- Opowiadanie: Bailout - Łowy na utopca Stefana - sztuka w 1/3 aktu

Łowy na utopca Stefana - sztuka w 1/3 aktu

Szybki, luźny szort

Dyżurni:

ocha, domek, syf.

Oceny

Łowy na utopca Stefana - sztuka w 1/3 aktu

Występują:

 

Janusz – elfi łucznik

czarujący Bogdan

Paweł – tropiciel

Seba – krasnolud

Grażyna – wojowniczka

i inni

 

 

Narrator: Dzielna drużyna tropi srogiego utopca w Żacholeckim Lesie, gdzie, wróć, ta, w lesie utopiec. Nasi bohaterowie wyruszyli ubić utopca Stefana, który grasuje w nadbiebrzańskich bagnach.

Seba: Janusz, ten magiczny ząb trolla, co nam wiedźma sprzedała, to psu w dupę, w ogóle nie świeci. Wystrzel płonącą strzałę.

Janusz: A skąd ci wezmę zapalniczkę?

Seba: Krzesiwa nie masz?

Janusz: No jak? Przegraliście wczoraj w karty. A mówiłem, nie ruszać nocą bez pochodni, jak debile.

Seba: Dobra, kij z tym. Bogdan, sieknij fireballa.

Bogdan: Jeb (puszcza fireballa).

Paweł: Ałaaa! Kuźwa, pogięło? (wychodzi poprzypalany z krzaków). Sami se róbcie zwiady następnym razem.

Utopiec Stefan: Coooościeeee wyyyyyy zaaaaa jeeeeeedniiiii?!

Grażyna: Tak darliście mordę, że utopiec wylazł. Dobra, bij go w ryj, osłaniajcie mnie (rusza z mieczem na potwora).

Utopiec: Śmieeeesz zeeee mnąąąąą waaaalczyć śmieeerteeeelniiiiiczkoooo?

Grażyna: Nieśmiertelnik się, w zad kopany, znalazł. (Kotłuje się z utopcem, Janusz i Bogdan nawalają z dystansu, Seba czai się, żeby puknąć stwora w łeb, gdyby się pojawił, Paweł moczy poparzoną rzyć w bagnie. Szamotanina ustaje, widać jak Grażyna zakłada utopcowi nelsona, Seba wali ją w łeb młotem.)

Seba: Sorry, Grażyna, miałem słońce w oczy.

Utopiec: Liiiitoooościiii, a, pitolę to teatrum, litości, chłopaki, mam żonę i dzieci! Posiadam skarb, podzielę się. (Seba ścina mu łeb toporem.)

Bogdan: Porąbawszy?

Seba: No co, o litość prosił, powiem wam, że ja też jak tak przyjdę do domu, jak stara mi zacznie brzęczeć, a gówniarze się z toporami ganiają, że piwa w spokoju nie wypijesz, to mam czasem ochotę sobie w łeb palnąć.

Bogdan: A skarb?

Seba: A co, myślisz, że go w banku trzyma? Im religia zabrania. Lepiej przyteguj i osusz bagno.

Paweł: Zara, moment, chwila! (Wyskakuje z moczarów)

Bogdan: No chyba by mi żyłka pękła, jakbym miał jednego dnia tyle naczarować. A, w sumie, olać.. Odejdźta. (Wali czarami w bagno, pęka mu żyłka i siwieją włosy na klacie. W miejscu bagien widać teraz zagłębienie, a na jego środku chatkę. Janusz wbija na klamę, za chwilę wychodzi.)

Janusz: Dobra, mam, nie wiem co to nawet, z pińć złoty pewnie w lombardzie.

Bogdan: Poka. Ee no, panowie, na eleganckości, pijemy dzisiaj. To jest Korona Krzywego Króla Wiesława, to z dziesięć nowych polskich przytulimy. Skąd ten żul bagienny to wziął? (Nagle słychać jak coś szura w krzakach, wyłazi duży i dwa małe utopce)

Utopcowa: A co tu się, do wuja Wacława, wyrabia?! Weź, wyskocz na chwilę, żeby dzieciaki z przedszkola odebrać, a ci Stefana zabili?

Bogdan (wskazując na Sebę): To on.

Utopcowa: Ta? A bagienko kto osuszył? (Seba pokazuje na Bogdana) O wy glizdy! Do boju dzieci! (Ruszają na drużynę.)

Grażyna: O matko. Dobra, chłopaki, ewakuacja. Sebek. (Seba rzuca święty granat dymny.)

Narrator: I tak dzielna drużyna oddaliła się majestatycznie w stronę zachodzącego słońca.

Paweł (wdeptując w coś): O cholera, wilcze gówno.

Janusz: Buahaha, tropiciel z koziej dupy (też wdeptuje), o kurna, faktycznie.

Koniec

Komentarze

Znowu absurd? Do mojej reakcji ten cytat pasuje jak ulał: mam czasem ochotę sobie w łeb palnąć

No dobra, pożartowałam. A poważnie, to humor zdecydowanie nie mój. Jednak, gdyby to zrobić na poważniej – utopcowa chata na dnie bagna, nawet z podobną drużyną wyruszającą po ukryty w chacie skarb – kurka, to chyba mogłaby być fajna rozrywkowa opowieść fantasy.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Dzięki za komentarz :). Może by, kurka, i mogła być, choć jakoś nie widzę tego na poważnie (no może po paru piwach).

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Jak to nie? Ja to dostrzegłam spoza tych okropnych oparów absurdu, a Ty – pomysłodawca – nie widzisz? Jakbym miała więcej czasu, to bym się może dała podpuścić i pokusiła o narracyjną poważniejszą wersję :)  

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Jakoś tak mam, że absurdy widzę bardziej bazujące na kliszach i stereotypach, a poważne teksty wolałbym bardziej oryginalne. Patrz, ja też nie mam czasu, los tak chciał. Musimy to zrobić w duecie, tylko z Seby zrobimy dziewczynkę. Ty bierzesz postacie kobiece, a ja dżentelmenów :D .

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Choć przeczytałam bez przykrości, to mam nieodparte wrażenie, że po paru piwach może by mnie nawet rozśmieszyło.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Czyli prawidłowo :D .  Inicjalnie miał to być scenariusz kreskówki dla gimbazy. Target locked.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Czy dla gimnazjalistów ten tekst nie jest aby zbyt przeintelektualizowany? ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Jakoś tak mam, że absurdy widzę bardziej bazujące na kliszach i stereotypach, a poważne teksty wolałbym bardziej oryginalne.

A ja widzę to inaczej :) Niech żyje różnorodność spojrzeń!

Nie wiem, czy kojarzysz Absurdalny konkurs, który tu kiedyś był. jak za absurdem nie przepadam, to było tak kilka naprawdę dobrych tekstów i nie bazujących wcale na kliszach. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

@Reg

Z gimbazą trochę przesadziłem. Swoją drogą, jakby dzieciaki nie miały dwa czy trzy razy religii w podstawówce, tylko uczyły się myśleć, to nie z takim “intelektualizmem”, by sobie potem radziły.

 

@Śniąca

Wiem, wiem. Mówię tylko jakiego typu pomysły przychodzą mi bardziej naturalnie. Z pewnością masz rację.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

No to śpiesz się pisać dla gimbazy, bo niebawem stracisz odbiorców. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Rzeczywiście gimbazowe w stylu i humorze, a scenariusz jak z bylejakiego mmo. Niemniej czyta się szybko i bez większej bolączki.

Bij Zabij!

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

@Reg

Nay… Wolę pisać dla Was. Nawet takie pokraczne zombi-szorty, którym odpadają kawałki. Przynajmniej jest okazja pogadać, kiedy człowieka dopada samotność w tłumie.

 

@Mytrix

Witaj, Mój Triksie. Gdzieżbym tam się ważył Cię o bolączki przyprawić :)

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Bailoucie, niech one, te szorty, będą pokraczne, byleby były zabawne. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

No wiem, więcej grzechów nie pamiętam i obiecuję poprawę, ale to by jednak było zabawniejsze w formie animacji.

Swoją drogą, ta drużyna nasunęła mi jedno pytanie. Różne rzeczy w hyde parku wyczyniacie, ale czemu nie ma tu żadnego RPG play-by-forum? Wiem z doświadczenia, że mogłoby być fajnie ;) .

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

O! Zadałeś strasznie trudne pytanie. Nie umiem na nie odpowiedzieć, albowiem nie mam pojęcia, co to jest RPG play-by-forum.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Eeech… Napisane konsekwentnie, pomysł w tym jest, ale wydaje mi się, że wyszło nie do końca tak, jak chciałeś. A raczej – takie miniaturki fantasy, charakteryzujące się humorem niskich lotów, można pisać zdecydowanie lepiej :D

Scena z Utopcową zdaje mi się lepsza niż początek, zaś całość, cóż… Na plus, chociaż taki niewyrośnięty ;)

Powodzenia w dalszym tworzeniu.

 

Tyle ode mnie.

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Nawet fajna stylizacja. Ale humor niskich lotów. Myślę, że lepszym ćwiczeniem byłoby napisanie tej historyjki za pomocą normalnej narracji, ale pewnie wtedy dużej by się czytało. A tak – przemknąłem po tekście bez bólu ;)

@Reg

Grałaś kiedyś w klasyczne RPG? Podobna sprawa, tylko piszesz, co robisz, w postach na forum.

 

@Count

No, całkowicie się zgadzam, hrabiuniu :) Skoro jesteśmy przy gimbazie, to aż to uczczę nagłówkiem w stylu wyborczej:

[WYJAŚNIAMY] CountPrimagen ostro! W punkt! “Tyle ode mnie”.

Komentarz eksperta: “Primagen dokonał typowego zaorania przez najazd broną z lądowaniem z telemarkiem”

 

@fun

:P

 

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Reg. – Bailout’owi chodzi o Coś w rodzaju sesji rpg (role playing game – Jest mistrz gry, i są gracze, gdzie każdy wciela się w jakąś postać. Musi stworzyć swoją kartę postaci np. Elf – praworządny dobry profesja: łucznik i milion innych nikomu niepotrzebnych statystyk [lub w uproszczonej wersji statystyki są pomijane lub redukowane do niezbędnego minimum]). Mistrz gry prowadzi drużynę/graczy w określonym uniwersum przez przygody, pokonują różne monstra itd. Mistrz gry opisuje co napotkają, rozstrzyga spory itp. Często o tym czy jakaś akcja (np. otwarcie zamka wytrychem) się powiedzie decyduje rzut kostką. (Na rzut mogą mieć wpływ statystyki postaci i inne czynniki, odpowiednio odejmujemy lub dodajemy do wyniku)

Im bardziej ludzie się wczują tym większa zabawa. Trzeba być aktorem, odgrywać swoją postać, mówić jak ona i podejmować różne decyzje.

Wszystko zależy od ustalonych wczejśniej zasad. Na forum może to być ograniczone do swobodnego wczucia się w jakieś postacie i odgrywaniu ich, starając się przy tym zachować jakiś realizm.

 

Bailout – jak się czujesz na siłach to poprowadź taki wątek w HP. Na początek sugerowałbym coś o prostych i przejrzystych zasadach, by zobaczyć czy takie coś się u nas przyjmie. Niemniej Nie wiem czy zamkniesz to w jednym temacie w HP. Na forach przeważnie cały dział jest na to poświęcony i wiele wątków, ale ja się nie znam na tym zbytnio.

Możesz zarzucić linkami by obczaić jak to wygląda gdzie indziej i popytać na ShoutBoxie co inni o tym sądzą.

Ja sam myślałem utworzyć wątek w HP, coś w rodzaju Karczmy/Taverny fantasy RPG, gdzie prowadzilibyśmy dyskusje wcielając się w fantastyczne postaci (1 użytkownik portalu – 1 postać wybrana/wymyślona). I opowiadali sobie jakieś historie przy (cyber)piwie i wszczynali burdy. Mistrza gry zastąpiłby karczmarz :D itd.

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Zdecydowanie akcent na narrację, raczej żadnych parametrów i statystyk, brrr. Na siłach, to nie wiem, zawsze brałem udział w tzw. sesjach spontanicznych (zwanych kiedyś w pewnych legendarnych kręgach “radosnymi”).

Tu macie przykłady z naszych dawnych szaleństw na forumowisku. Pojawiam się tu jako Qon i od szóstej podstrony odgrywam pierwowzór Nilsa Górskiego z AC&S, co ciekawe w świecie fantasy :P :

http://www.forumowisko.pl/topic/27769-spontanicznie-kilku-zbrojnych-i-ma%C5%82a-%C5%BAdzira/page-1

Potem jeszcze jedziemy drugą część:

http://www.forumowisko.pl/topic/30182-spontanicznie-cz2/

No a potem zrobiliśmy to już całkiem na luzie:

http://www.forumowisko.pl/topic/142026-nieustraszeni-pogromcy-chomik%C3%B3w/

Ale oczywiście można zrobić to w znacznie bardziej ustrukturalizowany sposób, o czym świadczą inne sesje w tamtym dziale.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Dziekuję, Mytriksie, za wyjaśnienia, chyba pojmuję, w czym rzecz, ale gdybym mogła wybierać, to wolałabym scrabble. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

:D

Widzę, że już w komentarzach humor Ci się wyostrza, Bailout… Dobrze to rokuje kolejnej części ;)

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

@Prymulka

Robim, co możem. Mam jakąś nalewkę Soplicy, ale straszne ścierwo. Trzeba hektolitry innych płynów dolewać, żeby się to dało pić (aż mi się przypomina starożytny, tani Keleris, pamięta to ktoś jeszcze?). Zatem dla odmiany naćpałem się kawy i może faktycznie mi się to i owo wyostrzyło. Minus taki, że mogę przez to skończyć kadencję o drugiej w nocy, a o szóstej trzeba wstawać.

 

@Mytrix

Pomyślę jeszcze o tym PBF. Problem może być z czasem, z reguły nawet na oddychanie mi go braknie. Spróbować zawsze można, najwyżej nie wypali. Jeśli ktoś byłby zainteresowany, to można zapisywać się tutaj.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Hehehe, faktycznie jak zapis rozmów na sesji – zwłaszcza, że z jednej właśnie wróciłem. Jakby żywcem wyjęta! :D Czyli przeczytałem z uśmiechem na ustach, wrażeń dłuższych nie zostawi, ale wcale tego nie szukałem w tym tekście.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Nie jestem zwolennikiem takiego humoru, choć wg mnie opowiadanie i tak było niezłe. Mam jedną uwagę. Nie mam nic przeciwko językowi potocznemu w dialogach, wręcz uważam go za stosowny. Ale nie podoba mi się kiedy narracja jest nim pisana.

https://www.facebook.com/Bridge-to-the-Neverland-239233060209763/

Odpowiedziałbym Wam coś, chłopaki, ale dziś nawet z lodówki atakuje sztuczna mgła, a za każdym rogiem czai się brzoza, więc siedzę w torbie na głowie bag.gif

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Cześć.

  1. Bardzo fajne, niestety…
  2. Trochę na siłę. Tak już chyba wielu ma, że czuje, gdy humor jest wymuszony. Tu był wymuszany i wymuszony.Było bardzo fajnie, interpunkcja kilka razy się potknęła (choć trudno się dziwić, pisałeś tak kolokwialnie, jak się dało, a być może chciałeś jeszcze bardziej, tylko że nikt nie wymyślił zasad pisania takiego podwórkowego bełkotu).

Za fabułę piątka. Za interpunkcję czwórka. Za poczucie humoru trzy i pół (pięć za fakt, że jest, dwa za jego wiarygodność; średnio: trzy i pół).

I dla jasności: uwielbiam dobry humor. Ale musi być dobry! Tak się składa, że dla mnie dobry humor to często absurd. Tu absurd był zbyt wyrachowany (jakbyś zakładał: no to teraz popijemy…, co ja tu mam? Coś czerwonego i coś niebieskiego… Dobra, chlup. Działa? Bierze na rzyganie? Okej, no to zaczynam pisać).

Gdy wymyślę sygnaturkę, to się tu pojawi.

Dzięki za odwiedziny. Tekst był na zasadzie wietrzenia szuflad, pisany dla mniej wymagającej gawiedzi, niż tutejsze szacowne grono. Jak wreszcie znajdę więcej czasu i motywacji, napiszę coś bardziej soczystego i dopracowanego. Czy zabawnego, nie wiem. Wydaje mi się, że teraz znów odbiję w stronę poważniejszych klimatów.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Hmmm. Do mnie też humor nie trafił. Mam wrażenie, że to mogła być parodia klasycznego fantasy, ale wymagałaby więcej wysiłku.

Co gorsza, przyszła gimbaza i też bez entuzjazmu. ;-)

Dlaczego nie wymieniasz rodziny utopców w postaciach?

Babska logika rządzi!

Coś tam dopisałem o tych utopcach, choć nie wiem, czy dłubanie dalej w tym szorcie to jest jeszcze nekromancja, czy już nekromasochia.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Dlaczego nie po prostu nekrofilia? ;-)

Babska logika rządzi!

To by sugerowało, że jest w tym jakaś przyjemność :P

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

A w masochii nie ma? ;-)

Babska logika rządzi!

Jest, taka przez łzy :D

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Bailout – lol, ale to wciąż przyjemność ^^

"Taki idealny wyluzowywacz do obiadu." NWM

Całkiem zabawne (zgłaszam, że gimbazę już ukończyłem).

 

A mówiłem[,] nie ruszać nocą bez pochodni, jak debile.

Janusz może nie jest mistrzem języka polskiego, ale jednak przecinek – albo dwukropek, albo myślnik – powinien być :)

 

Miło jest się czasami pośmiać przy absurdalnym tekście. Można się odmóżdżyć, a to bardzo pomaga. Pozdrawiam :)

Precz z sygnaturkami.

Poprawiłem, dobry człowieku.

"Nie wiem skąd tak wielu psychologów wie, co należy, a czego nie należy robić. Takie zalecenia wynikają z konkretnych systemów wartości, nie z wiedzy. Nauka nie udziela odpowiedzi na pytania, co należy, a czego nie należy robić" - dr Tomasz Witkowski

Nowa Fantastyka