- Hydepark: Konkurs OBRAZKOWO2016

Hydepark:

konkursy

Konkurs OBRAZKOWO2016

KONKURS: OBRAZKOWO2016!

 

Jako, że posucha z konkursami na stronie, a i jakby mniej publikacji wszelakich, postanowiłem wcielić w życie pomysł konkursu, który zrodził się jakiś czas temu w jednym z wątków w Hyde Parku.

 

Ogólne założenia:

– Piszemy tekst (tylko proza), z wykorzystaniem 2 obrazków: miejsca i postaci.

– Zarówno miejsce jak i postać nie muszą odegrać znaczącej roli (choć mogą ;)).

 

Konkrety:

– Teksty do 30 000 znaków (według licznika strony).*Bez drabbli! Każdy kto w konkursie opublikuje drabbla, okryje się w moich oczach wieczną sromotą!!!*

– Tematyka fantastyczna (starałem się by obrazki można było dokleić i do fantasy i do science fiction, czy steam punku... Użyjcie wyobraźni, a na pewno uda Wam się wykorzystać ilustracje do gatunku, który preferujecie.)

– Każdy może zgłosić TYLKO JEDEN tekst (przyłóżcie się do jednego, a nie nawalić dziesięć a byle jakich).

– Anonimy wylatują.

 

JURY:

 

Etap 1: 

Z wszystkich tekstów zostanie wybrane 5 najlepszych.

– Jury: Nazgul (ufam tylko sobie).

 

Etap 2:

W specjalnym watku w Hyde Parku, wszyscy, którzy skomentują 5 najlepszych tekstów, będą mogli oddać głos na jeden z tych tekstów.

– Jury: Użytkownicy.

 

TERMINY:

– Daję tydzień na wymyślenie fabuły, tydzień na pisanie i tydzień na poprawki, czyli publikacja musi nastąpić do 31.01.2016 godz. 00:00.

– Zastrzegam sobie prawo do skrócenia terminu konkursu, jeśli ilość zgłoszonych tekstów przekroczy 1 000.

– Wyniki pierwszego etapu: 14.02.2016.

– Wyniki drugiego etapu: Głosowanie do 16.02.2016, a jego podsumowanie 17.02.2016.

 

Nagrody:

– KAŻDY biorący udział w konkursie tekst zostanie OPUBLIKOWANY na portalu NOWEJ FANTASTYKI! (to wielka szansa, nie zmarnujcie jej!)

– A na serio, to chodzi o dobrą zabawę i szlifowanie warsztatu. Każdy kto ma ochotę się sprawdzić, zapraszam!

 

A na koniec najlepsze: obrazki.

 

Miejsce:

 

(Autor: Hunter John)

Postać:

(Autor: nJoo)

 

No to do klawiatur!

Komentarze

obserwuj

yes

 

Oczywiście do obrazków można podejść “dość elastycznie”. :)

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Chyba nawet trzeba! 

Fajny konkurs Nazgulu!

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Interesująca sprawa, chociaż nie będzie łatwo ;) bo obrazki na pierwszy rzut oka do siebie nie pasują i trzeba się nagimnastykować. Mi temat prywatnie zalatuje Science Fatansy, jednak jestem ciekaw jak inni zinterpretują konkurs.

Tymczasowy lakoński król

:)

 

Chciałem, by obrazki miały w sobie odrobinę wyzwania.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Ciekawy pomysł na konkurs, Nazgulu. yes

Blackburn, dzięki, ale pomysł nie jest mój... ;)

Ja tylko wcieliłem go w życie. 

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Pomysł przednie, podobnie jak obrazki :)

Teraz trzeba czekać, może jakiś pomysł się przyśni...

Bardzo fajny konkurs, ilustracje też takie, że na pewno da się coś ciekawego wymyślić. I jeszcze wyniki pierwszego etapu wypadają w moje urodziny... ;)

 

Czasu mało. Ale ja bym narzekała, że czasu mało nawet gdyby były 3 miesiące. :)

Ave Nazgul :)

Fajny pomysł i ciekawe obrazki.

 System oceniania też bardzo pomysłowy. Można by się przyczepić tu i ówdzie, ale chyba po prostu najlepiej powierzyć czepialstwo praktyce :)

 

 

Nie biegam, bo nie lubię

Szkoda, że tylko dwie ilustracje. Ja bym chętniej zobaczył ze trzy zestawy ilustracji :)

Ja jestem zwolennikiem umiaru. ;)

 

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

No tak, ale mi nadal szkoda :) Ja np. nie napisałbym na ten konkurs już dlatego, że nie podoba mi się miejsce : )

Chyba jakoś uda nam się pogodzić z tę stratą, Berylu. 

:) 

 

Tak na serio,  przecież w każdej chwili możesz ogłosić konkurs z co najmniej dwunastoma obrazkami,  więc po co to? 

Czy to po prostu nie może być konkurs Nazgula? : ) 

Nie biegam, bo nie lubię

Nie da się dogodzić każdemu. Szukałem czegoś oryginalnego i poza gatunkowego. Tutaj mamy domy-kapsuły. Część w oddali się unosi. Można to wytłumaczyć magią na modłę fantasy, ale można uczynić je maszynami i już zaczyna pachnieć jak SF...

Wybór ilustracji był najtrudniejszym etapem. 

Ale skoro na portalu jest 11 000 użytkowników, a ja mam 2 tygodnie na czytanie, to może dobrze jeśli część osób zniechęci dobór ilustracji... ;)

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

No jak to, dwa bliźniaczopodobne konkursy ogłaszać? Pewnie, że nie mogę tego zrobić :) Dziwne, żeby Corcoran się czepiał, że ktoś narzeka :)

Czepiam się, czego tylko dam radę :)

Z tego jasno wynika, że wina nie jest po mojej stronie :)

Nie biegam, bo nie lubię

Haha, Corku! :D

 

Jak rozumiem, trzeba w tekście zawrzeć coś z obydwu obrazków? Moje czytanie ze zrozumieniem kuleje, dlatego wolę się upewnić, żeby potem kicka nie dostać :P

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Kwisatzu, ale czytałeś zasady, prawda? :)

Owszem :)

 

– Piszemy tekst (tylko proza), z wykorzystaniem 2 obrazków: miejsca i postaci.

“2 obrazki” tworzą w moim mózgu pewien cień, szansę, że chodzi o dwa do wyboru. Natomiast “i” troszkę burzy sprawę. Najoczywistszym rozwiązaniem jest odpowiedź: tak, na zadane przeze mnie pytanie, lecz samo zadanie go może zmienić jeszcze wolę organizatora :D

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

A wuj, coś tam chyba skrobnę, bo od ponad dwóch miesięcy piszę wyłącznie esemesy, maile i komentarze (jestem siedemnasty, wiecie? SIEDEMNASTY! ;), a szansa ma publikację NF, to się częściej jak tysiąc razy na dobę nie zdarza, grzech nie spróbować. A i limit taki, że może uda mi się wyjść poza wstęp.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Kwisatz, zarówno miejsce i postać muszą się znaleźć w opowiadaniu. Ale jak napisałem w pierwszym komentarzu dozwolone są “treści dodane, czy ujęte” ;)

Nie trzeba tak bardzo sztywno trzymać się obrazków. Najważniejsze jest dobro tekstu.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Zacny pomysł :-) yes

Loco! Fisholof.(Cień Burzy) .::||::. "Wiesz, jesteś jak brud i zarazki dla malucha... niby syf, ale jak dzieciaka uodparnia... :D" (Emelkali)

Pomysł super, ale pustka w głowie, choć grafiki niczego sobie. Przynajmniej będzie, co czytać. :)

"Myślę, że jak człowiek ma w sobie tyle niesamowitych pomysłów, to musi zostać pisarzem, nie ma rady. Albo do czubków." - Jonathan Carroll

Ooo, pamiętam rozkminy na temat tego konkursu! :D Jak dobrze, że doszedł do skutku! Dziękuję, Nazgulu! Zaraz biorę się do roboty (chociaż nie wiem czy jest się z czego cieszyć) xD

She would always like to say: "Why change the past, when you can own this day?"

laugh

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Tekst napisany :)

Wrzuciłem na betalistę żeby porobić poprawki.

yes

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Ciocia Wena mnie odwiedziła, szepnęła słówko, a może dwa i tekst już leżakuje :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

yes

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Mogę czytnąć wasze teksty? Chętnie coś podpatrzę podpowiem :)

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Podpatrzeć też możesz, ale pod warunkiem dokładnego wskazania inspiracji wraz z dziękczynnymi peanami ;)

Oczywiście wypowiadam się za siebie, nie wiem, jak tam belhaj...

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Mam podobnie :)

Napisałem szorcika i leżakuje na becie :-)

Jeśli ktoś chętny, to zapraszam 

Urodziłam coś w bólach. Odpocznie, zmyję krew i różne obrzydliwości, wrzucę ;)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

yes

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Zauważyłem że konkursowe opowiadanie śniacej betuje sam _mc_

Robi się ciekawie :)

surprise

Ciekawe, czy zdąży z radami do północy 31 stycznia... wink

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

 I jeszcze jedna sprawa: gdyby ktoś przekroczył limit znaków o kilka tysięcy, to niech się nie zamartwia, tylko wrzuca! Przymknę okowink

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

No co, redaktor też człowiek :) Zdążył, zdążył :) Jak człowiek chce, to potrafi i każda pomoc jest cenna :) Ostatnie czytanie po poprawkach, być może jeszcze jakieś poprawki i wkrótce każdy się będzie mógł zapoznać z tym moim wiekopomnym dziełem. A jak znam życie to i Reg ze swym magicznym okiem się na poprawki zagubione usterki załapie :)

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Cheatujesz, buuuu!

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Nie jestem zwolenniczką betowania tekstów konkursowych. Ale to moje osobiste gusta, nie mam nic do nikogo ;) Swoich tekstów na konkursy przeważnie nie daję do bety, a co inni robią – ich sprawa.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

enazet, mam pełną świadomość na jakim poziomie piszę i wiem, że duuużo mi brakuje do tego naprawdę wysokiego. Nie oznacza to jednak, że – zwłaszcza na konkurs – mam pokazać opowiadanie z głupimi bykami, których w trakcie autokorekty sama nie zauważę.  Chcę też trzymać pewien poziom i jeśli sama się waham, to wolę zapytać kogoś  innego o ogólne zdanie i ewentualnie coś poprawić lub całkowicie zrezygnować ze wstawienia tu bubla. I takie sytuacje już tu miałam. Takie z kolei jest moje zdanie :)

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Ależ ja cię nie potępiam, śniąca, w życiu ;) A betowanie to czynność zbawienna, zwłaszcza dla redaktorów w pismach i wydawnictwach, którzy dostają tekst nie potrzebujący ciężkiej pracy. I ty mi betowałaś któreś opko, i ja tobie. Po prostu charakter taki mam zaciekły i nieprzejednany, że muszę sama i najlepiej jak mogę ;) I że jakby mi inni pomogli, to już by nie było najlepiej, jak mogę, i nie sprawdziłabym się w konkursie, tylko bym pracę zbiorową sprawdzała. Ale zlikwidowanie błędów nie liczy się w mojej filozofii do oszustwa czy niesamodzielności ;) Wiem, że sama wymyślasz świetne historie. Twoje argumenty są jak najbardziej w porządku.

Ja tak książkę ostatnio posłałam, wyłącznie własna praca, i błędy się znalazły. Drobne, ale liczne. Na szczęście wpadłam na takie wydawnictwo, że recenzent z redaktorem szepnęli mi parę słówek, co tu jest do rzyci i wszystko poprawiłam prawie na błysk (idealnie nigdy nie będzie) ;) Także pogodziłam się z faktem, że samemu nie da się być perfekcyjnym, przynajmniej mając dwadzieścia parę lat...

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Jak mnie termin nie goni, to też wolę sama przysiąść obłożona słownikami i drukowaną wersją (łatwiej wtedy widzę pewne rzeczy) i korygować samodzielnie :) 

Byłam kilka razy w jury i też od tej strony patrząc, wolę oceniać tekst dopracowany, niż dyskwalifikować przez liczne usterki. Zdaję sobie sprawę, że ludzie piszą różnie, że ktoś może mieć naprawdę fajny pomysł, ale na obecnym swoim etapie ma braki warsztatowe i jak ktoś mu trochę nie pomoże (nie mówię o takiej pomocy, która ociera się o napisanie tekstu za autora ;)), to opko polegnie z kretesem przez wykonanie. A tak, lepiej się czyta i jest duża szansa, że autor weźmie do serca uwagi i następnym razem popełni o połowę mniej błędów :) 

Ok, kończę offtop, bo zaraz będą krzyczeć ;) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Rzuciłam na żer Program GAJA :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

No to lecę czytać!

 

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Pytanie techniczne, które nasuwa mi się, czytając opowiadanie śniącej – czy opis bohatera musi być dosłowny, z czachami i łańcuchami? Czy może być bardziej w domyśle, nieco metaforyczny, eteryczny? Bohater demoniczny, uwięziony, ale bez dosłownego wikłania się w szczegóły z obrazka?

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Czy może być bar­dziej w do­my­śle, nieco me­ta­fo­rycz­ny, ete­rycz­ny? 

No pewnie!laugh

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Nazgulu, czy nie zastanawiałeś się nad wydłużeniem terminu?

Popieram. Poprzez wydłużenie być może przybyłoby konkurencji ;)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Wydłużenie kiedy już pierwsze teksty zostały opublikowane byłoby trochę nie fair.

Ale niech Nazgul zdecyduje.

Wydaje mi się, że była znikoma reklama konkursu – sama wpadłam na niego późno i przypadkiem. Tylko dlatego popieram. Nie pomyślałam o kwestii bycia fair, masz tutaj rację.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ja osobiście nie mam nic przeciwko przedłużeniu terminu, bo pomysł przyszedł i się spisał na spokojnie tak, że nie miałam poczucia, że muszę się spieszyć. Oczywiście, belhaj może mieć na ten temat inne zdanie :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Też pomyślałem o tym, że ktoś może poczuć, że nie fair. Ale z drugiej strony przy tak małej liczbie uczestników to satysfakcja z wygranej chyba nie taka wielka, co? Zresztą w przypadku przedłużenia można by przecież belhajowi pozwolić na wrzucenie drugiej wersji tekstu.

Jednym z wyzwań konkursu miała być praca pod delikatną presją czasu...

Ot, weźmy taką sytuację: zgłasza się do Was jakieś wydawnictwo, proponuje udział w antologii, rzuca temat i daje 3 tygodnie. Dacie radę? To konkurs, dla tych, którzy dają radę :) 

Osobiście, liczę na jakieś kilkanaście tekstów. Nie zależy mi na pierdzilionie tekstów. A jak do  północy w niedzielę pojawi się tylko 5 opowiadań to... mocno ułatwi mi wybór finałowej piątki :)

 

Także przedłużenia terminu nie planuję, ale dziękuję za chęci wszystkim tym, którzy niestety nie zdążą ;)

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Dobra, zacznę w niedzielę o 22:00. Może się wyrobię ;)

Bądźmy realistami, skoro nie zacząłeś w zeszłą niedzielę, to i nie zaczniesz w tącheeky

Ale trzymam kciuki,  by jednak Ci się udało :)

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Well, ostatnio w niedziele siedzę w pracy, więc może jednak nie zacząłem z innego powodu niż dlatego, że mi się nie chciało bo-jestem-leniem-albo-nie-mam-weny.

OK, rozumiem, przepraszam.

Przydałoby się L4 do końca tygodnia. :)

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Mam nadzieję, że wpadnie więcej tekstów, bo ilościowo skromnie jest. :-(

Czemu narzekasz? Jak tak zostanie, to przynajmniej wszyscy na podium staniemy ;) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

A, to rozumniem – liczenie punktów, jak w zawodach sportowych. ;)

Dobra, opko wyszlifowane i krótkie. Jak wszyscy korzystają z bet, to może i ja się skuszę na prośbę, żeby ktoś zerknął, czy babola nie ma. I czy w ogóle spełnia wymogi. Ktoś chętny? Będzie mógł następnym razem ode mnie domagać się pańszczyzny ;)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Trzy opublikowane, trzy na becie – czyli jednak o podium będziemy walczyć :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Do niedzieli jeszcze się pewnie coś pojawi. Podejrzewam, że do dychy dobije.

Jeśli zdążę będzie ktoś chętny na betę?

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Odkryłam właśnie, że po niekończących się poprawkach swoich prac i artykułów, betowanie cudzych tekstów nieprawdopodobnie mnie odstresowuje. Chyba nadrobię wszystkie zaległe bety przez weekend. Mogę dorzucić i twoje opko.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Jeszcze go nie ma :D Ale oczywiście Cię dopiszę, dzięki :)

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Moje już jest ->>>> Grzech miłowania 

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Coraz ciekawiej :)

Kurka, mało czasu, a sesja za rogiem się czai. Chociaż to bardziej moja wina, bo chaos twórczy przedkładam nad planowanie. Pomysła mam, ale w polu jestem z realizacją, więc pozostałym uczestnikom życzę powodzenia :D

Na tym forum nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, w której dawalibyście sobie faktycznie wartościowy feedback. Owszem czasem się zdarzają celne uwagi z perspektywy czytelnika. Natomiast binarność ocen w przedziale między “świetnie mi się czytało”, a “nic nie zrozumiałam/ ciężko się czytało” rozszerza jedynie łapanka stylistyczno-interpunkcyjna, która powinna być wykonana rzetelnie na becie. Bo, poza początkującymi piszącymi, niechlujstwo autorów wynika z … niechlujstwa, pośpiechu i zmęczenia poprawianiem własnego tekstu.

Z tego co widzę, Regulatorzy jak się przyłoży, to jedzie jak kombajn i wszystkie przecinki, a także inne uchybienia potrafi wyłapać. 

Jeżeli komuś ‘betujecie’, to nie wypuszczajcie tekstu z babolami, chyba że chcecie koledze/koleżance podłożyć nogę. Wtedy zaczynam wątpić w tę “przyjacielskość”, gdy widzę, że w konkursie ktoś betuje rywalowi (a efekt jest umiarkowany).

 

Wszyscy autorzy traktują swoje ‘masterpiecesy’ jak dzieci. Czyli mogą być niedoskonałe, nie za piękne, ale dla rodziców, to zawsze powód do dumy. U sąsiada zawsze łatwiej zauważyć brzydkie potomstwo ;) Ale w przypadku ‘pisiarstwa’ ważne jest to, że nie pisze się dla siebie, tylko dla innych.

To, czy liczba przecinków się zgadza jest drugorzędne. Czasem nawet koślawe stylizacje nie są tak ważne jak porwanie czytelnika. 

W tym konkursie są prace z nienajgorszym pomysłem, ale niewykorzystanym potencjałem; z polotem, ale przeciętnym i niechlujnym wykonaniem; z przerostem formy nad treścią i bardzo płaską fabułą, bądź jej brakiem; z obietnicą czegoś smacznego... i niespodziewaną kastracją, wynikającą najwyraźniej z pośpiechu; a także z taką spinką “żeby było fajnie”, że odnosi się wrażenie, że było pisane na zatwardzeniu. Nie czytałem co prawda wszystkich opowiadań...

Wiele elementów zasługuje na pochwałę, zwłaszcza pomysłowość większości Autorów na interpretację ilustracji – to jest chyba główny element oceny.

Po drugie, oceniana powinna być fabuła – jej złożoność, wymiarowość, wykorzystanie odniesień do elementów znanych, bądź odwrotnie – wykreowanie całkowicie własnego świata. Czy jest spójna i logiczna (z uwzględnieniem praw, którymi rządzi się fantastyka).

Skoro mowa o świecie, to trzeci punkt oceny to przedstawiona rzeczywistość – na ile jest to oryginalne, na ile odtwórcze (oczywiście nie chodzi o to, że autor musi sam wszystko stworzyć, lecz raczej, czy inspiruje się czyjąś twórczością, czy też posłużył się własną kreatywnością na podstawie rzeczywistości).

Po czwarte: bohaterowie – na ile są oryginalni/interesujący, czy są zróżnicowani (czy też wszyscy mówią tym samym językiem, którym mówi autor), czy są kompletni, czy zachowują się zgodnie ze swoją osobowością, itd.

Po piąte: stylistyka – czy klimat jest utrzymywany konsekwentnie, czy nie następuje czasem grafomański przerost formy nad treścią, czy język opisuje dokładnie to, co chciał przekazać autor i tym samym jest w stanie wyzwolić oczekiwane wrażenia u odbiorcy. Czy jest pisany zrozumiale i czy wielokrotności i naszpikowanie ozdobnikami nie utrudnia czytelnikowi odbioru. Czy język jest na tyle plastyczny, że widzimy obrazy, czy też staramy się zrozumieć o co chodziło autorowi.

Po ostatnie i najważniejsze: kontakt z czytelnikiem. Czy udało się od samego początku zainteresować czytelnika, czy też kazaliśmy mu przetrwać mickiewiczowskie opisy przyrody? Czy może w środku nie zwolniliśmy na tyle akcji/narracji, że czytelnik zaczął myśleć o tym, co dzisiaj będzie na obiad? Czy historia nie była na tyle banalna, że czytelnik na koniec poczuł, że coś zjadł, a teraz żałuje i najchętniej przyjąłby tabletkę na przeczyszczenie. Czy wywołaliśmy w nim refleksję?  Czy też może targnęliśmy jego uczuciami? ;)

 

Ponieważ to jest konkurs, nie chciałem oceniać/komentować przedłożonych prac. Złamałem się, ponieważ pojawiły się opowiadania, które w jakiś sposób mnie zainteresowały (nie w stylu: “właśnie zaczynam pisać, a ty mi powiedz, co o tym myślisz”). Bez zagłębiania się w niedoskonałości (wszyscy wiemy, że prace powstawały w pośpiechu) mogłem stwierdzić, że coś w tym było. Że się zatrzymałem i przeczytałem, bez większego bólu ;)

Jeżeli Publika będzie wybierać najlepsze opowiadanie, to widzę faworytów na ten konkurs popularności. Zatem moja opinia i tak będzie w mniejszości. Pokuszę się więc o napisanie od siebie kilka słów Autorom, które będą dotyczyć przedstawionych przeze mnie punktów oceny. Mam nadzieję, że odbiorą to jedynie jako przejaw życzliwości, a konstruktywna krytyka wpłynie na powstawanie jeszcze lepszych literackich dzieł w przyszłości.

Bowiem brak konstruktywizmu zarówno w chwaleniu, jak i krytyce zabija doskonałość.

 

"Ludzie bez polotu muszą zajmować się przyziemnymi sprawami" (A.Sokal)

Sokalu, wiesz, że nie wszyscy są tutaj zawodowo pisarzami, publicystami i krytykami? Bierz więc pod uwagę, że babole pozostałe po becie to skutek nieznajomości tak dobrze języka polskiego, nieraz brak czasu, a nie zemsta i kopanie pod kimś dołków.

I chyba nie do końca łapię sens Twojego komentarza, a już napewno nie pod tym tematem. 

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Ponieważ nie raz zdarzyło mi się (nie tylko przy okazji tego konkursu) betować konkurentom, poczułam się wywołana do tablicy.

 

Jeżeli komuś ‘betujecie’, to nie wypuszczajcie tekstu z babolami, chyba że chcecie koledze/koleżance podłożyć nogę. Wtedy zaczynam wątpić w tę “przyjacielskość”, gdy widzę, że w konkursie ktoś betuje rywalowi (a efekt jest umiarkowany).

Jesteśmy tu w przeważającej większości grupą amatorów, o różnym wykształceniu – nie ma tu samych polonistów, językoznawców. Spostrzegawczość też mamy różną (oku Reg tu chyba nikt nie dorówna). Oznacza to, że i my w trakcie bety nie wszystkie babole wychwycimy.

Drugą sprawą jest to, że autor albo coś pominie i przeoczy i nie poprawi (zdarza się), albo sam świadomie nie chce skorzystać z podpowiedzi i nie koryguje usterek (żeby nie przytaczać innych przykładów – sama dziękowałam za pomoc, ale z pełną świadomością pewnych poprawek nie wprowadzałam – oczywiście nie dotyczy to błędów warsztatowych, typu pisownia, interpunkcja itd.).

 

Co do dokładnej oceny w każdym wymienionym przez Ciebie aspekcie, to już w chodzimy moim zdaniem w indywidualne gusta i spojrzenia. Są osoby, które piszą obszerne komentarze, są osoby, które wypowiadają się lakonicznie. Są też osoby, które jeśli nie mają nic miłego do powiedzenia, to wolą milczeć.

 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

@A. Sokal

Pamiętaj, że po wybraniu 5 najlepszych tekstów (według moich kryteriów), sam będziesz mógł oddać głos na te, które uważasz za najlepsze. Poza tym odbiór tekstu to sprawa czysto subiektywna, ktoś może posługiwać się identycznymi kryteriami co wymienione przez Ciebie, a ocenić tekst zupełnie inaczej. Ot, ocena opowiadanej historii. Tobie spodoba się fabuła, a mi wyda się słaba i nieciekawa. I co? ;)

Wyniki konkursów budzą i będą budzić kontrowersje. A próby edukowania czytelnika (i jurora) w kwestii sprawiedliwej oceny są zupełnie zbędne, czy wręcz nie na miejscu. 

 

I jeszcze jedna sprawa: dla mnie ważna jest zarówno fabuła jak i warsztat ( choć nie liczę żadnych literówek, czy błędnej interpunkcji – to pierdoły, które nie mają dla mnie znaczenia). Utwór musi być pełny, doskonały w treści i formie. Świetna fabuła to połowiczne zwycięstwo.

 

TERMIN UPŁYWA DZIŚ O PÓŁNOCY!!!

Kto jeszcze chętny, musi się pospieszyć.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

 

Twój konkurs, Twoje prawo – do tego absolutnie nic nie mam i nie zamierzam ingerować.

 

Jurora, ani Czytelnika nie zamierzałem również edukować – nie takie były moje intencje. 

Raczej wyraziłem swoją obserwację, do której mam prawo. Chyba...

A moja obserwacja sprowadza się do tego, o czym napisałem w powyższym poście.

 

I skoro również otrzymałem prawo do oceniania, to z niego skorzystam :)

 

Nie napisałeś nic, z czym mógłbym się nie zgodzić.

Konkursy wzbudzają kontrowersje, jeżeli opierają się na zasadzie “de gustibus non disputandum est”. Moje kryteria oceny nie są tylko “moimi” kryteriami oceny, tylko pewnymi meta kryteriami, które pozwalają na napisanie dobrej prozy. To, czy to dla kogoś jest istotne przy ocenie, to sprawa drugorzędna. Dla mnie przy mojej, mniejszościowej ocenie, będzie i to zapowiedziałem.

 

Zakładam, że wszyscy tutaj mają odpowiedni dystans do siebie i nikt nie poczuł (poczuje) się urażony.

 

Pozdrawiam,

 

Sokal

"Ludzie bez polotu muszą zajmować się przyziemnymi sprawami" (A.Sokal)

Generalnie nie lubimy tutaj autorytatywnego tonu, nawet jeżeli wyrażane są nim prawdy jasne i oczywiste. A takie były te, które tutaj przytoczyłeś. Z jednej strony to się chwali, bo mówisz mądre, konkretne rzeczy, z drugiej jednak strony nie mówisz nic, czego, ja wierzę, większość z nas nie byłaby świadoma i czego nie próbowała osiągnąć najlepiej, jak tylko potrafi. Co za tym idzie, i juror i autorzy mieli prawo poczuć się pouczani oraz – co gorsza – sprowadzeni do poziomu uczniaków, którzy rzekomo dopiero muszą sobie przyswoić absolutne podstawy pisarskiego fachu. A to może jednak zirytować, zwłaszcza osoby już publikujące, szczycące się niemałym dorobkiem i jeszcze większym doświadczeniem. Ale czy obrazić? Nie wiem, za wszystkich się nie wypowiem, ale osobiście dotknięty się nie czuję, bynajmniej.

 

Peace!

 

P.S.

Zerkam tu nie bez powodu.

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nie chcę wdawać się w dyskusję. Jak ktoś poczuł się urażony, niech przyjmie moje przeprosiny, a nie pisze, że byłem obraźliwy, ale się jednak nie obraża ;)

 

Autorytatywny ton, to ma co drugi komentarz pod opowiadaniami ;) więc rozumiem, że można nie lubić uzurpatorów ;]

Jeżeli to jest takie oczywiste, to chyba nie zaszkodzi przypomnienie, bo teoria teorią, a koń jaki jest każdy widzi. Chyba, że niektórzy przestali widzieć.

Jest wiele osób, które mogą poszczycić się jeszcze większym dorobkiem niż grono tutaj, a pisze przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo. Gusta i gusta – zależy kto w jaką publikę celuje.

 

Zamknijmy już ten temat, bo nie chcę wszystkich z osobna przepraszać ;)

 

PRZEPRASZAM WSZYSTKICH URAŻONYCH I NIEURAŻONYCH też :)

"Ludzie bez polotu muszą zajmować się przyziemnymi sprawami" (A.Sokal)

Jest wiele osób, które mogą poszczycić się jeszcze większym dorobkiem niż grono tutaj, a pisze przeciętnie, żeby nie powiedzieć słabo. Gusta i gusta – zależy kto w jaką publikę celuje.

O, to, to, to, to! I należy dodać: niestety.

 

Co do całej reszty, to przeprosiny nie wydają mi się konieczne, ale myślę, że jako akcent zamykający całą dyskusję sprawdzają się doskonale.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Okej, oficjalnie – poddaję się. Nie mnie pisany ten konkurs :) Tak więc powodzenia reszcie!

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Ale jak to? Dużo Ci brakuje do końca? Spójrz na zegarek, zostało jeszcze kilka godzin... ;)

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Dajesz Kwisatz, nie składaj broni póki trwają walki :)

Taką dyskusję przeoczyłam ;_; 

 

Nie ma wymiękania, Kwisatz. Wstawaj – nie udawaj.

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Kwisatzu, niech zgadnę – Naz betowała. ;-D

Wstawiaj, wstawiaj. :-)

Nawet szansy nie dał ;<

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

A niech to! Sesja ze mną wygrała :( Plan opowiadania prawie skończony, tylko tego czasu, cholibka, zabrakło :(

She would always like to say: "Why change the past, when you can own this day?"

Lycoris, ale wiesz, że termin konkursu nie jest elastyczny, a w sesji są jeszcze drugie terminy i poprawki? ;)

 

 

 

 

 

 

 

PS.

Żeby nie było, że namawiam biednych studentów do jakiego złego – to żart był :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Nie ma spiny są drugie terminy :)

Na szczęście studia już za mną, teraz męczę się z pracodawcą.

Heh, jakby to powiedzieć, nawet jeśli zdążę – a mam 2k znaków – to na bety czasu nie będzie, więc wolę gniota nie wstawiać :/

Ale dzięki za słowa wsparcia.

Najlepiej pisałoby się wczoraj, a i to tylko dlatego, że jutra może nie być.

Ej, nie położę szansy na stypendium dla konkursu! xD No i jak się wyrobię, to w środę będzie po sesji :D Poza tym – na pewno będzie jakiś następny konkursik, a pomysł nie zając ;)

She would always like to say: "Why change the past, when you can own this day?"

Oooo, ku­jo­ni­ca... ;D Jako za­pra­wio­na w bo­jach (koń­czę czwar­ty kie­ru­nek i za­czę­łam dok­to­rat), ro­zu­miem cię do­sko­na­le. Tyle, że mi mózg już się prze­grzał i prze­sta­wił po sied­miu la­tach. Jak się sesja zbli­ża, sie­dzę tu non stop i robię wszyst­ko, tylko się nie uczę.

(sorry za offtop, może już pójdę się uczyć...)

Niewolnicy, zrzeszeni w słabości, boją się pana - samotnika, którego nie są w stanie kontrolować, którego mocy nie mają, a jego atencji nie mogą zdobyć. (Nietzsche)

Ufff. Udało się. 

Zapraszam do czytania Interfejsu.

 

Nie zacząłem co prawda dzisiaj o 22.

Zacząłem wczoraj o 22. Cały proces pisania zajął mi mniej więcej sześć godzin. Nie było też czasu na betę, ale mam nadzieję, że głupich literówek i błędów interpunkcyjnych nie będzie za dużo. 

 

Ostatecznie potraktowałem ten konkurs jako wyzwanie z zakresu pisania ekspresowego. Nie miałem pojęcia, że tak się da.

Super :)

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

To widzę, że nie tylko mnie tak pogło, a co więcej, Panowie to nawet większe Hardkory, bo ja zacząłem już trzy dni nazad (a że większość czasu spędziłem na udawaniu, że piszę, w związku z czym trzy czwarte tekstu i tak powstało dzisiaj do południa, a  reszta właściwie przed chwilą, to się już wytnie w sumie). Jaka ulga.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

OK. Konkurs zakończony! 

Zgłoszonych tekstów – 14 (przy terminie 3 tygodni, wynik mnie satysfakcjonuje).

Dziękuję wszystkim raz jeszcze i ogłaszam pewne zmiany:

 

Wyniki pierwszego etapu: 7.02.2016

Etap drugi (głosowanie): od 7.02 do północy 13.02.2016

wyniki końcowe: 14.02.2016

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Jedyny konkurs na NFie z wynikami wcześniej, niż było to zapowiadanie? xD Przełamujesz bariery Nazgulu!

Ponoć, wchodząc między wrony, musisz krakać jak i one. Smutne to, bo przecież wiadomo, że większość wron wysławia się nader fatalnie...

Kurde faja, spóźniłem się.

 

Tensza, laugh

 

Ro.Land, przykro mi ale tak. Choć zawsze możesz opowiadanie wrzucić tutaj na stronę, niestety już poza konkursem.

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Super pomysł na konkurs :)

 

Dobra, przeczytałem wszystko.

Oddam się teraz kilkudniowej medytacji, celem wyłonienia finałowej piątki. :)

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Będziesz robił Nazgulu krótką ocenę każdego tekstu czy tylko wyniki?

Będą exclusive komentarze od Nazgula. yeswink

Ale chyba lepiej po wynikach. Budujemy napięcie. ;)

 

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Udany konkurs to i napięcie sięga zenitu :)

Wrzuciłem komentarze. Wyniki wieczorem, więc można się zabawić w typowanie finałowej piątki ;)

"Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę ażeby już rozgorzał" Łk 12,49

Nowa Fantastyka