Profil użytkownika


komentarze: 96, w dziale opowiadań: 91, opowiadania: 32

Ostatnie sto komentarzy

Dla mnie to był rodzaj skromnego hołdu. Właśnie stąd ten pośpiech na górze – to jest moja alegoria napisana tak jak to czułem, gdy widziałem nagrania gdy opowiadał o Bogu. Nie wiem czy pisanie o ludzkiej tragedii jest niewłaściwe. Czy warto pisać rzeczy, które są 'właściwe'?

Regulatorzy, 

Ja widzę to tak:

 

Na wszelki wypadek wstawiłem jednak spację.

 

Peace!

@Regulatorzy

 

Tego nie poprawiłem: 

Skąd pochodzę i co tutaj robię?Jak się nazywam… –> Brak spacji po pierwszym zdaniu.

 

W moim widoku – kolejne zdanie już jest w nowej linijce.

Co do zaimkozy to usunąłem tam gdzie się dało zaimki z poniższych zdań (tam gdzie się dało): 

 

Dziewczyna już objęła mnie ciepłem swoich ramion. Uniosła się nieznacznie i oplotła udem i łydką moje pośladki i nogi. Przycisnęła ciało do mojego ciała i ułożyła głowę na mojej piersi. Czuję się błogo i bezpiecznie. Przytula mnie i szepcze do ucha słowa kołysanki. Tej, którą moja matka śpiewała mi do snu, aby mnie uspokoić. Teraz przywołuję z pamięci moją mamę. –> Przykład zaimkozy. Czy wszystkie zaimki są konieczne?

 

Peace!

@Regulatorzy,

Dzięki za korektę. Doceniam.

Szkoda, że nie trafił. 

Widać źle celowałem ;)

 

Peace!

 

Mam wrażenie, biorąc pod uwagę informacje zawarte w przedmowie, że całe opowiadanie stanowi pewną algegorię, dotyczącą Twoich osobistych doświadczeń. Nie chcę się rozwijać bardziej a propos konkretnych symboli, które na to wskazują i do jakiej interpretacji mnie skłaniają, bo być może zobaczyłem w tym tekście więcej mojej prywatnej prawdy, niż Twojej :)

Tekst czytało się dobrze – ma naprawdę niezły klimat. 

Dziwna sprawa, 

do konkursu jest 8 zgłoszeń. Pod konkursem podpięte opowiadanie bemik tylko. 

O co cho? 

 

Katiu, opowiadania piszesz w pracy? Zazdroszczę :) Tutaj ilość idzie w parze z jakością jak najbardziej, więc tempo w sam raz. @Rybaku, przesadzasz.

Katiu,

Całkiem niezłe opowiadanko. Bardziej piszesz obyczaj niż fantastykę ;) 

No może pod fantastycznym płaszczem przemycasz obyczaj… z lekko filozoficzną nutą.

 

I jeszcze pytanie: 

Jak to jest możliwe, że co kilka dni publikujesz nowe opowiadanie, z nowym rysunkiem?? :)

Katiu, 

I jeszcze słowo a propos rysunku – całkiem niezły :) 

 

 

Katiu,

Jest to już trzecie Twoje opowiadanie, które czytam i muszę przyznać, że wyspecjalizowałaś się w cięższych klimatach. A w zasadzie to chyba tylko tego typu prozę piszesz :)

Podobnie jak obrazy Beksińskiego (wspomniane powyżej) Twoje pisanie, a jakże, podoba mi się, ale mam wrażenie, że pomimo, że patrzę na kolejny już obraz, widzę to samo (wciąż bardzo dobre) dzieło.

Nie wiem czy to zaleta, czy wada, ale mam takie wrażenie po prostu. Pytanie…co dalej?

Myślę, że kolejnym stopniem Twojego rozwoju może być próba pisania o tego typu tematach (damsko-męskich, życiowych, obyczajowych etc.), czyli ‘ciężkich’, w sposób lekki. 

Osobiście znajduje tego typu styl u Orbitowskiego na przykład. 

Na razie epatujesz emocjami, jak dla mnie zbyt wprost. Jest to zaiste kunsztowne, ale nie jest to na razie ten poziom, gdy na pozór nieznaczące zdanie, dopiero po chwili kiełkuje w umyśle czytelnika i tylnymi drzwiami wprowadza niepokój ;)

Co do tego konkretnego opowiadania to zgrzyta mi tutaj ciężar tematu z motywem przeistaczania się w muchę. Osobiście wolałbym albo opowiadanie, na temat pedofilii odarte z motywów fantastycznych, albo opowiadanie fantastyczne.  

Niemniej, uważam że ogólnie rzecz biorąc piszesz całkiem nieźle :)

Klimat a la Świat Mroku. Dla mnie sentymentalna podróż do sesji RPG w tym uniwersum. 

Napisane całkiem ok, podobało mi się.

@Naz, 

Moja propozycja jest oczywiście nieśmiałą sugestią. Co do poniższego: 

choć chcę uniknąć tego, że ja, swoim jednym specyficznym gustem, lub osoba wskazana, wybiera teksty

Wydaje mi się, że standardowo w konkursach tak to się odbywa, że jury wybiera zwyciężców, wg “własnego gustu”  :)

Tutaj byłoby combo: demokratix(użytkownicy)+autokratix(organizator). 

 

Ale jak mówię jest to tylko moja  sugestia. 

Jak nawał obowiązków  na to pozwoli to wezmę udział na pewno :) 

Konkurs byczy!

 

Lord Vedymin, dzięki za przeczytanie i uwagi. Nad stylem, fakt, jeszcze pracuję :)

Rozśmieszył mnie tekst muszę przyznać. Nie wiem dlaczego, ale wizja potwora odgryzającego głowę w szpitalu tak na mnie podziałała. Niemniej tekst mi się podobał. Powiedziałbym, że bardziej groteska niż horror, ale jakiś swój oryginalny klimat śmieszno-straszny posiada :)

Bardzo fajna inicjatywa. Szczególnie motywująca jest wizja publikacji własnej twórczości w fantazmatach, ale oczywiście splendor podium lub wyróżnienie równie kuszące. Co do sposobu oceniania wydaje mi się, że obrany przez organizatorów ma dużo zalet, ale jak pisała DD, może nieść ryzyko pominięcia świeżynki. Sugerowałbym ze swojej strony, żeby prócz ocen szerokiego audytorium, organizator zachował dla siebie jakieś specjalne wyróżnienia. Wydaje mi się, że organizator powinien zapoznać się ze wszystkimi opowiadaniami (lub bezstronna osoba wyznaczona przez organizatora). W ten sposób mielibyśmy nagrody od publiczności i w razie pominięcia dobrego tekstu, wyróżnienie od akademii :) W ten sposób zachowany będzie demokratyczny charakter wyłaniania zwycięzców, a z drugiej strony mogą na powierzchnię wypłynąć nieznane jeszcze perły ;)

@Kam_mod 

 

Jeżeli chodzi o przydawkę przyimkową to wydaje mi się, że jest to po prostu część wyrażenia przyimkowego tj. przyimek w zestawieniu rzeczownik+przyimek np

Kot na stole

Pająk na ścianie

Dziewczyna bez zęba na przedzie :) 

Dziad z brodą

 

Niemniej opieram się na mojej analizie w internetach także… no wiesz. 

Pytanie brzmi czy w obecnym szyku tego zdania to wydzielenie przecinkiem ma rację bytu. 

Nie jestem pewien. 

 

PS Jeżeli poczułaś się urażona moim obcesowym komentarzem dotyczącym Twojej uszczypliwej uwagi na temat pośladków to przepraszam :) Trafiłaś na trochę zły dzień, a ja zareagowałem dość dziecinnie. Pozwolę sobie edytować tamten komentarz (jezeli się da). Nie chciałbym żeby taki “kwiatek” wisiał zadrą między nami ;) 

PS2 Oczywiście miałaś rację z tym, że autor nie spieszył się z poprawkami, ale naprawdę był mocno zajęty. Większość z nich wprowadziłem już.

 

@Kam-mod, tutaj a propos wtrącenia porownania: https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/wtracenia;7468.html

@Kam-mod, jeszcze a propos kwestii przydawek w poniższym zdaniu: zgarbiony dziad, z brodą kędzierzawą. Wyrażenie: z brodą kędzierzawą jest to przydawka przyimkowe do dziad. Co ciekawe tak ciekawie skonstruowana, że składa się sama z rzeczownika i przymiotnika, który mógłby w zasadzie uchodzić za przydawkę przymiotnikową do brodą. Przy wyliczaniu cech, czyli przydawek równorzędnych, daje się przecinek, więc tym torem widać musiał mój umysł podążyć, niezależnie, że jedna z przydawek jest przed, a druga po rzeczowniku, który określa. No chyba, że coś zbyt podkręciłem :-)

@Kam-mod, Jeszcze słowem uzupełnienia a propos poniższego zdania: Bestie omijają nas, jak rzeka głazy – Wydaje mi się, że porównania wtrącone oddziela się przecinkiem. Tutaj tak twierdzą: http://www.jezykowedylematy.pl/2010/11/skladnia-porownan/ Z tego, co tam napisano to przed większością porównań dajemy przecinek. To już teraz nie wiem…

@Kam-mod Tak jak wspominałem: każdemu, kto zamieścił jakieś korekty pod moim tekstem jestem wdzięczny bo w ten sposób się uczę, również Tobie. Do innych kwestii nie chce się odnosić, szczególnie tych ad personam. Wszystkiego Dobrego.

@kam-mod, 

Kilka uwag a propos Twoich korekt:

 

Wyglądają jak dwa gołąbeczki, na kołyszącej się gałęzi. – Tutaj wg mnie powinien być przecinek. Zdanie nadrzędne i podrzędne wydziela się przecinkiem. 

zgarbiony dziad, z brodą kędzierzawą – Moim zdaniem tę przydawkę należy wydzielić przecinkiem.

Bestie omijają nas, jak rzeka głazy – Wtrącenia wydzielamy przecinkiem.

 

 

odkładamy klocki, drewniane zabawki i nasłuchujemy. Grubiutka pani Danka biegnie na górę, odebrać telefon.

Podobna konstrukcja, gdzie przecinek zastępuje spójnik, pojawiła się potem jeszcze, ale tu gryzie szczególnie poprzez użycie jej dwa razy w dwóch następujących po sobie zdaniach.

 

Przecież użycie spójnika całkowicie zaburzyłoby rytm tego zdania. Tutaj mamy wyliczenie.

 

Przed nami staje dziad ze szlaku, co jak spod ziemi wyrasta.

Taka konstrukcja sugeruje, że dziad najpierw stanął przed nimi, a potem wyrósł spod ziemi.

 

Z tym zdaniem faktycznie coś nie tak jest, ale na razie nie mam pomysłu na korektę :)

@Finklo,

Myślę, że masz rację. Uważam, że jest to wypadkowa właśnie dwóch tych kwestii – rozpoznawalności i jakości (pojmowanej subiektywnie). Wielokrotnie widziałem opowiadania z 5 klikami, w których autorowi zarzucano masę błędów interpunkcyjnych, stylistycznych. 

Chociaż, powiem szczerze, jakoś super mi na tym, aby utwór się znalazł w BiB nie zależy. Niemniej, zawsze to miło ;)

 

 

 

@wilku,

Dzięki również za Twój komentarz. Wszystkie korekty od góry do dołu poczynię, w odpowiednim czasie. Ostatnio cały wolny czas poświęcam na sen ;)

@kam-mod,

Dziękuję za przeczytanie tekstu i Twoją wypowiedź. 

Co do Biblioteki to generalnie cieszy mnie fakt, że kilka osób kliknęło BiB. Oznacza to, że kilku osobom podobał się mój utwór. Ale, powiedzmy sobie szczerze, przecież często ilość klików zależy również od rozpoznawalności autora, a nie od jakości tekstu. Jeżeli, obiektywnie, można coś takiego zdefiniować jak jakość tekstu.

Są to dwa wspólnie napędzające się ogniwa – jeżeli autor dobrze pisze, ludzie mu klikają i staje się popularny. Im bardziej jest popularny tym więcej osób odwiedza jego utwory i większa szansa na klika (oczywiście jeżeli tekst jest dobry).  

Jeszcze raz dzięki za uwagi. Tak jak wspominałem w komentarzach dla innych korektorów – poprawię jak znajdę czas na analizę. 

Mr.Maras, 

Dzięki za przeczytanie i komentarz. Jeżeli chodzi o stylizowanie narracji na dziecięcą to można to było zrobić do pewnego stopnia. Pewnych efektów nie osiągnąłbym, jak mi się wydaje, jeżeli język byłby całkowicie dziecinny :) 

 

Muszę przyznać natomiast, że nie zastanawiałem się nad tym, pisząc tego shorta. Dzięki za ciekawe spojrzenie.

@Berciku, fajnie że pracuje Ci wyobraźnia i starasz się tworzyć. Biorąc pod uwagę Twój bardzo młody wiek, myślę że masz jeszcze czas na pracowanie nad stylem. Sugeruję, żebyś dużo czytał dobrej literatury i korygował błędy wskazane przez użytkowników na forum.

 

Co do samej fabuły to nie jest jakoś super wyszukana czy skomplikowana. Ot, fragment historii, scena walki, niemniej nie jest nudna i znalazłem tam kilka momentów wartych uwagi. 

 

Życzę Ci powodzenia w rozwijaniu talentu!

@Coboldzie,

 

Wszystko nawet nie “między wierszami”, ale wprost jest powiedziane w tekście: 

 

Stoimy boso na śniegu. Pani Ala cicho łka, bo Mirka nie chciała i zbita teraz obok nas leży. On wygonił dzieci na mróz. Kazał po cichu iść, żeby reszta dorosłych nie słyszała.

 

To, dlaczego dzieciaki stoją boso akurat można domyślić się z kontekstu. Jak pijany facet wygania szybko dzieciaki z łóżka to może im nie zostawić czasu na ubranie butów chociażby, albo specjalnie nie pozwoli na to. Niemniej odbiór wilka też jest jakoś uzasadniony. Oczywiście rozumiem, że generalnie nie jest powiedziane 100% wprost dlaczego są dzieciaki na bosaka, ale akurat ten szczegół fabuły nie był, aż tak istotny żeby tracić na to cenne znaki :) 

 

@Count, 

 

Nie wszystkich muszą do głębi poruszać moje historie.O przecinkach pisali już wszyscy komentujący przed Tobą :) Niemniej doceniam wskazanie konkretnych miejsc, gdzie Twoim zdaniem jest ich nadmiar/niedomiar.

Przyłożyłem się, ale wciąż nie opanowałem sztuki stawiania tych podejrzanych kreseczek ;)

 

 

@Majkubar, dziękuję za Twój komentarz. Naprawdę doceniam. Jestem zakłopotany, aż tak pozytywnym przyjęciem przez Ciebie mojego tekstu. 

Jeżeli chodzi o jego warstwę emocjonalną to, może zabrzmi to pretensjonalnie, ale tak rezonowała ta historia w mojej głowie i tak musiała się skrystalizować. Innymi słowy, nie było moim celem wywołanie smutku, on tam był po prostu. 

Z drugiej strony, jak piszesz, sytuacja która komuś może wydawać się smutna i dziwna, dla innej osoby może być normą. Wszystko jest subiektywne. 

BTW Szacunek za pracę z dziećmi z domu dziecka i to jeszcze niepełnosprawnymi. Nie wiem czy bym podołał. Ale znowu, może ciężko sobie to wyobrazić, ale takie osoby mogą być nawet szczęśliwsze “od nas”.

 

@Śniąca, Anet dzięki za Wasze korekty. Postaram się je wprowadzić jak tylko będę miał chwilkę. 

 

@Rosebelle, Finklo, NWM, AQQ Dzięki za Wasze pozytywne komentarze i za gdzieniegdzie pojawiające się kliki :)

 

@Coboldzie, 

 

Smutny Mirek się nachlał i dostawiał się do Pani Ali. W obliczu porażki stłukł ją niemiłosiernie. Wiedząc, że pani Ala jest blisko z dziećmi powyganiał je z łóżek w piżamkach i (po cichu żeby reszta dorosłych nie słyszała) wygonił na mróz, w akcie zemsty. Jest to powiedziane między wierszami :) 

 

@Do wszystkich, którzy twierdzą że mam problemy z przecinkami. NIe, ja z nimi nie mam problemu… :)

Bardziej moje teksty mają z tym problem, że ja nie mam z tym problemu :)

 

BTW macie jakieś dobre opracowanie interpunkcji, najlepiej na necie, które w łopatologiczny sposób wyjaśni tak opornej na tego typu zasady osobie gdzie ta kreseczka ma się znaleźć ??? :)

 

@Wilku, Dzięki za Twoje uwagi techniczne a propos canis lupus :)

Gratulacje dla wszystkich, którzy chwycili za pióro, wyróżnionym i współfinalistom. 

Bardzo się cieszę z podium. 

 

Wilku – gratuluję pomysłu na konkurs i świetnej organizacji.

 

@Reg, Śniąca, 

Jeżeli chodzi o emocję smutku to taki był cel autora. 

W jakiś przewrotny sposób ciesz się, że Was zasmuciłem :(

 

@Śniąca,

Twoje poprawki naniosę jutro :) 

 

@Reg,

Dzięki za korekty. Core historii jest prawdziwy, tzn. zasłyszany jako prawdziwy. Była dziewczynka, w domu dziecka, którą panie opiekunki na mróz, za karę wystawiły.

A że zima była tęga to i wilcy się zainteresowali jagniątkiem. 

Odganiał je właśnie trójpalczasty dziad , kijem machając. 

 

Inna sprawa, że osoba, która opowiadała tę historię jako prawdziwą też trochę koloryzuje. 

Koniec końców faktem z niej może być tyle, że w lasach wilki mieszkają. 

 

Co do genezy tego szorta to też ciekawa sprawa. Wieczorem przeczytałem o konkursie, rano się budzę i mam historię :) 

Piszesz nieźle muszę przyznać. Fabuła taka sobie, nie zaskoczyła mnie zbytnio. Na duży plus natomiast różne pomniejsze smaczki tj. reakcja Janusza po porwaniu dzieci przez potwora, fejsbuki i instagramy, pińcet plus… no i oczywiście imiona głównych bohaterów :) 

Wydaje mi się, że fabuła jest bardziej tłem dla tych różnych niuansów właśnie. 

Generalnie short spoko chociaż d&*y nie urwało ;)

 

 

@FoloinStephanus,

 

Dzięki za odwiedziny i komentarz. Nie miało być śmiesznie, a właśnie raczej miało potrząsnąć trochę  na smutno (i to jeszcze najlepiej z zaskoczenia).

 

Dziękuję za słowa uznania.

 

Peace!

 

 

@zmiju, w miedzyczasie domyslilem, sie ze Ele to poczatek slowa Elephant. No chyba, ze znowu błądze :) Plusem tekstu jest na pewno to jak intryguje czytelnika, tylko, jak zauważył Blacktom brakuje jakiejś małej podpowiedzi dla zaintrygowanych umysłó :)

@Anet, 

Dzięki za odwiedziny i komentarz. Słusznie zauważone powtórzenia :)

 

Peace!

@Naz,

Dzięki za dodatkowe wyjaśnienia. Brzmi logicznie. Dokonałem poprawek.

 

@Karol123, 

Ciesze się, że podobał się short. Być może skrobnę dla jaj kiedyś taki tandetny horror :) 

 

@Blackburn, 

Ciesze się, że podobał się short :) 

@Cerucie, cieszę się, że szorcik Ci się spodobał. Tok myślenia ryby trochę, siłą rzeczy, musiałem przekonwertować na ludzką modłę. Najważniejsze było dla mnie to , aby ukazać, że człowiek jest dla takiego karpika kimś, mniej więcej, takim jak dla nas obcy :-)

@Naz,

Ciesze się, że udało mi się Ciebie zaskoczyć :) Dzięki za korektę i klika :)

Mam pytania a propos poprawek:

 

  1. jak zimna stal pochwyciła mnie i uniosła, w kierunku jarzeniówek. 

Dlaczego nie może być przecinka w tym miejscu ? Możesz uzasadnić ? 

 

  1. Za każdym razem, gdy jeden z moich braci, czy sióstr, lądowali

Możesz uzasadnić, dlaczego powyższa forma nie jest prawidłowa ? 

Dzięki za dodatkowe uzasadnienie. Nie kwestionuje tych korekt, niemniej może czegoś nowego się nauczę jeżeli dodatkowo uzasadnisz swoje poprawki :) 

 

 

 

 

 

Spodobał mi się pomysł – śpioch umieszczony przez obcych. Czytało się nieźle :)

Powiem szczerze, że przeczytałem shorta chyba trzy razy, aby zrozumieć do końca o co tu cho…Moja konkluzja jeat następująca : jest jakaś fabryka, w ktorej sa linie montazowe m.in Steve, Effie, Rosalinda oraz Eliza. Celem tych linii jest zdobywanie kolejnych zasobow, czesci do montowania coraz to kolejnych odkurzaczy. Steve osiaga pulap, na ktorym postanawia zakonczyc ich istnienie/dzialania poprzez umieszczanie tytulowego slonia na kazdym odkurzaczu. Czy Ele to poczatek nazwy firmy Elektrolux? ;-)

Bardzo lekki I przyjemny short. Podoba mi się, że tak realistycznie budujesz dialogi. Twoje postaci "wyskakują ze strony", nie są martwymi lalkami, co jest wg mnie dużym plusem.

Bardzo podoba mi się ten sposób budowania fabuły. W każdej części opowiadania znajdował się jeden z puzzli, pozornie niepowiązanych ze sobą, aby na końcu opowiadania dać jeden, ciekawy obraz historii. Dobrze również dawkujesz opisy, tworząc ciekawy klimat ponurego świata. Pomysł również niezły – generalnie, mój klimat. Co do technicznych kwestii to wyłapałem, że w kilku miejscach miałeś jeszcze dywiz zamiast półpauzy lub myślnika, w dialogach. BTW wydaje mi się, że kurwa mać, to są dwa słowa ;-)

Dla mnie osobiście opowiadanie miało walor edukacyjny. Nie wiedziałem, że 1 nie jest już liczbą pierwszą. Ciężko mówić tutaj o jakiejś rozbudowanej fabule bo jest to raczej opis wizji, śnienia, przeżycia. Core całej sprawy stanowi zatem idea, pomysł, myśl. Z tego punktu widzenia jestem usatysfakcjonowany ponieważ czegoś nowego się dowiedziałem. PS I to nie tylko o liczbach, ale I o autorce. Drugie opowiadanie, ktore czytam i w drugim filuterne akcenty :) Me gusta!

@Finkla, Sama widzisz – ponieważ tancerz ze mnie nie lada to naturalne, że jedno się kojarzy z drugim ;)

Bardzo kunsztownie napisane opowiadanie. Duża dbałość o szczegóły i niuanse. Najbardziej podobał mi się chyba opis sceny tańca młodej pary – bardzo obrazowy (no, i motyw z bukietem z prezerwatyw również :)). Czytając, czułem się trochę jakbym siedział, z Heinrichem i podziwiał majstersztyk włoskiego malarstwa (jaki dokładnie to nie wiem – nie znam się ;)

 

Jedna rzecz mi nie zagrała, jeżeli chodzi o psychologię postaci – zbyt drastyczna metoda kontroli żonkosia, wybrana przez Heinricha – ale to detal. Mogłaś również troszkę wydłużyć dialog w gabinecie Heinricha żeby Heinrich oznajmił Arturio o zastosowanym fortelu, po jakieś kunsztownej wymianie zdań. W ten sposób atmosfera tego zwrotu akcji zbudowana byłaby bardziej stopniowo (ale to tylko moje subiektywne odczucie i, co więcej, również detal).

 

Podsumowując – podobało mi się bardzo. 

 

PS Co do bimbru to podaje się go na weselach. Teraz bardzo modny jest tzw. stół wiejski gdzie goście mogą się tym trunkiem raczyć. 

 

@NowhereMan,

Dzięki za klika. Ciesze się, że tekst przypadł Ci do gustu i zaskoczył ;) 

 

Peace!

@Nessekantos, 

Dzięki za odwiedziny i Twój komentarz :)

Doceniam zwrócenie uwagi na kwestię rytmu w początkowej części shorta. 

 

Peace!

 

@AQQ, 

Dzięki za odwiedziny :) Fajnie, że tekst Ci się podobał :) 

 

@Trico, 

Dzięki za odwiedziny. Ciesze się, że tekst przypadł Ci do gustu :) 

Co do rodziców – to jest taka karpiowa/mroczna wersja Finding Nemo. Nemo znał tatę ;-)

@Finkla, 

 

Tak myślałem, że się szybko domyślisz ;) Ciesze się, że rozszyfrowałaś tytuł i że w miarę dobrze się czytało :) Dzięki za odwiedziny 

 

@Reg, 

 

Dzięki za poprawki :) Ciesze się, że w miarę bezboleśnie przebrnęłaś. 

 

@Żongler, 

 

Dzięki za odwiedziny. Muszę się przyznać, że mi niestety pomysł na taki tekst wpadł, jak byłem jeszcze w liceum. Dorabiałem sobie na stoisku z rybkami – byłem tym dudniącym nawet :( Tym tekstem chciałem chociaż trochę odkupić swoje winy ;) (Coś jak Clint Eastwood w Gran Torino, ale na duuuuuuuuuużo mniejszą skalę). 

 

@Silver_advent 

 

Dzięki za odwiedziny. Element fantastyczny polega na tym, iż starałem się pośrednio nawiązać do teorii symulacji oraz teorii wieloświatów/światów rónoległych. Nigdy nie wiadomo czy my nie pływamy sobie w takim stawie i ktoś w końcu po nas nie przyjdzie ;)

 

@Blacktom, 

 

Dzięki za odwiedziny. Jeżeli chodzi o moje teksty to można a nawet trzeba się czepiać. Niemniej pozostawienie sobie, przez Ciebie, tej możliwości w zanadrzu, również doceniam. Ciesze się, że podobał się ten shorcik. 

 

@Joseheim,

 

Dzięki za odwiedziny i korekty. Muszę przyznać, że u mnie rzeczywiście interpunkcja kuleje. Muszę nad tym popracować. Ciesze się, że tekst zaskoczył i być może ciut rozbawił. 

 

Peace! 

@Regulatorzy, Finkla, 

 

Melduję dokonanie większości (99,9%) proponowanych/postulowanych/żądanych przez Was poprawek. Z niewielkimi wyjątkami. Poza tym, “przeszedłem” jeszcze raz opowiadanie pod kątem interpunkcyjnym i stylistycznym (może się troszkę wygładziło). Poprawiłem również dialogi. Dzięki za podesłane linki. 

 

@NoWhereMan, 

 

Tobie również dziękuję za krytykę. Generalnie z tym opisami (tj. z ich skracaniem), na przyszłość to nie wiem ;) Ale postaram się ograniczyć. Dzięki za linki. 

 

Peace!

@Silver_advent, 

 

Dzięki za odwiedziny – ciekawa interpretacja! :) 

 

 

Widzę, że dopisuje humorek. Na figle się zbiera ;)

Oj , nie przystoi członkowi loży nabijać się ze szczerej, twórczej krwawicy początkującego użytkownika. Dzwonię na Policję (czy tam policję) ;)

@Finkla, ja sie tu nie scigam z nikim na sukcesy. Drabble napisane dla jaj. Ponieważ kilku osobom się spodobało to gitarka ;)

@NoWhereMan, 

 

Niepewność to stan umysłu, który autor chciał, przede wszystkim, osiągnąć u czytelnika ;) 

 

Peace! 

@Anonimie, Jakoś poezji oceniam poprzez pryzmat tego czy poruszył mnie dany utwór. 

Twój wiersz mi się spodobał i poruszył. 

 

Spróbuj może skrobnąć coś na bardziej błahy temat. 

 

Peace!

Bardzo ciekawy tekst. Będzie ciąg dalszy ??

@Cobold, 

 

Bardzo ciekawa interpretacja :) 

 

Peace!

 

@Finkla,

 

Słusznie – tutaj naprawdę nie ma czego rozumieć. A więc jak najbardziej prawidłowa i oczekiwana reakcja. Interpretacja natomiast ciekawa. 

 

Peace!

@Trico,

 

Figura geometyczna, którą wspomniałeś przez chwilę wprawiła mnie w osłupienie. To jest – nie zrozumiałem o co Ci chodziło. Po “zasprzęgleniu” dowcipu uśmiałem się jak bóbr. You made my evening! 

 

Peace!

@Anet i @Trico, 

 

Myślę, że przez przypadek “rzuciliście” niezły pomysł na opowiadanie. Lewicowa partia przyszłości (w stylu SLD) odkrywa, że na innej planecie istnieje grupa polityczna o podobnych, socjalnych odchyleniach. 

 

Decydują się na ekspedycję zapoznawczą. A potem to już przygoda za przygodą… ;)

I tak o to sci-fi SLD bryluje w Kosmosie!

 

Peace!

@Anet, 

 

Byłaś Blisko 

 

@AQQ, 

 

Wygrywasz uścisk prezesa (wiesz którego) oraz kosmetyki Miraculum!! (żart z tymi kosmetykami – żeby nie było, że przyrzeczenie publiczne i wysyłać trzeba coś będzie) 

 

Nie no żarty – takich bliskich znaczeń bym nie szukał (chyba ;))

 

Peace!

@Regulatorzy, 

 

No, ale moje utwory pośrednio jakiś wpływ na zebranie się tej gromadki miały chyba c’nie? :) 

(jak muchy się do kupy zlatujo – to kupa nie ma w tym udziału już żadnego ? fink ebałt it)

 

Ciesze się, że z taką satysfakcją odnotowujesz zbieżność swoich poglądów z innymi, którzy “nie rozumieją” tego tekstu ;) 

 

Peace!

@Issander, 

 

Możesz trochę jaśniej : 

Wręcz odwrotnie żeby interpretować tekst, trzeba go najpierw zrozumieć.

Jak dla mnie nie ma rozumienia tekstu (a w zasadzie niczego) bez interpretacji. Interpretacja jest przed rozumieniem. W zasadzie wszystko podlega interpretacji dokonywanej przez nasze mózgownice. 

No chyba, że mówimy o czymś co nazywa się przedrozumieniem, ale to jest temat na dłuższy wykład (którego ja przez braki kompetencyjne nie jestem w stanie dostarczyć :). Samo rozumienie logicznego sensu poszczególnych zdań jest chyba oczywiste. Rozumienie całego tekstu wymaga już interpretacji. 

 

Fajnie, że Ci się łezka zakręciła. 

Zresztą, na miły Bóg – to jest tekst napisany na połę dla jaj, na połę dla relaksu a tu takie poruszenie w narodzie. Serce roście! :) 

 

 

Moi drodzy,

 

To drabble celowo zostało napisane w ten wieloznaczny sposób żeby nie koniecznie powiedzieć wprost, o tym co zainspirowało autora. Ma się podobać gra słów i tylko lub aż tyle.

Autor wie o czym ono jest i o co w nim jemu (autorowi) chodzi. Każde Wasze zrozumienie jak i “niezrozumienie” jest dobre. Coś jak z poezją – autor wiersza wie dokładnie o co w nim chodzi a interpretacja czytelników może być różna i o to w tym generalnie ‘biega’. Chociaż z poezją jest łatwiej gdyż zwykle autor zostawia wskazówki naprowadzające czytelnika na cel. Ja w tym utworze nie zostawiam żadnych i dobrze mi z tym – nie będę potwierdzał żadnej wersji z powyższych. 

Chociaż pierwotny sens istnieje, ale niech nań opadnie zasłona milczenia ;)

 

@Regulatorzy, 

 

Ciesze się, że moje utwory pozwalają Ci nie musieć być osamotnioną. Czy jakoś tak :)

Cieszę się, że w tym niemuszeniu nie jestem osamotniona. ;)

 

Peace!

Przede wszystkim podoba mi się pomysł. Za nim nadąża, w podskokach, świetne wykonanie! 

Uśmiałem się :)

@Regulatorzy,

 

No cóż, akurat to drabble nie każdy musi rozumieć.

 

Dzięki za uwagi techniczne – word musiał spłatać mi figla. 

Wyboldowane zdanie zmieniłem, zmieniając jegoż sens.

 

Peace!

@Anatolu, 

 

Dziękuję bardzo za pozytywną opinię. Chociaż jedna, pełna, ociekająca płynnym złotem, łyżka miodu, wśród powyższej – bądź co bądź słusznej – beczki technikalnego i stylistycznego, redaktorskiego dziegciu :)

 

Pół żartem, pół serio – może Ty będziesz tą owcą, za którą pójdę w poszukiwaniu weny na kolejny odcinek Rytera. Oczywiście, wcześniejsze przygotowania w szkole interpunkcji, stylu i szyku będą szczególnie mile widziane (również poprzez modyfikację/poprawę pierwszego opowiadanka, która już jest w toku). 

 

Peace!

 

 

@Regulatorzy, 

 

Kolejna wątpliwość, a w zasadzie dwie :

 

  1. Czy należy się do Ciebie zwracać z małej litery (skoro sama się w ten sposób zapisujesz) czy z wielkiej. W poprzednich dwu postach używałem tego pierwszego sposobu, ale nie wiem czy to jest odpowiednia forma. 
  2. Kwestia następującej poprawki : Opuścił ziemię i przemierzał teraz kosmos. –> Opuścił Ziemię i przemierzał teraz Kosmos. Słowo kosmos można pisać chyba z małej litery. Chociaż, w tym kontekście, chyba też, bardziej by mi pasowało z wielkiej. Poniżej link do uchwały (haha !) Rady Języka Polskiego, w tej sprawie : http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=91:zapis-wyrazow-qkosmosqqkosmosq-i-qwszechwiatqqwszechwiatq&catid=43&Itemid=59 

regulatorzy,

 

Kolejna wątpliwość co do poprawki : 

 

Rzeczywiście może coś w tym jest – myślał Krzysiek. –> Tu dowiesz się, jak zapisywać myśli bohaterów: http://www.jezykowedylematy.pl/2014/08/jak-zapisac-mysli-bohaterow/

 

W poradniku napisane jest, że nie należy zaczynać myśli tak jak dialogów od półpauz (aby się różniły od dialogów). W tym przypadku sama myśl nie jest poprzedzona półpauzą. 

 

Poniżej coś co znalazłem w internetowym słowniku języka polskiego (autorstwo komentarza – Adam Wolański) : 

Monologów niewypowiedzianych można też nie wyróżniać w żaden sposób w stosunku do reszty narracji. Podobnie postępuje się z tzw. mową pozornie zależną, która znosi ścisłe rozgraniczenia pomiędzy wypowiedzią narratora a przytoczeniem słów bohatera.

Odpowiadając wprost na postawione pytanie, należy stwierdzić: tak, ów pierwszy zapis, ewentualnie w wersji:

 

To niesamowite – pomyślała z przejęciem

 

jest poprawny, tak jak oba pozostałe. Najważniejsze jest wszakże, aby w obrębie jednej publikacji bądź serii (cyklu) publikacji stosować jednorodny zapis myśli bohatera.

Co do poniższej poprawki : 

 

Zresztą raczej nie tylko w naszej Firmie… –> Zresztą raczej nie tylko w naszej firmie

 

Słowo firma użyłem w znaczeniu, w jakim używają go policjanci. Jest to potoczna nazwa policji używana w slangu policyjnym. 

 

To mnie rozbawiło – good one :) Co prawda to prawda.

 

zamilkli i wpatrywali się w przybyszów spod zakapturzonych głów i twarzy osłoniętych szalikami. – Zastanawiam się, gdzie milczący chłopcy mieli umiejscowione oczy, skoro potrafili wpatrywać się w przybyszów spod głów i twarzy?

 

Z resztą pytań retorycznych się zgadzam tj. łapię o co chodziło pytającemu lub też co ewentualnie należałoby skorygować.

regulatorzy,

 

Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko, ale będę pisał na raty w komentarzach moje pytania a propos poprawek, których dokonałaś (tzw. pozostałe obowiązki nie pozwalają na całościową analizę) : 

 

Nie należy pisać spolszczoną nazwę lycry, natomiast należy używać spolszczonej nazwy jeansu ?

i koszulce funkcyjnej z lajkry… –> …i koszulce funkcyjnej z lycry… 

 

bluzie z kapturem, jeansach i czapeczce… –> …bluzie z kapturem, dżinsach i czapeczce

 

Lycra jak i jeans (lajkra jak i dżins) to rodzaje materiałów. 

 

 

 

Szanowna Lożo (obecna na razie przy moim tekście w trzech osobach). Dzięki wszystkim i każdemu z osobna za wysiłek włożony w rozłożenie tekstu na części pierwsze. 

 

Co do kwestii technicznych, które (jak cała powyższa trójca słusznie podnosi) kuleją, to muszę się przyznać do tego, że:

 

  1. interpunkcję zawsze stosowałem ‘na czuja’,
  2. o istnieniu techniki pisania dialogów nie miałem większego pojęcia (dowiedziałem się o niej już po zamieszczeniu tekstu na forum i przeczytaniu poradnika :))

Co do kwestii stylu i pomysłu, no cóż nie chcę komentować bo tylko jakość (ewentualnie jej braki) tekstu mogą jakoś wpływać na ocenę czytelnika. Ale przyznam się szczerze, iż myślałem, że może ‘tym się wybronię’ :)

 

Podsumowując: Przeanalizuje wszystkie krwawe i mniej krwawe punche i wyciągnę (mam nadzieję) odpowiednie wnioski. 

Peace

Nowa Fantastyka