- Opowiadanie: JuliuszMaretzky - Niezapomniany rejs

Niezapomniany rejs

Ostatnio chyba za dużo Popka słucham...

Oceny

Niezapomniany rejs

Kapitan Cox mocno dzierżył ster w zmarzniętych dłoniach. Po szybach okien mostka kapitańskiego spływała woda, nie sposób stwierdzić – deszcz to czy morze. Potężne fale igrały z łajbą jak z łupiną orzecha. Gdy pierwszy po Bogu ujrzał przed dziobem krakena, przeżegnał się szybko i padł na podłogę. Potężne uderzenie rzuciło nim o szturwał, po czym kapitan stracił przytomność.

Ocknął się i złapał za pękający czerep. Co to był za sen, co za trip! Na podłodze walały się resztki białego proszku. Pod nosem też mam, stwierdził, spoglądając na dłoń.

Zerwał się, ujrzawszy nad głową zakrwawione koło sterowe.

Za oknem „pokoju” falowało morze.

Koniec

Komentarze

Nazwisko kapitana XD

Jest dobrze, Julek. 

Na zdrowie.

Nie złapałam tylko dlaczego ujrzał nad głową koło sterowe. W sensie, że żyrandol?

A nazwisko kapitana rzeczywiście dobrze dobrane ;) Całkiem przyjemny drabble.

"Punctuation is used to indicate delivery, not to conform to the rules of grammar". Sarah Kane

To ja może pomogę i dam małą wskazówkę – trzeba nieco uprościć pojęcie szturwału ;-)

Chyba nie bardzo wiem, co było jawą, co snem. Czy skutkiem zażycia proszku, Cox był pokrwawion troszku, czy zwykłe koło sterowe mocno walnęło go w głowę? ;)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Hmmm. Ja nie zrozumiałam.

Babska logika rządzi!

Bierzesz Popka za inspirację?

Piotr Czestkowski

regulatorzy – czy obudził się we własnym pokoju, czy za sprawą magicznego proszku przeniósł się na morze? :)

Finkla – w sumie to ja do końca też nie  :D

Pietrek Lecter – w tym przypadku z Popka tylko pierwsze słowa z tego konkretnego utworu. Ale fabularnie (o ile można tu mówić o jakiejś fabule) to bardziej z “Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” Philipa K. Dicka ;-)

Nazwisko kapitana rzeczywiście przednie :D Ale Popka to lepiej nie słuchać ;)

Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci - J.Kaczmarski

A ja go nawet lubię. Ale jego jako Popka Monstera, a nie Gang Albanii (chociaż Gang też ma niezłe niektóre kawałki). To taki pocieszny głupek, który czasem śpiewa (he he) o ważnych sprawach bardzo prostym, nierzadko prostackim językiem. Jako przykład utwór “Samo życie” :)

Ale i tak ponad wszystko wolę słuchać Kabanosa ^^

Nawet nawet. Zakończenie wzbudziło moją ciekawość. To mógłby być dobry początek większej historii :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jak mnie kiedyś coś natchnie, to kto wie ;)

Dosyć fajne, dobre zwroty. Trochę za mało, żeby się przekonać, co umiesz. Dlatego zajrzałem do poprzedniego, lepszy niż ten. W krótkiej formie trzeba się podwójnie wykazać, zaciekawił, ale nie powalił.

Cóż, rejs może niezapomniany, ale drabel wprost przeciwnie. Gdzie tu góra, gdzie dół, o co kaman? Nie wiadomo…

Nowa Fantastyka
Patronujemy