- Opowiadanie: Timon - Na wysokich obrotach

Na wysokich obrotach

Idę za ciosem, choć trochę ryzykownie, bo formę drabble poznałem dopiero tutaj, na fantastyce. No ale się porwałem i jeśli macie chwilkę, to serdecznie zapraszam. :)

Oceny

Na wysokich obrotach

Nieczęsto się zdarza, żeby kobieta pouczała mężczyznę w kwestiach urządzeń mechanicznych. Tym razem jednak, mama czuwała nad postępami syna:

– Tylko pamiętaj: powoli, na jedynce!

Syn posłusznie ruszył, bez pośpiechu. Ręce drżały mu z nerwów, ale po chwili zaczął oswajać się z maszyną:

– Mamo, mogę już wrzucić dwójkę?

– W żadnym wypadku! Co ja ci mówiłam?

– Ale tata powiedział, że na jedynce się nie jeździ!

– Tata się nie zna.

Syn posłuchał, ale do czasu.

Wtem, telefon. Mama odbiera, traci uwagę. Syn się rozpędza, wrzuca kolejne biegi.

Ma chłopak ubaw!

Mama się rozłącza, patrzy, groźnie marszczy czoło.

Zamiast śmietany, w garnku masło pływa.

Koniec

Komentarze

Podoba mi się, i na szczęście zakończenie, któego się nie spodziewałem jest ;P 

No nie wiem. Ten tekst raczej nie wywoła rewolucji w polskiej lyteraturze. I gdzie tu SF?

...always look on the bright side of life ; )

Jacku001, co to za argument? Znasz takie, które wywołają, opublikowane tu?

;)

 

Pan Wysokiego Domu

@ Pan: No pewnie! devil

...always look on the bright side of life ; )

Fajny drabelek :) 

Możesz podać, tak dla przykładu, dwa, rewolucjonalistyczne przykłady, jacku001?

Jestem ciekawy.

Pan Wysokiego Domu

Kobiety też potrafią zmieniać biegi : )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Berylu, to przykład, czy kolejna, nic nie wnosząca uwaga, bo się  pogubiłem?

;)

Pan Wysokiego Domu

Rzeczywiście, nic nie wnoszące uwagi były wyżej, w Twoim wykonaniu, ja postanowiłem odnieść się do drabelka :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

może i nic nie wnosząca, ale jaka życiowa ;D

Drabelek na pierwszy rzut oka fajny. Ale po chwili zaczęłam się zastanawiać, co też oni chcieli upichcić… No i dalej nie wiem.

Babska logika rządzi!

Rozumiem, że Finkla znalazła w tekście jakąś lukę, której mężczyźni nie zauważyli… ; )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Nie wiem; na razie tylko zadałam pytanie. Ja w tej dziedzinie to raczej cienka jestem. ;-) Mikser (albo coś podobnego) i śmietana… Może bita śmietana? Ale czy dosypanie cukru nie uniemożliwia zrobienia masła? Diabli wiedzą…

Babska logika rządzi!

Mi się podobało! A fantastyka? Proszę bardzo! Mężczyzna, który uczy się gotować! To nie tylko fantastyka, ale i sf , i horror! Boże drogi… I kto to będzie teraz jadł?? Jak na pierwszy w życiu drabble “super fajnie” Timon! 

A… no właśnie, fantastyka to gdzie, co? Dzięki za przypomnienie, S. Leiss :)

 

Finklo, ja to nawet wolę w takie rzeczy nie wnikać. Drablek wydaje mi się całkiem kompletny bez analizy składu mieszaniny… no chyba, że to właśnie tutaj tkwi element fantastyczny ; P

 

 

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Podobało się. Przyjemny drabelek. Jestem zadowolony z lektury ;)

Ogół nie chce wiedzieć, że jest myślącą masą złożoną z bezmyślnych jednostek

Drabelek ok, ale wydaje mi się, że jeśli przebijesz śmietanę na masło, to ono nie pływa. Ono po prostu JEST w pojemniku.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Nie wiem, Bemik. W garnku zostaje również maślanka. Masło, jako sam tłuszcz chyba jest lżejsze. Co się nie przylepi do ścianek, to pływa.

Babska logika rządzi!

Jak mikserem ubijasz śmietanę to raczej maślanka nie zostaje. Podejrzewam, że dzieje się tak, jak mówisz wtedy, gdy korzystasz z bardzo tłustego mleka – takiego prosto od krowy.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Nie no, ta woda ze śmietany nie może zniknąć. Gdzieś musi być.

Babska logika rządzi!

Finklo, nie będę się spierać, ale ostatnio robiłam bitą śmietanę ze śmietany ze sklepu i trochę przedobrzyłam – żadna woda mi nie została.  Ale to drobiazg, chyba niewart dyskusji.

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Jesteście niesamowite, drogie panie.

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

To ta dbałość o szczegóływink

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Jest zaskakujące zakończenie, błędów nie wyłapałem, a na koniec się uśmiałem. Drabble jak ta lala. :D

Często przyłapuję się na tym, że czytanie komentarzy cieszy mnie bardziej niż samo opowiadanie. Nudzić się z wami, ludzie, nie da. :D Dziękuję wszystkim, którzy wyrazili pochlebną opinię, jak i za cenne uwagi od tych, którym podobało się mniej (lub wcale).

Raduje się me serce, gdy widzę, że drabble poruszył tak ważne dla świata kwestie, jak proces ubijania masła. Bemik, Finkla: genialna dyskusja! :D Na swoje usprawiedliwienie powiem, że niewypał z ubijaniem śmietany widziałem raz, w wykonaniu mojego brata, który zbyt energicznie trzepał (bez skojarzeń proszę! ;) ) i w naczyniu pływały grudki masła. Cieczy (masłośmietany?) było owszem mało, ale była.

Masłem udało się też zatuszować brak fanta… Brak czego? Nie rozumiem, wszystko klarownie wyłożyła Wam S.Leiss (dziękuję! :) ).

Kłaniam się nisko! Cheers!

Nadal zabawne. I drabble i wymiana doświadczeń. ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Nowa Fantastyka