Profil użytkownika

Przykro mi, ale do odwołania nie przyjmuję żadnych nowych zaproszeń do betowania. No, chyba że ktoś kiedyś betował mój tekst.


komentarze: 31197, w dziale opowiadań: 25677, opowiadania: 8726

Ostatnie sto komentarzy

No, szczytować pewnie będą, ale nie każdy szczyt wymaga wyjścia z domu.

Babska logika rządzi!

Ale że bez fantastyki?

Ostatnie zdanie świetne, ale…

Babska logika rządzi!

Przy tylu sutkach zapewne nie ma specjalnej różnicy między stanikiem a gorsetem. Chyba że byłyby rozmieszczone jak u bodajże dydelfa…

Babska logika rządzi!

Łeee, fantastyki nie ma. Turystyki też nie widzę.

Babska logika rządzi!

A, faktycznie, Juan też. Każdy znajdzie swojego dona. ;-)

Babska logika rządzi!

Klimat, obyczajówka, dramat… Nie moja bajka, czyli.

Babska logika rządzi!

Ale ciekawe, jak wyglądałby proces zakładania stanika na taką ósemkę… Pewnie bez pokojówki by się nie dało… ;-)

Babska logika rządzi!

W jednym moim tekście (na Grafomanię ;-) ) bohaterka ma dyszkę i bohaterowi to nie przeszkadza. ;-p

Babska logika rządzi!

Byłoby więcej sutków, miałbyś fantastykę.

A ile ich tak właściwie mają panie chomikowe?

Babska logika rządzi!

Nietypowe zastosowanie chomika. Co na to Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami?

A nie mogli wyrzucić siuśków zamiast sierściucha?

Babska logika rządzi!

Przysłowie o Bogu dającym rannym ptaszkom też tam jest. W pierwszym rozdziale, raczej skrytykowane. Autor wydaje się sądzić, że najwcześniej do roboty przychodzą ci ludzie, którzy najmniej zarabiają, są najbardziej schorowani, najsłabiej wykształceni…

Babska logika rządzi!

Sympatyczny tekst, ładny twist w samej końcówce. Bo już wcześniej wydawało mi się, że praktycznie znam zakończenie, a tu jednak nie.

Fajny pomysł na potwora.

Babska logika rządzi!

Jeśli Don Kichot, to dlaczego nie Don Corleone? ;-)

Babska logika rządzi!

Piechtolotem możesz zabrać ze sobą nieograniczoną liczbę kumpli. ;-)

Babska logika rządzi!

Żebym nominowała, tekst musi mi zrobić “łał”.

A żebym głosowała na tak, wystarczy, że będzie wyglądał nie gorzej od niektórych papierowych. Plus podstawowe warunki: fantastyka, przyzwoite wykonanie, zrozumiałość, odrobina oryginalności.

Babska logika rządzi!

No to nic takiego nie pamiętam.

O, samochody mają o wiele więcej wad… Ale trzeba im uczciwie przyznać, że są bardziej pakowne niż rowery.

Babska logika rządzi!

Znają, istnieje słowo “overtime”. Ale może to Amerykanie wymyślili. ;-)

Chyba nie oczekujesz, że leniwa Finkla przeczyta teraz całą książkę, żeby sprawdzić, czy istnieje cytat podobny do proponowanego?

Raczej nie ma tam porady, jak żyć całkiem bez pieniędzy. Ale chyba da się samemu wykombinować, jak obywać się z niewielką ich ilością.

Ja na przykład jeżdżę rowerem, nie samochodem i zazwyczaj chwalę sobie to rozwiązanie.

Babska logika rządzi!

No dobra. Wstałam, przyniosłam sobie śniadanie. Przy okazji zlokalizowałam książkę. “Jak być leniwym”, Tom Hodgkinson.

Jest rozdział “Dziewiąta rano. Ciężkie roboty”. Może być? To angielski autor, oni zaczynają o 9. Szczęśliwcy! Na zachętę cytatcik z rozdziału:

Idea pracy jako rozwiązania wszystkich problemów, prywatnych i zbiorowych, jest jednym z najbardziej niebezpiecznych mitów naszego społeczeństwa.

Babska logika rządzi!

Właśnie nie. :-)

Cholera, chyba jednak wstanę. I tak robię się głodna, czas na śniadanie.

Babska logika rządzi!

Mam gdzieś na półkach “Poradnik dla leniwych” albo jakoś tak. Ale żeby coś zacytować, musiałabym wstać, poszukać…

Nie żebym od razu czytała, to takie męczące. Przekartkowałam kiedyś. ;-)

Babska logika rządzi!

Bardzo dobre światotwórstwo. Twoje kręgi niby są martwe, ale tętnią życiem zróżnicowanym jak dzieci ewolucji. Na bogato.

Świetne nawiązania do “Boskiej komedii”. Innych też można się doszukiwać.

Fajne neologizmy.

Bohaterowie już bez szału, ale nie można mieć wszystkiego w 24 kilo.

Fabuła w porządku.

Ciekawe, co na to użytkownik Varg. ;-)

Miażdżę struktury jego jaźni, aż zostaje bezkształtna miazga.

Trochę masło maślane.

Jestem na TAK, czyli.

Edytka: Jeszcze zapomniałam wspomnieć, że udany mariaż różnych motywów.

Babska logika rządzi!

Kolejny cytat:

[Bankiet na cześć absztyfikantów księżniczki. Księżniczka rozmawia z ubiegającymi się o jej rękę]

– Nie. A ty, Timberline? Czym ty się zajmujesz?

– Próżniactwem, wasza wysokość.

[reakcje obecnych]

– Doprawdy, książę?

– W rzeczy samej, tak, wasza wysokość. Jestem przekonany, że większość problemów na świecie bierze się stąd, iż większość mężczyzn nie potrafi po prostu siedzieć spokojnie i nic nie robić.

“Heroizm dla początkujących”, John Moore

Babska logika rządzi!

Większość naszych wielkich wynalazków i genialnych osiągnięć zawdzięczamy lenistwu, czy to narzuconemu, czy dobrowolnemu.

Agata Christie, “Zatrute pióro”

Babska logika rządzi!

Ależ napisz, Finklo, napisz! Zobacz jak mam blisko do dwustu komentarzy. ;-)

Człowiek sobie leży spokojnie w niedzielny poranek, kontempluje stratę jednej godziny z doby. A teraz weź, rzuć wszystko, napisz mu komentarz…

Babska logika rządzi!

No, dla niej to odlot, ale ja nie takie rzeczy czytałam. ;-)

Wiesz, jeśli się przeniesie bogów do współczesności, to spokojnie, mogą nawet oddawać krew/ichor w punktach krwiodawstwa. Ale tu przeniesienia nie widać.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Jest trochę dziwności, ale niewiele. Wydaje mi się, że zapożyczenia z Alicji dominują w tej dziedzinie. Twoich udziwnień zostaje mało.

I nie znoszę zakończeń z serii “to był tylko sen”. Bardzo oklepane. :-(

To Sygin miała tylko jedno oko?

Loki zgarnął wszystkie butelki do kąta.

Czy oni używali butelek? Późniejsze tosty też nietypowo wyglądają.

Babska logika rządzi!

Napisałabym, jaka ja jestem leniwa, ale mi się nie chce.

Babska logika rządzi!

Ładne, ale zgadzam się z przedpiścami, że można by rozwinąć. I fabularnie – liczy się tylko jedna scenka, reszta to wata opisów zamotana dookoła niej. I tę właśnie scenkę rozbudować. Ja rozumiem, że to się szybko stało, że zamieszanie, ale w sumie trochę to wygląda na pisane po łebkach. W porównaniu z sednem sprawy reszta wydaje się przegadana – a co myślała matka, a jakie mieli włosy, a kto mieszka w innych krainach…

Babska logika rządzi!

Chcesz okejkę moją dostać,

Twórz mą ulubioną postać:

Tekst, gdzie ważkie są problemy,

Bez emocjonalnej ściemy!

Joł!

Babska logika rządzi!

“Starość aksolotla” Dukaja to nietypowe postapo. Tak nietypowe, że bardzo fajne.

Babska logika rządzi!

Przyznaj się, dałeś Q. coś z siebie? ;-)

Babska logika rządzi!

Brzmi jak szczyt lenistwa (położyć się na kobiecie i czekać na trzęsienie ziemi). ;-)

Babska logika rządzi!

A wąż, który połknął słonia, nagminnie mylony z kapeluszem? Ja z tej książki najlepiej zapamiętałam, że Król powinien wydawać tylko takie rozkazy, które zostaną spełnione.

Babska logika rządzi!

Joł, Łosiot!

Fajne omówienie głównych archetypów korporacyjnych. Nocne garniturki też niczego sobie.

Za rapem nie przepadam i chyba współczuję pracownikom.

Wizja ogółem interesująca, ale dość statyczna. No, przyjęli gościa do roboty, koniec fabuły.

Babska logika rządzi!

To zależy, czy góra stroma, jak wysoka, jakie podejście, jakie potwory mieszkają po bokach… ;-)

Bo może akurat podkop będzie najbezpieczniejszy?

Babska logika rządzi!

Hmmm. Nawiązanie oczywiste. Pominęłaś z “Małego księcia” to, co mi się w nim najbardziej podobało – ważne prawdy podane w prosty sposób, rozważania zahaczające o filozofię… Zostało tylko dziecko i emocje. Miałam wrażenie, że próbujesz zmusić mnie do odczuwania tego czy tamtego. Ładny tekst, ale nie jestem adresatem.

Aż zaczęłam się zastanawiać, czy “Mały książę” nawiązywał w jakiś sposób do “Małej księżniczki” Burnett. W treści jakoś tego nie widać, ale tytuły… Ale może to przypadek. Dopiero teraz o tym pomyślałam.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Bardzo uczuciowe postapo.

Dobrze napisane.

Babska logika rządzi!

CM, piękna odpowiedź. Dla mnie to wydobywanie sedna z komentarza Thargone’a jest bombowe. :-)

Babska logika rządzi!

No, z tym podobaniem bym nie przesadzała – nie bardzo lubię prawdziwe dziewiętnastowieczne powieści. ;-)

Ale naśladownictwo dobre. I chyba punkt widzenia też taki z XIX wieku – jak z niższej warstwy, to wiadomo, że głupi.

Drugie średniowiecze. Hmmm. U nas chyba każda epoka ma własną nazwę. Może ewentualnie jakiś neoklasycyzm czy neoromantyzm… Ale przy kilku neo– nie wystarcza.

Babska logika rządzi!

Interesujące podejście, ale mało wiewiórkowe. Równie dobrze nada się tu wszystko od owadów do delfinów.

Właściwie, nie kumam, dlaczego gliniarz przyczepił się do donosiciela. Przecież gdyby naprawdę był zaangażowany w przemyt narkotyków, to słowem by nie pisnął, że z knajpą jest coś nie w porządku.

Babska logika rządzi!

Interesująca historia. Do czego może doprowadzić walka klas… ;-)

Długo się rozkręca, ale potem już robi się ciekawie. Fajna zmyłka z tym “Ona chyba naprawdę myśli, że przyszliśmy tu na poszukiwanie duchów“. :-)

Stylizacja na XIX wiek chyba udana. Czym było drugie średniowiecze?

Babska logika rządzi!

Ej, geologia jest ciekawa (a taka mineralogia, to już wogle, że o diamentach nie wspomnę ;-) ). O wiele bardziej niż enta zakochana para nastolatków. Ja lubię, kiedy mogę się czegoś dowiedzieć z tekstu.

Edytka: w olbrzymiej większości epok nie było człowieków. Czyżby cykl o geologu? ;-)

Babska logika rządzi!

Ale jaka będzie jakość zwierzyny? IMO, to tylko chore antylopy. ;-)

Babska logika rządzi!

Hmmm. Nie porwało. Ani tematycznie – zwykłe okrucieństwo, którego nie rozumiem, ani fabularnie – niewiele się dzieje, nic się nie zmienia, tylko zapada wyrok.

Ale napisane w miarę przyzwoicie.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Mam jak Reg – zrozumiałam wszystko, ale nadal nie widzę tematu godnego wiersza. Bohater żałosny, żadnej przemiany… Ech, i co on tam może upolować.

Babska logika rządzi!

Przy takiej skali nikt nie pozna, że to włos. ;-) Pójdą w architekturę albo Bóg wie gdzie.

Babska logika rządzi!

Faceci z krzywymi mieczami? Japoński miecz jest jedyny w swoim rodzaju.

Czciciele płatków kwiatów?

Miłośnicy jedwabnych szlafroków? To już mniej jednoznaczne, Chińczycy i Mongołowie chyba też się łapią…

Amatorzy ryżu z surową rybą?

Cesarstwo puszczające boskie wiatry?

Ci od lewostronnego ruchu? Tu Brytyjczycy będą bruździć.

Jest parę określeń.

Babska logika rządzi!

Ale pomyśl, że włos polatuchy łatwiej narysować. ;-)

Babska logika rządzi!

Hmmm. Kiedy myślę o Japończykach, myślę także o ich kulturze, historii i całej reszcie z kwiatami wiśni włącznie. To całokształt, nie wyobrażam sobie jednego obrazka wyciętego z filmu czy komiksu. I nie muszą się ubierać w sushi, wystarczy, że jedzą.

Ale jeśli się upierasz – można zapisać haiku na kawałku jedwabiu (japońska kaligrafia!), a jedwab założyć na głowę. :-)

Babska logika rządzi!

OK, są takie osoby. Nie neguję, nie potępiam. Ale żeby od razu pisać opowiadanie o wyimaginowanych grzechach? Niesporczaki są tematem o wiele ciekawszym, IMO.

Babska logika rządzi!

A ja w życiu nie widziałam samuraja na oczy. Krzyżaka w sumie też nie. Nie oglądałam “Szoguna”. Gdybym miała skojarzyć twarz konkretnego Japończyka, to chyba tylko Michio Kaku. I nie pamiętam, żeby był wygolony. ;-p

Taaak, zwłaszcza wrzaski to wybitna cecha wyglądu. ;-)

Babska logika rządzi!

Hmmm. Krzyżacy kojarzą nam się raczej jednostronnie, Japończycy mają więcej aspektów: sushi, kimona, bonsai, miecze samurajskie, roboty, manga, kabuki, haiku, kamikadze… Chyba pierwsze skojarzenia mamy całkiem odmienne.

Babska logika rządzi!

Interesujące opowiadanie.

Religijne rozterki Marii mnie irytowały. Wydaje mi się, że trzeba nie mieć prawdziwych problemów, żeby przejmować się snami i latać z tego powodu do spowiedzi. A Maria miała rodzinę, pracę (ile ona ma lat, BTW, że już ma dość duża wnuczkę, ale jeszcze pracuje w laboratorium?).

Jak Piotr to zrobił, że podsłuchał spowiedź? Przebrał się za księdza?

Ale może nie powinnam się czepiać takich rzeczy, bo to w końcu ma być dziwny tekst.

Fajny motyw wypracowania.

Babska logika rządzi!

Eeee, gejsze chyba nie wrzeszczą? I nie wiem, jak tam z wygoleniem. Banda samurajów to jeszcze nie cały naród. ;-)

Hmmm. Dawno temu, kiedy ktoś tłumaczył mi, co to jest autarkia, podał przykład Chin. Może przez to kojarzą mi się z izolacją.

Babska logika rządzi!

A nie mogą ściszyć telewizora? Napisałbyś, St Anonimie, o żrących ryż wyspiarzach i nie byłoby wątpliwości. A krzyczeć każdy może. Nie znam się, ale jeśli sądzić po filmach, to chyba Amerykanki w horrorach też nieźle dają. ;-)

Dwieście lat to nie kilkaset… Chińczycy chyba jednak są lepsi w tej dziedzinie.

Babska logika rządzi!

Grzybki rosną wszędzie. Najbardziej odizolowane były Chiny. Wrzeszczą różni ludzie, raczej ci temperamentni – Włosi, ale targujący się Arab też chyba daje radę…

Możesz mieć na myśli Japonię. Amaterasu?

Babska logika rządzi!

W aż takich szczegółach nie pamiętałam pierwszej części. O guziku – tak. Ale kim dokładnie była dziewczyna – nie.

Świecąca na niebie. To może być Wenus aka Afrodyta, Eos, Selene, Lucy… eee… Lucyferaza… Dowolna z babskich konstelacji – Kasjopeja, Andromeda… Tam jest od zarąbania świecących obiektów.

No, ale on właśnie próbował grzecznie.

Babska logika rządzi!

Hmmm. A ja się pogubiłam. Najpierw założyłam, że skoro Ratatosk, to nawija o swoich i próbowałam do tego słowotoku dopasować nordyckich. Dopiero przy Parysie skumałam, że jednak nie.

– Ale o co chodzi? Panu… pani… wiewiórko?

Jeśli rozmawiają po rosyjsku, to tam nie ma takiego problemu – grzecznościowa forma to po prostu “wy”.

Babska logika rządzi!

Jest pomysł, ale skrzywdzony wykonaniem.

Że przecinki u Ciebie robią, na co mają ochotę, to już się przyzwyczaiłam. Ale paskudny ortograf to pewna przesada. Do tego zdublowane słowa, literówki…

którzy pozwolą Iluminażom odzyskać pozycję

Ojjjj.

Babska logika rządzi!

Sympatyczna rymowanka. Szacun za wciśnięcie tylu nazw drobnoustrojów (i nie tylko) do wierszyka. I to jeszcze rytm ma!

Babska logika rządzi!

“Czarny dzień na Olimpie” – obstawiam Ninedin. Podejrzewam, że zna greckich bogów lepiej niż własną rodzinę. A tu właśnie taką znajomość widać.

Babska logika rządzi!

Bardzo sympatyczny i lekki tekst. No, to wiewióra nabroiła. Ale jaką miała fantazję! Widać znajomość tematu.

Babska logika rządzi!

Mnie też nie przekonało. Jeśli płatny morderca zaczyna się zastanawiać nad ceną życia i śmierci, to najwyższy czas na zmianę pracy. Czy dobrze zrozumiałam, że poszedł zabić mordercę swojej kobiety dopiero wtedy, kiedy ktoś mu zapłacił?

Jak na takiego cudownego fachowca, który potrafi otworzyć każdy zamek i błyskawicznie wypada ludziom z pamięci, jest zbyt biedny.

Facet wznieca pożar w piwnicy, a potem, po wykonaniu zadania, spokojnie siada sobie wyżej i medytuje? Nie kupuję tego. To, że najpierw poszedł do piwnicy sprawdzić źródło smrodu, a potem zajął się żywym przeciwnikiem, też jest dziwne.

Dlaczego dzieciak jeszcze nie śpi? Dlaczego nie jest z matką czy inną piastunką, tylko z ojcem?

Duże nagromadzenie czasowników kończących się na -em, zwłaszcza na początku. OK, narracja pierwszoosobowa ma swoje prawa. Ale zamiast “z korytarza wszedłem do pokoju” można napisać “z korytarza prowadziło wejście do pokoju”, “za dębowymi drzwiami po lewej krył się pokój” itd.

Warto było wcześniej zrobić rozeznanie. Jednak pokoje były puste.

Początki byłozy.

Babska logika rządzi!

Ech, kiedy znowu będzie można pójść na piwo… :-(

Babska logika rządzi!

Gęsty tekst. Z jednej strony faktycznie, nie przesadzasz ze zbędnymi słowami. Z drugiej – bogaty w nawiązania. O kuru nie pomyślałam, zresztą, za słaba jestem z geografii, żeby kojarzyć takie miejsca.

Fabuła słabsza. To kolejny wariant historyjki “człowiek zachodu przyjeżdża do dzikusów i z pobłażliwą wyższością patrzy na ich rytuały religijne, dopóki nie stanie się ich ofiarą”. To chyba popularny w nauce nurt.

Na plus walory edukacyjne – nie wiedziałam o żachwach. Ale jakoś tak mi się skojarzyły z bonellią zieloną.

Ładnie pokazany świat.

Interesująca forma. Cytaty z książek dużo dają. Szczególnie zapadł mi w pamięć ten pierwszy, o niespotykaniu mężów córek poławiaczy.

Jestem na TAK, znaczy.

Babska logika rządzi!

No, niektórych to satysfakcjonuje. Ja trzniam emocje, chcę czegoś nowego od każdego tekstu, jakiegoś fajnego pomysłu na fantastykę. :-)

Babska logika rządzi!

Ja też nie. A do tego nie lubię pedofilów. Chciałam, żeby trudno było wybrać. :-)

Babska logika rządzi!

Dzięki, Reg. :-)

Czasem przenosi, czasem tylko zmienia nazwy. ;-)

A co ma zrobić kapłanka, jeśli grzeszny heretyk wysyła wszystkim maila, że coś jest nie halo z największą świętością? Starałam się, żeby oboje mieli swoje za uszami.

Babska logika rządzi!

Dzięki, Reg. :-)

Za przykłady heroizmu mieli służyć ratownicy i Krzysiek, który w finale oddał talent, żeby ratować ludzi (to mniej więcej tak, jakby poświęcił wzrok).

Bluźni głównie Ślęża – co zrobić, wulkanoidy taki już mają wybuchowy charakterek. ;-)

Dzięki za poprawki. Oj, jednak widać pośpiech.

 

 

Babska logika rządzi!

Zgadzam się z przedpiścami – to początek większej całości, ale jest na tyle przymknięty, że można się nie czepiać fragmentaryczności.

Zwykłe fantasy, wygląda na quasi-średniowiecze, jest magia, są czarownicy, jest jakaś gildia szkoląca zabójców. Wolę rzeczy bardziej oryginalne, ale niech będzie.

Potrzebujesz jeszcze trochę treningu, żeby dopracować szczegóły. Przecinki, zgrabnie użyte słowa, takie tam…

Babska logika rządzi!

No, też nie skumałam dowcipu bez wyjaśnienia. Po wytłumaczeniu – owszem, ma to sens.

Starzy wyjadacze chyba nie patrzą na drogę do Biblioteki jak na tor przeszkód.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Prawda, że wiewiórki mogło być więcej. Myślę, że chociaż zdjęcie tej bestii z Borneo powinno zmienić odbiór. Byle miała puszysty ogon. ;-)

Babska logika rządzi!

Chodzi mi to, czy to ma być święto płodności boga czy święto boga płodności?

A, i jeszcze jedno mnie zastanowiło – czy Wikingowie używali oliwy? Jakiś tłuszcz na pewno, o to nietrudno. Ale oliwa? Taka z oliwek?

Babska logika rządzi!

Sympatyczne, chociaż fantastyka naciągana.

Mam nadzieję, że wiewiórce nic się nie stało podczas psikusowania.

Babska logika rządzi!

No, jak dla mnie maławo fantastyki. Owszem, element jest, ale nie przechodzi brzytwy Finkli*. To historia o uczuciach bezdzietnego małżeństwa, o zazdrości, o odrzuceniu oszpeconego dziecka, o Wikingach, o walce o władzę… Tak się składa, że zazdrosna kobieta jest czarownicą.

Do tego te czary jakieś niekonkluzywne. OK, wiedźma czaruje i w tym samym momencie brama pęka. Ale zdarza się i w realu, że drewno ustępuje pod ciosami topora.

Interesujące szczegóły z życia Wikingów – gry, obrzędy. W jakim stopniu wymyślałeś, a w jakim wzorowałeś się na prawdziwych?

Czasami mi coś zgrzytało, ciszej lub głośniej. Przykłady:

Nikt wśród jego ludzi nie był w stanie nim władać. Nikt, oprócz niego.

Z tego by wynikało, że jest własnym człowiekiem.

przygotowania do święta płodności boga Frejra.

Na pewno miał być taki szyk?

to miało być jedne z najhuczniej obchodzonych świąt w tym roku

Jedno.

Przeklęte bydle

Bydlę.

 

(*) Definicja mojej brzytwy: streść w jednym zdaniu, o czym jest opowiadanie. Jeśli fantastyka się nie załapała, to wynik negatywny.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Z jednej strony widzę kanciastego albo kolczastego szczura, a z drugiej koci krzyk. ;-)

Babska logika rządzi!

Ładny tekst, ale niezupełnie w moim stylu – duży nacisk na obyczajowe elementy; odrzucenie z grupy rówieśniczej itp. Część o walce szarych z rudymi ciekawsza.

Babska logika rządzi!

Też mi się wydaje, że “Rozpad theta” będzie Wickeda. Tematyka pasuje, nawet kolorystyka rysunków.

“Biurko” – to chyba jednak ktoś z Loży, bo wygadał się, że wie, kto napisał wierszyk. A z lożowników stylistycznie by mi najbardziej pasowała Irka.

Babska logika rządzi!

Interesujący pomysł. Sympatyczne nawiązanie do portalu. :-)

Niezły element fantastyczny. Brrr!

Babska logika rządzi!

Fajny tekst. Szkoda wiewiórek. Ludzie to jednak podłe bydlaki. Spodobał mi się bohater i jego ostatnie decyzje.

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka