- Opowiadanie: StraferB25 - Generał Amkaroth

Generał Amkaroth

Tak się zastanawiam. Czarne charaktery w świecie fantasy i ich mroczne legiony, armie nieumarłych i takie tam. Wszyscy się słuchają, nikt nie narzeka. No, a co by było gdyby ci główni źli też musieliby borykać się z powiedzmy... problemami technicznymi.

Dyżurni:

regulatorzy, adamkb, homar, vyzart

Biblioteka:

Zalth

Oceny

Generał Amkaroth

W krypcie panowała grobowa cisza i nieprzenikniona ciemność. Wejście szczelnie zasłonięto niemal półtora tysiąca lat temu i nikt nie poważył się zmienić tego stanu.

Aż do tej chwili.

Z początku w krótkim szybie prowadzącym z powierzchni dało się słyszeć jakby lekkie skrobanie, które gwałtownie przeszło w zgrzyt przesuwanego kamienia. Pierwsze promyki zaczęły wpadać do środka. Na zewnątrz ktoś otwierał wejście.

Snop światła wkrótce oświecił komorę. Nie była duża. W jej centrum stał prosty kamienny sarkofag. Na pokrywie – ledwo czytelny napis. Poza tym nie było żadnych malowideł, kosztowności ani przedmiotów.

Rozległy się kroki. Po kamiennych schodach do środka wkroczyła postać odziana w ciemną, zdobioną mistycznymi symbolami szatę. W lewej dłoni trzymała drewniany, wypolerowany kij. Kaptur skrywał twarz.

Intruz zatrzymał się przed sarkofagiem. Odrzucił nakrycie głowy, po czym sięgnął do fałd szaty i wyciągnął mały przedmiot na łańcuszku. Niewprawne oko dostrzegłoby w nim rodzaj damskiej błyskotki. Ot, jakiś, zapewne drogi kamyk w złotej, trójkątnej oprawce.

Mężczyzna podniósł klejnot na wysokość oczu i zaczął szeptać inkantacje. Ponure mruczenie wypełniło kryptę. Stopniowo podnosił ton głosu by w końcu zakrzyknąć:

– Powstań generale Amkaroth! Niezwyciężony wodzu legionów Cesarstwa Czerwonych Piasków! Powstań! Ty, który podbiłeś i zniewoliłeś niezliczone ludy w imię chwały Cesarza! Jam jest ten, który dzierży Oko Cesarza! Na jego moc i więzy poddaństwa, które cię nim wiążą, nakazuję, powstań!

Z początku nic się nie działo. Dopiero po kilku chwilach rozległ się zgrzyt odsuwanej pokrywy.

Na twarzy mężczyzny odmalował się pełen zadowolenia uśmiech.

Z wnętrza sarkofagu wysunęła się pancerna rękawica i chwyciła krawędzi. Chwilę później pojawił się hełm. Puste oczodoły wypełniły błękitne ogniki.

– Ktoś ty? – zapytał dobiegającym z otchłani głosem szkielet.

– Jestem Okmar! Nekromanta Trzeciego Kręgu! – zakrzyknął z rezonem mag. – Jam jest powiernik Oka Cesarza! Służ mi! Staniesz na czele nowej armii! Podbijesz dla mnie…

– Spierdalaj! – huknęło w krypcie.

– … królestwo… Co?

– To co słyszałeś. Głośniej powtórzyć? Nigdzie nie idę. W stanie spoczynku jestem!

– Nie rozumiem…

Szkielet westchnął.

– Przeszedłem na EMERYTURĘ, ćwoku!

– Ale ja mam Oko Cesarza. No i…

– To se miej, tumanie. Cesarstwa już nie ma! Upadło krótko po mojej śmierci. I dobrze! Najpierw ten niekompetentny, zboczony pierdoła każe ci podbijać połowę znanego świata, a dopiero po tym zaczyna się zastanawiać jak je utrzymać. I nazwali go Wielkim… – Fala zimnej pogardy trafiła do umysłu nekromanty. – A jaki sprytny miał plan: „Idź generale i nie miej litości. Dla nikogo! Niech usłyszę lament ich kobiet!” I tak w kółko. Podbij, zmasakruj, podbij, zmasakruj, a on w tym czasie obżerał się, lenił i polował na dziewki służebne w pałacu. Nawet rządzić mu się nie chciało. A ten jego synalek… – Okmar, aż się skurczył, kiedy oberwał nową porcją emocji. – Odziedziczył po tatusiu ogromne imperium, w którym jakieś trzy czwarte poddanych szczerze go nienawidziło, a reszta ledwie tolerowała. I co pierwsze zrobił ten wypierdek? Wiesz, co zrobił?

– No w sumie to nie bardzo. – Z wahaniem przyznał mag.

– Otruł mnie! Że, niby zbyt popularny byłem! Jako jedyny miałem autorytet w tym całym zapiaszczonym burdelu, a ten mnie otruł! No i pół roku później było po całym cesarstwie. Więc szacowny, jak ci tam… a propos fajna pelerynka, teraz czarusie w takie się ubierają? No więc, weź sobie tę błyskotkę i przestań mi tu chrzanić o jakiś więzach lojalności. Nigdzie nie idę. Swoje odbębniłem, a teraz mam wolne.

Szkielet wojownika wrócił do sarkofagu. Pokrywa zaczęła się zasuwać.

– Czekaj! – pisnął desperacko mroczny wędrowiec. – Jam jest Okmar! – zaczął swoje od nowa. – Nekromanta Trzeciego Kręgu! Jam jest powiernik… – Spojrzał na klejnot i szybko schował. – To znaczy… Jestem Nekromantą! Przywołałem cię. Musisz mi służyć!

– Nic nie muszę. Martwy jestem.

– Ale zapisano w Czarnej Księdze…

– Nie czytałem.

– Ale….

Generał nie odpowiadał.

– Wstawaj! Ty zardzewiała kupo kości. Nakazuję ci, wstawaj!

Nim pokrywa całkiem wróciła na swoje miejsce, na moment z sarkofagu wystrzeliła pancerna pięść. Mignął wyprostowany palec.

Zapadła grobowa cisza.

Koniec

Komentarze

Całkiem zabawne. A odpoczynek na emeryturze – święta rzecz. Rozumiem generała. 

Na jego moc i więzy poddaństwa, które cię nim wiążą przecinek  nakazuję, powstań!

Nakazuje ci, wstawaj! – nakazuję

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Przykro mi, ale kompletnie, ale to kompletnie, mi się nie podobało. Ani to zabawne, ani zaskakujące. I ten koniec… z tej pięści, co wyskakiwała, wystawał palec? Jakieś to fizycznie mało wiarygodne, jakbym do kogoś startowała z pięścią, to bym nie wystawiała (nawet środkowego), żeby się przy uderzeniu nie złamał ;)

 

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

 

Dobra historyjka, z sensem i przesłaniem dla polityków, hłe hłe… Z przyjemnością przeczytałem. 

Czy to jest sygnaturka?

Fleur, ale ta pięść nie miała zadać ciosu ;)

Ubawiło mnie.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

@Bemik

No tak. Przecinki, przecinki… Złośliwe, małe bestie. Ciągle gdzieś umykają. Będę poprawiał.

@Fleurdelacour

No cóż. Szkoda, że się nie spodobało, ale i tak dziękuję za komentarz.

@Kchrobak

W sumie pisząc tekst o politykach nie myślałem, ale faktycznie jakby się tak głębiej zastanowić…

@Śniąca

Dzięki!

Niech Piątka będzie Piątką, i ni mniej, ni więcej, bo zaprawdę bardzo dobre to jest, jak Piątka, i na Pięć to oceniam, a jakby dłuższe było, to i na Sześć!

Pozdro! :)

 

A pięść, to międzynarodowy znak pokoju pokazywała. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

@Zalth

To może chociaż sześć mniej, przynajmniej. Dzięki!

Całkiem ciekawe, lubię i czasem sam stosuję takie odwrócenia, chociaż zabrakło większego przytupu w puencie. Ale ogólnie szort zdecydowanie na plus.

Wniosek: fleur nie dość, że nie rozumie, co czyta, to jeszcze z poczuciem humoru cienko…

... życie jest przypadkiem szaleństwa, wymysłem wariata. Istnienie nie jest logiczne. (Clarice Lispector)

@Belhaj

Dzięki. Co do zakończenia to faktycznie próbowałem je rozbudować, ale mi nie wychodziło i została ostatecznie pierwsza wersja.

@Fleurdelacour

Oj, nie przesadzajmy… Wszystko kwestia gustu.

Niczego mi nie urwało, ale przeczytałam bez przykrości. Nie opuszcza mnie jednak wrażenie, Straferze, że stać Cię na więcej i zabawniej. ;-)

 

W kryp­cie pa­no­wa­ła gro­bo­wa cisza i nie­prze­nik­nio­na ciem­ność. Wej­ście do gro­bow­ca… – Powtórzenie.

 

Nie­wpraw­ne oko do­strze­gło by w nim ro­dzaj dam­skiej bły­skot­ki.Nie­wpraw­ne oko do­strze­głoby w nim ro­dzaj dam­skiej bły­skot­ki.

 

Naj­pierw ta nie­kom­pe­tent­na, zbo­czo­na pier­do­ła każe ci pod­bi­jać… – Piszesz o mężczyźnie, więc: Naj­pierw ten nie­kom­pe­tent­ny, zbo­czo­ny pier­do­ła każe ci pod­bi­jać po­ło­wę…

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

O bogowie!!! Niech będą błogosławieni ci, którzy wiedzą kiedy odejść i nie wracać smiley

@Regulatorzy

Obiecuję, że przy kolejnym tekście przyłożę się bardziej. Na razie stosuję taktykę małych kroczków. Za uwagi dziękuję, będę poprawiał (choć myślałem, że tylko na przecinkach się potknąłem).

@Homar

Dzięki!

W takim razie, Straferze, trzymam za słowo i czekam na kolejny krok. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Zwykle czepiam się, że w tekście jest za dużo wulgaryzmów… No to dzisiaj się czepię słowa “chrzanić” – uważam, że mroczny generał na święte prawo używać mocniejszych argumentów :)

A tak w ogóle to mi się podobało. Mało zaskakujące, szczególnie dla kogoś, kto przeczytał wstęp Autora, ale lekko napisane i przyjemne w odbiorze.

nie da rady

Przyjemne, ale to tylko scenka. Może, gdybyś się bardziej rozpisał na temat niebezpieczeństw związanych ze znalezieniem grobu generała, ze zdobyciem błyskotki…

W przedmowie piszesz, że gdyby ci źli musieli się borykać z problemami… Ale z tekstu nie wynika, IMO, że nekromanta jest taki zły. Bardziej, że niedouczony. ;-)

Babska logika rządzi!

@Zapomniałemhasła

Masz rację. Tylko, że ja właśnie nie chciałem z” przeklonami” przesadzić.

@Finkla

Owszem, opowiadanko mogłoby być dłuższe, ale w sumie nie chciałem się za bardzo rozpędzać. W końcu to raptem mój drugi tekst. Nad kolejnym pomyślę więcej.

No to czekamy na kolejny. :-)

Babska logika rządzi!

Ubawiłam się przy czytaniu, fajnie uchwycone emocje truposza i zakłopotanie strasznego maga:) Może małe błędy są, ale do poprawienia. Czyta się na prawdę fajnie.

Kiedy życie daje ci w twarz, uśmiechnij się i z politowaniem powiedz: "Bijesz się jak ciota"

Sympatyczne. 

Dałoby się zrobić z tego dłuższy tekst, tak jak sugeruje Finkla, ale musiałbyś pomyśleć nad dodatkowym wachlarzem gagów. Gdybyś tylko opisał problemy związane z dotarciem do grobowca i pozostawił puentę w tej formie, to na pewno byłby niedosyt ;). W tej formie daje radę, choć obyło się bez turlania po podłodze.

 

@Finkla – nekromancja jest zła do szpiku kości ;)) a poza tym Okmar chciał podbijać, a podboje z reguły są nieprzyjemne dla podbijanych.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dobra, dobra, podobno wampiry też. A tu przyjdzie taki połyskujący w słonku wampiwegetarianin i zgarnie pulę… ;-)

Babska logika rządzi!

@Książkomaniaczka

Dzięki. Cieszę się, że się spodobało.

@Nevaz i Finkla

Cóż jeszcze mogę dodać…

Wampirem chyba można zostać z przypadku – czasem niepokrojona kaszanka wygląda jak zwykła kiełbasa. A Nekromanta to jak prawnik. Mówi, że nie miał złych intencji, ale magiczne formuły same się przecież nie piszą…

StraferB25, możesz dodać kolejny tekst, to przeczytamy i ocenimy ;-).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

@Nevaz

Da się zrobić. Właśnie myślę nad następnym.

Fajne!

Znam tylko pięć liter ;)

Całkiem zabawne.

@Anet i Zygfryd89

Dzięki za komentarz (zwłaszcza, że pozytywny).

Podobało mi się :)

Wydaje mi się, że gdzieś jest za dużo przecinków, a gdzieś za mało, ale nie podejmuję się korekty, bo ostatnio mam jakieś gorsze dni. 

Ja bym scenki nie rozbudowywała – taka długość jest w porządku, ale fajnie by było trochę postylizować mowę :) Wiem, wiem, dobre rady daję, a sama nie umiem :P

 

Nim pokrywa całkiem wróciła na swoje miejsce, na moment z sarkofagu wystrzeliła pancerna pięść. Mignął wyprostowany palec.

Zapadła grobowa cisza.

Świetne :)

Uchachałam się :)

@Iluzja

Cieszę się, że tekst rozbawił (taki był główny plan). Dzięki za komentarz.

Bardzo sympatyczny szorciak ;) Z jajem i z przesłaniem. 

Michał Kubacki

Bardzo sympatyczny szorciak ;) Z jajem i z przesłaniem. 

Michał Kubacki

Nowa Fantastyka