- Opowiadanie: Komes - Brosza z kamieniem

Brosza z kamieniem

Jacek Bronikowski herbu własnego zawarł pakt z czartem.  Dlaczego? Ano dlatego, żeby robić bezkarnie... dobre uczynki. Reszta powoli... Zapraszam!

Dyżurni:

Finkla, bohdan, adamkb

Oceny

Brosza z kamieniem

Wystawił twarz do słońca i czekał. Oparty o krzyż pokutny przy rozstaju dróg, na którym sprawca zbrodni wyrył motykę.

-Śpisz, szlachcicu polski?– spokojny, mocny głos Diabła wyrwał go z zamyślenia, a może wybudził ze snu?

-Porządny jesteś, przychodzisz zawsze.

-Ratuję porządnych ludzi. Dlatego dałem ci podpisać cyrograf. Dziady, łachmyty i hołota, niech idą do klechów, albo biją się w sejmach o władzę. Niech zabijają się o dukaty. Tacy nie interesują mnie. Mam Piekło, a nie chlew. Ty miałeś mi opowiedzieć cos? O czym myślałeś teraz?

-Wspominam ratunek z więzienia…– westchnął Bronikowski– Nie chciałem tego. Ślubowałem Bogu w duchu, że odsiedzę te sto dwadzieścia dni wieży, żeby błędy pojąć, naprawić duszę. Pogmatwało się wszystko.

-Za co siedziałeś?

-Za miłość.

-Ciekawe…..opowiadaj mi.

-Miałem Żydówkę…. w jednej karczmie. Kiedyś złapałem ją na zdradzie. Wpadłem w szał. Zabiłem. Ocknąłem się w wieży. Szlachcic szlachcicem, Żyd niewiele wart…. to tylko cztery miesiące. Żałowałem. Miałem przy sobie turecką broszę z kamieniem, którą kiedyś podarowałem jej. Musiałem z trupa zdjąć, bo znalazłem ją w swoim bucie. Głaskałem klejnot i płakałem całymi dniami. Modliłem się. Przyrzekłem, że te sto dwadzieścia dni będę pokutował, a świata widzieć nie chcę. Kiedyś tak huk, błysk….ktoś wysadził drzwi. Szlachcic wysoki z połową wąsa. Uwolnić mnie chciał, ale ja odmawiałem. Kajdany rozkuł, o odbiciu więźniów krzyczał. Chciał mnie siłą ciągnąć za sobą…. Uderzyłem go łańcuchem, z miejsca trupem padł. Skończyło się na amnestii i nagrodzie od kasztelana, bo to ścigany infamis był. Tych, co uwolnić miał, połapali do nogi. Powiesili przy rynku na postrach, czym się ucieczka z wieży kończy. Ja wyszedłem z nagrodą na wolność, chociaż nie chciałem tego…. Brosza przepadła nie wiadomo gdzie. Pamiątka ostatnia i przestroga gniewu.

Zamilkł, siedział długą chwilę.

-Diable?

Nie odpowiadał nikt. Wstał.

Nikogo nie było. Na krzyżu leżała turecka brosza z kamieniem.

Koniec

Komentarze

Wiesz Komesie, nie bardzo wiem, jaki miałeś zamysł pisząc tego szorta. W krótkim tekście widzę sporo niejasności. Diabeł, który ratuje porządnych ludzi? Piekło, w którym jest porządek, a nie chlew? Pewnie, można i tak, czasami odwrócenie ról się sprawdza (może nie całkowite, ale jednak), tylko wypadałoby to uzasadnić.

Bronikowski to porządny człowiek, jak sam określił go Diabeł, przynajmniej wydaje się taki podczas rozmowy, a okazuje się, że potrafi zabić, przyłapując na zdradzie. Do tego wpada w szał tak wielki, że traci zmysły na jakiś czas. Później ten szlachcic, którego wyciągasz z kapelusza… I na końcu nagroda, za kolejne morderstwo, bo szlachcic owszem, szalony, ale wydaje się, że nikomu krzywdy nie zrobił.

Diabeł żyjący w broszy, tureckiej zresztą, nie zaskakuje mnie jakoś specjalnie. Powinienem wiedzieć, dlaczego turecka, czy to też z przypadku?

Niestety nie jestem usatysfakcjonowany lekturą, może przy kolejnym utworze…

No cóż, Komesie, przeczytałam tekst dwukrotnie, ale nie zdołałam się zorientować, co miałeś nadzieję opowiedzieć.

Wykonanie pozostawia sporo do życzenia.

 

-Śpisz, szlach­ci­cu pol­ski?– spo­koj­ny, mocny głos Dia­bła… –> Śpisz, szlach­ci­cu pol­ski? Spo­koj­ny, mocny głos Dia­bła

Źle zapisujesz dialogi. Pewnie przyda się poradnik: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

 

Ty mia­łeś mi opo­wie­dzieć cos? –> Literówka.

 

-Cie­ka­we…..opowiadaj mi. –> Cie­ka­we opowiadaj mi.

Wielokropek ma zawsze trzy kropki. Ten błąd pojawia się w tekście kilkakrotnie.

 

Chciał mnie siłą cią­gnąć za sobą…. –> Po wielokropku nie stawia się kropki.

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Rozumiem, że to zapowiedź czegoś więcej. Na razie za mało, żeby ocenić, ale potencjał jest. Braki warsztatowe też. 

Szlachcic po sienkiewiczowsku porywczy, diabeł wie czego chce, historia niedokonanej pokuty przekorna – podobają mi się.

Uważaj na powtórzenia (porządny/porządny), pamiętaj, że wielokropek ma trzy kropki, stawiaj spację po pauzie dialogowej, poczytaj w ogóle o zapisie dialogów.

I witaj na portalu!

Witam i dziekuje za slowa krytyki. Jestem bardzo niesforny pod wzgledem interpunkcji, literowek itd. Mecze sie programami do poprawy bledow. Jesli jednak spodoba sie bohater, tudziez bohaterowie, oraz opowiedziane historie – to ja bede ukontentowany. Pozdrawiam!

Post scriptum. Moj szlachcic ma byc bardzo skomplikowany, perwersyjny, inny, nie wiadomo… jaki? Niech czytelnik sam ocenia, moralnie lub amoralnie

Ale który szlachcic? Ten, co już nie żyje? ;)

Bronikowski. Wstawie ze dwa kolejne teksty. Szczerze powiem ze po raz pierwszy to opowiadanko nie jest zrozumiane. Ano dobra.

Zupełnie się nie przejmuj, ja jestem mało kumaty.

To wygląda raczej na zarys niż na pełne opowiadanie. Chyba warto pewne rzeczy rozwinąć.

A kiedy Bronikowski podpisał cyrograf? W więzieniu? Dla czego dopiero teraz pyta diabła o takie rzeczy, a nie przed umową?

Też ciekawi mnie, co jest celem diabła. Chce brać do piekła porządnych?

Czeka Cię jeszcze sporo szlifowania warsztatu. Do uwag przedpiśców dołożę, że myślniki oddzielamy spacjami od reszty zdania. Obustronnie.

Babska logika rządzi!

Podobnie jak z poprzednim opowiadaniem – jest tu całkiem fajny pomysł domagający się rozbudowy. I znowu sporo błędów jak na tak krótki tekst. Chwytaj ciekawe linki – mogą pomóc w dopieszczaniu warsztatu:

Podrzucam dodatkowe linki. Mam nadzieję, że okażą się przydatne ;)

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za uwagi. O podpisaniu cyrografu pewnie będzie tekst oddzielny. Wrzucam też taki dotyczący okresu przed jego podpisaniem. Dopiero kilkanaście tekstów, złożonych w całość, da jeden obraz.

Czy chce brać porządnych…  Właśnie nie całkiem. Celuję w dwuznaczności, manipulacje, dylematy moralne, mniejsze i większe zła.  Niech powstanie dylemat w czytelniku. Jeden, dwa… sto!

Chyba nałogowo zjadasz spacje ;) Też niespecjalnie załapałam puentę. Drugi raz za to w twoim tekście widzę opowieść o kobiecie, co zdradza/jest uwodzona. Nudnawo.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Nowa Fantastyka