, więc nie będę gorsza ;) A co!

Dyżurni:

Finkla, joseheim, beryl

Biblioteka:

Finkla, ryszard

Oceny

Kontrowersyjna teza

– …końcem ery tych wielkich stworzeń był upadek na ziemię wielu radioaktywnych obiektów, być może meteorytów; śladami tej katastrofy są liczne kratery na każdym kontynencie. Promieniowanie, brak światła i spadek temperatury spowodowały śmierć niemal wszystkich przedstawicieli omawianych tu kręgowców. Różnorodność nisz ekologicznych, jaka ujawniła się w wyniku tego "wielkiego wymierania" oraz brak presji drapieżniczej umożliwiły naszym przodkom nieskrępowany rozwój… O którym powiem szerzej na następnym wykładzie.

Profesor Zxzxczczczxxzzxzczczczxzzbzzzz wypuścił ostatnią partię feromonów na salę wykładową i dał znać brzęczeniem skrzydeł, że prelekcja dobiegła końca. W pomieszczeniu rozpoczęło się ożywione machanie czułkami, kiedy słuchacze wymieniali między sobą rozgorączkowane uwagi.

Sławny naukowiec może i nie miał głowy – pozbawił go jej nieszczęśliwy wypadek w dzieciństwie – ale jego teorie dotyczące prehistorii Blatta orientalis sapiens były doprawdy fascynujące.

 

Koniec

Komentarze

Niezły pomysł. Zwłaszcza, że sama miałam kiedyś podobny… ;-p

spowodowały wygniecie niemal wszystkich przedstawicieli omawianych tu kręgowców.

Literówka, nawet zabawna. :-)

Babska logika rządzi!

Genialne umysły myślą tak samo, Finklo ;)

Chyłkiem przez życie przemykam i drżę, gdy ktoś woła...

Nic to, nic to. Odczekam, aż wszyscy zapomną i może jeszcze kiedyś napiszę swojego drabla/ szorta*. :-)

 

* Zobaczymy, co wyjdzie.

Babska logika rządzi!

To wcale nie jest śmieszne, to  jest – być może – wizjonerskie. wink

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Nawet dwa razy pod rząd przeczytałam. Dobry pomysł i naprawdę zabawny. 

Przykro mi, to nie drabble. Tekst ma grubo ponad sto słów. :-(

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Pomysł całkiem ciekawy. Wykonanie też niczego sobie. Czegoś mi jednak zabrakło i pozostał niedosyt. 

To może ten niedosyt zaspokoi Finkla swoim szortem :)

Chyłkiem przez życie przemykam i drżę, gdy ktoś woła...

Bardzo dobry szorcik, ale żeby był drablem trzeba uciąć to i owo. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Fajne toto. Niby nic genialnego, czy odkrywczego, ale jednak cieszy. Zwłaszcza, że wykonane porządnie.

Fifi, złe wieści – nie zapomnę.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Wizja świata opanowanego na lądach przez robaki i owady nie jest pozbawiona sensu. Owady i robaki posiadają o wiele większą zdolność przeżycia w warunkach ekstremalnych. Giną gatunki bardziej wyspecjalizowane, a przez to bardziej delikatne. Wystarczy jedno potężne zlodowacenie, albo seria wulkanicznych wybuchów, a kręgowce na Ziemi wyginą (na lądach). Utworek mi się podoba i nie odczuwam żadnego niedosytu. Pozdrawiam.

Oooo, jaki pamiętliwy… Czyli co, będziesz pamiętał po wsze czasy, aż do końca sierpnia? ;-)

Jesieni, to nie z Twojego tekstu podkpiwam, tylko z długookresowej męskiej pamięci.

Babska logika rządzi!

Tjaa… Ile one mają neuronów?

Już Zajdel w powieści pt. “Wyjście z cienia”, prognozował możliwość istnienia i ewolucji – mrówek. Niedobór komórek neuronalnych w jego powieści “mrówki”, rekopensowały tzw. “inteligencją stadną”, lub inaczej pisząc – inteligencją zbiorową. Pozdrawiam.

Tjaa… Ile one mają neuronów?

Pytasz o tzw. “samce” (tzw. trutnie), Adamie, o których wspomina koleżanka Finkla w poście wyżej? ;)

Chyłkiem przez życie przemykam i drżę, gdy ktoś woła...

Koleżanka Finkla, samce w cudzysłowie – nie, już o nic nie pytam. :-)

Już kiedyś coś w podobnym stylu czytałem , ale u Ciebie zauroczył mnie profesor inwalida. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Przy ewolucji owadów w kierunku inteligencji hamulcem może być stężenie tlenu, od którego w dużej mierze zależą ich rozmiary. Chociaż w przypadku inteligencji zbiorowej to chyba bez znaczenia. Tak czy inaczej, mnie wtedy już tu nie będzie, przynajmniej nie w obecnej formie, więc no problemo.

No rest for the Wicked https://www.facebook.com/thewickedg/

Brak głowy profesora rozbawił, ale reszta tak średnio ;)

Tylko nie "Tęcza"!

Tak, brak głowy zdecydowanie ratuje to opowiadanie. :)

Dawno (lata) temu ktoś opublikował tu tekst pt. (o ile dobrze pamiętam) “Proszę państwa”.

Tak mi się jakoś skojarzyło, szczególnie po tych wtrąceniach o domniemanym geniuszu. ;) 

EDIT: Znalazłem!

http://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/56842988 

Sorry, taki mamy klimat.

O, też świetne. Dzięki! :)

Set, pamięć godna pozazdroszczenia :)

 

PS: Ale mnie, prawdę mówiąc, natchnął ten uroczy szorcik Finkli: http://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/56843768 :)

Chyłkiem przez życie przemykam i drżę, gdy ktoś woła...

Cieszę się, że “natykam”. I że uznałaś utworek za uroczy. :-) Ale czemuś tego nie napisała pod drabelkiem?

Babska logika rządzi!

Swoim, czy twoim? :)

Chyłkiem przez życie przemykam i drżę, gdy ktoś woła...

Moim. Twój to w końcu szort, a nie drabelek. I pod swoim napisałaś. :-)

Babska logika rządzi!

Całkiem fajny szort. Ma  to coś. A może jednak nie ma? Np. głowy. ;)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

A ten dodatek o głowie dodałam w sumie ostatnim rzutem na taśmę, sekundę przed wysłaniem. I proszę jak się spodobał ;)

Chyłkiem przez życie przemykam i drżę, gdy ktoś woła...

Łe, nic nowego nie przedstawiłaś, ani w formie jakiejś porywającej, więc jeśli chodzi o mój odbiór, to jestem na nie :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Bo to nic nowego nie miało być :) A jak na dziełko, które powstało (od pomysłu do realizacji) w ciągu 20 minut to jestem z formy (i siebie) dość zadowolona :D

 

Z w/w powodów wniosek o “nie” oddalam! :P

Chyłkiem przez życie przemykam i drżę, gdy ktoś woła...

Nie lubię robaków. ;-)

Jesień – grunt, że sama jesteś z siebie zadowolona, czytelnik już nie musi… :D

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Nowa Fantastyka