- Opowiadanie: Architekt Chaosu - Kaplica

Kaplica

Konkurs? Daj mi jeszcze pięć minut... albo i dwadzieścia dni.

(Nie potrafiłem znaleźć tagów, które nie opowiedziałyby historii same za siebie)

Oceny

Kaplica

Kaplica. Siedzę w pustej ławce. Sam. Czego tu szukam? Chyba mimowolnie wracam do pierwszego miejsca gdzie Ją spotkałem. Miłość? Bardziej przelotny romans. Pogrążony w modlitwie czy raczej kontemplacji. Sam już nie wiem ile czasu. Nagle zaczynają do mnie docierać zapachy. Zapach potu. Zapach brudnych ubrań. Zapach niemytych ciał. Zapach podstarzałej damulki, która myśli, że perfumy są po prostu inną wersją prysznica. Zapach starca, zbyt dumnego, by prosić o pomoc, lecz zbyt niedołężnego na zwykłe czynności. Zapach choroby toczącej ich ciała niczym czerwie. To Jej zapach. Nie muszę się odwracać, by wiedzieć, że siedzi za mną. To przecież zapach nadchodzącej Śmierci.

Koniec

Komentarze

Przygnębiające.

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

I prawdziwe.

(Przynajmniej bez czerwonego tałatajstwa)

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Wierzę na słowo, bo nie mam jeszcze podobnych doświadczeń. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Cóż, wystarczy pójść, posiedzieć chwilę. Wydaje mi się, że jednak “tacy” ludzie stanowią w “takich” miejscach większość. :)

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Obawiam się, że dobrowolnie nie odwiedzę żadnej kaplicy. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Może być i kościół. Albo katedra.

Dobrze, rozumiem :)

Chyba mniej więcej o taki efekt mi chodziło.

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Ponure, ale dobre. Podoba mi się. W tak krótkim tekście niełatwo stworzyć nastrój, a Tobie się udało (choć możliwe, że “udało” to złe słowo). Gratuluję. B. :)

Dziękuję c:

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Zgadzam się z Blackburnem. Ponure, przygnębiające ale prawdziwe i dobrze napisane. Fajny drabelek :)

Dzięki za odwiedziny :)

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Hmm. Dla mnie to wciąż jednak zapach starości, a nie śmierci. Osobiście kojarzę zapach śmierci z dymem papierosowym, swądem spalin na autostradzie i liliami na cmentarzu.

Mimo to potwierdzam, że potrafisz budować nastrój.

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

Hmm… bardziej chodziło mi o okazanie stanu tych ludzi, starych ludzi, którzy nie są już w pełni sprawni i… teoretycznie wiedzą, że niedługo czeka ich śmierć. Bo… czymże jest starość?

Z powyższymi zapachami się zgodzę. Oprócz lilii, za dużo sztucznych.

Dziękuję za potwierdzenie :)

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Architekcie, skąd przekonanie, że stary człowiek, choćby i nie w pełni sił fizycznych, przesiaduje w kaplicy i myśli o śmierci?

 

Bo… czym­że jest sta­rość?

Starość jest po prostu etapem naszego życia i chyba wiele od nas zależy, jak będzie ona wyglądać.

Uważam, że starsze osoby, z większym dla siebie pożytkiem spędziłyby czas na spacerze, czy na ławce w parku, chłonąc zapach kwiatów, drzew i krzewów, niż grzejąc kościelne ławy, wdychając przy tym przygnębiającą woń kadzidła, palących się świec i kwiatów więdnących w wazonach.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Napisałem to jak sama wskazałaś – w klimatach “przygnębiających”. Starałem się podtrzymać/obronić tę wizję.

Także uważam, że spacer jest lepszy, ale chyba naprawdę dawno nie byłaś w “takim” przybytku, ponieważ jednak zdecydowaną większość uczęszczających wiernych stanowią osoby starsze, które wolą marznąć w kościele, truć się od kadzidła i patrzeć, że wypalają się tak jak świeca czy usychają jak kwiat w wazonie.

Dziękuję c:

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

W ogóle, Architekcie, nie bywam w takich przybytkach!

Należę do tych starszych ludzi, którzy wolą pójść na spacer, przyjrzeć się rozkwitającym cudom natury, a jeśli posiedzieć, to przed laptopem, by przeczytać Wasze opowiadania. ;-D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Po pierwszym zdaniu zakładałem, że “Ona” okaże się wiarą, a tu zaskoczenie. Ciężko się jakoś potężnie wypowiadać o drabblach, ale no generalnie przypadł mi do gustu, przelotny romans ze śmiercią daje do myślenia. Nastrojowe.

 

@regulatorzy, no cóż, każdy wybiera własną fantastykę. Gratuluję wyboru! :)

No nieźle.

Dziękuję, Skoneczny. ;D

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Niestety, bardzo prawdziwe w wielu przypadkach.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Patrząc na komentarze chyba idzie mi troszkę lepiej z Małą Twórczością, dziękuję :)

 

@Reg

Zacytuję jedną z piosenek T.Love

Wydaje mi się, że jesteś gdzieś daleko

Tak się tylko wydaje, bo właściwie ciebie nie ma

Tak bardzo chciałbym, abyśmy zwariowali

Tak bardzo chciałbym, lecz tak nas wychowali

Mam nadzieję, że to troszkę pomoże ;)

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Re: Kaplica

 

Siedzę w równoległej ławce. Z Kumplem rozmawiam już od dłuższego czasu. W przerwie na wspólne milczenie mój wzrok odbiega na bok. Zahacza o człowieka pogrążonego w zadumie. Smutna jakaś ta zaduma.

Po ławkach porozsiewało staruszków. Szepczą coś pod nosem. Słychać tylko sz, s i c, Zdrowaś Maryjo. Patrzę na zamyślonego mężczyznę i widzę, jak w jego głowie kiełkują ziarna moherowych stereotypów.

Szkoda, że nie przyszedł tu wczoraj, myślę.

Szkoda, że nie podsłuchał modlitwy chłopczyka w szaliku, dziękującego za to, że śniegu nasypało i zamknęli szkołę.

Szkoda, że nie zobaczył cichych łez radości matki, której śmiertelnie chore dziecko niewytłumaczalnie ozdrowiało.

Szkoda, że nie dostrzegł kątem oka uśmiechu staruszki, która właśnie została babcią.

Nie widział ludzi, którzy przyszli tu w drodze powrotnej ze spaceru, by podziękować za to, że na ławce w parku mogli chłonąć zapach kwiatów, drzew i krzewów.

Nagle ktoś zajmuje miejsce w ławce za mężczyzną. Ona. Odwraca się do mnie na chwilę, a ja uśmiecham się radośnie i macham jej ręką. Mruga w odpowiedzi. Jakbyśmy tylko my wiedziały, o co chodzi.

– Wpadnij kiedyś do mnie – mówię – kiedy tylko zechcesz!

Kiwa głową, a ja odwracam się z powrotem do mojego Kumpla.

– Przecież pamiętam, Stary – mamroczę. – Z gębą jak cmentarz świata nie zbawię.

 

~~~

 

Tak to wygląda w praktyce. :) Wiem, co mówię.

 

Może dlatego nastrój mnie nie wziął – przyznam jednakowoż, że był naprawdę dobrze zbudowany. Architekcie, póki co jesteś dla mnie mistrzem drabbli! :)

...Pan muzyk? Żebym zryżał!

(Hm, z mojej powyższej impresji wynika, że zimą natura rozkwita ;D)

Okej, potraktujmy kaplicę jako miejsce ponad czasem…

...Pan muzyk? Żebym zryżał!

Nie rozumiem, Architekcie, co ma pomóc, komu i w czym?

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

@Ghlas cailin

Szkoda tylko, że równoległa ławka nie pojawiła się w 391 koło Serapejonu w Aleksandrii kiedy to chrześcijanie zorganizowali rzeź pogan i upadek tegoż lub w 415 kiedy to pasy z Hypatii rwano.

Nie, przepraszam, można by się przerzucać błędami to jednej, to drugiej strony.

Dlatego podziękuję. I za ciepłe słowo i za komentarz, który da… do myślenia.

Dziękuję raz jeszcze :)

 

@Reg

W tym, że chciałbym być na Twoim miejscu…, ale… “to wychowanie”. :)

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Przez prawie 2000 lat trochę się ta mentalność zmieniła ;)

Niemniej jednak szanuję poglądy – i peace! :)

...Pan muzyk? Żebym zryżał!

Zgaduję, że po Twojej stronie – nic nie powinno się zmienić, toż Wy dogmatycy? ;)

I ten tytuł… czy nie trochę na wyrost?

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Architekcie! Chciałbyś być starą babą??? Nie wierzę! ;-o

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Chciałbym… przyjąć Twoją stronę wraz z pewnymi ideami, drobne sprostowanie c:

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

No wiesz, przykład z Hypatią to tak trochę jak porównywanie inkwizytorów do dzisiejszych księży. Z muzułmanami jest przecież tak samo – są ci, którzy chcą w spokoju wyznawać swoją wiarę, a są ci, którzy chcą wysadzać lotniska. Ci pierwsi często są osądzani na podstawie drugich.

 

A tytuł? “Re:” znaczy “odpowiedź na:” (jak w mailach), nie “re” – “na nowo”. :)

 

No ale.. podajemy sobie już rękę?

Bo zaraz pobijemy rekord liczby komentarzy pod opowiadaniem. ;D

...Pan muzyk? Żebym zryżał!

Szkoda, że nie zobaczył cichych łez radości matki, której śmiertelnie chore dziecko niewytłumaczalnie ozdrowiało.

Szkoda, że niewytłumaczalnie. Inaczej można by to powtórzyć :/

 

Co do drabbla, cóż, Architekcie, mnie jakoś nie ruszyło. Bez fajerwerków, zakończenia zacząłem domyślać się przed zakończeniem, no ale mogło być gorzej, znając życie, znacznie gorzej, więc nie masz się czym przejmować :) Nie ten target.

 

Bardziej przelotny romans. Pogrążony w modlitwie czy raczej kontemplacji. – Nie całkiem lubię niezdecydowanych bohaterów, jakoś mnie tak raziło w tekście, szczególnie to “raczej”. 

 

 

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Mnie, Architekcie, przyświeca jedna idea – pozwalam sobie być szczęśliwa. ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

@Ghlas cailin

Nie odpowiedziałaś jeszcze na ten… khym jakże wyniosły tytuł c:

Nie wysadzali lotnisk, bo ich jeszcze nie było.

Ugh, przepraszam, oczywiście, waćpanny wola. Kłaniam się nisko i upraszam o wybaczenie.

 

@Kwisatz Haderach

Cóż, jak widać mogłoby być i lepiej

Co do niezdecydowania, użyłem to w myśli podkreślenia, czyli nie była to modlitwa, lecz kontemplacja, nie była to miłość, lecz romans

 

@Reg

I mam nadzieję, sprawdza się? :)

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Dziś wysadzają lotniska. Kiedyś, widzisz, woleli miecze.

Nie odpowiedziałaś jeszcze na ten… khym jakże wyniosły tytuł c:

Chyba odpowiedziałam za pomocą szorcika. ;) Tak śmiem przypuszczać.

...Pan muzyk? Żebym zryżał!

Odpowiedź – odpowiedzią, czas pokaże czy zasłużoną. :)

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Nadzieja Cię nie zawodzi, Architekcie. ;D

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Yh. Całe szczęście, że nie chodzę w takie miejsca. Ale bywam w tramwaju. 

"Po opanowaniu warsztatu należy go wyrzucić przez okno". Vita i Virginia

Miło, że wpadłaś :)

 

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Do mnie nie przemówiło. Chyba pozostaję odporna na nastroje.

Babska logika rządzi!

Następnym razem bardziej się przyłożę, dziękuję :)

I'M SIGNIFICANT! Screamed the dust speck.

Obawiam się, że to nie kwestia przyłożenia, tylko nietrafienia w mój gust. Z tym już nic nie zrobisz. ;-)

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka