Profil użytkownika

Oddychaj pełną piersią, żyj każdym dniem, tak jakby nie miało być jutra. I ciesz się z tego, że jesteś tu i teraz.


komentarze: 19, w dziale opowiadań: 19, opowiadania: 8

Ostatnie sto komentarzy

Bardzo dobre opowiadanie. Świetnie się je czytało i przede wszystkim wciągnęło mnie. Akcja cały czas trzymała w napięciu. Jako czytelnik byłem ciekaw, co wydarzy się dalej. Świetny pomysł przeniesienia bohatera w świat który sam wykreował. Brawo i gratuluję publikacji w wydaniu specjalnym. Zdecydowanie zasłużenie! :) 

Dziękuję za uwagi i ocenę. Z całą pewnością, będę brał je pod uwagę przy pisaniu kolejnych utworów. 

Po przeczytaniu tekstu, wstałem z siedzenia i zacząłem bić brawo. Klask, klask, klask, klask… Wyborny szort :)

Mam mieszane uczucia odnośnie tekstu. Z jednej strony czyta się dobrze. Opisy są humorystyczne, barwne i mające swój urok. Bohaterka bardzo sympatyczna, choć ciut zbyt naiwna. Sama na smoka? Tylu rycerzy przed nią poległo, gadzisko rozrabiało, paliło, ograbiało, równych sobie nie miało, a tu jedna śmiała, zuchwała dziewczyna idzie mu zrobić kuku? Pomimio tego, że tak oczytana w kwestii zachowań smoków. Hmmm…

I tak właściwie o co tu chodzi? Mamy dziewczynę, która chce udowodnić wszystkim jaka to z niej twardzielka. Ok, czaję. Idzie sama ubić gada. To już mniej czaję, ale no dobra, takich co próbowało też nie brakowało. Wchodzi do jaskini, trochę błądzi, wpada do groty pełnej błyskotek. Trafia na smoka, smyra go mieczykiem, odkrywa, że gadzina nieszkodliwa, wydostaje się z legowiska, po drodze zostawiając swój dobytek rycerski. Podsumowując bohaterka weszła, zwiedziła, wyszła żywa, ale uboższa niż na początku przygody. Ani chwały, ani głowy gada, ani skarbu, ani nawet swoich gratów ;) Zdecydowanie brakuje mi tu jakiejś zgrabnej puenty. 

Miło i przyjemnie się czyta Twój tekst. Opis zimowej wioski jest bardzo klimatyczny, chociaż ja także mam podobne odczucia jak niektórzy poprzedni komentatorzy. Witek jest zbyt wyrachowany, pozbawiony emocji. I ten wątek naiwniaka, którego diabełek kupuje spełnieniem życzenia, troszkę za bardzo oklepany. W dodatku jak na dorosłego mężczyznę, jego największym pragnieniem jest to, żeby matka po stracie partnera była od razu szczęśliwa? Umarł ktoś bliski, jest żal, ból, smutek, a tu nagle pstryk i już wszystko okej? Coś mi w tej relacji zgrzyta. 

Nie mniej jednak czytałem z przyjemnością i ciekawością co będzie dalej, chociaż zakończenie było do przewidzenia. I trochę miałem nadzieję, że zaskoczysz mnie jakimś innym zadaniem przydzielonym przez Welesa dla swojego nowego pomagiera, niż upolowanie Jerzego. 

Ogólnie w moim odczuciu zgrabnie napisany tekst, mający zdecydowanie potencjał na rozszerzenie i kontynuację przygód Witka. 

Deirdiu – dzięki za opinię. Tak jest, następny mój tekst jaki będę chciał zamieścić, będzie już w realiach wykreowanych przez ze mnie ;) 

Regulatorzy, zygfryd89 – dziękuję za opinie. Wszystkie wskazówki, wątpliwości i oceny są dla mnie bardzo ważne. Zdaję sobie sprawę, że ten tekst nie jest najlepszym, który mógłbym stworzyć, ale dzięki wszystkim którzy go przeczytali i ocenili, w przyszłości swoje teksty znacznie lepiej dopracuję. I oczywiście już wiem, że po napisaniu tekstu, najlepiej poszukać chętnych (i cierpliwych) do betowania, a teraz już wiem kogo o to poprosić ;) 

Tarmina – Pierwsze co mi się rzuca na myśl, po przeczytaniu Twojego komentarza, to: – O rety! Rozebrałaś to opowiadanie na części pierwsze. Mam wrażenie, że wręcz rozbiłaś je na atomy, a nawet protony i elektrony ;)

Dziękuję, że tak wnikliwie je przeanalizowałaś i poświęciłaś swój czas na wypunktowanie “byczków”. Postaram się jak najszybciej wprowadzić korektę, chociaż może nie w każdym punkcie, bo inaczej ¾ opowiadania by poszło do zmiany. Masz bardzo wiele cennych i trafnych uwag.

NoWhereMan – dzięki za opinię. Po zastanowieniu, muszę przyznać Ci rację. Trafnie podsumowałeś. Pisząc następne utwory, zdecydowanie postaram się bardziej.

Anet – oczywiście zastosuję się do Twoich rad. Będę bardziej pilnował się z interpunkcją i pracował nad tym aspektem. Również dziękuję za przeczytanie i wytknięcie błędów.

NoWhereMan – dziękuję za komentarz. Oczywiście ze wszystkimi podanymi linkami się zapoznam, by jak najlepiej wykorzystać wszystkie porady w kolejnych utworach. I oczywiście zdaję sobie sprawę, że jeszcze wiele pracy przede mną w kwestii doskonalenia mojego warsztatu pisarskiego. Wierzę, że do upartych i pracowitych jednak sukcesy należą, więc biorę się za przyswajanie poradników.

Twoje ostatnie zdanie w komentarzu jest niczym wisienka na torcie i miód na moje serce.

Dziękuję! Za Boga–Imperatora! ;)

Bardzo interesujący tekst, dający do myślenia. Przeczytałem na dobranoc z dużą przyjemnością. Mam tylko jedną uwagę:

chroscisko – Czy nie lepiej byłoby zastąpić w pierwszym pytaniu “czym jest dusza?” na czym “jest świadomość?” Jakoś bardziej by mi tutaj pasowało fabularnie.

Poprawki wniesione. Dziękuję za ich wyłapanie i wszystkie opinie!

Lis zmieniony na jelenia ;)

joseheim – już widzę opcję edycji, dziękuję za nakierowanie :)

Oczywiście wszystkie błędy trafnie wypunktowane. I ten logiczny na koniec, fakt! Aż sam się z siebie zaśmiałem, że takiego babola zrobiłem :)

Finkla – jeśli chodzi o powtórzenia i interpunkcję – prawda, masz rację. Natomiast w kwestii pancerza Terminatora, to wychodzi Twoja nieznajomość realiów. Wiem, że w czeladnictwie to by oznaczało ucznia, natomiast w realiach Warhammera 40k, takie pancerze uznawane są za elitarne. Większe, lepsze, mocniejsze itd. Więc tutaj akurat wszystko się zgadza. Odnośnie salwy, to można przecież oddać salwę z jednej armaty, więc czemu nie z jednego nowoczesnego i morderczego boltera?

regulatorzy – jak najbardziej wszystko trafnie wytknięte. Opowiadanie pisałem ponad rok temu i dało mi to sporo frajdy, jednak faktycznie jeszcze dużo pracy przede mną. Bardzo dziękuję za pokazanie mi błędów, bo to tylko motywuje mnie do cięższej pracy nad moimi umiejętnościami pisarskimi.

Biorę się za poprawki, aby wprowadzić je jak najszybciej.

Staruch, oczywiście wszystkie byczki trafnie wyłapałeś. Dziękuję za poprawki, trafne spostrzeżenia. Na interpunkcją cały czas pracuję, aczkolwiek już widzę, że jeszcze daleka droga przede mną, aby ją doprowadzić na tip top.

Odpowiadając na Twoje pytanie odnośnie ogółu, to doskonale zdaję sobie sprawę, że nie dałem odpowiedzi. Właściwie to mój cel, był taki, aby skłonić czytelnika do pewnych refleksji. Przede wszystkim, chciałem tutaj poruszyć kwestię, czy aby w dzisiejszym świecie, gdzie w społeczeństwie panuje w dużej mierze przekonanie o własnej wysokiej wartości i dążeniu w osiąganiu własnych celów, zdobywania coraz wyższych szczebli w karierze, nie zapominamy przypadkiem o najważniejszych wartościach jakimi są rodzina. Czy aby znajdujemy w tym satysfakcję i potrafimy jeszcze szczerze kochać tą drugą osobę.

Obcy tutaj raczej posłużyli mi jako narzędzie, które w pewien sposób wypaczyło głównego bohatera.

Być może trochę nieudolnie to zrobiłem, chociaż widzę, że w małym stopniu wzbudziłem Twoją ciekawość.

Dziękuję za konstruktywną opinię! :)

Dziękuję za konstruktywne uwagi. Oczywiście staram się cały czas pracować nad swoimi pisarskimi umiejętnościami i zdaję sobie doskonale sprawę, że szwankuje mi interpunkcja, dlatego tym bardziej jestem wdzięczny za wypunktowanie tego i przydatne linki, które z pewnością pomogą w pracy nad tym aspektem.

joseheim – z tymi dialogami trafiłeś w sedno. Już się z odnośnikami zapoznałem i tę wiedzę wykorzystałem, choć co prawda w innym opowiadaniu. Bardzo dziękuję!

Mam jeszcze pytanie, jako kompletny nowicjusz na stronie, jestem ciekaw, czy po dodaniu opowiadania jako skończone, mam możliwość wprowadzenia korekt błędów, które tutaj wypunktowaliście? Czy już taka możliwość nie istnieje? Zdaję sobie też sprawę, że zapewne ten temat już gdzieś na forum został poruszony, jednak w tym morzu wątków jeszcze ciężko mi się połapać, zwłaszcza, że ciągle cierpię na brak czasu z powodu wielu obowiązków. Byłym wdzięczny za pomoc, albo podesłanie jakiegoś linku do danego wątku który odpowiadałby na to pytanie. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

Nowa Fantastyka