- Opowiadanie: Emelkali - Nieśmiały

Nieśmiały

Oceny

Nieśmiały

Kiedy już przedarł się przez gęsty mur z ciernistych krzewów, kiedy wbiegł po schodach w śmiertelnie cichym zamku, kiedy otworzył drzwi do pogrążonej we śnie komnaty… Kiedy zrobił to wszystko, zatrzymał się w progu, by patrzeć.

Na złote włosy rozsypane na poduszce, na długie rzęsy, blade policzki i pełne wargi. Patrzył długo, w zachwycie, z drżeniem serca. Pewien, że nie zapomni tego widoku aż do śmierci.

 

***

 

Z czasem coraz trudniej było przedrzeć się przez cierniową gęstwinę. I coraz wolniej wbiegał po schodach. Nieustannie jednak widok śpiącej piękności zapierał mu dech w piersiach.

Aż wreszcie stary książę odważył się pocałować królewnę…

Koniec

Komentarze

Dobre! ;D

 

 

 

 

Szmutawe… 

Ech… ilu ludziom brakuje odwagi?

F.S

Nowe spojrzenie na znaną wszystkim bajkę. 

Ciekawe :)

Bardzo ładne i bardzo smutne zarazem.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Cymbał jakiś, i tyle.

I żyli szczęśliwie, ale niezbyt długo… ;-)

 

Kiedy już przedarł się przez gęsty mur z cier­ni­stych krze­wów… – Mur, ja sama nazwa wskazuje, jest murowany. Cierniste krzewy mogą tworzyć żywopłot, ale nie mur.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Biedny on… Biedna ona… Chociaż kto wie? Może woli starszych i opłacało się czekać?

Fajny drabelek!

 

To jest dobre. Ręce opadają, ale jak to mówią, w starym piecu diabeł pali.

Ciekawe…

I tak przez sto lat się przedzierał i biegał po schodach? ;-)

Babska logika rządzi!

Może wolał jak śpi ;-)

Trochę nie łapię. Czemu on się tyle razy przedzierał do księżniczki? I czy dożywocie jest w tym zapętleniu, czy może w przyszłości z lubą?

Tylko nie "Tęcza"!

Domku, Belhaju, Szyszkowy, Kawalku – dziękuję.

FoloinStephanusie – niestety, tak bywa.

Adamie, no wiesz! A przeeż nie wypada cmokać bez zgody! Co Ty “Piątego elementu” nie oglądał?

Regulatorzy – czy ja wiem, czy żyli szczęśliwie? Toż jak ona się obudziła i takiego starego księcia zobaczyła, jak nic zaczęła wrzeszczeć i ze ślubu nici!

Iluzjo – oj, nie sądzę, żeby wolała ;)

Finklo – jakie sto? Jakie sto? Nie czytałaś tekstu Empatii? W owych czasach starcem był już ten, co czterdziestkę skończył. A że pewnikiem pierwszy raz zajrzał do Śpiącej tak około lat szesnastu, wychodzi, że coś ponad dwadzieścia…

Blackburnie – na pewno nie!

Tenszo – a dożywocie, bo do końca swych dni wpatrywał się z uwielbieniem, a jak mu już na tamten świat przyszło, to dopiero wziął się za całowanie…

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Oglądał, oglądał… Ale książę nie taksówkarz, królewna nie kosmitka.

Swoją drogą, wstępna scenka ze “Shreka” lepsza.

Finklo – jakie sto? Jakie sto?

Jeśli dobrze pamiętam, to laseczka po ukłuciu wrzecionem przespała sto lat. No to mi się pomyślało, że to przez nieśmiałość księciunia tak się drzemka przeciągnęła…

Babska logika rządzi!

Przewrotne zakończenie. Podobało się.:)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Swoją drogą, wstępna scenka ze “Shreka” lepsza.

Tiaaaa, i dlatego oni zarobili miliony, a ja czytam mało pochlebne komentarze :P

 

Morgiano, dziękuję :)

Emelkali, Ty mnie przyprawiasz o ból głowy. :-) Jeszcze jedna specjalizacja? Nie za wiele masz talentów? :-) (AdamKB)

Może wolał jak śpi ;-)

A dziwisz mu się? Jak śpi, to nie zrzędzi, nie grymasi, nie woła, że jej butów mało, a suknie niemodne… No i głowa nie boli…

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ale jak to tak? Pytać, czy głowa boli bez buzi-buzi? ;-)

Babska logika rządzi!

A po co pytać?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ech, niekumaty Cień… Ja w sensie, że zerżnąć, nie pocałowawszy, to chyba nieładnie.

Babska logika rządzi!

Słowo klucz, to: chyba. Trzeba by zapytać samą zainteresowaną. A ta, z tego co wiem, nie narzeka.

 

Poza tym: Pocałować można, i owszem. Ale jak z prostytutką: wszędzie, byle nie w usta.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Już podejrzewałem, że czai się tu jakiś zboczony nerkofil, a okazało się, że w drabblu panuje zwyczajna somnofilia. Jednak czemu się dziwić, w końcu to tekst Emeklali! ;)

Sorry, taki mamy klimat.

Cierniste krzewy mogą tworzyć żywopłot, ale nie mur.

A wiesz, Moja Ulubiona Regulatorko, miałem podobne wątpliwości z “murem” i już chciałem nakrzyczeć na Emelkali, a tu proszę:

2. «coś, co ludzi izoluje lub dzieli»

:/

Sorry, taki mamy klimat.

Choć niezwykle gęsto i wysoko rosnące cierniste krzewy mogą tworzyć przeszkodę nie do przebycia, dzielącą i izolującą coś od czegoś, to nie zgodzę się, że można ową kolczastą przegrodę nazwać murem.

Dziś siatka ogrodzeniowa dzieli posesje, dawniej ostrokół izolował mieszkańców grodu, ale nikt mi nie wmówi, że siatkę czy palisadę można nazwać murem. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Podobało mi się. Na dachu zima, a w środku lato, u księciunia owego.

 

Może on kredyt w międzyczasie splacał za zamek, żeby mieli gdzie we dwójkę mieszkac? ;-D

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Oooo! Jakie słodkie!

Hmm... Dlaczego?

Nowa Fantastyka