- Hydepark: Sobieski+ czyli moja druga próba wsparcia tej społeczności

Hydepark:

inne

Sobieski+ czyli moja druga próba wsparcia tej społeczności

Czołem,

 

Jakiś czas temu napisałem skrypty w PHP, które potrafią tworzyć pliki EPUB z opowiadań (odpowiednio archiwum/poczekalni/biblioteki i kolejki własnej). Kilka obserwacji:

 

  • oryginalny wątek na fantastyka.pl znalazł się pod adresem https://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/23925 ,
  • do kodu nie dostałem ani jednej commita od żadnego programisty (czy programistki),
  • feedback generalnie też był niewielki (tylko od kilku osób),
  • post o tym nie został przyklejony (pomimo wszystko mam wrażenie, że nikomu mocno nie zależy, żeby rozpropagować informację o takiej funkcjonalności),
  • nikt nie skontantaktował się ze mną, że podobny skrypt mógłby pomóc w przygotowywaniu antologii NF (a mógłby)
  • z moich obserwacji również, że część osób usuwa teksty z biblioteki.

Dzisiaj chciałbym się podzielić projektem Sobieski+ – więcej na jego temat od strony technicznej można na razie poczytać na stronie https://www.dobreprogramy.pl/marcinw2/Jak-napisac-kompaktowego-CMS-runda-druga-czyli-Sobieski-z-Plusem-Milestone,106946.html , kolejne artykuły będą pewnie pojawiać się wpierw na http://mwiacek.com

 

W wielkim skrócie mówiąc – zrobiłem sobie mały maraton kodowania i w kilka dni od zera napisałem CMS (Content Management System), który robi lwią część tego, co robi obecny engine na fantastyka.pl.

 

I co z tego wynika?

 

Milestone 1 projektu ma większość wymaganej funkcjonalności i pokazuje, że to ma szansę działać (wygląd i ładne ikonki nie są najważniejsze na tym etapie i na tym się nie skupiałem). Gdyby było zainteresowanie, możnaby ten kod dopieścić i użyć do serwowania zawartości fantastyka.pl albo portalu podobnie działającego.

 

Można tu pomóc na tysiąc sposobów – kodując, przekazując sugestie co do funkcjonalności czy wyglądu, pisząc do odpowiedzialnych osób, że chcielibyście zmiany, itp.

 

Ja mogę dalej kodować, ale nie będę robić tego “sobie a muzom” – mogę poświęcić swój czas jedynie, gdy inicjatywa spotka się z odpowiednio dużym zainteresowaniem.

 

Proszę zauważyć jedno – skoro jedna osoba w kilka dni mogła napisać od zera aż tyle, to ile może napisać ta  osoba z motywacją (albo grupa kilkuosobowa) ?

 

Dziękuję za uwagę.

Marcin

Komentarze

obserwuj

Zostawiam komentarz, żeby post pojawił się wśród “ostatnio komentowanych”.

 

 

Ja też zostawiam “kropkę”, abym mogła śledzić wątek. 

PS. Marcinie jak wiesz wszystko jest cholernie trudne, w sensie – “no wiesz”.  

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Marcinie, chyba przeceniasz naszą wiedzę.

Przeczytałam post dwa razy włącznie z wyjaśnieniem “i co z tego wynika” i dalej nie rozumiem. Czy chcesz stworzyć nową wersję strony? Poprawić istniejącą?

 

Przykro mi, że nie spotkałeś się z oczekiwanym entuzjazmem. Być może wynika to z faktu, że przez lata powtarzano nam, że w stronie nic zmienić się nie da, więc musieliśmy porzucić wszelką nadzieję ;)

 

Zaglądałam do twojego poprzedniego wątku, ale po pierwsze, nie zrozumiałam, jak działa twój wynalazek, po drugie – czytam i tak tylko na stronie, by punktować błędy na bieżąco, natomiast bardzo miło z twojej strony, że zaoferowałeś swoją pomoc. Myślę, że my po prostu nie rozumiemy, co nam oferujesz :D

 

Dzięki za twoją pracę, Marcinie :) 

 

 

nikt nie skontantaktował się ze mną, że podobny skrypt mógłby pomóc w przygotowywaniu antologii NF (a mógłby)

 

1) nikt tego nie wiedział, bo mało osób tu ma twoją wiedzę

2) teksty wybrane do antologii przechodzą redakcję, korektę i weryfikację – nie są kopiowane ze strony

www.facebook.com/mika.modrzynska

Kam, ale to nie są kwestie związane z “wiedzą”. Nie trzeba jakiś szczególnych kompetencji, żeby wiedzieć czy chce się używać aplikacji do przekształcania opowiadań na stornie do wersji na czytnik e-booków, a jeśli tak, to czy się czegoś oczekuje :-)

 

nikt nie skontantaktował się ze mną, że podobny skrypt mógłby pomóc w przygotowywaniu antologii NF (a mógłby)

Marcinie, pozwól, że Ci wyjaśnię. 

Antologia portalowa to nie jest wzięcie kilku tekstów z portalu i przekonwerotwanie ich na ebooka. To jest cały proces wydawniczy, praca kilkudziesięciu osób od ponad roku. Każdy tekst jest redagowany, poprawiany przez autora, korygowany, znowu poprawiany przez autora, potem weryfikowany przez następne osoby. Dalej idzie do składu, gdzie przechodzi kolejną modyfikację.

Stąd też ostateczna jakoś tekstów, treść, jak i forma jest już na innym poziomie niż oryginał wyświetlany się na portalu.

W takim przypadku konwerter z php do epub ma się nijak do antologii.

Dlatego też nie kontaktowałem się z Tobą, choć przyznam, że obserwuję Twoje poczynania z zainteresowaniem.

Wreszcie wśród tych kilkudziesięciu osób, które przy antologii pracują, każda dobrowolnie zgłosiła chęć przyłączenia się do zespołu. Z Twojej strony taka deklaracja nie padła, stąd też nie zawracałem Ci głowy. Nic na siłę. Jeżeli masz chęć się przyłączyć do naszej inicjatywy, to pisz na prv.     

"Wolność polega na tym, że możemy czynić wszystko, co nie przynosi szkody bliźniemu naszemu". Paryż, 1789 r.

Co do konwertera plików na epub, to już o tym gadaliśmy pod poprzednim postem – fajna rzecz. A że commitów nie ma? Cóż, programistów tu wcale nie tak dużo, a programistów PHP jeszcze mniej ;) Nie zrażałabym się tym, bo to fajna inicjatywa. A dla laików pewnie przydałaby się trochę bardziej klarowna instrukcja, jak tego używać, bo pewnie to wbrew pozorom nie takie oczywiste. :D

 

Co do nowej wersji portalu, to temat, z moich obserwacji, wraca jak bumerang. Poleciłabym pogadać o tym z Berylem. :D

Zostaw ten żyrandol.

Cóż, też zostawię ponownie wiadomość, żeby odzew był. Inicjatywa bardzo zacna. Ale póki jest tylko epub, a nie mobi, to nie będę korzystał z aplikacji, bo nie jest dla mnie zbyt użyteczna. 

Jeśli chodzi o ogólny brak odzewu na który narzekasz – to może być kwestia podejścia. Rzuciłeś pomysł z inicjatywą (świetną) i zacząłeś przy niej dłubać (super!) oczekując, że ktoś dołączy. Tylko, no właśnie, to jest portal fantastyczny zbierający ludzi z bardzo (baaaardzo) różnych dziedzin i tak naprawę nie ma tu wcale zbyt wielu programistów, którzy mogliby do takiej inicjatywy dołączyć (a z twojego postu wynika trochę jakbyś oczekiwał, że połowa użytkowników się zaangażuje, niestety niezbyt jesteśmy w stanie). Ale ciągle ci kibicuję. 

Marcinie, informatycy/programiści paradoksalnie nie są tu dużą grupą wśród użytkowników. Jest ewidentnie parę osób z wykształceniem kierunkowym oraz kilka, które mają doświadczenie praktyczne, ale wbrew być może pokutującym wciąż gdzieniegdzie przekonaniom, fantastyka dawno już wyszła z getta informatyczno-przyrodniczego (kiedy lata temu siedziałam na usenecie, byłam jako humanistka rodzynkiem, ale dziś już tak nie jest) i posiada zwolenników wśród wszystkich grup zawodowych.

 

Ja osobiście pewnie byłabym zainteresowana konwersją tekstów, która umożliwiłaby mi lekturę na czytniku (jak go znajdę albo kupię nowy, bo chwilowo zaginął), ale nie jest to jakiś wielki priorytet. Nowa wersja portalu – o, to co innego ;) Chętnie wzięłabym np. udział w dyskusji o przydatnych/potrzebnych funkcjonalnościach. Ale tu by się mój udział w realizacji projektu musiał skończyć, bo edukację informatyczną zakończyłam na etapach basica, turbo pascala i wczesnego html, późniejszy rozwój to już był zbyt duży hardkor i zostawiłam to specjalistom :)

 

Ergo: Twoja działalność jest niewątpliwie bardzo potrzebna i mile widziana, niemniej osoby takie jak ja nawet nie do końca ogarniają, o czym w szczegółach piszesz :( Niemniej szczerze kibicuję, a jeśli inicjatywa nabierze rumieńców, mogę popytać pozaportalowych znajomych programistów (i fanów fantastyki), czy nie włączyliby się w projekt w jakimś zakresie.

http://altronapoleone.home.blog

Niewierni!

Ja monitoruję i paczam. I Beryl wie. I Marcin sie narobił. Dawać mi tu wasze klawiatury ;-)

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

“Można tu pomóc na tysiąc sposobów – kodując, przekazując sugestie co do funkcjonalności czy wyglądu, pisząc do odpowiedzialnych osób, że chcielibyście zmiany, itp.”

 

Proszę zwrócić uwagę na elementy zaznaczone boldem.

 

“Ja osobiście pewnie byłabym zainteresowana konwersją tekstów, która umożliwiłaby mi lekturę na czytniku”

 

Skrypt został napisany i działa, komentarz jak wyżej (elementy zaznaczone boldem).

 

“Chętnie wzięłabym np. udział w dyskusji o przydatnych/potrzebnych funkcjonalnościach.”

 

I właśnie o tym jest ten wątek. Podałem zrzuty ekranu na https://www.dobreprogramy.pl/marcinw2/Jak-napisac-kompaktowego-CMS-runda-druga-czyli-Sobieski-z-Plusem-Milestone,106946.html z Milestone 1, zapraszam do dyskusji.

 

 

Dla osób nietechnicznych:

 

  1. domena to około 50 PLN – 100 PLN rocznie (zależy czy PL czy nie)
  2. hosting – zaczyna się od 100 PLN rocznie (PHP stety/niestety; node.js może być droższy)
  3. software/engine – może wywodzić się z tego, co napisałem (koszt 0 PLN + przy odrobinie szczęścia taka funkcjonalność, jaką chcemy)
  4. koszt administracji/moderacji – pewnie własnym kosztem, czyli za 0 ZŁ 0 groszy z VAT

O tym, że chcielibyśmy zmiany, osoby odpowiedzialne doskonale wiedzą. Ale kwestie prawne tego portalu są dużo bardziej skomplikowane, o czym zapewne pisał ci Beryl (albo napisze). 

No i wiesz, domena już jest :p Siłą rzeczy hosting też. Chyba że to ja czegoś nie rozumiem.

Zostaw ten żyrandol.

“Ale kwestie prawne tego portalu są dużo bardziej skomplikowane, o czym zapewne pisał ci Beryl (albo napisze). “

 

SKupmy się na tym, co chcemy (pozytywach) i przestańmy pisać o problemach (negatywach)

 

“No i wiesz, domena już jest :p Siłą rzeczy hosting też. Chyba że to ja czegoś nie rozumiem.”

 

Jak dla mnie sprawa jest prosta – są ludzie i są potrzeby, a ja podaję, czego może brakować albo co może kosztować. Tyle. Warto wiedzieć, kto i ile do tego wkłada. Wiedza to potęga.

 

Jak dla mnie sprawa jest prosta – są ludzie i są potrzeby, a ja podaję, czego może brakować albo co może kosztować. Tyle. Warto wiedzieć, kto i ile do tego wkłada. Wiedza to potęga.

A mógłbyś tak jeszcze raz w kilku prostych zdaniach napisać czym ten Sobieski+ miałby właściwie być?

Czy Ty zamierzasz stworzyć alternatywny portal z tutejszym kontentem na odrębnej domenie?

"Wolność polega na tym, że możemy czynić wszystko, co nie przynosi szkody bliźniemu naszemu". Paryż, 1789 r.

Ok. jeśli chodzi o samą aplikację – jedyna funkcjonalność, która jest mi potrzebna, to konwertowanie całości do mobi. W kwestiach graficznych nie potrzeba zbyt wielu wodotrysków, bo to nie jest program, którego będzie się dużo używać. Wystarczy czysty, intuicyjny interfejs w którym kliknę w odpowiednim miejscu i program utworzy mi plik mobi (epub) który wrzucę na czytnik. Niczego więcej mi nie potrzeba. 

Jeśli chodzi o nowy portal... to dyskusja za duża na ten temat. Najpierw musi być realna odgórna wola utworzenia nowego portalu (i nie mówię o administracji tej strony), wtedy możemy zacząć zastanawiać się nad potrzebnymi funkcjonalnościami i zapewniam, że wtedy masa użytkowników zabrałaby głos. Ale tylko w przypadku rozmowy o konkretach. 

Rzecz w tym, że problemy są trudne do ominięcia :-)

Np. istnieje pewien rozdźwięk:

– z jednej strony opowiadania powyżej 30 tysięcy znaków koszmarnie czyta się na komputerze i naprawdę marzy się opcja pobrania wersji mobi

– z drugiej autorzy chcieliby jednak jakiegoś feedbacku

W tym miejscu zapewne przydałoby się automatyczne wklejanie na końcu każdego opowiadania apelu o zobaczenie opowiadania na portalu i rozpoczęciu/dołączeniu do do dyskusji pod nim. to raczej półśrodek i jest tylko hipotezą czy faktycznie by zadziałało jako kompromis między tymi potrzebami, czy jednak nie do końca. Ale warto pomyśleć nad rozwiązaniem tego problemu, bo jednak wielu autorów chciałoby wiedzieć, że ktoś czyta, a nie tylko wyświetla tekst.

“A mógłbyś tak jeszcze raz w kilku prostych zdaniach napisać czym ten Sobieski+ miałby właściwie być? Czy Ty zamierzasz stworzyć alternatywny portal z tutejszym kontentem na odrębnej domenie?”

 

To może być engine, który docelowo mógłby być używany do udostępniania tutejszego kontentu na fantastyka.pl (to jest opcja A). Hostowanie obecnego kontentu na innej domenie wymagałoby zgody autorów na jego przeniesienie... bez niej możnaby ewentualnie uruchomić alternatywny portal, ale z własnym kontentem (coś, czego chcę uniknąć – wymagałoby opłacania domeny i hostingu).

 

Co do innych zastosowań – na podstawie tego kodu możnaby też zbudować produkcyjny CMS do innych zastosowań.

 

Up to you, Dear users.

“Rzecz w tym, że problemy są trudne do ominięcia :-)”

 

  1. mamy tu problem formalno-prawny. Wielu już próbowało go rozwiązać, ale się nie udało.
  2. mamy tu challenge, tzn. trzeba mieć zgodność z tym i tym przepisem. Próbowaliśmy rozwiązać to z tym i tym smutnym panem. Jakieś sugestie?

Co innego, jak podajesz listę rzeczy do zrobienia (i co z nimi próbowano – ogólnie wszystkie detale), a co innego, jak piszesz, że jest trudno i w ogóle do d...

“Ok. jeśli chodzi o samą aplikację – jedyna funkcjonalność, która jest mi potrzebna, to konwertowanie całości do mobi. W kwestiach graficznych nie potrzeba zbyt wielu wodotrysków, bo to nie jest program, którego będzie się dużo używać. Wystarczy czysty, intuicyjny interfejs w którym kliknę w odpowiednim miejscu i program utworzy mi plik mobi (epub) który wrzucę na czytnik. Niczego więcej mi nie potrzeba. ”

 

Na chwilę obecną – ściągasz PHP (dwa kliki), ściągasz skrypt, w pierwszych linijkach skryptu wybierasz czy chcesz bibliotekę czy coś innego (ewentualnie ustawiasz inne parametry, które tam wyjaśniono), potem “php nazwaskryptu.php” z linii komend, jesz popcorn i czekasz, aż się przemieli, a potem kopiujesz plik epub na czytnik.

 

“Ale tylko w przypadku rozmowy o konkretach. “

 

Masz konkret – CMS w wersji Milestone 1. Jaki flow tekstów byś widział? Jaki wygląd? Czy podobny do tego co obecnie czy “sterylnie” nowoczesny? Steampunk czy coś innego? Co jest ważne w funkcjach?

Zapytać autorów? Wszystkich? Niewykonalne. Stracić zasoby biblioteki, poczekalni, piórek? Wykluczone. To musiałby być pełny transfer kontentu, w pełni legalny, uzgodniony z właścicielami strony. Pewnie oni muszą mieć to wszystko na legalu, na fakturze itd.  Słabo to widzę.

Po przeczytaniu spalić monitor.

“Zapytać autorów? Wszystkich? Niewykonalne. Stracić zasoby biblioteki, poczekalni, piórek? Wykluczone. To musiałby być pełny transfer kontentu, w pełni legalny, uzgodniony z właścicielami strony. Pewnie oni muszą mieć to wszystko na legalu, na fakturze itd.  Słabo to widzę.”

 

I dlatego opcja prawdopodobna jest taka – na fantastyka.pl na wszelki wypadek (przez jakiś czas?) pozostaje stary engine w trybie read-only (w jakimś podkatalogu) + nowy engine, gdzie jest przetransferowany stary content (już mój konwerter pokazał, że technicznie będzie to bardzo łatwe).

Technicznie fantastyka.pl to po prostu spora baza danych + coś do wyświetlania. To da się przenieść i przestań proszę szerzyć defetyzm.

A Ty robisz to, jak rozumiem, bezinteresownie?

Po przeczytaniu spalić monitor.

Nie no, nikt nie będzie chciał się przenosić spod szyldu NF pod szyld NoName. Czyli domena i hosting, pomijając już kwestie ogólno– i szczególnoprawne – w ogóle, jak mniemam, nie wchodzi w grę. Natomiast nowa wersja portalu to osobna sprawa, choć może wywoływać uśmiechy i heheszki ;)

http://altronapoleone.home.blog

Nie wiem, po co kombinowanie z przenoszeniem się na nową domenę – jeśli wszystko rozumiem dobrze, spokojnie można by było zbudować nową wersję strony na tej. Tylko aktualny kod jest zwyczajnie nietykalny, więc trzeba by było zrobić to od zera – zacząłeś w tym dłubać.

 

Wiem też, że temat realnie zrobienia tego przewija się ostatnio coraz częściej – i ja z miłą chęcią w tym pomogę, tylko po ludzku. Nie na szybko, tylko na spokojnie, rozplanowując wszystko tak, aby wypełnić aktualne luki. Bo jaki jest sens tworzenia czegoś nowego, skoro miałoby być kopią tego co jest?

A na to potrzeba czasu, a zapewne i zespołu. Tylko, jak już zostało powiedziane kilka razy, programistów multum tu nie ma i nie każdy musi chcieć się zaangażować w ogóle, a co dopiero w konkretnej technologii. I moim zdaniem to prędzej od tej strony trzeba by zacząć. 

Zostaw ten żyrandol.

@Verus

 

Domena a hosting to dwie odrębne rzeczy.

 

Możesz przeciez mieć domenę A wykupioną u PArtnera B, a hostować stronę z Kajmanów. Reszta to konfiguracja. Amen. Ja osobiście uważam, że osobna, nowa domena nie ma szans.

 

@reszta 

 

To, co marcinW zrobił, to tzw. Proof of Concept stage, dowód, że się da zrobić portal na nowo, jako projekt z otwartym kodem źródłowym. Działa. Ma model danych. Ma szablony wyświetlania. Kod mozna na milion sposobów ulepszać i komplikować, ponieważ marcinw podzielił się pracą w charakterze otwartego kodu źródłowego i artykułu na jego temat.

Publiczne repozytorium na GitHub oznacza, że jest dostep do jego źródeł i można go dostosować do konkretnych wymagań (coś, czego na obecnym portalu nie da się zrobić od lat).  Ponadto, nie trzeba dużego zespołu, a kilka osób, co nie oznacza, że projekt nie wymaga dużej ilości wolnego czasu poświęconego na niego – ale taka cecha projektów robionych za free.

 

Opcję hostowania determinuje kilka czynników:

– koszt

– możliwość automatycznego deploymentu (żeby wprowadzać zmiany etc)

– ew. przekierowanie ruchu z domeny lub poddomeny na ten hosting – wymagana wspołpraca z IT Prósza, żeby fantastyka.pl została fantastyka.pl

 

Jezeli chodzi o tresci – treści są na fantastyka.pl i już. Mechanizm/silnik ich prezentacji i manipulowania to właśnie Sobieski+ jako kandydat. Nie myślcie o Sobieski+ jako o skończonym produkcie – to demonstracja, jakie są możliwości i jak szybko można je ogarnąć, że dziś nie trzeba bardzo dużego zespołu do zrealizowania funkcjonalności. Przenoszenie tych treści na inną domenę to ciężki do realizacji pomysł, właśnie ze względu na prawa autorskie.

 

@mr.Maras – pomysł zrobienia nowej wersji silnika dla fantastyka.pl w charakterze projektu Open Source ma już kilka lat. Wtedy nie chwycił,  nie było też zainteresowania ze strony właściciela domeny fantastyka.pl , ponadto niemoc techniczna powodowała frustrację części użytkowników (dość powiedzieć, że krótko potem część osób zaczęła współtworzyć Silmaris jako miejsce adresująca braki fantastyka.pl dla autorów). Redakcja i Beryl pracują z kim trzeba, żeby temat mógł być zaopiekowany i nie zostawiony sobie a muzom, ale nadal polega na dobrowolnej kontrybucji pracy potencjalnych uczestników. Chcą, dodają i pracują w celu postawienia nowej wersji portalu. Nie chcą, nie dają. Tak działa Open Source. 

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Kod jest coraz bardziej dojrzały (choć ciągle na etapie PoC):

 

  • możliwość integracji z kontem Googlowym
  • przypominanie hasła i weryfikacja konta mailowego
  • pełniejsza obsługa taxonomii
  • obsługa chatów (mogą pełnić rolę PW i Shoutbox)
  • … i inne (czyszczenie kodu, poprawki błędów, itp.)

 

Udział osób trzecich – zero

Zobacz, i tak się kręci się ten świat. Pytanie, czy się kręci:( 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Udział osób trzecich – zero

Rozumiem, że chcesz dobrze i się napracowałeś, ale serio nie mam pojęcia, co robisz. Napisz do kogoś, kto cokolwiek z tego rozumie.

Przynoszę radość :)

Właściwie długo zastanawiałem się nad tym, co tu napisać.

 

Fantastyka.pl jest o tyle fajnym miejscem, że może przyjść tu każdy i próbować swoich sił. Ostatnio dosyć mocno monitoruję cały content i mam coraz mocniejsze wrażenie, że całość została zdominowana przez kilka (?) osób z silnym charakterem i wykształceniem głównie humanistycznym, które chcą dobrze, ale gdzieś tam się nie wyrabiają albo się z lekka pogubiły w swoim biegu, ewentualnie zasklepiły w swojej skorupce.

 

Do tego dochodzi sytuacja za oknem... i pojawiają się dosyć niefajne (a w każdym razie nieeleganckie) sytuacje. Nieważne, kto, co, jak i gdzie – wszyscy jesteśmy Polakami, a czasem wychodzi polskie piekiełko.

 

To dało się zauważyć i jestem zniesmaczony tym, jak niektórzy w dobrej wierze (to ważne) narzucają swoje zdanie albo nie chcą zauważyć, że inni mogą nie mieć tego samego zdania, talentu czy możliwości. To przykre.

 

Jeżeli chodzi o ten wątek – na dzień dzisiejszy każdy może sobie wziąć pobrać nodeJS (są paczki instalacyjne), pobrać źródła projektu Sobieski+ i odpalić swój własny serwer, a w nim dokonać przez www wszystkich podstawowych czynności, tzn. stworzyć konto użytkownika, zweryfikować jego mail, zmienić hasło, dodać tekst, zmienić jego treść, wyświelić listy tekstów, przejść od prywatnej kopii roboczej do wersji publicznej, podyskutować (dodać komentarze), dodać chat i pochatować z innym użytkownikiem.

 

To praktycznie wszystkie główne funkcje portalu fantastyka.pl (nie ma jeszcze zgłaszania do moderacji, deaktywacji kont i tekstów, kolejek per user, punktowania tekstów i pól z nazwą konkursów).

 

Dla mnie istotne jest, że jest inicjatywa, a odzew w praktyce zerowy – szkoda, że skończyło się na pustych deklaracjach (choć wciąż mam nadzieję, że to tylko wina wirusa).

 

PS. Przy moim research duży podziw wzbudziła we mnie Asylum (dowcipne i lekkie komentarze, widoczna dobroć i świeżość, traktowanie ludzi z naprawdę ogromnym szacunkiem) – inni też, ale ona najwięcej.

Naprawdę mógłbyś darować sobie te oceny naszej społeczności, Marcinie. Ja rozumiem  Twoje rozczarowanie i żal wynikające z braku spodziewanego entuzjazmu i zainteresowania... Ale jak zaczynasz wyjeżdżać z tego typu wywodami "jak widzisz" portal i portalowiczów to zaczyna się robić niemiło.

Po przeczytaniu spalić monitor.

Ja tylko dodam, że ten serwer i ta strona to nie jest rzecz od fanów do fanów. Nawoływanie do przeniesienia gdzie indziej to jawny sztylet wepchnięty między żebra Nowej Fantastyki, która tę stronę postawiła, pewnie mniej lub bardziej symbolicznie zarabia na reklamach i gromadzi wokół jakąś społeczność. Przejście gdzie indziej byłoby dla mnie co najmniej nieeleganckie, a do tego – jak rozumiem – nawołujesz.

"Bądź spokojny: za sto lat wszystko minie!" ~Ralph Waldo Emerson

Marcinie, widzę, że piszesz kodem nie tylko informatycznym, ale również filozoficznym.

 

Ostatnio dosyć mocno monitoruję cały content i mam coraz mocniejsze wrażenie, że całość została zdominowana przez kilka (?) osób z silnym charakterem i wykształceniem głównie humanistycznym, które chcą dobrze, ale gdzieś tam się nie wyrabiają albo się z lekka pogubiły w swoim biegu, ewentualnie zasklepiły w swojej skorupce.

??? ( ͡° ͜ʖ ͡°) 

 

Do tego dochodzi sytuacja za oknem... i pojawiają się dosyć niefajne (a w każdym razie nieeleganckie) sytuacje. Nieważne, kto, co, jak i gdzie – wszyscy jesteśmy Polakami, a czasem wychodzi polskie piekiełko.

???  ( ͡° ͜ʖ ͡°) 

 

To dało się zauważyć i jestem zniesmaczony tym, jak niektórzy w dobrej wierze (to ważne) narzucają swoje zdanie albo nie chcą zauważyć, że inni mogą nie mieć tego samego zdania, talentu czy możliwości. To przykre.

???  ( ͡° ͜ʖ ͡°) 

 

Jeśli chodzi o puste deklaracje, niczego nie deklarowałem jeszcze, ale jeśli to takie koniecznie, to proszę bardzo: ja niestety nie pomogę w TWOIM projekcie. Być może później, czemu nie. Ale teraz nie mam na to czasu. Nie mam nawet czasu, żeby śledzić Twoje wątki w hyde parku. A jeszcze poza tym nie mam pojęcia, co dokładnie robisz. Ponadto zgłaszam zażalenie, ponieważ odnoszę wrażenie, że masz pretensje do portalowej społeczności za brak zaangażowania. Nikt nie prosił Cię o ten projekt i jeśli dobrze wiem, nikt nie pisał się również na pracę przy tym projekcie. Zatem oprócz tego, że Twoje pretensje są nieuzasadnione, są również niekoleżeńskie i nie na miejscu. Proszę, bądź tak dobry i nie wywieraj na mnie presji. Jeśli będę chciał wejść w projekt, to zrobię to. 

“To learn which questions are unanswerable, and not to answer them: this skill is most needful in times of stress and darkness” ― Ursula K. Le Guin, The Left Hand of Darkness

@marcinw

 

Napisałem ci. W końcu. :-) Zajrzyj na pw, odpowiedz, nie niecierpliw się, proszę.

 

 

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

marciniew, nie bardzo wiem, jaki cel i sens miał Twój przedostatni komentarz?  Dziwi Cię (a może oburza?), że humaniści czytają i piszą fantastykę? Że ośmielają się o niej wypowiadać? Masz to za złe światu? Owszem, był taki czas w Polsce, kiedy informatycy (plus randomowi przedstawiciele nauk przyrodniczo-ścisłych) stanowili gros czytelników fantastyki w Polsce, a np. taka ja, humanistka, byłam wtedy rodzynkiem w usenecie, niemniej ten czas bezpowrotnie minął i humaniści masowo czytają fantastykę i coraz chętniej się do tego przyznają, ba, literaturoznawcy nawet o niej fachowo i rzetelnie piszą. I tak, takich osób jest tu dużo, o zgrozo.

 

Już parę osób pisało Ci, że nie możesz się w związku z tym spodziewać od społeczności wielkiego wsparcia, ponieważ po prostu nie ma tu aż takich sił informatycznych. Fajnie, że robisz darmowy, jak rozumiem, projekt nowej maszyny dla portalu. Ale o ile mogę się wypowiedzieć o tym, jakie funkcjonalności chętnie bym widziała na nowej wersji fantastyka.pl, to o technikaliach nie porozmawiam, bo edukację programistyczną zakończyłam na zabawach w turbo pascalu i “gołym” html.

 

Na dodatek nie piszesz, czego tak naprawdę oczekujesz od użytkowników portalu – jakiego konkretnego typu wsparcia, w związku czym podejrzewam, że ci, którzy byliby w stanie go udzielić, nie wiedzą, co mieliby robić.

 

PS. Konkrety z Twojej wypowiedzi:

 

na dzień dzisiejszy każdy może sobie wziąć pobrać nodeJS (są paczki instalacyjne), pobrać źródła projektu Sobieski+ i odpalić swój własny serwer

Ani bym nie wiedziała, jak się do tego zabrać, ani nie bardzo widzę, po co miałabym coś takiego robić – i gdzie, i z czym...

http://altronapoleone.home.blog

Cześć Drakaino,

 

Dawno temu nauczyłem się, że warto informować o tym, co się dzieje. A dzieje się jedna rzecz – z różnych względów zdecydowałem się kontynuować pisanie czegoś, co jest mi potrzebne do własnych celów, ale również mogłoby się przysłużyć portalowi.

Mówiąc w Twoich (prawdopodobnie) słowach: to coś nie umarło, a jestem jak ten bzyczący komar, który o tym mówi.

Niczego nie oczekuję – tylko i wyłącznie informuję o postępie prac na tym froncie, zwracam też delikatnie uwagę, że mogę pomagać społeczności, gdzie widzę zachowania szlachetne (kilka detali tu i tam przez chwilę mi się nie spodobało).

Mówisz, że możesz napisać o funkcjonalnościach – zrób to, jest wątek, jest projekt, może warto zebrać takie uwagi w takim miejscu?

Ha? Dlaczegoż by nie?

Wsparcie, które może się przydać:

1.informatyczne (na upartego mogę kod napisać sam, natomiast niezależny audyt i krytyka by się przydały)

2.info, co by się przydało na portalu

3.jakieś rysunki, jakbyście widzieli wygląd strony – może pomoc graficzna? (w moich artach masz zrzuty ekrany na dzień dzisiejszy)

4.lobbowanie :D

5.testowanie

PS. Oczywiście nie trzeba nic robić – można uznać, że jest dobrze jak jest. Moj projekt i tak pewnie będzie pisany niezależnie od tego, nie wiem tylko, ile czasu będę miał w kolejnych tygodniach i miesiącach.

Mówiąc w Twoich (prawdopodobnie) słowach: to coś nie umarło, a jestem jak ten bzyczący komar, który o tym mówi.

Nieprawdopodobnie. W sytuacjach życiowych bardzo rzadko używam złożonych metafor, w literackich próbach tego rodzaju ozdobny język to też raczej nie moja specjalność :P Prawdę mówiąc, mój mózg lepiej przyswaja proste i jasne wypowiedzi, a na “poleceniach” niejasnych się wiesza. Przyznam, że wolałabym, żebyś powiedział wprost, co przez te komary rozumiesz: co nie umarło? Idea nowego portalu? O tym wszyscy wiemy, wszyscy pożądamy lepiej funkcjonującej strony, aczkolwiek mówimy o niej z przymrużeniem oka jako o czymś, co nigdy nie nastąpi. Chcesz to zmienić – super. Tylko ani od Ciebie, ani tak naprawdę od nas nie zależy, czy zmiana nastąpi, bo decydować będzie ostatecznie redakcja i właściciel domeny.

 

mogę pomagać społeczności, gdzie widzę zachowania szlachetne (kilka detali tu i tam przez chwilę mi się nie spodobało)

Jesteś nieustająco niekonkretny... Insynuujesz, że coś Ci się w społeczności nie podoba, mimo to chcesz pomagać, znów robisz aluzję, że coś jest nie tak – ale w tej chwili przychodzisz z zewnątrz, nawet jeśli kiedyś bywałeś tu częściej, podczas gdy społeczność daje radę z rozwiązywaniem nawet dość poważnych kryzysów, jakie tu nie tak dawno bywały.

 

info, co by się przydało na portalu

 

Pisząc o “funkcjonalnościach”, to właśnie miałam na myśli. Uważam, że akurat na to powinieneś założyć osobny wątek, w którym ludzie się wypowiedzą, czego im brakuje, bo to powinno mieć szerokie konsultacje społeczne. W moim osobistym odczuciu najbardziej brakuje ogólnej elastyczności: możliwości wprowadzania nowych kategorii nagród czy “półek” bibliotecznych, oznaczania tekstów nominowanych do piórek i wygrywających konkursy, dodawania nowych tagów i klas tagów itd., czyli tego wszystkiego, co ułatwi nawigację wśród tysięcy tekstów. Mniej brakuje mi czatów czy takich tam, choć nie widzę powodu, żeby tego nie było. Im więcej możliwości, tym lepiej.

 

Sugerowałabym też, żebyś założył wątek pt. plus minus “pomoc w tworzeniu nowego portalu”, gdzie wyliczyłbyś, kogo potrzeba, żeby taki projekt powstał. Ten wątek ma temat dość enigmatyczny i nie każdy zajrzy. W pełni aktywnych użytkowników nie jest wcale bardzo dużo.

http://altronapoleone.home.blog

Oczywiście, ze informacja jest jak najbardziej dobrą sprawą. Myślę, ze osoby techniczne i “półtechniczne” odbierają to jaśniej :-)

 

 

“wszyscy pożądamy lepiej funkcjonującej strony, aczkolwiek mówimy o niej z przymrużeniem oka jako o czymś, co nigdy nie nastąpi. Chcesz to zmienić – super. Tylko ani od Ciebie, ani tak naprawdę od nas nie zależy, czy zmiana nastąpi, bo decydować będzie ostatecznie redakcja i właściciel domeny.”

 

Tak mówią ludzie, którzy stracili nadzieję i nie chcą zmian, a bardziej dosadniej myślą “niech robi – jak coś wyjdzie, to się dołączę (na gotowe?); a jak nie, to nikt nie będzie mi miał za złe i nie narażę się nikomu”.

Pomyśl o pięknym słoneczku, które masz w ostatnich dniach za oknem. Po zimie zawsze przychodzi lato. Myśl o tym, a nie kolejnej zimnej zimie.

Domena to tylko coś za 50-100 PLN.

Czy naprawdę wasze marzenia kosztują tylko tyle? :D Czy naprawdę straciliście nadzieję, że można coś zadziałać? :D

Fantastyka to coś, gdzie nadzieja nie umiera :D Gdzie ludzie śnią i marzą, a nie mówią “stara bida” :D

 

“Jesteś nieustająco niekonkretny...”

 

Nie mam ochoty wskazywać paluszkiem – Ty, Ty i Ty. Nie o to chodzi. Może kiedyś na PW. Natomiast defetyzm jest jedną z rzeczy, która mi się nie podoba. Szklanka nie jest pusta do połowy, szklanka jest pełna aż do połowy.

 

“możliwości wprowadzania nowych kategorii nagród czy “półek” bibliotecznych, oznaczania tekstów nominowanych do piórek i wygrywających konkursy, dodawania nowych tagów i klas tagów itd., czyli tego wszystkiego, co ułatwi nawigację wśród tysięcy tekstów. Mniej brakuje mi czatów czy takich tam, choć nie widzę powodu, żeby tego nie było. Im więcej możliwości, tym lepiej.”

 

Dajmy na to, że masz Wikipedię. Czy Wikipedia by Ciebie uszczęśliwiła?

A co rozumiesz przez półkę biblioteczną? Czym ma się różnić klasa tagów od tagów? O co chodzi z kategoriami nagród?

 

PS. Swoimi postami nie mam zamiaru obrażać.

Tak mówią ludzie, którzy stracili nadzieję i nie chcą zmian. Pomyśl o pięknym słoneczku, które masz w ostatnich dniach za oknem. Po zimie zawsze przychodzi lato. Myśl o tym, a nie kolejnej zimnej zimie.

Domena to tylko coś za 50-100 PLN.

Czy naprawdę wasze marzenia kosztują tylko tyle? :D Czy naprawdę straciliście nadzieję, że można coś zadziałać? :D

 

Okej, po tej wypowiedzi przestaję się w ogóle tym projektem interesować, choć jakoś wybitnie aktywnie z portalu nie korzystam. :) 

https://fantazmaty.pl

Marcinie, ty chyba ciągle nie rozumiesz, że portal fantastyka.pl nie rządzi się sam sobą, tylko należy do redakcji Nowej Fantastyki należącej do grupy Prószyński Media. W związku z tym nie możesz od tak sobie ogłosić, że robisz nowy portal, kupujesz nową domenę i przenosimy się tam. Wszystko musi być konsultowane z właścicielami i dziać się za ich zgodą. Inna sprawa, że właściciele są zainteresowani tematem, wiem też że wyklarowała się już grupa użytkowników planująca zająć się pracami i odzywali się już w tej sprawie do ciebie. Dlatego nie bardzo rozumiem, bo to co piszesz wygląda ciągle jakbyś chciał od podstaw budować nowy portal na nowej domenie, a to nie wchodzi w grę. To jest portal Nowej Fantastyki i taki musi pozostać. 

… a ja nie rozumiem, dlaczego wy ciągle wracacie do tej kwestii. Zaczęła Drakaina (18.04.20, g. 23:35 i 19.04.20, g. 12:53). Dla mnie ten temat jest zamknięty. Poinformowałem jak kulturalny człowiek o postępie prac, i dostałem powrót do tego, co już zostało wyjaśnione. Zamiast rozmowy o przyszłości jest rozmowa o przeszłości.

 

PO CO?

tu są dwie odrębne kwestie:

Buntu i przenosin nie będzie.

Natomiast mechanizm można wykorzystać do zbudowania nowego serwisu, przetestowania go w np. zabezpieczonej hasłem subdomenie testowej i jeśli wszystko będzie ok, podmiany głównego mechanizmu.

Do punktu drugiego musi być zgoda właściciela portalu. Natomiast do tej pory głównym problemem były zdaje się koszta (w razie budowania od zera) lub prawa do skryptu (w razie modyfikowania). Te dwie rzeczy dzięki mechanizmowi da się ominąć (o ile tylko nowy mechanizm będzie mieć odpowiednią licencję). Chociaż koszta i tak się pojawią, bo nowy mechanizm i tak będzie musiał pewnie przejść testy bezpieczenstwa (przechowywane dane).

 

EDIT:

ale generalnie jeśli uda się to w ten sposób dociągnąć do końca, to naprawdę spora szansa dla portalu (w wariancie z zachowaniem wszystkiego na fantastyka.pl i zgodą właściciela). Bo pod względem funkcjonalnosci moze się dużo poprawić, w szczeólności widok mobilny i brak problemu z przysłanianiem treści rpzez pole logowania przez zalogowaniem.

 

 

Wilku, to wszystko wiemy. Po co do tego wracacie? Nie ja robię takie nawroty do tematów, które zostały wyjaśnione.

 

EDIT: właśnie pisanie “nie podoba mi się to i to, potrzebuję tego i tego” jest potrzebne. To jest mówienie o przyszłości. Nawiasem mówiąc, to te dwie rzeczy (przykrywanie i wersja mobilna) są rozwiązane/w trakcie.

No właśnie nie wszyscy, skoro Arnubis koncentruje się na aspekcie “czy to próba ucieczki” :) To powyższe było opisem sytuacji dla osób, które interpretują temat jak “bunt na pokładzie”, a nie jak “szansę na rekonstrukcję portalu tu” (chociaż wzmianka o wykupie innej domeny mogła być tak odebrana, stąd nie dziwię się reakcji Fenrrira i Arnubisa).

Temat był wałkowany i wyjaśniony, wystarczy przeczytać od początku wątku.

Osoby, którym nie chce się czytać, powinny dostać jasny sygnał – przeczytajcie i nie wracajcie.

Sorry wielkie, ale równajmy w górę, nie w dół.

Jesteśmy społecznością. Skoro są niejasności, trzeba je wyjaśniać. Tak nawiasem wystąpiłem powyżej w obronie projektu, wyjaśniając, ze przeniesienie danych do nowego mechanizmu nie musi być “ucieczką” – mam nadzieję, ze w sposób jasny dla osób mniej technicznych. Czy to wodolejstwo? Może, ale jeśli jest potrzebne dla przejrzystości...

IMHO warto, by w pierwszym poście było jasno, maksymalnie prostym językiem, napisane, jaki jest cel/możliwości projektu, żeby uniknąć wątpliwości i powtarzających się wątków (bo jak się zrobi więcej komentarzy, to nie wszyscy przez nie przebrną, bynajmniej nie z powodu “niechcenia”). A jako że pierwszego postu edytować się nie da, możesz napisać do Beryla prośbę o doklejenie tam konkretnej informacji – z poziomu admina moze w tym pomóc.

To co dzisiaj, zaczęło się m.in. od słów “traktujemy nową wersję portalu jako coś, co nigdy nie nastąpi”

w półtora miesiąca odtworzyłem główne funkcjonalności portalu. To działa. Idę dalej i słyszę “traktujemy nową wersję portalu jako coś, co nigdy nie nastąpi”.

Szanujmy swój czas, proszę. Uważacie że należy coś dodać do wstępu – proszę bardzo, poproście Beryla o to (z jasnym info, że to Edit albo że dodał mr./lady x dnia tego i tego). Nie tylko jeden marcinw jest na tym portalu.

PS. Ja nie mam prywatnego interesu, żeby tu robić cokolwiek. Chcę, ale na dzień dzisiejszy widzę w większości opór. Zastanówcie się proszę bardzo nad tym, po której stronie stoicie – chcecie się bawić w wyjaśnianie sto razy rzeczy już wyjaśnionych i tolerować ciągłe wracanie do punktu zero czy przejść do konkretnych kroków? (powtórzę, nie jeden marcinw na tym portalu)

 

Marcinie, naprawdę mi się nie chciało wypowiadać. Naprawdę. A na temacie prawdopodobnie znam się lepiej niż większość tutaj.

Ta strona, jaka by nie była, jakiej funkcjonalności by jej nie brakowało, ma jeden zasadniczy plus – jest stabilna. Dodatkowo, prawdopodobnie przez to, że technologia użyta do jej napisania ma swoje lata, to jest ona kompatybilna z większością przeglądarek. Nie jest przeładowana frameworkami, bibliotekami, javascriptem itp. itd.

Jest prosta, ale funkcjonalna.

I teraz, jeśli chcesz stworzyć zastępcę, to pomyśl o ilości danych, które będziesz musiał obsłużyć, najlepiej bez algorytmów dopasowujących to, co ma być pokazane w zależności od tego, co robił użytkownik na portalu przez ostatnie tygodnie. Bez przeładowania js-em i animacjami, które sprawią, że procesor mi się zacznie grzać, a strona potrzebować kilku sekund na przeładowanie. Bez zawieszania się.

Dalej – pomyśl nad technologią, jakiej chcesz użyć. PoC jest w porządku, ale czy nie lepiej zacząć od rozrysowania architektury systemu? I tutaj przydałaby się wiedza w temacie oczekiwań, ale można zacząć od rozgryzienia tego, co już mamy – opowiadania, artykuły (czy opowiadanie dziedziczy z artykułu czy lepiej jak jest osobną klasą?), użytkownicy, wiadomości, i tak dalej.

Powód jest prosty. Jeśli zaczniesz od zbyt małego systemu, to jego rozwój może wymagać zmiany technologii. Jeśli się na nią zdecydujesz, będziesz musiał przepisać praktycznie całość, jeśli nie, to w pewnym momencie ucierpi stabilność lub wydajność.

Mamy architekturę. Czas wybrać technologię. Jeśli ma być jak najprostsza w utrzymaniu, działać stabilnie jak najdłużej, to trzymałabym się z dala od bibliotek i frameworków (ale ja jestem starej daty), które trzeba co jakiś czas uaktualniać i do tych aktualizacji dopasowywać istniejący kod.

Trzeba wziąć pod uwagę, jakim serwerem dysponuje właściciel strony.

I, niestety, ale jeśli to ma być nadal fantastyka.pl, to ze zdaniem właściciela portalu i domeny należy się liczyć. Ten szyld niejako zobowiązuje.

A ta strona to nie strona, a cały system i tak należy na niego patrzeć.

Powyższe stosuje się praktycznie do każdego projektu informatycznego, może Ci to pomoże, a może uznasz, że jestem nadętą bufonką. Fajnie, że chcesz coś zrobić, ale myślę, że najpierw należałoby ustalić z ludźmi, co, a nie mieć pretensje, że nie pomagają.

 

Z architekturą mogłabym Ci pomóc, z kodem w php lub nodejs nie, bo mi się po prostu nie chce nad nimi ślęczeć. Pisałam systemy w C#, z wykorzystaniem ASP, MVC, REST, baz danych, CSS i js (w tym jQuery, breeze.js i wielu bibliotek), choć na front-end reaguję prawie alergicznie, od pierwszej technicznej rozmowy z klientem po gotowy wyrób.

Marcin, jeszcze raz: nie krytykuję projektu. Moja wypowiedź, do której się odniosłeś, była w obronie projektu i kierowana była bardziej do Arnubisa.

yantri, zanim kogoś się nazwie nadętym bufonem czy bufonką, trzeba tego kogoś poznać jak zły szeląg i poznać dobre i złe zachowania tej osoby.

Nie znam Ciebie i nie mam prawa do takiego określenia – mogę tylko powiedzieć, że zostały przedstawione pewne elementy architektury m.in. w artykułach o Milestone 1 i Milestone 2. Tego, o czym mówisz, uczyłem się przez wiele lat – teraz idę generalnie zgodnie z typowymi wzorcami. Na chwilę obecną te wszystkie rzeczy są zarysowane i kod do dyskusji jest przygotowany, wiele z Twoich uwag jest już dawno wdrożone. Mamy artefakty projektowe, z chęcią posłucham konkretnych pytań i pokażę, co i jak (jeśli jest niejasne).

Proszę o jedno – rozmawiajmy o konkretach, nie ogólnikach.

Nie mam o nic pretensji – zwracam tylko uwagę na pewne niefajne zachowania, które zatrzymują inicjatywę.

Co do obecnej strony – różne rozwiązania są sprzed kilku lat. To powoduje różne problemy.

Wilku – zrobię więc małą sugestię: proszę pisać nicka (do kogo coś jest kierowane) albo od razu podawać linka do komentarza, gdzie coś zostało już wyjaśnione.

Zajrzałam, poczytałam dyskusję i nasunął mi się taki wniosek w postaci pytania:

marciniew, może powinieneś zwrócić się do właściciela portalu, a nie jego użytkowników? Tyle osób Ci już tłumaczyło, że bez zgody i chęci właściciela sami nic nie zrobimy, bez względu na chęci. 

 

Swoją drogą już dawno temu był tu gdzieś wątek, w którym beryl zbierał pomysły na nowe funkcjonalności nowego / poprawionego portalu. Zamiast tworzyć nowy, można odszukać i zaktualizować tamten. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Śniąca:

marciniew, może powinieneś zwrócić się do właściciela portalu, a nie jego użytkowników? Tyle osób Ci już tłumaczyło, że bez zgody i chęci właściciela sami nic nie zrobimy, bez względu na chęci.

 

“Redakcja i Beryl pracują z kim trzeba, żeby temat mógł być zaopiekowany i nie zostawiony sobie a muzom,” (Psychofish 23.03.20, g. 18:02)

 

Było to już wyjasniane, ten punkt jest rozwiązany.

 

“Swoją drogą już dawno temu był tu gdzieś wątek, w którym beryl zbierał pomysły na nowe funkcjonalności nowego / poprawionego portalu. Zamiast tworzyć nowy, można odszukać i zaktualizować tamten. “

 

Był i się zmył. Tak to wygląda z mojego punktu widzenia.

 

 

Marcinie, rzucę okiem na artykuły jak znajdę chwilę. Bardziej mi chodziło o to, że trzeba znać “bigger picture”, zaplanować system jak budynek znając wymagania (specs), a potem wybrać technologię i budować.

W systemach na zamówienie bardzo często odchodzi się od typowych wzorców właśnie po to, by zyskać na specyficznej funkcjonalności czy wydajności. Ale, ale… przeczytam najpierw artykuły (a może i kod) i może podrzucę jakieś konstruktywne sugestie.

Śniąca, dobrze, że Marcin pisze tu. Dzięki temu może się wykształcić spójna wizja, omijająca ewentualne problemy i później tę wizję można przedstawić już gotową. Wydaje mi się, że Psychofish dobrze zrozumiał ten temat, zresztą kilka bardziej technicznych osób ze społeczności też.

Za to wychodzi na to, ze kiedyś tu będzie potrzebne FAQ i to wrzucone w post otwierający.

yantri:

 

“Marcinie, rzucę okiem na artykuły jak znajdę chwilę. Bardziej mi chodziło o to, że trzeba znać “bigger picture”, zaplanować system jak budynek znając wymagania (specs), a potem wybrać technologię i budować. W systemach na zamówienie bardzo często odchodzi się od typowych wzorców właśnie po to, by zyskać na specyficznej funkcjonalności czy wydajności.”

 

To wszystko prawda znana wszystkim ludziom zajmującym się programowaniem + architekturą.

 

“Ale, ale… przeczytam najpierw artykuły (a może i kod) i może podrzucę jakieś konstruktywne sugestie.”

 

Poproszę.

 

Psychofish:

 

“Śniąca, dobrze, że Marcin pisze tu. Dzięki temu może się wykształcić spójna wizja, omijająca ewentualne problemy i później tę wizję można przedstawić już gotową.”

 

True.

 

“Za to wychodzi na to, ze kiedyś tu będzie potrzebne FAQ i to wrzucone w post otwierający.”

 

Pozostawiam wam pole do popisu ;)

“Redakcja i Beryl pracują z kim trzeba, żeby temat mógł być zaopiekowany i nie zostawiony sobie a muzom,” (Psychofish 23.03.20, g. 18:02)

I?

Z Twoich późniejszych wypowiedzi nie wynika, żebyś przyjął to do wiadomości, tylko kontynuujesz swoje wywody i namowy. I marudzisz, że “wymigujemy” się właścicielem.  

 

Uwaga o wątku nie była akurat do Ciebie, ale tu nic się “zmywa”. Wszystko jest, tylko trzeba czasem poszukać. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Śniąca:

 

“Redakcja i Beryl pracują z kim trzeba, żeby temat mógł być zaopiekowany i nie zostawiony sobie a muzom,” (Psychofish 23.03.20, g. 18:02)

I?

Z Twoich późniejszych wypowiedzi nie wynika, żebyś przyjął to do wiadomości, tylko kontynuujesz swoje wywody i namowy. I marudzisz, że “wymigujemy” się właścicielem.  “

 

Ujmę to tak: szanuję Twoje zdanie, z drugiej strony: jeślim tak napisał, pokaż proszę, co konkretnie (o tym) napisałem. A jeśli nie możesz pokazać, to dlaczego tak mówisz?

Stwierdziłem, że utrata marzeń o nowej wersji strony bo ktoś opłaca (m.in.) domenę za 50-100 PLN to raczej kiepskie jest. Czy namawiam do czegoś? (no OK, do marzenia) Czy sugeruję schizmę albo coś? Nie ma ani słowa.

marciniew, odnoszę wrażenie, że chciałbyś ogólnego AAAACH!!! i zachwytu, a my próbujemy Ci wytłumaczyć, jakie są ograniczenia – zarówno obiektywne, jak i subiektywne.

 

Wychodzi na to, że większości użytkowników zależy na tym, żeby ta społeczność nadal działała przy Nowej Fantastyce. Jeśli to się zlikwiduje, to powiedz, czym takie forum będzie się różniło od dowolnego innego, który każdy sobie może założyć? Tu mamy markę, jakkolwiek jest ona przez innych postrzegana, i między innymi dlatego tu jesteśmy. Gdybyśmy chcieli być gdzie indziej, poszlibyśmy gdzie indziej. Są różne NaNoWriMo, Wattpady i mnóstwo portali do dzielenia się twórczością i rozmów, ale my chcemy być na Nowej Fantastyce. Dopóki tego nie zrozumiesz, będziesz nam mówił o cenach domen, co w ogóle nie jest tematem do dyskusji. Jeśli chcesz zaproponować Nowej Fantastyce darmowy kod do stworzenia nowej wersji istniejącego portalu – to wszyscy będziemy happy, jeśli to zacznie działać i okaże się strzałem w dziesiątkę.

A żarty z “nowego portalu” nie są defetyzmem, tylko żartami i legendą. Niemniej skoro beryl ogłosił wyniki Grafomanii, to może i nowa wersja portalu też zaistnieje?

 

Dajmy na to, że masz Wikipedię. Czy Wikipedia by Ciebie uszczęśliwiła?

Z mojego punktu widzenia Wikipedia jest zbiorem artykułów powiązanych systemem wewnętrznych odnośników, a nie zbiorem tekstów, które piszę i komentuję. Na obecnym portalu mogę w każdym tekście podlinkować dowolny inny lub strony zewnętrzne, więc nie bardzo w ogóle rozumiem, dlaczego w kontekście portalu miałaby mnie uszczęśliwiać wikipedia?

 

A co rozumiesz przez półkę biblioteczną?

To, że w Bibliotece jest w tej chwili ponad dwa tysiące tekstów. Oczywiście, można ją przeszukiwać po tagach czy kategoriach, ale nie da się np. po ocenach. Możliwość wprowadzenia bardziej złożonych systemów widocznego dla użytkowników oceniania tekstów, przy zachowaniu istniejących podziałów (poczekalnia, biblioteka, wyróżnienia), pomogłaby nawigować po tym zbiorze tekstów. W tej chwili wszystko, co dostaje pięć klików leci do biblioteki. Jest w niej ponad ¼ portalowych tekstów. To jest nieogarnialny zbiór, więc im więcej możliwości porządkowania i przeglądania, tym lepiej.

 

Czym ma się różnić klasa tagów od tagów?

W tej chwili mamy ograniczoną liczbę tagów, podobnie jak kategorii gatunkowych. Klasami tagów mogłyby być np. dalsze rozróżnienia gatunkowe, ale i po prostu różne poziomy ogólności. Nie zastanawiałam się nad tym szczegółowo, ale prowadząc bloga widzę po prostu, że prosty system “kategorie/tagi” to trochę mało, żeby dobrze określać zawartość. Ale mówię to jedynie intuicyjnie, jako użytkownik.

 

O co chodzi z kategoriami nagród?

No to chyba proste. Są np. opowiadania, które dostają nominacje piórkowe, ale nie dostają piórek. One lądują w “zwykłej” bibliotece, a może warto, żeby były oznaczane jako nominaci bez nagrody? Podobnie opowiadania, które wygrały konkursy lub dostały w nich wyróżnienia – tego się nie widzi ani na liście opowiadań, ani w profilu użytkownika. A to jedna z możliwości wyszukiwania/wyławiania najbardziej wartościowych tekstów. Podobnie fajnie by było, gdyby użytkownik na własnym profilu mógł oznaczyć wybrane teksty jako swoje ulubione.

 

Wszystkie moje postulaty sprowadzają się do jednego: ułatwienia różnorakiego przeszukiwania ogromnego zbioru tekstów. A przede wszystkim elastyczności oznaczeń, możliwości wprowadzania nowych kategorii czy podzbiorów itd.

http://altronapoleone.home.blog

Drakaino, imho piszesz o wielu rzeczach “przydatnych”, ale niekoniecznie “must have”. Jeśli mowa o pracy wolontariackiej, to zwyczajnie warto, by nowy system przewidywał ewentualną przyszłą skalowalność. Bo zrobienie wszystkiego w jednej iteracji nie tylko byłoby trudne do ogarnięcia i czasochłonne, ale wręcz mogłoby być przyczyną błędów. Z czasem będzie się okazywało czy realnie istnieją dane potrzeby z punktu widzenia odpowiednio dużej liczby użytkowników i czy istnieją moce przerobowe do tego niezbędne – bo jednak jak ktoś chce się zrobić coś wolontariacko, to tez nie można tego traktować jak “eksploatujmy”.

 

marciniew, nie konkretnie co napisałeś, ale raczej jak piszesz i jaki jest tego mój odbiór. Być może nie możemy się do końca zrozumieć i doszło nieporozumienia. Może dobrze wiesz, o co tu chodzi, tylko wyrażasz się w taki sposób, że ja Cię źle zrozumiałam. 

Co czuję, napisałam, więcej uwag nie mam, więc w tym miejscu zakończę swój udział w dyskusji. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Wilku, jestem za tym, żeby na rzeczy przydatne/must have zrobić osobny wątek. Dla mnie jako użytkowniczki to jest jedna z głównych wad portalu, a nie np. brak czata, a na kwestiach technicznych się nie znam, więc nie wskażę, co nawala od strony informatycznej :) Bardzo możliwe, że pod mnóstwem sugestii innych użytkowników się podpiszę, ale nie przychodzą mi do głowy.

A i tak najważniejsze chyba jest to, żeby nowy kod nie był własnością osoby, z którą nie ma kontaktu, więc nie można nic ruszyć...

http://altronapoleone.home.blog

Towarzyszko Drakaino. Ujmę to w krótkich żołnierskich słowach. Proszę nie mówić o rzeczach, które zostały wyjaśnione. Stop. Wiemy, co ewentualnie Sobieski+ może wnieść i nie piszmy o licencjach, rozłamach i innych rzeczach, które zostały omówione. Stop. Proszę nie wprowadzać chaosu i niepewności. Stop. Powtarzacie się i w ocenie p.o. dowódcy odcinka nie chcecie przyjąć do wiadomości, że inni być zmienią ten portal na lepsze. Stop. Proszę zmienić postawę. Stop. Dziękuję. Stop.

 

PS. Proszę potraktować ten post z humorem. Stop.

Marciniew – humor humorem, klimaty militarne akurat lubię, ale szkoda mi w takim razie czasu na ten wątek. Bardzo chętnie przywitam nową wersję portalu, choć nader często rzeczy ulepszone i “intuicyjne” dla większości użytkowników nie są takie dla mnie, więc przesiadka może być trudna. Niemniej ponieważ wszystko, co się tu powie, bierzesz jako skierowane do siebie, nawet jeśli dyskusja zejdzie nieco w bok, to ja już swoje powiedziałam, więc koniec. Weź jednak pod uwagę, że swoją postawą zniechęcasz osoby, które potencjalnie mogłyby chcieć się jakoś w te zmiany włączyć – na miarę swoich możliwości. Nie jestem pierwszą osobą, która Ci na to zwraca uwagę.

Stop.

http://altronapoleone.home.blog

Drakaino, ale jego postawa jak podejrzewam wynika z tego, że kilka razy musi powtarzać coś, co zostało już napisane.

My też... W kółko, w kilka osób, że nie chcemy zmieniać domeny i miejsca, a on w kółko o cenach domen i hostingu. Taki urok rozmów internetowych, a zobacz wyżej – parę osób już się wymiksowało z wątku właśnie z powodów komunikacyjnych... A szkoda, choć – sorry, powtórzę!!! – dyskusja o tym, jakie funkcjonalności itd. powinna być w osobnym wątku tak właśnie oznaczonym, żeby było jasne, o czym jest, no i nie byłoby założenia, że ma być fachowo informatycznie, bo zaczynam mieć wrażenie, że po części o to te fochy, że tu odzywają się ludzie, którzy w tym nie siedzą i fachowo nie wspomogą.

Niemniej taki wątek powinien założyć OP jako projektant.

Zasadniczo ja też się wymiksowuję...

http://altronapoleone.home.blog

marciniew, odnoszę wrażenie, że chciałbyś ogólnego AAAACH!!! i zachwytu, a my próbujemy Ci wytłumaczyć, jakie są ograniczenia – zarówno obiektywne, jak i subiektywne...Weź jednak pod uwagę, że swoją postawą zniechęcasz osoby, które potencjalnie mogłyby chcieć się jakoś w te zmiany włączyć – na miarę swoich możliwości.”

 

Przechodzenie do osobistych przytyków jest oznaką tego, że wyczerpały się argumenty rzeczowe. Nie podejrzewam że masz jakikolwiek cel w tym, żeby torpedować ten projekt, ale pisanie o tym, że ktoś chce zabrać tej społeczności to co już zostało wypracowane albo robić różne inne niecne czyny, zniechęca najbardziej.

Cele i ograniczenia zostały wyjaśnione w tym wątku, nikt nie musi wyjaśniać nic po raz setny, przeczytaj wcześniejsze wpisy zamiast pisać takie przytyki.

Dziękuję.

 

“Drakaino, ale jego postawa jak podejrzewam wynika z tego, że kilka razy musi powtarzać coś, co zostało już napisane.”

 

Dokładnie. Dziękuję za głos rozsądku.

“My też... W kółko, w kilka osób, że nie chcemy zmieniać domeny i miejsca, a on w kółko o cenach domen i hostingu. Taki urok rozmów internetowych, a zobacz wyżej – parę osób już się wymiksowało z wątku właśnie z powodów komunikacyjnych... A szkoda, choć – sorry, powtórzę!!! – dyskusja o tym, jakie funkcjonalności itd. powinna być w osobnym wątku tak właśnie oznaczonym, żeby było jasne, o czym jest, no i nie byłoby założenia, że ma być fachowo informatycznie, bo zaczynam mieć wrażenie, że po części o to te fochy, że tu odzywają się ludzie, którzy w tym nie siedzą i fachowo nie wspomogą.

Niemniej taki wątek powinien założyć OP jako projektant.

Zasadniczo ja też się wymiksowuję...”

 

1.Odfokusuj się proszę ze stwierdzenia, że on w kółko o cenach domen i hostingu.

2.Nikt nie mówi o zmienianiu domen i miejsca → z jakiegoś powodu zacięłaś się na tym i robisz wrażenie, że to o chodzi, chociaż zostało napisane, że nie.

3.wprowadzasz buzz niepotrzebny i dziwisz się, że nie wszyscy się z Tobą zgadzają, robiąc przy tym fochy i zły PR

Drakaino, rzecz w tym, ze to co “my tez” odnosi się jakby do czegoś innego i tak patrząc z boku to jakby nie o tym samym obie strony piszą. Była wątpliwość czy chodzi o “wyniesienie strony”, gdzieś tam padło, ze chodzi o mechanizm, który pozwoli zabezpieczyć dane na potrzeby zmiany konstrukcji serwisu bez potrzeby martwienia się o grzebanie w aktualnym systemie, w którym grzebać za bardzo nie można. Czyli wątpliwość została jakby wyjaśniona, a mimo to ponownie jest przytaczana.

Osobna rzecz, żeby faktycznie dopilnować, że działanie będzie zgodnie z wyjaśnieniem, ale jeśli tak, to mamy tu rozmowę typu:

– Ty chyba chcesz pojechać w góry.

– Nie, jadę nad morze.

– Ale ty nadal chcesz jechać w góry.

– Nie, jadę nad morze.

No to ile razy ma napisać, że chodzi o morze, a nie o góry? Tym bardziej, że wkład pracy zrobił.

Niestety nie wnosi to nic to właściwego wątku, który imho i tak powinno się na tym etapie zostawić osobom bardziej technicznym plus Berylowi, żeby później można było wstępny koncept (włącznie z zasadami, prawami, ale też zabezpieczeniami prawnymi dla samej redakcji i użytkowników) przedstawić redakcji.

 

Ło matko, dużo komciów. Przeczytane.

Spokojnie. 

marcinw, nie wiem,  jak będzie. Zobaczymy. Czas, niby jest towarem deficytowym, a jednak nie. I wiesz, chyba “korona” mi to wbiła do łba. Robię swoje i próbuję się z tą rzeczywistością zaprzyjaźnić. idzie jak z kamienia, bo nie moje, choć może siedzę w trybach maszyny i ciężko się przestawić.

użyszkodnicy, zwłaszcza Drakaino, śniąca, yantri i wilku, strasznie fajnie, że piszecie wprost! Sprawa jest i trudna i łatwa. Cóż, jak każda. Ja tam programować nie będę. Ktoś musiałby podnieść temat z podłogi i najlepiej gdyby było to wydawnictwo. Jeśli nie zechce, cóż c’est la vie i zostańmy na tym, co jest.

Z osobistej perspektywy, zaczynam wchodzić już w warianty różnych obsesji i nie chcę zmian, ponieważ  w gruncie rzeczy niewiele wnoszą, choć disco – wniósł i portale też, więc bujam się pomiędzy nimi.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, problem nie jest w pisaniu wprost, problem jest zdaje się na linii koncept techniczny – odbiór nietechniczny na etapie, który powinien być analizowany tylko technicznie i formalnie :-) 

 

Edit:

Z osobistej perspektywy, zaczynam wchodzić już w warianty różnych obsesji i nie chcę zmian

No i właśnie Asylum to jest odbiór nietechniczny kwestii technicznej. Brak zmian oznacza brak możliwości np. modyfikacji portalu pod urządzenia mobilne, czego z punktu widzenia “zwykłego użytkownika” nie widać, bo nie każdy wie jaka jest historia obecnej wersji portalu. Największą zaletą ewentualnych zmian jest usunięcie ograniczeń. A co się z tym zrobi – to już temat na dalszą iterację działań, dajmy na to czas osobom technicznym.

 

Wilku dziękuję, dobrze prawisz, ja skomentuję tylko 1 fragment:

 

“– Ty chyba chcesz pojechać w góry.

– Nie, jadę nad morze.

– Ale ty nadal chcesz jechać w góry.

– Nie, jadę nad morze.

No to ile razy ma napisać, że chodzi o morze, a nie o góry?”

 

Tak, to jest dokladnie taka zabawa w głuchy telefon. Dziękuję.

 

PS. W terminologii wojskowej bym powiedział, że osoba A (1 linijka) chce zastosować małe chirurgiczne uderzenie (pokazanie osobie B, że powinno chodzic o morze), a przy okazji niszczy cały kraj, odstraszając od idei podróżowania. GRRRRR

 

Asylum,

 

znów masz u mnie plusa.

Nie! Koncept techniczny jest jednym, a wymagania innym. Trzeba podjąć decyzję: tak-nie-czekamy i określić pi razy oko warunki, aby jakieś kryteria były. Ja tyłów nie znam, i jak mi się wydaje, zazwyczaj próbuję wyważać. 

Obecna strona jest ok, lecz kategoryzacja pozostawia wiele do życzenia, jak wspomniała Drakaina, przydałoby się też lepsze (znaczy łatwiejsze zostawianie uwag do tekstów, podobne recenzji, choć pojawiły by się pewne wady, bo nienawidzę wielu komentarzy odnośnie jednej linijki, z czym mam do czynienia na codzień, muszę się odnosić i kasuję). Hmm, czyli chyba byłabym za kategoryzacją, ale niekoniecznie korektami w world, w multiplikacji. Chociaż mam z tym doświadczenie na innym polu, więc nie mam pewności.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Asylum, ale to, o czym mówisz, to *nie (bo zjadło kluczowe słowo) ta iteracja :-)

Aktualna iteracja z tego co rozumiem ma doprowadzić do tego, żeby wybór miedzy zmianami lub ich brakiem byłby możliwy, a nie że jakakolwiek zmiana się pojawi. Aktualnie wyboru w ogóle nie ma.

Aha, czyli rozumiem.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Była wątpliwość czy chodzi o “wyniesienie strony”, gdzieś tam padło, ze chodzi o mechanizm, który pozwoli zabezpieczyć dane na potrzeby zmiany konstrukcji serwisu bez potrzeby martwienia się o grzebanie w aktualnym systemie, w którym grzebać za bardzo nie można.

Drobne pytanie, kwestia do rozpatrzenia, która mi się przyplątała po przeczytaniu powyższego – czy możemy wykorzystać istniejącą bazę danych? Albo po prostu budując system na podstawie dokładnie tego, co jest (nie ruszamy bazy, nie przenosimy danych, ustawiamy na niej nową aplikację), albo kopiując schemat bazy danych na inną instancję (np. z MS SQL na PostgreSQL czy inną).

Jeżeli baza danych nie jest tworzona metodą “code first” (a w sumie i wtedy), a przede wszystkim jeżeli dostęp do niej nie zaginął, to powinno to być możliwe. Później można schemat rozbudować czy dostosować. Pozostaje zawsze pytanie, czy licencja na oprogramowanie obejmuje też schemat bazy danych, bo zakładam, że same dane należą do NF.

“Drobne pytanie, kwestia do rozpatrzenia, która mi się przyplątała po przeczytaniu powyższego – czy możemy wykorzystać istniejącą bazę danych? Albo po prostu budując system na podstawie dokładnie tego, co jest (nie ruszamy bazy, nie przenosimy danych, ustawiamy na niej nową aplikację), albo kopiując schemat bazy danych na inną instancję (np. z MS SQL na PostgreSQL czy inną).

Jeżeli baza danych nie jest tworzona metodą “code first” (a w sumie i wtedy), a przede wszystkim jeżeli dostęp do niej nie zaginął, to powinno to być możliwe. Później można schemat rozbudować czy dostosować. Pozostaje zawsze pytanie, czy licencja na oprogramowanie obejmuje też schemat bazy danych, bo zakładam, że same dane należą do NF.”

 

Nie miałem wglądu do schematu, na chwilę obecną ze skryptem do generacji EPUB mogę pobrać wszystkie publiczne teksty i komentarze i profile (profile bez PW, maili i rzecz jasna hasła)

Myślę, że nie ma co się bawić w reanimację – i tak wszystko jest pisane od zera

Koło trzeciego czy czwartego MileStone chciałbym już mieć middleware dla wszystkich obiektów i móc się łatwo przełączyć do baz, gdyby było trzeba.

 

PS. Napisałem krótki art o moim podejściu do pisania softu: https://www.dobreprogramy.pl/marcinw2/Hey-Joe-Potrzymaj-mi-piwo-dlaczego-w-Polsce-nie-ma-wlasnych-OS-ani-przegladarek-ani-wiekszych-pakietow,107517.html (dotyczy poniekąd również tego projektu)

Ja mam taką prośbę:

 

Nie pstrykajmy się przez parę dni. Chcę wygenerować zbiorczo informację, ale kwilke to zajmie.

 

Yantri, jeżeli chcesz pomóc – każde ręce mile widziane, poproszę o chwilę cierpliwości.

"Świryb" (Bailout) | "Fisholof." (Cień Burzy) | "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

PsychoFishu, jak widzisz, staram się z konkretami odzywać, zaczynając od podkreślenia, że to informacja (scope od “klienta”) jest najważniejsza – co ma, co chce, jakie są ograniczenia.

Podsumowanie zbiorcze, jeśli zechcesz się takowym podzielić, jest prawdopodobnie właśnie tym, o czym mówię, a czego potrzeba, by w ogóle ruszyć z miejsca.

Jeśli będę w stanie pomóc, to chętnie to uczynię, w miarę zdolności i czasu. Teraz zaś spokojnie i cierpliwie poczekam na informację. Nie pali się przecież. laugh

Kochani, pozwólcie że wtrącę parę groszy od siebie.

 

Po pierwsze – bardzo doceniamy cały Wasz wkład i zaangażowanie w tę społeczność, serwis i wszystko, co się tutaj dzieje. Warto mieć na uwadze, że nawet jeśli dochodzi do jakichś sprzeczek, nieporozumień, to wynikają one właśnie z dobrej woli wszystkich i pragnienia, żeby to, w co się angażujecie, wyszło jak najlepiej. Innymi słowy: wszyscy gramy w tej samej drużynie – nie zapominajmy o tym i starajmy się w sporach zachować wzajemną życzliwość i szacunek. ;)

 

Po drugie – w obecnej sytuacji koronawirusowej admin wydawnictwa ma bardzo dużo spraw do ogarnięcia podyktowanych okolicznościami. On sam na ochotnika zgłosił się do koordynowania tego przedsięwzięcia od strony wydawcy, więc nie jest tak, że mu nie zależy. Po prostu, jego obowiązki wymuszają inne priorytety – jak by nie patrzeć, ma na głowie jedno z największych wydawnictw w Polsce.

 

Ja w kwestiach technicznych jestem absolutnie nieobeznany, więc muszę się pod tym względem zdać na Was i na niego. Wierzę, że jestem w dobrych rękach i nie tracę nadziei, że pomalutku wyjdziemy na prostą. A w międzyczasie próbuję sfinalizować pewien projekt związany z pismem, który – mam nadzieję – ucieszy mnóstwo osób. Trzymajcie kciuki i wypatrujcie nowych wiadomości. :)

Informacyjnie:

 

Chciałem tylko poinformować, że na GitHub można dostać nie tylko kod do mojej idei CMS (od MileStone 2 dodałem m.in. ocenianie tekstów, publiczne/prywatne bety i własne kolejki), ale również skrypt, który na chwilę obecną importuje większość elementów z obecnej strony (to przeróbka skryptu do generowania EPUB).

Działa, gra i buczy... i potwierdza słuszność założeń (da się to ogarnąć z użyciem nodeJS, zużycie RAM jest przeciętne, prędkość pokazywania list to jakieś marne pojedyncze ms, w przyszłości być może tylko trzeba będzie kompresować pliki docelowe – np. biblioteka, czyli teksty i komentarze, część bez obrazków, zajęły mi ok. 126MB na dysku)

Może będę żałował tego posta, ale są rzeczy, które mi smakują i są rzeczy, które mi nie smakują.

Ostatnio dosyć mocno monitoruję cały content i mam coraz mocniejsze wrażenie, że całość została zdominowana przez kilka (?) osób z silnym charakterem i wykształceniem głównie humanistycznym, które chcą dobrze, ale gdzieś tam się nie wyrabiają albo się z lekka pogubiły w swoim biegu, ewentualnie zasklepiły w swojej skorupce.

Panie Marcinie, czy to na pewno najlepszy sposób, żeby zjednać wyznawców idei?

Zakładam, że ma pan czyste serce i szczere intencje, ale:

– przychodzi Pan z produktem, którego nikt nie zamawiał,

– stworzył go Pan bez uzgodnienia URSa z potencjalnym klientem (zaufajmy doświadczeniu),

– stworzył go Pan bez znajomości kontekstu biznesowego i użytkowego (ktoś już zwrócił uwagę, że wydawanie antologii nie sprowadza się do konwersji tekstu na epuba i doklejeniu “gołej baby” na okładce, a także na realia prawno-biznesowe związane z właścicielem serwisu),

I w gruncie rzeczy, z całym szacunkiem dla wykonanej pracy, z tego co zrozumiem, stworzył Pan miliard pierwszego CMSa w historii programowania i miliard pierwszy konwerter w historii programowania.

Jeśli rzeczywiście ma Pan około dwudziestu lat doświadczenia w developerce, to świetnie  orientuje się Pan jak “wielkie” jest to dokonanie, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

do kodu nie dostałem ani jednej commita od żadnego programisty (czy programistki),

feedback generalnie też był niewielki (tylko od kilku osób),

post o tym nie został przyklejony (pomimo wszystko mam wrażenie, że nikomu mocno nie zależy, żeby rozpropagować informację o takiej funkcjonalności),

nikt nie skontantaktował się ze mną, że podobny skrypt mógłby pomóc w przygotowywaniu antologii NF (a mógłby)

No cóż, łany nie zawsze kłaniają się prorokom, a brak odpowiedzi też jest odpowiedzią. W takich sprawach może należało się ogłosić na jakimś forum dla developerów. Tam dostałby pan bardziej użyteczny feedback. Wymaganie od miłośników literatury recenzowania kodu PHP jest średnio trafionym pomysłem. A monitorowanie forów i analizowanie profili psychologicznych użytkowników bardziej się chyba przyda w CBŚ niż tutaj.

Jak już wspomniałem może ma  Pan czyste serce i szczere intencje, ale taki styl “ofertowania” kojarzy mi się ze sprzedawaniem przez akwizytorów kaset disco polo trzydzieści lat temu.

Jestem tylko szarym użytkownikiem tego forum. Fantastykę czytywałem jeszcze zanim była “Nowa”, o ile udało mi się ją podkraść z szafki brata. Mam w związku z tym nadzieję, że właściciel portalu zweryfikuje Pana pracę, a także przeanalizują zmianę z “dobrego” na “najlepsze” uwzględniając całe spektrum projektu, a nie tylko stworzenie kodu. W Fishu i Berylu pokładamy nadzieję.

Jeśli się uda, nie będę się wzbraniał przed gratulacjami, ale może dałoby się to robić bez kolejnych przykrych uwag względem narodu, który chce się zbawiać?

W sumie nie chcę już wchodzić w szczegóły, których było więcej niż w tym wątku (a i podane cytaty są jedne ze wcześniejszych).

Doskonale sobie zdaję sprawę z “wielkości” pewnych rzeczy, ale i z tego, że strona na mocno przestarzałym dziurawym PHP-ie jest po prostu niesmaczna.

Możliwe, że pewne rzeczy były zrobione w pewnym momencie w sposób kojarzący się z disco polo, niemniej jednak udowodniły, że nie ma absolutnie żadnej chęci do tego, żeby sytuację zmienić (mówię to z całą odpowiedzialnością i szacunkiem również do wyżej wymienionych). Albo... kto wie, może ktoś uważa, że zamiast zrobić własnymi siłami, to lepiej zapłacić “młodym wilkom” z jakiegoś zagranicznego korpo, którzy przyjdą w drogich garniturach, błysną zębami i profesjonalnie zainkasują odpowiednią sumę za wdrożenie i utrzymanie gotowca opartego na Open Source.

Typowe polskie piekiełko.

Szkoda.

Ale w sumie – co ma mnie to obchodzić?

Jak na razie, jest to jedyny znany mi portal, w którym publikuje się teksty z wcięciami akapitowymi, z dzieleniem wyrazów, czyli teksty napisane, powiedziałbym, “książkowo”. Był pierwszy i nadal jest jedyny. Jeszcze był kiedyś o wiele lepszy system wklejania ilustracji i swobodnego operowania ich wielkością, ale brajt zmienił go na system bardziej uproszczony, a szkoda. I nie starczyło już czasu na wklejenie kilku starych zakładek, na przykład Galerii, a wielu prac graficznych było tam fantastycznych.  Maszczyzyn z nich z lubością korzystał.

Spoko...

Pozdrówka.

dla mnie najgorszy jest ten marazm – nie zrobię sam, nie dam zrobić drugiemu, a jak zacznie albo co gorsza poprowadzi od początku do końca, to zrobię wszystko, żeby to uwalić.

przykre to jest.

Ale to wszystko przypomina sytuację, gdy ktoś wchodzi do restauracji i krzyczy na klientów, szatniarza i kelnerów, że stoliki są źle poustawiane, trzeba pomalować salę i zmienić wykładziny. I że on to chętnie zrobi. A goście siedzą i się rozglądają po sobie zdziwieni. 

Po przeczytaniu spalić monitor.

Mój drogi Marasie, wiem, że chcesz mnie podpuścić, ale mimo to napiszę – nie zliczę nawet, ile razy narzekano tu na kalekość funkcjonalności.

Ale OK, jak ktoś chce siedzieć w krzywych brudnych ścianach i przy oknach, gdzie wiatr świszcze i hula, to jego sprawa. W sumie ludzie nawet przyzwyczajają się do gorszych rzeczy. To się nazywa chyba syndrom sztokholmski.

Nie, to się nie nazywa syndrom sztokholmski, a nikogo nie da się uszczęśliwić na siłę. 

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

W sumie to dokładnie najlepsze podsumowanie tego wątku. Lepiej jest siedzieć na jednowątkowym PHP z 2014 (którego wsparcie skończyło się przynajmniej 5 lat temu) niż mieć coś nowocześniejszego i szybszego, co może wyglądać tak samo, ale pozwoli na znacznie więcej. Patyna jest lepsza, a co tam. Czekanie na załadowanie strony i HTTP 500 też są lepsze. A jak walnie do końca, to zaczniemy od nowa. To tylko przynosi smaczek smiley

Za Wikipedią:

Syndrom sztokholmski – stan psychiczny, który pojawia się u ofiar porwania lub u zakładników, wyrażający się odczuwaniem sympatii i solidarności z osobami je przetrzymującymi. Może osiągnąć taki stopień, że osoby więzione pomagają swoim prześladowcom w osiągnięciu ich celów lub w ucieczce przed policją.”

 

Mnie osobiście obecna wersja strony nie przeszkadza. Zapewne z przyzwyczajenia, ale syndromem sztokholmskim bym tego nie nazwała. Owszem, zdarza się, że strona nie odpowiada przez jakiś czas, ale gdzie indziej też tak bywa.

Dobra, to inaczej. Wbijasz na wyspę na końcu świata. W prymitywnych warunkach żyje tam plemię szczęśliwych tubylców. Nie przekonasz ich, że tak naprawdę to będzie im strasznie źle, jeśli nie zaczną używać na przykład mydła. Co więcej, nie da się obiektywnie stwierdzić, czy w lepszej sytuacji jest to plemię, czy mieszkańcy Nowego Jorku.

To nie jest problem informatyczny.

To jest fundamentalny problem ze zrozumieniem się nawzajem.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Powinieneś jeszcze dodać, że plemię ma wodza, który jeździ po całym świecie, ma szampana, niezłe jedzenie, itp., ale trzyma plemię w stanie “nie możemy nic zrobić” / “lepiej, niech to będzie skansen”, bo dokładnie na tym robi kapitał.

Bo nie oszukujmy się – strona to wartość dodana dla pewnej firmy (która poniekąd ma z tego profity), a nie działalność kilku kolegów.

Oczywiście możesz napisać jeszcze raz, że tubylcy są szczęśliwi... inna sprawa, że w końcu na każde takie plemię spada tzw. cywilizacja, a wtedy boli, oj boli.

Ale spoko – lepiej udawać, że świat się zatrzymał w 2014.

Sam wiem, co powinienem, a gdybym tak uważał, to bym dodał. Dla zdecydowanej większości z nas ten portal nie jest całym światem, co pozwala zachować zdrowy dystans do sytuacji.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

w sumie masz rację, że interesowanie się tą sprawą jest niezdrowe. Brakuje jeszcze stwierdzenia, że jak pier...padnie, to widocznie siła wyższa tak chciała (staram się nie wzywać imienia Boga nadaremno)... albo taka pogoda/karma i nic nie można było zrobić... Albo że taki life... Albo że na innych stronach jest gorzej... Albo wreszcie że dzieci w Afryce w ogóle nie mają internetu, więc o co w ogóle kaman chodzi...

Cała sprawa, według mnie, polega  po prostu na tym, że z biegiem lat, po utworzeniu tego portalu, zmienił się jego charakter.  Teraz wyraźnie jest to portal społecznościowo – rozrywkowo – literacki.  To, że jest społecznościowy, widać gołym okiem, i zyskuje coraz to nowych członków. A rozrywka polega na ciągłym urządzaniu konkursów literackich, jeden rozstrzygnięty, rodzi się kolejny albo nawet rodzą się dwa, a ich autorami i jurorami są sami użytkownicy. I nikt ich do tego nawet nie namawia... Literacki zaś dlatego, iż stale poruszamy się w obrębie prozy, niekiedy poezji. Czasy, w których portal był traktowany jako przedsionek ewentualnego literackiego startu, dawno już minęły. Bardzo dobrze.

Obecny poziom techniczny  portalu dla realizowania tych funkcji z naddatkiem wystarcza użytkownikom, i tyle. A nadal, jeżeli idzie o stosowanie Worda przy wklejaniu tekstów, ten portal przoduje i jest jedyny.

A uszczęśliwianie kogoś na siłę z zasady zawsze źle się kończy.

To już trzeci portal “Nowej Fantastyki”. Pierwszy i drugi już nie istnieją. Był tworzony przez brajta, który w pewnym momencie zniknął. Ale go stworzył, i chwała ma za to.  A teraz, jak wynika z poprzednich informacji, ciężko jest coś zmienić, bo zapomniano o scedowaniu przez brajta na redakcję praw autorskich. Jeżeli tak nadal jest, można się skichać, a i tak nic się nie zrobi. Ale do aktualnych celów jest dobry. Tyle.

Spoko...

Pozdrówka.

Marcinw.  Poinformowałeś nas o swojej pracy z dziesięć razy, jeśli nie więcej, przy różnych okazjach i w różnych wątkach, między innymi tym o usuwaniu kont (gdzie, nomen omen, piszesz że zmiana kodu jest możliwa – otóż nie, możliwe jest tylko napisanie nowego). I przyznam szczerze, że Twoje zachowanie w tym temacie robi się dość natrętne.

Musisz zrozumieć, że niekoniecznie ktoś ma czas i chęci, aby za darmo pracować nad tak dużym projektem – przeprowadzić review kodu, dodać ewentualne poprawki, sprawdzić funkcjonalność, stestować, wdrożyć i tak dalej. Mówisz cały czas, że masz doświadczenie w temacie, powinieneś więc wiedzieć – skoro wiem to ja, programistka z dwuletnim stażem – że napisanie nowej strony to nie jest cała praca, jaką należy włożyć, aby doprowadzić sprawę do końca. Fajnie, że ją wykonałeś, ale nie możesz zmusić nikogo, aby znalazł chociaż pięć minut na pochylenie się nad tym, a byłoby to konieczne, gdyby projekt miał wejść w życie. Tak jak już zdaje się mówili Ci i PsychoFish, i Beryl – może kiedyś będzie czas, będą ręce do roboty, na razie ich nie ma. Przestań więc w końcu biadolić, że nikt Ci nie chce pomóc, bo dostałeś na ten temat klarowną informację.

Gdyby problemów ze stroną było aż tyle jak zdajesz się sądzić, to pewnie zmiana byłaby bardziej paląca. Ale większość użytkowników wad albo nie zauważa, albo przywykła, co poruszane było między innymi w tym wątku. Forum funkcjonuje, ma się nieźle. Jak Cię ten temat frustruje, to go zostaw, a nie narzekaj, że nikt nie chce poświęcić swojego wolnego czasu na wolontaryjną naprawę strony. Bo to w niczym nie pomoże, a zniechęca ewentualnych chętnych do współpracy z Tobą.

Zostaw ten żyrandol.

Nowa Fantastyka