- publicystyka: Dlaczego piszemy coraz głupsze opowiadania?

publicystyka:

felietony

Dlaczego piszemy coraz głupsze opowiadania?

Im więcej czytam opowiadań na waszej stronie, tym bardziej skłaniam się do postawienia tezy o spadku inteligencji autorów. Może rasa ludzka powoli staje głupsza? Pomimo naszych osiągnięć na przestrzeni ostatnich dziesiątków, a nawet setek lat, niektórzy "eksperci" twierdzą, że ludzie tracą zdolności kognitywne i są coraz bardziej emocjonalnie niestabilni. Naukowiec Stanford University i genetyk dr Gerald Crabtree uważa, że obecny spadek inteligencji ma wiele do czynienia z niekorzystnymi mutacjami genetycznymi.

Według Crabtree, nasze zdolności poznawcze i emocjonalne są podsycane i określane przez działanie tysięcy genów. Jeśli mutacja wystąpiła w jakimkolwiek z tych genów, co jest bardzo prawdopodobne, będzie to miało negatywny wpływ na inteligencję lub emocjonalną stabilność. 

"Chciałbym założyć, że jeśli przeciętny obywatel Aten z 1000 roku pne pojawił by się nagle między nami, on lub ona byliby wśród najzdolniejszych i najbardziej intelektualnie rozwiniętych z naszych kolegów i towarzyszy, z dobrą pamięcią, szeroką gamą pomysłów i jasną wizją najważniejszych spraw. Ponadto przypuszczam, że on lub ona będzie stać wśród jednych z najbardziej emocjonalnie stabilnych z naszych znajomych i przyjaciół," genetyk zaczął swój artykuł w czasopiśmie naukowym Trends in Genetics.

Ponadto, genetyk wyjaśnia, że ludzie z konkretnymi, negatywnymi mutacjami genetycznymi mają większe niż kiedykolwiek szanse by przetrwać i żyć wśród "silnych". Teoria Darwina o "przetrwaniu najlepiej przystosowanych" ma mniejsze zastosowanie w dzisiejszym społeczeństwie, w związku z tym ci z lepszymi genami nie muszą dominować w społeczeństwie jak to miałoby miejsce w przeszłości.

Choć hipoteza ta ma pewne zalety: to czy geny są naprawdę głównym powodem ogólnego spadku inteligencji ludzkości? Jeśli ludziom naprawdę brakuje inteligencji bardziej niż kiedykolwiek, ważne jest aby rozpoznać inne możliwe tego przyczyny. Rzućmy okiem na rolę jaką odgrywa w tym wszystkim nasz system żywnościowy.

To smutne, ale prawdziwe, nasz obecny system żywnościowy przyczynia się do obniżenia inteligencji na całym spektrum. Wirus Zika to jedynie ułamek procenta szkodliwości.

 

Naukowcy z Harvardu odkryli, że substancja znajdująca się w krajowych dostawach wody, fluor, obniża IQ i ogłupia ludność. Badacze, którzy opublikowali swoje odkrycia w czołowym czasopiśmie Environmental Health Perspectives, czasopiśmie medycznym będącym częścią amerykańskiego National Institute of Environmental Health Sciences, stwierdzili, że "nasze wyniki potwierdzają możliwość negatywnych skutków wynikających z ekspozycji na fluor w neurorozwoju dzieci".

"W tym badaniu odkryliśmy istotną zależność pomiędzy dawką i reakcją pomiędzy poziomem fluoru w surowicy a IQ dzieci... Jest to 24 badanie, które wykazało taką zależność".

Jeden prawnik, Paul Beeber, przewodniczący New York State Coalition Opposed to Fluoridation NYSCOF, odpowiedział na badania, mówiąc: "Jest bezsensem poddawanie naszych dzieci eksperymentowi fluoryzacji by zaspokoić program polityczny i pewne grupy interesów. Nawet jeśli fluoryzacja zmniejsza ubytki to czy zdrowie zębów jest ważniejsze niż zdrowie mózgu? Już nadszedł czas by pominąć politykę i zatrzymać fluoryzację."  [w USA prowadzi się szeroką kampanię fluoryzacji wody pitnej.

 

Jedno badanie opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences odkryło, że pestycydy, które są rozpowszechnione w żywności tworzą trwałe zmiany w całkowitej strukturze mózgu – zmiany zostały powiązane z niższym poziomem inteligencji i zmniejszeniem funkcji poznawczych. W szczególności, naukowcy odkryli, że pestycyd znany jako chloropiryfos (CPF) był związany z "istotnymi nieprawidłowościami". Ponadto, stwierdzono negatywny wpływ nawet przy niskich poziomach ekspozycji.

Główny badacz Virginia Rauh, profesor w Szkole Zdrowia Publicznego Mailman, podsumował wyniki: "Toksyczna ekspozycja w tym krytycznym okresie może mieć daleko idące skutki dla rozwoju mózgu i funkcjonowania zachowań."

 

Badając 14.000 dzieci, Brytyjscy naukowcy odkryli związek pomiędzy przetworzoną żywnością i spadkiem IQ. Po zbadaniu diety tych dzieci i analizowaniu ankiet składanych przez rodziców, naukowcy odkryli, że jeśli dieta dzieci składała się z przetworzonych produktów w wieku 3 lat, to spadek IQ może rozpocząć się w ciągu najbliższych pięciu lat. "Badania wykazały, że od ósmego roku życia u dzieci odnotowano spadek IQ. Tymczasem dzieci, które miały dietę bogatą w składniki odżywcze, w tym owoce i warzywa, zwiększyły swoje IQ w ciągu 3 lat." Żywność bogata w składniki odżywcze była określana przez badaczy jako najprawdopodobniej tradycyjne owoce i warzywa.

Co ciekawe, jeden konkretny składnik wszechobecny w żywności przetworzonej i napojach słodzonych na całym świecie czyli wysoko fruktozowy syrop kukurydziany HFCS (w Polsce nazywany syropem glukozowo-fruktozowym)– został powiązany z ograniczaniem IQ. Naukowcy UCLA którzy doszli do tych ustaleń, odkryli że HFCS może uszkadzać funkcje mózgu konsumentów na całym świecie zaburzając funkcje uczenia się i pamięci. W rzeczywistości, oficjalna publikacja stwierdza, że HFCS może sprawić, że będziesz "głupi".

Mutacje genów mogą mieć coś wspólnego z naszym ciągłym spadkiem inteligencji, ale pomyślmy przez chwilę co sami robimy pogłębiając jeszcze ten spadek. 

 

źródło: Natural Society MIKE BARRETT

Komentarze

Skąd Twoje przypuszczenie, że opowiadania na forum NF są miarodajnym źródłem oceny intelektu ich autorów?

Powiedziałbym, że jest dokładnie odwrotnie.

Patrz – weźmy dwie Twoje tezy:

– ludzkość staje się coraz głupsza

– opowiadania na forum NF są strasznie głupie.

 

Nie widzisz wspólnego mianownika? Gdyby przyjąć pierwszą tezę za fakt, to podpowiedz drogi Chołoto, jak TY pisałbyś opowiadania adresowane do głupców? Używałbyś skomplikowanego słownictwa, zdań wielokrotnie złożonych, rozbudowanych fabuł, niezrozumiałych zwrotów akcji? Być może pokusiłbyś się o wysoki poziom abstrakcji i skomplikowane metafory?

 

To oczywiście tylko jedna z opcji, ale według mnie ma żadnego dowodu na związek pomiędzy utworem, a potencjalnymi możliwościami twórcy. Autor może dokonywać świadomego wysiłku, by uprościć swój utwór i uczynić go jeszcze bardziej lekkostrawnym.

@silver_advent, 

Jest związek, który został wyżej naukowo wykazany, na który rzeczony autor nie ma wpływu, innymi słowy: jego zdolności intelektualne degradują się w czasie. 

 

@badi

Z wnioskami Flynna sprzeczna jest opublikowana w tym samym roku analiza wyników pochodzących z badań przeprowadzonych w krajach niemieckojęzycznych w latach 1970-2000 przy użyciu testów IST-70 oraz IST-2000. Według tego badania wzrost średniego ilorazu inteligencji kobiet i mężczyzn był równy przez analizowany okres 30 lat. – to samo źródło: wikipedia. 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Moje opowiadania są mądre :P

Czyli, Chołoto, o ile dobrze zrozumiałem, podałeś trzy grupy wniosków pochodzących z różnych badań. Pierwszy, przytaczany w artykule, mówi o tym, że ludzkość głupieje. Drugi – za Flynnem – postuluje, że nasza inteligencja rośnie. Trzecia grupa, oparta na badaniach w krajach niemieckojęzycznych, twierdzi, że nasz iloraz inteligencji pozostaje niezmienny na przestrzeni lat.

Ja wyciągam z tego czwarty wniosek – te badania nic nie wnoszą.

A teraz poproszę banana, idę się pobujać na gałęzi.

@silver_advent,

jeśli nic nie wnoszą to dlaczego piszemy coraz głupsze opowiadania? 

 

@Bellatrix , co szczególnie polecasz do przeczytania? Może nie myjesz zębów pastą z fluorem, nie pijesz wody z kranu (też zawiera fluor) i nie zajadasz się przetworzona żywnością, tylko ekologiczną z własnych upraw czy hodowli :))

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Przede wszystkim – nie wydaje mi się, byśmy, jako ogół, pisali coraz głupsze opowiadania.

Forum NF skupia raczej amatorów i ludzi zaczynających przygodę pisarską. Mimo to na tle dawnych utworów obecne tutaj teksty często wypadają nieźle.

Najciekawszym opowiadaniem jakie przeczytałem na forum NF jest “Dziewięć martwych zwierząt” Funthesystema.

Przeczytaj i powiedz, jako oceniasz tekst na tle ogółu twórczości, powiedzmy, Żeromskiego czy Orzeszkowej? Według mnie bije tych autorów na głowę pod każdym względem. Ich dowolny utwór.

Zrób krok w tył – Słowacki? Mickiewicz? Serio? Tego się nie da czytać, taka to nędza. Co przedtem? Kochanowski? Rej?

Nie bądźmy śmieszni – literatura wręcz galopuje jeśli chodzi o rozwój.

Zobacz jak niedzisiejsze są teksty Lovecrafta, Wellsa, Verne’a.

Jaką “drogą przez mękę” jest przedzieranie się przez grafomańskie “opisy przyrody” i rozmaite dziewiętnastowieczne dłużyzny w szkole podstawowej i średniej. Kto by dziś wydał te “epokowe dzieła”?

Krótko mówiąc – zrzędzisz waść ;)

Moim zdaniem nawet literackie przedszkole, jakim jest forum NF, może swobodnie konkurować z “dawniej”, do którego się odwołujesz.

@silver_advent, a nie zastanawiałeś się nad innymi przyczynami bicia na głowę pisarzy z przełomu dziejów?

Dzisiaj jest inaczej niż wczoraj. Ludzie dowiadywali się o otaczającym świecie z własnych opowieści, wymieniali się listami, czasem czytali gazety, o ile potrafili czytać wogóle. Wykształcenie było kosztowne,  inteligencja nie pochodziła z najliczniejszych klas społecznych. 

Książki pełniły rolę dzisiejszych mediów. Dlatego opisy rzeczywistości, czy rysy charakterystyczne postaci były tak obfite i nadmiarowe. Ilość produkowanej masowo informacji była niewielka w porównaniu z dniem teraźniejszym, w którym używamy bardzo skondensowanych symboli i pojęć w celu skrócenia procesu przekazywania i opisywania czegokolwiek. Ewolucja form przekazu dotyczy także wszystkich nośników, jakie są aktualnie dostępne dla ludzkiej percepcji. 

Niestety teza o tzw. wybitności dzieł prezentowanych na portalu nie wytrzymuje żadnego porównania w kontrze do utworów z tzw. klasyki literatury. Współczesny czytelnik jest kojarzony z konsumentem fasfooda niż koneserem treści i formy. Ale, wnioski są bardziej zatrważające, choćby na przykładzie wspomnianych przez ciebie utworów na portalu. Jeśli głupie opowiadania znajdują rzesze wielbicieli, albo dla higieny społecznej, wyrażę opinię mniej skrajną: znajdują się osoby, akceptujące i promujące naprawdę słabe teksty pod każdym względem (biblioteczne nominacje), to czy nie potwierdzam tym samym tezy o coraz głupszych, nie tylko autorach, ale i czytelnikach, lub o zgrozo, portalowej jurysdykcji? 

 

edit: tekstu “Dziewięć martwych zwierząt” Funthesystema jeszcze nie czytałem, link?

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Silver, miło mi :)

 

Chołoto, znajdziesz je w moim profilu, jeśli chcesz. 

Ja od lat nie używam pasty z fluorem. Nie wiem, jak ludzie mogą to robić ;< Sama piekę chleb i mam własne warzywa i przetwory. Jajka i mięso ze wsi, z marketu nigdy... Może zostało mi coś szarych komórek...

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

czy wiecie, co jeszcze obniża nasze zdolności intelektualne?

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Chołoto  – kto stwierdza, że piszemy coraz głupsze opowiadania? Są jakieś badania na ten temat? Kryteria ocen? Skale porównawcze? Jakieś specjalne, tajne jury? Czy to po prostu jeden sędzia, czyli Ty?

Oczywiście to pytania retoryczne, bo: “Im więcej czytam opowiadań na waszej stronie, tym bardziej skłaniam się do postawienia tezy o spadku inteligencji autorów. Może rasa ludzka powoli staje głupsza?”

Hmmm... Przyjmijmy, że aktywnych, piszących użytkowników mamy... Podam zawyżoną liczbę – dwustu. Według danych Banku światowego w roku 2016 na Ziemi żyło 7,442 miliarda ludzi. Dość daleko idące wnioski wyciągasz... Nawet podpierając się innymi badaniami.

Wiem, chciałeś przedstawić super badania, a początek miał być chwytliwy i kontrowersyjny.No ale dość już lania wody na Twój młyn.

Abstrahując zupełnie od całości Twojej publikacji, odniosę się do: “Im więcej czytam opowiadań na waszej stronie, tym bardziej skłaniam się do postawienia tezy o spadku inteligencji autorów. Może rasa ludzka powoli staje głupsza?”.

 

Jeżeli uważasz, że zamieszczane tutaj opowiadania są głupie, to dlaczego w ogóle je czytasz? Jeśli Ci się nie podobają, bo po przerobieniu X z nich uznałeś, że szkoda Twojego czasu, co tu jeszcze robisz? :)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Cześć,

W sumie ciekawy temat, choć z trochę nieodpowiednim tytułem i nawiązaniem.

Twoją, drogi Autorze, opinię o poziomie tutejszych tekstów uznaję za najtwojszą i jako taką zamierzam ją szanować bezdyskusyjnie, nie deliberując przy tym nad jej słusznością i nie kontrargumentując opinią własną. Bo to bezcelowe. Wydaje mi się jednak, że ten wstęp jest dość nieeleganckim i niezbyt sklejnym nawiązaniem do meritum felietonu. A przy tym, jak widać, skupia na sobie znacznie więcej uwagi niż to, co rzeczywiście w Twoim poście ciekawe.

Zostaje też pytanie, natury raczej czysto filozoficznej, i o z gatunku takich, na które sam potrafię sobie odpowiedzieć na wiele różnych sposobów. Mimo to je zadam: skoro wszyscy, w tej liczbie i Ty, jesteśmy coraz głupsi, to jakim sposobem jesteś w stanie ocenić, że poziom tekstów spada? Wszak poziom Twojej inteligencji też opada, więc nie powinieneś być w stanie dostrzec różnicy.

A przechodząc do meritum, to dodałbym kilka słów.

Fluorem już Niemcy w obozach koncentracyjnych ogłupiali więźniów, by mieć nad nimi lepszą kontrolę, więc magiczne działanie tego specyfiku, szczególnie na szyszynkę, żadną niespodziewanką nie jest. Podobnie z faktem, że dzisiaj na różne sposoby truje nas wszystko, od powietrza po jedzenie.

Ale dodałbym tutaj jeszcze element z pogranicza teorii spiskowych – media, głównie telewizja (choć Internet też bez winy nie jest). O tym, że za pomocą środków masowego przekazu można kontrolować i manipulować rzeszami, chyba nikogo przekonywać nie muszę. Dla przykładu weźmy takie Angry Birds – kwintesencja sztucznie tworzonej mody – czy Pokemon Go. A to tylko wierzchołek góry lodowej, bo jest jeszcze mtv i jej bajeranckie programy, bajki, dla przykładu, z cartoon network, które już w czasach mojego dzieciństwa raziły głupotą, wszystkie te paradukumentalne Dlaczego Jan? (choć tu poziom ponoć rośnie), faszerowanie ludzi miliardami nieprzydatnych, a przy tym często szkodliwych informacji, Fuckt i SperExprees, etc. Do tego model społeczeństwa zmuszający nas do obcowania z tym wszystkim i – co gorsza – oddawania własnych dzieci na wychowanie różnym elektronicznym skrzynkom, bo człowiek albo nie ma czasu, albo sił, albo jednego i drugiego i dla świętego spokoju, chociaż od czasu do czasu... (sam nie mam dzieci, ale widzę to wyraźnie, sam też w jakimś stopniu doświadczyłem) A telewizja i komputer to jednak środki silnie uzależniające, co ma też i ten “bonus”, że ludziom wszystko jedno, co się dzieje na świecie, w kraju i na własnym podwórku, byle dało się o tym posłuchać w wieczornych wiadomościach albo przeczytać na jakimś onecie. Rewolucje niech robi ktoś inny, mi tu w sumie dobrze, ciepło i wygodnie.

Do tego jeszcze wpajanie za pomocą mediów i innych środków propagandy różnych dziwnych wzorców zachowań i myślenia, jak choćby totalnie abstrakcyjne pojmowanie poprawności politycznej, i – no cóż – beret. Pewnie można by szukać i wymieniać dalej, ale po co? I tak wszyscy wiemy, że jest źle.

Słowem lub kilkoma, trwa prawdziwy exodus od realnych wartości, dobrych, sprawdzonych wzorców wychowania i rozwoju, oraz umiejętności samodzielnego i konstruktywnego myślenia, do totalnego ogłupienia (nie tylko w sensie obniżania IQ, będącego zresztą czymś w rodzaju mitu, jak mi się zdaje), manipulacji, udomowienia i totalnej pacyfikacji.

Ale z tym, na szczęście, można walczyć. Wystarczy od czasu do czasu wyłączyć komputer i iść na spacer... do KFC.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

W Polsce się nie dodaje fluoru do wody. Pasta z fluorem nie jest szkodliwa, dopóki się jej nie połyka, sole fluoru są naturalnym składnikiem ludzkich kości. To, jak ze wszystkim – kwestia dawki, bo to ona czyni truciznę :)

 Jeśli lubisz opowiadania  z elementami edukacyjnymi, to mogę Cię zaprosić do Encephalodus path y :)

czy wiecie, co jeszcze obniża nasze zdolności intelektualne? Niech zgadnę. Wdawanie się w dyskusję z Chołotą? Już od kilku tygodni nie mogę się doprosić Twoich publikacji literackich. Napisanych na poziomie nieosiągalnym dla nas, jak stwierdziłes, i zapewne mądrzejszych od naszych.

Po przeczytaniu spalić monitor.

@Naz, widać dystans do siebie, tak trzymać :))

@Iluzja, tak to jest moja subiektywna opinia, której nie boje się prezentować.

@joseheim, nie czytam wszystkich, tylko te które zakwalifikowaliście do biblioteki oraz niektóre teksty miesiąca. Faktycznie, większość z nich jest słaba i szkoda czasu na ich czytanie.

@Bellatrix, nie musisz połykać,  niestety wchłania się też przez śluzówkę. Tak można oszczędnie pić alkohol, aby się upić. 

Opowiadanie jest długie. Albo obiecuje, że wpadnę i zapoznam się. Może nawet skrobnę małe co nieco. 

@mr.maras, nie pojmuje jak takie osoby są tolerowane na forum. Trolle się eliminuje, chyba że jest na to przyzwolenie moderacji?

@Cień Burzy, wstęp jest jak najbardziej na czasie, nie wiem też dlaczego nie chcecie się przyznać do fatalnych wyborów? Zaklinanie rzeczywistości jest nadaremne, co innego wspieranie autorów radą czy sugestiami. 

Pozostałe rzeczy, oczywiście masz rację. Też tak uważam. 

 

EDIT:

Jest wyjście z impasu, można wyeliminować słabe opowiadania z kolekcji, tworząc inny podział na portalu. 

poczekalnię nazwać –  Grafomanią (każdy tekst)

bibliotekę nazwać– Poczekalnią (teksty nominowane, spełniające kryteria literackie: gramatyka, stylistyka, fabuła, pomysł – przynajmniej dwa kryteria spełnione)

teksty miesiąca nazwać – Biblioteką ( subiektywny wybór z tekstów z danego miesiąca, ale wyłącznie z poczekalni)

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Próbuję skonstatować puentę – uważasz, że tu się ludzie głaszczą po główkach i gratyfikują ponad miarę, i ma to destrukcyjny wpływ na twórczość?

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Chołoto, są już piórka, biblioteka i poczekalnia, po co mnożyć byty ponad potrzebę?

Co do jakości tekstów w bibliotece NF – czy to naprawdę aż tak Cię przeraża? To tylko forum. Nie przeraża bardziej to, jaka literatura króluje “na salonach” i jaka dostaje prestiżowe nagrody?

Co za stek bzdur, żeby wszystkich wrzucać do jednego gara i odnosić jakość opowiadań do fluoru i pestycydów. Od takich treści właśnie się głupieje.  Żałuję, że to przeczytałem. 

@Naz, 

tak

 

@silver_advent

jak masz słabe wzorce, uczysz się gorzej i robisz wolniejsze postępy, także utrwalasz złe nawyki

 

@Bellatrix,

szacun, faktycznie zdrowo się odżywiasz :))

 

@Blackburn

To tylko badania naukowe, nic więcej. 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

„To tylko badania naukowe, nic więcej”

 

Problem w tym, że to w czystej postaci manipulacja, którą próbuje się  tu zastosować – uwiarygodnić subiektywną opinię o opowiadaniach poprzez podanie badań naukowych. To jest zastosowanie efektu autorytetu jaki znamy choćby z reklam o paście do zębów – lek. med. potwierdza działanie. Fuj...

A jakie Ty masz wzorce, Chołoto?

Skoro nie chcesz przedstawić własnej twórczości, co rozumiem i uważam, że masz do tego prawo, być może zdecydujesz się chociaż podać, jaką literaturę uważasz za dobrą i jakie wzorce osobiście byś zaproponował młodym adeptom sztuki pisania?

Idąc za teorią Chołoty, kwiat inteligencji powinien błyszczeć na zapyziałych wioskach, gdzie nie dotarła kanalizacja a wodę czerpie się ze studni. No i im bardziej zniszczone zęby, tym inteligentniejszy powinien być ich posiadacz. Czysto subiektywnie, nie zaobserwowałam takiej korelacji :)

@Blackburn

z faktami ciężko jest polemizować, tylko z wnioskami. Żyjemy w tym samym środowisku, spożywamy te same pokarmy itd, Cień_Burzy poszedł dalej i przedstawił swój punkt widzenia, bez obrażania się na innych. 

@silver_advent, 

Mówimy o sf? Czytać wszystkich, którzy zdobyli nagrody i nominacje np. Hugo, Nebula, Lotus oraz z naszego podwórka. 

 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

A, to się zgadzam ;) 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

z faktami ciężko jest polemizować, tylko z wnioskami. Żyjemy w tym samym środowisku, spożywamy te same pokarmy itd, Cień_Burzy poszedł dalej i przedstawił swój punkt widzenia, bez obrażania się na innych. 

Nie mam w zwyczaju się obrażać. Prędzej obrażają sie na mnie – dlatego przy okazji zapytam: czy  jesteś jedną z osób na Twoim awatarze? Bo jeśli nie, proponuję nie sygnować swoich wypowiedzi cudzymi twarzami.

Nie uważam, że piszemy coraz głupsze opowiadania, a nawet sądzę, że obecnemu autorowi jest dużo trudniej, bo poprzeczka jest wyżej zawieszona i wymaga większego wysiłku, żeby zaistnieć. Dlatego ten tego... Łączenie pestycydów, fluoru z jakością opowiadań jest wyjątkowo naciąganą sprawą. 

Też sądzę, że trend wcale nie jest spadkowy. Z resztą.. wiadomo, zależy kto ocenia. To nie pestycydy, a prędzej popkultura, która goni lub nakazuje to i owo pcha czasami w stronę kiczu i to w każdej dziedzinie. Są jednak ludzie, którzy nie ulegają tylko po prostu pieczołowicie tworzą. Pozdrawiam

@Blackburn

ok, czyli teoria spiskowa chołoty z portalu NF :))

 

Codziennie jestem inną twarzą :)))

 

@ireneusztomaszewski41

Owszem jest spadkowy,  zapytaj M_C, jaki procent opowiadań, które trafiają do skrzynki mailowej NF nadaje się wogóle do dalszego czytania. Albo pogadaj z ludźmi, utrzymującymi e-ziny przy życiu.

Generalnie nie ma w czym wybierać. Jeśli nawet spełniają kryteria warsztatowe, to przeważnie są sztampowe albo odtwórcze. 

Nie wiem, co miałeś na myśli , tworząc pieczołowicie. 

 

 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Nie wiem jak to się dzieje, ale najbardziej interesujące w tym wszystkim nie jest to, co zostało powiedziane/napisane, ale w jaki sposób i dlaczego (nawet jeżeli to tylko domysły). A już zupełnym kosmosem jest to, co nie zostało wyartykułowane ;)

 

Chołota, fascynujący z Ciebie przypadek portalowicza i masochistyczna ciekawość każe mi podsunąć Ci moje szorty do skomentowania. Zbyt wielkiego wyboru nie ma, ale może skusisz się na jednego ;)

Anhedonia

Problem pana Jeremiasza

Suma wszystkich zmian

Człowiek bez grzechu

 

A tak ode mnie... Jaką wartość ma porównanie, kiedy skala zbirów nie jest jeden do jednego?

 

 

 

ale czego ode mnie oczekujesz? Rozbioru, zdania po zdaniu, czy ogólnej opinii, a może jeszcze czegoś innego? 

 

edit: nie zawsze otrzymujemy to, co przynoszą nam inni 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Tego, czego oczekuję od wszystkich... Własnego zdania :)

 

Edit:

Gdybym nie przeczytał, to bym nie pytał ;)

Nie twierdzę, że nie ma słabych opowiadań i książek, przypuszczam że taka jest większość, ale ekstrapolowanie że takie są wszystkie, nawet na tym portalu, jest... no, błędem. Może po prostu więcej ludzi stara się pisać, i co z tego że im nie wychodzi, i to też może deprecjonować opinię, bo to tylko opinia, że jesteśmy coraz głupsi. Ale to tylko gdybanie, tak jak powyższy tekst, więc raczej już mi się nie chce.

Nie napisałem, że wszystkie opowiadania prezentowane są słabe. Oparłem tezę o złych wyborach, dokonywanych przez osoby mające wpływ na kształtowanie portalowych gustów, które są wypaczane i ulegają relacjom koleżeńskim. Nic nowego, im dłużej działa taka grupa tym głębiej zakorzenia się w systemie ocen, szkodząc wszystkim nowym użytkownikom, chcącym otrzymać rzetelne informacje o własnych utworach, jak też próbuje rozumieć sprawiedliwe wybory do biblioteki, czy do tekstów miesiąca itd. 

To co jest nieprawidłowe, to brak reakcji wyższych czynników. Nie ingerując w patologie, legitymizują działania złego systemu, ze wszystkimi jego konsekwencjami. 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Hugo i Nebulę polecasz? :) Zaraz mi się przypomina “Ponies”. Niezwykle “ambitna” historia o ulegającej złośliwym koleżankom dziewczynce, która okalecza swojego kucyponka :)

Chętnie wziąłbym dodatkowy etat Alfy i Omegi, ale czasu brak. 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

No dobra, Chołoto, ale mówimy o wesołej grupce mniejszych lub większych amatorów, którzy dla czystej zabawy przyodziewają sobie konta w zlepki pikselków, bo w tym momencie do niczego więcej się to nie sprowadza.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

magnesem jest druk w NF, także zlepki czy zlewki znajdują tutaj bramę do raju, albo haju

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

@blacktom

mówisz i masz recenzja 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Dzięki :)

@Bellatrix, 

opek, który polecałaś do czytania: szału nie ma, coś tam skrobnąłem na dobry początek. 

 

gotowe

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

@Chołota – dzięki za przeczytanie i skomentowanie :) Pisałam, że moje opowiadania są *mądre*, a Ty mi zarzucasz brak gadania o d*.*pach ;D

twarda fantastyka jest trudna. Kaganiec nauki jest potwornie krępujący, więc bara bara jest jak najbardziej na miejscu devil

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Jakbym wiedziała, że chcesz poczytać o bara bara z charakterystycznymi bohaterami to bym Cię zaprosiła do “W Twoich snach” ;D

dodałem komentarz do komentarza :)

Powtórzę, nie przywiązuj sie do tekstu, tylko go poprawiaj. 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

A ja komentarz do komentarza do komentarza :) Tego tekstu raczej poprawiać nie będę bo on w zamierzeniu miał być “popularnonaukowy”, ale zwrócę uwagę na kilka wskazanych przez Ciebie kwestii przy następnym, które właśnie piszę :)

co piaty Niemiec jest analfabetą

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Myślę, że nie Niemiec, a co piąta osoba przebywająca w Niemczech. Pamiętajmy o fali ubogacenia kulturowego.

Dane obejmują szkoły podstawowe, a muzułmanie nie uczą się niemieckiego i ich dzieci wogóle nie uczęszczają do szkół, więc wnioski nie dotyczą imigrantów. Skróty medialne nie są dobrym doradcą do analizy, no może dla inżynierii społecznej. 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Spoglądam na tekst usiany czerwonym szlaczkami, które nastawiał mój edytor tekstu i zastanawiam się, czy to, że maszyna wskazuje mi błędy, nie jest przypadkiem dowodem nie na to, że głupiejemy, ale, że po prostu nie mamy interesu w tym, żeby usilnie od siebie wymagać czegoś więcej? Może nie jesteśmy głupsi, a bardziej leniwi? ;)

Może nie jesteśmy głupsi, a bardziej leniwi? ;)

A wiesz, że czytałam niedawno fajny artykuł (może jeszcze go znajdę) o tym, jak długotrwałe (wieloletnie) używanie internetu zmienia nasz mózg. I autorzy doszli do wniosków, które pokrywają się z tym, co podejrzewasz, Blacktom – mózgi zamiast przechowywać informacje, przechowywały jedynie pamięć o tym, gdzie je znaleźć.

 

Edit. Już wiem, oczywiście google pomogło. Czytałam artykuł na podstawie TEJ książki.

Dzięki Kam :)

To byłby dobry punkt do rozważań nad rozwojem społeczeństwa... Szkoda, że z perspektywy twórcy szukającego świeżego pomysłu na cyberpunk, pomysł już został bez mała nieźle poobracany. Również przeze mnie ;)

No chyba, że ułatwienia/zastępcze myślenie odnosiłoby się do nieuchwytnych przejawów człowieczeństwa, jak moralność, radość, smutek... Eeee to chyba też już było ;)

Zbudować komputera też nie potrafimy.

...ok, ja nie potrafię, nie powinienem wypowiadać się za innych ;)

Ale kiedy tak zaczniemy dekonstruować rzeczywistość, to dość szybko dojdziemy do momentu, gdy okaże się, że przeciętny homo sapiens XXI wieku nie przeżyłby już bez cywilizacji, bo rzucony w środowisko naturalne prawdopodobnie nie potrafiłby nawet rozniecić ognia i skonstruować prymitywnych narzędzi za pomocą tłuków pięściowych.

To chyba działa w ten sposób, że pewne umiejętności/informacje absorbujemy jako stały element naszej rzeczywistości, a na ich miejsce pojawiają się nowe płaszczyzny do zdobywania wiedzy oraz umiejętności praktycznych (przykładowo – obsługa nowoczesnej technologii, software i tym podobnych).

Dziś przestała być potrzebna umiejętność fechtunku i jazdy konnej, sądzę, że bez większej straty dla ogólnego poziomu “ucywilizowania” naszego gatunku ;)

Maszyna podkreśla błędy? Fajnie. Według mnie o wiele ważniejsza jest treść komunikatu, a nie jego forma.

Dodatkowo – “błąd językowy” jest kategorią umowną. Nic nie wnosi, czysta forma. Jeszcze sto lat temu kanon poprawności językowej był zupełnie inny, ba – wciąż podlega przemianom.

Jako osoby piszące powinniśmy się – według mnie – skupiać na innym problemie. W literaturę i słowo pisane najbardziej bije dosłowność przekazu wizualnego. Odbiorca nie kształci wyobraźni wzrokowej (ponieważ ma wszystko podane na tacy), nie rozwija umiejętności pojmowania metafor zawartych w tekście, ponieważ przekaz multimedialny tego od niego nie wymaga. 

Co za tym idzie – jesteśmy zmuszeni do uproszczeń w przekazie i modyfikowania komunikatu na modłę zrozumiałą dla popularnego odbiorcy. To krępuje proces twórczy.

 

Szkoda, że z perspektywy twórcy szukającego świeżego pomysłu na cyberpunk, pomysł już został bez mała nieźle poobracany. Również przeze mnie ;)

Czy ja wiem, ja rzadko kiedy (wręcz wcale) trafiam na cyberpunk, w którym psychologia i relacje międzyludzkie byłyby na pierwszym planie. A szkoda, bo bardzo chętnie bym sobie coś takiego przeczytała. Niestety, ale we współczesnym cyberpunku dominuje nacisk na technologię, słowotwórstwo i światotwórstwo (przynajmniej ja tak to widzę po przebrnięciu – z ogromnym bólem – przez naście czy dziesiąt opowiadań).

Maszyna podkreśla błędy? Fajnie. Według mnie o wiele ważniejsza jest treść komunikatu, a nie jego forma.

Tak, ale tu raczej chodzi o kwestię oddawania pola. Dziś błędy ortograficzne, jutro forma ;)

 

nie rozwija umiejętności pojmowania metafor zawartych w tekście, ponieważ przekaz multimedialny tego od niego nie wymaga.

A tutaj trochę się nie zgodzę. Obraz też podlega interpretacji ;)

 

edit: No tak, pojmowania metafor w tekście to nie uczy ;)

we współczesnym cyberpunku dominuje nacisk na technologię, słowotwórstwo i światotwórstwo

Ha! Czyli mogę jeszcze coś w tych rejonach zdziałać? I ktoś chciałby to czytać? To była bardzo pocieszająca uwaga, Kam :)

 

Oczywiście, że możesz zdziałać, każdy gatunek ewoluuje z czasem (gdy np. nastąpi przesyt).

Inna sprawa, że ludzie często nie wiedzą, że czegoś im trzeba, dopóki tego nie zobaczą – a to sprawia, że nowatorzy mają pod górkę u wydawców. Ale wierzę, że jeśli coś jest naprawdę dobre, to prędzej czy później się przebije. (Choć Norwid mógłby tu ponarzekać.) Będę trzymać za ciebie kciuki, Blacktom :D

Dziękuję Kam.

Ale wierzę, że jeśli coś jest naprawdę dobre, to prędzej czy później się przebije.

Aż mnie korci kolejny raz wrzucić link do mojego cyberpunkowego opka w Esensji... Nie! Będę twardo udawał, że jestem skromny... a przede wszystkim pewny, że to opko jest wartościowe ;)

 

Edit:

Ależ nachalna autopromocja, nie? ;p

 

Edit:

I do tego niespotykany/rzadki/wyjątkowy off top...

 

Edit:

Jak człowiek się nudzi w pracy to tak bywa ;)

Zajrzę do twojego cyberpunkowego opka ale przysięgam, jeśli jesteś z tych, co przekładają trudne słówka i komputery nad dobrą historię, mogę nie skończyć :P Akurat ja po tych przejściach z cyberpunkiem podchodzę do niego jak do jeża.

 

Cii, już kończymy offtop. Nie było tematu :P

Będzie grząsko, będzie ciężko, będzie życiowo… to opko to wyzwanie dla czytającego, ale jak zawsze końcówka najlepsza ;)

Bez odbioru... ten tego... bez offtopu ;)

Co ma wspólnego masturbacja i internet ze spadkiem inteligencji?

Dokładne zbadanie procesu spadku inteligencji nie jest łatwe. Nieustannie zmieniają się sposoby mierzenia IQ, więc ciężko porównywać wyniki z różnych okresów. Przez lata pojawiały się także różne teorie mające wyjaśnić postępujący regres. Jak informuje Telegraph.co.uk, wiele osób za „ogłupiający” czynnik uważa masturbację, która ma pozbawiać kreatywności.

W Polsce z inteligencją też nie jest różowo. W 2014 roku ogłoszono, że młode pokolenie Polaków jest "najmniej lotne" w dziejach. Wywnioskowano to m.in. z rekordowej liczy abiturientów, którzy nie zdali egzaminu dojrzałości. Winą za sytuację obarczano m.in. internet i zbyt łatwy dostęp do informacji.

Okazuje się, że ludzie niekoniecznie cofają się w rozwoju. Z badań przeprowadzonych przez Peera Wongupparaja, Veena Kumariego i Robina Morrisa wynika, że jest coraz lepiej. Po przeprowadzeniu 200 tys. testów okazało się, że średnia inteligencja zwiększyła się o 20 punktów. Zastrzeżono jednak, że poziom IQ nie rozkłada się równomiernie we wszystkich krajach.

Nie wiadomo którym badaniom zaufać. Dosłownie można zgłupieć.

Brytyjscy naukowcy z King’s College London na łamach czasopisma „Science” ogłosili, że ludzkość jest coraz głupsza. Inteligencja zaczęła zmniejszać się ok. 10 lat temu.

Już kilka lat temu Dailymail.co.uk poinformował, że technologia staje się coraz sprytniejsza, a jej użytkownicy coraz mniej bystrzy. W ciągu ostatniej dekady największy regres intelektualny dotknął Wielką Brytanię, Danię i Australię. Naukowcy ostrzegają, że ludzie mądrzejsi już nie będą. 

Badacz James R. Flynn z Nowej Zelandii zaobserwował, że w krajach zachodnich od początku XX wieku poziom IQ rósł średnio o 3 punkty na 10 lat. Wynikało to z m.in. poprawiającej się opieki zdrowotnej i edukacji. Jak informuje Newscientist.com, od 1975 roku ta tendencja odwróciła się. Powodami mogą być postępujący niż demograficzny oraz wydłużający się czas życia.

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

W 2014 roku ogłoszono, że młode pokolenie Polaków jest "najmniej lotne" w dziejach. Wywnioskowano to m.in. z rekordowej liczy abiturientów, którzy nie zdali egzaminu dojrzałości.

No chyba żartujesz, nie wierzę w żadne badania, których podstawą byłyby wyniki matur. Co za idiotyzm.

(Jeśli to prawda – kwiknę.)

(Jeśli to prawda – kwiknę.)

 

jak to zrobisz?

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Ale ty widzisz o czym ja piszę czy tak sobie losowe linki wrzucasz xD

Jak kwikniesz? W badania naukowe nie należy wierzyć, one są objęte metodyka, która ewentualnie można podważyć, lub zmienić, o czym zresztą jest post wyżej. 

Ponawiam pytanie, jak kwikniesz? Nie pytam czy to zrobisz, tylko jak!

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

No chyba żartujesz, nie wierzę w żadne badania, których podstawą byłyby wyniki matur. Co za idiotyzm.

 

Otóż to. Aby wyciągać jakieś wnioski na podstawie wyników matury, egzamin ten musiałby przez ostatnie dziesięciolecia reprezentować podobny poziom trudności. Co jest według mnie nieprawdą.

Nie kwitnę, bo link, który wrzuciłeś, nijak się nie ma do tego, o czym pisałam. Jeśli potrafisz czytać ze zrozumieniem, proszę cię, podaj źródło badań, które opierają się na wynikach matur.

Ależ oczywiście, że jest coraz więcej głupich maturzystów, ale to wynika ze zmiany programu nauczania. Kreatywne myślenie nie jest nagradzane, ba, wręcz karane a premiuje się umiejętność rozwiązywania testów.

Ciekawy przykład braku komunikacji... Fascynujące.

A swoją drogą metodologia niektórych badań, to jest dopiero zagadnienie do badań ;)

 

Edit.

Hmm... Tak się zastanawiam, które opowiadanie (nieportalowe) mogłoby stać się wzorcowym opowiadaniem, gdzie autor pokazał moc swojego IQ. Pewnie dla każdego gatunku byłoby to inne opowiadanie. Ale czy to w ogóle możliwe? Czy są opowiadania “o wysokim IQ”, czy to też kwestia spojrzenia i gustu?

Jakiś czas temu czytałem Teda Chianga i jego Zrozum byłoby dobrym przykładem...

Chyba ;)

W badania naukowe nie należy wierzyć, one są objęte metodyka, która ewentualnie można podważyć, lub zmienić, o czym zresztą jest post wyżej. 

Ręce opadają. Cały watek zaczął się od tego, że według badań ludzie są głupsi. A skoro są głupsi to na portalu są słabe opowiadania.

Autorze – po co opisywałeś tyle badań skoro nie można im wierzyć?

 

Co do niedouczonych Niemców. Owszem – najnowsza fala nielegalnych imigrantów nie chodzi do szkoły, więc nie wpływa na badania, ale problem Niemiec zaczął się dużo wcześniej przez politykę multi-kulti. Teraz napływowi legalni imigranci z krajów arabskich mają znaczący odsetek dzieci, które w żaden sposób nie chcą się asymilować – choćby ucząc się niemieckiego.

@Natan,

Ludzie inteligentni kwestionują wszystko i za to im chwała. :))

 

Niemcy bardzo chętnie wybielają nie tylko własną historię, ale na każdym kroku podkreślają swoją wyjątkowość, a na polskim rynku wydawniczym dominują w ponad 80%, dlatego uważam że twoja teza jest nieświadomą kalkomanią opinii niemieckich, prezentowanych w polskojęzycznych mediach. 

 

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Chołoto, nie wierzę własnym oczom. Czy ty naprawdę podałeś właśnie link do SUPER EXPRESSU jako dowód na cokolwiek? Ty chyba robisz wszystko, byśmy nie traktowali cię poważnie.

Nie wiem, w jakiej alternatywnej rzeczywistości byłoby to wartościowe źródło wiedzy, ale muszę cię wyprowadzić z błędu – twój link nadal nie wskazuje korelacji między wynikami matur i głupiejącym społeczeństwem. Proszę, na przyszłość, zanim rzucisz jakąś tezą, zadbaj o poparcie jej faktami.

 

Jeśli chodzi o rocznik 2014 (ostatni przed reformą edukacji), to tajemnicą poliszynela jest, że matury z rozmysłem zrobiono wyjątkowo trudne – by zwiększyć dysproporcję między nimi i wspaniałym poziomem uczniów idących nowym tokiem nauczania. 

IQ sugeruje że pisarz dostrzega więcej niż inni, oraz powinien lepiej dopasowywać utwory do odbiorców, aby odnieść sukces. 

 

Przemyślmy: Meyer z sagą “Zmierzch”, Rowling i “Harry Potter”, Martin z “Pieśnią Lodu i Ognia”, a na rodzimym rynku Sapkowski z “Wiedźminem”? Wydaje się, że spektakularny sukces komercyjny jest najlepszym wykładnikiem tak sformułowanej sugestii...

IQ sugeruje że pisarz dostrzega więcej niż inni, oraz powinien lepiej dopasowywać utwory do odbiorców, aby odnieść sukces.

Hm... to Ted poszedł inną drogą ;)

@kam_mod

SE wydrukował dane bezpośrednio z MEN, tyle że w ładniejszej formie, więc nie umniejszałbym roli źródłowej, napiętnowanej przez ciebie gazety. Z drugiej strony jest to jedna z metodyk, która została przywołana jako przykład wniosków o spadku inteligencji, wygłaszanych przez media, nie tylko SE ale i GW, Newsweek, TVN – wpisz :” wyniki matur 2014”, a wyświetli się cały kiosk prasowy. Pytanie, kto zainicjował lawinę medialną o spadku inteligencji polskiej młodzieży? Nie chce wtrącać do dyskusji pojęcia “pedagogiki wstydu” , ale pachnie na kilometr próbą ukształtowania opinii publicznej. Jest to jedna z metod “badań inteligencji”. 

 

btw, metodologia jest nauką o metodykach. Dlatego nie stosujemy tych pojęć wymiennie.

 

@silver_advent

Książka stała się towarem, a nie dobrem kulturowym.  Sukces literacki jest mierzalny, jak w supermarkecie. 

 

 

edit:

Zastanówmy się, co by było, gdyby pupa Kim Kardashian potrafiłaby pisać...

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Chołoto, może nie dotarłeś do drugiej połowy mojego posta (za dużo czytania?), ale pisałam tam, czym był spowodowany wynik matur 2014. Żadna z wesołych gazetek nie jest ważnym argumentem w dyskusji o wpływie internetu na inteligencję młodzieży.

@kam_mod

Poddaje się tej ostrej i bezwzględnej krytyce, chyba udam się na terapię angel

S.Lem: „Nikt nic nie czyta; jeśli czyta, nic nie rozumie; jeśli rozumie, natychmiast zapomina”.

Nowa Fantastyka