- Opowiadanie: tomekm144 - podniebne królestwo duszków

podniebne królestwo duszków

Autorze! To opowiadanie ma status archiwalnego tekstu ze starej strony. Aby przywrócić go do głównego spisu, wystarczy dokonać edycji. Do tego czasu możliwość komentowania będzie wyłączona.

Oceny

podniebne królestwo duszków

 

Czejść nazywam się elf antoni i opowiem wam dziś o podniebnym królestwie duszków

 

Dawno ,dawno temu było przepiekne podniebne królestwo ,wktórym mieszkały przepękne

 

istoty które zajmowały się pielegnowaniem przyrody to były dyszki leśne . Władza tej kra-

 

iny nazywał sie krół duszek III. Ten król lubił owoce, więc pewnego dnia ogłosił że ta osoba

 

która pierwsza przyniesie złote jabłko z góry umarłych jezidżców ,to dostanie magiczne

 

złote skrzydła które umożliwiają latanie.Na zajutrz w świątyni La czam la wendrowiec

 

Tadeus elficki ,usłyszawszy o obwieszczeniu króla wyruszył na wyprawa na góre umarłych

 

jezidzców .Wendrujac po lasach zwybujałom roślinością ,spotkał złośliwego duszka który

 

zablokował drogę

 

-czego rządasz -zapytał wendrowiec

 

-studuszkdolarów– odpowiedził duszek

 

-masz– to powiedziawszy wendrowiec,dał pieniądze i wendrował dalej ,szedłł jeszcze 2 godziny

 

asz doszedł do jabłoni która rodziła złote jabłka ,tej jabłoni chronił dusze poległycz tu jezidziców.

 

-do ataku – powiedziały duchy tadeus walczył znimi do tego czasu kiedy pozwolili muwziość jedno jabłko.

 

Wziąwszy jabłko,podorzył do pałacu ,gdy dotarł do pałacu to król zapydał tadeusa

 

-czy masz coś dła mnie?-zapytał król

 

-tak oto złote jabłko ,prosze – to powiedziawszy dał królowi złote jabłko

 

-prosze to twoja nagroda – to powiedziawszy król dał tadeusowi skrzydła

 

-dziekóje – powiedział tadeus.

 

oto koniec tej histori

 

 

 

 

 

 

 

Koniec

Komentarze

To na grafomanię, czy jakiś taki kulawy żarcik?

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

to moje pierwsze opowiadanie

Zanim ktoś napisze coś mądrego, na wszelki wypadek podpowiem: nie dajcie się nabrać.

W takim razie ogromnie mi przykro, ale jest tragicznie. Zarówno pod względem formy, jak i treści. Fabuła jest właściwie żadna.  Nie wypiszę Ci błędów, choć aż mi żeby zgrzytają. Masz masę literówek i na pewno zwykły world Ci to podkreśli. 

Tytuł powinien zaczynać się dużą literą. Imiona i nazwy dużą literą. 

-czego rządasz -zapytał wendrowiec – Czego żądasz? – zapytał wędrowiec.

podorzył do pałacu – podążył do pałacu To drobne przykładziki, jeśli nie trollujesz, to wstrzymaj się przez jakiś czas z pisaniem, a zajmij się czytaniem, ortografią i gramatyką. Taka moja rada.  

"Czasem przypada nam rola gołębi, a czasem pomników." Hans Ch. Andersen ****************************************** 22.04.2016 r. zostałam babcią i jestem nią już na pełen etat.

Zastanawiam się, czy robisz sobie z nas żarty, czy to tak na poważnie. Jeżeli robisz to pierwsze, to wiedz, że wyjątkowo suche i nie śmieszne, przynajmniej dla mnie. Jeśli to drugie… to zmiłuj się. Błędy ortograficzne… całość wygląda jak opowiadanie przeciętnego czwartoklasisty… Zdania zaczynamy dużą literą, kończymy kropką. Przeczytaj kilkadziesiąt dobrych książek, zapoznaj się z podstawami języka polskiego i dopiero bierz się za pisanie. 

Jak na pierwsze opowiadanie to jest bardzo słabo:) Pozdrawiam

Mastiff

Multikonto, na moje kaprawe oko.

Cóż…

Mee!

Czy autor zajrzał tutaj? To niech lepiej zajrzy.

A może to jest opowiadanie czwartoklasisty?

Tak po prostu oddał mu 'studuszkdolarów'? Frajer z tego Tadeusa.

Nowa Fantastyka