- Hydepark: SZABLA I KONTUSZ 2011 - KONKURS DLA MIŁOŚNIKÓW fantasy historią podszytej

Hydepark:

SZABLA I KONTUSZ 2011 - KONKURS DLA MIŁOŚNIKÓW fantasy historią podszytej

Masz dosyć prozy bez szabli, kontusza i mości panów?

Pragniesz bitki, jatki, dawnych obyczajów i świata z liberum veto?

Marzy Ci się napisanie prozy SF lub fantasy, w której szlachta szlachtuje, czarownicy czarują, a po karczmach hoże dziewki figlują?

Oto konkurs literacki dla Ciebie!

 

 

SZABLA I KONTUSZ 2011

 

KONKURS NA OPOWIADANIE FANTASY HISTORIĄ PODSZYTE!

 

 

Zasady SZABLI I KONTUSZA 2011 są proste:

  1. Wczuj się w klimat Dzikich Pól, poczuj magię historii.
  2. Napisz tekst z historycznym podtekstem, językową stylizacją i akcją szybką jak u Sienkiewicza.
  3. Baw się konwencją, wykaż inteligencją, humorem i talentem.

UWAGA: Jeden autor może zamieścić jedno opowiadanie. I radzę nie mnożyć nicków, bo jak się wyda, będzie dyskwalifikacja.

 

Do 30 listopada 2011 zamieść na fantastyka.pl tekst o objętości 5000 – 50000 znaków w dziale "Opowiadania".

Z dopiskiem: (SZABLA I KONTUSZ 2011).

 

Zwycięzców ogłosimy do końca STYCZNIA 2012 r. i będzie ich co najmniej troje. A jeśli poziom okaże się wysoki – może być nawet więcej. :)

Do wygrania książki-niespodzianki!

 

Pióra w dłoń!

 

PS. Opowiadania w języku polskim, rzecz jasna. :)

PS.2. Poinformujcie znajomych. Im więcej tekstów, tym poziom wyższy. A im wyższy poziom, tym piękniejsza adrenalina. I o to chodzi. :)

PS.3. Można założyć wątek, w którym to WY podacie swoich faworytów. Nie tak od razu, ale można i będzie to mile widziane. :)

 

Boski dj Jajko proszony jest o obrazek. :)

Komentarze

obserwuj

bój się!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

No i już!
Ponieważ redakcja jest beznadziejna, dział graficzny jest beznadziejny, w ogóle wszyscy są tu beznadziejni i nikt nie ma gotowego obrazka na konkurs sarmacki to ja, dj Jajko, własnoręcznie siadłem i narysowałem Wam:
Kozaka, z dziarskim osełedcem, w pozycji bojowej, cięcię w wypadzie, walka pozorowana z cieniem.
Wiem. To dzieło sztuki.
dj

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Kozak zarąbisty, chociaż to, co trzyma w dłoni, wygląda raczej jak pogieta szpada, a nie szabla. :P
Termin do końca listopada? No to postaram się coś napisać. Dawno tu już niczego nie wrzucałem, ale takiego tematu nie mogę sobie podarować. Możecie się zatem spodziewać kolejnej przygody panów braci z moich opowiadań. :) Aha, właśnie. Przy okazji składam reklamację. Dlaczego przy moich tekstach nie ma złotego piórka tylko wciąż srebrne? :/

Grafika na okładke :) fajnie, chociaż pewnie nie wezmę udziału, nie moje klimaty. Ale kto wie :) Będzie jakiś równoległy konkurs?
akj

Żeby było w stylu Sienkiewicza, to w 25000 znaków się opis przyrody nie zmieści :D

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Będą. Nazbierało mi się odrobinke do rozdania, dyscyplinuję się pogiętą szpadą (ja Ci dam szpadę!) i w przyszłym tygodniu ogłaszam coś błyskawicznego

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

może pokuszę się o narysowanie kilku obrazków (jak to się kiedyś animacje w zeszycie robiło) i zrobienie fechtującego się kozaka?
Genialne :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Będą. :)
Mnie też przynajmniej jeszcze jeden konkurs po głowie chodzi i go niebawem ogłoszę. Będzie zupełnie inny, futurystyczny. Inspiracją była dla mnie książka "Fizyka przyszłości" michio Kaku. Tylko ładną nazwę temu konkursowi trzeba wymyślić. Może macie jakieś pomysły? :)

Robert, mnie się wyświetla przy Twoim nazwisku złote piórko, ale jeszcze raz wstawiłem, może teraz będzie lepiej. :)

Pozdrówka. 

*Michio Kaku, ofkors. :)

Miś KaKa?
Fe

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Super konkurs :D uwielbiam Sienkiewicza.
A tak poza tym - Dj, masz talent. Kozak jest boski xD

it's time for war, it's time for blood, it's time for TEA

Kakau? Ten od bramki na 2-2?

Kurcze, idę na grafika. Szkoda, żeby taki talent się marnował.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Sienkiewicz? Wow,. czyżby inspiracja niedzielną powtórką Ogniem i mieczem :D? Tak czy siak, super sprawa.
Onufry Zagłoba mial zdanie o  piszących :D 

Pan Opaliński skryba, i zaraz się pokazało, do czego zdatny... Najpodlejszy to gatunek ludzi! Każdy z nich niech jeno pióro z kupra gęsi wyciągnie, to zaraz myśli, że wszystkie rozumy pojadł... i taki syn innym przymawia, a jak przyjdzie do szabli, to go nie masz. Sam za młodu rytmy układałem, żeby białogłowskie serca kaptować, i byłbym pana Kochanowskiego w kozi róg z jego fraszkami zapędził, ale potem żołnierska natura wzięła górę.

dj Jajko - oj tak, szkoda talentu; świętemu Piotrowi mogłoby się takie marnotrawstwo nie spodobać :P :D

Jakubie, fajnie słyszeć, futurystyczne tematy mogą być niezwykle interesujące, wymagające oryginalności :)

I błyskawiczny też fajnie, tak sobie policzyłem, że chyba od kilku odłon udaje mi się wygrywać non stop ;P

berylu z tego co słyszałem w transmisji to tam nie grał żaden Kakau, tylko kakao jakieś :)

Fajnie, że nowy konkurs, ale nie moje klimaty;P CZEKAM NA INNY;p na blyskawiczny czekam z niecierpliwością. futyrystyczny brzmi ciekawie;d może nazwać go coś w stylu futuramy?

“A lesson without pain is meaningless. That's because no one can gain without sacrificing something. But by enduring that pain and overcoming it, he shall obtain a powerful, unmatched heart. A fullmetal heart.”

Łeee, tyle czekałam na nowy konkurs (na Harem brakło mi czasu), a tu szlachta. Nie cierpię tych klimatów, zwłaszcza jak przypomnę sobie ,,Charakternika". ;P

Można byłoby Komudę zaprosić, a potem dać mu w nagrodę Samozwańca czy Wilcze gniazdo.

Po co, przeczytajmy jego dowolną książkę i będzie wiadomo o czym jest opowiadanie :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Czego narzekacie?! Rzeczypospolitej szlacheckiej nie lubicie? Na pohybel wam, psubraty!
Konkurs świetny, a że czasu pełno, to i nawet ja zdążę napisać. Pierwsze miejsce zatem wiadome.

Piszcie, piszcie :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dj, ale ten kozak to rzeczywiście mało kozacko wygląda...

Jak śmiesz, profanie, abominacjo, aberracjo chromatyczna!
To jest totalnie archetypiczny kozak!
Co więcej, ta postać jest totalna. Wystarczy zmienić osełedec na kapelusz z pofalowanym rondem i masz gotowego muszkietera.
Podpadasz.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Robert, mnie się wyświetla przy Twoim nazwisku złote piórko, ale jeszcze raz wstawiłem, może teraz będzie lepiej. :)

Jakubie, w profilu faktycznie jest złote, ale za to w opowiadaniach przy każdym inne. :) Mianowicie przy 1 i 2 części "Z Mroku Nocy" brązowe, przy 1 części "Karczmy Pod Wilkiem" złote, a przy 2 części srebrne. :) Nie to, żebym marudził, ale takie złote piórko to zawsze jakaś zachęta do przeczytania. ;)

Muszą być koniecznie klimaty sarmackie, czy po prostu ma być historycznie i sienkiewiczowsko, nieważne z jakiej epoki?

Nie cierpie tych klimatów, więc konkurs sobie raczej odpuszczę.
A Dj powinien ilustracje do papierowej NF tworzyć :P

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Nie musi być nawet historycznie, przecież napisano ""Marzy Ci się napisanie prozy SF lub fantasy, w której szlachta szlachtuje, czarownicy czarują, a po karczmach hoże dziewki figlują?", natomiast winno być właśnie sarmacko, z kontuszem i fantazyją ;)

@Szymon Teżewski "Nie musi być nawet historycznie"

Polecam czytać uważniej. A przynajmniej ze zrozumieniem. Jest wyraźnie napisane:
"Zasady SZABLI I KONTUSZA 2011 są proste: [...]
2. Napisz tekst z historycznym podtekstem, językową stylizacją i akcją szybką jak u Sienkiewicza."

Jak rozumiem musi być i historycznie, i sarmacko, i z klimatem Dzikich Pól. Także jak widać ramy czasowe i miejsce akcji (mniej więcej) są narzucone z góry.

Czasu na napisanie wiele, a klimaty przyjemne. Zdaje mi się, że zabiorę się za jakieś opowiadanko. :>

Och jej, cóż za reżim interpretacyjny. 

@jamesmas: "historycznym podtekstem", a tera słownik: podtekst «sens niewypowiedziany w tekście lub niewynikający z sytuacji wprost, ale taki, którego można się domyślić»

Także SF, w którym panowie bracia latają w kosmicznym statku o nazwie Bułat 7 i piją miód jest IMHO ok.

Ludzie, po co ta analiza? Błagam, czy tak ciężko się zorientować w duchu tematu? Chodzi o klimaty sarmackie i wszystko to, co się z nimi wiąże, również w aspekcie historycznym. I tyle. 
Nie czytaj ustawy między wierszami.  

Klimaty nie moje, ale trzeba się spróbować. Już szukam tematu. Przy okazji prośba do organizatorów żeby zrezygnować z regulaminowych ograniczeń objętościowych w stylu od 5000 do 25000 znaków. Wywołuje to tylko niepotrzebne kontrowersje, niektórzy autorzy do ograniczeń się stosują a niektórzy nie. A jak pokazuje doświadczenie ( patrz Harem 2011 gdzie najlepsze opowiadania miały grubo ponad 25k a niektóre nawet ponad 80k) nie ma to później i tak żadnego znaczenia. Jak już muszą być jakieś ograniczenia to proponuję formułę od 5000 do 80000 znaków i niech wygra najlepszy. Pozdrawiam 

Jednak między 25k znaków, a 80k znaków jest już duża różnica. Opowiadanie 25k nie może być po prostu okrojoną wersją opowiadania 80k. Taki limit wymaga zupełnie innej konstrukcji opowiadania, a nawet innego tematu. W 25k znaków można nieźle przedstawić jakąś przygodę, ale to zdecydowanie za mało, żeby skonstruować epicką, rozbudowaną historię, bez popadania w skrótowość, uproszczenia i wyciąganie królików z kapelusza. :) Dlatego dobrze by było, gdyby redakcja - określając taki limit - zdecydowanie się wypowiedziała na temat jego przekraczania i konsekwencji z tym związanych.

A ja apeluję do Redakcyji, aby limit w drodze praeter legem rozszerzyła, co by epickości akcji i rozmachu opowiadaniom dodać.

Ja tam nie rozumiem tego limitu znaków. Internet to nie papier. Przecież serwerowi to bez różnicy, czy tekst zajmuje 25k znaków, czy 100 k znaków, a i tak redajca z tego co się orientuje tego nie czyta i o wyniku decyduje pracowita Loża. Zresztą w ostatnim konkursie sporo osób popełniło opowiadania ponad 25k znaków i nic się nie stało.

Popieram przedpisów. Mam zajefajny wiersz o diable rogatym, muszę tylko ubrac mości czarta w kontusz i szablę w łapę mu wcisnąć, tekst jest jednak zbyt krótki, by się załapał na konkurs.

Od tych wierszy to już się mdło robi. Bo i poziom niski, i rymy nie grają i spójności żadnej w tym nie ma. Co u nas tylu poetów?

Wszyscy się tak podniecacie tymi konkursami, a redakcji się nie chce nawet czytać waszych wypocin. Wybiorą opowiadania w ciemno, wykorzystując wasze opinie.

Braliście już, niektórzy z Was, udział w kilku konkursach, więc wiecie, że zasadniczo rygoryzmu interpretacyjnego nie ma. Co do wielkości opowiadania, powiem tak: jak się zaczytamy i nie zwrócimy uwagi, że tekst ma 40 czy 50 tys. znaków, to super i autor może liczyć nawet na nagrodę, a wszyscy jeszcze się cieszyć będą, ze tyle dobra do czytania dostali. Ale generalnie lepiej trzymać się limitów, miec te ramki. Jedną, spójnie przedstawioną przygodę z jednego świata można wyrazić w 25-30 tys. znaków. Powtarzam: rygoryzmu nie ma i walczcie o poziom przede wszystkim. :)

Pozdrówka. 

Oj Kubuś, mieszasz się w zeznaniach :)
Raz zezwalasz przekraczać limit, raz nie, raz sugerujesz, że może nie zauważycie.
Jak już robisz regulamin to sie go trzymaj, bo jak się nie trzymasz jednego punktu to możesz i nie trzymać się innych.
Dyscyplinuję Cię!

Co więcej, interpretując szeroko Twój post zmieniam regulamin konkursu zwiększając limit znaków do 50 tys.
Ponadto, odbieram Ci czasowo uprawnienia administratora, żebyś nie mógł w tym namieszać.
Ależ ja jestem nieposkromienie wredny :)

A wy? Pióra w dłoń i piszcie!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Aha, a jak będziesz marudzić to narysuję Cię, jak tego kozaka.
hłe hłe

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Hm, może ten dj jajko ma rację? Ale mu tego nie powiem. ;)

Ciężko jest uznawać autorytety.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Zostańmy przy tym, co powiedział Jakub :P
Dj nie umie rysować i to go dyskwalifikuje jako autorytet.

Coś czuję, że teraz beryl może zostać...  n a r y s o w a n y  :D

nie będę dyskutować z kimś, kto:
1. nie zna się na sztuce
2. ma oszukańczą ksywkę oznaczającą minerał albo pierwiastek albo karabinek

ponieważ w komunikacji internetowej trzeba ostrożnie zakończę moją wypowiedź emotką:
:)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Moje wyczucie sztuki wykracza daleko poza skorupkę. Nie mniej, nie potrafiłbym tego wyjaśnić w słowach tak prostych, by dotarły one do kogoś, kto uważa się za jajko.

PS

;)

Cholera, gdyby nie emotikonki to byśmy się na siebie jak nic poobrażali :D

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Muszę to zaznaczyć: obaj w swoich rysunkach pominęliście uszy...

"Czego ucho nie słyszy, tego oku nie żal..." :D ;)

O, widzę doprecyzowanie warunków konkursu, to się dopytam: czy "fantasy historią podszyte" musi być podszyte historią Polski? Czy opowiadanie w którym zamiast szabli będzie katana a zamiast szlachty - samurajowie, zostanie uznane za spełniające warunki? Czy szablę i kontusz (cokolwiek to jest:P) należy traktować dosłownie?

Dosyć jednoznacznie wynika z opisu konkursu, że chodzi o swoiskie klimaty :)

Ago, niestety uszy nie są moją mocną stroną.

Zaraz mnie jajko poprawi, ale powiem tak: fantasy podszyte ma być historią dowolną, może byc nawet samurajska. Pisząc w regulaminie o Dzikich Polach miałem na myśli pewną metaforę, nie chciałem nikogo ograniczać. Jeśli komuś po drodze z szogunami albo jankesami - niech pisze. Tylko, kurka, pięknie ma być! :)

A teraz niech jajko wydziwia. ;)

Pozdrawiam. 

Taa, koniecznie nawet w takim konkursie szukajcie samurajów i elfów, bo nasza kultura to przecież sroce spod ogona wypadła... :/

Byleby samuraj był z szablą a elf w kontuszu.
Błagam, Kuba!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Hej, to jest fantastyka. Samuraj w kontuszu to znakomity pomysł. Kmicic na Dzikim Zachodzie, np. przeniesiony czarnoksięskim zaklęciem imć Zagłoby - też by mogło wypalić. Szczególnie, gdyby Komanczów zagrały krasnoludy. Albo orki. Folgujcie swojej wyobraźni i tylko na jedno uwaga: PIĘKNIE MA BYĆ! :))

Jak to było?
- Waść walisz jak cepem! - Wykrzyknęła ośmiornica, bez trudu parując migbłystalną szablą nieudolne trzy-czwarte Kmicica. Pozostałe siedem ostrzy trwało w niecierpliwej gotowości.
- Kończ głowonogu - telepatycznie zakrzyknął Kmicic - wstydu oszczędź

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Strasznie elastyczne się robią te warunki. Za niedługo dojdziemy do tego, że opowiadanie może być zaliczone do ram konkursowych, nawet jeżeli jedynym elementem "szabli i kontusza" było zdjęcie pradziadka w albumie podróżującego po kosmicznych światach wędrowca.
:(

Widzisz Kuba? Jak już tworzysz regulamin to się go trzymaj (ty, ty, ty KRYPTYDO!)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Regulamin jak regulamin, ale to folgowanie w materii konkursowej uderza w samo jej serce!
To tak jakby napisać opowiadanie na harem, w którym bohaterowie pod koniec trzymaja się za ręce i uznać to za element erotyczny*. Tudzież w opowiadaniu zakwalifikowanym do Dragonezy, miast smoka umieścić gryfa (o tym pierwszym słowem nawet nie wspominając) bo przecież co za różnica - stworzenie fantastyczne jest.
Ależ ja się zrobiłem zgryźliwy :)

* W niektórych krajach to nawet pornografia :)

Notabene, w haremie, jedno z nagrodzonych opowiadań (i nie wiem, czy nie najlepsze ze wszystkich) - "Pasja mojej miłości" - nijak w kategoriach ludzkich nie jest erotyczne. Jakieś tam macki i wypustki ;)))

Składam wniosek formalny o zorganizowanie konkursu w klimatach Dalekiego Wschodu.
Wszyscy byliby zadowoleni, chętnych raczej by nie brakło.

Daleki Wschód? OK, będzie nastepny do ogłoszenia. :)

A za to, że ramy są elastyczne, nie miejscie pretensji. Jestem konsekwentny w tym, że domagam się, abyście pisali pieknie. :) 

Daleki Wschód? OK, będzie nastepny do ogłoszenia. :)

<usatysfakcjonowany>
Już się doczekać nie mogę ;)

No dobra, to ja będe formalniejszy: trzymajcie się regulaminu!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

A brzydki taki i obślizgły. Aż nieprzyjemnie się go trzymać.

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

To może po prostu zmienić tytuł konkursu na HISTORYCZNIE 2011, albo coś takiego, i wszyscy będą wiedzieli na czym stoją?

In the Land of Mordor where the Shadows lie. - W Mordorze, moc którego zwycięży niechciana. (J. Łoziński)

Przestańcie już kombinować. Kiedy rzucałem pomysł tego konkursu to nie chodziło mi o żadne "historycznie" i samurajów, tylko dokładnie o fantasy szabli i kontusza. Kto nie wie w czym rzecz, niech poczyta Komudę albo Gierałtowskiego. W ostateczności mnie. ;) Poza tym nie każdy konkurs musi być dla wszystkich. Ja się na wasze "haremy" nie pchałem, bo to nie moje klimaty. Jak ktoś nie czuje klimatów sarmackich, to niech się nie pcha w ten konkurs i nie próbuje robić z niego worka na wszelkie dziwaczne pomysły. :P

W takim razie zapuszczam wąsa i pisze opowiadanie. W sumie miałem pewien pomysł w klimatach Krzyżaków, ale spokojnie mogę go przenieść do Potopu.

Zapuszczaj wąsy, ścinaj pawie pióra z hełmów i dawaj!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Robert, czy to jest Twój prywatny konkurs? Dostałeś się do redakcji NF? Sponsorujesz nagrody, albo co? Bo nie rozumiem czemu konkurs ma być akurat pod Twoje ścisłe wytyczne. Ktoś mnie oświeci? :)

Dwa pytania:
1) To w końcu musi być ta Polska czasów Potopu, czy nie musi?
2) Limit znaków liczony bez spacji czy ze spacjami?

Wiem, marudzę ;)

Na drugie pytanie odpowiem może ja: 
LIMIT ZNAKÓW JEST ZAWSZE ZE SPACJAMI. ZAWSZE, ZAWSZE, ZAWSZE I PRZY KAŻDEJ OKAZJI.  
Nieprawdaż? 

Robert, czy to jest Twój prywatny konkurs? Dostałeś się do redakcji NF? Sponsorujesz nagrody, albo co?

Oczywiście, że nie. Jednak pomysł na ten konkurs pochodzi ode mnie, co łatwo możesz sprawdzić w tym wątku --> http://www.fantastyka.pl/10,3610.html :) Nie dziw się zatem, że skręca mnie, kiedy widzę jakim aberracjom chcą go poddać niektóre panie. :P
Nigdzie jednak nie napisałem, że moje narzekania mają charakter wytycznych lub regulaminu i należy ich przestrzegać, więc twoje pretensje są nie na miejscu. :)

Nikogo nie obchodzi od kogo wziął się pomysł.

Opis konkursu jest dosyć jednoznaczny, więc sio mi tutaj z samurajami i ośmiornicami. Konkurs to konkurs, chcecie napisać opowiadanie w innej konwencji to sobie napiszcie, wszak w "Szabli i Kontuszu" nikt wam nie każe brać udziału. Bo takie naciąganie ram konkursowych "bo mi się tak podoba, bo mam pomysł na takie opowiadanie" jest strasznie irytujacy.
Ech...

*Irytujące.

brak edycji komentarzy też jest irytujący.

Hm. Konkurs jest na 'opowiadanie fantasy podszyte historią' i w warunkach ma być stylizacja językowa i historyczny podtekst. Nie ma w regulaminie, że ma być koniecznie historia Polski, stąd się dopytałam. Uzyskałam od Jakuba, wydaje mi się, dość jednoznaczną odpowiedź, że tekst *MOŻE* być związany z historią inszą, byle był pięknie napisany. Co Wam w zasadzie przeszkadza opowiadanie historyczne z innych realiów? Chcecie zminimalizować konkurencję, czy co? :P

W zasadzie to rób co chcesz.

w zasadzie, to chyba nie potrzebuję Twojego pozwolenia na robienie czegokolwiek :P ;)

Och, nie żebym się nie spodziewał takiej odpowiedzi...

Ograniczanie konwencji może doprowadzić do nudy konkursowej. Już lepiej, jak będzie dosyć szeroko, byleby było dobrze napisane.

Taki CRUX Dukaja podchodziłby pod regulamin?

Dukaj.
Wiecie, jak powstało pierwsze opowiadanie Dukaja, które niespodziewanie rozrosło się w powieść?
Dukaj chciał napisać haiku.

Edycja komentarzy - NIE
Błędy ortograficzne w edytorze? Chyba zejdę do jaskini ciemności...

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Po pobycie w jaskini ciemności okazało się, że od teraz, po wpisaniu w edytorze komentarza czy tekstu wyrazu z błędem ortograficznym, zostanie on podkreślony czerwoną falką :)
HA!
ps. sprawdzone i działa w ff i chromie - ie tradycyjnie nie

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

huj.
Nie działa :( Albo jakiś zreformowany słownik posiada.

żeczywistość bywa okrótna...chłopcy :)

chuj, chój, huj, hój, chuy, hóy...

U mnie też nie podkreśla :(
Dpiero jak ręcznie sprawdzanie pisowni włączyłem, to poszło.

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

rzaba i fzhót działa :P

upominam.
"słowa" jedynie w uzasadnionych przypadkach

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Jak najbardziej było to uzasadnione. Zastanawiałem się, czy jest zaimplementowany słownik kaleczący polszczyznę.

huj chuj dópa
Chój

Mi sprawdza

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

To co u licha jest z moim słownikiem :( Nie rozumiem... Muszę to rozgryźć.

dj Jajko 2011-09-19  12:59
huj chuj dópa
Chój

Mi sprawdza

To teraz sam sobie daj bana :P

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

firefox - opcje, zaawansowane, pierwsza zakładka "ogólne" - włącz sprawdzanie pisowni w trakcie pisania.
chrome - nie sprawdzałem
ie - tam nie działa sprawdzanie pisowni :/

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

aha, ban!

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Zespołu Tureta żeśta dostali czy co? :P
Aha. Zaznaczanie błędów jak najbardziej działa, ale pokazywanie właściwej pisowni już nie. Ale to chyba już byłby zbytek szczęścia, co? ;)

W sumie śmiesznie by było jakby dj dał sobie bana.

PS
Działa

Śmiesznie też by było, gdyby ktoś na konkurs o nazwie "Szabla i kontusz" napisał opowiadanie o samurajach. ;>
W dodatku, gdy jest napisane "Wczuj się w klimat Dzikich Pól"

Popieram :)

A co z licznymi w XVII wieku samurajami ubranymi na sarmacką modłę, którzy przeczesywali ukraińskie stepy i pola? Widzę, że ktoś tutaj spał na lekcjach historii!  

- Kończ waść, wstydu oszczędź! - zakrzyknął z rozpaczą, po raz kolejny Kmicic.
- わかりません (wakarimasen) - z uprzejmym ukłonem odpowiedział z cudzoziemska ubrany nieznajomy, delikatnymi skrętami ciała unikając kolejnych cięć.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Prawda, 6Orson6, prawda. Jak mogliśmy o nich zapomnieć! Tak samo jak o wielkich ośmiornicach, które swego czasu robiły furorę jako kurtyzany na Litwie.

Zadziwiające jest to zamerykanizowanie dzisiejszej młodzieży. Wystarczy sięgnąć po coś wyłącznie naszego - rdzennie polskiego - a większość robi się bezradna. "Nie moje klimaty. Nie czuję tego. Może choć jeden mały samuraj?" - buczą. Nie potrafią już obejść się bez kulturowej bryndzy zza oceanu. Bo przecież rzeczony samuraj to też nie jest prawdziwy samuraj japoński tylko jego hollywoodzka karykatura, prawda? Ten konkurs będzie dobrym sprawdzianem jak daleko oddaliliśmy się od własnej kultury. :)

Poza tym dla wielu osób takie klimaty są wyjątkowo kłopotliwe. Ja już kiedyś czytałem tekst (i nie będę pisał w jakim czasopiśmie, żeby nie zawstydzać redaktorów, ale nie było to NF:D), gdzie szlachcic odpowiadał za porwanie panny przed sądem ziemskim, a purpurowy pas słucki wojenny nastrój, a wróżdę mylono z zajazdem, co więcej, odbywała się w XVII wieku... 
 

Nie każdy miał Historię Państwa i Prawa Polskiego wykładaną, co się dziwić?

Nie każdy też studiował fizykę, ale jak w SF pomyli kwarki ze skwarkami to się zbłaźni, prawda? :P Brak przygotowania zawodowego w jakiejś dziedzinie nie zwalnia z obowiązku dbałości o szczegóły tego co się pisze.

Dobra Robercie, z chęcią przeczytam, jak Ty poradzisz sobie ze swojskimi klimatami :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Dobra Robercie, z chęcią przeczytam, jak Ty poradzisz sobie ze swojskimi klimatami :)

Dokładnie :) Wytknę każdy błąd jaki uda mi się znaleźć :)

Ale mam nadzieję, że jednak konkurs obędzie się bez samurajów...

3. Baw się konwencją (...)
A samuraje nie podpadają pod "zabawę konwencją"? :)

Nie bardziej niż ośmiornice.

Dobra Robercie, z chęcią przeczytam, jak Ty poradzisz sobie ze swojskimi klimatami :)

O ile w ogóle wezmę udział w konkursie, bo - wstyd się przyznać - mam w głowie zupełną pustkę swojsko-klimatyczną. :P Chyba już się wyprztykałem z tematu szabli i kontusza w swoich poprzednich opowiadaniach. Muszę popracować nad natchnieniem (może parę flaszek miodu i gorzałki by pomogło?). :)
Dj, Beryl, nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żebyście powytykali mi błędy w dotychczasowych opowiadaniach w tej konwencji (linki w moim profilu), bo waszych komentarzy jeszcze tam nie mam... ;)

Masz już i tak komplet komentarzy, Zico :)

Eh, a ja bym chętnie przeczytał o ośmiornicach i samurajach w swojskich klimatach :P

O ile wmontujesz samurajów i ośmiornice w klimat Dzikich Pól to czemu nie :)

Może i dałbym się podpuścić, ale moje talenta chyba umarły. Liczę więc na kreatywność innych :P

Masz już i tak komplet komentarzy, Zico :)

Ano parę się uzbierało. :) W takim razie liczę na wasze komentarze, gdy natchniony miodkiem i gorzałką wezmę się jednak w garść i machnę opko na konkurs. ;)

Z drugiej strony pamiętajcie, że piszemy fantastykę - w klimacie sarmackim, dzikopolowym, kontuszowo-osełedcowym powinien się trafić element fantastyczny :)

ale może faktycznie - ośmiornicę samuraja sobie darujmy.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Wypraszam sobie zamerykanizowanie. Gdy pytałam o nieszczęsnego samuraja chodziło mi po głowie napisanie opowiadania ściśle osadzonego w historii feudalnej Japonii, bo właśnie te klimaty są w Polsce dość mało znane, na pewno mniej niż polskie klimaty sarmackie (za którymi specjalnie nie przepadam i które zostały już przewałkowane we wszystkie strony przez Sienkiewicza). Jako osoba, która nienawidzi Stanów za okupację Japonii i "zmiksowanie" kultury japońskiej, czuję się głęboko zirytowana komentarzem o "zamerykanizowaniu".

Czemu nie? Chętnie bym przeczytał coś z feudalnej Japonii. Zwłaszcza gdyby było naprawdę napisane w duchu japońskości, a nie pseudo-japońskiej, amerykańskiej cepelii. I gdyby bohaterem był Japończyk, a nie biały, wychowany przez japońską rodzinę, mnichów, żołnierza zaginionego w dżungli, ewentualnie najemnik (niewłaściwe skreślić). ;) Jestem starym fanem Kurosawy. :) Do tego jednak chyba niepotrzebny koleżance konkurs? Ewentualnie można by zrobić taki konkurs (na jakieś fantasy w egzotycznych klimatach) w późniejszym terminie.

Nie każdy miał Historię Państwa i Prawa Polskiego wykładaną, co się dziwić?
Dziwię się temu, że ktoś nie wie, a mówi, czy raczej pisze. Jak ja się nie znam na medycynie, to nie napiszę thrillera medycznego, a jeśli będę chciał usilnie go napisać, to wcześniej zbiorę tyle informacji, ile trzeba. Ot, żeby wiedzieć o czym pisać. I się nie zbłaźnić.  

Tak się składa, że akurat do numeru fantastyka.pl napisałem opowiadanie osadzone w feudalnej Japonii, w czasach szogunatu Tokugawów, także być może to życzenie się spełni. ;)

PS Robercie, mam przedziwne wrażenie, że gdyby rzecz się działa w tej prawdziwej, prawdziwej Japonii z tymi prawdziwymi, prawdziwymi samurajami, ich prawdziwym stylem życia i myślenia, to mielibyśmy mieszankę Jedi, walk plemiennych między Berberami i odrobinę szwedzkiej poetyki. Przynajmniej takie jest moje doświadczenie (choć niewielkie) z tekstami w tym klimacie;). Znacznie bardziej polecam literaturę chińską. 

Akurat siedzę nad opowiadaniem japońskim, z japońskim klimatem, ale bardziej współczesnym i bardziej skręcającym w stronę horroru niż fantastyki (zaczęłam gdzieś z pół roku temu albo i lepiej, z myślą o ewentualnym fantastyka.pl ale się nie załapałam ;p). Niemniej nie bardzo widzę sens wrzucania na stronę, kosztuje mnie to sporo pracy (dopieszczenie wszystkich szczególików geograficznych, historycznych i w zakresie mentalności postaci) a i tak mało osób czyta, ostatnio wrzuciłam opowiadanie to komentarzy/ocen jest zaledwie kilka. Konkursowe jednak się cieszą większą popularnością, stąd wolę jak już, pisać na konkursy niż wrzucać 'luzem' ;)

Bella, 15 komciów to żadne moje poważne opowiadanie nie uzbierało. A z niepoważnych tylko 2 dobiły. Mało Ci?

Bella ma wysokie ambicje, chciałaby przynajmniej, żeby zgłosił się ktoś z propozycją wydania książki!
:)

Patisonie-prowokatorze... :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

akj: ale na 15 komciów to połowa jest moja ;P

No to połowa za mną. 25 tys. znaków jak z krócicy strzelił.

Ja już niby jakiś zarys pomysłu mam:)
Z początku temat wydał się prosty, ale prawda jest taka, że będzie ciężko coś dobrego napisać...

http://tatanafroncie.wordpress.com/

Nie męczcie się, i tak Jego Miłość Beryl będzie najlepszy.

beryl, straszysz straszysz, a i tak nic nie napiszesz :)

a.k.j nie bierz beryla pod włos!

Co? Ja nie napiszę?

Słysznie waść prawisz, Panie A.k.j... Zali kontent będę gdy Podskarbi Beryl historyją nas zachwyci, a i stylem swym i językiem sprawi, że gromkie brawa zbierze i jako jeden z wielu Viktorii dostąpi.

Dobra mam dość :P
Ale w niebo spozierając, męczyć się obiecuję na chwałę i cześć miłościwie nam panującego władcy HTML-u, króla Javy i cesarza PHP. Niech żyje Webmaster Nieobecny I
Pozdrawiam serdecznie:)

http://tatanafroncie.wordpress.com/

No właśnie, jako jeden z wielu... Nie lubię jak ktoś umniejsza moje zwycięstwo.

Ech, a ja jak zwykle czytam wybiórczo, te ograniczenia zawsze gdzieś my umykają. I w opowiadaniu wyszło niecałe 72 tys. znaków... Trzeba będzie chyba zamieścić poza konkursem:(

No to 50 pękła.

No to 60 pękło i juz po limicie

Przypomnijcie sobie hasłow Kinga - "Przysłowek nie jest waszym przyjacielem" - i wywalcie zamulające tekst przysłówki, wywalcie banalnie użyte przymiotniki i do niczego niepotrzebne słowka takie, jak: bardzo, trochę, nieco, zbyt - i się zmieścicie w limicie. :)

i nie zapomnijcie o wciśnięciu następujących klawiszy w wordzie:
ctrl-h, spacja spacja, tab, spacja, alt-k (lub alt-e w zależności od wersji worda, można też kliknąć "zamień wszystkie")
I mamy wywalone podwójne spacje

i kolejne:
ctrl-h, spacja przecinek, tab, przecinek, alt jw
I mamy wywalone spacje przed przecinkami

Z kropkami można postąpić podobnie.

Jest kilka takich sztuczek w wordzie ;) nie mówiąc już o makrach.
Ech, piękny to edytor

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Skożystałem z powyższych rad i po wkliknieciu ctrl-h itd., ubyło mi 15 znaków. Czyli postęp jest. Zakończyłem na nieco ponad 70 tys. znakach. Oczywiście to taka ciekawostka bardziej, niż rzecz ważna dla potencjalnych czytelników. Zastanawiam sie jeszcze czy nie wyrzucić kilku opisów gwałtu i niezykle realistycznie ujętych scen rzezi, bo przykład Pana Samochodzika http://www.fantastyka.pl/4,5407.html pokazuje, że zbyt naturalne opisy nie podobają się czytelnikom. Nie każdy lubi sex.

Bez opisów gwałtu Gwidon nie będzie Gwidonem:)

Zależy jakim czytelnikom. Ja kocham naturalistyczne opisy. Szczególnie opisy rzezi. Seks też nie zaszkodzi.

Gwidon przestań :) Nie dogodzisz każdemu, że tak się wyraże. Mi odpowiada Twoje podejście, więc jak dla mnie powinieneś nadal uprawiać swoją grządkę :)

http://tatanafroncie.wordpress.com/

gwałt i uprawianie grządki - co za skojarzenia

ale mi się przypomniał cytat: kobieta, której rozkoszne poletko orał jedynie ślubny małżonek to niemal dziewica
Ktoś wie, skąd?

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Sapkowski?;>

- Święta Jadwigo! Reynevan to ty?!
- Nie, święta Jadwiga
:D

tak jest :)
Może kiedyś konkurs na cytaty? Shoutbox w końcu jest.
Dobra, koniec offtopa :)
be, niedobry dj

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

<raportuj> dj

Wywalając przysłówki, niepotrzebne słowa i opisy co najwyżej do 70 tys. zejdę. Z tym, że jeszcze chyba jakiś słowniczek by się przydał - w końcu nie każdy zna łacinę czy rozumie staropolskie słówka, które wyszły już z użycia.. A nie ma chyba możliwości zrobić przypisów, najlepiej takich jak na esensji - by najeżdżając kursorem na odnośnik od razu widzieć treść przypisu? Znacznie by to ułatwiło czytanie.

Podwójnych spacji chyba najprościej pozbyć się sprawdzając pisownię w całym tekście. Przy okazji pododaję do słownika łacinę i staropolskie słówka, bo teraz muszę bardzo uważać, by mi nie poprawiało na coś, co word uważa za poprawne;P

Gwidon, osobiście uważam, że bez sensu jest opisywać gwałty (chociaż tu można się skupić jeszcze na psychice i przeżyciach) i rzezie bez naturalizmu. Tekst robi się mało wiarygodny. A jak się komuś to nie podoba, to przecież nie musi czytać. Podoba mi się podejście Anny Stanisławskiej:
Jeśli zaś książka nie do gustu twego,
ta jej jest wada, że białogłowskiego
Konceptu, a zaś sama rzecz pisana,
to niech nie będzie od ciebie czytana
.
("Transakcyje...", przedmowa)

 

kobieta, której rozkoszne poletko orał jedynie ślubny małżonek to niemal dziewica

Mnie się kojarzy ten cytat z Boyem albo Brantomem czy Aretino, te klimaty - w każdym bądź razie głowę bym dała, że jest co najmniej przedwojenny...

Przedwojenny? :D
Toż to imć Sapkowski, jak już wcześniej zauważyła Selena. Nie miałabyś teraz głowy. ;> Chyba, że Sapkowski ów cytat skądś zapożyczył, w co osobiście bardzo, ale to bardzo wątpię.
Btw, strasznie wy szybko piszecie. Jeszcze zostało półtora miesiąca, kupa czasu. ;) Ja mam już zamysł i "Ogniem i mieczem" obejrzane 3 razy, a to już dużo. :)

Z Sapkowskim skończyłam na Wiedźminie,trylogii nie czytałam, a że w jego książkach można znaleźć multum zapożyczeń i cytatów, więc wcale nie jest to takie nieprawdopodobne.

Wydaje mi się, że słabo te przysłówki i przymiotniki tniecie. Powinno ubyć co najmniej 20% tekstu. ;)
 

Właśnie czytam wydruk, jestem na 20 stronie i przysłówek żaden mi się w oczy nie rzucił:D Przymiotników parę się znajdzie, bo jestem zwolenniczką konkretnych opisów. Coś ich jednak wywalam.
Jakbym się wzięła za wycinanie wierszy czy pieśni, to by ubyło parę stron, ale i klimatu, więc to muszę zostawić..;-)

Piwak, nie masz żadnych słowek w rodzaju "bardzo", "trochę", "nieco" itd.? To dawaj tę prozę!!! :)))

U innych tępię, więc staram się unikać:-) Jeszcze w piątek wyślę przyjaciółce do zerknięcia, czy nie umknęły mi jakieś błędy i w poniedziałek zamieszczę.

Czymże jest sztuka bez przysłówków...

Czasem zdanie lepiej brzmi z przysłówkiem, a czasem jest zupełnie niepotrzebny. Jak mi autor pisze, że "trochę zbadał" czy "chyba udowodniłem" (to drugie to akurat partykuła, ale o to samo chodzi), to tępię. W opowiadaniach czasem potrzebne są przysłówki, by opisać spojrzenie, ton głosu etc. i bez tego się nie obejdzie, ale w większości tekstów większość jest zupełnie niepotrzebna.
No dobra, wychodzi na to, że pierwsza zamieściłam opowiadanie. Ale jakbym czekała do końca terminu, to bym pewnie przez miesiąc je dogładzała i parę osób by mnie udusiło, że powieści nie kończę;-)

"Przymiotników parę się znajdzie, bo jestem zwolenniczką konkretnych opisów."
Konkretny opis ma mało przymiotników, bo starannie dobrane słowa nie potrzebują atrybucji.

W ogóle to w imię oszczędności nie piszmy opowiadań, a streszczenia.
Starannie wymyślona historia nie potrzebuje rozbudowania.
:-)

Starannie wymyślona historia nie potrzebuje rozbudowania.
Ja zacytowałem/sparafrazowałem Arystotelesa (pisał o tym, zdaje się, w Poetyce), a ty kogo cytujesz? 
Tomik Mądrości Beryla? :-)
 

A ja sparafrazowałem (dosyć mocno) Twoją parafrazę.
Ale jeśli Cię to zadowoli i naprawdę nada to charakteru mojej wypowiedzi, to zróbmy to tak:

Starannie wymyślona historia nie potrzebuje rozbudowania.
  - Adam Mickiewicz

Lepiej teraz? Mądrzej?

Panowie płci obojga :) piszcie

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

"Przymiotników parę się znajdzie, bo jestem zwolenniczką konkretnych opisów."
Konkretny opis ma mało przymiotników, bo starannie dobrane słowa nie potrzebują atrybucji.

Przecież o tym pisałam. Uściślę - parę na całe opowiadanie:-)

Panowie płci obojga :) piszcie

Że co? ;d

Mamy na stronie ukrytego transwestytę? :P

Zaufaj Allahowi, ale przywiąż swojego wielbłąda.

Nie, po prostu parafracytuję pewnego, niemal 100letniego redaktora, wielce zasłużonego dla fantastyki, który zwykle wita się: cześć dzieci, albo witam dziewczęta płci obojga.

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Długo mnie nie było na NF. A tu: nowy konkurs. Może się skuszę :>

27k i widać koniec :) Będzie i szabla i kontusz... i brak szabli ;)

A ja sparafrazowałem (dosyć mocno) Twoją parafrazę.
Ale jeśli Cię to zadowoli i naprawdę nada to charakteru mojej wypowiedzi, to zróbmy to tak:

Starannie wymyślona historia nie potrzebuje rozbudowania.
- Adam Mickiewicz

Lepiej teraz? Mądrzej?

Mądrzej :) Ty w ogóle cholera mądry jesteś  człowiek.

No ba.

O! Dzisiaj deadline. Spodziewam się wysypu tekstów :)

Oby to były teksty do czytania bo jak na razie kiepsko z jakością.

Nie zgadzam się:) Jest co najmniej pięć naprawdę świetnych.

Nowa Fantastyka