Profil użytkownika


komentarze: 4, w dziale opowiadań: 4, opowiadania: 2

Ostatnie sto komentarzy

Dziękuję za konstruktywną krytykę ???? Dzięki takim opiniom wiem, jak poprawić swój pisarski warsztat ^^

Life's a circus. I'm the clown.

Dziękuję serdecznie za zapoznanie się z treścią, a także za wskazówki :) Odnośnie błędów technicznych, korzę się pokornie i obiecuję poprawę, prosząc jednocześnie o pokutę i rozgrzeszenie.

Odnośnie pozostałych niejasności:

Ukochana Artura, w świecie rzeczywistym, nie jest przywoływana przez niego z imienia, a jedynie jako “Ona”, zawsze z wielkiej litery. 

W kwestii procedur medycznych, mam na co dzień styczność z tą tematyką, więc pozostawiam sobie ich opisywanie, w zgodzie z obserwacjami ;)

Jeżeli zaś chodzi o akcję i emocje, to “Heide” ma być książką, przede wszystkim, nastawioną na dywagacje filozoficzne, skłaniające do refleksji, jak również zgłębiającą mechanizmy ludzkiej psychiki oraz jej projekcję na świat rzeczywisty. Przemądrzałość i antypatia, z kolei, nie są przeszkodą w przyznaniu komuś racji, nawet częściowo :) 

Krótszych utworów nie mam na swoim koncie, gdyż z poziomem Fryderyka Nietzschego nie jestem nawet w tym samym kodzie pocztowym, żeby w jednym zdaniu ująć coś, co innym udaje się zawrzeć w grubej książce, lub nie udaje się wcale.

Podsumowując, zamieszczony fragment jest esencją tego, co staram się osiągnąć. “Heide” nie ma dawać przyjemności z czytania. Wręcz przeciwnie, ma obnażać wygładzony kompromisami świat, pełen zepsucia i cierpienia. Lektura nie zapewnia ucieczki w lepszy świat, ale serwuje kąpiel w bagnie rzeczywistości. Jest to gorzka, krwistoczerwona pigułka, którą można połknąć lub odrzucić, pozostając w komfortowym kokonie obłudy teraźniejszości.

 

Life's a circus. I'm the clown.

Liczę się z tymi czynnikami ryzyka. Wierzę też jednak, że tekst może zainteresować i zachęcić do zapoznania się z jego całością. Nawet jedna zadowolona z lektury osoba jest warta dodania fragmentu.

 

edycja

Przestrzeń pod tytułem służy nawiązaniu do otwierającego cytatu. Po przeczytaniu tytułu opuszczamy świat jawy, przechodząc przez, swego rodzaju, pusty stan przejściowy – to uczucie spadania w otchłań przy zasypianiu. Na dnie zaś, trafiamy do odmiennej rzeczywistości, różnej od tej znanej nam na co dzień, choć tak podobnej.

(Tak serio, jest to mój błąd edytorski.) 

Life's a circus. I'm the clown.

Nowa Fantastyka