- Opowiadanie: klm89 - Chwila wytchnienia

Chwila wytchnienia

Oceny

Chwila wytchnienia

Kamień po raz kolejny uderza w główkę zardzewiałego gwoździa. Ten z kolei ryje rysę na kamiennym bloku, która później będzie mozolnie pogłębiana, aby przetrwać nadchodzące lata.

Która to już rysa? Nie pamięta. Jaki dzień tygodnia oznacza? To przestało mieć znaczenie w chwili, gdy dni zaczęły przeplatać się z nocami, a noce z dniami.

Nawyki i strach biorą jednak górę. Drżącymi rękoma wciąż wykonuje pracę za pomocą prymitywnych narzędzi. Wszystko bowiem, co pozwala chociaż na chwilę oderwać umysł, jest dobre.

Lecz duchy przeszłości powrócą na pewno, ponieważ nie dane mu nigdy zaznać spokoju i zapomnieć o minionych latach oraz zaprzepaszczonym życiu.

Koniec

Komentarze

Może to przez porę dnia/nocy, ale na początku miałem wrażenie, że czytam o młotku :D

Nie, no – w sumie mój mózg nie dotarł do pokładów interpretacyjnych, ale wydaje mi się, że w tym jest trochę mało fantastyki.

F.S

Hmmm. Mam wrażenie, że to podniosła opowieść o ryciu kreski na ścianie.

Zardzewiały gwóźdź by tak długo wytrzymał?

Babska logika rządzi!

Nie kumam, słowo daję; jak dla mnie, tak zwanej kupy się to nie trzyma. Facet żłobi rysy w kamieniu, chociaż ich liczba straciła znaczenie. Noce z dniami przeplatają się od zawsze… Oderwać umysł? Jeśli chodzi o to, o czym myślę, to istnieją ładniejsze i zgrabniejsze określenia. 

Niestety, nie pojęłam, o co chodzi w Chwili wytchnienia, wypełnionej ryciem rys. :-(

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Zapytam niezwykle inteligentnie: Eee?

"A jeden z synów - zresztą Cham - rzekł: Taką tacie radę dam: Róbmy swoje! Póki jeszcze ciut się chce! Róbmy swoje!" - by Wojciech Młynarski

A bohater nie mógłby, na przykład, oglądać Dr Housa? To o wiele przyjemniejszy sposób na odrywanie myśli od… od wszystkiego w sumie.

 

Fantastyki zero. Sensu i celowości w tym drabblu też jakby nie dostrzegam…

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Zbyt enigmatyczne.

Niestety również nie dostrzegłem sensu.

Fantastyki zero – nie, no są chyba duchy przeszłości.

Mnie też otaczają duchy przeszłości, czasem spać nie dają, ale są o tyle tylko fantastyczne, że zamieszkują zajebisty umysł^^.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Co prawda nie wiem, czy dobrze to rozumiem, ale chyba jesteście zbyt srodzy. Długość oczekiwania jest fajnie opisana, jest to oczekiwanie na karę – co już jest ciekawe, bo sam opis sugeruje jakoby to on był karą (mnie się skojarzyło to ryciem kresek z oznaczaniem upływu czasu w więzieniu), ale nie, on jest ,,chwilą wytchnienia’’, jak mówi tytuł. Tym bardziej niepokoi możliwe nadejście duchów przeszłości i skutków tego nadejścia. Wyrzuciłbym ,,zaprzepaszczonym życiu’’, niepotrzebnie może sugerować, że kara jest uzasadniona, a nie ma tutaj potrzeby, by czytelnik tak myślał, gdyż i tak nie wiadomo, co zrobił, że się tam znalazł. Choć rozumiem, że zaprzepaszczonym może tu oznaczać też czas, który upłynął, kiedy siedział tu, gdzie siedzi (chociaż nie, to by mi nie pasował do mojej interpretacji, więc jestem za wyrzuceniem).

żeby to zrozumieć, trzeba by mieć głowę jak stodoła. Ponieważ jednak intryguje mnie ów tekst pokuszę się o własną interpretację. Tag sugeruje, że bohater jest więźniem. Tytuł mówi, że przedstawiona scena ma miejsce w przerwie w udręce jaką znosi bohater – duchy przeszłości powrócą na pewno, ponieważ nie dane mu nigdy zaznać spokoju. “Robótki ręczne”, jakie wykonuje bohater, to tworzenie kalendarza, który bohater prowadzi od chwili jakiejś zagłady świata. Co było jego przyczyną? Nie wiadomo. Wiadomo jednak, że działanie bohatera doprowadziło do sytuacji, w której dzień przeplata się z nocą. Czyli skutek musiał być nie lada. Można popuścić wodze wyobraźni i dojść do wniosku, że skoro został zaburzony porządek świata, równie dobrze żywi mogą istnieć w jednym miejscu i czasie z umarłymi. Co więcej, podpadają pod ten skutek wszystkie inne anomalie. Zaprzepaszczone życie może świadczyć o tym, że bohater miał możliwość powstrzymać apokalipsę, ale z niewiadomych przyczyn tego nie uczynił. Może taki zamysł przyświecał Autorowi, a może jest to moja nadinterpretacja. W każdym razie tekst nieprzeciętny.

Nie skumałem. 

Nowa Fantastyka