Profil użytkownika

Przykro mi, ale do odwołania nie przyjmuję żadnych nowych zaproszeń do betowania. No, chyba że ktoś kiedyś betował mój tekst.


komentarze: 27983, w dziale opowiadań: 23109, opowiadania: 8010

Ostatnie sto komentarzy

No. Jednak potrafisz w miarę zrozumiale! ;-)

Nie żebym wszystko skumała, nie przesadzajmy. Ale przynajmniej oś tekstu widzę.

Na plus postać narratora. Mam słabość do tego gatunku ludzi.

Z tego powodu spodobała mi się końcówka i czymś, co odbieram jako przesłanie tekstu.

Tekst bardzo bogaty w nawiązania, symbole, odniesienia i greccy filozofowie jeszcze wiedzą, co jeszcze.

Język takoż bogaty i kunsztowny. Przynajmniej tam, gdzie nie rzuciły się poprawki w ostatniej chwili. Masz trochę literówek, interpunkcja kuleje. Pisząc zdanie z imiesłowem współczesnym, zazwyczaj pomijasz przecinek. A nie powinieneś.

Jestem na TAK, czyli.

Usłyszałem kiedyś, że elektron powstaje z atomów słońca, które uderzały w ziemię i w jakiś sposób się posklejały.

A wcześniej wspominał o żywicy. Zgrzytnęło mi to pomieszanie różnych koncepcji.

Babska logika rządzi!

No, a ja się spotkałam. Już nie pamiętam szczegółów z pierwszej randki, ale mam silne wewnętrzne przekonanie, że nie był to blogasek.

Babska logika rządzi!

Ale występuje również z nie i już. Bez problemu znalazłam przykłady w korpusie. Może brzmi to trochę archaicznie, ale w tym tekście nie przeszkadza.

Babska logika rządzi!

No, aż tak źle nie było. Ogółem mi się spodobało, rażących ortografów nie strzeliłeś…

Babska logika rządzi!

Dzięki, Jose. :-)

Fajnie, że tekst wchodził gładko. Samo przenośne potraktowanie to za mało. ;-)

Przede wszystkim chciałam jakoś pokazać, w którym roku dzieje się akcja. Bibliotekarz ma sklerozę, a chłopak wszystko wie lepiej i odczuwa chęć poprawiania staruszka.

Dlaczego uważasz, że nie może występować konstrukcja “bodaj nie jakiś tam”?

Zaraz poprawię babolki, dzięki.

Babska logika rządzi!

O, jak miło. :-)

Podbiorę czyjąś kwestię (naśladownictwo najwyższą formą pochlebstwa): gratuluję dziękującym, dziękuję gratulującym.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Trudny orzeszek do żonglowania.

Żaden tekst mnie nie rzucił na kolana. Fabularnie – szału nie ma. W pierwszym przeszkadzały mi rymy gramatyczne. Drugi wydaje mi się ciekawszy poetycko, ale przeplatany prozą. Puentę ma fajną… A pierwszy – prolog.

Głosuję na Alhambrę, bo jest bardziej wierszem niż Piraci.

Babska logika rządzi!

Mnie też tekst nie urzekł. Pomysł zabawy z czasem i jej opłakane skutki nie jest nowy.

Jakim cudem Stefan cofał przegrane rozprawy, skoro miał tylko 26 minut do dyspozycji? To tak krótko trwa?

Z wykonaniem tak sobie. Zapis dialogów do totalnego remontu.

– Nie, nie tylko się rozglądam

Czasami przecinek może zmienić sens zdania. W tej chwili powyższe sugeruje, że Stefan nie tylko się rozgląda, ale robi coś jeszcze.

– Dla Pana?

W dialogach ty, twój, pan itp. piszemy małą literą. W listach dużą.

Babska logika rządzi!

A mnie się podobało. Sama wierzę, że lenistwo jest motorem postępu. I czuję wdzięczność, dla tego pachnącego lenia, któremu nie chciało się nosić ciężarów na grzbiecie, więc wymyślił koło. I dla tego, który miał dosyć żucia surowego żarcia i sprawdził, co wyjdzie, jeśli się je podpiecze w ognisku. I dla tego… ;-)

Humor zawsze na plus.

Jabadabadu!

Babska logika rządzi!

Hmm. Przeczytałam epilog (dlaczego nie prolog?) i pierwszą część i nie wciągnęło.

Tematyka bardzo nie moja. Ani narkotyki, ani filmy, ani teledyski, ani imprezki w pubach… Nic z tego mnie nie kręci. W gruncie rzeczy jest mi wszystko jedno, jak skończy bohater, ale raczej nie życzę mu dobrze.

Z wykonaniem tak sobie. Niektóre zdania na początku nawet nie kończą się kropką ani czymś podobnym. Przecinkologię można poprawić. IMO, nadużywasz cyfrowego zapisu liczb. Trafiają się błędy ortograficzne.

Berlin nocą, gdzieś w centrum wciąż dudni od bassu z klubów techno.

A bass to nie jest ryba?

Osobiście do Czeskiego zioła masz urazę, więc nawet nie próbujesz towaru.

Dlaczego dużą literą? Przymiotniki od nazw państw piszemy małą.

Cały towar dostałeś za 480 złotych, więc podwajasz marżę.

Co masz na myśli, pisząc o podwojeniu marży?

To jak rozlewanie ostatniej butelki wody pitnej po sacharze.

Chodziło o jakąś pochodną cukru czy o pustynię Saharę?

Ubierasz kurtkę,

Ubrań się nie ubiera.

Babska logika rządzi!

Ależ wcale nie twierdzę, że to coś złego. Wprost przeciwnie – gorzej jest zajrzeć (albo – o zgrozo! – przeczytać) i nic nie zrobić. A potem bidny Autor nie wie, czy się tekst spodobał, czy do chrzanu, czy komentarze zniechęciły, czy czytelnik usnął w połowie. I zastanawia się, kim jest reszta z 23 zaglądających… ;-)

Babska logika rządzi!

Mnie też nie porwało. Dużo wątków otwierasz, ale żadnego nie zamknąłeś. Na końcu było więcej naparzanki niż wyjaśnień. Zawsze mi się wydawało, że głupio jest tłuc się z jednym z ostatnich ludzi na Ziemi. Współpraca, zróżnicowanie, podział pracy, handel – to mi się wydaje rozsądniejsze.

Faktycznie, interpunkcja kuleje.

był to duży trzy-piętrowy budynek

Trzypiętrowy łącznie.

W bezruchu obserwował jak napastnik odrzuca karabin, podchodzi do niego i unosi go powoli obiema dłońmi za szyję. Czując krew niemalże rozsadzającą mu nos i oczy, sięgnął szybko do ukrytej na lewym biodrze kabury po pistolet i strzelił przeciwnikowi w nasadę podbródka.

Co jest podmiotem w drugim zdaniu i dlaczego napastnik? BTW, przecinek po “obserwował”.

– Przeżył pan 17 lat samotnie radząc sobie na zamarzniętym radioaktywnym pustkowiu.

W beletrystyce liczby raczej piszemy słownie, zwłaszcza w dialogach.

Babska logika rządzi!

Ale Łosiot już coś komentuje – pod którymś z moich ostatnich tekstów zostawił ślad.

Babska logika rządzi!

Nie wydaje mi się, że coś robisz źle. Zawsze więcej osób zagląda niż komentuje. Jeszcze możesz liczyć na Reg i NWM, dyżurni też powinni skomentować, może kolejnych kilka osób się objawi.

Babska logika rządzi!

Przekonałeś mnie do tekstu niecodzienną tematyką – zapach niby odgrywa dość znaczącą rolę w życiu, ale dziwnie mało wiemy o mechanizmach jego powstawania, odbierania, o opisywaniu… Zapełnianie tej luki jest zbożnym uczynkiem. A nie w kółko wymachiwanie szablami i trójkąty miłosne…

“Pachnidło” kiedyś czytałam i mi się spodobało, więc nawiązania na plus.

Na minus przegadanie, ale nie można mieć wszystkiego.

Czytający wytknęli sporo błędów, ale cóż – sama ich wcześniej nie widziałam. Co zobaczyłam, starałam się poprawić podczas korekty.

Byłam na TAK, znaczy.

Babska logika rządzi!

Kupiłeś mnie ciekawą akcją i interesującym przerobieniem Kopciuszka. Bardzo ładnie ograłeś analogie – konieczność zniknięcia z balu o północy, zgubienie kapcia, znalezienie osoby… Sama próbowałam kiedyś pisać tekst na podstawie tej bajki, więc żywię pewien sentyment. A i bohaterów czyniących sprawiedliwość lubię.

Już wspominałam o suspensie – sama niecierpliwie czekałam, aż protagonista wreszcie coś zrobi, kiedy mu zostawało coraz mniej czasu.

Byłam na TAK, czyli, ale to już dawno wiadomo.

Babska logika rządzi!

Sorry, Winnetou, ale jestem na NIE.

Już narzekałam na brak porządnej akcji i uczciwej fantastyki.

Dorzucę, że najwidoczniej czego innego poszukujemy w literaturze (fantastycznej). Ja gonię za nowym pomysłem, za wiadomościami. Ty koncentrujesz się na uczuciach. W opowiadaniu zawarłeś mnóstwo tego, co lubisz, ale za mało moich przysmaków, żeby mnie kupić.

Weźmy chociażby to urwane zakończenie. Wiele osób je chwali, a ja tego nie kupuję. Dzieciaki zmusiły dorosłego do zrobienia czegoś, czego zrobić wcale nie chciał. Zdradziły przyjaciela. Można im chyba przebaczyć, jeśli miały rację i publiczności występ się wyjątkowo spodobał. Ale tej informacji – kluczowej dla mnie – nie dajesz, każesz ją sobie dośpiewać. A ja nie wiem, jak się cała awantura skończyła i nie chcę wymyślać własnego finiszu, bo to Twój tekst. Jak by nie było – dorosły, który tak pozwala brzdącom sobą manipulować, nie budzi mojego szacunku. Mógł nie wpuszczać dzieciaków za kulisy.

A zresztą, nawet gdybym zagłosowała inaczej, pewnie i tak wiedziałbyś lepiej, co chciałam powiedzieć. ;-)

Babska logika rządzi!

A lepiej pokazać całość za jednym zamachem. Słyszałeś, żeby jakiś teatr wystawiał 1/3 sztuki, a ludzie na to przychodzili?

Przy okazji – masz ustawione w profilu, że jesteś kobietą. Tak miało być?

Babska logika rządzi!

Hmmm. Nie przemówiło do mnie. Motyw pętli nie jest specjalnie nowy. Jeśli traktować tekst metaforycznie, można tu się doszukiwać różnych znaczeń.

Powiew szarpał mój płacz, wydawało się, że każdym dźwiękiem, który wywoływał – świstem, szelestem i szumem,

Na pewno o płacz chodziło? ;-)

Obok przejechał samochód z prędkością kilkukrotnie większą niż dozwolona.

No to albo było ograniczenie do 10 lub 20, albo samochód nieźle popitalał.

Babska logika rządzi!

No, jak na tekst wysyłany na konkurs, to niedopracowany.

Dużo klisz – świetny gliniarz mający problemy z alkoholem jest tak popularny, że już mi się przejadł. Pentagram też nie jest oryginalny. Ani durny zwierzchnik.

Wątki z babami lecącymi na jednego faceta, i to zapijaczonego, bym wywaliła – niewiele wnoszą.

Dialogi często wydają się drętwe.

Co właściwie gliniarze robili przez trzy miesiące, skoro nawet miejsc morderstw nie zaznaczyli na mapie, żadnych cech wspólnych nie znaleźli? Trzeba było geniusza, żeby odkryć, że wszyscy są z jednej parafii? A i geniusz nie zwrócił uwagi, że miejsca układają się w okrąg i leżą w regularnych odstępach?

To już nie Twoja wina, ale akurat dzisiaj skończyłam czytać “Z przyczyn naturalnych” – też morderstwa, też rytuały, też szef-idiota. No i porównanie nie wypada na Twoją korzyść.

Z wykonaniem też słabo. Interpunkcja kuleje. Na przykład wołacze, Tomaszu, oddzielamy przecinkami od reszty zdania. Obustronnie. Literówki, powtórzenia, liczby zapisane cyframi, ruletka z dużymi i małymi literami (OK, wyjaśniasz, że to fanaberia, ale jurorzy mogą mieć własne fanaberie i potraktować to jak błąd ortograficzny), czasami coś innego się sypie.

Po tych słowach Aleks opróżnił zawartość alkoholu jednym haustem.

A co zawierał alkohol?

Naczelnik wydziału zabójstw wrócił wściekły ze spotkania z Komendantem.

Dlaczego dużą literą? To nie jest nazwa własna.

– Kierownik zamilkł.

To na pewno jest wypowiedź?

– O tym panienko, że prawie każdy seryjny w Polsce, to biały mężczyzna między 25 a 50 rokiem życia.

W beletrystyce liczby raczej piszemy słownie, zwłaszcza w dialogach. BTW, przecinek po “tym”, a po “Polsce” niepotrzebny.

Poddał się jej pieszczotą.

Jest różnica między “pieszczotom” a “pieszczotą”.

Jego twarz nie wyrażała żadnych emocji. Była zastygła jak kamienny posąg. Chwile jeszcze siedziała, nasłuchując odgłosów z mieszkania.

Co jest podmiotem w ostatnim zdaniu i dlaczego twarz?

Komisariat był prawie pusty, gdy Aleks dotarł na miejsce. Popołudniowa zmiana była w terenie, a na posterunku byli tylko dwaj dyżurni.

Byłoza.

Na ten moment czekał Aleks, pchnął drzwi i wszedł do środka. Pielęgniarz zrobił ruch w stronę Aleksa jakby chciał go siłą powstrzymać, ale zrezygnował widząc jego zdeterminowany wzrok.

Aleks wchodził tyłem, że pielęgniarz mógł mu patrzeć w oczy? BTW, przecinki po “Aleksa” i “zrezygnował”.

Babska logika rządzi!

Taaa, i jeśli za tydzień gdzieś będzie huragan, to zwalisz to na mnie? ;-)

Babska logika rządzi!

Do czego to doszło…

No i jakie były światowe skutki Twojej eksplozji uczuć? ;-)

Babska logika rządzi!

OK, jest jakiś pomysł.

Chociaż uważam, że uczucia są przereklamowane. Gdyby gniew dawał taką władzę i siłę, jak sugerujesz, światem rządziłby trzylatek, który nie dostał lizaka.

Spodobało mi się to, w jaki sposób w końcu splotłeś oba wątki. Odejście też niezłe.

Zapis dialogów do remontu.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Ja też nie zrozumiałam. Znaczy, zrozumiałam, że niewidomemu facetowi do celi wysłano śmierć (w jakiejś tam formie – może zabójczynie, może jakieś sztylety o żeńskiej nazwie…), ale to wydaje mi się za mało na uczciwą fabułę. Ktoś podpadł królowi, został zabity – prosta historia, bez twistów i zaskoczeń.

Babska logika rządzi!

Misie. Wartka fabuła, krwiste dialogi.

Biedny Jeff, ale mógł trafić jeszcze gorzej. Gdyby tak został drapieżnikiem…

Nawet mnie, która nie oglądała doktora Who i nie słyszała wcześniej o Ginger Woman, scena ze złolem wyjaśniającym swoje pobudki wieje sztampą.

Komiksowość chyba dobrze oddałeś.

Babska logika rządzi!

Równe tysiąc opowiadań znajduje się co najmniej jedną z pięciu nóg w Bibliotece. Nie pozwólcie biedactwom tkwić w takiej niewygodnej pozycji i strasznym tłoku. ;-)

Trzydziestu paru tekstom brakuje już tylko jednego klika, ponad dwóm setkom – dwóch. Grzebiemy i klikamy. :-)

Babska logika rządzi!

Podobała mi się fabuła – niezłe pomysły tu widzę. Na przykład ten, że na Marsie nie obowiązują ziemskie prawa i można to wykorzystać. Oczywiste, kiedy już ktoś na to wpadnie. :-)

Moja niewiara spadła z kołka przy scenie ucieczki z izolatki. Do luftu taka izolatka, a pielęgniarze do odstrzału.

Końcówka fajna. Dobrze im tak, właścicielom jednym…

Przeszłość ją dogoniła i postawiła pod ścianą, a teraz dostanie to, na co zasłużyła.

Co jest podmiotem pod koniec zdania i dlaczego przeszłość?

po czym zaczął otwierać masywny stalowy włazu.

Coś się posypawszy.

– Gdzie jesteśmy – spytała pani doktor,

Przydałby się pytajnik.

Babska logika rządzi!

Cieniu, w “Pachnidle” to dopiero jest bogaty język z dziwnymi słowami. “Olfaktoryczny” jest traktowane jak coś równie podstawowego jak “duży”. ;-)

Babska logika rządzi!

Sama historia i zagadka nie rzucają na kolana. Problem rozwiązuje się sam, po co było ściągać wielkiego i przeklętego człowieka?

Ale fajny jest klimat teksu – egzotyczny, faktycznie kojarzący się z Japonią.

Jedne oko miał paskudnie podbite.

Jedno. Jedne to liczba mnoga.

Babska logika rządzi!

To też było fajne. Zawsze jakieś urozmaicenie po policjantach-alkoholikach.

Babska logika rządzi!

Słyszałam. Coś o folwarkach, które produkują prawie całe żarcie dla właścicieli też. Ale jakoś nie o kombinacji jednego z drugim.

No i jak długo urządzenie może działać bez żadnej konserwacji? Wichura nie pozrywa paneli słonecznych? Drzewa nie rzucą na nie cienia? Paliwko w elektrowni się nie skończy? Nie wierzę w roboty dostatecznie cwane, żeby dopilnować takich rzeczy, a jednocześnie dostatecznie głupie, żeby nie zauważyć, że to nikomu niepotrzebne.

Babska logika rządzi!

Minuskuło, uznaję odpowiedź.

Staruchu, a jak inaczej nazwać SF, w którym automatyczny dom od lat przygotowuje posiłki w martwym mieście czy może nawet planecie? Skąd bierze energię, skąd jajeczka na śniadanie? Spróbuj przez pół roku nie płacić za prąd…

Babska logika rządzi!

Takie głupoty łatwiej zapamiętać. ;-p

Wyspa Gont, samotna góra wznosząca swój wierzchołek o milę ponad poziom umęczonego przez sztormy Morza Północno-Wschodniego, jest krainą sławną z czarnoksiężników.

Babska logika rządzi!

Ale posągom zazwyczaj nie przypisuje się żadnego z tych talentów. Jak już sobie wywalczył jedno, to poszedł na całość. ;-)

Babska logika rządzi!

Sorry, Winnetou, ale jestem na nie.

Przeczytałam drugi raz, żeby sprawdzić, czy nic nie przeoczyłam za pierwszym. I dalej tekst mi się wymyka. Chłopak i dziedzic przyjechał, żeby pisać jakąś pracę naukową. Albo podziwiać rzeczy znane z opowieści ojca. A potem głównie rysuje. A Niebóg rzeźbi, Senna umiera… Naukowcy wezwali żołnierzy, żeby zniszczyli to, co naukowcy zamierzali zbadać. Dziwni jacyś, czego się spodziewali, co chcieli żołnierzami osiągnąć?

Chyba mój problem polega na tym, że nie rozumiem zasad, na których opiera się Twój świat. Owszem – masz fajne pomysły, samotniki są genialne. Ale nie rozumiem, o co Twoim bohaterom chodzi.

W efekcie czuję się jak we śnie – pięknie i kolorowo, ale nic tu nie ma większego znaczenia. Możliwe, że to czyjaś podświadomość próbuje się ze mną dogadać, ale ja nie kumam przekazu. To tylko sen, który nie musi się kierować logiką, prawami fizyki i takimi tam…

Fabuła – trudno szukać. Prawda, coś tam się wydarza, ale zależności przyczynowo-skutkowe zawodzą.

Bohaterowie – są, nawet interesujący. Ale jaką rolę odgrywa każdy z nich? Czy bez Sennej opowieść dużo by straciła? W sumie stajenny przekazał mi więcej informacji.

Babska logika rządzi!

Pratchett ma mnóstwo świetnych cytatów. Ten też dobry. :-)

Babska logika rządzi!

Co prawda hołduję klasyce fantasy a nie porno-fantasy w stylu Gry o Tron, gdzie są tylko źli i gorsi,

A ja hołduję śmiesznej fantasy w stylu Pratchetta. Jeśli jakiś cny rycerz ratuje wielkiej urody dziewoję przed smokiem, a potem nie próbuje zaciągnąć jej do łóżka, staje się podejrzany. ;-)

Babska logika rządzi!

Dziękuję, Wojtasie. :-)

No cóż, jeśli posąg może leczyć, to niby czemu nie miałby być zdolny do miłości i zajścia w ciążę? A ludzie często gęsto koncentrują się na bezpośrednich skutkach, przegapiając długofalowe.

Babska logika rządzi!

Początek jak w klasycznym, sztampowym fantasy – nieco przegadany i patetyczny. Dobrzy są dzielnymi rycerzami, którzy zawsze pomagają niewiastom w potrzebie. Źli krzywdzą wdowy i sieroty. Dobrzy zabijają złych.

Fajne zróżnicowanie uczennic. Mentorka za głupia, żeby być mentorką. Podejmuje nieprzemyślane decyzje: “Pójdę sama. Albo nie, wezmę was ze sobą”. Tak to się może wahać młoda dziewucha.

Niektóre zwroty zalatują deus ex machina; leszy (btw, nie trzeba wyjaśniać w przypisie, co to znaczy), znalezienie klucza do zamka.

Interpunkcja utyka, czasami literówki, z rzadka zgubione podmioty.

– Nie przejmuj się dziecię, ze mną nic ci nie grozi – zapewniła Elena.

Przekonała dziewczyny, które niedawno widziały, jak niemal została pożarta? BTW, przecinek po “się”.

Elena o mało nie przegapiłaby łukowatego wejścia, gdyby nie było umocnione sklepieniem ze święcących kryształów.

W podziemiach chyba trudno przegapić coś, co świeci? BTW, literówka. Nie rozumiem tego opisu – wejście umocnione sklepieniem?

Świadomość wracała etapami. Lekko uniosła głowę.

Co jest podmiotem w drugim zdaniu i dlaczego świadomość?

Babska logika rządzi!

Dziękuję, BioHazardzie. :-)

O, udało mi się stworzyć opowiadanie z ciekawym klimatem? Niespodzianka. Nie umiem w klimaty i na ogół mi nie wychodzą.

Warsztat nie może być zbyt dobry. :-)

Babska logika rządzi!

Zgadzam się z przedpiścami – lekkie fantasy. Raczej sympatyczne, nie przeszkadzały mi trupy i ostry handel duszami. Gwenda go ostrzegała, prawda?

Wykonanie mogło być lepsze. Interpunkcja kuleje, literówki, czasem podmiot ucieknie, czasem powtórzenie…

 – Ależ skąd ten wniosek, młodzieńcze – zapytała bez przekonania.

Jeśli zapytała, to pytajnik się należy. I czy można pytać przez przekonania?

Gromadka chudych jak szczapa, acz rumianych dzieciaków

Cała gromadka chyba nie mogła być chuda jak jedna szczapa. Raczej jak szczapy.

Jedno precyzyjne cięcie zakończyć karierę nieszczęsnego uwodziciela,

Mnie też się Kali przypomnieć.

Babska logika rządzi!

Mnie się wydaje, że on raczej chce przerażać niż jest przerażony, ale ja się nie znam na kotach.

Babska logika rządzi!

Aha, i jeszcze pomysł na zdobycie klątwy mi się spodobał. Coś za coś jest dobre, życiowe.

Babska logika rządzi!

Daj znać, kiedy fantastyka wytknie nos z zaplecza. :-) Bo napisane było lekko i fajnie.

Babska logika rządzi!

Fajny tekst, ma klimat starej kamienicy i dziwacznego sąsiada. Podobało mi się, czytałam z zainteresowaniem.

Dość dużo się zdarzyło w te wakacje, ale niech Ci będzie.

Babska logika rządzi!

Zgadłeś, będę się czepiać, że nie ma fantastyki.

Poza tym czyta się przyjemnie, postacie pełnokrwiste.

To by było niepoważne. W końcu był jej adeptem.

Byłoza.

Babska logika rządzi!

Można się domyślić, co się straci w grze z Atropos. Ale trudno zgadnąć, co jest do wygrania.

Babska logika rządzi!

Zawsze da się inaczej.

Jednak, kiedy tylko kelner odszedł,

Jednak, kiedy tylko obsługa odeszła,

Milczała, dopóki kelner nie postawił przed nią filiżanki.

Milczała, dopóki nie pojawiła się przed nią filiżanka/ nie przyniesiono jej filiżanki/ nie dostała filiżanki.

Babska logika rządzi!

Dzięki, Śniąca. :-)

Fajnie, że było przyjemnie. Mimo całego syfu.

Lubię bohaterów-spryciarzy.

Papa Ci się spodobał? Dziwne, na samym początku porównuję go do Tartuffe’a, a to nie jest pozytywna postać. Ale Twoja wola…

Babska logika rządzi!

Mnie też się spodobało. Nigdy nie spotkałam się z pomysłem, żeby jakieś straszne mury wyrastały same z ziemi i to tylko przez godzinę na dobę. Fajna wizja.

Co do reszty – chętnie poczytałabym odpowiedzi na pytania, o których wspomnieli przedpiścy, ale niech Ci będzie.

Babska logika rządzi!

To Twój tekst, lepiej wiesz, na czym siedzieli. ;-) Może być drzewo, może być coś smuklejszego – buk, brzoza, lipa, topola… Co tam w Twoim lesie rośnie.

Babska logika rządzi!

Fajny tekst. Faktycznie pomysł na wyciągnięcie chłopa z kicia niezły. Jak oni się kochają! ;-)

Wyjaśnienie zaskoczyło. Literówka pismaków też urocza.

No, dzieje się.

Dwieście pompek jednym ciągiem to chyba strasznie dużo, co?

Babska logika rządzi!

Nieoczekiwana zmiana miejsc?

Sympatyczny tekst, chociaż oparty na nie całkiem nowych ideach. Skojarzyło mi się z jakimś oglądanym w dzieciństwie polskim filmem, w którym ojciec i syn zamienili się miejscami.

Postacie znane, ciastka niezmienne, zagadka nowa.

– To też, ale tylko.

No i celowanie w limit szlag trafił. ;-)

Babska logika rządzi!

Pisanie w przedmowie, na kim się wzorujesz, to trochę strzał w stopę, bo wymusza porównania. A do AS jeszcze Ci trochę brakuje… Ale nie napisać też głupio.

Sympatyczny tekst, chociaż to naśladowanie Geralta trochę mi zgrzytało. Wolę więcej oryginalności. A że tej wersji Czerwonego Kapturka jeszcze nie znałam, to nawet mi się spodobała.

Stylizacja wypowiedzi dziewczynki nierówna. Dałbyś radę wszystko pociągnąć jakąś jedną gwarą?

kazał usiąść obok siebie na pniu obalonego przez wichurę potężnego dębu

Dęby mają dosyć grube pnie, zwłaszcza potężne. Udało im się wdrapać?

Babska logika rządzi!

Takie, że nowa Loża ma czytać bieżące teksty (dla niektórych to jest spore obciążenie), a nie stare. A żeby wyłonić plebiscytową dziesiątkę, wypadałoby przeczytać wszystkie piórka, nie tylko tę dychę.

Po co kazać nowym ludziom w pośpiechu zdobywać kwalifikacje, które już ma stary zespół? Wydaje mi się, że to słaby pomysł, nieefektywny.

Babska logika rządzi!

No, Rybak Ci taką reklamę zrobił, że strasznie podbił oczekiwania.

Tekst nie dorasta do tego wczorajszego gówienkowego tornada, ale i tak jest dobry.

Fajne zagranie z aktywnymi linkami.

Interesujący świat. Tym ciekawszy, że jakoś dziwnie podobny do naszego internetowego. Lajki i dyslajki… Ile osób wzięło udział w dyskusji, nie przeczytawszy w ogóle opowiadania?

Sama dystopia nie wyróżnia się może niczym szczególnym, ale spodobało mi się wykorzystanie efektu voodoo.

W ogóle ładnie wplatasz różne motywy – tu voodoo, tam apoptoza i porównanie do komórek. Bogaty świat, widać, że jest przemyślany.

Nawet świątynia już nie jest azylem jak kiedyś. Symptomatyczne, jak sądzę.

Ciekawe, kiedy demokracja przestanie się sprawdzać.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Nie uwiodło.

Doktor dokonuje wynalazku, długo eksperymentuje, ulepsza maszynę. Ale ten wynalazek jest już dokonany (i zakazany), bo jakiś Sędzia kiedyś spowodował tragedię. Coś tu się nie zgadza.

W zachowanie Doktora na weselu też mi trudno uwierzyć. Tak bardzo się starał, chciał przeżyć to jeszcze raz, że od wejścia zaczął się zalewać w trupa? Prościej byłoby to zrobić bez wychodzenia z domu. Zdążył się urżnąć, a tu dopiero przychodzą spóźnieni goście? To co oni tyle czasu robili?

Jak pili i jedli w maskach?

A w ogóle taka maska na twarzy to pic na wodę – bez problemu można poznać znajomych.

W pewnym momencie zgubiłam się, kto co mówi. Narrator w końcu jest Pisarzem, Dziennikarzem czy Wydawcą?

Ale ciekawa ta narracja.

Aha, nie widzę związku między treścią a tytułem.

– Pamiętasz tamte półtora minuty?

Półtorej minuty, półtora roku.

Później dowiedział się, że w Domie Weselnym to stało się tradycją.

Czemu nie w domu?

a, jak uprzejmie chciałby w tym momencie zauważyć Narrator, obydwoje zdecydowanie nie byli już młodzikami. 

Obydwaj. Obydwoje to para mieszana.

I stojąc tak w korytarzu obok doszło do bójki,

W zdaniach tego typu nie wolno zmieniać podmiotu. Bo wychodzi, że stało to tajemnicze coś, które doszło.

Babska logika rządzi!

A ja sądzę, że lepiej do oceniania merytoryczności komentarzy nadają się te osoby, które czytały teksty.

Babska logika rządzi!

Fun, tak naprawdę “załatwienie” kończyło się dopiero 6 marca – taki był termin reklamacji co do przydzielenia do niewłaściwej grupy. Teoretycznie mógł się ktoś zgłosić tuż przed północą, więc omawialibyśmy taki przypadek raczej 7 marca. Ale reklamacji nie było, 7 przewodniczący poprosił Beryla o usunięcie Wam plakietek. A 8 zaczęła się imprezka pożegnalna i afera…

Babska logika rządzi!

Hmmm. Ja też się pogubiłam. Dopóki bohater nie wrócił do domu, wszystko było pięknie, akcja rozwijała się ciekawie.

A potem przestałam kumać, kto śni, czyj sen, kto jest śniony…

Ale napisane ładnie. Znaczy, tam, gdzie nie ma jakichś literówek i innych drobiazgów.

Babska logika rządzi!

Hmmm. Przydałoby mi się więcej kontekstu. Bo z samego tekstu nie wynika, czym jest ów Bóg. A może być różnymi rzeczami; od sztucznej boskości, przez kazanie jakiegoś internetowego pastora, do reklamy narkotyku…

Babska logika rządzi!

Zgadzam się z przedpiścami – sympatyczny tekst. Nie bardzo widzę odzyskanie twarzy, ale niech się tym Beryl martwi.

krzykną jeszcze starzec.

Jest różnica między “krzykną” a “krzyknął”.

Babska logika rządzi!

No cóż, witamy na portalu NF – miejscu, gdzie biją i gryzą, a żarłoczne rekiny rozrywają debiutantów na strzępy. ;-)

Mnie też tekst nie przypadł do gustu. Jak dla mnie – za niski współczynnik zdarzeń do liczby znaków. Rzeczownik bez żadnych przydawek to nie jest coś złego, naprawdę. ;-)

W połowie – w części z paplającą dziewczynką – można się wszystkiego domyślić. A tu tekst dalej trwa…

Pałac i zamek to nie są synonimy – jedno jest ozdobne, drugie obronne.

Możesz edytować tekst i poprawić wskazane błędy. Nawet oczekujemy, że to zrobisz, żeby następni czytelnicy dostali lepsze opowiadanie.

Piętrząca się ku niebu, malowana na złoto konstrukcja, zwieńczona strzelistą, bogato zdobioną we freski kopułą

Nie znam się na architekturze, ale czy kopuła może być strzelista? Fresk to technika malarska, nie motyw.

Wyszkolone w sztuce ars amandi,

“Ars” znaczy sztuka, więc masz masło maślane.

ginęli jeden po drugim z rąk rozjuszonej bestii.

Czy demon ma ręce? Wcześniej na to nie wyglądał.

– Wróć do nas o Panie…

W dialogach ty, twój, pan itp. piszemy małą literą. W listach dużą.

No bo zimno tu jak w dupie u eskimosa,

Hmmm. Wydaje mi się, że w dupie to akurat będzie stosunkowo ciepło. BTW, Eskimos dużą.

– Chola, chola, dobry panie, nie tak szybko…!

Ojjj, paskudny ortograf.

Babska logika rządzi!

Racja, brawa dla Wickeda! Klask, klask, klask!

Babska logika rządzi!

Dziękuję, Jurku Wickedzie. :-)

Póki chodziło o odkrywanie – Andrzej z kumplami mógł się wykazywać. Później już odcięto im sznurki.

Podtytuły zaczerpnęłam z terminologii wojskowej. Nie dziwota, że ciężka. ;-)

Fajnie, że język wyszedł dobrze, chociaż wcale nie miał być humorystyczny. Ech…

Nad numerem buta długo się zastanawiałam. W końcu stanęło na cyfrach, bo sama częściej widzę numer na bucie niż o nich mówię i słowny zapis wyglądał jakoś nienormalnie. Uznałam, że to jak z rokiem – ujdzie cyframi.

Babska logika rządzi!

Gratulacje dla dziesięciorga laureatów! :-)

Babska logika rządzi!

Nowa Fantastyka