- Hydepark: Let's Have Fun!

Hydepark:

konkursy

Let's Have Fun!

Ech, namawiam, namawiam i nikt się nie pcha... No to sama ogłaszam konkurs. Między innymi sobie.

Konkurs wakacyjny, ma być lekko, zabawnie, wesoło, relaksująco... Starałam się wymyślać maksymalnie luzackie reguły.

 

Tematyka konkursowa: humor.

Długość tekstów: do 20 tys. znaków wg portalowego licznika.

Termin: od 5 lipca do 25 sierpnia.

Fantastyka: obowiązkowa, najlepiej taka, która oprze się brzytwie Lema. Gatunek dowolny.

Maksymalna liczba tekstów na uczestnika: 3.

Wymagania dodatkowe: publikacja anonimowa.

Jury: ja i publiczność.

Kryteria oceny: zgodność z warunkami konkursu (ze szczególnym uwzględnieniem stopnia rozbawienia), oryginalność, poprawność warsztatowa i merytoryczna oraz moje widzimisię.

Wyniki: ja pewnie dość szybko. W sprawie dowcipu publiczności – będziemy negocjować.

Nagrody: lekka presja na ogłoszenie następnego konkursu dla zwycięzcy, sława i chwała dla wyróżnionych, salwy śmiechu dla wszystkich.

 

Dokładniejsze omówienie i ewentualne zmiany w regulaminie w pierwszym komentarzu.

Komentarze

obserwuj

Wyjaśnienia dla świeżynek: do konkursu przystępuje się, publikując na portalu tekst z tagiem konkursowym „Fun-tastyka”. Jeśli coś jest niejasne, to pytajcie śmiało.

Teksty można betować, poprawiać i cyzelować aż do 25 sierpnia. Potem odkładamy klawiatury i nie zmieniamy nawet literówek.

Ja zamierzam oceniać taki stan, w jakim będzie tekst podczas pierwszego czytania, więc lepiej już przed publikacją dać z siebie wszystko. Co zrobi publiczność – tego nie wie nikt.

Uwaga, portalowy edytor zawyża liczbę znaków w stosunku do Worda itp. Jeśli jesteście na granicy, to sprawdźcie po publikacji, jak to wygląda.

Humor. Teksty mają być śmieszne. Wykorzystujcie dowolne gatunki i zagrania – dowcipy w formie drabbli, zjadliwą satyrę na cokolwiek, humoreski, fraszki, limeryki, parodie, komedie... Byle składały się z literek. Obrazkom dziękujemy (acz przeciw ilustracjom do tekstów nic nie mam).

Anonimowość. Przede wszystkim trzeba zaznaczyć odpowiednią opcję przed publikacją. Po drugie – zrezygnujcie z ulubionych uniwersów i bohaterów (acz nie upieram się – można wszak napisać parodię cyklu własnego albo czyjegoś). Po trzecie – w ogóle nie ruszajcie fragmentu reprezentacyjnego, bo w razie dostania się do Biblioteki i wylądowania na stronie głównej system bezpardonowo ujawnia tożsamość twórcy (późniejsze usunięcie fragmentu nie pomaga). Po czwarte – jeśli betujecie tekst, to warto posługiwać się tytułem roboczym podczas tego procesu. I pamiętajcie, że po opublikowaniu opowiadanie pokaże się w poczekalni wraz z nickiem osoby, która napisała ostatni komentarz (tu już łatwo zaradzić – wystarczy usunąć komentarz, a nick zniknie).

Zachęcam do utworzenia wątku do zgadywania, kto co napisał. Przy poprzednim anonimowym konkursie bawiliśmy się tam świetnie, a o zabawę głównie chodzi.

Długość tekstów. Nikogo nie będę dyskwalifikować, jeśli się nie zmieści w limicie. Ale za każde rozpoczęte 5 tys. znaków ponad regulaminowe 20 kilo – dowalę punkt ujemny.

Nagroda publiczności. Ulubieniec tłumów zostanie wybrany w głosowaniu powszechnym i jawnym (jak przy „Ja, legenda”). Prawo wyborcze ma każdy użytkownik, który zarejestrował się przed 1 lipca 2019 lub w momencie głosowania ma na koncie co najmniej 100 skomentowanych opowiadań. Można oddawać głosy tylko na te utwory, pod którymi zostawiło się komentarz. Będę sprawdzać. Waszemu sumieniu pozostawiam wybór, czy chcecie oddawać głosy na opowiadania, które betowaliście, oraz ile konkursowych tekstów przeczytacie przed udaniem się do urnowego wątku.

Termin głosowania i liczbę tekstów, które można będzie wyróżnić, będziemy jeszcze negocjować w niniejszym wątku.

Nagrody. Nasza słynna portalowiczka – Bemik – postanowiła ufundować książkę dla zwycięzcy w plebiscycie publiczności.

Stosunkowo nowy, ale aktywny, użytkownik Tsole zaoferował swój zbiór opowiadań SF “Muzyka Sfer Niebieskich”.

 

Bardzo chciałam wystartować w jakimś konkursie, ale nikt się nie pchał do ogłaszania. Więc sama to zrobiłam. A anonimowość jest po to, żebym też mogła coś napisać. A co!

Sama własnego tekstu nie nagrodzę, ale może chociaż publiczność się uśmieje i doceni. ;-)

 

Obiecuję, że nie będę próbować na siłę złamać anonimowości. Ale jeśli samo mi się rzuci w oczy, to już trudno. Do Waszego ewentualnego wątku ze zgadywankami zajrzę dopiero po przeczytaniu wszystkich konkursowych tekstów.

Babska logika rządzi!

Hmm. Rybeńka.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Fun, konkurs na Twoją cześć ogłosili! Tematyka niezbyt moja, ale anonimowość zawsze na propsie, coś tam się poczyta :)

A już chciałam zapytać na shoutcie, czy szykuje się jakiś konkurs...

Czy wezmę udział w tym, to raczej nie wiem, ale może.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Ja już pytałam, ale SB konkursu nie ogłosił... ;-(

Babska logika rządzi!

Nie wiem, co powiedzieć. Jestem wzruszony. 

Śledź obserwacyjny!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Uwaga! Stawki poszły w górę. Bemik zaoferowała swoją książkę, “Bestie” dla zwycięzcy. Padło na zwycięzcę w plebiscycie publiczności. :-)

Dziękujemy, Bemik!

Babska logika rządzi!

!!!

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Fajne :) Może w końcu wena wróci.

Jeśli zabawa, to ja się piszę:DDD

Fajny konkurs. Zacznę rozglądać się za tym, co mnie śmieszy, ciekawe czy i dla innych takim będzie. Gorzej będzie z oparciem się brzytwie Lema, takiej radykalnej. 

Super, że i organizator, dzięki anonimowości, też coś skrobnie:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Niczego nie obiecuję. A może to tylko podpucha? ;-)

Ta odporność na brzytwę nie jest bezwzględnie wymagana. Doda punkcik czy dwa do oceny, ale nie jest konieczna.

Babska logika rządzi!

Poduchy, duchy, chuchy. 

Poduszki zawsze są dobre, i materace też, do miękkiego lądowania. Jeśli z brzytwą nierestrykcyjnie, to łatwiej, może się przyśni jakaś mała Mi;)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Duuuuży plus za anonimowość :) Od razu trzeba założyć wątek ze zgadywankami, kto i co napisał ;)

Ekstra konkurs :) Z humorem w moich tekstach raczej jest słabo, ale z chęcią poczytam innych. Limitów jeszcze nie ma? Bo nie dostrzegłam nigdzie informacji. 

Limit jest 20k. Fajny konkurs, oby czas i pomysł dopisały. ;)

Nie umiem pisać śmiesznych tekstów i nie umiem śmiać się czytając inne :') Taki ze mnie radosny człek. Chyba że mogą być śmieszne w sposób "ironiczne uniesienie kącików ust ku górze"?

Minuskuło, napisz tekst, który będzie przypominał twarz Bustera Keatona. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Minuskuło, mam to samo. Chyba że przy czytaniu zapomnę, że tekst ma być śmieszny, to wtedy czasem się uda!

Regulatorzy, to już prędzej :D Ekspresja jest przereklamowana ;)

 

Edit: Teyami, uff, w grupie raźniej!

Napisałam jak dotychczas jedną humoreskę, nie będzie łatwo, ale spróbować trzeba ;)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Coś jakby pomysł już mam, ale nie wiem, czy ubiorę to w coś śmiesznego. Wszystkie moje ostatnie pomysły można otagować hasłem ‘angst’ lub innymi popularnymi triggerami.

EDIT: Czarny humor może być?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Przyjmuję humor we wszystkich kolorach. Także czarnym.

Babska logika rządzi!

Jak wam zależy na wysokiej ocenie od Finklii, to odpuście sobie przerabianie standardowych kawałów na szorty, bo Finkla je wszystkie zna na pamięć ;-)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Jak ja ostatnio próbowałam napisać coś lekkiego z czarnym humorem, to wyszła mi prawie Zbrodnia i kara xD

O, Mytrix słusznie prawi. Stare kawały są jakby mniej śmieszne. :-)

Babska logika rządzi!

Teyami, odrobina wysiłku i przerobisz ją na “Zbrodnię Ikara”. I od razu element fantastyczny załatwiony... ;-)

Babska logika rządzi!

Za to Finkla lubi mitologię i legendy :-)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Parodie i wariacje na temat baśni też raczej odpadają w przedbiegach, skoro tego typu moty przerobiono już chyba na wszystkie możliwe sposoby?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Nie tylko Finkla zna wszystkie suchary...

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

A czy ja powiedziałem, że tylko :D?

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Jak ja ostatnio próbowałam napisać coś lekkiego z czarnym humorem, to wyszła mi prawie Zbrodnia i kara xD

To spróbuj napisać coś ponurego – nie wiadomo, co wyjdzie XD

Teyami, odrobina wysiłku i przerobisz ją na “Zbrodnię Ikara”.

Ten dowcip opowiadał mój pan od łaciny, będący równocześnie szkolnym bibliotekarzem, i twierdził, że naprawdę mu się to przydarzyło. Hm...

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Śledź Iluzji rulez

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

CZY MOŻNA NAPISAĆ TEKST W DUECIE?

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Można, ale obu uczestnikom liczy się jako cała sztuka.

Babska logika rządzi!

Skrzyknijmy się w kupę, każdy napisze po jednym zdaniu i w ten sposób każdy wygra, bo w konkursie będzie jedno opowiadanie! :D

Limit trzy sztuki na fantastycznopisarską twarz, więc jeszcze zostanie margines na twórczość własną.

Babska logika rządzi!

Ech, trzeba było rozsyłać wici w tajemnicy zanim nie dałaś szczegółów, zamiast pisać publicznie : / 

 

Edit:

A nie, dopiero doczytałem że po 3 opowiadania można zgłosić, a nie że max 3 autorów. No nic, nie było sprawy, to tylko ja sieję nieumyślny chaos, sorki :D

Wystarczy pokrzyczeć i Arnubis się zjawia :D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Plebisyt, anonimowość, humorek... Zapowiada się przednio

A takie pytanko, czy anonimowość oznacza, że tekstów nie będzie można nominować do piórka?

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Teksty przestaną później być anonimowe :-)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Szyszkowy, dobre pytanie.

Szczerze – nie spodziewam się nominacji krótkich, zabawnych tekstów. Ale że fantastyka potrafi zaskakiwać...

Spytam reszty Loży, co o tym sądzi. Może zrobi wyjątek, a może autor nominowanego tekstu stanie przed wyborem grania o piórko albo dalszego udziału w konkursie.

Ale jeśli ktoś poczuje, że napisał tekst piórkowy, może niech lepiej publikuje go w sierpniu. Wtedy jest szansa, że uda się zjeść ciastko i mieć ciastko.

 

No właśnie – to chyba dobry moment, żeby spytać, ile czasu publiczność potrzebuje na zapoznanie się z tekstami i zagłosowanie.

Podkreślam, że kolejność zdarzeń będzie taka:

– 25 sierpnia – koniec konkursu;

– Moje typy – sądzę, że wyrobię się dość szybko, 5 września wydaje mi się całkiem realny, ale oczywiście to będzie zależeć od liczby tekstów;

– Termin głosowania – ???;

– Nazajutrz po ??? można się ujawniać, a ja zaczynam publikować komentarze jurorskie.

 

Ile czasu potrzebujecie?

Babska logika rządzi!

A czy loża nie przestała już jakiś czas temu mieć problem z nominacjami dla anonimowych autorów? :p

  1. Loża nie będzie brała pod uwagę nominacji dla tekstów opublikowanych przez Autorów Anonimowych, jeżeli nie ujawnią się oni do końca piątego dnia następnego miesiąca.

^ Jakiś problem ma. :) 

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Przez wzgląd na konkurs można zrobić mały wyjątek, o ile zajdzie taka konieczność :D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

No, rzekła przecież szlachetna Finkla, że ambitni mają publikować w sierpniu – wtedy zdążą wyjść z cienia do piątego września i szafa będzie grała.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

E tam, kupiłem nową szafę i wcale nie gra. Wcale a wcale! Nawet jej piłkę rzucałem, to też tak odbijała bez werwy...

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Pytanie może i głupie, ale... Rozumiem, że skoro publikujemy anonimowo, to autor raczej w komentarzach pod tekstem nie powinien za wiele się udzielać?

Chyba pod anonimowym tekstem komentarze też są anonimowe.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Autor udzielać się może, bo nie wyświetla się jego nick ani sygnaturka itd.

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Chyba, że akurat jest szafą :)

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Tak, komentarze pod tekstem anonimowym też są zanonimizowane. Można wejść na jakiś stary tekst anonimowy i popatrzeć.

A co z terminem głosowania, droga publiko?

Babska logika rządzi!

Do kuńca miesiąca! Albo i dzień po Twoich wynikach :D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Do połowy września?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Ale przed deanonimizacją chyba nie można, bo będzie podejrzenie, że marka wpłynęła na wynik.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Pytanie techniczne. Dlaczego w konkursie widać cztery zgłoszenia a de facto pokazuje się jedno?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Bo licznik zgłoszeń jest trochę zwariowany. Podejrzewamy, że pokazuje również te teksty, które mają tag konkursowy, ale jeszcze nie zostały opublikowane, bo na przykład są betowane.

Babska logika rządzi!

Brzytwie Lema ulega ogromna część dobrej fantastyki, m.in. tej opartej na niedopowiedzeniu, tej z elementem science, tej z bliskiej przyszłości, tej psychologicznej... W zasadzie to nawet większość tekstów Lema z punktu widzenia takiego podejścia nie są fantastyczne :P 

Oparcie się brzytwie Lema nie jest obowiązkowe. Ale im mocniejszy element fantastyczny, tym lepiej. Jeśli przeniesiemy Romea i Julię w Kosmos, każemy mieszkać na statku turystycznym i pirackim, ale fabułę zostawimy bez zmian, to słabo – wyjdzie tekst o wielkiej miłości dwojga młodych ludzi, a nie o lotach kosmicznych (jak i Szekspir nie pisał o Weronie, chociaż gdzieś akcja musiała się rozgrywać).

Pirx raczej ma problemy kosmiczne – tlenu mało, do domu daleko...

Babska logika rządzi!

Jupii, ten humor jest Finklo... trudny, trudny, bardzo trudny;)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

A ktoś obiecywał, że będzie łatwo? ;-)

Babska logika rządzi!

NIeeee, ale że aż tak!

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Jeśli napiszemy tekst o lotach kosmicznych to słabo – wyjdzie tekst o podróżach, a nie o przekraczanie granic naszego świata → itp. itd. ;-)

 

No, jak loty kosmiczne to chyba fantastyka??? Chyba musi być, Finklo?;)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Wilku. Ale jeśli podkreślimy jakiś problem wynikający z dylatacji czasu albo wymyślimy nowy rodzaj FTL, to już fantastyka pełną gębą. Albo... Hmm, w zasadzie opowieści o psiogłowcach itp. też uznałabym za fantastykę, chociaż niegdyś sądzono, że to szczera prawda. Więc i planeta, na której życie wygląda całkiem inaczej, nieźle się sprawdzi.

Tak, Asylum, fantastyka jest obowiązkowa. Loty kosmiczne to na ogół fantastyka, ale i tu można ją sprowadzić do dekoracji albo uczynić sednem sprawy.

 

Babska logika rządzi!

Znaczy ciężko, kilogramy na wagę. Na ogół fanatstyka:DDD – super. 

A czas jest dziurawy. Finklo, o poradę czasową proszę. Podaruj mi czas, będę oszczędzała, przyrzekam sumiennie i nie będę szwabić, tylko zliczać akuratnie;:

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Masz czas do 25 sierpnia. ;-p

Babska logika rządzi!

Finklo, jeśli jest tylko częścią scenerii, to choćby nie wiem jak mocno był opisany, Brzytwy Lema nie przejdzie, dopóki nie będzie główną osią fabuły – pomimo tego, że fantastyka byłaby ewidentna :) Tak, czepiam się, ale zwyczajnie nie pojmuję tak chętnego sięgania po Brzytwę Lema, która prawie całą fantastykę sprowadza do niefantastyki ;) Tym samym sugerowanie jej w regulaminie zawsze będzie wprowadzać mnóstwo niejasności, nawet jeśli będzie to element niewymagany.

Wilku, ogłosiłam sobie konkurs, moje zbójeckie prawo pisać taki regulamin, jaki chcę i domagać się takich tekstów, jakie lubię.

Babska logika rządzi!

Tak, wiem, deadliny lubię, ale nie zawsze. To ciekawe kiedy kręcą, a kiedy nie – sama nie wiem. To głupie, bo powinnam to już wiedzieć i w życiowych sprawach zbieram się, bo muszę. W innych jest różnie. Twój konkurs jest rzeczywiście wyzwaniem i zabawą, boję się i przyciąga mnie jednocześnie, chyba przez ten drugi element, bo w szranki odmawiam stawania. 

Westchnę sobie i współczucia dla anonimowców upraszam – Tobie łatwo rzec “Fun-tastyka”, gdyż spod pióra samo Ci wychodzi:D

 

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

    Brzytwie Lema ulega ogromna część dobrej fantastyki, m.in. tej opartej na niedopowiedzeniu, tej z elementem science, tej z bliskiej przyszłości, tej psychologicznej...

Hmm, chyba niekoniecznie.

    Jeśli przeniesiemy Romea i Julię w Kosmos, każemy mieszkać na statku turystycznym i pirackim, ale fabułę zostawimy bez zmian, to słabo – wyjdzie tekst o wielkiej miłości dwojga młodych ludzi, a nie o lotach kosmicznych (jak i Szekspir nie pisał o Weronie, chociaż gdzieś akcja musiała się rozgrywać)

Ano, tak. Ale... what's wrong with that? Poza tym dekoracje nie są nieważne.

    Jupii, ten humor jest Finklo... trudny, trudny, bardzo trudny;)

Życie jest trudne.

    Ale jeśli podkreślimy jakiś problem wynikający z dylatacji czasu albo wymyślimy nowy rodzaj FTL, to już fantastyka pełną gębą.

Dylatacja czasu jest prawdziwa :D Nie dajmy sobie podciąć żył tą brzytwą XD

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Asylum, stawaj, nie kryguj się.

Tarnino. What’s wrong? “Romea i Julię” już czytałam, chcę czegoś nowego. Owszem, dekoracje nie są nieważne. Jeśli ktoś napisze tekst z kosmicznymi dekoracjami, to w kategorii “element fantastyczny” zdobędzie cały jeden punkt, a nie 0.

Tak, dylatacja jest prawdziwa. Ale nie znam nikogo, dla kogo stanowiłaby poważny problem w życiu. A w “Powrocie z gwiazd” to oś fabuły.

Babska logika rządzi!

Krygowanie, chciałabym, to byłoby łatwe:DDD 

“Powrót z gwiazd” – oj, zdarza się, Finklo, że odnoszę wrażenie że wracam z gwiazd. Wtedy przekonuję sama siebie, że to gwiazdy są prawdziwe:D

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Finklo, ależ ja tego prawa nijak nie ujmę :D Jedynie stwierdzam, ze moim zdaniem zasada Brzytwy Lema wprowadza pewną niepewność interpretacyjną. Nic więcej :) Co nie zmienia faktu, że konkursu na humoreskę jeszcze nie było, a to gwarantuje doskonałą zabawę :) 

Pytanko do organizatorki: 20k znaków może mieć każde z trzech opowiadań, czy jest to limit łączny dla wszystkich tekstów, jakie się zaprezentuje?

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Każde z trzech. Jak ja bym sprawdziła łączną długość przy anonimowych tekstach?

Babska logika rządzi!

Też o tym myślałam, ale teoretycznie mogłaby być dyskwalifikacja. Więc wolałam się upewnić :D

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Może też zdołam coś napisać, a jak nie to przynajmniej poczytam sobie coś zabawnego ( bardzo lubię takie teksty) i poprawię moją żenująco niską częstotliwość komentowania ;)

Szukam bety, pobetuję w zamian.

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Jak ja bym sprawdziła łączną długość przy anonimowych tekstach?

Masz swoje... sposoby (okulary na nos).

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Nie mam sposobów, tylko analityczny umysł i pewną naukową przeszłość. Jeśli jakaś informacja mnie interesuje, a nie leży na wierzchu, to sposoby kopania głębiej same mi się nasuwają, nawet nie muszę się zastanawiać.

Ale obiecałam, że nie będę grzebać.

Babska logika rządzi!

 

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Przepraszam za OT, ale stresują mnie te wzory. Kto to widział pięciowartościowy węgiel?

Fantastyka:D, None, witaj w nowej rzeczywistości.

A na poważnie – masz rację, niestety, tło jest tylko tłem.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Ta pani jest szalonym naukowcem – nie takie rzeczy jej się zwidują :) (nawet nie zauważyłam, jak wklejałam, wstyyyd)

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

A ja widzę też trójwartościowy. XD btw czy jest gdzieś temat do zgadywania tożsamości autorów?

Chyba nie – założysz?

 

ETA: A w lewym górnym rogu kreda jej się omskła, bo kreska jest krzywa :D

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Uwaga, uwaga! Tsole zaoferował zbiór swoich opowiadań SF “Muzyka Sfer Niebieskich”. Ulubieniec publiczności dostanie nagrodę od Bemik, więc książka Tsole’a (jak to się odmienia?) powędruje do zwycięzcy według moich kryteriów.

Dziękuję w imieniu wszystkich konkursowiczów. :-)

Babska logika rządzi!

Kto? tsole

Kogo? tsolego

komu? tsolemu

z kim? z tsolem

o kim? o tsolu

wołacz: o, tsolu! (módl się za nami) :)

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Aha.

Dzięki, o, Tsolu za opowiadania Tsolego! ;-)

 

Babska logika rządzi!

Tarnino, nie mam do końca tygodnia dostępu do kompa, a z telefonu nie umiem, :c poza tym myślałem, że może będzie jakiś oficjalny.

No proszę, teraz to już koniecznie trzeba coś napisać. :)

Tsole, to nie znaczy jednak, że nie możesz również czegoś napisać. :)

Sami sobie zakładajcie. Oficjalnie to ja do niego nie będę zaglądać, póki nie przeczytam wszystkiego.

Babska logika rządzi!

Finkla: wołacz dopuszcza też formę włoską: O, tsole (mio) :)

Irka: Użyłaś podwójnego zaprzeczenia, lecz to nie znaczy, że muszę :)

Gdybym jednak napisał, musiałbym jakoś kluczyć żeby nie wygrać swojej książki :)

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Tsole, przystępuj. Jeśli wygrasz, będziemy kombinować. Może na przykład zamienimy nagrody. Gorzej, jeśli zwyciężysz w obu konkurencjach... ;-)

Fizyku, nie rozumiem.

Babska logika rządzi!

Śledzik. wink

heart

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Napisałabym coś ale kompletna pustka w głowie. :(

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Jak napisać anonimowo komentarz?

Pod anonimowym tekstem Twojego autorstwa wszystkie komentarze autora są anonimowe.

Hej! Czy tylko ja nie widzę opowiadania "O dwóch takich..."? Ładnie to tak usuwać opko z konkursu?

Trzeba przywyknąć...

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Finklo, jakiej skali ocen używasz? Chodzi o ten ujemny punkt za przekroczenie limitu, jaką ma wagę?

Szesnaście i pół grama :-)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Nie cwaniakuj Mytrix ;) Pytanie jest istotne ze względów taktyczno-strategicznych. Bo np. tekst 29k to już może mieć moc dużo głębszą niż kilka dowcipów..

Chroscisko, jakby Ci to wytłumaczyć... Jest jedenaście kategorii, w każdej można zgarnąć lub stracić punkt lub kilka. Jeśli nadrobisz te dwa minusy w fabule czy humorze, to wyjdziesz do przodu. Bella w jednym starym konkursie miała świetny tekst i chyba właśnie dwa minusy (a może to były trzy?) i to ją zepchnęło u mnie na drugie miejsce. Drakaina niedawno też coś straciła, bo nie zdążyła przyciąć tekstu. Ale obie znalazły się w ścisłej czołówce.

Babska logika rządzi!

Jedenaśnie kategorii i kilka punktów w każdej... hmmm...

Jak 20k, to lepiej celować w maks 20k. :D

Wiadomo, że na 30-40k to można strzelić prawilne opko, które fabularnie i bardziej wyrafinowanym humorem, może i te minusy przebić i inne króciaki. Tylko czy to aby etyczne, taką stosować taktykę? :D

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Czy etyczne, pytasz? Finkla tak regulamin skonstruowała, że niemal do tego zachęca. To tak jakby pytać, czy etyczne jest w piłce ręcznej wycofywać bramkarza.

Finkla wierzy, że przydługi dowcip na ogół nie jest dobrym dowcipem. Ale z opkami bywa odwrotnie. Jednocześnie Finkla nie chce nikogo wykreślać ze swojego konkursu.

Babska logika rządzi!

Wy macie jakiegoś chopla na punkcie tych 30-40K znaków ;-) 

 

Na litość bogów humoru! Wilku, mieć hopla!

Babska logika rządzi!

O kurczę, faktycznie. Aż dziwne, bo to nie taki znowu “twardy” wyraz.

A tak chciałem podbić limit znaków dając dodatkowe “c” :-(

Hop! to nie Cheops...

Babska logika rządzi!

Hopla to nie hopsa, to inny wyraz :P

W sumie, to nie wiem, jakie ma korzenie. Ale jakoś mi się kojarzy z hop! i hopsaniem. Może to od hopla z przerzutką...

Babska logika rządzi!

A od czego jest słowotwór “Bdziabąga”? :P Moze to słowo zwyczajnie jest? :) 

A jeśli Finkla zdemaskuje tożsamość autora, to będzie karać?

Proponuję konkurs poboczny: jaką karę wymyśli Finkla?

...pewnie za karę każe być jurorem w następnym konkursie. ;)

Albo nakaże czytać Fragmenty :D 

LOL

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Podoba mi się Wasz tok myślenia...

Nie wiem tylko, za co ta kara. ;-)

Babska logika rządzi!

Organizator konkursu, Finkla była uprzejma zaanonsować moją inicjatywę w następujący sposób:

Stosunkowo nowy, ale aktywny, użytkownik Tsole zaoferował swój zbiór opowiadań SF “Muzyka Sfer Niebieskich”.

Potwierdzam niniejszym tę deklarację. Przy okazji skojarzył mi się taki dość stary dowcip:

Po wakacjach spotykają się dwie koleżanki, Jedna pyta drugą:

– Jak było na wczasach?

Druga odpowiada:

– Stosunkowo dobrze...

:)

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Podoba mi się Wasz tok myślenia...

Nie wiem tylko, za co ta kara. ;-)

A po co komu powód? Karaj!

 

Karz, Karai, w tym kraju XD

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Karcąco każ karać!

Każ katorgą ukarać karczemnych kaznodziei XD

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

W pierwszej kolejności tych karnych!

Chyba że się ukorzą, karaniem upokorzeni!

Kartaczami karć, kotłami kapuśniaku.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Kapuśniak jak kapuśniak, robimy bigos z komentarzy!

Co za ludzie, żeby tak się kaźni domagać... Co to, katownia czy portal?

Tsole, no to wespół w zespół zrobiliśmy z Ciebie prawiczka. Jak Ci się to podoba?

Babska logika rządzi!

Finkla: wespół w zespół zrobiliśmy z Ciebie prawiczka. Jak Ci się to podoba?

Stosunkowo dobrze :)

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Król każe, kat karze...

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Dowcip mi się przypomniał. Stary, z słusznie minionych czasów:

 

Zwierzątka zbierają się na czyn społeczny. Są już wszystkie, tylko zajączka brakuje. Podeszły pod jego chatkę.

– Zajączku, chodź na czyn społeczny!

– Nie mogę, mam stosunek!

No, skoro tak ważna sprawa, zwierzątka poszły bez Zajączka. Ale za tydzień sytuacja się powtarza – wszyscy pracują, tylko Zając nie, bo ma stosunek. Za dwa tygodnie to samo. W końcu zwierzęta się wkurzyły.

– Zając, idziemy na czyn społeczny!

– Nie mogę, mam stosunek!

– Zając, jak to, kurde, jest, że co się zbieramy na czyn, to ty akurat masz stosunek?

– A bo ja te czyny społeczne pier...

Babska logika rządzi!

Czy to Czy ten żart to taka forma motywowania do pisania, czytania i komentowania? :P 

Jeśli poczułeś się zmotywowany, to tak. :-)

Edytka: I nie waż się mieć stosunek z moim konkursem, bo wtedy karę wymyślę dotkliwą! ;-)

Babska logika rządzi!

Może to królik był, nie zając? :)

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Wilku, konkurs jest na opka o charakterze humorystycznym, więc dowcipy pełnią tu funkcję inspiracji :)

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Może to królik był, nie zając? :)

A to stosunkowo duża różnica? ;-)

Babska logika rządzi!

Pytanie czy ten dowcip nie zawiera sugestii podprogowej! :P

Popierajmy konkurs czynem,

Publikujmy przed terminem!

;-)

Babska logika rządzi!

Finklo, oj, duża! Pokazały króliki w Australii co potrafią :)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3lik_w_Australii

Wilku, chyba raczej sugestie podpępkowe :)

 

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

A co potrafią zające?

Babska logika rządzi!

Mądrze zaczynają, a zawżdy na d... kończą...

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

A może tylko zwierzątka płci męskiej szły na czyn społeczny, to wtedy się nie dziwię, że zając był stosunkowo zabiegany, od chatki do chatki...

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Mi się wydaje, że wszystkie chodziły, samiczki też. A i zajączek się aż tak nie ogranicza...

Babska logika rządzi!

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Sugerujesz Finklo, ze Zajączek nawet z panią Jeżową?

Nie znasz tego dowcipu?

 

Zajączek chodzi po lesie i nuci “Miałem lisicę, miałem lisicę”. Usłyszał to niedźwiedź. Najpierw zajączka opitolił, że szkaluje czcigodną niewiastę. Zajączek na to, że nie szkaluje, bo to szczera prawda. Niedźwiedź się wkurzył i zaczął kota gonić. Zajączek hycnął między dwa blisko rosnące drzewa. Miś za nim. Ale utknął – ani w tę, ani we w tę... Zajączek zwolnił, spokojnie okrążył uwięzionego misia i, rozpinając rozporek, mówi: “No, ku..., w to to już nikt mi nie uwierzy”.

Babska logika rządzi!

Zajączek spotyka misia i mówi:

– Cześć Misiu, pytał się o ciebie Michał.

– Jaki Michał? – zdziwił się miś.

– Ten, co cię w d... popychał! – odpowiedział zając i uciekł, zanosząc się ze śmiechu.

Kolejnego razu sytuacja się powtórzyła.

– Cześć Misiu, pytał się o ciebie Michał.

– Jaki Michał?

– Ten, co cię w d... popychał! 

Przyszedł więc misiu na skargę do lisa i pyta o radę.

Lis mu na to:

– Następnym razem jak spotkasz zająca, powiedz mu, że pytał się o niego Bronek. Zając się zapyta, jaki Bronek, a ty mu powiesz, że ten, co go walił pod ogonek.

I spotkał wkrótce miś zająca.

– Eee, zając! Pytał się o ciebie Bronek!

– Wiem, mówił mi Michał.

– Jaki Michał?

– ...

Znałam w wersji “Michał, co ci kija w d... wpychał”.

Babska logika rządzi!

Tak patrzę po ilości komentarzy do opowiadań konkursowych i mam taki mały apel:

wiem, że ostatnio tekstów sporo wysypało,

ale autorze/autorko/anonimie,

jak bierzesz udział w konkursie i chcesz mieć sporo komentarzy,

to czytaj konkurencję (i zostawiaj komentarze! Choćby krótkie). Wymagaj od siebie , by móc wymagać od innych.

Jak chcesz coś zmienić zacznij od siebie... i takie tam :)

 

 

edit: Niekomentowanie innych tylko po to, by zachować anonimowość to głupstwo. Spokojnie można skomentować ponad połowę innych opowiadań. Ba! Nawet wypada. Poza tym, to tylko zabawa i jak ktoś chce się bawić w zgadywanie autora po stylu/treści to nie będzie uporczywie przeglądać kto i co skomentował. No i stosunkowo nowi portalowicze powinni komentować i czytać jak najwięcej!

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

I z pewnoscią, Mytriksie, autorzy niekomentujący czytają komentarze w tym wątku :D 

Z pewnością, wilku, z pewnością :-)

 

A może akurat dzięki mnie pojawi się pod Twoim opowiadaniem o jeden komentarz więcej!

Powinno Ci teraz być wstyd, że tak atakujesz nawoływanie do czynu społecznego.

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Cóż, zostawiłam komentarze pod prawie każdym tekstem (pod każdym mogłoby zbyt łatwo wysypać, co je moje...)

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Czy tylko ja mam wrażenie, że ten lekki, wakacyjny konkurs okazał się być trudniejszym, niż wielu przypuszczało? Śledzę wprawdzie aby jednym okiem, ale patrząc choćby na odsetek tekstów, które dostały się do biblioteki, mam wrażenie, że nie jest lekko. Wygląda na to, że humor to nie taka łatwa sprawa. Już chyba retrofuturystyka łatwiejsza, że o mitologiach nie wspomnę.

 

Żeby była jasność – nie krytykuję anonimowych autorów. Po prostu zdumiewa mnie ilość tekstów, które jakoś nie przypadły czytelnikom do gustu.

Wygląda na to, że humor to nie taka łatwa sprawa.

Bo to nie jest łatwa sprawa. Wiadomo o tym od dawna.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

None – bo w ogóle mało kto czyta, to punkt pierwszy, jest spory zastój. A teksty są w sumie mało śmieszne – to punkt drugi. Chyba nikt nie chce iść w całkowity humorystyczny odlot – zapewne właśnie z obawy przed tym, że to niełatwe.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Całkowity humorystyczny odlot, to jak dla mnie humor absurdalny, a ten może wydawać się niektórym dziwny, więc nie każdy się odważy. :) Lepiej dozować śmieszność niż się samemu ośmieszyć. :D

Są różne rodzaje humoru – od Benny’ego Hilla do Monty Pythona. Jedne trudne, inne stwarzają ryzyko, że autor wyjdzie na buraka albo szowinistyczną świnię...

Babska logika rządzi!

Dobrym wzorcem jest Kabaret Potem – ale już nie Władysław Sikora solo (zbyt absurdalny). Na przykład.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Żeby było śmieszniej, to chociaż każdy jęczał i marudził, jaki to ten humor jest trudny, to opowiadań powinno być więcej niż w czterech ostatnich konkursach... :-)

Limit trzy per capita swoje robi... :-)

Babska logika rządzi!

A co z opowiadaniami, których autorzy ewidentnie wpisali i tagi, i fragment reprezentacyjny, i Biblioteka ich odanonimowała? Dwa takie właśnie wiszą na głównej.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

No się odanonimowiłem :) Trudno, teraz to będzie praca pozakonkursowa :)

Ja na główną starannie nie zaglądam, nie wiem, które to teksty i które osoby. Nie dyskwalifikuję, gracie dalej.

Ale zgadującym w wątku z kalumniami popsuliście zabawę...

I niech się te osoby nie przyznają w tym wątku, bo to poważnie zawęża zbiór tekstów w oczach nie patrzących na główną. Ech, nie dało się przeczytać moich wskazówek na początku? ;-)

Babska logika rządzi!

Instrukcje czyta się dopiero, kiedy wszystko zawiedzie :D

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

I tylko wtedy, gdy mają obrazki ;)

Znam tylko pięć liter ;)

I tylko wtedy, gdy mają obrazki ;)

Tym samym Tarnina zostaje naczelną instruktorką!

I linijką po łapkach :D

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Wpisanie fragmentu reprezentacyjnego – no

Babska logika rządzi!

Przybicie piony odwróconą dłonią?

Nie, wyrok śmierci. Koloseum, igrzyska – idź tym tropem. ;-)

Babska logika rządzi!

Czekajcie, czekajcie, abym dobrze zrozumiała, bo z pojętnością ostatnio u mnie kiepsko, czyli nie wpisywać fragmentu reprezentacyjnego?

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

Nie wpisywać. W ogóle na niego nie klikać.

Jeśli się wpisze, to po wejściu do Biblioteki strona główna bezczelnie ujawni, kto jest autorem tekstu. Nie jestem pewna, czy po wpisaniu i wykasowaniu też ujawni. Lepiej nie ruszać.

Babska logika rządzi!

Koloseum, igrzyska – idź tym tropem. ;-)

Walki mechów?

 

Zimno.

Babska logika rządzi!

Ja tam bym Finkli nie poddawała pomysłów ;)))

Znam tylko pięć liter ;)

Pod(d)ajmy jej sałatkę owocową, żeby miło było :)

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Zimno.

Wchodzę w to! Wszyscy co chłodne jest ok!

Deser wygląda bardzo apetycznie. Mniam! Dzięki!

Ale to w tle, w różowej bluzce, to nie mogę być ja. ;-)

Babska logika rządzi!

To biała bluzka, tylko oświetlenie różowe :D

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

No, nie wiem, dekolt wygląda normalnie, deser też. ;-)

Babska logika rządzi!

Bez różu nie znalazłam niczego owocowego :(

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Spoko, nie narzekam. Zaraz wyrwę żarełko tej małpie w różowym i będzie w porządku. ;-)

Babska logika rządzi!

(wycofuje się rakiem, chowając swoje ciasteczka)

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Mam takie nieśmiałe pytanie: czy jest na portalu możliwość wyłączenia wyświetlania tekstów z tagami konkursowymi – tzn. żeby ich w ogóle nie widzieć na liście w Poczekalni?

Hmmm. Jeśli jest, to ja jej nie znam.

Babska logika rządzi!

Pewnie by się dało przez UserCSS lub UserJS, ale to by już ktoś musiał sobie odpowiedni styl lub skrypt zmajstrować.

Szkoda.

A dlaczego się pytasz? Jeśli chcesz przeczytać tylko z konkursu to  zapodajesz konkurs, a jeśli fun Ciebie nie interesuje to po prostu omijasz te w poczekalni, które są tym tagiem oznaczone. Tych innych nie jest zbyt wiele, więc łatwo je wyłuskać:)

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

To chyba nie jest zły moment, żeby zacząć negocjować liczbę opowiadań punktowanych przez głosujących i termin głosowania.

Macie jakieś propozycje?

Babska logika rządzi!

Każdy rzuca od jednego do pięciu najlepszych jego zdaniem tytułów, które skomentował(!), każdy typ wart po równo 1 ptk. Termin głosowania → od ??? do 10 przyszłego miesiąca?

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Propozycja Mytrixa wydaje się sensowna, choć byłbym za zmniejszeniem ilości głosów z pięciu do trzech. Startuje sporo tekstów, ale nie aż tak znowu wiele jest na wysokim poziomie, więc jeżeli każdy będzie miał pięć głosów, to spodziewam się remisów.

Albo każdy glosujacy ma pulę punktów, powiedzmy 10, i może je rozdzielić według uznania. Albo przyznać dziesięciu czy pięciu opowiadaniom, ale też wszystkie dać jednemu.

A może każdy może wskazać podium. Pierwszy tekst otrzymuje trzy punkty, drugi – dwa, trzeci – jeden. Łatwiejsze do liczenia i jednocześnie mniejsze prawdopodobieństwo remisów.

Jestem za pomysłem Irki. Miałam podobną myśl.

Pięć za dużo, trzy za mało... Może maksymalnie pięć, ale nie trzeba tego wykorzystać, jeśli się uzna, że np. tylko cztery zasługują na punkty?

Pomysł AQQ też mi się podoba. Ale nie wiem, kto by się bawił w sprawdzanie, czy ktoś nie rozdał za dużo punktów (chociaż wątpię, by ktoś tu się dopuścił takiej zbrodni).

Saro, tu nie byłoby żadnej zabawy w sprawdzanie, bo w momencie głosowania widać, ile przyznajesz punków.

Może rzeczywiście dziesięć punktów, to za dużo i wystarczyłoby pięć, ale chciałabym mieć wpływ na to ilu opowiadaniom je przyznam i w jakiej ilości. Pamiętam, że przy Legendzie miałam z tym ogromny problem właśnie dlatego, że trzeba było wskazać najlepsze opowiadanie, itd...

Pomysł Irki_Luz również jest w porządku.

O tak, głosowanie w Legendzie było czystym horrorem, ale tam było dużo bardzo dobrych tekstów i problem z wyborem. Tu przede wszystkim nie musimy się trzymać systemu dziesiętnego, punktów może być np. sześć, a opowiadań, które się nimi nagradza w dowolnej proporcji punktowej minimum dwa, maksimum sześć (to ostatnie oczywiste).

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

A czemu by nie wykorzystać systemu ocen punktowych dostępnego przy każdym opowiadaniu?

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

To niepraktyczne :-)

Poza tym mogę chcieć dać 5 dobremu opowiadaniu, ale może ono być mało smieszne, przez co mogę nie chcieć na nie zagłosować :-)

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

  1. N0 nie wiem dlaczego mniej praktyczne od tworzenia jakichś piramid regulaminowych.
  2. Przecież można się umówić, że w opkach z tagiem “fun-tastyka” dajemy głos konkursowy.

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Umówić się można, ale czy wszyscy będą o tym pamiętać? Poza tym te głosy też ktoś musiałby przeliczyć, wypisując je z każdego opowiadania, a mimo wszystko łatwiej z wątku z głosowaniem.

Historia to uzgodniony zestaw kłamstw.

Straszne z Was sknery, jeśli chodzi o punkty. Ja myślałam o wybraniu 10 najlepszych opowiadań, z punktacją od 10 do 1, z możliwością remisów (na przykład po 8,5 punktów, jeśli się nie możemy zdecydować, co ma 2 miejsce, a co 3). Ale nie zamierzam narzucać swojego rozwiązania.

Podliczać i sprawdzać, czy człowiek uprawniony do głosowania, będę ja. Organizator zabawy ma swoje obowiązki.

Tsole, oceny punktowe nie wchodzą w grę – można kliknąć 5 albo 6 co drugiemu tekstowi w konkursie, jeśli się spodoba. Mogą klikać świeżo zarejestrowani krewni i znajomi królika (takie sytuacje się zdarzają), a wolałabym ich wykluczyć.

Babska logika rządzi!

można kliknąć 5 albo 6 co drugiemu tekstowi w konkursie, jeśli się spodoba

Myślałem, że o to chodzi by wyróżniać te teksty, które się podobają.

Pragmatyczny argument drakainy natomiast mnie przekonuje.

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Tsole, ale przecież niezależnie od głosowania można oceniać teksty, co jest  na pewno miłe dla autora i stanowi zachętę dla kolejnych czytelników. Na głosowanie jednak powinien być osobny wątek. :)

Zapewne niektórzy już wystawili jakieś oceny tekstom, a taką ocenę można potem zmienić, ale nie można jej całkiem wycofać.

Babska logika rządzi!

Napisałem, że pragmatyczny argument drakainy mnie przekonuje, więc  to powinno kończyć ten wątek. Inna sprawa (napiszę OT), ze opcja oceny utworu jest wykorzystywana przez bywalców w wymiarze (szacuję) poniżej 5%. Ktoś wie dlaczego?

Zależy mi na dobrej opinii u tych ludzi, o których mam dobrą opinię

Ja również jestem za pomysłem Irki. Prosty, czytelny, uczciwy. Jasne, że ledwie trzy teksty do wskazania to pozornie mało, zwłaszcza przy blisko pięćdziesięciu opowiadaniach, ale też pamiętajmy, że do tej pory bodaj tylko trzynaście z nich “doczłapało” do biblioteki, a jeśli po zakończeniu konkursu znajdzie się w niej piętnaście, będzie dobrze. To w pewien sposób pokazuje, że te teksty nie robią oszałamiającego wrażenia. Wybór aż dziesięciu to w tej sytuacji chyba trochę za dużo. Pomysł z pulą punktów wydaje mi się zaś trochę ryzykowny. Niechby ktoś zafascynował się jakoś mocniej jednym opowiadaniem i przyznał mu pełną pulę punktów. Albo przeczytał tylko dwa i całą pulę przeznaczył właśnie na nie. W praktyce może się okazać, że ledwie jeden taki głos przesądzi (albo znacząco zmieni) wynik głosowania.

Nie wiem, Tsole, dlaczego ocena punktowa (gwiazdki jest w niewielkim stopniu wykorzystywana). Mogę odpowiedzieć za siebie, robię to tylko przy starszych opowiadaniach, kiedy mnie uwiodą:), przy nowych wolę napisać komentarz. Chyba jest to wynikiem braku wzorca z Sevrés, nie bardzo znam miarę rzeczy.

Co do głosowania, nawet połowy jeszcze nie przeczytałam:(, ale stopniowo zwiększam ich liczbę. Irki_Luz system byłby prosty, ale i podział pkt, zaproponowany przez AQQ i Drakainę jest równie dobry, tj. pula punktów do przydziału pomiędzy kilka najlepszych opowiadań.

Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cię wszędzie. A.E.

wolę napisać komentarz

Właśnie – te gwiazdki niewiele mówią autorowi.

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Nieśmiało zapytam – można (wypada) zgłosić do piórka anonimowy tekst z konkursu? Czy lepiej zaczekać na odanonimowienie, albo przynajmniej zakończenie konkursu? 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Thargone, jesteś w Loży, wiesz tyle, co ja. ;-) Jako organizatorka nie mam nic przeciwko temu, a nawet uważam, że piórko podniosłoby prestiż konkursu dla zabawy.

Babska logika rządzi!

Pomysł z głosowaniem publiczności jako opcją najuczciwszą opiera się na mocno ryzykownej tezie, ze każdy głosujący przeczyta wszystkie opowiadania :P 

A komentarz gwiazdkom nie koliduje :)  Widywałem już zresztą stałych “gwiazdkujących", którzy rzadko piszą komentarze, ale ewidentnie czytają regularnie.

W czasie Mechów Na Strzechy ktoś chyba dał głos na “Wizje chodźcie do mnie” zanim tekst został odanimizowany.

Okej, dzięki! To sobie nominnę! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Ech, dopiero doczytałam, że głosować w konkursie publiczności mogą tylko osoby zarejestrowane przed 1 lipca – a już sobie układałam faworytów, no trudno. Ale rozumiem, że w tym przypadku chodzi o prawo czynne, nie bierne? 

Nir, owszem, chodzi o prawo czynne – jeśli startowałaś w konkursie, to na Twój tekst można głosować i nawet nie wiem, który to jest.

Jeśli sama chciałabyś zagłosować, to musiałabyś skomentować kilkadziesiąt brakujących tekstów (zanim zagłosujesz). To trudne, ale możliwe (zwłaszcza, jeśli rzucisz się na drabble).

 

No właśnie, wypowiadacie się na temat liczby głosów, a co z terminem? Ile czasu potrzebujecie?

Babska logika rządzi!

Ja jestem prawie na bieżąco smiley. Zostały mi z dwa teksty. Może do 15 września, aby każdy miał czas na doczytanie.

Ja z kolei myślałem, żeby zgrać termin głosowania z terminem ogłoszenia wyników przez Finklę. Oczywiście zakładając, że Finkla będzie w stanie podać jakiś konkretny dzień ogłoszenia wyników. Gdyby, dajmy na to, ogłoszenie wyników miało nastąpić piątego, to termin głosowania mógłby upływać dzień wcześniej. Tak, żeby wszystkie wyróżnienia “rozdać” jednego dnia. 

Jeszcze jedno pytanie odnośnie Nir, Finklo. Nie myślałaś może o tym, żeby nieco... naciągnąć te warunki głosowania? Tylko nie traktuj tego jak jakąś próbę nacisku. To tylko luźne pytanie. Gdyby, Nir (nie wiem, czy ktoś jeszcze ma taką sytuację), jako nowa użytkowniczka dostała prawo głosu po skomentowaniu, na przykład, 25% wszystkich konkursowych opowiadań? Tekstów jest dość sporo, a zawsze to jakaś szansa, że niektóre z nich załapią się na dodatkowy komentarz.

Hmmm. Finkla nie jest w stanie tego podać. Ostatnio jestem ciągle niecałe 10 tekstów do tyłu, więc w miarę się wyrabiam, ale jutro i pojutrze może sypnąć, a w robocie mam taką sytuację, że nawet urlopu nie jestem pewna (w odróżnieniu od nadgodzin)... A tu jeszcze letni numer “Silmarisa” trzeba dopiąć, antologia portalowych piórek też czegoś ode mnie oczekuje... W sierpniu jeszcze mam jedno wesele (na szczęście nie własne) i okrągłe urodziny w najbliższej rodzinie. No, kurde, nie chcę rzucać datami, bo mogę mocno spudłować.

Warunki głosowania. Nie bardzo chcę je luzować. Specjalnie ustaliłam takie, żeby uniknąć kogoś, kto w na pół dobrej wierze zagłosuje na słaby tekst kumpla, córki, psiapsiółki... Tak, jak robi się to w różnych plebiscytach na Facebooku. Starzy wyjadacze nie będą szargać dobrego imienia i nie zniżą się do czegoś takiego (jak sądzę). Świeżynki mogą nie umieć się zachować, ale jeśli komuś zależy, to da radę skomentować tę setkę tekstów. Naprawdę mogą być drabble, mogą być komcie w stylu Anet. Zresztą, konkursowe teksty też długie nie są.

Babska logika rządzi!

Oj tam, niektórzy się przecież cieszą z moich “komciów” ;)

To ja, Anet, daję ludziom radość!

Znam tylko pięć liter ;)

A czy ja twierdzę inaczej? :-)

Babska logika rządzi!

Umówmy się, skomentować można wszystko, jak szybko, to już zależy ;)

Jest dużo krótkich form, kto chce, zdąży.

Znam tylko pięć liter ;)

Ja proponowałem do 10.09, ale głosowanko do 15.09 też brzmi rozsądnie.

 

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Czyli mówicie, żeby zacząć czytać?

Znam tylko pięć liter ;)

Anet szybka jest i sprzyjać jej szczęście :D

Odkrycie własnego błędu to nie porażka, lecz okazja (Alfred N. Whitehead)

Anet, zaczynaj!

 

OK, może być 15.09.

Z podanych propozycji chyba najwięcej zwolenników (bo i różne opcje obejmuje) ma 6 punktów dla każdego głosującego, który może je rozdysponować na co najmniej 2 teksty (więc postulowane wcześniej 3, 2, 1 jak najbardziej wchodzi w grę). Poprawcie mnie, jeśli się mylę.

Ale ja Wam punktów nie żałuję, spokojnie mogłabym przystać na 10, a nawet 15. Jak tam sobie chcecie.

Babska logika rządzi!

Mnie również podobała się propozycja Drakainy z sześcioma punktami, ale skoro Finkla jest taka hojna, to może w tej puli będzie dziesięć punktów, które trzeba rozdysponować między przynajmniej trzy teksty?

Warunki głosowania są dla mnie jasne i jak najbardziej rozumiem ochronę przed atakiem “psiapsiół”, nie ma sensu tego w żaden sposób naginać. W takim razie, ponieważ czasu jest sporo, postaram się wyrobić z komentowaniem opowiadań, na początek konkursowych, których jeszcze nie skomentowałam. 

Nir, już masz ponad połowę, skomentuj parę drabbli i gotowe ;)

Znam tylko pięć liter ;)

Jak to, ponad połowę? To ile trzeba?

 

100 skomentowanych tekstów. Albo konto założone przed lipcem.

Babska logika rządzi!

Rozumiem że dotyczy pozycji “opowiadania”?

 

komentarze: 137, w dziale opowiadań: 94, opowiadania: 46

Tak, opowiadania. Ale Ty masz tak długi staż, że wchodzisz inną bramką.

Babska logika rządzi!

Czyli mogę głosować? ;)

Jeśli tak, to biorę się do czytania. Znaczy intensywniej niż planowałem.

Tak, możesz. Do czytania przystąp!

Babska logika rządzi!

Raz, dwa, trzy, czytasz Ty!

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Opcja 6 pktów na dwa lub więcej tekstów mi odpowiada. Więcej punktów uważam za niepotrzebne, jak sobie jurorka zażyczy, tak będzie.

Od kiedy można zrzucać maski anonimów?

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

A zrywanie masek anonimom nie kwalifikuje się jako rozbój?

Czemu? ;P

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Bo to użycie siły w celu odebrania przedmiotu! 

No, to wolicie 6 czy 10?

Zrzucamy maski po zakończeniu głosowania. Raczej z własnej woli.

Babska logika rządzi!

Szeeeeeeść!!!

Nowa Fantastyka