Profil użytkownika

Przykro mi, ale do odwołania nie przyjmuję żadnych nowych zaproszeń do betowania. No, chyba że ktoś kiedyś betował mój tekst.


komentarze: 28921, w dziale opowiadań: 23846, opowiadania: 8206

Ostatnie sto komentarzy

Depresyjni chłopi na dworze – to musi być pańszczyzna i ekonom z batem. Twór obrasta w dodatkowe wątki…

Babska logika rządzi!

Można nie wiedzieć, jak wymawia się “tsole” – czy e na końcu jest nieme, czy nie… A to wpływa na odmianę. Natomiast “finkla” wymawia się tak, jak się pisze. I odmienia też standardowo:

M. Finkla Finkle

D. Finkli Finkli

C. Finkli Finklom

B. Finklę Finkle

N. Finklą Finklami

M. Finkli Finklach

W. Finklo Finkle

 

A każdy fun jest klawy, to od dawna wiadomo. ;-)

Babska logika rządzi!

Czepiasz się z tą odmianą. ;-p

Pewnie, nie tylko w fantastyce.

Babska logika rządzi!

Bardzo dobry tekst. Wszystko drobiazgowo przemyślane, zręcznie zszyte…

Zawsze uważałam, że połączenie obcych na pozór dziedzin daje niezłe efekty. Pożeniłeś fizykę z amuletami, doprawiłeś szczyptą Wyspy Wielkanocnej i rezultat wyszedł więcej niż przyzwoity.

Babska logika rządzi!

Sami sobie zakładajcie. Oficjalnie to ja do niego nie będę zaglądać, póki nie przeczytam wszystkiego.

Babska logika rządzi!

Aha.

Dzięki, o, Tsolu za opowiadania Tsolego! ;-)

 

Babska logika rządzi!

Uwaga, uwaga! Tsole zaoferował zbiór swoich opowiadań SF “Muzyka Sfer Niebieskich”. Ulubieniec publiczności dostanie nagrodę od Bemik, więc książka Tsole’a (jak to się odmienia?) powędruje do zwycięzcy według moich kryteriów.

Dziękuję w imieniu wszystkich konkursowiczów. :-)

Babska logika rządzi!

To prawie jak “opętanie przez ducha”. Ja bym się zastanowiła, czy mi się podoba… ;-)

Babska logika rządzi!

Hmmm. Coś w tym jest… Czajkowski w pyjamie Nienackiego. Koniecznie tańczący w balecie. Owszem, dostrzegam potencjał komiczny. A jak się dobrze pogrzebie, to i kosmiczny się znajdzie.

Babska logika rządzi!

Spoko wodza, niektórzy lubią lać wodę, bez problemu znajdę jakieś źródełko. ;-)

Babska logika rządzi!

Trochę mam jak Mytrix, ale niech Ci będzie. Uznaję żart. Szkoda, że go spaliłeś w internetach, mam nadzieję, że wystartujesz z czymś innym.

Babska logika rządzi!

I ja gratuluję! :-)

Tsole, to teraz lepiej, żebyś korzystał ze świeżo nabytych bibliotecznych mocy…

Czy ktoś może przypiąć to pióro?

Babska logika rządzi!

Nie mam sposobów, tylko analityczny umysł i pewną naukową przeszłość. Jeśli jakaś informacja mnie interesuje, a nie leży na wierzchu, to sposoby kopania głębiej same mi się nasuwają, nawet nie muszę się zastanawiać.

Ale obiecałam, że nie będę grzebać.

Babska logika rządzi!

Pauza aka myślnik (po angielsku em dash) to taka krecha, długa na literę m. Półpauza (en dash) to pół tego (tutejszy edytor zamienia myślniki na półpauzy). Najmniejszy z rodziny jest dywiz.

Babska logika rządzi!

Z Jonaszem sobie poradził, ale to widocznie cienki bolek był… ;-)

Babska logika rządzi!

Sympatyczna antybajka.

Kiedy psychoanalitycy dorwali się do “Czerwonego Kapturka”, ustalili, że to baśń o dorastaniu i inicjacji seksualnej. W tym kontekście wersja, że wilk nie skrzywdził dziewczynki, więc bez wahania poszła z obcymi facetami, nabiera głębi.

Babska logika rządzi!

Dobry tekst. Licytacja zaciekawiła (kto kupuje głowę trupa i to jeszcze za wielką kasę?). Potem akcja ładnie się rozwija. Wzbogacasz tekst tajemnicami – co się stało z poprzednim asystentem? – to pomaga utrzymać uwagę czytelnika.

Trochę dziwne, że Julia taka strachliwa. Od niedawna tu pracuje i jeszcze nie przywykła czy dostaje taką wielką kasę, że nie zamierza rezygnować mimo stresu?

Babska logika rządzi!

Liczba skomentowanych do piórek w ogóle nie jest wymagana. No, ten jeden merytoryczny komentarz musi być. ;-)

Babska logika rządzi!

Irko, a już przeczytałaś wszystkie teksty konkursowe? Założę w okolicach terminu, na razie jeszcze nie wiadomo, który tekst najlepszy.

Katiu, ja też przepraszam za offtop.

BTW, Asylum, edytor podkreśla te słowa, których nie ma w słowniku. Offtop jest niepolski, więc się tam nie pojawia.

Babska logika rządzi!

No masz ci los! Konkurs miał być lekki, zabawny, a tu depresja…

Babska logika rządzi!

A ja jestem cienka w alegorie i wszystko traktuję dosłownie. :-)

Babska logika rządzi!

No właśnie, gdyby to własny rząd eksperymentował na swoich ludziach z jakiegoś małego miasteczka – nie kaprysiłabym aż tak. Ale tu mamy obce mocarstwo, które robi za granicą, co mu się podoba. A umowy międzynarodowe, a konwencje zabraniające broni chemicznej? Co się z nimi stało? Tego nie wyjaśniasz i ten brak mnie uwierał. Ale to nie znaczy, że cały tekst jest zły. Tylko tyle, że czegoś mi w nim brakuje.

Do tego lekarz jest zdrajcą własnego narodu. Nigdy nie próbowałam, ale chyba znacznie łatwiej jest przekabacić swojego obywatela do nieetycznych działań na rzecz ojczyzny (choćby szantażem) niż skłonić kogoś obcego do takiej współpracy.

Babska logika rządzi!

To nie jest tak, że niezrozumiale. Czytam i kumam, co się dzieje. Tylko nie mogę pojąć zasad, według których działa Twój świat. No, dlaczego tym Amerykanom nikt nie przeszkadzał, a doktor nawet bardzo aktywnie pomagał?

Babska logika rządzi!

Nie znam się, ale nie wydaje mi się – targi, jarmarki, wspólne pasanie świń w połowie drogi, mieszane małżeństwa, w ostateczności dziady proszalne przekazujące informacje. Czy każda wioska ma własny kościół, własnego kowala, własnego młynarza, własną zielarkę, własne wszystko?

Chyba że między wioskami jest poważna bariera.

Babska logika rządzi!

Sympatyczna historyjka, chociaż bez fajerwerków.

Jeśli po Kosmosie lata sobie obca cywilizacją, to jest prawie pewne, że natknie się na Ziemię lub ludzi, więc rolnik jako puenta słabo się sprawdza, bo należało tego oczekiwać. Dopiero potem mogło się zdarzyć coś niespodziewanego, ale tego już nie pokazujesz.

Ale napisane dobrze, dopracowane.

Jeśli przestać mrużyć oczy, to na planecie coś musi jeść rośliny. W przeciwnym wypadku w końcu cały dostępny węgiel zostanie związany w łańcuchach celulozowych, a roślinki czeka śmierć z głodu.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Absurd mnie trochę przerósł.

Czyta się przyjemnie, ale całość nie chciała mi się złożyć w jeden obrazek.

Dlaczego Amerykanie mogą sobie tak po prostu wylosować kilka państw i przeprowadzać w nich śmiertelne eksperymenty? Raz, że nikomu to nie wydaje się przeszkadzać (władze Europy, dziennikarze, kontrahenci?), dwa, że tajemnicze doświadczenia i badania lepiej przeprowadzać u siebie, żeby nikt nie podpatrzył rezultatów.

Dlaczego właściwie bohaterka przeżyła? Wygląda, że jest nie do zdarcia, ale nie mam pojęcia, z czego to wynika.

Dlaczego “mecha”, a nie “mech”?

Ulicę oświetlał jedynie księżyc w nowiu.

Księżyc w nowiu z definicji nie świeci, więc słabo się nadaje do oświetlania. A do tego jest w okolicy słońca, więc i bez niego jest jasno.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Jest tu jakiś pomysł, ale trochę się w nim pogubiłam.

Z jednej strony, trudno było mi wejść do głowy narratora. Od razu uprzedzasz, że nie jest lekko, więc bałam się tam rozgościć i poczuć jak u siebie, podchodziłam z dużą rezerwą. Z drugiej – nie znam się na hakowaniu, powstała druga bariera.

Koniec końców, za mało zrozumiałam.

Ale wydaje mi się, że haker i złodziej to bardzo źle dobrany zawód dla kogoś, kto tak łatwo się peszy.

Babska logika rządzi!

Póki co tytuł nie padł, zagadka ciągle jest do wzięcia.

Babska logika rządzi!

Kilkakrotnie któryś z przechodzących powyżej ludzi zwrócił na nich uwagę. Za każdym razem Agni prostował się, posyłał zainteresowanemu swój najlepszy uśmiech i wołał:

– Kolega zapodział flaszkę!

Babska logika rządzi!

Interesujący pomysł, żeby manipulować ludźmi, których zawodzi własny umysł. Straszny.

Tutaj tylko go zarysowujesz, ale można, IMO, pójść dalej, pokazać socjologiczne skutki… Ogólnie, wydaje mi się, że to większy temat. Szkoda, że ograniczyłeś się tylko do jednego epizodu w życiu jednego człowieka.

Babska logika rządzi!

Każde z trzech. Jak ja bym sprawdziła łączną długość przy anonimowych tekstach?

Babska logika rządzi!

Kam, wszystkim nigdy nie dogodzisz. Ale warto szukać złotego środka, posłuchać większości. Jednak większość też nie zawsze ma rację. :-/

Babska logika rządzi!

In dubio, pro reo.

Ale w kwestii ortografów na ogół nie ma żadnych dubio. :-)

Babska logika rządzi!

Cywilizacja stworzona przez niedźwiedzie? ;-)

Spokojny tekst, jak dla mnie aż za bardzo.

Hibernowanie na zimę może rodzić sporo różnych problemów, znacznie bardziej złożonych niż gotowanie pożywnej zupy. Co z pociągami i samolotami? Gdzieś musi być granica między strefami klimatycznymi… Co się stanie, gdy maszynista nagle kimnie? Jak wpływa kapsułka na ciążę?

Ale to ciekawy punkt wyjścia do budowania świata.

Babska logika rządzi!

Próbuję jak najlepiej udawać zwyczajnego uczestnika konkursu. Kilka tekstów zapewne skomentuję jako Finkla. Ale sądzę, że i pozostali uczestnicy pozostawią kilka śladów pod tekstami konkurencji.

Ten nie mój, o inne możecie mnie podejrzewać. :-)

Babska logika rządzi!

Finkla jest liberalna, uznaje drabla w obydwu przypadkach.

Babska logika rządzi!

Wiem, że można osiągnąć tysiąc procent. Nie tylko w matematyce, również w życiu. Dobrze, jeśli nie jest to inflacja albo przekroczenie dopuszczalnych norm skażenia powietrza. Nie mam pojęcia, co chcesz powiedzieć w tym zdaniu; tysiąc procent (dziesięciokrotnie gorsze narkotyki niż kiedyś) czy tysięczna część procenta (narkotyki mniej szkodliwe niż słaba herbata).

Podaj przykład przenikania zachowania, a nie książkę, w której różne rzeczy się przenikały.

Szlafrok mógłby być pokryty kevlarem, z kevlaru, z kevlarową podpinką itd. Ale wypełniony źle brzmi – nie wiadomo, czy kevlar ma się znajdować między dwiema warstwami szlafroka czy wewnątrz szlafroka, gdzie zazwyczaj znajduje się człowiek.

Babska logika rządzi!

Asylum, stawaj, nie kryguj się.

Tarnino. What’s wrong? “Romea i Julię” już czytałam, chcę czegoś nowego. Owszem, dekoracje nie są nieważne. Jeśli ktoś napisze tekst z kosmicznymi dekoracjami, to w kategorii “element fantastyczny” zdobędzie cały jeden punkt, a nie 0.

Tak, dylatacja jest prawdziwa. Ale nie znam nikogo, dla kogo stanowiłaby poważny problem w życiu. A w “Powrocie z gwiazd” to oś fabuły.

Babska logika rządzi!

Wilku, ogłosiłam sobie konkurs, moje zbójeckie prawo pisać taki regulamin, jaki chcę i domagać się takich tekstów, jakie lubię.

Babska logika rządzi!

Masz czas do 25 sierpnia. ;-p

Babska logika rządzi!

Wilku. Ale jeśli podkreślimy jakiś problem wynikający z dylatacji czasu albo wymyślimy nowy rodzaj FTL, to już fantastyka pełną gębą. Albo… Hmm, w zasadzie opowieści o psiogłowcach itp. też uznałabym za fantastykę, chociaż niegdyś sądzono, że to szczera prawda. Więc i planeta, na której życie wygląda całkiem inaczej, nieźle się sprawdzi.

Tak, Asylum, fantastyka jest obowiązkowa. Loty kosmiczne to na ogół fantastyka, ale i tu można ją sprowadzić do dekoracji albo uczynić sednem sprawy.

 

Babska logika rządzi!

A ktoś obiecywał, że będzie łatwo? ;-)

Babska logika rządzi!

Oparcie się brzytwie Lema nie jest obowiązkowe. Ale im mocniejszy element fantastyczny, tym lepiej. Jeśli przeniesiemy Romea i Julię w Kosmos, każemy mieszkać na statku turystycznym i pirackim, ale fabułę zostawimy bez zmian, to słabo – wyjdzie tekst o wielkiej miłości dwojga młodych ludzi, a nie o lotach kosmicznych (jak i Szekspir nie pisał o Weronie, chociaż gdzieś akcja musiała się rozgrywać).

Pirx raczej ma problemy kosmiczne – tlenu mało, do domu daleko…

Babska logika rządzi!

Bo licznik zgłoszeń jest trochę zwariowany. Podejrzewamy, że pokazuje również te teksty, które mają tag konkursowy, ale jeszcze nie zostały opublikowane, bo na przykład są betowane.

Babska logika rządzi!

No, IMO, to wygląda, że uraz syczał. A do tego zgrzyta już wcześniej i rodzi się wątpliwość, czy to aby nie uraz przeszukiwał skrzyneczkę. Przeniosłabym tę część gdzieś bliżej bohaterki C.

Ale Jeroh pewnie powiedziałby Ci, że w drugim zdaniu wszystko jest jasne. Wygląda na to, że granica jest płynna i osobista.

Babska logika rządzi!

No, nie ułatwiasz czytelnikowi.

Dialogi zapisane bardzo dziwnie. Jednym ciągiem wypowiedzi różnych bohaterów i didaskalia, trzeba zgadywać, co jest wypowiedzą (i czyją), a co opisem.

Interpunkcja leży i kwiczy. Wstawiasz przecinki tam, gdzie nie powinno ich być, na przykład między podmiot a orzeczenie, a pomijasz w obowiązkowych miejscach.

Sceny skaczą, prawdopodobnie między różnymi bohaterami. Narracja pierwszoosobowa, trzecioosobowa, gdzieś tam jak filip z konopi wyskakuje drugoosobowa…

Styl ciężki w odbiorze. Mam wrażenie, że próbujesz używać za trudnych słów. Z tego powodu tekst robi się nadmiernie pompatyczny i sztywny, a czasami rozmijasz się ze znaczeniem słowa i trudno zgadnąć, co miałeś na myśli. Przykłady (jest tego więcej):

topiąc swoje myśli w energetycznych dopalaczach. Bez obawy, żaden z nich nie zrobił nikomu większej krzywdy, ponieważ ich zawartość stanowiła tylko tysięczny procent dawniej stosowanych substancji chemicznych.

Czym jest tysięczny procent? Wcześniej było 999%, a teraz dokładamy jeszcze jeden? Czy może chodziło o tysięczną część procenta? Co to znaczy, że zawartość stanowiła jakikolwiek procent czegokolwiek? Mowa o składzie? Czy dawniej stosowano, powiedzmy, 1000 substancji, a obecnie tylko jedną? W tym drugim wypadku nie wiadomo, czy padło na tę najłagodniejszą, czy najbardziej wredną.

Próbowała przenikać moje zachowanie kapiącymi łzami

O co chodzi z przenikaniem zachowania? Można przenikać przez ściany itp., ale zachowanie?

Jego strój przypominał granatowy szlafrok, wypełniony materiałem podobnym do starożytnego Kevlaru. Próbował uspokoić swojego pracodawcę.

Szlafrok wypełniony kevlarem (dlaczego dużą literą?)? To znaczy, że był nim wypchany, jak dziecinny miś gąbką, czy ocieplany kevlarem, czy facet miał na sobie kamizelkę kuloodporną przypominającą szlafrok, a raczej bonżurkę? Kto próbował uspokoić pracodawcę, strój?

Idąc korytarzem na prawo, dwa mieszkania dalej, wprowadziło się młode małżeństwo.

Z tego zdania wynika, że małżeństwo jednocześnie szło korytarzem i się wprowadzało.

Postanowił nieco odpocząć, a po paru godzinach, wstał i rozluźnił obolałe plecy.

Odpoczywał robiąc coś, od czego bolą plecy?

Babska logika rządzi!

No, mnie też rozbiór logiczny tych zdań przerasta. Próbowałeś kiedyś tak zanalizować własne zdania, przynajmniej te dłuższe do trzech słów? Czytelnik gubi się w domysłach, czy to literówka, czy zgubiony przecinek.

Babska logika rządzi!

Skądś znam ten tekst… ;-)

Bardzo odlotowe połączenie absurdu i logicznej matematyki. A do tego jeszcze hipnoza, żeby utrzymać sprzeczności w kupie. I kropelka fizycznego sosu.

Naprawdę jestem pod wrażeniem, że można napisać tak absurdalny i logiczny tekst. Strzelby Czechowa wypalają w dużym hukiem. Smaczki na okrągło.

Babska logika rządzi!

Ciekawi mnie, czym (lub kim) jest ta ośmiornica wspomniana na końcu, bo z mitologii greckiej nie mogę nic skojarzyć…

Hmm. Ktoś wie, jak wyglądały Scylla i Charybda?

Babska logika rządzi!

Dowcip o wielorybie?

 

Wieloryb pływa dookoła samicy i mówi:

– Dziesiątki państw i rządów, setki organizacji pozarządowych, tysiące ekologów… Wszyscy twierdzą, że jesteśmy zagrożonym gatunkiem i chcą nas chronić. A ciebie, kurde, głowa boli!

Babska logika rządzi!

Sympatyczne. Nie śmiałam się na głos, ale kąciki warg drgnęły.

Zaiste, dali ciała z projektem. :-)

Babska logika rządzi!

Kasta. Jak zwał, tak zwał, ale o wszystkim decydują ludzie z kategorii pierwszej. Faktycznie, przynależność nie jest dziedziczna. Czyli to chyba bardziej merytokracja, ale też nie do końca.

Zakaz chwalenia się kategorią. OK, źle zrozumiałam jeden fragment.

Jeśli pracujesz nad tym uniwersum, to spytam, czy czytałeś “Limes inferior”. Podobnie utopijno-dystopijne społeczeństwo. Mocna rzecz.

Babska logika rządzi!

A która osobowość ujawnia się, gdy rysujesz? A może masz trzecią na tę okoliczność? ;-)

Babska logika rządzi!

Interesująca koncepcja. Podobało mi się nietypowe spojrzenie na obozy jenieckie – wybrałeś Niemców we Francji. Tekst długawy, ale da się czytać. Tylko końcówka za mało wyjaśnia. W takiej sytuacji zawsze mam wrażenie, że Autor nie odrobił pracy domowej do końca i nawymyślał cudów, ale nie potrafi ich logicznie wytłumaczyć.

Interpunkcja mocno kuleje.

Było niewielkie, miało może półtorej metra

Metr też jest rodzaju męskiego.

Babska logika rządzi!

Interesujący tekst. Albo jego zalążek. Bo pokazujesz różne fajne pomysły – epizod z żydowskimi dziećmi w stodole, społeczeństwo rządzone przez najwyższą kastę – ale tylko je sygnalizujesz, a nie wyciskasz do końca. Samo to, że nie każdy dorosły ma prawo głosu, wydaje mi się bardzo ciekawe. A tu jeszcze zakaz chwalenia się statusem. Czyli nie można napomknąć, na kogo się głosowało. Jak to będzie działać w praktyce? Kto ustala kryteria i wymyśla testy? I tak dalej…

Babska logika rządzi!

Mnie się spodobał Indianin-wampir. Może nie jakiś supernowoczesny pomysł, ale przynajmniej rzadko spotykany. Końcówka też w porządku.

Wykonanie… Tu się od dawna nic nie zmienia, a szkoda.

Obsługa bazy bez słowa wskazał im drogę

A potem poszło własną? ;-)

Babska logika rządzi!

Tak, komentarze pod tekstem anonimowym też są zanonimizowane. Można wejść na jakiś stary tekst anonimowy i popatrzeć.

A co z terminem głosowania, droga publiko?

Babska logika rządzi!

Szyszkowy, dobre pytanie.

Szczerze – nie spodziewam się nominacji krótkich, zabawnych tekstów. Ale że fantastyka potrafi zaskakiwać…

Spytam reszty Loży, co o tym sądzi. Może zrobi wyjątek, a może autor nominowanego tekstu stanie przed wyborem grania o piórko albo dalszego udziału w konkursie.

Ale jeśli ktoś poczuje, że napisał tekst piórkowy, może niech lepiej publikuje go w sierpniu. Wtedy jest szansa, że uda się zjeść ciastko i mieć ciastko.

 

No właśnie – to chyba dobry moment, żeby spytać, ile czasu publiczność potrzebuje na zapoznanie się z tekstami i zagłosowanie.

Podkreślam, że kolejność zdarzeń będzie taka:

– 25 sierpnia – koniec konkursu;

– Moje typy – sądzę, że wyrobię się dość szybko, 5 września wydaje mi się całkiem realny, ale oczywiście to będzie zależeć od liczby tekstów;

– Termin głosowania – ???;

– Nazajutrz po ??? można się ujawniać, a ja zaczynam publikować komentarze jurorskie.

 

Ile czasu potrzebujecie?

Babska logika rządzi!

Limit trzy sztuki na fantastycznopisarską twarz, więc jeszcze zostanie margines na twórczość własną.

Babska logika rządzi!

Można, ale obu uczestnikom liczy się jako cała sztuka.

Babska logika rządzi!

Nie no, rozumiem, że człowiek z guzem to przyszła bohaterka. Nie rozumiem, jak to się stało, że owo bohatero przeskoczyło sobie do własnej przeszłości, coby pogawędzić z byłą ja.

Babska logika rządzi!

Och, specjalnie dla mnie? Dziękuję. :-)

Irytowała mnie bohaterka. Mam wrażenie, że jej największym problemem jest brak problemów. Przez to ćpa, spotyka się z chłopakiem i sama nie wie dlaczego, zmienia sobie płeć, bo tak…

Zgadzam się z przedpiścami, że opisy fajne.

Ale i w tym, że dziwnie urwana ta historia. Skąd człowiek z guzem wzięła się w swojej przeszłości? Co było w pudełku?

Babska logika rządzi!

Zgadzam się z przedpiścami – to raczej fragment niż samodzielny tekst. Poznajemy głównego bohatera, dowiadujemy się, w jakich czasach żył, kogo spotkał… I na tym koniec.

A i fantastyki ze świecą szukać.

Babska logika rządzi!

Związek jest taki, że współczesne dzieci wiedzą sporo o astronomii (bywało, że musiałam pytać znajomego fizyka, żeby móc odpowiedzieć chrześnicy). To i nauczycielom nie wypada okazywać braku orientacji. To, że akcja “W pustyni i w puszczy” rozgrywa się w US, to prawda. Tylko cholernie nieprecyzyjna. Dobra nauczycielka nie stawiałaby lufy, tylko próbowałaby pytań naprowadzających “A na jakiej planecie, jakim kontynencie?”.

Babska logika jest złożona. Dziecięca kombinatoryka to jeden z jej działów. ;-)

Babska logika rządzi!

Czasy się zmieniają, Tsole. Dzieci robią się bardziej wyszczekane i oblatane w astronomii.

Kiedyś, w wigilię, mój kilkuletni brat pół dnia smęcił, żebym mu dała prezent, bo się nie może doczekać. Ja odpowiadałam, że tradycja, że wieczorem… W końcu doszło do dialogu:

– Ale jak ci pokażę gwiazdkę, to mi dasz ten prezent?

– Tak.

Zaprowadził mnie do okna:

– Słońce to też gwiazda.

Babska logika rządzi!

Sympatyczna historia. Napisana zrozumiale – wszystko jasne.

No, wreszcie się wyjaśniło, skąd te naloty biedronek. To przez różę…

Biedronkowe skrzywienie rodziców mocno creepy.

A teraz się przyznaj, ile sieć sklepów zapłaciła Ci za reklamę. ;-)

Babska logika rządzi!

Kapitan to inna bajka. Ja tu widzę zabawę słowami, z różnymi możliwymi interpretacjami.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Jeśli bogiem jest Słońce (w końcu kiedyś było, nie?), to ja bym pisała małą.

Babska logika rządzi!

Teyami, odrobina wysiłku i przerobisz ją na “Zbrodnię Ikara”. I od razu element fantastyczny załatwiony… ;-)

Babska logika rządzi!

O, Mytrix słusznie prawi. Stare kawały są jakby mniej śmieszne. :-)

Babska logika rządzi!

Przyjmuję humor we wszystkich kolorach. Także czarnym.

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka