- Opowiadanie: kropla - Chłopak z sąsiedztwa

Chłopak z sąsiedztwa

Rozgrzewka.

 

Taką mam przynajmniej nadzieję.

Oceny

Chłopak z sąsiedztwa

Miała zasłonięte oczy. Szumiało jej w głowie i nie potrafiła określić, w jakim znajduje się położeniu. Mogłaby to zrobić za pomocą rąk, ale te, boleśnie skrępowane, zdrętwiały. Opanowując mdłości, udało jej się wyostrzyć słuch.

Pac, pac.

Rytmicznie niosące się echo.

Wyczuła wilgoć w powietrzu i zapach świeżej krwi.

Zwymiotowała.

Zaraz potem dotarła do niej lawina bolesnych bodźców. Silny ucisk pod żebrami, tępy ból karku. Słodki smak w ustach.

Brakowało jej kilku zębów.

W pamięci zobaczyła Jego twarz. Czerwony ford i zapach znajomych perfum. Był miłym, przystojnym chłopakiem. Mówił, że pragnie tylko jej.

 

 „…psychopaci początkowo nie wykazują…”

 

Usłyszała dźwięk otwieranych drzwi. 

Koniec

Komentarze

nie potrafiła określić przecinek w jakim znajduje się położeniu – raczej miejscu niż położeniu

Mogła to zrobić za pomocą rąk – raczej “mogłaby”

Opanowując mdłości przecinek udało jej się wyostrzyć słuch.

Jak na rozgrzewkę może być. 

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

przelękło. brrr

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

Horror czai się za płotem.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Popraw tę interpunkcję. Chłopcy używają perfum?

Drabelek nie zachwycił, ale jest tu jakaś historia.

Babska logika rządzi!

Dziękuje wszystkim za komentarze i wskazówki. Pisząc o położeniu miałam na myśli to, że dziewczyna w pierwszej chwili nie wiedziala czy leży czy siedzi. Jak widać nie okazało się to tak oczywiste. Dlaczego chłopcy nie mogą używać perfum?

Bo wydaje mi się, że to, czego używają mężczyźni, nazywa się raczej woda kolońska. Albo płyn po goleniu. Jeśli musi być jedno słowo, to może dezodorant?

Babska logika rządzi!

Jest próba zbudowania napięcia w tak krótkim tekście, ale ogólnie drabble nie zachwyca. Do przeczytania. 

Mogłaby to zrobić za pomocą rąk, ale te, boleśnie skrępowane, zdrętwiały.

 

Dla mnie to zdanie nie ma najmniejszego sensu. Bo jak mogłaby coś zrobić tymi rękami, skora są skrępowane? Jedno przeczy drugiemu i nawet negacja w postaci “ale” jest tutaj zdecydowanie za słaba, bo “mogłaby” to już twierdzenie. Gdyby tam było, na przykład “próbowała”, to mielibyśmy już zupełnie inny temat.

 

W pamięci zobaczyła Jego twarz.

“Jego” z małej.

 

Ogólnie, poza sztandarowym tutaj zarzutem o brak fantastyki, dodać muszę, że temat zbyt już zgrany, by mógł w jakikolwiek sposób “chwycić”. A w każdym razie nie w tak krótkiej formie i nie bez jakiegoś naprawdę oryginalnego, innowacyjnego elementu albo dobrego twista na końcu.

Poza wypomnianymi błędami, napisane jednak literacko “ładnie”.

 

Peace!

 

P.S.

Eeee… Ekipa, czy ja przypadkiem nie zaczynam brzmieć jak pewien redaktor?

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Jest próba stworzenia klimatu. To na plus. 

Nie miałem problemu z położeniem, ani zastrzeżeń co do męskich perfum. Tekst czytało się lekko, raczej przyjemnie. Nieznacznie uniosłem brwi po zakończeniu. Obawiam się, że jutro o nim zapomnę.

Po rozgrzewce pora na prawdziwe współzawodnictwo : ).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Jakiś pomysł jest, ale… brak fantastyki i zbyt szybkie wyłożenie kawy na ławę doskwiera. W trzecim zdaniu wiadomo już, że jest źle, potem jest już tylko doprecyzowanie jak bardzo. Wydaje mi się, że w drabblu dobrze działają nagłe zwroty i zaskoczenia, bo ograniczoność treści trzeba nadrabiać jej intensywnością.

Czy to jest sygnaturka?

Nowa Fantastyka