- Opowiadanie: Mitsumenaide - Bo jesteś człowiekiem

Bo jesteś człowiekiem

Dyżurni:

brak

Oceny

Bo jesteś człowiekiem

Jeśli musisz czekać, czekaj wytrwale i nigdy nie wątp

Jeśli musisz wierzyć, wierz i nie trać nadziei

Jeśli musisz płakać, płacz tak, aby z twych łez powstała rzeka, która wskaże drogę innym

Jeśli musisz kochać, kochaj raz na zawsze

Jeśli musisz wędrować, dojdź do każdego miejsca na ziemi i ponad nią

Jeśli musisz myśleć, nich twoje myśli biegną jak najdalej, poza ludzki rozum, poza krawędź świata

Jeśli musisz mówić, niech każde twe słowo oznacza nadzieję lub zwątpienie, radość lub smutek, rozpacz lub szczęście, miłość lub nienawiść, nigdy oba w tym samym słowie

Jeśli musisz walczyć, nigdy nie walcz z dobrem i złem, światłem i mrokiem, ale zawsze opowiedz się po jednej stronie

Jeśli musisz odejść, odejdź tak jakby ogień płoną pod twoimi stopami

Jeśli musisz wrócić, nigdy nie odchodź

Koniec

Komentarze

Trąci trochę coachingiem. Sens części wersów jest dla mnie niezrozumiały. A pod tym wszystkim główna myśl zdaje mi się kompletnie naiwną: bądź wyrazisty? Stanowczy? Nigdy szare – zawsze czarne lub białe? Bo jestem człowiekiem?

Napisane w porządku, ale bez finezji. 

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Nie podoba mi się stawianie warunku Jeśli musisz… Jednocześnie nasuwa się pytanie, jakie wytyczne dasz komuś, kto nie czuje przymusu, a tylko chce?

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Pierwsze dwa słowa, pomijając tytuł, przywiały mi na myśl stare, ludowe powiedzenie: Musi to na Rusi.

:P

 

F.S

Pojęcie wiersza jest, jak widać, bardzo szerokie.

 

Niestety, słabiutkie :(

Jeśli musisz, to pisz takie rzeczy. Ale lepiej by było, gdybyś pisała lepsze :)

Precz z sygnaturkami.

ogień płoną pod twoimi stopami – płonął

Jeśli stosujesz przecinki, to dlaczego nie używasz kropek?

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Wiersz do mnie nie przemówił, ale rzadko który przemawia.

Wielu zaleceń można się przyczepić:

Jeśli musisz wrócić, nigdy nie odchodź

Czyli, jeśli musisz wracać do domu, nigdy nie wychodź do pracy? ;-)

Dlaczego kursywą?

Babska logika rządzi!

Witaj!

"Jeśli musisz" jakoś mi nie leży. Raczej jeśli chcę. Z drugiej strony są dwa rodzaje przymusu. Zewnętrzny (ktoś/coś mi każe) i wewnętrzny (sam sobie rozkazuję). Wedle mnie zbyt ogólnikowe te wskazówki w Twoim wierszu i nie trafiają do mnie, zbyt radykalne podejście, a radykalizm się nie sprawdza najlepiej.

Pozdrawiam!

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Rację ma Kwisatz Haderach, a jako że nie przepadam za coachingiem, to wkurzają mnie takie brednie, np:

“Jeśli musisz wędrować, dojdź do każdego miejsca na ziemi i ponad nią”

albo

“Jeśli musisz mówić, niech każde twe słowo oznacza (…), nigdy oba w tym samym słowie“

 

P.S.

Oczywiście dopuszczam możliwość, że jestem zwyczajnie za tępy, by to zrozumieć…

Czy to jest sygnaturka?

Niezły wiersz, tyle powiem i zamilknę.

https://www.facebook.com/Bridge-to-the-Neverland-239233060209763/

Mi też nie podeszło:( 

 

Nie widzę tutaj żadnej korelacji między byciem człowiekiem,  a dokonywaniem wyborów wyłącznie pomiędzy tak albo nie. Właściwie wydaje mi się, że jest zupełnie na odwrót– bycie człowiekiem polega na nieustannym dokonywaniu wyborów w tych odcieniach szarości, które będą zawierały tylko tyle bieli, ile wymaga sprawa i tyleż czerni,  na ile pozwola sumienie. Oczywiście, nie mówię, że to jest dobre, że tak powinno być. Bo może i być powinno tak, jak Ty mówisz w wierszu. Ale istnieje sporo różnica między tym, co być powinno, a tym, co jest. I myślę, że w tym zawarty jest sens bycia człowiekiem– w tej różnicy między tym, co jest, a tym, co być powinno. W wolności dokonywania wyborów i wątpliwościach im towarzyszących. 

 

Uważam też,  że niektóre zdania są zbyt naiwne i brzmią naprawdę tanio. Może w dłuższym tekście nie raziłyby tak w oczy, ale na małej objętości, niestety, nie robią dobrego wrażenia:(

 

Niestety zaliczam się do grona czytelników, którym wiersz nie przypadł do gustu, od tytułu zaczynając. Takie trochę skondensowane filozofowanie w stylu Paulo Coehlo, w dodatku przyprawione patosem…

Letting go is an invitation. Letting go is a choice.

Nowa Fantastyka