- Opowiadanie: empatia - Karma

Karma

Nie dałem rady przeczytać wszystkich drabbli konkursowych, więc mam nadzieję, że pomysł już się gdzieś nie pojawił.

Oceny

Karma

Gdy tylko zobaczyłam jaskrawe światło, wiedziałam, że będę musiała żyć na tej planecie do końca dni. Krzyczałam z przerażenia. Nadmiar bodźców paraliżował zmysły. Uszy i oczy bolały tak, jakbym wcześniej ich nie używała. Drżałam z zimna i przerażenia.

Czułam całym jestestwem, że dożywocie w tym miejscu będzie drogą przez mękę. Za jakie grzechy, wołałam zdesperowana, nie chcę!

Za grzechy twoich rodziców, usłyszałam nieznoszący sprzeciwu głos.

Bunt nie miał sensu. Będę żyła na Ziemi, dopóki nie umrę. Zrobię wszystko, aby zapomnieć, jakie męki przechodziłam w dniu przyjścia na świat i później. A potem sprowadzę kolejne pokolenie, by przeżywało dokładnie to samo.

Koniec

Komentarze

Patrzę, że pojawił się drabble od empatii, myślę – będzie ciekawie. Przeczytałem i przyznaję, że oryginalny pomysł – nie było takiego w konkursie. Nie mam przekonania do wykonania, ale czyta się dobrze.

 

że będę musiał żyć na tej planecie do końca życia

Żyć… życia… jakoś słabo brzmi to zdanie.

Poprawione. Wielkie dzięki. Za opinię również :D

Edit

Przeczytałem jeszcze raz i poprawiłem więcej :)

empatia

Ciekawy pomysł, przeczytałem z zainteresowaniem.

Na pewno fajnie napisane, interesujące, ale mimo wszystko pomysł mnie nie przekonał.

And one day, the dream shall lead the way

Takie średnie. Chyba nie załapałam pointy?

Ni to Szatan, ni to Tęcza.

Dzięki Wszystkim za przeczytanie i pozostawienie śladu obecności.

Sądząc po ilości odsłon i komentarzy, przypuszczam, Tenszo, że nie jesteś jedyną, a ja najprawdopodobniej przeszarżowałem z filozoficznym pitu pitu;)

Cóż, puenta jest taka, że fantastyki jest (jak to u mnie;) jak na lekarstwo, każdy z nas co dzień odbywa dożywocie, a zapomnienie jest iluzoryczną receptą na szczęście. Co do odpokutowywania za błędy przodków zaprezentowałem nieszablonowe (i przez to może mało zrozumiałe) podejście do pojęcia karmy.

empatia

Ostatnie zdanie wywołało melancholijny uśmiech. Nie będziesz miał / miała lepiej ode mnie…

I dzięki temu zdaniu misię, empatio.

Tylko pierwsze wrażenie każe krzyczeć i płakać. Potem, a wiem to z własnego doświadczenia, jest już dobrze, a nawet coraz lepiej. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Szczęśliwa z Ciebie kobieta, Reg. Szczerze zazdroszczę.

 

Adamie, dzięki. Dochodzę jednak do przekonania, graniczącego z pewnością, że drabble jest zdecydowanie niewystarczająca formą, by dobrze przedstawić cały zamysł:( W ostatnim akapicie myślałem o zobrazowaniu procesu zapominania, jako leku na ból istnienia, ale z zastrzeżeniem, że taka magia ma swoją cenę. Zapominając o bólu, prąc ku szczęściu, już nieświadomie skazujemy kolejne pokolenie, by cierpiało za nasze grzechy. Niemniej cieszę się, że udało Ci się zinterpretować tekst w sposób, który sprawił satysfakcję. Dzięki.

empatia

Szczęścia, Empatio, czy bycia kobietą? ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Szczęścia oczywiście, ale bycie kobietą może mieć z tym zasadniczy związek;)

empatia

;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Z jednej strony lubię jak dzieciaki mojej siostry włażą mi na głowę. Z drugiej nikt mi nie każe mieć własnych. I chyba należę do tych, którzy nie zapomnieli… Mimo to jestem szczęśliwy – teraz.

Ładny drabel.

 

F.S

Pięknie dziękuję za przeczytanie i pozytywną opinię.

empatia

Hmm, jest jakiś pomysł, ale dostrzegam elementy, które pojawiały się już u konkurencji; zesłanie na inną planetę, skazanie na życie… Ale w zestawieniu chyba jeszcze nie było. :-)

A swoją szosą, mógłbyś prace innych poczytać. ;-)

Babska logika rządzi!

Dzięki, Finklo, za przeczytanie i opinię. Wymyślić coś mega oryginalnego, jak się przychodzi na koniec zabawy, jest dość ciężko. Co do szosy, to masz rację. Mam lekki dyskomfort zaniedbując ostatnio Nową Fantastykę. Spróbuję się poprawić. Niestety nie jestem władcą czasu, nawet własnego:/

Ale rozumiem, że mam zaproszenie na herbatkę;) Do miłego zatem.

empatia

A mnie ta.przewrotność na.końcu bardzo się podobała.

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Dzięki, Morgiano, za przeczytanie i opinię. Pozdrawiam.

empatia

Wczoraj, kiedy wspomniałem siostrze, że wygrałem kolejną książkę, zaczęła dopytywać co, gdzie, jak i czym. Wzbogaciła słownik o “drabble” (kilka chwil ćwiczyła wymowę), a potem, dowiedziawszy się, jaki był temat konkursu, obwieściła: Hmmm… W sumie, to każdy z nas jest skazany na dożywotnie życie, wiesz…

– Wiem – odparłem. – Ktoś też napisał właśnie o tym drabbla.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Chcesz powiedzieć, że drabblik był mało oryginalny?!;) A może, iż mimo pozorów, są na świecie ludzie, których myśli chadzają dokładnie tymi samymi pokrętnymi ścieżkami, tylko ze względu na odległość w czasie lub przestrzeni, nie zawsze jest okazja się o tym przekonać:)

Fajnie, że podzieliłeś się tą historią. Wyszedł z niej bardzo miły i nietuzinkowy komentarz. Jak to u Ciebie;)

Podziękowania i serdeczności dla Cienioburzowych.

empatia

Nowa Fantastyka