- Hydepark: Napisałem konwerter biblioteki/tekstów do EPUB

Hydepark:

inne

Napisałem konwerter biblioteki/tekstów do EPUB

 

Trochę mi się nudziło (no dobra – nie nudziło, ale tego poniekąd potrzebowałem), więc połączyłem swoją pasję pisania, ukochaną informatykę i kilka innych rzeczy i popełniłem mały śliczny skrypt w PHP, który pobiera bibliotekę z tej strony (albo co mu tam nakażemy) i robi z niej plik EPUB.

Obecnie plik z 1922 tekstami ma ok. 21700 stron i ok. 21 MB i można go bardzo wygodnie czytać na komórce.

Kilka słów więcej: https://www.dobreprogramy.pl/marcinw2/fantastyczne-teksty-a-nawet-wiecej-za-darmo-w-pliku-EPUB,106324.html

Sam skrypt: https://github.com/marcinwiacek/fantastyka (potrzebuje dosłownie tylko PHP i kilku podstawowych komend i obecnie jest dostosowany pod Ubuntu; w repozytorium jest też przykładowa okładka, natomiast nie ma pliku wynikowego, bo nie chcę być ciągany o prawa autorskie)

Komentarze

obserwuj

PS. Ciekawe, że edycja tego postu nie działa w FF.

marcinw – jesli czujesz się jak “odwaliłbym wolontariat na fantastyka.pl" to pytaj beryla. Else: przyjmij, że portal techicznie jest zaniedbany i na razie to się nie zmieni.

 

A sama inicjatywa – przezacna! Miłość!  heart

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nie odwali wolontariatu, bo już dawno temu zostało powiedziane, że autor obecnej wersji strony przepadł jak kamień w wodę, a bez odpowiedniej umowy i prawdopodobnie źródeł to można co najwyżej tylko lekko coś przypudrować. No a nowa wersja strony to ile, z pięć lat już powstaje? xD

 

https://fantazmaty.pl

To jest ten wolontoriat, Fenrirr, o którym mówię – nowa wersja strony  ;-) 

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ja zamierzam uczyć się front-endu, niestety, trochę zajmie zanim osiągnę poziom pozwalający stworzyć coś do pokazania, a tym bardziej taką skomplikowaną witrynę. Na razie zmieniam kolor czcionki w CSS. :D

Fajnie, że są tu osoby interesujące się takimi rzeczami.

 

Programistów pewnie się paru znajdzie, może nawet jakiś full-stack. ;-)

 

W kazdym razie marcinw  – fajna inicjatywa!

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

<niepostrzeżenie przywołuję gwiazdkę>

 

Swoją drogą + 100 za inicjatywę. Dziękuję w swoim imieniu smiley

“To learn which questions are unanswerable, and not to answer them: this skill is most needful in times of stress and darkness” ― Ursula K. Le Guin, The Left Hand of Darkness

  1. Do repo dodałem skrypt pobierający EPUBy ze strony/biblioteki Roberta Szmidta
  2. serwer wygląda mi na PHP, co oznacza, że kod stron jest dostępny
  3. kod strony nie wygląda na bardzo skomplikowany
  4. może ktoś mógłby gdzieś przykleić ten post?

Marcinw, wybacz nieprecyzyjność: na kodzie obecnej strony nie popracujesz. Poprzedni autor nie zostawił po sobie licencji na modyfikacje, które robił. Cokolwiek masz ochotę robić, to jest praca "od zera" – dlatego smieszkujac, mówię całkiem serio, że to wolontariat, bo wydawca (właściciel domeny) wbrew sugestiom redakcji i prośbom społeczności, nie chce w fantastyka.pl inwestować, przynajmniej na razie. Więc fantastyka.pl, po dukajowemu, zamarzła. Zestaw funkcji specjalnych wcale nie jest taki mały, jakby się wydawało – to jest konkretny projekt, nawet jeżeli weźmiesz gotowy CMS z pluginami. Długa historia. Jeśli masz ochotę za free robić cały portal, z którego korzyść czerpie społeczność oraz Prószyński Media (reklamy oni sprzedają) – społeczność pewnie przyklaśnie i wspomoże wiedzą, redakcja i Beryl spróbują pewnie pomóc organizacyjnie. W przeciwnym wypadku machnij na to ręką i po prostu bierz udział w fantastycznych rzeczach, które tutaj się odjaniepawlają, przymykając oko na wszelkie niedoskonałości. :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Jeśli masz umowę o pracę, to Twoje utwory normalnie pozostają własnością firmy; jeśli umowę o dzieło czy coś podobnego, to też najczęściej przenosisz prawa autorskie w zakresie używania i późniejszych zmian; mogę sobie tutaj wyobraźić, że albo był/jest zakaz (wpisany dosłownie) albo nie ma tej umowy (i nikt nie wie, co tam było) albo nikt nie chce tego ruszać na zasadzie “działa, to po co tykać”.

Czy tak czy inaczej, bez dostępu do bazy można wyciągnąć prawie wszystko (tzn. wszystko oprócz treści dostępnych nielicznym typu loginy i maile kont); z dostępem do bazy dopisanie frontendu to nie powinien być “rocket-science” (i nie, być może nie potrzeba wielkiego CMSa)

uzupełniłem skrypt fantastyka.php: potrafi wznawiać pracę (tzn. nie musi dociągać artykułów, jeśli już są), z defaultu wspiera nie tylko bibliotekę, ale również archiwum i poczekalnię (testuję, jak będzie OK, to dodam okładki), ma wsparcie dla różnych piórek i trochę poprawek i uzupełnień.

uzupełniłem skrypt fantastykapolska.php: potrafi łączyć jedno-rozdziałowe opowiadania w jeden epub (przy czym jest tam jakiś babol i jeszcze nie wszystkie czytniki go dobrze czytają)

C.D.N.

Tak jak pisałem, to jest osobna historia.

Inicjatywa z konwerterem – zacna :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

 

Zmiana wielkości obrazków coś nie działa... anyway, skrypt do fantastyka.pl jest praktycznie gotowy (są też okładki jak widać), skrypt do fantastykapolska.pl też praktycznie działa (tu jedynie niektóre opowiadania wymagają jeszcze pewnej pracy, ale to ze względu na delikatnie mówiąc kiepskie formatowanie materiału wejściowego).

Mam coraz mocniejsze wrażenie (może być mylne), że temat nie chwycił i stąd nie może być przyklejony – zapodaję ten dummy komentarz, żeby go wydobyć bardziej na światło dzienne.

marcinw, tu mało jest osób, które się same posłużą skryptem ;-) To by musiało klikalne gdzieś stac, wiesz, przycisk i się plik produkuje ;-) Większość użytkowników tutaj to użytkownicy, hmmm, nietechniczni. 

 

Zajrzę później do twoich źrodeł – w ciągu paru dni/tygodnia

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Marcin, jeszcze typ licencji na githubie oznacz.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Marcinie, tak jak powiedziałem prywatnie – zobaczymy, czy uda się Twój skrypt fajnie wykorzystać. Cierpliwości, odezwę się.

 

Większość użytkowników tutaj to użytkownicy, hmmm, nietechniczni. 

Ale że nie potrafią edytować komentarza, jeśli mają coś do dodania po minucie? :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Nie.*

 

*Zawsze chciałem Ci to zrobić ;-D

 

(Berylu, jest pytanie o kompatybilność z serwerem PHP, żeby wrzucić skrypt Marcina – odezwę się na discordzie później; marcinw – jeśli masz czas i ochotę wskoczyć na discord gdzieś w tygodniu: https://discord.gg/pyBfDSb )

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Zacna inicjatywa! wszystko gra ale... ARGH! innych okładek próbnych nie mogłeś osadzić? Skąd taki pomysł, zęby bolą.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Mr. PsychoFish – kompatybilność to nie problem – z którą wersją ma to chodzić? i dzięki za zaproszenie

Ms. Asylum – nie lubię pretensjonalizmu i krytykowania dla krytykowania; jeśli uważasz, że okładki są słabe, zaproponuj lepsze – nikt Ci nie broni. Uczciwie byłoby wtedy zrobić jakieś głosowanie; do tego każda krytyka inicjatyw oddolnych może powodować, że będzie ich tu mniej na tym portalu, bo ludzie będą się zniechęcać (to tylko komentarz, proszę nie odczytywać tego jako prztyczek ani atak)

Mr. Beryl – tytuł posta się nie zmienił, więc podtrzymuję zdanie (zachowując słowa “może być mylne”) do czasu aż coś się pojawi w tym temacie. Ogólnie trzymam kciuki, ale równoczesnie nikt nie będzie “nam” mowił, że białe jest białe, a czarne jest czarne :D :D :D *

 

* zawsze chciałem to tu napisać ;)

kompatybilność to nie problem – z którą wersją ma to chodzić?

Beryl ma wszystkie kontakty → będzie wiedział za jakiś czas.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

@marcinw, to nie jest sprawa pierwszorzędna, jasne;) Lekko mnie zdziwiło (oki-doki, ciut zirytowało), kiedy zobaczyłam “fantastyczną kobitkę” następującą na palce kolejnej, w dodatku w takich barwach. Ot, co. Krytyka projektu to nie była, tylko nieśmieszne.

Spokojnie, sporo pracy włożyłeś bezinteresownej – doceniam!

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

@Asylum, zaintrygowałaś mnie – o jakich palcach Ty mowisz? Bo albo ja jestem ślepy albo mówimy o innych okładkach. Są cztery oddzielne i tyle. Kurcze, mam zagwiostkę.

Inicjatywa brzmi super. Ale czy jest możliwość ogarnięcia nie tylko epuba, ale też mobi? 

@marcinw;), cztery oddzielne, a każda taka sama. Napiszę Ci pokrótce, co zobaczyłam i dlaczego dreszczu doznałam.

Pierwsza, zrobiona z “kałasznikowem”, wdzięcznie skubie sobie szyję w pyłowym zachodzie słońca.

Druga, bardziej nostalgiczna, za to z pośladkiem (niczego sobie, obecnie trendy, wiele sobie poprawia), kruk albo gawron (ptak akurat niczego sobie, to jedne z mądrzejszych latających) usiadł jej na ręku. Jakże omdlewająco dłonią nęci paznokietkiem kciukowym podrasowanym. Zachód słońca – obowiązkowy. Hough.

Idziemy dalej. O, ta jest romantyczna, choć spode łba patrzy, ani chybi łuczniczka. Lekuchno przybrązowiona, solarium, hę? Za to zachodu słońca nie ma, lecz palące się zgliszcza.

Czwarta na pięty następuje trzeciej. Ta marzy. O czym marzy dziewczyna, gdy dorastać zaczyna. Bąble są, piana jest, czyli miejsce wannowe, może nawet jacuzzi. A paznokietki na french. Tym razem możemy podziwiać aż trzy paluszki, czyli logiczne, bo przecież czwartą jest.

Sen – mara, Bóg – wiara.

 

Raduj się, że nie wszystkie swoje myśli zdradziłam Ciwink

I bez urazy, proszę, bo robotę bardzo szanuję!:D

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

I kobieta wykwintna myśl nam ukazała

I do szpiku kości mnie naelektryzowała

I popatrzmy na inny obraz tej twórczości

com zaproponował w swej uniżoności

 

Pierwsza okładka, ta co najdawniejsza

Damę bez łasiczki ma, bo dama ważniejsza

W świecie, gdzie Y zewsząd nam wymiera

dziś Doctor Who, a wkrótce dwa zera

 

Dama stoi z gnatem i tajemną miną

Za nią wrota i ogrody słońcem niby płyną

Ma niewiasta siłę tak dziś pożądaną

Co nam zaspokoi publikę zmieszaną

 

Symbolem jest tego co to biblioteka

Jest ciepło, spokój, uczta dla człowieka

Kuszonego bez makijaży i bez ulepszaczy

Gdzie wyrok loży święty, każdy się wybaczy

 

Druga okładka nie eksponuje cyców życiem

Tylko pleców delikatnym odkryciem

Jest i burza włosów i bez kwasu tyłeczek

wraz z wygięciem burgundu usteczek

 

Heroina ma minę jakby coś w głowie miała

Jest i ptak czarny i smaczki jej ciała

A w tle wieża do technologii złowrogiej

I ognia ślad w przestrzeni losowej

 

Bo to poczekalnia z naszej fantastyki

I są w niej takie sprytne przemądrzałe smyki

Co srają ogniem nam na wszystkie strony

Że wychodzą wielkie farmazony

 

Trzecia pani jest też do kompletu

Zgniła zieleń broni nam tu kabaretu

Znowu pani, znowu wojowniczka

A że archiwum, to jest to łuczniczka

 

I siedzą tam teksty, które aż się palą

I nie można zmierzyć ich żadną ludzką miarą

Dopóki autorzy coś nie poklikają

Postukają, coś tam, coś tam pododają

 

A w archiwum wszystko ma być stare

Broń, budynki, latarnie nad miarę

Białe i niewinne jest też panine ubranie

Bo idziemy, nie wracamy na muz polowanie

 

A ostatnia okładka jest już w niebieskości

Inna strona na niej wszak już gości

Żeby nie było smutno, jest też piękna pani

Pazurki, bąbelki, młodość jak malowani

 

Mógłbym wymieniać te walory bez końca

Prawda jednak bardziej jest krzywdząca

Że znalazłem obrazki na darmowej stronie

I na szybko robiłem te tam kakafonie

 

Miało być i minimalnie i po taniości

I myślę, że dobry byłem w tej kreatywności

A teraz nie chce mi się nawet rymować

Więc i zgrzyt zęba może się i tu chować

 

Za uwagi zaś wszystkie dziękuję

Słowa swe skromne wraz ja podtrzymuję

Że jeśli ktoś chce mnie zainspirować

Niech pokaże czym ma się to cechować

 

I choć portal mnie średnio miłuje

Chcę pomóc bo jakiegoś ducha czuję

I choć inne są tu klimaty

Może ten projekt chociaż będzie jak u taty

 

I nie obrażam się o żadne bzdety

Bo życie za krótkie jest niestety

I nie ma co tracić czasu na pierdoły

Trzeba przeć do przodu jak woły

 

A że dreszcz u dam i damulek wywołuję

Przepraszać nie będę, robię ja, co czuję

I chcę więcej myśli Twych zdradzenia

By na przyszłość z magią było dzieło płodzenia

Zacny wierszyk ;-)

 

Marcinie – mówię za siebie, nie wiem co Asylum.

Jeżeli widzę książkę w dziale fantastyka z okładką z fantastyczną dziewoją, a tytuł / tekst o tej dziewoi nie jest – to uśmiecham się życzliwie. Albowiem tak właśnie, w zamierzchłych czasach, wyglądała fantastyka klasy A i B – na okładce musiała być lasencja, lasiszcze, po abla: lass. Gdyż albowiem w czasach owych większość odbiorców fantastyki stanowili mężczyźni i naturalną rzecza było, iż mężczyzn owych do kupna zachęcić trzeba było.

I rzadko taką okładkę kupuję. Albowiem w czasach dzisiejszych skrywa przeważnie treści klasy już bez A, lecz B, C lub dalsze w kolejności alfabetycznej. W czasach dzisiejszych mamy też, na szczęście, większą reprezentacje kobiet wśród fantastów i dziewczę na okładce niekoniecznie na nie działa jako bodziec zakupowy/pobraniowy.

 

Lubię ładne dziewczyny na okładkach i nie przeszkadzają mi, ale skojarzenie fantastyka+dziewoja na okładce, zwłaszcza takie idealne, nie ma najlepszych rejtingów jakościowych. I nie mówię tu o politycznej poprawności (tfu!) czy szowinizmie, mówię jak jest, Mariusz Max Kolonko może się schować.

 

Natomiast zdaję sobie sprawę, jakie stockowe grafiki są dostępne, ile to jest czasu znaleźć perełkę – dlatego nic nie mówiłem. Uznaję, że “to się dorobi, poźniej”, zwłaszcza, że trzymasz to jako otwarte źródło na GH i zrobić pull requesta (jak grafika już jest) to jest kilka chwil. Teraz imo jest istotne, dysponując ograniczonym czasem jaki mamy i poruszając się w zastałej zależności (portal jest hostowany w kącie jakiegoś serwera wydawcy, domena należy do wydawcy, tu trzeba jeszcze przejść przez stosownego admina – zielonego pojęcia nie mam, czy to jest in-house czy jakiś hosting, dlatego uparcie odsyłam cię do Beryla jako głównego kontaktu organizacyjnego), by generator jakoś na taśmę i klej spiąć z fantastyka.pl.

 

Asylum – taka fajniejsza okładka wymaga albo zakupienia “lepszej” grafiki albo jej wykonania. Myślę, że może puścimy wici na portalu i się ktoś umny znajdzie. Co tym sądzisz?

 

 

 

 

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

“Ktoś” mój zamysł jak widać zauważył

I opisać to nam ładnie nam to tu odważył

 

Będzie chęć od innych, to można to drążyć

MOBI, srobi, nie będzie też ciążyć

 

Raz dwa to do reszty ogarniemy

a później już razem na browca pójdziemy

Co ty młody jadasz,

że tak do rymu gadasz?

 

"Irysy"

ty ch... łysy 

 

;-)

 

Marcin, tutaj sprawy trwają. Trzeba się trochę w cierpliwość uzbroić.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Co wpierdalam, to moja pała

Ważne, żeby wena ciągle mi stała

 

A nie od dziś rzecz to wiadoma

Że dobry towar to rzecz nieoceniona

 

I jak wiesz co z czym i do czego

To i irys da kopa niech...wego

...a od cierpliwości

mam kwasy, zgagę i ciągłe nudności

 

więc działać proszę i pracować

nie wymówkami tu ciągle szafować ;)

;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Nie no bez urazy. Inicjatywy naprawdę zacna, ale ja swoich tekstów absolutnie nie widzę pod takimi okładkami. Nie że moje teksty takie dobre, tylko te okładki to nieporozumienie. Nie-dy-ry-dy.

 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Coś czuję konkurs graficzny na okładki :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Kolega robi fajne grafiki, pchałem na okładkę portalowej antologii ale była za bardzo s-f zdaniem portalowiczów i będzie inna jego ilustracja.

 

 

Tyle że takie klimaty to ja rozumiem.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Zrób, przynieś i daj za cenę marną

Lecz komentarzy nawet ci nie ogarną

I nie chce im się czytać o całej sytuacji

I myślą, że mają we wszystkim racji

 

I focha strzelają z wyżyn trybuny

Bu one pany, nie takie kołtuny

I patrzy człek tak zdołowany

Że nawet w stopce 17-ty jest tu wpisany

 

I ja się pytam: kur..., co i dlaczego?

Co podkusiło mnie kur... do tego?

 

;) ;) ;) ;) ;) ;)

Bo masz serce po właściwej stronie :-)

 

Okładka zacna, mr Maras, ale czy kolega udostępni ją za darmo, nawet z watermark?

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Watermarków ja nie znoszę

Bez półśrodków proszę

 

Albo wszystko albo nic,

mówi Marcin cichy widz,

 

proszę ja Pana Rybaka

bo prawda jest taka

 

że nie powinniśmy dawać reklamy

bo lud będzie nieokiełznany

 

i ktoś może nam powiedzieć

że biznes chce tutaj siedzieć

 

i zbijać na tym kokosy

płacz będzie w niebogłosy

Też racja. Smród w socialu rośnie błyskawicznie. 

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Post będzie bardzo długiii! więc spokojnie i bez czytaniawink

@marcinw:)

Czas popłynie wolniej, lub zatrzyma się, jeśli i my poczekamy na niego. Czy on nas goni czy my jego? Co ważniejsze: odfajkowanie na checkliście czy ja, Ty, On/Ona/Ono, pewien wzgląd na procesy, procedury, kolejność?

Szybkie nie jest piękne, szybkie nie jest dobre, meta jest iluzją. Już, już dobiegasz, wizualizujesz, aby dać radę i fiut, koniec. Uradowany rozglądasz się i w mgnieniu oka kieszenie masz wypełnione nowymi wyzwaniami. 

Kiedyś, prawie jeszcze w nocy, wędrowałam przez Czerwone Wierchy. Ciągle odsłaniał się kolejny. Nieskończoność i mordęga. Rozumiem Ciebie, ale już się z tego wyleczyłam. Najbardziej lubię zbiegać (chociaż szkodzi stawom), bo wtedy „lecisz” i jest nieporównywane z niczym!

Pierwszy wiersz był ok przez forumową relację, jednak kolejne so-so. Oj, gdyby tu Drakaina przybieżyła, pewnie miałaby słówko do powiedzeniawink Przetwarzasz emocje/odczucia, są jasne, odkodowuję je. Rzeczy nie są takie łatwe, takie wprost, sądzę, że sam to wiesz.

Przypomniał mi się wiersz młodego polskiego poety – Jacek Gutorow. Może i on już niemłody, bo rocznik ’70. Nie wiem, u poetów liczy się to ponoć inaczej, alem niewprawna w te rzeczy.

 

Się

Kawałek białego płótna

opadający w słońcu.

 

Dlaczego się do mnie przyczepił?

Nie będzie z niego żadnego wiersza,

pomyślałem.

 

Ale jest.

 

Wolno opada

na dół kartki.

 

Rybo :),  i mnie nie chodzi o seksizm ani poprawność, chociaż podyskutowałbym, ale nie czas na to. 

Nie lubię technicoloru i photoshopa, chyba że przejaskrawiony tak, że na drugą stronę mocy przechodzi. A i każda płeć :) popatrzeć lubi na tę drugą i poekscytować się co nieco. W tych okładkach nirwany nie ma. Pewnie, że próbne, wstawione na „rympał”, techniczne.  Myślę, że znajdą się osoby, które zaprojektują okładki i na forum, i poza nim. Kwestia podniesienia z ziemi, tego co leży.

Do znudzenia będę powtarzała, że rozumiem, doceniam i blokującym nie będę. Jeśli przedsięwzięcie dojdzie do skutku, palce skrzyżowane mocno będę trzymać, jednak byłabym ostrożna i szła „step by step”, za wiele rozwałek po drodze zdarzyło mi się widzieć. Fajnie byłoby mieć już skonwertowane, ale jeśli kompatybilność zawiedzie, coś za ciężkie, błędy, ruch/ściąganie na forum, kolejne przyciski. Nie umiem przewidzieć, bo niby niewiele, ale… Potrzebne byłyby testy. Widziałam już kilka potężnych wtop.

Pytanie ciekawe? Czy Fantastyka jest kobietą? Kim jest? Dla mnie ideą i nie ma płci. Czytali tylko chłopcy? Jesteś tego pewien? Hi, hi?

 

Marasie:), mój Ty ulubieńcu! życie potrafi jednak zaskakiwać! Jest dysonans, racja, zgoła niepotrzebny pomiędzy opkami  i „próbnymi okładkami”. I ja, pod dziewczyną z „krukiem” nie chciałabym się wyświetlać. Kwestia estetyki i innych takich, może głupich, a może nie aż tak. 

Obraz tematyczny, Wojciech Siudmak „Żniwa złudzeń”.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ja niewinnam i proszę na mnie nie krzyczećwink

pozdro:)

a

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

O, tak mieć okładkę od Siudmaka...

 

 

Asylum: nie czytali tylko chłopcy. Ale dawniej, wśród odbiorców fantastyki, w czasach pulpowej magazynowej estetyki hamerykanskiej, było ich dużo więcej niż dziewczynek – nie potrafię odgrzebać gdzie to czytałem, ale skleja mi się to z własnymi doświadczeniami z lat 90 z Polski (chronologicznie dużo późniejszymi):-) To się w PL albo zmieniło, albo dziewczęta wyszły z cienia, w każdym razie np. konwenty są mile mieszane już od dawna :-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

O to mi chodziłowink, abyś zagrzebał się w statystyki i dane – ich nul, tylko przeświadczenie. I ja nie wiem, jak to było. Na “rympał” napisałam. Moje przekonanie, choć okres częściowo na Twoją rzecz przemawia. Po prostu, nie wiem. Konwenty miłe-niemiłe, też nie wiem, za dużo znaków zapytania, zaryzykowałabym anetnie, że  fajne:-) 

Pulpowa była bardzo, do dzisiaj lubię klasy B, C, bo przenosi jakieś główne nuty, wiesz jakby bicie serca większej zbiorowości. Mega interesujące!

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Aż zacząłem grzebac i tu taki temat, co od okładki się zaczął:

 

https://www.sfwa.org/2014/01/reads-science-fiction/

 

a tu ultra ciekawe wyniki (ankieta w sieci, 900+ respondentów) : https://journals.sagepub.com/doi/10.1177/2158244018780946 – i panie są w większości tym razem

 

a tu hasełko w wiki: https://en.wikipedia.org/wiki/Women_in_speculative_fiction – trąci nieco bojówką feministyczną w niektórych wzmiankach, ale zawiera wzmiankę, że w 1958 (czyli złota era s-f) 31% respondentek pewnej ankiety to już były nasze kochane, te co łyżkami by je jadł. 

 

a w tym artykule garść statystyk o płci czytelników w USA: https://articles.aplus.com/a/darren-beyer-women-reading-science-fiction-column?no_monetization=true (duża zmiana w latach ‘70).

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Bardzo zgrabny skrypt :D Kusiłoby dorobienie opcji pobierania kolejki konkretnych użytkowników i chętnie bym z tym pomogła, ale spróbowałam sobie chwilę pogrzebać, żeby jakoś się zalogować po curlu i niezbyt mi się to udało. :p

Zostaw ten żyrandol.

Hmmm

Ja to chyba na githubie założę orga fantastyka_pl i zaczniemy sobie grzebać, co, misie złote? ;-D

Może nowy portal nastukamy ;-D

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

1.Dodałem parametr do filtrowania tekstów po ID usera – ustawiacie np. poczekalnię i ID i jedziecie

2.Odtworzyć większość funkcjonalności nawet bez DB byłoby łatwo – już o tym pisałem

 

aaaa, dopiero zrozumiałem o chodzi z “tą” kolejką. Myślę, że da to się szybko ogarnąć. C.D.N.

Ad. 2

Myslałem kiedyś, żeby nietechnicznym było łatwo potem adminstrować, o Wordpressie na sterydach z pluginów. To może działać latami, choć z czasem może tez stać się upierdliwe w utrzymaniu.

Teraz myślę o headless CMS + wklepać front. Albo jako SSG albo jako sprytne SPA – niestety, frontu to ja bym się musiał naumić od podstaw, bo od lat tylko zarządzam tymi, co ten front robią ;-D Z rozpoznania mi wyszło, że directus jako headless CMS jest najbezpieczniejszy i najpełniejszy.

 

Każdy pomysł mile widziany. Założenie podstawowe: 

– nie wiemy gdzie wyhostujemy (bo przecież staging też by się przydał i CI+CD), a przekierowanie domeny to proceduralna mordęga bo... no bo wydawnictwo. Co nie znaczy, że niewykonalne. Natomiast hosting bezkosztowy to trudna sprawa (stąd się kiedyś wordpress wziął, tego jest trochę za free lub nawet nie free, ale mega tanio biorąc pod uwagę ruch dzisiejszy ~200 osób dziennie) – choć widzę, że za dosłownie dolara-dwa miesięcznie można już coś mieć, a w Heroku nawet jakieś maleństwo nie-php za free można postawić

– określona powierzchnia na reklamę musi być – i tu jest kwas, bo reklamę sprzedaje i czerpie z niej korzyść wydawca, który nie chce dorzucić się do hostingu, a swój zasób serwerowy ma, no, jakiś ;-) – no ale, jak robić nową wersję portalu, to pod siebie, a diabłu ogarek; licencja dla wydawcy musi stanowić, że może korzystać tak długo jak korzystanie z portalu i jego funkcjonalności jest za darmo

– zarządzanie musi być łatwo ogarnialne (z instrukcją/dokumentacją) dla mniej technicznych władców portalu, GUI-based (user management, reklamy, content management)

– musi być możliwość łatwego przeniesienia tekstów – migracja danych lub na tyle łatwy interfejs, żeby to ogarnąć “studentem”. Przez te 10 lat nazbierało się trochę contentu. Migracja jest osobnym tematem, ale ważnym.

– logowanie OAuthem poza ewentualnym ‘normalnym’ procesem (czyli logowanie fejsikiem lub googlem, bo o to tak naprawdę chodzi)

– zaplanować miejsce na kategorię ‘newsów/aktualności’

– analityka ruchu is a must – pewnie GUA,

– SEO-friendly oczy-wiście

– staging i produkcja obowiązkowa; tu się latami nazbierało tyle feature requestów, że jak ktoś zacznie to odkopywać, to roboty jest na długi czas i trzeba rozdzielać państwo od kościoła

– kod w repo publicznym, rzecz jasna, kultura PR-ów i te sprawy

 

Z funkcji, które mogą być nietrywialne

– betowanie tekstów – oj, tu collab z inline comments aż się prosi

– anonimowe publikacja

– drafty tekstów userów – łatwe lub niełatwe, zależnie od tego co umożliwią narzędzia

– automagiczne przeskoki między kategoriami zależnie od jakichś warunków (np. poczekalnia – biblioteka etc.)

– potencjalna integracja ze sklepem wydawcy – a tu się zgina... ALE: może być potrzebny SSO w przyszłości z innych względów, więc trzeba to zaplanować tak, by był możliwy (czyli db userów + api osobno od site’a i tokeny)

 

W skrócie, projekt do podziału na podprojekty, lipy nie można odwalić, bo dawno temu była lipa, teraz jest robota darmowa brajta, którą w którymś momencie porzucił. A porzucił pewnie z frustracji dot. współpracy – więc tę minę trzeba ominąć i mieć pełną kontrolę nad wytworzeniem i deploymentem, w gestii wydawcy jest tylko zarządzanie domeną jako czerwonym guzikiem w walizce atomowej.

 

To co, dalej łatwo? ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ehhh, mówią, że chwalipięta w kącie stała...

No dobra, skoro przywołano mnie do tablicy.

PHP to ja żem się uczył gdzieś koło 2002 i od tamtego czasu trochem żem napisał (w tym i innych językach).

Jedna z ostatnich zabawek – https://github.com/marcinwiacek/Sobieski (wcześniejszy kod CMSa, który serwuje mwiacek.com; kod masakryczny, bo nie mogę się zebrać i wiadomo, że szewc bez butów...; ale w ca. 20 kB jest cała potrzebna mi funkcjonalność).

Licytujemy się dalej? :D

 

Właściwa ścieżka –

bierzemy bazę danych i dorabiamy frontend albo

bierzemy bazę danych i frontend i przerabiamy albo

piszemy i robimy mass download przez www (część danych nie pójdzie rzecz jasna i trzeba je uczcić minutą ciszy)

 

pytanie tylko, czy jest to sens robić – spędzenie kilkadziesiąt h sobie a muzom mi by się nie uśmiechało

marcin

Ja się nie licytuję, ja ci mówię, jaki zakres byłby potrzebny tutaj na portalu ;-)

 

Baza tutaj pod spodem to jakiś sql ze schematem starożytnego Symphony. Nie dostaniesz jej szybko do ręki – bo trzeba przejść przez wydawnictwo. Zapomnij o niej, chyba, że masz dużo cierpliwości do uzyskania anonimizowanego dumpa  i zrobienia z nim czegokolwiek poźniej. Mass download it is.

 

Sobieski wygląda fajnie (zwłaszcza tekstologia w plikach – wady i zalety rozwiązania są różne, ale przynajmniej migracje danych znikają ze stołu ale mechanizm taksonomii do generowania statycznej strony to duży plus). Tzn. wizualnie wygląda tak sobie, ale to się wystyluje ;-D – sam koncept miły.

Ale żeby był używalny dla tutejszej społeczności:

– potrzebne GUI do wprowadzania tekstów i cały CRUD – najlepiej dla zalogowanych użytkowników 

→ więc i mechanizm user managementu musi być

→ mechanizm dla moda/admina do karania niewiernych też okazuje się od czasu do czasu konieczny

→ pliki zamiast bazy do danych userów cacy, ale trzeba pomyśleć o zabezpieczeniu dostępu do nich

– CRUD dla komentarzy (z GUI)

– te cholerne reklamy, muszą być

– main page musiałby być przerabialny, tutejsi użytkownicy produkują mnóstwo beletrystyki, a przydałoby się, gdyby generalny news powisiał sobie ‘na głównej’ w wyróżnionym miejscu, podobnie jak ostatni publicystyczny → ten layout da się zgeneralizować

– betowanie tekstów – totalnie osobny feature

 

W efekcie Sobieski może przestać być ‘light’ → ale nadal nie powinien być ‘super-heavy’.

 

To będzie więcej niż kilkadziesiąt godzin, imo. Wpuścisz użytkowników na staging, to spuchnie ten czas mocno od propozycji do zrobienia. Ponadto biorąc pod uwagę skalowanie (duża ilość operacji Io – np. komcie, ładowanie treści za każdym razem by na podstawie taksonomii wygenerować stronę) – moze się okazać, że baza danych i odpowiednie jej ułożenie będzie niezbędne.

 

Czy jest sens?

Gdy pokazać gotowe rozwiązanie, które działa – nawet uboższe w funkcjonalność niż to co jest dziś, ale robiące to co trzeba i umożliwiające wprowadzanie dalszych zmian + deploy niezależny absolutnie od woli mitycznego admina gdzies tam – to myślę, ze jest sens. Wszystko, co będzie wymagało klepnięcia Prósza oznacza długie czekanie.

 

Mozna wziąć Sobieskiego i zacząć przy nim gmerać. Deployment w dowolnym hostingu do testów. Imo czas poświęcony może być dłuższy niż z gotowcem, ale jeśli w zamian mamy pełną kontrolę co i jak – to chyba warto.

 

 

P.S.

Najwłaściwsza ścieżka to mieć API z ustalonym modelem danych i mieć w dupie bazy źródło danych, robić sam frontend i zmieniać go jak rękawiczki, kiedy nam się podoba ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Ale pojechaliście.

Marcinw, co do tej 3., to jak masz pomysł, jak przeskoczyć logowanie, to byłoby super. Ja co prawda PHP dotknęłam wczoraj drugi raz w życiu, więc specjalnie zaskoczona, że nie umiem tego zrobić nie byłam, ale próbowałam to jakiś czas temu ogarnąć w Pythonie na potrzeby innego skryptu i rozbijałam się głową o trzysta dwójki.

Co do pisania strony, już któryś raz słyszę tutaj, że fajnie, jakby powstała nowa. Mogłabym nawet z tym pomóc, tak ku hobby, jakby się większa ekipa utworzyła, acz w webówce nie posiadam praktycznie żadnej praktyki. Najwięcej mam wspólnego ze spring bootem, tak jeśli chodzi o “API z modelem danych”. :p

Zostaw ten żyrandol.

Dumałam, w międzyczasie, o czym  dyskutujecie. Niby łatwe i możliwe. Technicznie – tak. 

Ja widzę schody związane z brakiem stałości/stabilizacji. Zrobienie jest jedną sprawą, administrowanie – drugą, oparcie “wszystkiego” tylko na wolnych elektronach i ochotach rodzi moje duże wątpliwości. Nic nie jest pewne – wiem, lecz nie odchodziłabym od wydawnictwa (bo marka i asset), więc czekanie jest konieczne i zstąpienie do Hadesu naszej rzeczywistości.

To nie pralka, gotowy produkt, który oddajemy w cudze ręce. Chyba że, o tym rozmawiacie? Minutą ciszy niczego bym nie czciła. Ja tam nie wiem, z czego użyszkodnicy korzystają, co lubią i dzięki – Psycho Fishu!:), że ździebko o tym napisałeś. Kwestii drobnych, szczegółowych (wymagań) znajdzie się mnóstwo IMHO. Dla mnie priorytetem byłaby funkcjonalność dla użyszkodników, a nie pojedyncze preferencje i technologia – mogę sobie ściągać epub lub mobi czy nie. Przyznam szczerze, że przeraża mnie perspektywa ściągania sobie wszystkiego na czytnik (abstrahując od konieczności ustawiania drobiazgów dla każdego: moja kolejka, a nie cudza lub określone opowiadania; ruchu na forum). Zastanawiałam się też nad bazą. Przyznam szczerze, że z lekka przeraża mnie łatwe ściągnięcie sobie wszystkiego na tel/kom. Przewidziałabym jakieś bariery, zabezpieczenia, prymitywizm. Nie wszystko musi być łatwo i szybko. I tu ujawnia się… moja paranoja.

Przyglądam się z boku, bardzo z ubocza, Fantazmatom i bez zaangażowania Fenrirra, któremu udało się zgromadzić wokół siebie pasjonatów nie udałoby się. Trzymam mocno kciuki za jego inicjatywę.

 

Marcin:), jeśli też piszesz, to zamieść coś i trochę więcej się zaangażuj, nie tylko w tym wątku. Chcesz coś zmieniać, burzyć, budować od nowa. Żądasz, wymagasz, dziwisz się? Chyba warto byłoby poczuć, jak to jest być zwykłym użyszkodnikiem i wtedy zbadać swoje odczucia, posmakować oraz zweryfikować preferencje, też tych Innych. Pomyśl, co jest największą wartością tego portalu, bo nie jest nim (dla mnie) ściąganie sobie z biblioteki ebooków w wygodniejszym formacie na telefon za darmo.

Ja, jeśli chcę tutaj na poważnie coś skomentować, nie czytam na telefonie, ponieważ się rozsypuje (nie panuję nad wstawianym komentarzem, a jeśli dłuższy to znika) i za małe litery, więc do chrzanu moja praca. Ebooki w tym sensie też są podobne i czy zaznaczam tu czy tu, bez znaczenia. Wziąłeś pod uwagę poprawność edycji, dzielenie słów, akapity. Pewnie leci jak leci. Z formatami napisałeś, że do poprawy, znaczy niejednolicie. Nie wiem. Jak widzisz, dumam, nie jestem biegła w programowaniu, czy chcesz być architektem? czy dodać coś wygodnego dla siebie i wyobrażasz sobie, że jest marzeniem zacofanych technologicznie użyszkodników? Sorry, bo może za ostro sobie pogrywam, nie znam, nie wiem, więc... rozmawiam.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ja też rozmawiam.

Nie mam za bardzo wspólnego języka z ludźmi na tym portalu (zapewniam, że próbowałem i próbuję nie tylko w tym wątku) ale... to co widzę

 

 

2a. strona jest mocno niedoskonała na komórce/czytniku i stąd żadne tam czytanie, krok 1 czyli skrypt pozwolił mi w końcu zapoznać się z tekstami i zacząć rozumieć, jaki jest poziom ludzi tutaj obecnych, co ewentualnie ich interesuje, kto z kim trzyma i jak się w ogóle ma fantastyka w PL, itp.

 

2b. strona wymaga pewnych ruchów, żeby przetrwać – może przyjść ktoś techniczny i wykorzystać dziury... i po portalu pozostaje mokra plama (scenariusz hipotetycznie możliwy, niekoniecznie prawdziwy)

 

2c. lepiej coś robić niż nic nie robić i stwierdzić, za trudne, za niedobre, błe i do bani

 

2d. od strony technicznej jest tu trochę prostych funkcjonalności, może coś uda się zrobić w kierunku uporządkowania. tylko tyle i aż tyle. świat idzie do przodu i bez technicznych zabawek fantastyka.pl stanie się dinozaurem.

 

2e. popełniłem kilka rzeczy w swoim życiu... może uda się powiedzieć... ups I did it again... a może nie. zobaczymy, co życie przyniesie wśród tej paranoii, która pojawia się teraz w Europie.

Świetnie, że rozmawiasz:) Piszesz, że nie masz wspólnego języka? Dlaczego, przecież rozmawiamy. Ma być już, teraz, zaraz – dlaczego? Jestem techniczna umiarkowanie, ale inni niekoniecznie tacy są, a nawet wręcz przeciwnie.

Argument nowoczesności i pogoni mnie nie przekonuje, ponieważ i na komórce, i czytniku będzie jednako jak teraz. Może ciut lepiej, ale różnice niekryterialne. Cała infrastruktura – ok, dobry pomysł, ale „ale” się mnożą jak króliki w Australii.

 

2a Interesujące? dopiero skonwertowanie pozwoliło Ci na to:

skrypt pozwolił mi w końcu zapoznać się z tekstami i zacząć rozumieć, jaki jest poziom ludzi tutaj obecnych, co ewentualnie ich interesuje, kto z kim trzyma i jak się w ogóle ma fantastyka w PL, itp.

Złośliwościwink

2b. Tego nie wiem, ale czy Ty wiesz, gdzie bije serce tego portalu, czy przez sprawność ebookową, czy to jest jego sednem?

strona wymaga pewnych ruchów, żeby przetrwać – może przyjść ktoś techniczny i wykorzystać dziury... i po portalu pozostaje mokra plama (scenariusz hipotetycznie możliwy, niekoniecznie prawdziwy)

2c. To już było i sprawdza się umiarkowanie, tj. nie każdy ruch do przodu jest lepszy niż brak działania. Jak tam miewają się Twoje doświadczenia w tej kwestii?

‚lepiej coś robić niż nic nie robić i stwierdzić, za trudne, za niedobre, błe i do bani

2d. Oj, lubię wybawców ludzkości i jestem podejrzliwa, zwłaszcza kiedy mnie straszą i zarzucają nie bycie na „stand by” nowoczesności. Uważaj, bo zginiesz! Ok, to umrę. Zagrożenie czyha u progu. Cthulhuwink

od strony technicznej jest tu trochę prostych funkcjonalności, może coś uda się zrobić w kierunku uporządkowania. tylko tyle i aż tyle. świat idzie do przodu i bez technicznych zabawek fantastyka.pl stanie się dinozaurem.

2e. Rzeczy, które popełniłeś są super! ale co jest, że nie chcesz po kolei, nie rozumiesz czekania, wątpliwości, nie rozwiewasz ich. Paranoja jest nie tylko w Europie i nie wiem, czy to „paranoja”, lecz receptą na nią na pewno nie jest szybkość i brak refleksji.  Aplikujesz leczenie?

popełniłem kilka rzeczy w swoim życiu... może uda się powiedzieć... ups I did it again... a może nie. zobaczymy, co życie przyniesie wśród tej paranoii, która pojawia się teraz w Europie.

pzd srd

a

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

> ponieważ i na komórce, i czytniku będzie jednako jak teraz. Może ciut lepiej, ale różnice niekryterialne.

 

Czytanie na lapku/monitorze i komórce/czytniku to dwie różne bajki, czytanie www i epuba to już w ogóle przepaść.

 

> Złośliwości

 

Proponuję poczytać o charakterze takich ludzi jak Jobs, Torvalds, itp. Nie twierdzę, że jestem jak oni, twierdzę tylko, że nie nie stosują chorej politycznej poprawności.

 

> 2b. Tego nie wiem, ale czy Ty wiesz, gdzie bije serce tego portalu, czy przez sprawność ebookową, czy to jest jego sednem?

 

Jeżeli nie mogę czegoś czytać przez format (za małe literki, złe kolorki), to trudno mi ocenić cokolwiek.

 

> 2d. Oj, lubię wybawców ludzkości i jestem podejrzliwa, zwłaszcza kiedy mnie straszą i zarzucają nie bycie na „stand by” nowoczesności. Uważaj, bo zginiesz! Ok, to umrę. Zagrożenie czyha u progu. Cthulhu

 

Jżisys. Nie wybawiam ludzkości, po prostu robię drobne ulepszenia rzeczywistości.

 

> 2e. Rzeczy, które popełniłeś są super! ale co jest, że nie chcesz po kolei, nie rozumiesz czekania, wątpliwości, nie rozwiewasz ich. Paranoja jest nie tylko w Europie i nie wiem, czy to „paranoja”, lecz receptą na nią na pewno nie jest szybkość i brak refleksji.  Aplikujesz leczenie?

 

Zrobiłem zajebiście prosty skrypt i udostępniłem, teraz może zrobię coś więcej. Dobrze jest pokazywać coś co działa, bo wtedy można rozmawiać o konkrecie – tu jest OK, tu nie, tu zmienić, tu nie.

Marcinw, w międzyczasie udało mi się ogarnąć logowanie, a więc i pobieranie kolejki... z tym, że część “logowania” i pobierania zawartości kolejki jest w Pythonie, resztę robi Twój skrypt (zakomentowałam, co było w tej sytuacji niepotrzebne). Podejrzewam, że ze schematem danych do logowania i z headerami ogarnięcie tego w PHP dla kogoś, kto PHP zna, nie będzie trudne, niemniej jak chcesz, to mogę Ci to podrzucić. :D

 

A co do całej reszty dyskusji, mogę powiedzieć właściwie tylko tyle, że każdy ma swój sposób na udział w życiu portalu. Ja też chętnie poczytałabym czasami opowiadania na innym nośniku (choć komentarze z telefonu dodaję rzadko, bo bardzo nie lubię, tu Cię, Asylum, całkowicie rozumiem). W dyskusje pod tekstami można wdać się nawet później, gdy już będzie się miało przysłowiowy dostęp do komputera.

Strona jest niedoskonała, jej kod niemodyfikowalny, więc boczne inicjatywy dorabiania funkcjonalności, jak pobieranie epubów, są fajne. Modernizacja portalu to nie jakiś łatwy temat. Warto jednak wziąć pod uwagę, że istniejącą stronę też trzeba utrzymywać i administrować, co prędzej czy później może stać się niemożliwe (albo przynajmniej bardzo trudne), bo użyta technologia będzie zwyczajnie zbyt stara, niewspierana i tak dalej. Nie bagatelizowałabym również znaczenia wygody korzystania z portalu. ;)

Podsumowując: jak ktoś chciałby się bawić w ulepszanie portalu pod kątem technicznym, to dlaczego nie? :p

Zostaw ten żyrandol.

Verus@, skrypt do sprawdzenia – się loguje i wylogowuje, powinien też czytać właściwą stronę; jeśli trzeba zmian, to będzie kosmetyka (bo cukisy i inne cuda są zrobione)

czekam na feedback

Aa... to ja już teraz wiem, dlaczego ta strona jest zawieszona w latach dziewięćdziesiątych xD Mi to aż tak nie przeszkadza, ale mogłoby to wyglądać profesjonalniej, tak dla dobrego PR-u. :p

Marcinw, bardzo dobra inicjatywa! Nie jestem techniczna, więc nie pomogę, ale doceniam i trzymam kciuki! 

Okładkami póki co się nie przejmuj. To tylko pokazowe. To można zostawić na koniec, tak sądzę. ;)

Pozdrawiam i powodzenia i dziękuję! :)

Przepraszam, Marcinie, niepotrzebnie wtrąciłam się do rozmowy.

Macie rację i jeśli się uda, będzie wspaniale!

Zbyt wiele spraw postrzegam ostatnio przez ciemne okulary. Dlaczego nie miałoby być możliwe? Trochę pracy, czasu i grupa, jeśli poważniej.

pzd srd:)

a

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Cześć Asylum@, nie masz za co przepraszać, wszystko gra.

 

Cześć Verus@, czy miałaś chwilę na obejrzenie tego co tam zrobiłem?

 

Cześć SaraWinter@ and others, thx, yw.

(pusty komentarz, żeby post trafił znów na górę)

Mogę potwierdzić, że pobiera teksty z kolejki, ale, tak jak pisałam na krzyczącym pudełku, walnął mi linux, więc nie miałam jak sprawdzić całości skryptu. Jutro powinnam znaleźć czas na dostosowanie go sobie pod windowsa, to mogę się wypowiedzieć odnośnie całości, choć skoro już do tego etapu dochodzi, to pewnie reszta też działa. :D

Zostaw ten żyrandol.

OK, jak będą jakieś poprawki, to poproszę np. commita na githubie albo diff tutaj.

 

thx

A ja w sumie mam pytanie – czy ktoś próbuje jakoś przekonać userów do pozostawiania tekstów na portalu? Zauważyłem dosyć masowe usuwanie tekstów z biblioteki...

Marcinie:), wszystkie te byty są niezależne i samorządne, więc... znikanie jest ich przypadłością.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

A ja do konwertera dodałem generowanie indeksów po autorze: otwieramy opowiadanie jakiegoś autora i klikamy na jego nicku – pojawia się lista jego dzieł, z której możemy nawigować dalej.

 

PS. Myślałem, żeby to przepisać do JavaScript, ale...

Dodałem generowanie pliku z tekstów konkretnego konkursu (set 5, dodatkowo podajemy ID konkursu)

Dodałem generowanie indeksów dla konkursów + usuwanie plików zduplikowanych w bibliotece i poczekalni (generujemy bibliotekę, potem poczekalnię → pliki przeniesione do biblioteki będą usunięte z poczekalni)

Nowa Fantastyka