- Hydepark: Zgadnij tytuł - zabawa

Hydepark:

inne

Zgadnij tytuł - zabawa

 

 

Nie uważacie, że przydałoby się tu trochę więcej rozrywki? Bo ja owszem. W końcu to jest dobra rzecz, ta cała rozrywka.

Wydumałem więc sobie, że pokażę Wam pewną fajną zabawę, która – co wnoszę z osobistych obserwacji i doświadczeń – elegancko się sprawdza w przypadku wszelkiego rodzaju e-społeczności: wciąga, bawi, uczy i integruje.

Pozwoliłem sobie trochę zmienić znane mi zasady, by zabawa bardziej pasowała do Profilu portalu i upodobań jego użytkowników. Niemniej, są one bardzo proste:

 

1. Pierwsza osoba (czyli, że ja), wrzuca w komentarzu cytat z jakiejś powieści/opowiadania/wiersza/piosenki/filmu/et cetera, albo screen (zdjęcie) z filmu/serialu. Najlepiej coś charakterystycznego.

 

2. Kolejne osoby zgadują w komentarzach, z jakiego dzieła pochodzi ów cytat/screen

a) Należy podać tytuł i – w wypadku utworu literackiego – nazwisko autora/wykonawcy

 

3. Pierwsza osoba, która odgadnie tytuł i (ewentualnego) autora, przejmuje pałeczkę i zadaje własną zagadkę na tych samych zasadach.

a) Przed zadaniem swojej zagadki należy poczekać, aż autor poprzedniej potwierdzi, że odpowiedź jest prawidłowa. Chyba, że:

b) Odpowiedź jest tak oczywista, że potwierdzenie staje się zupełnie zbędną biurokratyczną procedurą, której pominięcie uszczęśliwi wszystkich zainteresowanych.

 

4. Celujemy oczywiście w fantastykę, ale:

a) Jeśli ktoś wklei zdjęcie Cate i Leo uzupełniających kolekcję much na uzębieniu podczas wycieczki Titanikiem albo refren piosenki Boysów, to też nic się nie stanie, gdyż:

– Po pierwsze, że to tylko zabawa.

– Po drugie, nakładanie sobie niepotrzebnych ograniczeń jest głupie. I mogłoby skrócić żywotność zabawy niebotycznie.

 

5. Poziom może być – i będzie, jeśli się co do Was nie mylę – zróżnicowany jak formy życia w toalecie, i to jest dobre, a nawet zajebiste, ale postarajmy się jednak nie przeginać. Fragment piosenki Czteropaca albo Didżeja Stacha spod Strzechy, czy też zdjęcie nocnego nieba dające się dopasować do miliarda różnych filmów, wcale nie będzie fajną zagadką. Co nie znaczy, że nie powinniście zmuszać innych użytkowników do poważniejszego wysiłku intelektualnego. Ale wszystko w granicach rozsądku.

a) Gdyby zdarzyła się zagadka zbyt trudna, to można dorzucać podpowiedzi. Powiedzmy, ze dwie.

– Podpowiedzią może być tylko inny cytat lub zdjęcie z danego dzieła.

b) Nie widzę sensu narzucać jakiegoś określonego czasu, po którym trzeba/można dodać podpowiedź bądź rozwiązanie zagadki. W końcu każdy wchodzi na Portal kiedy ma ochotę i/lub czas. A z tym bywa różnie. Tak więc podpowiedzi zostawiamy w gestii autora zagadki. Dobrą sugestią, kiedy dać podpowiedź, może być blask pochodni odbijający się w dopiero co naostrzonych widłach należących do losowo wybranego przedstawiciela rozsierdzonego tłumu.

– Myślę jednak, że dwa dni na rozwiązanie danej zagadki to dostatecznie dużo. Nie ma co się rozwlekać. Jeśli przez ten czas nikt nie poda prawidłowej odpowiedzi, to autor wymyśla nową. Jeśli autor zniknie gdzieś na dłużej, to misja wymyślenia kolejnej zagadki wraca do poprzednika.

 

6. Pamiętajcie, że to jest tylko zabawa, więc gorąca prośba: nie oszukujmy. Wrzucić cytat-zagadkę do Internetu to żadna sztuka, ale po co to robić? Jak nie wiem, to pozwalam bawić się innym albo po prostu strzelam i trzymam kciuki, żeby nie wydurnić się za bardzo.

 

7. Bawcie się dobrze! Bo jak nie...

 

Peace!

 

Komentarze

obserwuj

Brawo, Ty!

Rzekłeś – “tylko klasyki”, coboldzie?

Gdyby był wielkim mędrcem (takim jak autor tej książki), toby pojął, że pracą jest to, co musimy robić, a przyjemnością – czego robić nie musimy.

Miejsce na Twoją reklamę!

Albo Pratchett, albo Twain...

Pamiętam, że miałem zapamiętać ten cytat, bo się mię podobał, ale nie pamiętam, kiedy to było :(

 

Czy to jest sygnaturka?

Dawno :). Poszukaj, kchrobaku!

Miejsce na Twoją reklamę!

Jeśli zakładasz, że dawno, to Przygody Toma Sawyera, choć czytałem w zeszłe wakacje...

?

Czy to jest sygnaturka?

Jak najbardziej. “Przygody Tomka Sawyera” Marka Twaina. Bombka twoja :)!

Miejsce na Twoją reklamę!

No to ja też klasykiem:

Stwórca nie życzył sobie takich wypraw – takich spotkań – takiego "obcowania cywilizacji" – i dlatego rozdzielił je otchłaniami. A myśmy nie tylko zrobili z rajskiego jabłka kompot, ale piłujemy już Drzewo Wiadomości...

Czy to jest sygnaturka?

Niestety poniosłem fiasko i nie wiem co to jest.

No i mam dyLEMat czy Ci uznać. Ale chyba jednak tak. Zatem Twoja kolej.

 

Czy to jest sygnaturka?

Nie masz co uznawać, bo nie wiem o jaki tytuł i autora chodzi.

Czyżby Fiasko Lema XD? Nie żebym poznała po cytacie :P

"But I'm a supergirl and supergirls just fly." Reamonn

Owszem, i jakoś nie wierzę w Jogurtową niewiedzę. Tak czy siak jedno z Was zadaje zagadkę – niech będzie: kto pierwszy ten lepszy.

 

Czy to jest sygnaturka?

Dogsdumpling się nie kwapi, więc ode mnie spóźniony prezent w postaci zagadki.

W którym filmie po raz pierwszy padły słowa “LÓK AJM JUR FADER”

Imperium kontratakuje.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

W sumie to nie pamiętam, ale pewnie dobrze, także baw się dobrze.

Leżę.^^

 

Cii! – Teucer wydobyła coś z miseczki i uniosła w wyciągniętej dłoni ku oknu, żeby lepiej zobaczyć. – Nie jestem w tym dobra. Ginomai, musisz nawlec nitkę.

 

Peace!

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Dobra, mniejsza. Nowa zagadka:

 

Do domu wrócimy, tylko zwyciężymy,

a to ważna gra...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Czterej pancerni i pies? Niemożliwe... 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

A jednak.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

No to lecim. 

 

 

Uniosłem broń nieco wyżej, wstrzymałem oddech, tak jak uczył mnie ojciec, i wypuściłem strzałę w plecy Szarego. 

Chybiłem.

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

O kurde...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ciii! Daj szansę innym, zobaczymy, kto się z tym dziełem zapoznał ;) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Przeca nawet nie próbuję zgadywać...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Jak to? Nikt nic? Nieładnie. 

 

Jeszcze jeden cytat więc (w nim zawiera się mała podpowiedź, co co świata opowieści): 

 

Wije są urodzonymi maszynami do zabijania – promieniowanie nie tylko powiększyło je do niebotycznych rozmiarów, ale też uczyniło bardziej agresywnymi; atakują dosłownie wszystko, co stanie im na drodze, nawet kiedy nie polują. Ojciec mówił, że przed mutacją były nie dłuższe od kciuka, unikały światła słonecznego i zadowalały się owadami. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Jezu... Metro 2033?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Blisko :) Ale to jeszcze nie strzał w 10. 

 

Edyta. Żeby nie było potem, że coś mieszam. Uniwersum się zgadza. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Metro 2034

Hahahahahhahahahahhaaha!!!!!!! Jaki ja jestem złyyyyyyyyyyy!!!!!!!!

Nie. To coś z naszego polskiego podwórka, akcja rozgrywa się w górach. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Mnie to trochę pachnie Kresem, ale co ja tam wiem o polskiej fantastyce. Zresztą jeśli Jogurt tego nie zgadł, to prawdopodobnie nikt w multiwersum nie jest w stanie.

Szczerze mówiąc nawet nie czytałem tekstu. Zasugerowałem się jedynie METREM 2033

Szukajcie autora bliżej, znacznie bliżej :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Dzikowy?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Wie ktoś jak się nazywa Cień Burzy? Może napisał jakieś opowiadanie z tego uniwersum. Albo napisał to opowiadanie ktoś kogo Cień Burzy zna.

Jogurt – bardzo ciepło – przydałby się tytuł i faktycznie nazwisko :) 

Przy tylu podpowiedziach to już by się mógł znaleźć ktoś, kto w końcu poda prawidłową odpowiedź. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Cień burzy mnie naprowadził swoim “O kurde”

No to teraz szukać i nadrabiać szybko :) Wstyd, żeby publikacji kolegi z portalu nie znać...  

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Piotr Dudek – Elektrownia – strzela

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Uznać, nie uznać? Autor się zgadza, elektrownia w pewnym sensie też pasuje, tylko tytułu brak. 

To chociaż podaj tytuł publikacji, w której znalazł się tekst Cienia i znam odpowiedź.   

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Uznaj!!!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Nie mam pojęcia. Po prostu wiem jak się Cień nazywa... Kto poda publikacje wygrywa.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Dziwne, że Cień nie odgadł.

Cień odgadł, ale to się nie liczy :) 

No dobra, niech Wam będzie. Jak Jajko tak ładnie prosi...

 

Cet, zaliczam warunkowo. Jako nagrodę dodatkową wyznaczam Ci następujące zadanie: cytowany tekst przeczytać i ładnie gdzieś tu w HP (albo w Książkach) zrecenzjować ;)

 

Aby było wszystko jasne: Piotr Dudek “Lekcja odwagi”, antologia “W ruinie” (tegoroczna). 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

A tak mi się wydawało, że cytat znajomy...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Dowcipkuj sobie do woli, ale dedykację już zacznij wymyślać, bo nie podaruję, muszę mieć :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

To już wiesz, skąd to “o kurde...”.^^

 

Swoją drogą, tak na bezczela, jakaś opinia, reklama albo antyreklama? Myślę, że gospodarz się nie obrazi o taki delikatny spam.

 

Inną swoją drogą, gdyby nie to, że miałem kupę zabawy śledząc powyższą dyskusję, to chyba byłbym smutny, że nikt nie znał odpowiedzi.

 

Peace!

 

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

No to mnie jest smutno za nas dwoje... Byłam pewna, że są tu osoby, które znają antologię, ale może one nie zaglądały do wątku. 

 

Oczywiście, że reklama :) Po kilka słów chciałam po skończeniu wszystkich opowiadań wrzucić na LC, ale skoro tak ładnie prosisz... Bardzo ciasna jest ta historia, zbita w sobie, mimo prawie nieograniczonych przestrzeni, w których się rozgrywa (to nie zarzut, wręcz przeciwnie). I nawet wprowadzenie do akcji mieszkańców elektrowni nie zmieniło tego nastroju. Swoją drogą ładnie przez nich pokazałeś pewne cechy ludzkie. A niejednoznaczne zakończenie nie daje mi spokoju i aż mnie skręca brak odpowiedzi na pytanie “czyli co?”. Bliżej nic nie będę pisać, bo jeszcze zaspoileruję, a tego nie chcę. Kto ciekaw, niech sam czyta. Ja polecam. 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Wiecie, jeszcze trzeba lubić uniwersum Metra, by sięgać po antologie z tej serii. Mnie na przykład Metro 2033 bardzo się nie podobało, a poza tym czytałam tylko książkę Majki w tym uniwersum, która też mi się bardzo nie podobała, więc mam uraz, mimo że generalnie lubię postapo ; /

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Oczywiście, że trzeba lubić gatunek/uniwersum. Na siłę nie ma co się męczyć :) 

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

No właśnie też nie moje klimaty...

 

Anyway, pytanie: W jakim serialu główną rolę grał ten oto koleś:

 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Eureka!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ręcznik jest twój ;)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Oki doki.

 

Mam całkowicie przesrane.

To moja przemyślana opinia.

Przesrane.

Szósty dzień tego, co miało być dwoma najwspanialszymi miesiącami w moim życiu, i wszystko zamieniło się w koszmar.

Nawet nie wiem, kto to przeczyta. Pewnie ktoś to w końcu znajdzie. Może za setki lat.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jestem pewien, że w ciągu ostatniego roku czytałem to zdanie. Ale ni hu hu nie mogę sobie skojarzyć. Może Opowieść podręcznej.

O, Fun mnie ubiegł...

Pisanie to latanie we śnie - N.G.

Zgadza się ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Przyłapałem się niedawno na niewiarygodnym uczuciu; przeglądałem książkę o Hitlerze i przy niektórych zdjęciach poczułem wzruszenie: przypomniały mi lata dzieciństwa. Przypadło ono na czas wojny, niektórzy moi krewni zginęli w hitlerowskich obozach koncentracyjnych, ale cóż oznacza ich śmierć wobec faktu, że zdjęcia Hitlera przypomniały mi utracony czas mego życia, czas, który już nie powróci? 

To pogodzenie z Hitlerem zdradza głębię moralnej perwersji, która łączy się ze światem opartym z zasady na bezpowrotności – wszystko jest w nim z góry wybaczone, a więc i wszystko cyniczne dozwolone. 

Aż łezka się w oku zakręciła. Jedna z niewielu książek którą przeczytałem kilka razy. NIEZNOŚNA LEKKOŚĆ BYTU, Milan Kundera.

“Grupka chłopaków wlokła się korytarzami Adas Israel, śmiejąc się, przepychając i buzując hormonami od rozwijających się mózgów po rozwijające się genitalia w grze dojrzewania o sumie zerowej.

– Ale poważnie– powiedział jeden z nich, a “ż” utknęło w jego ekspanderze ortodontycznym– jedno, co dobre w obciąganiu, to że przy okazji walą ci na mokro.

– Święta racja.

– W innym razie po prostu posuwasz szklankę wody z zębami.

– Co nie ma sensu– powiedział rudowłosy chłopak, który wciąż odczuwał dreszcze na samą myśl o zakończeniu Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci.

– Czysty nihilizm.”

Podpowiedź. Bardzo tę książkę wychwalał i polecał redaktor Zwierzchowski na spotkaniu podczas PYRKONU.

Podpowiedź. Autorem tej książki jest Jonathan Safran Foer.

Hm, to strzelam: Wszystko jest iluminacją?

Nie.

Odpowiedź prawidłowa to: OTO JESTEM.

“Dzień dobry, zastałem Jolkę?”– jest to cytat z Filmu s-f o tytule...

Seksmisja!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dajesz.

Z miasteczka Castle Rock do punktu widokowego Castle View prowadzą trzy drogi: szosa 117, Pleasant Road i Schody Samobójców.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Miasteczko Castle Rock kojarzy mi się tylko ze Sklepikiem z marzeniami Kinga.

Autor rzecz jasna trafiony, ale Castle Rock przewija się przez więcej niż jedną powieść ;) Dodam, że to bardzo świeża rzecz.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To jak “bardzo świeża” rzecz to ja strzelam PUDEŁKO Z GUZIKAMI GWENDY, bo patrzy to to z każdej księgarni na mnie. A ja i tak zaczekam jak będzie w jakiejś bibliotece.

Tak właśnie, zgadza się ;)

 

Mnie się podobało, taka współczesna, przyjemna w odbiorze baśń.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

O, fajnie wiedzieć, że znów można tam wrócić...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

A z jakiego filmu jest ten tekst?

“-Co powiedzieć Spiętemu?

-Żeby się rozpiął”

Przepraszam, że tak późno, ale dopiero z pracy wróciłem.

Zgadza się.

W końcu coś zgadłem! Fajnie się składa, bo czytam właśnie pewną książkę i taki oto fragment przykuł moją uwagę:

(...)wszedł do sypialni w chwili, gdy jego żona zakładała swój pas cnoty. Potrząsając włócznią przed jej nosem, rozkazał:

– Zdejmij to! (...)

– Ty będziesz odpowiedzialny za to, co się stanie. (...)

– Jeśli urodzisz iguany, to będziemy wychowywać iguany – powiedział. – Ale nie będzie już więcej ofiar w tym miasteczku z twojej winy.

Widzę, że też uwziąłeś się na klasyki. Ale nie dam się wkręcić w tę spiralę nienawiści i dam szansę innym.

Zadaję za łatwe zagadki! Swoją drogą, jesteś bardzo oczytanym człowiekiem, Jogurcie. Podziwiam!

Sto lat samotności – Marqueza

To dajesz jeszcze raz MrBrightside, mnie nic nie przychodzi do głowy, a zabawa musi trwać. :)

Bogactwo! To może coś mniej znanego:

Iż po upływie pewnego czasu z oddziałem naszym poczęło dziać się coś złego: ludzie szli z coraz większym trudem, a każdy krok kosztował tyle wysiłku, jak gdyby sakb wypijał z nas życie za każdym razem, gdy stopa dotykała bruku.

Iż gdy to wyczułem, zwróciłem się do przewodnika Juana Nachiego Cocoma, by mi to objaśnił, i ten, nie kryjąc przede mną prawdy, odparł, że droga ta jest zaklęta przez starożytnych czarowników z jego ludu, i rzekł jeszcze, że w lasach tych nie przychodziło mu dawniej bywać, i wiedzie nas tylko wedle wskazań starców, z którymi mówił przed wyruszeniem w drogę.

Pamiętnik znaleziony w Saragossie – Jan Potocki.

Niet! Autor książki, o którą mi chodzi to popularny ostatnio Rosjanin. :>

Czy konie mnie słyszą?

Wow, nareszcie coś wiem :) “Czas zmierzchu” oczywiście.

Precz z sygnaturkami.

Tak! Twoja kolej, Kosmito!

Już myślałem, że będę musiał zmieniać zagadkę. :p

Aż mam tremę :P

 

Opodal nad jeziorem pasterze poili renifery. Z łbów renów, miast poroża, wyrastały białe szkielety innych zwierząt: psów, ryb, orłów, szczurów, także małych dzieci. Podszedłem do pasterzy. Wszyscy byli jednonodzy, jednoręcy, jednoocy. Zapytałem o drogę do domu. Odpowiedzieli mi w języku, który spalił mi pół twarzy, urwał drugie ucho i wybił zęby. 

 

Książka raczej znana, ale ten konkretny cytat już trochę mniej :)

Precz z sygnaturkami.

Kurde. Na pewno to kiedyś czytałem, ale na razie nie jestem w stanie sobie umiejscowić tego cytatu. Ale jako, że dzień bez strzału jest dniem straconym to walę z grubej rury: Marek S. Huberath, “Miasta pod skałą”.

Pudło.

Precz z sygnaturkami.

Teraz powinno być łatwiej.

 

Nikola Tesla przyłożył sobie lufę do skroni i nacisnął za spust.

Trzasnęło. Włosy stanęły mu dęba i zjeżyły się brwi. Czarny piorun przeskoczył między czaszką Serba i tungetytowym zwierciadłem.

Precz z sygnaturkami.

Tesla był w “Lodzie” Dukaja, ale cytaty słabo mi pasują, więc to pewnie nie to.

Babska logika rządzi!

To to. Kurde spóźniłem się.

 

Poczekam jeszcze na potwierdzenie Kosmity.

Babska logika rządzi!

Cytaty słabo pasują? To żeby za łatwo nie było :)

Pałeczka przechodzi do Finkli.

Precz z sygnaturkami.

OK, to pomacham sobie pałką. Nie jestem pewna, czy to fantastyka, ale chyba nie powinno być trudne:

– Czyli to oni z maminsynka zrobili z niego kozaka?

– Możliwe – odpowiada Vi. – Przecież on zawsze chciał być cool. Programy prawdopodobnie mu w tym pomogły. Tak, jak zrobiłby to być może psychiatra, coach czy przyjaciel.

– Tylko że chyba trochę przestrzelili – zauważa Cyn.

Babska logika rządzi!

No, czemu nikt nie przypomina, że czas na podpowiedź?

– Jeśli kiedykolwiek to wypłynie i opinia publiczna się dowie, do czego doprowadziły te algorytmy, będziemy mogli zwijać interes. W najlepszym razie znajdziemy się za kratkami.

– Algorytmy nic złego nie narobiły. To nie one strzelały do Adama Denhama – oburza się Carl. – Podobnie w przypadku pozostałych. Ci ludzie sami nacisnęli za mocno na pedał gazu albo skoczyli z mostu.

Babska logika rządzi!

Właśnie włączyłem komputer żeby w mocnych słowach przyrównać Cię do DJeja Jajko.

Niestety nic mi nie mówią te cytaty.

Finklo?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ech, nikt nawet nie spróbował. :-( To było “Zero” Elsberga. Ciekawa rzecz, polecam.

– Taaa? Jakoś nie pamiętam, żebym pragnął tak... wdzięcznego towarzystwa.

Strzepnęła z sukienki niewidzialny paproch i wzruszyła ramionami.

– Na pewno chcieliście – rzekła już nieco mniej radośnie. – Samiście rzekli, że kogoś rozumnego wam trza do konwersacji.

– Prędzej wziąłbym do takiej pogawędki tę kulawą kozę, co to się za panną od trzech dni pałęta.

Babska logika rządzi!

Widzę, że mamy różne gusta.

Z książką o współczesnej technologii nie poszło, to próbuję czegoś z drugiego bieguna.

Babska logika rządzi!

“Zero” mam dopiero na kolejce. Na razie tylko “Blackout” odhaczony i “Elisa” cierpliwie czekająca na półce, aż skończę Parkera i Grzędowicza (tak wyszło). Powyższy cytat, albo przynajmniej styl, znajomy jakby, ale... Ale nie mam pomysłu, jak to ugryźć, a strzelać bez sensu, jak celu nawet na radarze nie widać.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

“Tropiciel” Emelkali :).

Miejsce na Twoją reklamę!

Zgadza się, teraz Ty.

Babska logika rządzi!

Gdzieś w tej przestrzeni międzygwiezdnej czaiła się paskudna śmierć, groza, której człowiek nigdy nie zaznał, póki nie poważył się zapuścić w otwarty kosmos. Wyglądało na to, że światło słońc odstrasza smoki.

Miejsce na Twoją reklamę!

Wesele – Stanisław Wyspiański.

Blisko, acz – to nie ten wieszcz ;).

Miejsce na Twoją reklamę!

Nie wiem, co to, ale “Światło słońc odstrasza smoki” nadaje się na tytuł czegoś epickiego ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Nikt, nic? To podpowiedź

Dziwnie było mieć świadomość, że ci partnerzy, w kosmosie tak poważni i dojrzali, to te same śliczne małe stworzonka, które ludzie hodowali w domach na Ziemi od tysięcy lat. Już parę razy pomiędzy lotami naraził się na śmieszność, salutując najzwyczajniejszym nietelepatycznym kotom, bo zapomniał na moment, że nie są partnerami.

Miejsce na Twoją reklamę!

Hm... To chyba nie “Autostopem przez galaktykę” Douglasa Adamsa?

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Koty telepaci to chyba Książka CORDWAINERA SMITHA pt. DRUGIE ODKRYCIE LUDZKOŚĆI/NOSTRILIA.

Jogurt – kot jest twój ;).

Miejsce na Twoją reklamę!

Jaka ta ludzka pamięć jest zawodna. Według wszelakich prawideł powinienem odgadnąć po pierwszym cytacie, ale o dziwo nie potrafiłem sobie umiejscowić go. Zaraz coś ciekawego wynajdę. Będzie to film z 2017 roku, który mnie rozbawił do łez. Może ktoś go obejrzy. 

“Zbudowałem labirynt bo chciałem coś stworzyć. Gdybym tylko mógł go skończyć byłby świetny. Prawdziwy. Realny. Być może pośrednio, ale tylko pośrednio odpowiadam za śmierć ludzi, którzy zginęli wczoraj, albo dzisiaj. Nie wiem, która godzina. Jeśli tak jest to przepraszam.” Tak zaczyna się ten film. Proszę podać jego tytuł.

Dave Made a Maze– jest to angielski tytuł tego filmu. Jaki jest jego polski tytuł.

Odpowiedź brzmi: LABIRYNT DAVE’A. Mam świadomość, że jest to trudna zagadka, ale zadałem ją dlatego, że bardzo podobał mi się ten film i chciałem żeby więcej ludzi się o nim dowiedziało. A może go ktoś z was obejrzy.

“A wszystko zaczęło się, gdy Tołpi złowił księżyc w sieć”. Jest to pierwsze zdanie książki pod tytułem..?

“Puste niebo” Radka Raka. 

Zgadza się.

Poproszę tytuł komiksu, z którego pochodzi ta plansza: 

Podpowiedź: coś łączy tytuł komiksu i mój nick. 

Strzelam: Fuck the system?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nie. To był “Fun Home”.

Zmienię zagadkę, pozostając w temacie “alternatywnych” komiksów, bo jestem ciekaw, czy ktoś wśród nas takie czyta. 

Poniżej kadry z albumu o świetnym tytule. Jeśli do jutra nikt nie zgadnie, wrzucę coś bardziej znanego. 

Pamiętam, że chciałem to kiedyś przeczytać. Broda, która była czymśtam. Niestety jednak nie pamiętam tytułu.

Blisko, Jogurcie. Żeby nie przeciągać, zdradzę tytuł: “Gigantyczna broda, która była złem”. 

No to ostatnia próba z komiksami. Z jakiej powieści graficznej pochodzi poniższy kadr? 

“Maus”

?

Uff. 

Tak, Twoja kolej, Ocho :)

Zachowawczo dałam ten znak zapytania, bo obawiałam się, że to jakaś podpucha. Ponad dwie godziny nikt nie odgadł “Maus”??? 

To ja też komiksowo i też klasycznie.

Komiks Iranki, która wyemigrowała chyba do Francji.Kurczę, czytałam, tylko jak to się nazywało...

 

Edit. Był też film na podstawie komiksu. Ech, chyba sobie nie przypomnę :/

"But I'm a supergirl and supergirls just fly." Reamonn

“Persepolis” :P Miałem to wrzucić zamiast “Mausa”. Ten sam kadr zresztą. 

A ja się wahałam między “Persepolis” a “Fullmetal Alchemist”. :)

A “Persepolis” i “Maus” w mojej świadomości z jakiegoś powodu tworzą parę.

 

Tak, to “Persepolis”. Teraz znowu Ty, Fun.

Poproszę tytuł opowiadania, zaczynającego się poniższym zdaniem:

Nazywam się Mick Jagger.

Okoliczności sprzyjają tej zagadce ;)

Czyżby “Życie Lothara Greinholtza”?

Babska logika rządzi!

Skoro pierwsze zdania ostatnio w modzie, to spróbujcie tego:

Wpadła w sam środek kręgu, którym otoczono obcych.

Babska logika rządzi!

Czy konie mnie słyszą?!!!!!!

Och. Nic? Rozczarowujecie mnie. No to dłuższy kawałek:

Z jaskini za plecami wilka dochodziły stłumione ryki bestii. Wilkołak drapał skały, wył wściekle i z całej siły rzucał się na zasłaniający wejście głaz. Rył pazurami szczelinę, którą chmurnik zostawiał niedomkniętą.

Babska logika rządzi!

Marta Krajewska, Zaszyj oczy wilkom?

Myślę, Finklo, że pierwsze zdanie zdecydowanie nie jest charakterystyczne...

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jogurcie, zgadza się, dajesz.

Jose, no, może nie jest charakterystyczne. Ale świeże.

Babska logika rządzi!

Dawaj, dawaj, może Dj coś zgadnie w końcu?

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Kto od mieczem wojuje ten coś tam, coś tam.

Początek jakiej książki brzmi: “CZYLI: MOŻE NIGDY NIE BĘDĘ MIAŁA KLIKALNOŚCI WIĘKSZEJ NIŻ “ZOBACZ KOMU NAPRAWDĘ SŁODKIE KOCIAKI PRÓBUJĄ PODKRAŚĆ JEDZENIE Z MISKI” I “TE KOBIETY MAJĄ NAPRAWDĘ ZWARIOWANE POCHWY”, ALE NIKT NIE ZAPRZECZY ŻE CHWYTLIWY TYTUŁ TO POŁOWA SUKCESU”.

A ić.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Masłowska?

EDIT: Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu.

Zgadza się

Stary Człowiek się gniewa, Stary Człowiek nie chce, aby wiedziano, że on jest... Starym Człowiekiem.

Czytałam to.

 

Któreś Metro?

Nie

Już wiem.

Po drugiej stronie globu albo jakoś tak.

Anet, postaraj się...

Za późno, już sprawdziłam.

Ale blisko ;)

Skoro znasz odpowiedź, tylko się pomajtaczyłaś, to podaj tę właściwą i pałeczka Twoja. Tako rzecze komisja oglądania gier i zakładów w składzie Cień i Burza.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To ja tak z nudów sobie strzele. WOJNA STAREGO CZŁOWIEKA, JOHN SCALZI. Chociaż na 80% to jest coś innego.

Znam, bo sprawdziłam, czyli oszukane :(

Jogurt, masz rację, to nie to.

Anet, ale sprawdziłaś, żeby przypomnieć sobie dokładnie, jak leciał tytuł czegoś, co czytałaś i rozpoznałaś, czy jednak nie? Bo jeśli tak, to ja bym Ci uznał. Choć za cobolda mówić nie mogę, oczywiście.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Tak.

To jest zupełnie świeża zagadka, może ktoś zgadnie.

Anet, skoro coś tam dzwoniło, to ja bym uznał...

No to podpowiedź (duża):

To jest rzecz zastanawiająca, jak ci ludzie karleją na Księżycu! Tom jest już dorosły, a głową nawet ramion mi nie sięga. Ada, zdaje się, będzie jeszcze mniejsza...

No to może “Na Srebrnym Globie”?

Babska logika rządzi!

No i brawo!

Następnym razem będzie coś starszego (może Mahabharata?).

Coś starszego, powiadasz?

Prosta to śmiertelniczka, a tyś wiecznie młodą! Mimo to tęsknię do niej; tęsknię coraz więcej, aby się dnia powrotu doczekać najpręcej; choćby mię bóg znów jaki pogrążył w bałwany, zniosę mężnie, w cierpieniach jam wypróbowany.

Babska logika rządzi!

On siedział tam na brzegu płacząc; jego oczy

Nie osychały od łez; a pobyt uroczy

Truła ciągła tęsknica, bowiem do bogini

Serce stracił, a chociaż nocą sypiał przy niéj,

To gwałt był, lecz nie z niego, a tylko z jej strony.

No i jak ja mam to interpretować? Aaaa, niech będzie, że łuk pałka wraca do Ciebie.

Babska logika rządzi!

Więc ci powiem, boś pytała, o moim nazwisku,

By kiedyś, jeśli ujdę dnia zguby ostatniej,

Łączył nas w oddaleniu nawet węzeł bratni:

Jam jest Odys

 

A zagadka wygląda tak:

 

– Ma pani rodzeństwo? – zapytał ślepiec, uśmiechając się do Marii.

– Mam siostrę.

– I co? – spytał. – Siostra żyje?

– Żyje.

– No widzi pani: da się?

Fatalny zapis dialogu ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A nominowane do tylu nagród ;)

EDIT: No dobra, poprawiłem.

Podpowiedź No 2:

O tym, że nie żyje, dowiedziała się jako ostatnia. Czasami tak bywa.

Rano wszystko było jeszcze w porządku: żywi mijani na ulicy pozdrawiali ja tak, jakby wciąż do nich należała. Gdy dotarła do pracy, nikt już nie patrzył jej w oczy.

Rzeczy z jej biurka leżały w plastikowym worku.

– No, no – powiedziała szefowej. – Po coście to zebrali? To wszystko nowe jeszcze, niedawno kupione.

Na co tamta odparła:

– Co z tego? Te rzeczy należą do zmarłej, a rzeczy  zmarłych się pali.

Ejjjj, Zadawałem już tę książkę jako zagadkę.

Niestety mogę cofnąć się jedynie do listopada, a cytat o ciamkającej herbatniki Maryi dawałem w lipcu, albo w sierpniu. Pamiętam, bo ktoś napisał, że nie wie co to za książka, ale chętnie ją przeczyta, bo cytaty ją do tego zachęciły. Czyżby tą osobą był cobold?

Czasem się zastanawiam, czy jest coś czego Jogurt nie czytał :D

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

Ja też ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dużo rzeczy nie czytałem. Nawet klasyki. Ostatnio jest coraz gorzej bo zwykle czytam około 130 książek rocznie, a przez ostatnie dwa lata tempo spadło do 70 rocznie. Także braki są coraz większe.

Dołuj mnie dalej ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A tak się chciałem pochwalić, że czytuję nie tylko starodruki… Rzeczywiście wyłapałem tę książkę gdzieś z rozmów na portalu, więc bardzo możliwe, że w tym wątku. To bardzo ciekawa rzecz jest, bo pokazuje, czym może w Polsce wypłynąć debiutant.

Ponieważ wygląda, Jogurcie, że jesteśmy osamotnieni w temacie, to proponuję, żebyś udzielił odpowiedzi i przejął pałeczkę. Jeżeli nie zechcesz, to na zmianę zagadki będziecie musieli poczekać do wieczora.

Jogurt, jesteś cyborgiem.

No dobra, skoro Jogurt odmawia współpracy...

Cytaty pochodziły z “Uprawy roślin południowych metodą Miczurina” Weroniki Murek. Wrażenia mam mieszane, ale warto przeczytać choćby z przedstawionego wyżej powodu.

Czyli zmiana zagadki: jakiż to bohater fantastycznego cyklu doznał opisanego poniżej urazu (co zresztą, poza dodającymi mu twardego uroku bliznami, nie pozostawiło trwałych śladów)?

Oszołomiony, sięgnął do twarzy. Oszczep przeszedł przez nią na wylot. Ostrze wyposażone w zadziory wniknęło przez lewy policzek i wyszło prawym, wybijając część trzonowych zębów, przecinając język i krusząc podniebienie.

Kurna, ktoś z Czarnej Kompanii, Cooka? Takie pierwsze, dosyć silne, ale w sumie niczym konkretnym nieuzasadnione skojarzenie.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nie.

Prawdę mówiąc, biorąc pod uwagę łatwość z jaką bohater wylizał się z tego urazu, długo podejrzewałem, że nie jest on człowiekiem. Ale jest, do tego wzorowanym na postaci historycznej i noszącym jej imię i nazwisko.

Kolejny strzał, niemal na pewno chybiony, biorąc pod uwagę wzmiankę o historycznym pierwowzorze: Salomon Kane?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

0:2 dla mnie.

I z takim wynikiem schodzimy na przerwę.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ten uraz odniósł sir Richard Burton. A jest bohaterem dwu cykli fantastycznych – “Riverworld” Philipa Jose Farmera i cyklu o Burtonie i Swinburnie Marka Hoddera.  Stawiam na “Burton i Swinburne w dziwnej sprawie Skaczącego Jacka”.

Miejsce na Twoją reklamę!

Bramka w doliczonym czasie gry. Staruch teraz rządzi.

Do dzieła

Pan Podgórski wyszedł spod swojej góry uśmiechnięty, dysząc ciężko.

Miejsce na Twoją reklamę!

To akurat trąci mi Władcą Pierścieni w przekładzie Łozińskiego. Choć tam chyba był Podgórek.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nie Tolkien, choć też najklasyczniejsza z klasyk.

Miejsce na Twoją reklamę!

Nikt? No to jedziemy

Pan Podgórski wyszedł spod swojej góry uśmiechnięty, dysząc ciężko. Za każdym razem z jego nozdrzy buchały dwa obłoczki pary, śnieżnobiałe w porannym słońcu. Pan Podgórski spojrzał w grudniowe roziskrzone niebo i uśmiechnął się szerzej niż zwykle, ukazując śnieżnobiałe zęby, a następnie zszedł do miasteczka. “Dzień, panie Podgórski” – mówili ludzie, kiedy przechodził wąskimi uliczkami koło ich domów o stożkowatych dachach, przypominających mięsiste czerwone kapelusze muchomorów.

Miejsce na Twoją reklamę!

Przez wzgląd na wzgląd obstawiam LeGuin i coś mi też tak świta ale więcej nic.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Didżeju, sięgnij do “Fantastyki” :).

Miejsce na Twoją reklamę!

Już nie mogę :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dalej cisza? Show must go on

Pan Podgórski wyszedł spod swojej góry uśmiechnięty, dysząc ciężko. Za każdym razem z jego nozdrzy buchały dwa obłoczki pary, śnieżnobiałe w porannym słońcu. Pan Podgórski spojrzał w grudniowe roziskrzone niebo i uśmiechnął się szerzej niż zwykle, ukazując śnieżnobiałe zęby, a następnie zszedł do miasteczka. “Dzień, panie Podgórski” – mówili ludzie, kiedy przechodził wąskimi uliczkami koło ich domów o stożkowatych dachach, przypominających mięsiste czerwone kapelusze muchomorów. “Dzień, dzień!” – odpowiadał każdemu (bo pozdrowienie kogoś całym “dzień dobry” mogłoby przynieść pecha; samo stwierdzenie, że jest dzień, wystarczało w zupełności w miejscu tak silnie poddanym wpływom, jak wyspa Sattins, gdzie lekkomyślnie zastosowany przymiotnik może zmienić pogodę na cały tydzień). Wszyscy z nim rozmawiali – jedni życzliwie, inni z łagodnym lekceważeniem. Niewielka wysepka nie posiadała innego czarodzieja, pan Podgórski zasługiwał więc na szacunek.

Miejsce na Twoją reklamę!

Dzwoniło, dzwoniło, aż wydzwoniło … :)

Urszula, [znicz], najznakomitsza pisarka fantasty, choć niestety teksty się bardzo postarzały. Nie wiem od czego to zależy.

“Prawo imion” ? :)

 

 

 

Ufff. “Prawo imion” albo “Reguła nazwisk”, w zależności od tłumaczenia. To był pierwszy utwór Le Guin, jaki dane mi było przeczytać. Zamieszczony w “Fantastyce” nr 9 z 1984 roku.

Smok jest twój, Lisie :)!

Miejsce na Twoją reklamę!

Ja to czytałem w jakimś zbiorze opowiadań :)

Dla ułatwienia, najlepsza według mnie, powieść SF ostatnich lat.

Zaparafrazuję tłumaczenie, żeby nie dało się wyszukać, tak chyba będzie bardziej fair ;) 

 

Jeśli zamierzacie prowadzić uczciwe życie, powinniście wiedzieć, kim jesteście i jaki czeka was los.

Was wszystkich.

Pewnie to nie pomoże, ale to naprawdę ładny cytat ;)

 

Wciąż rozmyślam o rzece. Tej z tak bystrym prądem. O tych dwojgu w niej zanurzonych, trzymających się za ręce. Wkładają w uścisk całą siłę, ale w końcu się poddają. Nurt jest zbyt silny, by mogli go utrzymać. 

 

Nie pomogło :(

No zgodnie z przewidywaniami, Anet. 

Ale przynajmniej cytat ładny :) 

Ładny, prawda.

A to oryginał tłumaczenia. Dla ułatwienia :D

Stale myślę o tej rzece gdzieś daleko, z naprawdę szybkim nurtem (...) i o dwojgu zanurzonych w wodzie ludziach, którzy próbują się trzymać za ręce, naprawdę z całej siły się trzymają i w końcu nie dają rady. Prąd jest zbyt silny. Muszą się puścić i odpłynąć od siebie.

Też ładne :)

Dużo tej rzeki w cytatach. Strzelam PRZYGODY TOMKA SAWYERA, a podpowiedź, że to najlepsza powieść sf ostatnich lat uznaję za zmyłkę.

Chyba że Swiat rzeki Farmera

Ale Świat rzeki to przecież starożytność. A Tomek – prehistoria.

Nie, żebym znał odpowiedź. Wygląda na to, że w ostatnich latach ominęło mnie najlepsze ;)

Total recognition is cliché; total surprise is alienating.

PRZYGODY TOMKA SAWYERA...

Dobry strzał ;) Rzeczywiście, opis pasowałby do momentu, w którym Tomek na weekend rozstaje się z Huckiem.... O.O

Nieco bardziej fantastycznie zatem:

 

Wszyscy wierzymy jednak, w mniejszym lub większym stopniu, że widząc osobę, z której zostaliśmy powieleni, będziemy mogli odkryć, kim w gruncie rzeczy jesteśmy, a może również, co nas czeka w życiu.

 

hmmm ”widząc osobę, z której zostaliśmy powieleni”. Chyba wiem. Ale nie czytałem tej książki, a oglądałem film, który uznaję za najlepszy, który oglądałem w roku 2011, chociaż był on chyba wcześniej nakręcony. Tytuł filmu to NEVER LET ME GO i był on nakręcony na podstawie powieści Kazuo Ishiguro, którego czytałem dwie inne książki. Specjalnie nie rozwijam tematu czego dotyczy to powielenie, bo kolega mi mówił, że film i książka mają inne konstrukcje i to co w filmie wiadomo od razu to w książce odkrywamy stopniowo.

Tak jest, Jogurt! :) Nie opuszczaj mnie – to dobra odpowiedź!

“Pamiętam, że na pierwszej części Egzorcysty, którą, nawiasem mówiąc, oglądałem w Londynie, zdychałem ze strachu w sensie ścisłym. Drugi raz zdychałem na filmie  Obcy ósmy pasażer Nostromo. Byliśmy na tym w kinie Kijów w Krakowie z Marianem Stalą. To było straszne.”  Który pisarz powiedział te słowa?

Podpowiedź: Nie pamiętam książki tego pisarza, w której nie napisałby słów “w sensie ścisłym”, co mnie zawsze irytuje.

Pisarz ten nie jest pisarzem fantastycznym.

 

Na podstawie jego powieści Jerzy Stuhr i Wojciech Smarzowski nakręcili filmy.

Tak mi to pachniało Pilchem, ale z której książki to nie wiem.

 

Na szczęście nie pytałem o książkę tylko o pisarza, który powiedział powyższe słowa. Twoja kolei.

A tak na marginesie te słowa przeczytałem w ZAWSZE NIE MA NIGDY. JERZY PILCH W ROZMOWACH Z EWELINĄ PIETROWIAK.

Tym razem niefantastycznie, choć autor jak najbardziej fantastyczny.

 

– Powiedz mi, co będziemy jedli.

Trzeba było siedemdziesięciu pięciu lat – siedemdziesięciu pięciu lat życia minuta za minutą, żeby pułkownik doczekał tej chwili. Poczuł się czysty, kategoryczny, niepokonany, gdy odpowiedział:

– Gówno.

Niedobrze, wygooglane się nie liczy.

Nie liczy się, gdy się o nim wspomni, czy tak ogólnie?

;D

Jak się nie wspomni, to się nie liczy podwójnie :P

Psuj jesteś, Lisie, i tyle. A ja czekam na tytuł.

No jestem :) Nic nie poradzę. No może poza tym, że warto poczekać na znawców Marqueza :)

Skoro pułkownik, to pewnie Buendia, a to pewnie Sto lat samotności

Sto lat samotności to ostatnio już dwa razy było :/

"But I'm a supergirl and supergirls just fly." Reamonn

Wiem, bo sama to dawałam :)

Chłopaki, jeśli to Sto lat samotności to dajcie jakąś inną zagadkę :)

"But I'm a supergirl and supergirls just fly." Reamonn

Hej, to jest Marquez, ale chyba nie “Sto lat samotności”.

Tylko, że to nie "Sto lat". Mówiłem, że nie fantastyczne.

A, no właśnie. Jak tylko zobaczyłam “pułkownik”, to mi ta książka stanęła przed oczami. Marquez, ale nigdy tego nie czytałam, chociaż parę razy przemyśliwałam przeczytanie. :) Jednak wyguglałam, żeby się upewnić. No tak, to to. Marquez. I ewidentnie pułkownik.

To pewnie Miłość w czasach zarazy.

Pułkownik!!!

Lekarz zabierał się do czytania swoich dwóch listów, ale zanim rozerwał koperty spojrzał na pułkownika. Następnie przeniósł wzrok na kierownika poczty.

– Nie ma nic dla pułkownika?

Nie ma kto pisać do pułkownika.

Otóż to!

– Owszem! Zawsze chodzi o pieniądze. Ktokolwiek stuka do tej furty, chce pieniędzy. Żeby mi się tak raz zdarzyło otworzyć i zobaczyć kogoś, komu chodzi o coś innego. Kogoś, kto na przykład przyszedł podrzucić jakiś miły drobiażdżek.

Szczerze powiedziawszy trochę się pogubiłem, czy to cały czas ta sama zagadka czy nie.

Jeśli to nowa to mógłbym strzelić “Opowieść wigilijną”, jeśli nie proszę o zawracanie sobie głowy tymi słowami.

Cobold napisał: Otóż to! więc uznałam, że zgadłam i wrzuciłam kolejną zagadkę. Sorry, że nie napisałam żadnego wstępu. W każdym razie nie jest to Opowieść wigilijna.

Mnie kojarzy się, tak bez googlowania, z Terrym P. 

Nie wiem dlaczego i nie sądzę, by był to dobry trop, ale tak się kojarzy, nic nie poradzę. 

Źle ci się kojarzy . Pudło.:)

No tak sądziłem, ale tam też (chyba), była gdzieś brama/furta :) 

Widzę, że nikt nie ruszył, więc wrzucam ciąg dalszy cytatu:

... Na przykład owoce albo parę orzechów. Jesienią jest przecież mnóstwo rzeczy, które można by podrzucić. Choćby i kwiaty. Albo żeby tak ktoś przyszedł i powiedział od serca: „Niech będzie pochwalony, ojcze Terrier, życzę ojcu miłego dnia!”

Hmmm. W “Imieniu róży” było o mnichach, pewnie jakiś furtian też się trafił, ale ton jakoś słabo pasuje, lżejszy...

Babska logika rządzi!

Mnie się z Gaimanem kojarzy.

Niestety, ani nie Gaiman ani nie Eco.

Wyguglałem. Rzecz bardzo znana, ale fragment zupełnie niereprezentatywny.

Bo w tej książce trudno znaleźć fragment, po którym czytelnik od razu nie domyśliłby się co to jest. :)

Cobold, podaj tytuł i zadaj swoją zagadkę.

Jak bardzo znana, to może “Pan Wołodyjowski”? Tam też był epizodzik w klasztorze...

Babska logika rządzi!

Nie Wołodyjowski. Ale dam jeszcze jeden fragment. Może będzie łatwiej. :)

W tym czasie dziecko po raz trzeci już zmieniło mamkę. Żadna nie chciała go trzymać dłużej niż parę dni. Zanadto jest żarty, powiadały, ssie za dwoje, zabiera mleko innym, a tym samym mamki pozbawia środków utrzymania, ponieważ przy jednym tylko osesku karmienie nie może się opłacać.

No to może “Pamiętniki” Casanovy?

Babska logika rządzi!

Nie, ale podpowiem, że rzecz się dzieje we Francji. :)

O, ten fragment już lepszy!

Jak znane i Francja to powiedziałbym, że Nędznicy. Ale coś niezbyt to pasuje...

Hrabia Monte Christo?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nie, Cieniu.

Ale teraz powinno pójść już gładko. :)

W tym miejscu pachną karmelem, taki słodki zapach, nie macie pojęcia, ojcze! Kiedy się je w tym miejscu powącha, to człowiek zaraz zaczyna je kochać, wszystko jedno, czy to swoje, czy cudze. Właśnie tak i nie inaczej mają pachnieć małe dzieci. A jeśli tak nie pachną, jeśli w tym miejscu, na czubku głowy, w ogóle nie pachną, nawet tyle co zimne powietrze,...

Może “Nana”?

Cholera, wiem, że to czytałam...

Babska logika rządzi!

Nie. Finkla poszperaj w pamięci! ;) Tu już masz prawie wszystko.

Nie wytrzymałem i wyguglałem. Rzeczywiście proste ;)

No "Pachnidł", jak nic! 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Oachnidło, znaczy.

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

A nawet Pachnidło. :D

Zgadza się. Uffff...

Twoja kolej.

"Pachnidło", kurde :-) 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Kurcze. Poobiednia drzemka mnie zgubiła.

Cholercia, w pracy teraz tkwię, bez dostępu do książek, a szukanie cytatów w internecie to jakoś tak nie bardzo... Może dopiero rano coś podrzucę. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Co za bzdury z tymi mamkami – jak będzie chciała to wykarmi i trójkę na raz.

Dawaj zagadkę!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Zgadzam się z DJ-em, w obu kwestiach ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobra, jedziemy. 

Bo oczywiście, zapomniałem o was :-) 

Motocyklista śmignął jak pocisk wystrzelony z samolotu, niemal smagnął drzwi i zajechał jej drogę. Podskoczyła, kierownica drgnęła w ręku, koła zachrzęściły na żwirze pobocza. Uwolniła wtedy całą wściekłość. W wielopiętrowej wiązance, której nie powstydziłby się doker. Wymierzonej wprost w jego opięte skomplikowaną kurtką plecy znikające za zakrętem. 

A w pół godziny później miała już błyskające lampami karetki, kałużę benzyny i rozsypane drobne kryształki szkła. I tę yamahę, wbitą w rozdarty bok furgonetki. I motocyklistę kołyszącego się tam i z powrotem w objęciach pielęgniarzy, przytrzymujących rękami strzaskany hełm. 

Nie masz kontroli. 

Zabiłam go. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

No to jak motocyklista zjeżdżający w boczną drogę to ja strzelam CHŁOPCY Jakuba Ćwieka.

Nie, nie. "Chłopców" to tutaj naokrągło się zamęcza. Motocykliści nie mają nic wspólnego z tym tekstem, chodzi o bohaterkę, która pomyślała, że swoimi przekleństwami spowodowała wypadek. 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

Jarosław Grzędowicz – Księga jesiennych demonów

Tymczasowy lakoński król

Tajest! Opowiadanie "Wiedźma i wilk", ale nie wymagałem dokładnego tytułu. 

Swoją drogą, z tego co pamiętam, "Księga Jesiennych Demonów" zebrała całkiem niezłe recenzje. A ja tylko na tym forum czytałem całe mnóstwo tekstów lepszych, niż tamtejsze przydługie, przegadane i mało odkrywcze opowiadania... 

Dla podkreślenia wagi moich słów, Siłacz palnie pięścią w stół!

A mi się nawet podobało. Ale fragmentów i tak za cholerę bym nie skojarzył.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

– Tak trudno ich wyszkolić, prawda? – Mężczyzna o bezbarwnych włosach wyłonił się z tłumu i skłonił przed nią głowę. – To znaczy, ludzkich niewolników – dodał, mylnie interpretując jej zaskoczoną minę. – Ale kiedy już się ich porządnie wyszkoli, i tak umierają. Delikatne istoty, ci ludzie. Żyją krótko jak motyle.

Z kategorii ostatnio czytane.

Tymczasowy lakoński król

Chyba wypada dać podpowiedź.

 

Steampunk

Obejrzała się na Willa i już miała go przedstawić lokajowi, kiedy głos Camille szepnął jej w głowie: Nie przedstawiamy sobie nawzajem naszych ludzkich pupilów. To bezimienna własność, chyba że postanowimy nadać im imiona.

Tymczasowy lakoński król

Nic mi się nie kojarzy.

Czy konie mnie słyszą?

Trylogia pierwsza część

Kiedy tamtego wieczoru Tessa wróciła do swojego pokoju, na szafce przy łóżku czekały na nią prezenty: dwie nowe powieści, Wielkie nadzieje i – tak! – Małe kobietki. Mroczne Siostry najwyraźniej zrozumiały, że czytanie to jej pasja. Tessa przycisnęła książki do piersi i, nareszcie sama, pozwoliła sobie na płacz.

Tymczasowy lakoński król

Ktoś kojarzy sobie jakąś nową powieść steampunkową, która jest trylogią? Czy to nie jest czasami Ian jakiśtam i jego Mechaniczny czy coś takiego. Jest to na mojej liście do przeczytania, ale nazwisko mi wypadło z głowy,a i tytułu nie jestem pewien.

Hmm, czyli bohaterką jest jakaś dziewczyna wychowywana w klasztorze. Na pewno jest obdarzona jakąś mocą i ma zbawić świat.

Ciekawe, jak daleko dj strzela w jakąś Trudi Cannavan

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Przeczytałam pół tomu tego Mechanicznego i to raczej nie to. Chociaż– szybko mnie znudziło, więc cholera wie.

Jest jeszcze ta młodzieżówka Cassandry Clare, też coś z mechanicznym w tytule.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ta napisała cykl Dary Anioła bodajże, ale w tego nie czytałem.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Ja kojarzę tylko nazwisko z okładki.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ceterari zgadła, chociaż jej odpowiedź nie była w 100% poprawna.

 

Cassandra Clare – Mechaniczny anioł

 

W zasadzie lekture pierwszego tomu uważam za solidną, fakt początek trochę nudnawy, jednak jak już się przez niego przebiłem to się trochę wciągnąłem. Później intryga robi się ciekawa.  Miejscami czuć dobry klimacik. Podchodziłem do lektury bez żadnych oczekiwań, po prostu chciałem poczytać jakikolwiek steampunk. Miejscami razi młodzieżowość, chociaż nie było to coś co odbierało mi przejemność z czytania.

Tymczasowy lakoński król

Ha, wiedziałam, że widziałam mechaniczne coś. Wydawało mi się, że księżniczkę, ale może to był anioł. :D

 

Znany klasyk, ale mniej znany fragment:

 

Mysz zaczęła z przejęciem:

– Słuchajcie uważnie, zaczynam swą opowieść, proszę mi tylko nie przerywać. „Wilhelm Zdobywca, po otrzymaniu na drogę błogosławieństwa od papieża, przybył do Anglii. Anglicy bardzo prędko dali się zwyciężyć, gdyż na gwałt potrzebowali wodza. Poza tym od dawna byli przyzwyczajeni do tego, że ten lub ów stawał się ich panem i wymagał daniny.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Strzelę sobie: Folwark zwierzęcy Orwella?

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nope. Strzelaj dalej.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Z tej samej książki. Znowu dziwny i mało popularny fragment.

 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

“Alicja w krainie czarów”?

Miejsce na Twoją reklamę!

Ubiegłeś mnie ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dajesz Staruchu.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Walka gołymi rękami ma tylko dwie zasady. Zadaj przeciwnikowi jak najwięcej ciosów, najmocniej i najszybciej jak potrafisz, aby zwalić go z nóg. Kiedy jest na ziemi, zabij. Jeśli obowiązują jakieś dodatkowe zasady czy ograniczenia, nie można mówić o walce, lecz o grze. Kadmin mógł mnie wykończyć, kiedy leżałem na macie, a skoro tego nie zrobił, wniosek nasuwał się sam. Tak naprawdę wcale nie walczyliśmy. Miał to być pokaz upokarzania mnie, w którym Kadmin zamierzał zadać mi jak najwięcej bólu, by usatysfakcjonować widownię.

Miejsce na Twoją reklamę!

“Diuna”?

Gdzieś mi coś świta, ale nie jestem pewien. Może WOJNA STAREGO CZŁOWIEKA Johna Scalziego?

Nie.

Wspomaganie neurochemiczne, interfejsy elektroniczne, mechanika – to wszystko dotyczy fizycznych możliwości działania człowieka. Większość z tego nie ma nic wspólnego z umysłem, a tymczasem to właśnie umysł zostaje przetransferowany. Stąd wziął się Korpus. Zaczęli od technik psychoduchowych, od tysiącleci rozwijanych na Ziemi przez kultury orientalne, i wydestylowali je w system szkoleniowy tak złożony, że jego absolwenci na większości planet mają zakaz sprawowania jakichkolwiek stanowisk wojskowych lub politycznych.

To nie są żołnierze.

W każdym razie, niezupełnie.

Miejsce na Twoją reklamę!

Czyżby chodziło o MODYFIKOWANY WĘGIEL Richarda Morgana.  Był czas, że Takeshi Kovac był moim idolem. Ale to było kilka ładnych lat temu, albo nawet kilkanaście.

Jogurcie, wspomagasz dalej. To było rzeczywiście o Takeshi Kovacsu, Emisariuszu.

Miejsce na Twoją reklamę!

“Polowanie, jak nazwano konkurs ogłoszony przez Hollidaya, szybko stało się częścią globalnej kultury. Dorośli i dzieci marzyli o odnalezieniu jaja wielkanocnego Hollidaya, tak jak marzy się o wygranej na loterii, W tej grze mógł wziąć udział każdy i początkowo nie było w tym nic złego. Sugerowano jedynie, że do znalezienia jaja niezbędna będzie wiedza dotycząca najrozmaitszych obsesji Holidaya. To doprowadziło do globalnej fascynacji kulturą masową lat 80.”

Od kilku lat mam tę książkę. Czytam ją obecnie, dlatego was obciążam tą zagadką. Niedługo pewnie pojawi się nowe wydanie, bo książka jest przenoszona na duży ekran.

Lecę nad jeziorko się wykąpać, a jak wrócę to dodam następną podpowiedź. Chociaż może nie będzie trzeba.

Na świecie film na podstawie tej książki będzie miał premierę w marcu, a w Polsce w kwietniu. Reżyserem widowiska jest Steven Spielberg. Wystarczy podać tytuł książki, bo nazwisko autora jest jeszcze nieopatrzone i sam muszę spojrzeć na okładkę żebym wiedział kto tę książkę napisał.

Ready Player One?

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Zgadza się.

Fale rozbijały się o wsporniki. Wznoszące się na platformie konstrukcje tworzyły na tle nieba linię równie skomplikowaną i pokrętną jak w mieście. Nad trójnogiem majaczył z pozoru chaotyczny las wieżyczek, a dźwignie poruszały się jak szponiaste dłonie. Potężny minaret dźwigarów strzelał nad tym wszystkim ku niebu, sącząc ogień. Taumaturgiczne zmarszczki zniekształcały przestrzeń nad płomieniem. W cieniach pod platformą wbijał się w morze ogromny metalowy szyb, na którego kolejnych kondygnacjach migotały światła.

– Na Jabbera, cóż to jest? – wydyszała Bellis.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

No to może inny fragment:

 

Bellis nigdy nie widziała w jednym miejscu tak wielu prze-tworzonych, tak wielu pozmienianych w fabrykach kary. Niektórych zmodyfikowano dla celów przemysłu, innych zdeformowano zaś tylko po to, aby wyglądali groteskowo, z odkształconymi ustami, oczami i bogowie raczą wiedzieć czym jeszcze.

Było kilku więźniów-kaktusów, jak również przedstawicieli innych ras: hotchi z połamanymi kręgosłupami, garstka khepri, których skarabeuszowe głowociała drgały i połyskiwały w wypłukanym słońcu. Oczywiście nie zobaczyła żadnych vodyanoi. Podczas takiej podróży słodka woda była zbyt cenna, aby ją marnować na utrzymywanie ich przy życiu.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Mieville, “Dworzec Perdido”?

Babska logika rządzi!

Bardzo blisko, ale to nie to. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Wpisałem w google “Bellis” i wyszukało mi całkiem fajną tenisistkę – dzięki, Dziadku! ;D

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Nie ma za co. ;)

Edit: Autor i cykl się zgadza. Teraz tylko  zostaje dookreślić, która część.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Przet-tworzeni, khepri i ludzie-kaktusy pasują do DWORCA PERDIDO, a jeżeli to nie jest on to musi być  BLIZNA Mieville’a, bo jej akcja dzieje się na wodzie, bo chyba nie ŻELAZNA RADA.

Oj, wyrwałem się jak filip z konopii.

Tak, to musi i to jest “Blizna”. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

W ramach przeprosin podzielę się wiedzą, że w wyrażeniu “filip z konopi” słowo “filip” piszemy małą literą, ponieważ nie oznacza ono imienia, a zająca, którego mianem filip określa się w gwarze myśliwskiej.

Ooo, ciekawe ;D

Ale po co przeprosiny? Finkla była blisko, ale spudłowała, Count jak zwykle nie na temat, a Ty zgadłeś. I tyle :)

"Tam, gdzie nie ma echa, nie ma też opisu przestrzeni ani miłości. Jest tylko cisza."

Pierwszy raz  w piśmie sformułowania “filip z konopi” użył Mikołaj Rej w ŹWIERZYŃCU

Ciekawe ciekawostki, ale Count dobrze prawi, nie ma za co przepraszać. Pierwszy podałeś tytuł, więc zadajesz. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Dalatego, że nie doczytałem wcześniejszego wpisu SZYSZKOWEGODZIADKA: “Edit: Autor i cykl się zgadza. Teraz tylko  zostaje dookreślić, która część.”

Jaki tytuł ma opowiadanie, nad którym obecnie pracuje Finkla?

Jogurcie, to bardzo szlachetnie i rycersko z Twojej strony, dziękuję. A teraz zadawaj normalną zagadkę.

Żeby Ci rozwiać ewentualne wątpliwości. Czytałam “Dworzec” dość dawno i ledwo rozpoznałam po rasach. Ale jestem przekonana, że czytałam to w postaci jednej książki, więc nie zgadłabym tytułu części. No, chyba że przeczytałam jeden tom z kilku, sama o tym nie wiedząc...

Babska logika rządzi!

No masz Ci los.  “Czy to jest Batman? Gorzej. Stosując nomenklaturę międzynarodową to jest Superman.” Z jakiego polskiego filmu pochodzi ten cytat?

Drugi bardziej znany cytat (walę z pamięci także może być nie dosłowny): ”Zdejmij kapelusz, będziemy uprawiać miłość francuską”.

Hydrozagadka?

Zgadza się.

Klasyk z 1970 r.

As jest super! :) 

No to może dalej filmowo:

Jakim prawem mnie dotykasz?!

-  Odwiecznym prawem natury.

“Seksmisja”!

Babska logika rządzi!

Ech, spoznilam się. Nie znoszę tego filmu, brrrr!

Tak, Seksmisja. :)

Finkla zadaje.

Bicz, teraz miękki i bezwolny, prześlizgnął się po poranionych plecach komandora i opadł bezgłośnie na posadzkę. Gdyby brat Filtegard odwrócił wzrok, ujrzałby szczupłego, czarnowłosego mężczyznę o smagłej skórze i ciemnobrązowych oczach, który patrzy nań z pogardą, a potem wyciera dłoń o rąbek szaty i wychodzi z celi.

Babska logika rządzi!

50 twarzy greya

Nie.

Babska logika rządzi!

Imię róży?

Nie. Ale obydwa strzały mają coś wspólnego ze źródłem cytatu. Każdy coś innego.

Babska logika rządzi!

50 twarzy Róży! :O

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Imię Greya?

Coś o Inkwizytorze od Piekary?

Nie.

Babska logika rządzi!

Ciemniejsza strona imienia róży.

Nie. O rany, to nie tytuł ma coś wspólnego. Zgadza się o tyle, że facet w cytacie jest mnichem (albo kimś zbliżonym), a bicz służył mu do przyjemności.

Babska logika rządzi!

Czy ktoś mnie słyszy?

yep

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Nie krzycz, bo przyjdzie Grey w stroju mnicha i tym biczem wysmaruje Ci taką różę na d...., że własne imię zapomnisz. ;)

No, już daję drugi cytat. Łatwiej już się nie da, zawiera nazwisko protagonisty i miejsce akcji:

– Dobrze – przerwał mu bezceremonialnie de Baideaux. – Dobrze. Ty wyjawiłeś mi swój sekret, pora na mój. Przybyłem do Ziemi Świętej, bo zabiłem człowieka. Nobila zacnego rodu.

Oczy Vittoria pozostawały nieruchome, jedynie dłoń lekko gładziła kark wierzchowca. Za jego plecami wolno przesuwała się żelazna ludzka rzeka, strojna płaszczami i proporcami, najeżona ostrzami. Słońce paliło, ssąc wilgoć z błota.

– Zabiłem go, ponieważ zdobył względy pewnej damy, którą...

Babska logika rządzi!

Nie krzyczałem. Przecież nie dałem wykrzyknika.

Tekst nie podobny zupełnie do nikogo. Strzelam ZIEMIA ŚWIĘTA. OSTATNIA KREW.

Nie.

Babska logika rządzi!

Kurczaki, jakaś książka z serii Assassin’s Creed o Templariuszach?

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Nie. Polska fantastyka.

Babska logika rządzi!

Mortka. Miecz i Róża?

 

Peace!

 

Edit: Miecz i Kwiaty.

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Ale Wam się ta róża na mózgi rzuciła. ;-)

Tak, dajesz, Cieniu.

Babska logika rządzi!

– A jakbyś mógł nakręcić rożne szychy, polityków oligarchów, jak grzeją wódę i na przykład jedzą pandę?

– Że co jedzą? Pajdę?

– Pandę olbrzymią, z rusztu, w całości, nie pamiętam, czy z jabłkiem w pysku.

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

No nie mogę. Na pewno to czytałem. Ale za chiny nie mogę sobie przypomnieć.  Pamiętam, że główny bohater wszedł  do restauracji jako obsługa , w której  nagrywał brewerie znanych i bogatych. Był to świat przyszłości. Nie pamiętam dlaczego został zmuszony do tego żeby ryzykować życiem narażając się wierchuszce i co chciał osiągnąć. Żeby jego kamery nie zostały namierzone połknął jakieś kapsułki, które później się uaktywniały dlatego ich nie znaleźli. Może ŚLEPE STADO, Johna Brunnera bo nie pamiętam o czym to było, a relatywnie niedawno to czytałem. Pamięć ludzka jest zawodna.

Opis sytuacji niemal bezbłędny, ale tytuł to kula Panu Bogu w okno.

Przeładować, cel, pal!

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

No to przygotuj się na maraton strzelania. HEL3 Grzędowicza

Wodny nóż Bacigulapiego

Dobra, dobra, już, już! Wstrzymać ogień! To faktycznie Grzędowicz.

Przejmujecie dowodzenie, Kapralu.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

“– To pan ma nam pomagać? Nie widzę entuzjazmu.

– Bo go nie ma. Najpierw muszę ustalić pewne fakty. Na przykład co my robimy w więzieniu?

– To nie jest żadna tajemnica. Kiedy moje PZ przekroczyło sto, postarałem się, żeby trafić tutaj.. Nie, nie korzystałem z niczyich usług celem określenia wartości PZ. Po prostu pewnego dnia zauważyłem, że przydarzają mi się osobliwe sytuacje. Wiedziałem, że rozpoczęła się Prowokacja.” Właśnie czytam to zapodaję.

Nie mam pod ręką książki to coś o autorze powiem, a cytat zamieszczę wieczorem, chociaż może nie będzie trzeba.

Odkąd jeżdżę na Pyrkon (jakieś 7-8 lat)nie pamiętam żeby go na nim nie było. Książka, o którą pytam miała swoją premierę w 2017 roku. A dobra znajcie moje dobre serce. Inna jego książka została niedawno wpisana do kanonu lektur.

Ale, że Dukaj?

w 2017 to “Jądro ciemności”, a to na pewno nie to.

 

EDIT: Przypomniało mi się, że i Kosik załapał się na listę.

Czyli “Różaniec”.

Tak.

Dajesz swoją zagadkę.

Lud Qanuc z zakutych w śniegi gór Trollfells takie oto ma przysłowie: „Ten, który pewien jest końca rzeczy, będąc u ich początku, może być albo wielkim mędrcem, albo wielkim głupcem; lecz bez względu na to, którym z nich jest, z pewnością jest on nieszczęśliwy, gdyż ugodził już w serce cudu".

Miej się na baczności, przybyszu: Unikaj przypuszczeń.

Lud Qanuc ma też inne przysłowie: „Witaj, przybyszu. Zdradliwe dzisiaj są ścieżki".

Strasznie przedumane to pierwsze przysłowie. Gdyby zamiast średnika postawić kropkę, a resztę ciachnąć ostrym ciachaczem, byłoby super. A tak, to pozostaje wrażenie, że Autor – płci zupełnie losowej i mi nieznanej przy tym –  nie wiedział, kiedy “ze sceny zejść, niepokonanym.”. Za to drugie jest jak trza.

Dobra, powymądrzełam się, to teraz znikaju.

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Hmm... Pratchett może?

Nie tym razem.

Simon spojrzał tam, skąd dochodził obcy głos i zdziwiony szeroko otworzył załzawione oczy. W jego stronę szło dziecko.

Nie, nie dziecko, lecz mężczyzna tak niski, że czubek jego czarnych włosów sięgał zaledwie do pępka Simona. Nawet w jego twarzy było coś dziecięcego: wąskie oczy i szerokie usta, które rozciągały się do kości policzkowych, co miało wyrażać zadowolenie.

– To nie jest dobre miejsce na płacz – powiedział obcy. Odwrócił się od Simona i popatrzył krótko na leżącego drwala. – I chyba nie na wiele się to zda, przynajmniej nie jemu. – Wskazał na ciało.

“Simon” Marcina Sergiusza Przybyłka? 

Nie, autor anglojęzyczny, cytaty pochodzą z pierwszego tomu sporej trylogii.

Wg. Sapkowskiego 59. miejsce w kanonie fantasy. Wg. wielu innych powinno być znacznie wyżej.

Zasadniczo klimaty tolkienowskie. Ale jest jedna fajna rzecz – złe elfy.

Nie wytrzymałem i sprawdziłem któż to. Nie czytałem tej trylogii. Widziałem autora na żywo.

Są też dobre elfy. Nazywają się... Sithowie.

A wszystko kręci się wokół trzech mieczy.

Jeśli nikt nie skojarzy, jutro zmieniam zagadkę.

Stihowie są u Tada Williamsa. Ja czytałam “Smoczy tron”, ale nie wydaje mi się, że to ten tom.

Serio, pierwsza setka kanonu? Mnie wynudziło.

Babska logika rządzi!

To ten tom.

Mnie nie wynudziło, ale też nic nie urwało.

Mimo wszystko, jednak klasyk.

Uch, to teraz pilnie muszę coś znaleźć do zacytowania...

Marzę o wierzchowcu. O przysadzistym, jeleniowatym stworze dziwnej maści, na jakich tu jeżdżą.

Królestwo za konia.

Złoto za konia

Babska logika rządzi!

Grzędowicz, Pan Lodowego Ogrodu?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zgadza się, teraz Ty.

Babska logika rządzi!

To jedziemy:

Mimo że biegle władam siedmionogowym B, wiem, że nie postrzegam rzeczywistości tak jak siedmionóg. Mój umysł ukształtowały ludzkie, sekwencyjne języki i nawet najgłębsze zanurzenie w obcym języku nie może zmienić go całkowicie. Mój pogląd na świat stanowi ludzko-siedmionogowy amalgamat.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Historia twojego życia Ted Chiang

Spodziewałam się, że będzie proste ;) Dajesz.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Z różowej palety, niczym pusty flak, zwisało ciało Gorristera. Wisiało wysoko pod sufitem, nie dygocąc nawet w zimnym, śmierdzącym smarami ciągłym przeciągu głównej komory komputera. Zwisało głową w dół, przyczepione do palety stopą lewej nogi.

'Nie mam ust, a muszę krzyczeć' Ellisona. Dawałem jakiś czas temu ;)

Taa jest! Dawaleś ten sam fragment? Przypomniało mi się przy okazji premiery zbioru.

Tak, ten sam. Moja zagadka: "What is this, a crossover episode?"

Ale wtopa. Muszę zmienić leki. Czasem zastanawiam się, czy sam już coś dawałem...

BoJack Horseman?

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

A który odcinek?

Żarcik. Dajesz, Szyszkowy :)

Yyy... obstawiałbym pierwszy sezon. :)

No to lecimy z tematem:

Z wierzchołka amby wynurzało się cygaro toranu. Pojazd zniżył się nad pulwą. Wysunęły się z niego chwytaki, które po kolei uchwyciły oba martwe kapsy i umieściły we wnętrzu pulwy, zatrzaskując właz. Następnie toran uniósł się w górę i poszybował nad dachami.

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

Zajdel, “Wyjście z cienia”?

Babska logika rządzi!

Tak jest, zadajesz. :)

„Często słyszymy, że matematyka sprowadza się głównie do «dowodzenia twierdzeń». Czy praca pisarza sprowadza się głównie do «pisania zdań»?” Gian-Carlo Rota

To jak wrócę do domu. Jakby co, to mi przypomnijcie.

Babska logika rządzi!

Wróciłaś? ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Jeszcze nie, ale za jakąś godzinkę, nawet niecałą, już powinnam być w chacie.

Babska logika rządzi!

– [...] Zbierz dwie garście sierści i tych wyczesanek – podał jej papierową torbę – i przynieś do mnie. Poczarujemy sobie trochę.

Klacz zarżała jakby z urazą.

– Wie, że ksiądz mi zabronił – wyjaśnił. – Słuchaj Marika, nie bądź źrebakiem. Jak długo jeszcze ma trwać ta paskudna zima?

Babska logika rządzi!

Sta... dojrzała Finkla mocno śpi, my się jej boimy, na palcach chodzimy...

Miejsce na Twoją reklamę!

A, bo nawet nie próbujecie, nie ma ruchu w temacie, to zapomniałam. Nikt klaczy Mariki nie skojarzył? To coś prostszego...

W owłosionej łapie trzymał siekierę. Zaraz jednak rozpoznał gościa i odłożył mordercze narzędzie.

– Ach, to wy. Dziadek oczekuje. Ma gościa.

– Może nie będę przeszkadzał...

– Ależ proszę wejść. Gość też się chętnie z panem rozmówi.

Jakub wszedł do sionki. Przebrał się w strój ochronny i wkroczył na terytorium carskiej Rosji.

Babska logika rządzi!

Ciekawe kto się przyzna, że czytał;)

Jakub, siekiera, carska Rosja... Pilipiuk jak nic :D Ale który zbiór...

No, zgadza się. Teraz kombinujcie, co dokładnie.

Babska logika rządzi!

No to strzelam ostatni zbiór “Konan Destylator”. 

No a ja sobie strzelę na Weźmisz czarno kure.

Dwa pudła.

Babska logika rządzi!

“Kroniki Jakuba Wędrowycza”? Więcej nie znam. 

Czarownik Iwanow?

Karol po brutalnej walce wyrwał pałeczkę Funowi. Dajesz!

Babska logika rządzi!

Gdy Jezus wszedł do nowej klasy, z szacunkiem pozdrowił nauczyciela i odpowiedział na

błogosławieństwo, a potem krzyżując nogi usiadł na dywanie wraz z innymi chłopcami, ale

nauczyciel ostrym głosem nakazał mu wstać.

Jezus wstał.

– Przyszedłeś uczyć się ode mnie? – spytał nauczyciel.

– Tak, rabbi.

– Słyszałem od twego byłego nauczyciela, uczonego rabina Hoszy, że znasz już alfabet.

– To prawda, rabbi.

– A więc naprawdę jesteś już niezwykle wykształconym dzieckiem! Może objaśniasz już

literaturę świętą?

– Z łaski Boga zacząłem, rabbi.

– Jak to zacząłeś?

– Zacząłem od litery Alef.

Z racji tematyki przychodzi mi do głowy Isaak Bashevis Singer, ale on raczej nie pisał fantastyki...

"But I'm a supergirl and supergirls just fly." Reamonn

Niet. Z tego, co pamiętam, były jakieś elementy fantastyczne, ale niewiele.

Może Christopher Moore i jego Baranek? Chociaż fragmentu nie kojarzę...

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Nie

Może dzienniki jakubowe tokarczuk? Na pewno był tam jakiś rabbi ;P

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Też nie. Jak nikt nie zgadnie, jutro rano dam podpowiedź.

Ewangelia według Jezusa Chrystusa, Jose Saramago?

Nie.

 

Kolejny fragment:

 

PRZEZ całe życie Herod uważnie studiował gwiazdy i zgodnie z ich układem kierował swą polityką. Narodziny Heroda zwiastowała koniunkcja planet Jowisza i Saturna, a powrót tego rzadkiego wydarzenia w pięćdziesiątym ósmym roku życia króla upewnił go, że lata cierpliwych przygotowań dobiegły końca: teraz miał się rozpocząć czas śmiałych działań. Przez trzy kolejne lata wprowadzał w czyn swoje przygotowawcze plany, zakończone teofanią Zachariasza i skazaniem na śmierć Antypatra.

W “Mistrzu i Małgorzacie” były podobne wątki, ale coś mi jednak nie wygląda, że to stamtąd.

Babska logika rządzi!

Też nie to. 

"Dobry człowiek Jezus i łotr Chrystus"?

Nope. Coś nie idzie... Kolejny fragment, tym razem to początek książki:

 

JA, AGABUS Dekapolitańczyk, rozpocząłem to dzieło w Aleksandrii dziewiątego roku panowania cesarza Domicjana i ukończyłem je w Rzymie w trzynastym roku jego panowania. Jest to historia prawowitego dziedzica Heroda, króla Żydów, cudotwórcy Jezusa, w piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza skazanego na śmierć przez prokuratora Judei, Poncjusza Piłata.

 

Poszłam sprawdzić w wujku Google. O dżem, autor bardzo znany ale o książce w życiu nie słyszałam...

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Serio? Myślałem, że jest znany właśnie z tej książki, bo narobiła sporo szumu. Z tego, co pamiętam, w Irlandii i jeszcze w jakimś innym kraju została zakazana z powodu kontrowersyjnych treści. BTW, polecam. Świetnie się czyta.

Nie wiem, kolejna podpowiedź, inna zagadka?

Czyżby “Król Jezus” Gravesa?

Tak! Dajesz ;)

Skojarzyłem dopiero po tej informacji, że była zakazana. Chociaż powinienem skojarzyć po budowie pierwszego zdania ;)

 

Nie pamiętam, czy już było:

 

Spójrz – wyszeptał Chuck i George podniósł wzrok ku niebu. (Kiedyś wszystko robi się po raz ostatni). 

W górze spokojnie gasły gwiazdy.

Myszy i ludzie?

Tam byli George i Lennie :)

Racja :D

“W górze spokojnie gasły gwiazdy” kojarzą mi się z ostatnim zdaniem opowiadania 9 MILIARDÓW IMION BOGA Arthura C. Clarka.

Bardzo dobre skojarzenie.

“-Takiego idioty jak żyję nie spotkałem!!!

– Zatem warto było przyjechać z Ciechocinka.”

Z jakiego filmu to cytat?

Kariera Nikodema Dyzmy?

Nie.

Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się... a właściwie to wiem!

“Brunet wieczorową porą”

 

Zgadza się. Jakoś nie miałem serca do zagadki bo zarobiony jestem.

Historia, którą ze wszech miar pragnę opowiedzieć, jest zaprawdę przedziwna i nawet gdyby w całości miała zostać wytatuowana w kąciku oka, niezwykłość tego dzieła nie przyćmiłaby wypadków, jakie opisuje, albowiem jest ona ostrzeżeniem dla tych, którzy mają być ostrzeżeni, nauką zaś dla tych, którzy mają być pouczeni.

Po tatuowaniu w kąciku oka strzelałbym w “Opowieści sieroty” :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Niezły strzał. Rzeczywiście, inspiracje podobne. Ale tytuł i autor zupełnie inni.

 

Czekałem i patrzyłem. Z lewej strony obręczy wysunęła się ręka, pozbawiona

jednak podtrzymującego ją ciała. Rękaw, w jaki była przyodziana, pasował do szaty

Baszaarata. Ręka pomachała w górę i w dół, po czym wsunęła się przez obręcz, póki

całkiem nie zniknęła.

Nikt? Nic?

A wydawało się, że autor tak popularny na portalu.

 

Poprosił, bym udał się z nim do następnego pomieszczenia, znajdującego się jeszcze

głębiej na tyłach. Na jego środku stały okrągłe wrota, których framuga zrobiona była

z tego samego wypolerowanego czarnego metalu.

– Przedtem pokazałem ci Wrota Sekund – wyjaśnił. – Oto Wrota Lat. Dwie strony

wrót oddziela okres dwudziestu lat.

Wydaję mi się, że to jest opowiadanie Teda Chianga, ale niestety tytułu sobie nie przypomnę. Pewnie bym znał tytuł, ale nieopatrznie swój egzemplarz pożyczyłem znajomemu jakieś 2 lata temu i dziwnym zbiegiem okoliczności nie odzyskałem go z powrotem. Powoli planuje odciąć mu język pokroić w paski. ususzyć i używać jako zakładki do książek.

Zapomniałem chociaż strzelić tytuł. “Wrota czasu”

 

Może ktoś ma lepszą pamięć do tytułów opowiadań.

 

Blisko, autor i jedno słowo tytułu trafione.

Pozostałe dwa kryją się w następujących cytatach:

 

Ojciec mój był kupcem zbożowym, lecz ja przez większość mego życia

zajmowałem się dostawą tkanin, handlując jedwabiem z Damaszku, płótnem z

Egiptu i chustami z Maroka, które haftowane są złotem.

Alchemia opisuje metodę, za pomocą której można stworzyć złoto, lecz procedura ta jest tak

złożona, że w porównaniu z nią przekopywanie gór jest jak zrywanie brzoskwiń z

drzewa.

Egipska alchemia czasu

A czemu nie “Czas damasceńskich brzoskwiń”? ;)

No dobra: Ted Chiang “Kupiec i Wrota Alchemika”.

Naprawdę mi się podobało – paradoksy determinizmu w sosie “Opowieści z tysiąca i jednej nocy”.

Ponieważ Jogurt podał poprawnie autora i jedno słowo tytułu, czyli ma zaliczone ½ +1/2*1/3 zagadki, a to się równa 4/6, czyli 2/3, czyli ponad 60%, czyli zdał! 

“Jakby co, to to jest posag Lusi”– z jakiego filmu pochodzi ten cytat?

Nie ma róży bez ognia

Zgadza się.

Czy ja tu widzę tytuł filmu? Smile or go to jail

Nie, to tylko dość charakterystyczny cytat z tej sceny. :D

Aha.

Spudłuję w Czarne Lustro, bo podobny klimat :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Zarówno tytuł jak i klimat konkretnie spudłowane. Podpowiem, że główną rolę gra rewelacyjna Viola Davis!

To scena ze "Sposobu na morderstwo"! A na zdjęciu Jack Falahee w równie dobrej roli co Davis :D

Nie da się ukryć. Twoja kolej.

Czy konie mnie słyszą?

Juuuuuu

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Już, już, jestem :p oto moja zagadka, życzę powodzenia! "To, że twoja wrażliwość uczuciowa mieści się w łyżeczce do herbaty, nie znaczy, że wszyscy są tak upośledzeni!"

Cytat wydaje mi się znany. Ale nie mogę go sobie skojarzyć.

Książka jest też znana, doczekała się nawet ekranizacji

Ja wiem, to jest Hermiona do Rona, ale nie wiem która część HP. Czara Ognia? ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Kurde, no przecież!

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Joseheim, bardzo dobrze! Z częścią też byłaś blisko :p to z Zakonu Feniksa.

Gdzieś musiało mi się w telewizji obić o uszy bo nie czytałem żadnej części.

Ja Zakon pochłonąłem dawno temu w dwa dni chyba. I stwierdziłem, że czytałem za szybko, bo nic nie zrozumiałem :D Po czym, chyba po kolejnym tomie porzuciłem HP.

"Jak się ktoś utopił to nie znaczy, że się utopił tylko, że się nie utopił i popełni samobójstwo." - Borowik

No tak, po zastanowieniu stwierdzam, że to chyba chodziło o coś z Cho Chang, więc Zakon Feniksa ma sens.

 

Zgaduję zatem, że teraz moja kolej? :D

 

Nazywano ją Złą Chatą. Dawno temu strażnicy Rady przyprowadzili tu banitę i ją podpalili. Ale chata nie chciała się palić. Wciąż uparcie stała przy morzu, poczerniała od wschodniej strony. Jeden z chłopów pańszczyźnianych z Błyszczącej Góry odważył się tutaj zapuścić, by zabrać okiennice, ale przerażony upuścił je sobie na stopę i złamał dwa palce. To przesądziło sprawę. Potem już nikt tutaj nie przychodził. Wtedy ona i ojciec tu zamieszkali.

 

Jogurcie, Mytriksie – grzeszycie ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Mogło też chodzić o Lavender ;P

 

Ok, znam odpowiedź na zagadkę, ale poczekam, dam szansę innym. (Gdyby Jose mnie akurat nie pytała o tę pozycję bym nie skojarzyła...)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

To jest chyba coś z portalu...

Ocha, nie.

 

Cet, jak dzisiaj nikt nie zgadnie, to nie czekaj ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

...dobra, Cet, uznajmy, że zgadłaś, bo ja wiem, że Ty wiesz ;) Dawaj tytuł i swoją zagadkę.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To jest początek pierwszego tomu trylogii Kruczych Pierścieni Siri Pettersen.

***

No dobra, czasami człowiek musi się ODMÓŻDŻYĆ. Z czego jest ten plakat? ;)

 

 

 

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Z papieru? ;-)

Babska logika rządzi!

Finkla, nie ma nagród za dosłowność ;P Poza tym ten jest co najwyżej z pikseli... :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Ja już się odmóżdżyłem przy Harrym Poterze. W tamtym roku obejrzałem 9 filmów i plakat reklamuje jeden z nich. To jest oczywiście DUMA I UPRZEDZENIE I ZOMBIE. Nawet kiedyś wypożyczyłem książkę, ale nie odważyłem się przeczytać.

Brawo :D Dajesz zagadkę.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Duma i uprzedzenie i zombie? Chyba już wiem, co jutro oglądam. :)

 

Jose, trzeba dać było fragmentach o ogonach. Lub o braku ogona. Wiedziałam, że znam. Czytałam, chociaż z rosnącym trudem. :)

“Ty córeczko przeciwko tatusiowi. A ja Cię na barana nosiłem, po pupci Cię klepałem, nie pamiętasz? To mnie zawdzięczasz najszczęśliwsze chwile swojego dzieciństwa.”

Seksmisja!

Babska logika rządzi!

Ocha, z tej samej półki jest Abraham Lincoln Łowca Wampirów :D

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Zgadza się. Seksmisja.

Lincolna Łowcę Wampirów widziałam. ;)

“Proszę natychmiast rozwiązać i przeprosić tatusia!” Albo jakoś tak...

 

Lecę z moim cytatem:

– Tu mamy chyba wszystkie. Czy twój pomocnik może wskazać następne gniazdo? – zapytała, bo choć widziała duchy, nie potrafiła się z nimi komunikować.

– Jest ich więcej? – zapytałem przygnębiony.

– Trzy albo cztery gniazda, skoro nad cmentarzem tej wielkości widzisz poświatę.

Babska logika rządzi!

Szamańskie coś?

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Aha. A co konkretnie?

Babska logika rządzi!

Uargh... mam oba na półce, ale nie znajdę... stawiam na Blues, bo potem nie miał głowy do takich drobiazgów. Jadowska.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Nie.

Babska logika rządzi!

Naprawdę? Szamańskie Tango? (Metodą eliminacji)

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Brawo! Metodą eliminacji rozwaliłaś system. ;-) Zadajesz.

Babska logika rządzi!

Coś szybko dzisiaj idzie...

 

“Najpierw uśmiechy, potem kłamstwa. Dopiero potem kule”.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Z tej samej książki, teraz już powinno być łatwo. Może Cieniu? ;P

 

– W Gilead mieliśmy takie powiedzenie: Niech zło poczeka na dzień swojej

klęski.

– Uhm (...). Na Brooklynie też mieliśmy podobne powiedzenie: nie sczyścisz smarków z zamszowej kurtki.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Melduję się!

 

Mroczna Wieża Kinga. Ale który tom?

 

A  tak coś kojarzyłem ten cytat...

 

Peace!

 

Edit: Stawiałbym na “Powołanie Trójki”.

 

 

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To nie Powołanie, ale trudno trafić przy tylu tomach ;). Bierz pałeczkę.

Zapraszam na stronę autorską: www.facebook.com/LadyWrites - Anna Szumacher

Szansa była tak naprawdę jeden do sześciu...

 

Stary szeik Hatim dotrzymał wiernie obietnicy złożonej Grekowi i opiekował się dziećmi starannie. Droga w górę do Białego Nilu była ciężka. Jechali przez Ketainę, Ed-Ducim i Kanę, po czym minęli Abbę, lesistą wyspę nilową, na której mieszkał przed wojną w wypróchniałym drzewie Mahdi jako derwisz-pustelnik.

 

I męczcie się.^^

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

Mi to brzmi jak “W pustyni i w puszczy” Sienkiewicza :P

Bo to jest “W pustyni i w puszczy” Sienkiewicza. :P

 

Peace!

"Zakochać się, mieć dwie lewe ręce, nie robić w życiu nic, czasem pisać wiersze." /FNS – Supermarket/

To może coś mniej znanego:

“Wiosną 2027 roku strefą euro targnął kolejny armagedon finansowy, najpoważniejszy z dotychczasowych – rozleciały się budżety krajów południa Europy: Włoch Hiszpanii i Portugalii (Grecy już od dziesięciu lat biedowali na drachmie), ale tym razem Niemcy, sami mając poważne problemy, odmówili pomocy. W efekcie trzy upokorzone i rozgoryczone kraje opuściły nie tylko unię walutową, ale w ogóle UE. Niemcy w porozumieniu z Francuzami uznali, że aby ratować resztę Unii, należy wprowadzić ścisły federalizm zakładający mocne ograniczenie suwerenności krajów członkowskich. W praktyce oznaczało to, że Brukselą stanie się Berlin z małym dodatkiem Paryża. Lecz tego rodzaju rozwiązanie nie wszystkim odpowiadało, zwłaszcza we wschodniej części Unii. Sidorski odrzucił ten projekt w przemówieniu wygłoszonym na posiedzeniu odnowionego Sejmu I kadencji.”

Nie znam, ale brzmi jak typowy infodump :P

Drugi fragment:

“Każdy segment składał się z sześciu takich dziesięcioosobowych półek rozmieszczanych co półtora metra. Ostatnia, najwyższa, znajdowała się tuż pod rozpiętym pod sufitem hydraulicznym – to on dostarczał pożywki i odbierał odpady. W aleje, w której stał Lewandowski, w rzędach po lewej i po prawej znajdowało się po osiem takich segmentów, dalej, jak wiedział w świetle latarki, była przerwa na biegnący poprzecznie korytarz, za nim ciągnęły się następne alejki z regałami pełnymi szarych pojemników. Ile tego mogło być w tej gigantycznej hali? W jednaj alejce dziewięćset sześćdziesiąt, a w całej hali? Setki tysięcy?”

Dodam, że opis dotyczy emerytów w przyszłości.

Nowa Fantastyka