Profil użytkownika

Chcesz, bym pobetował twój tekst? Wtedy wyślij mi najpierw wiadomość, jaki jest to rodzaj opowiadania, podaj ilość znaków i na kiedy najpóźniej potrzeba opinii. Strzałka na osi czasu pokazuje tylko do przodu, a ja mam też inne zajęcia. Toteż nie zdziw się, jeśli odmówię. Ale jeśli będę w stanie – pomogę! ;)


komentarze: 3682, w dziale opowiadań: 2890, opowiadania: 2070

Ostatnie sto komentarzy

Gratulacje! :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Bardzo fajny koncept na działanie mocy. Lubię takie naukowe podejście do magii/psioniki/nadnaturalnych mocy. Tutaj wyszedłeś od tego konceptu i pokazałeś jego działanie na trzech przypadkach. Świetny opis każdego z nich to mocne podwaliny tego tekstu.

Tym mocniej więc boli ten “tell” w rozmowie z generałem. Przy trzech przypadkach, kiedy robisz “show” działania narkotyku, jest on po prostu niepotrzebny. Tym bardziej, że niestety w tej formie ma też tendencje do przynudzania, brzmi bowiem jak wykład autora do czytelnika, a nie krótkie streszczenie dla cierpiącego na brak czasu wojskowego.

Trochę też siada napięcie po nieudanym ożywieniu Roksany. Bohatera właśnie pozbawiłeś stawki i niestety nie dałeś mi, czytelnikowi, nic równie mocnego w zamian. Bo usunięcie pamięci, by zagrać na nosie wojskowym jest za krótkie, bym się tym przejął.

Jednak poza tymi dwoma mankamentami, nie mam się czego czepiać. Forma czasem chrzęści, ale nie przeszkadza aż w czytaniu. Bohater może nie wybija się niczym szczególnym, ale jego charakter idealnie pasuje do samej treści.

Podsumowując: koncert fajerwerków ma kilka mocnych scen i punktów, ale też nie jest idealny. Niemniej to bardzo zadowalająca lektura.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jak to u Ciebie – mieszanina absurdu, dziwnych wizji oraz pomysłów. Mam wrażenie, że tutaj znacznie większą część utworu zajmuje tłumaczenie różnych teorii matematycznych, co w pewnym momencie nuży. Jednak już końcówka jest genialna. To zorientowanie Dawida o bezsensie, to zawiedzenie swoją “weną”. No i postać Pająka – jakże trafnie dobrane nazwisko :)

Podsumowując: cały Twój koncert fajerwerków. Trochę za mocno przegadany z początku, ale reszta na właściwym miejscu i we właściwych proporcjach.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jak zawsze świetnie pokazujesz ludzkie uczucia i odruchy z pierwszoosobowej narracji. Tak więc od strony prezentacji bohaterki nie mam nic do zarzucenia. Jej przemyślenia kształtują także moje spojrzenie na świat przedstawiony, więc końcówka fajnie wpisuje się w rysowany obraz upadku.

Trochę jednak zgrzyta mi ogólny zarys fabularny. Bo to taki tekst do obiadu – przeczytać, pokiwać głową, zachwycić się fragmentami i pójść dalej. Brakuje jakiegoś wyraźnego kierunku, trochę jak we wprawce. Albo ja go nie wychwytuję – co jest bardziej możliwe ;)

A kolorowy obrazek bardzo fajny!

Podsumowując: dobry, emocjonalny koncert fajerwerków.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jest tu parę fajnych konceptów. Ten obóz jeniecki jest na tyle nietypowym tłem, że aż z początku nie potrafiłem dojść, która to wojna i kto właściwie jest tam trzymany. Z czasem staje się to jasne, ale myślę, że mocne zaakcentowanie tego na początku pomogłoby – rzadko widujemy francuskie obozy jenieckie, by z marszy się domyśleć, o co chodzi.

Fabuła niczego sobie, ale mam podobne wrażenie co do końcówki, co Finkla – że limit się kończył, więc trzeba na szybkiego wyjaśniać. Popsuło to dobre wrażenie.

Technicznie jednak jest jeszcze sporo do szlifowania. Chwytaj przydatne linki:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jeszcze pięć dni, atu żadnego głosu? Czyżby poza jednym tekstem nie było żadnych innych godnych? ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tak więc kolejny przyjemny tekst o przygodach nawigatora, tym razem z elementami horroru.

Pomysł na chorobę naprawdę fajny. Jego połączenie z jednym z poprzednich opowiadań też na plusie. Generalnie w czasie tego tekstu czułem mniejsze przegadanie niż u poprzedniego.

Koniec końców koncert fajerwerków definitywnie na plus.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Kolejna przygoda Snuffa, kolejna ciekawa przygoda :)

Trochę bardziej poważna niż poprzednie. Gorzej, że moim zdaniem z lekka przegadana – w połowie, pomimo naprawdę fajnych rozwiązań i faktów, zacząłem się nudzić. Część rzeczy dałoby się wyciąć, część trochę upłynnić. Generalnie to największa wada tekstu w porównaniu do poprzednich. Snuff więcej opisuje tło niż to, co akurat się dzieje w opowieści.

Jednak poza tym elementem tekst fajny, a skróty poszczególnych funkcji przywołały mnóstwo uśmiechu :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Niezłe. Podoba mi się motyw pomocnika śmierci i wszystkiego, co dzieje się do momentu zwrócenia serca. Potem mam wrażenie, że za mało emocji włożyłaś w przeżycia postaci. Nie poczułem, że nagle ogarnął go żal, pomimo faktu, że wyraźnie to zaznaczyłaś.

Sama fabuła niczego sobie. Podoba mi się charakteryzacja Daniela oraz Śmierci i Kaji. Końcówka epilogowa, ale utrzymana w tonie.

Konstrukcyjnie jest dobrze. Nie miałem wrażenia niepotrzebnego spowolnienia, a język narracji pasuje jak ulał do klimatu tekstu.

Podsumowując: dobry koncert fajerwerków.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Nieźle się czyta, a i historia oparta na faktach autentycznych stanowi dobre podwaliny. Zgadzam się z poprzednikami, że nie ma tu nic zapadającego głęboko w pamięć, ale jako czytadło rozrywkowe tekst się sprawdza. W sam raz do obiadu (nawet jeśli traktuje o poważnych rzeczach niekiedy).

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Sama historyjka krótka i raczej z cyklu tych “scenkowych”. Jednak rewelacyjnie przedstawiasz żałobny klimat, a scenki opisane są na tyle szczegółowo, że pobudzają wyobraźnię.

Podsumowując: ładny, choć krótki koncert fajerwerków.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Krótko jako dyżurny – uwagi jak przy poprzednim tekście. Zobacz zwłaszcza na treści pod linkami :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Wiesz, można robić świetne steki. Ale jeśli poda się je w niejadalnej formie, to niestety nic nie pomoże. Popatrz na inne tekstu, zobacz, co możesz edytować i to zrób. Dodam, że nawet jak się źle tekst skopiuje, to można jeszcze edytować w samym edytorze na stronie. Powinno to pomóc choćby na wyjustowanie.

Ode mnie jeszcze przydatne linki:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jak to u Ciebie, Katiu – pięknie prowadzisz emocje postaci. Opisy i zachowania wychodzą realnie, bohaterowie potrafią stchórzyć w najważniejszym momencie.

Sama fabuła o dojrzewaniu ciekawa, motyw fantastyczny jest akurat też taki, że łatwo idzie się domyśleć, o co chodzi. No, ale nie on jest tu najważniejszy (rzekłbym, że to raptem tło), ale same emocje bohatera.

Podsumowując: ładny, emocjonalny koncert fajerwerków. Historia typowa, ale urokliwa.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Nie mam jakiejś super pamięci, więc poprzedni tekst pamiętam mgliście. Pozwól więc, że raczej ocenię go samodzielnie.

Tempo jest dobre. Spodobały mi się płynne opisy oraz przechodzenie do kolejnych scen z życia bohatera. Fabuła nie wciągnęła, ale składam to na karby czytania poprzedniej wersji tekstu.

Postacie w miarę interesujące, choć poza Arrlukiem po przeczytaniu tekstu nie pamiętałem wszystkich. Jednak główna postać wyraźna, a to na plus.

Świat niczego sobie, podoba mi się. Szczególnie fajnie wychodzą zwłaszcza kawałki szamańskie – soczyste, naturalne.

Podsumowując: fajny koncert fajerwerków :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Niestety :P A ty co się obijasz?! Głosować! ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Gratulacje dla całej ekipy redaktorów, korektorów, ilustratorów i innych, którzy uczynili to przedsięwzięcie realnym :) Zwłaszcza wielkie gratki dla Naz!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Koik80 i Asylum powiedzieli wszystko, co i ja bym mógł powiedzieć. Widzę tu cień czegoś większego, do tego forma całkiem przyjemna. Jednak odebrałem całość jako swoisty trailer – brakowało czegoś jeszcze, jakiegoś mocniejszego finału, by podkreślić kompletność opowieści tu przeczytanej. Co nie znaczy, że taka nie była. Po prostu czuję, że narobiono mi smaka, ale odmówiono głównego dania.

Dodaję linki z ciekawymi treściami do szlifowania warstwy technicznej. Mogą się przydać:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jest tu pomysł, który przyciąga. Nawet pomimo kulejącego wykonania. Generalnie Asylum zaznaczyła najważniejsze punkty – przeanalizuj je. Od siebie dodam przydatne linki, które pomogą w szlifowaniu sfery technicznej tekstów.

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ładna bajka, z nienachalnym przesłaniem, dobrym tempem oraz pomysłem na fabułę. Ja jestem kontent :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Nihil novi – koncept wyprawy po mleko opisany w nawet interesującej konwencji. Czyta się dobrze, ale po wszystkim ucieka, bo nie ma trwalszych, zapadających w pamięć treści. Tym niemniej – technikalia okej, teraz trzeba coś mocniejszego w to ubrać :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Początkowo chwyciłeś mnie mocno. Interesujący masz tu koncept. Tylko moim zdaniem, w tym, co najmocniej powinno wybrzmieć, nie odznaczasz się tak mocno.

A chodzi o poczucie przeze mnie, czytelnika, emocji postaci.

Bo stany bohaterów i ich uczucia opisujesz wyraźnie. Widzę irytację, widzę gniew. Tylko nie mogę się tym przejąć. I widzę w tym winę stylu narracji – a konkretnie motywu, że tajemniczy narrator przypisuje jakieś emocje drugoplanowej postaci widza, momentalnie kojarzonej w czytelnikiem. Widzę cel takiego zabiegu, ale niestety za mało poczułem przez to sytuację na ekranie. A od tego prosta droga do stracenia zainteresowania całym “show”.

Od strony technicznej czyta się dobrze. Tempo także jest fajne. Tylko właśnie ta więź emocjonalna z przedstawianymi postaciami czy wydarzeniami właśnie zawodzi. Trochę szkoda, ale i tak spore brawa za pomysł oraz formę.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Gratulacje :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki wielkie wszystkim za sympatyczny wieczór! Zwłaszcza Tobie, Bello :) Rozpuszczasz nasz, nie ma co :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ja będę koło 19. Mam nadzieję, że ciągle będziecie :-)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Kolejny tekst, który nie wiedzieć czemu mi umknął. Ech, maj nie był dla mnie najlepszym z miesięcy :P

Wypominano Ci tu narrację i trudno się z tym nie zgodzić. Ja sam pogubiłem się w tym zestawieniu, choć końcówka trochę mi rozjaśniła poprzednie części. Domyśliłem się, że to pewien eksperyment, jednak ten styl mnie do końca po prostu nie kupił.

Sam pomysł na fabułę fajny. Trochę się zgodzę z Coboldem, że mocno przeładowany.

Podsumowując: ciekawy, eksperymentalny koncert fajerwerków. Taki do wyciągnięcia wniosków i pójścia dalej :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Podoba mi się, jak minimalną ilością słów potrafisz budować sugestywne opisy, klimat i pokazywać odczucia postaci. To co warte analizowania :)

Sama historia to taki drobny epizod z życia po lokalnej zagładzie (miałem skojarzenia z “Xawrasem Wyżrynem”) pokazany od stron postaci. Wspomniane akapit wyżej opisy budują klimat brudu i beznadziei.

Tak więc ten koncert fajerwerków klimatem stoi, a zaraz za nim podążają sugestywnie napisane postacie. Styl to najmocniejsza część całości. Dla mnie na plus.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Coś późno tutaj trafiłem. Nie wiem, jak przeoczyłem ten tekst :P

lipiec był chłodny

Humorystycznie powiem, że to będzie definitywnie fantastyka. Przynajmniej w Gdańsku :)

 

A teraz do sedna.

Fabuła, prowadzenie akcji oraz przedstawienie postaci porządne. Powtórzę się z tekstu Drakainy, ale przy pewnych autorach wiadomo, że zejdą poniżej pewnego poziomu. U Ciebie jest podobnie – czyta się to przyjemnie, bohaterka przedstawiona jest wyraziście, nawet jeśli zajmuje trzecie miejsce po intrydze i tle. A ta pierwsza mi się spodobała – oparcie o legendę o Świtezi, wyprowadzenie z tego śledztwa, w którym nawet znalazło się miejsce na parę czerwonych śledzi. Tym wszystkich przykułaś mą uwagę do samego końca. Intryga ma równe tempo, powoli wyjawiasz sekrety, nie miałem nigdzie wrażenia, że przyspieszasz, bo kończy Ci się miejsce.

Sam świat to taki radośniejszy “Świat Mroku”. Wampiry, wilkołaki, duchy – do tego poparte urzędami nimi się zajmującymi. Jednego mi tu brakuje – oparcia takie obrazu w historii uniwersum. To ten sam problem, który miałem w filmie “Bright”. Że całość wygląda mocno jak “nasz świat plus supernaturale”, ale nie wiem, jakim cudem wylądowaliśmy w takim punkcie. Jako że to pierwszy tekst z cyklu, czekam niecierpliwie, co tam upichcisz :)

Podsumowując: bardzo dobry rozrywkowy koncert fajerwerków. Jest tu pomysł na świat i intrygę. Bohaterowie w porządku. Dla mnie bardzo na plus :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Motyw z kotami-cyborgami przedni :) Fabuła raczej prosta, wiedzie z punktu A do B bez żadnych prób zaskoczenia czytelnika. Generalnie takie teksty, jeśli zbyt długie, mogą niestety nużyć. Jak wspomniała Finkla – przeszkody kształtują charakter postaci. A ja od siebie dodam, że czytelnicy lubią napięcie. A takie problemy pozwalają je podbijać :)

Technicznie zgrzyta, ale spokojnie – każdy kiedyś zaczynał. Chwytaj przydatne linki, pomogą Ci szlifować teksty:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Humor nawet-nawet. Głównie bazuje na znajomości postaci WP i by tą wiedzę odnosić do ich zachowania w tekście. Bez tego więc ani rusz, ale wersja filmowa też powinna wystarczyć.

Temat główny – czyli powrót w znajome strony po latach i wynikły z tego szok – ni ziębi, ni grzeje. Pewnie dlatego, że łatwo się domyślić kolejnych poczynań postaci. Zakończenie niezłe, choć w fotel nie wbija.

Podsumowując: coś tu jest, choć koncert fajerwerków na długo w pamięć nie zapada. Jednak sama forma czy dialogi sprawiają, że ogląda się go przyjemnie :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Koik80 dobrze napisał o kwestii odbioru humoru. I ma sporo racji. Bo choć tekst czytało się okej, dowcip przeleciał obok mnie i nawet nie drasnął. A w efekcie, po zakończonej lekturze, po prostu wzruszyłem ramionami. Nic we mnie nie wzbudził ten koncert fajerwerków.

Sama jednak forma nawet-nawet. Zdania czytało mi się gładko, nawet jeśli zdarzyło się mu być chropowatym.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

No, forma definitywnie eksperymentalna. Niestety mnie nie zachwyciła, ale może koneserzy się znajdą ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Podpisuję się obiema rękoma pod opinią Irki_Luz. Od siebie dorzucam garść przydatnych linków:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Więcej niestety nie zawsze oznacza lepiej.

Mam podobne odczucia, co Reg. To znaczy, że otrzymałem mocno przegadaną historię. Plusem poprzedniej była właśnie odpowiednia długość – tutaj natomiast dostałem więcej przemyśleń postaci. Co gorsza, nie są one jakoś odkrywcze w stosunku do obserwowanego świata, przez co zaczynają nużyć. Z bohatera łatwo zrobić gadułę, ale niekoniecznie czyni go to lepszym.

Podsumowując: nic nowego, za to bardziej rozwleczone niż poprzednia wersja. Tym razem koncert fajerwerków nie trafił.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tak, jest częścią uniwersum, ale ostatnio ciągle zapominam wrzucić jak i co w opowiadaniach. Przy czym akurat u mnie staram się pisać teksty tak, że nie potrzebna jest znajomość poprzednich części ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

błękitna honda jazz

Jeszcze biała i nasze trzy hondy jazz mogą robić za reklamę Aquafresh.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

(NWM idzie płakać do kąta)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Za tę ilość gaf w maju powinna mnie spotkać chłosta :-| Wrócę do domu, to poprawię. Dzięki za dostrzeżenie.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

To podsumujmy miesiąc maj! Pełen podwojonych głosów w mych oczach ;)

 

Nominacje użytkowników:

 

Ninedin – Zapach chłopaka – 5/5 + ½ TAKa (Nevaz)

Arya – W takt rymów – 5/5 + ½ TAKa (Arnubis)

Leniwy2 – Ponury Król Artur i studium jego upadku – 6/5 + ½ TAKa (Mr.Maras)

Black_cape – Siedem wrót Ki-Gal – 7/5 + ½ TAKa (Mr.Maras)

Wilk Zimowy – Ktoś się budzi, ktoś zasypia – 5/5

Mr.maras – Clas Myrddyn – 6/5 + ½ TAKa (Arnubis)

 

Nominacje Loży:

 

Leniwy2 – Ponury Król Artur i studium jego upadku (Cobold)

Black_cape – Siedem wrót ki-gal (Finkla)

Ninedin – Dwa księżyce (Finkla)

Syf – Kałuża pełna psów (MrBrightside)

 

Pozostałe głosy:

 

Rybak – Opowieści starego nawigatora: Mniejsze zło – 1/5

Ninedin – Dwa księżyce – 1/5

Żongler – Mój całkiem własny mit – 2/5

Syf – Kałuża pełna psów – 1/5

Naz – Hibakusha – 1/5

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tekst – no w zasadzie to prezentacja poglądów ubrana w bardziej lekki język. Tematyka więc nie porusza mnie jakoś mocno, a innych rzeczy do zapamiętania braknie. Krótko mówiąc – koncert fajerwerków czasem i uśmiechnął, ale raczej długo w pamięci nie zagości.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ładny tekst, tworzący odpowiedni klimat smętno-gorzki. Podane do tego estetycznie, w niezłej formie. Trochę do przeczytania i zapomnienia, ale mimo wszystko wywołało emocje.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Mocne strony tekstu to niewątpliwe wzięcie na warsztat ciekawej teorii, stworzenie z tego bazy do dobrej fabuły, przemyślana konstrukcja tekstu i dobre wykonanie.

Mocno kontrowersyjne są te wszystkie infodumpy z początku. Nie chcę być tu źle zrozumiany – moim zdaniem ich obecność jest uzasadniona oraz dobrze kreśli klimat naukowy tekstu. Sęk w tym, że w dzisiejszych czasach niestety zbyt mocne poleganie na tego typu zabiegach zraża niemało osób. To więc ryzykowny ruch. Ja je akurat kupuję.

Czy dałoby się je lepiej wpleść w tekst? Nie wiem. Na pewno w obecnej wersji, gdzie czytelnik mimowolnie przyjmuje punkt widzenia spowiednika, trochę jednak czułem, że jest nadmiarowe.

Podsumowując: pomimo mocnego przesycenia naukowymi wypowiedziami, jest to bardzo dobry koncert fajerwerków, który przyjemnie się czytało :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Właściwie podpisuję się pod komentarzem Tarniny. Problemem w pierwszym rzędzie jest język. Mocno zawiły, nie zawsze trafny, a niekiedy wręcz niewiarygodny. Rozmowy między postaciami bywają mocno sztywne, w tekście są fragmenty, bez których ten może się obyć (da się je skwitować kilkoma zdaniami bez straty dla całości).

Tak więc koncert fajerwerków raczej szybko uleci mi z pamięci.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Fabuła tu jest, ale niestety tekst nie rzuca na kolana. Co gorsza błędy techniczne mocno utrudniają czytanie. Chwytaj więc przydatne linki, pomogą one Ci szlifować teksty:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

To podsumujmy dzisiejszy dzień. Głosować można do jutra do 23:59.

 

Ninedin – Zapach chłopaka – 5/5 + ½ TAKa (Nevaz) → nominacja

Arya – W takt rymów – 3/5 + ½ TAKa (Arnubis)

Leniwy2 – Ponury Król Artur i studium jego upadku – 5/5 + ½ TAKa (Mr.Maras) → nominacja

Rybak – Opowieści starego nawigatora: Mniejsze zło – 1/5

Wilk Zimowy – Ktoś się budzi, ktoś zasypia – 5/5 → nominacja

Black_cape – Siedem wrót Ki-Gal – 6/5 + ½ TAKa (Mr.Maras) → nominacja

Ninedin – Dwa księżyce – 1/5

Żongler – Mój całkiem własny mit – 2/5

Mr.maras – Clas Myrddyn – 3/5

Syf – Kałuża pełna psów – 1/5

Arya – W takt rymów – 1/5

 

Nominacje Loży:

 

Leniwy2 – Ponury Król Artur i studium jego upadku (Cobold)

Black_cape – Siedem wrót ki-gal (Finkla)

Ninedin – Dwa księżyce (Finkla)

Syf – Kałuża pełna psów (MrBrightside)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Gratulacje dla zwycięzców i wyróżnionych! :D

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

O ile dowieźć jak poprzednio raczej nie dam rady (jadę z Gdyni i nie jestem pewien godziny), o tyle po wszystkim moja czerwona Honda może trochę osób porozwozić ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Stan obecny:

 

Ninedin – Zapach chłopaka – 5/5 + ½ TAKa (Nevaz) nominacja

Arya – W takt rymów – 3/5 + ½ TAKa (Arnubis)

Leniwy2 – Ponury Król Artur i studium jego upadku – 4/5 + ½ TAKa (Mr.Maras)

Rybak – Opowieści starego nawigatora: Mniejsze zło – 1/5

Wilk Zimowy – Ktoś się budzi, ktoś zasypia – 2/5

Black_cape – Siedem wrót Ki-Gal – 5/5 + ½ TAKa (Mr.Maras) → nominacja

Ninedin – Dwa księżyce – 1/5

Żongler – Mój całkiem własny mit – 1/5

Mr.maras – Clas Myrddyn – 1/5

 

Nominacje Loży:

 

Leniwy2 – Ponury Król Artur i studium jego upadku (Cobold)

Black_cape – Siedem wrót ki-gal (Finkla)

Ninedin – Dwa księżyce (Finkla)

Syf – Kałuża pełna psów (MrBrightside)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

A to wszystko przez Anet! To od niej skopiowałem tekst nominacji i tak zostało :)

Tak, wiem, słaba wymówka. Ech, coś ten maj mocno wpadkowy…

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Od strony technicznej jest dobrze. Czyta się gładko, warsztat jest porządny, jest tu masa fajnych pomysłów. Motyw z wiewiórką, wymieszanie współczesności i mitologii nordyckiej w medialnym sosie – to kapitalne tematy.

Tylko, podobnie jak Mr.Maras, mam wrażenie, że to raptem incydent. Trailer, prezentujący bohaterów. Bo choć myśli recytowane przez postacie stoją same na własnych nogach, to jednak końcówka nie daje mi poczucia zamknięcia. Wiewiórka górą, epizodyczne postacie bogów dają się oszukać lub pokonać.

Tak więc, jak na ciekawy miks tematów, wyszło krótko – za krótko. Szkoda, bo koncert fajerwerków zapowiadał się apetycznie.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dziwne, ale fajne. “Mityczne” postacie w psychiatryku, oglądane od strony obyczajowej – bo napięcia horrorowego tutaj nie czułem. Nie do końca wyłapałem motyw z założeniem miasta. Jako pacjenci na pewno go nie założą, a drugiego dna nie za bardzo się dopatrzyłem.

Styl masz wyrobiony, łatwo tworzysz klimat, dlatego tekst czyta się przyjemnie. Treść mniej zagadkowa od poprzednich tekstów, ale nadal ma posmak pewnej symboliki. Dla mnie koncert fajerwerków na plus.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Pomysł na tekst jest, choć zgodzę się, że postać mityczna jest z lekka na doczepkę – jestem sobie wyobrazić akcję bez żadnego jej udziału.

Jest jednak inny problem. Wiele scen z tekstu jest pozbawionych emocji. Zobacz na pierwszą – pierwsze zabicie wroga przez Bolesława. Opisujesz co prawda, że miecz mu się trzęsie, jego nauczyciel potem udziela mu porad – ale ja nie czuję emocji księcia. Brakuje mi czegoś sugestywniejszego w opisach, może nawet myśli postaci (podanych bezpośrednio czy poprzez narratora). W kolejnych scenach podobnie. Stąd po przeczytaniu tekstu, większość mnie ni ziębi, ni grzeje. Trochę szkoda.

Podsumowując: trochę suchy koncert fajerwerków, jednak swój pomysł ma.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ruskie zombie, kontra dzielni powstańcy styczniowi :) Do tego jeszcze legendarni bohaterowie walczący za swe kraje. Mieszanka pomysłów iście wybuchowa. Całość opowiedziana sympatycznym językiem. Jest tylko jeden problem – dla mnie to trochę wersja demo. Prezentujesz rekwizyty, ale akcja nie rozwija wątku powstania ani nie zamyka się w jakiś konkretny sposób. A ja lubię większe koncerty fajerwerków :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Podpisałbym się pod opinią Blacktoma. Bo tekst przez swoje bardzo długie i szczegółowe opisy męczy. Widzę klimat, widzę piękną kompozycję, jaką tworzą te długie opisy z świetnym zakończeniem. Ale i tak po wszystkim czuję się, jak po maratonie. Mocno przemęczony.

Od razu rzucę – to nie musi być zły styl. Dokręcić opisy, trochę je jednak skrócić i moim zdaniem będzie git. Jednak nadal nie porwie to każdego – po prostu trzeba być fanem takiego stylu pisania. Jak w przypadku każdego stylu.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

I tak się kończy liczenie głosów po nocach ;) Dziękuję Finklo ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Maj się skończył, ale my nominować nie przestajemy! :)

 

Ninedin – Zapach chłopaka – 5/5 + ½ TAKa (Nevaz) → nominacja

Arya – W takt rymów – 3/5 + ½ TAKa (Arnubis)

Leniwy2 – Ponury Król Artur i studium jego upadku – 4/5 + ½ TAKa (Mr.Maras)

Rybak – Opowieści starego nawigatora: Mniejsze zło – 1/5

Wilk Zimowy – Ktoś się budzi, ktoś zasypia – 2/5

Black_cape – Siedem wrót Ki-Gal – 5/5 + ½ TAKa (Mr.Maras) nominacja

Ninedin – Dwa księżyce – 1/5

Żongler – Mój całkiem własny mit – 1/5

 

Nominacje Loży:

 

leniwy2 – Ponury Król Artur i studium jego upadku (Cobold)

Black_cape – Siedem wrót ki-gal (Finkla)

Ninedin – Dwa księżyce (Finkla)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dla mnie okej. Choć pewnie wpadnę z poślizgiem koło 18-19 ze względu na inne spotkania, które mam tego dnia. Jednak być – będę! :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tekst intrygujący, zwłaszcza konfrontacja starego bóstwa z arystokratami. Sporo tutaj symboliki – na tyle dużo, że jako znający czyny Hanumana jedynie z pobieżnego “riserczu” mam wrażenie, że coś mi umyka. Nie da się jednak ukryć, że przedstawione obrazy przemawiają do wyobraźni, a język – zwłaszcza użyty w arystokratycznych fragmentach – świetnie się czyta.

Tak więc dobry, mocno symboliczny koncert fajerwerków.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ciekawy tekst. Początek mnie nastawił na bardziej coś idącego w indiańskie historie (historia o dwóch wilkach jakoś mi się z tymi kulturami kojarzy). Stąd przejście na Ozyrysa i Seta z lekka mnie zaskoczyło – ani nie na plus, ani nie na minus.

Za to podobało mi się powiązanie boskiego konfliktu z motywem bomby atomowej i przejmowania ludzi przez poszczególnych braci.

Zagadkowe jest dla mnie zakończenie. Nawiązuje do rozczłonkowania Ozyrysa, ale czuję, że nie wyłapałem wszystkich zależności z rozmowy. Nie do końca też rozumiem, jak uwięziony Set zdołał nagle odwrócić sytuację na niekorzyść wroga.

Warsztatowo, jak to u Ciebie, piękna poezja.

Tak więc koncert fajerwerków na plus :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Też miałem skojarzenia z “Lolitą”. Też niestety dziewczyna uderzyła mnie swoją niekonsekwencją w charakteryzacji. Zakończenie jednak uśmiechnęło, zwłaszcza ostatni tekst doktora. Tekst więc niezły, ale bez wielkiego koncertu fajerwerków. Inna rzecz, że dla mnie czytało się go jak obyczajówkę, a ja ich fanem nie jestem. Więc traktuj tę opinię z rezerwą ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Od strony akcji i języka tekst przyzwoity. Ciekawe twisty, sceny pełne napięcia też utrzymują emocje. Historia za nimi – zemsta Ginewry – nawet niezła, tylko nie czuję się przekonany, czemu czekała aż do dwudziestego wieku.

Postacie przyzwoicie nakreślone.

Podsumowując: niezły koncert fajerwerków, choć przyznam, że po wszystkim ni ziębił, ni grzał. Zabrakło dla mnie bardziej pamiętliwej sceny, czegoś mocniejszego. Tym niemniej – daję klika.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Zdradzanie treści mitu w przedsłowiu było dosyć ryzykowne. Choć twist mi to wynagrodził, nie powiem, bym podchodził do opowiadania entuzjastycznie. To prawda, że zaskakujesz, ale jeśli to by nie wypaliło, czuję, że nie masz innego asa w rękawie.

A teraz do treści – moim zdaniem świetnie wykonałaś woltę polegającą na zmianie nie tylko klimaty, ale całego gatunku opowieści. Przejścia tego typu bywają ostre, można na nich zgubić czytelnika. Ty robisz to z gracją, łagodnie. Stopniowo elementy fantasy, jego stylistyka oraz słownictwo są zastępowane przez ich odpowiedniki SF. Pewien dysonans miałem przez zdanie czy dwa, ale szybko przeszedłem na drugą stronę. To najmocniejszy twist opowiadania, najważniejszy as w rękawie, wyegzekwowany mistrzowsko.

Poza nim reszta treści jest dobra – nie przeszkadza w poznaniu treści, służy raczej jako narzędzie do egzekucji twistu. Trochę charakteru zawierasz w postaci bogini/SI i jej siostry, ale one są tylko środkami do dalszego popychania historii. Chodzi o coś innego.

Język bardzo dobrze pasujący do poszczególnych części.

Podsumowując: opowiadanie jednego twistu, jemu podporządkowane od początku do końca. Czyli w sumie ma to, czego oczekuje się od tak krótkiego tekstu. Jestem więc zadowolony, stąd wczoraj doklikałem :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Niezła scenka. Historia w tle, dotycząca bogów olimpijskich, fajna. Ale reszta bez napięcia, nie zostawia mnie z żadną emocją czy scenką wpisaną w pamięć. Tekst do przeczytania i niestety raczej zapomnienia.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Nie przeczę, choć i tak stoję raczej murem za Diuną niż Lucasem.

http://www.moongadget.com/origins/dune.html

Ciekawe. W “Gwiezdnych Wojnach…” nie ma do tego odniesienia, a pewne podobieństwa, przyznaję, faktycznie są.

Ciekawe, czy Martin w ogóle kiedyś dokończy tę opowieść po swojemu…

Jeśli skończy (dyskusyjne) mam wrażenie, że będziemy mieli identyczne zakończenie. Tylko droga będzie do niego inna. Bo z naszych komentarzy jasno wynika, że o drogę się tu rozchodzi: skracanie wątków, olewanie drogi postaci, mitologii itp.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Porzucili coś w miarę autorskiego i mające chociaż oznaki oryginalności na rzecz uniwersum, które jest niemal bezwstydną kalką z Diuny.

Flasha Gordona :) Lucas wzorował się na pulpowych opowieściach SF z lat 30-40 :) Nawet wprost mówił (przytaczane w książce “Gwiezdne Wojny – jak podbiły wszechświat”), że chciał ekranizować właśnie kolejne przygody Flasha lub Bucka Rogersa, tylko praw nie dostał, stąd wziął swoje.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Myślę, że Sansa nie jest specjalnie pozytywną postacią :)

Bardzo mi się podoba to, jak ten odcinek obszedł się z Branem.

Powiem szczerze – im bardziej o tym myślę, tym bardziej podobają mi się właśnie takie interpretacje.  Otwiere wiele fajnych pytań – czego chce Bran? Może chce być więcej niż królem – może chce być bogiem? A zarządzanie sześcioma królestwami (i rebelia jego siostry) to ledwo początek do osiągnięcia  statusu Boga-Imperatora-Wrony?

Tylko znowu mam wrażenie deja vu, tym razem z Battlestar Galactica. Tam też, po zakończeniu czwartego sezonu, powstało milion teorii, wiele pięknie spinających zakończenie, istoty wirtualne, wierzenia i plany itp. Po około dwóch latach okazało się, że fani przecenili scenarzystów – ci nigdy nie wyszli dalej niż myślenie o scenach.

Tego samego boję się tutaj. Nie samych interpretacji – te są jak najbardziej okej, dla mnie zły Bran i niewdzięczna Sansa to osobisty kanon. Ale w tym klejeniu końca może się okazać, że D&D nawet o tym nie myśleli. Oni po prostu chcieli dojechać do końca.

Coś czuję, że za dwa lub trzy lata, gdy wszyscy będą już w innych projektach, podrealizatorzy, aktorzy a może i sami D&D opowiedzą nam nielukrowaną historię, jak GoT skończyło się tak, jak się skończyło. Tak jak dowiedzieliśmy się o kulisach Battlestar Galactica, Dextera czy Prison Break.

Ale nie podoba mi się los Jona.

Mi natomiast bardzo. Ta niewdzięczność pasuje do lordów Westeros. Chociaż masz rację, że koniec końców odegrał we własnych wątkach rolę karygodnie marginalną. A kumulacja tajemnic okazała się 

Abstrahując od powodów takiej minimalizacji (D&D woleli scenę choćby z krzesłami czy krzyczeniem na smoka), zastanawiam się czy na akceptację choćby takiej transformacji (gdzie mamy tylko przesłanki, nie rozwój postaci) Danki nie ma wpływu lubienie/nie lubienie danej postaci. Bo zauważyłem, że znacznie wyższe wymagania co do jej przedstawienia mają osoby, które lubiły tę postać. Podobnie z Jonem – nie był moim faworytem, stąd i akceptuję jego los, choć koniecznie w wesołej interpretacji ;) Ale gdyby taka głupota spotkała Samwella (zamiast obecnego macoszego potraktowania w tłumaczeniu sytuacji), to bym potrzebował czasu na ochłonięcie.

A tak na marginesie – NWM, ja jestem na bieżąco z mangą SNK i nie mam pojęcia o czym mówisz :)

Wyślę na PW – anime jest teraz w kluczowym momencie, nie chcę spoilerować.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Bran to chyba nie jest tak do końca dobry, co? :) I na razie tyle ode mnie.

Tak szczerze, to on i Sansa mogli by być śmiało definiowani jako “ci źli”. To przez ich czyny (lub brak) Jon i Danka skończyli tam, gdzie skończyli. Tylko że to dowody “ad ignoratium” – przy takich szczątkowych danych (będących raczej efektem niedopatrzenia scenarzystów niż zamierzonego działania tychże) rację ma Fun, że wszystko zależy od interpretacji gestów i czynów. Każdy fan pociągnie w swoją stronę i każdy będzie mieć rację.

Co nie zmienia faktu, że takie spojrzenie na te dwie postacie jest dużo bardziej interesujące niż “oni chcieli dobrze, ale nie zdołali” :D

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Fun, miałem przygotowane kontrargumenty meta, dlaczego Twoje kontry wobec moich pytań nie działają, ale skupię się na meritum wypowiedzi – bo to jest dla mnie bardzo ciekawe meritum ;)

Co mi się najbardziej nie podobało? Dopierdalanie się. Rozumiem krytykę, rozumiem gusta, każdy ma prawo do opinii, ale to, co się działo przy tym sezonie, po prostu budziło niesmak i psuło zabawę.

Mam wrażenie, że tutaj i w dalszej części wrzuciłeś do jednego worka “hejt” wynikający z trollerstwa małej acz głośnej grupy internetowych krzykaczy (co to mylą swoje argumenty, bo serialu nie oglądali i na tym zarabiają) z wypowiedziami pokroju “widziałem i nie podobało mi się coś z powodu X, ale nie jestem pewien dlaczego” (jeśli źle zrozumiałem wypowiedź – przepraszam). Zobacz, że nawet u nas na forum, nawet niejednokrotnie wygadani ludzie potrafią napisać pod tekstem “sorry, coś nie gra w tym i tym wątku”. Ja sam mam niemało takich komentarzy. Wiem, że coś mi nie pasuje w prezentacji postaci, coś nie gra w fabule. Mówię to, ale nie jestem w stanie doprecyzować. Zazdroszczę nie raz Coboldowi, Cieniowi, Mr.Marasowi i wielu innym, że pod każdym tekstem wychodzi im to znacznie lepiej. Mi udaje się to głównie pod SF. Danie upustu niezadowoleniu podpartym czymś niewiele więcej niż “nie, bo nie” nie jest naganne. A jeśli będzie takich niezadowolonych sporo, to coś jest na rzeczy.

Do czego zmierzam? A obecnie, po ósmym sezonie, mamy nadto właśnie takich komentarzy. Ludzie wskazują, jakie “X” im się nie podoba, ale nie są w stanie zdefiniować, dlaczego. Pisze ich sporo, nawet jeśli założyć popularność serialu. Pod tekstami o Avengers Endgame jest znacznie mniej tego typu wypowiedzi, a widownia też nie mała. Może więc należy założyć, że coś jest na rzeczy w tych opiniach i na chłodno przeanalizować, co nie gra dla takiej rzeszy, bądź co bądź, klientów?

Inna rzecz, że niestety trzeba wartościować kontent komentarzy. Po każdym moim opowiadaniu chwytam komentarze, spisuję wnioski, idę dalej. Komentarze “nie, bo nie” lub “tak, bo tak” kwituję uśmiechem. Fajnie, że mają opinię – jeszcze milej, jeśli się podobało. Ale szlifować talent muszę na pełniejszych, niejednokrotnie ostrych jak brzytwa (lub twardych jak nosorożec) argumentach.

Ale nie życzę Wam, żeby w przyszłości, jak już powydajecie książki, ktoś mówił, że nie znacie się na Waszej historii i że powinniście ją napisać inaczej.

Zgodziłbym się z Tobą, że jechanie po D&D byłoby nadmiarowe, gdyby nie jeden szkopuł – filmiki puszczane po odcinkach pokazywały ich tryb myślenia. I ludzie szybko wychwycili, gdzie są błędy.

Benioff nie pamiętał, że Rickon to młodszy brat Sama. To tez on rzucił, że “Danka zapomniała o Żelaznej Flocie”. To nie jest wywiad puszczany na żywo, gdzie może walnąć taki tekst i potem powiedzieć: “a sorki, pomyliłem się. Wiecie, ciężkie dni”. To programy przygotowane, montowane, pytania są znane. Jeśli w takich programach, gdzie jest czas na dopieszczenie, nie przykładają się do szczegółów swoich wypowiedzi, to jak ignorować inne błędy? Jak nie posądzać ich o niechlujstwo? Ja nie jestem w stanie i gotowy jestem argumentować, dlaczego ich uważam za sprawców całego zamieszania. Nie aktorów, którzy dali nam wspaniałe postacie, nie reżyserów, nie kaskaderów – ich, D&D, scenarzystów.

Zgadzam się jednak, że nieraz dochodzi do przesady. Internet to wspaniałe pastwisko dla trolli, co to człowieka g***** obrzucą. Przeglądając YT trafiłem na jeden kanał, gdzie serial omawiany jest konkretnie, bez przekleństw, z dobrą argumentacją przeciwko, ale też cieszeniem się scenami fajnymi. Jeden na całe morze beznadziejnych.

Co więc na nie poradzić? Stara zasada – nie karmić trolli. Tacy ludzie żyją z lajków, subskrypcji, Patreona. Ja od dawna namawiam paru moich znajomych, by olali troll-kanały, na których jest taki ściek.

Zatem odbiór postaci to też kwestia interpretacji, a nie tak że “ooo, bad writing, jakie te dedeki są niedobre”. 

Masz rację. Ale są rzeczy nie podlegające interpretacji, a pewnym prawidłom. Zobacz, że wielu (w tym ja) nie kwestionuje szaleństwa Danki. Kwestionujemy sposób pokazania i stopniowania. Chętnie zrobiłbym tu analizę porównawczą z pewną postacią z mangi Attack on Titan, ale że są tu widzowie anime (jest ono mocno do tyłu), mogę to napisać na PW. A tam mamy identyczną niemal sytuację, która ukazana i stopniowana jest znacznie, znacznie lepiej. Co ciekawe, sam Isayama (twórca AoT) jest fanem GoT i nie raz w wywiadach podkreślał fascynację serialem i podziw dla prowadzenia wątków politycznych czy rozwoju postaci.

To samo dotyczy się innych krytykowanych elementów. Wielu ludzi nie ma za złe zabicia NK przez Aryę – znowu pada pytanie o foreshadowing, dlaczego od tego wątku odcięto Jona itp. Znowu rzesza niezadowolnonych, których łatwo można by kupić, gdyby lepiej poprowadzić wątek. Na przykład Jon walczyłby z NK, przegrywałby i pozwoliłby przebić się mieczem. Wtedy z uśmiechem pokazałby na stronę, skąd nadbiega Arya, która zabija NK. Chwała ta sama, ale odbiór zupełnie inny.

Cieszmy się tym, co dostaliśmy (nawet jeśli jest to możliwość wyśmiewania, marudzenia, wytykania niedociągnięć), i pozwólmy cieszyć się innym :P

Myślę, że nikt rozsądny nie odbiera możliwości cieszenia się. Ale nie traktujmy chęci dyskusji o wątkach i konfrontacji o szczegóły realizacyjne jako hejtu. Ba, ja wręcz widzę olbrzymie możliwości nauki dla nas, pisarzy na tym forum. Może warto właśnie zrobić po wszystkim jakieś analizy, by w swoich tekstach nie popełniać błędów D&D i mieć jeszcze większą rzeszę zadowolonych czytelników ;)

A hejterów i trolle – powtórzę się – należy olać.

Wyszedł mi stanowczo za długi komentarz.

Mi też. Wychodzi, jaka ze mnie gaduła, gdy trzeba mówić o rzeczach mało istotnych. A pod opowiadaniami trudno mi argumentować. Ech, muszę się poprawić.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Chopie, ale Ty ogarnij w końcu tę “rzyć”, bo nieco wcześniej w tym wątku już Ci żartobliwe zwróciłem na to uwagę i nawet chyba nie zauważyłeś ;)

A patrz, nie zauważyłem ;) Zrzucę winę na D&D, a co! :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

D&D obiecywali słodko-gorzkie zakończenie. I mieli rację, choć pewnie odbieram je inaczej, niż oni.

Najpierw słodycz, czyli to, co mi się podobało. A bardzo spodobało mi się zakończenie Jona. Jest dokładnie takie, jak dawno temu sobie wymarzyłem. Czyli Lord Dowódca Jon, po ocaleniu królestw, dostaje w podzięce kopa w rzyć („bękartem byłeś i bękartem pozostaniesz”) i idzie na wygnanie, które koniec końców okazuje się dla niego nagrodą. Bo choć można te końcowe kadry interpretować różnie, to jednak dla mnie zamknięcie bramy, spojrzenie Jona na nią, mina pokroju „w sumie czemu nie?”, włączenie wesołej muzyki i ruszenie dalej w las jako jedyna postać w czarnym stroju pośród dzikich jest jednoznaczne – koleś olał wszystko za murem i poszedł budować swoje szczęście z dala od „klękających”. Kto wie, może w przyszłości krew starożytnej Valyrii będzie żyć właśnie hen, na dalekiej północy. W każdym razie – dla mnie zakończenie idealne. Ostatni kadr, połączony z muzyką, to majstersztyk. Tak to sobie wyobrażałem.

Podobnie z satysfakcją przyjmuję koronację Sansy oraz wypłynięcie Aryi. Obie zdobyły to, co chciały – odpowiednio władzę oraz wolność. Choć jest w tym łyżka potencjalnego dziegciu, bo są po bardzo złej stronie Muru, o czym za moment.

Tak więc zakończenia tej trójki mi się podobają, bo raz – wpisują się w gorzko-słodką treść książki/serialu, dwa – nie spadają z księżyca i wynikają z drogi czy pochodzenia tych postaci. Nie były szokujące na siłę. Jedynie droga do nich była cierniami zarzucona, o czym znów za moment

Tak samo fajnie kończy się wątek Danki. Jak już przełknie się skok z 3 na 11 w dziesięciostopniowej skali szaleństwa, to całość, łącznie z zabraniem ciała przez Drogo i spaleniem tronu, wychodzi ładnie. No dobra – poza przemową, tę definitywnie pisał jej Hux (ten rudy generał z nowych Gwiezdnych Wojen).

Dobra, a teraz te gorzkie momenty. A tych jest cały basen pełen piołunu.

Poucinane wątki, wątki z tyłka, sceny z tyłka (ustawianie krzeseł), marnowanie minut. Narada lordów to idealne zwieńczenie i podsumowanie ich wszystkich. Lordowie gadają, ale dopiero Tyrion jest w stanie ich pogodzić. Wnioski, które każą im wygnać Jona i koronować Brana, są tak nielogiczne, że szkoda gadać. Wniosek Sama o demokrację bezpośrednią to żart nad żartami. Podobnie Edmure Tully (ktoś pamięta, kto to?) i jego przemowa.  Nie chce mi się nawet patrzeć po kolei na ustalenia narady, więc podsumuję je cytatem Ferdynanda Focha, który po zakończeniu „wojny mającej zakończyć wszystkie wojny” rzekł:

To nie pokój. To zawieszenie broni na dwadzieścia lat.

Bo serio, co teraz stanie się w Sześciu Królestwach? Jak szybko Yara Greyjoy wzniesie hasła swego ojca i doprowadzi do buntu? Jak szybko o dawnej niepodległości przypomni sobie Dorn? Co jeśli następca Brana dojdzie do władzy na hasłach „Make Seven Kingdoms Whole Again!”? Jak w ogóle nieaktywny Bran będzie rządził? Jak człowiek, który do niedawna nie widział, jak działają pożyczki (patrzę na ciebie, Bronn) został Ministrem Finansów? Jeśli Sam został Wielkim Maesterem, to co z Gilly i jej synkiem – zlał on śluby celibatu?

D&D kompletnie nie mają pojęcia, czym kończyła się taka polityka. I nie, nie mam na myśli naszej drogiej Pierwszej Rzeczpospolitej. Bardziej patrzę na ultra-ciekawy okres Wojny Trzydziestoletniej. Tak więc Arya i Sansa mogą niedługo paść ofiarą nowych spisków i nowej, znacznie krwawszej wojny. Tylko Jon, siedzący po drugiej stronie (dziurawego) Muru, może być spokojny.

I tak zakończyła się „Gra o tron”. Jednym wielkim „Meh” – wszystko przez tragicznie zrealizowany sezon ósmy, olanie rozwoju postaci lub kompletny brak pomysłu, co z nimi zrobić. Na osłodę została mi ostatnia, piękna scena Jona, z doskonale dobraną muzyką.

Więc teraz czekam na sequel. Wojna Trzydziestoletnia w Sześciu Królestwach, do tego wychowany przez Sama syn Gilly, ktoy pełen idei “demokratycznych” staje się takim Oliverem Cromwellem, trzymająca się desperacko władzy Krwawa Sansa oraz Bran chcący stać się bogiem. Czytałbym/oglądałbym :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Hmm, temat ujęty ciekawie, tylko lekkości języka zabrakło.

Piszesz w konwencji humoreski pomieszanej z baśnią. Jednak język, jakiego używasz, wydał mi się częściej dziecinny (proste wyrażenia, proste zdania), a innymi razy toporny (częste powtórzenia, np. imienia Artur). W efekcie nie byłem w stanie wejść i bawić się skądinąd ciekawym porównaniem obu Okrągłych Stołów.

Same żarty i humor niczego sobie – dużo zależy, czy trafią w gust czytelnika.

Podsumowując: pomysł był, ale dla mnie całość zabił niedopasowany, mały lekki język.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Sympatyczna scenka przygodowa. Świat zarysowujesz akurat tyle, ile potrzeba – choć jestem ciekaw, czy to faktycznie Neuroshima, czy może coś innego. Trochę szkoda, że urywasz tekst na samym końcu, przez co nie poznajemy nic więcej na temat Jake’a oraz losów Hexa.

Sceny akcji dynamiczne, co na plus. Język prosty, ale pasuje do historii. Dla mnie koncert fajerwerków na plus.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jeden z ciekawiej zaprezentowanych obrazów postaci z greckich mitów.

Podoba mi się tło. Brudne noir – seks, narkotyki, rozpacz. Zeus jako typowy pies na baby oraz zazdrosna Hera – to także na plus. Choć trochę dziwi, że ta druga jest żoną prezydenta USA, no ale to pewnie boski kaprys.

Opowieść zaś prowadzisz ciekawie. Umiesz dawkować napięcie, tworzyć klimat.

Co szwankuje? Technikalia. Przecinki, czasem jakaś literówka. Stąd chwytaj ode mnie zestaw linków, które pomogą się z tym uporać.

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Przewrotny tytuł, za co plus.

Niestety sam tekst już tak nie zachwyca. Trochę nie kupuję założeń fabularnych – Pan mówi bardzo współcześnie, a członkowie wycieczki gładko reagują na jego obecność. Łatwo też kupuję jego wyjaśnienia. Generalnie historia idzie po linii najlżejszego oporu, a przez to i niczym nie zaskakuje.

W samej wymowie tekst raczej prosty. Podobnie jest z językiem.

Ogólnie więc – przeciętnie, bez szczególnych fajerwerków. Taki tekst do obiadu i do zapomnienia raczej.

Na koniec chwytaj przydatne linki. Pomogą w szlifowaniu kolejnych tekstów:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Połowa miesiąca mija, a jak się tutaj sprawy mają?

 

Ninedin – Zapach chłopaka – 2/5

Arya – W takt rymów – 3/5 + ½ TAKa (Arnubis)

Leniwy2 – Ponury Król Artur i studium jego przypadku – 4/5 + ½ TAKa (Mr.Maras)

Rybak – Opowieści starego nawigatora: Mniejsze zło – 1/5

Wilk Zimowy – Ktoś się budzi, ktoś zasypia – 1/5

Black_cape – Siedem wrót Ki-Gal – 5/5 + ½ TAKa (Mr.Maras) → nominacja

 

Nominacje Loży:

 

leniwy2 – Ponury Król Artur i studium jego upadku (Cobold)

Black_cape – Siedem wrót ki-gal (Finkla)

Ninedin – Dwa księżyce (Finkla)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Akcyjniak z okultyzmem w tle. Trup ściele się gęsto, ale niestety nie czuję nici powiązania z jakąkolwiek postacią. Przez to elementy zagrożenia nie działają też jak trzeba. Opisy “gore” tez nie są dla mnie jakieś wciągające – mam wrażenie, że to na nich chciałaś oprzeć element horrorowy, ale nie wyszło.

Oprócz tego jest to, co napisała Reg – sporo tu znaków, ale akcji nie aż tak wiele. Kres w “Galerii złamanych piór” zwracał uwagę, by nie przesadzać z opisami. Gdy coś zaznaczasz, skupiasz się na detalach, to ja, jako czytelnik, czuję, że muszę to zapamiętać, bo to ważne. Nie ze wszystkimi rzeczami u Ciebie tak jest. Mam wrażenie, że z bohatera – skądinąd sympatycznej postaci – zrobiłaś niepotrzebnie gadułę, który ciągle powtarza te same informacje (jak choćby o tym, jak “świętogajowo” wyglądają uczestnicy rytuału).

Tak więc pomysł tu jest, akcja przy walce niczego sobie. Podobają mi się też klimatyczne opisy – znacznie lepiej opisują tandetę uczestników rytuału niż kolejne wypowiedziane wprost uwagi narratora.

Zabrakło więc czegoś w tym koncercie fajerwerków, co chwyciłoby mnie emocjonalnie. Największą szansę miał bohater, ale trochę przegadał sprawę. Opisy jednak napisane fajnie, a samo tempo dobre. Tylko właśnie – te emocje.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Scenka rodzajowa, dodatkowo z rodzaju tych, które niekoniecznie dają pełne tło. Stąd pojawia się pytanie – kim jest ów podróżny, czemu zdołał położyć trupem całą ekipę bandytów? Czasem nic tak nie denerwuje czytelnika, jak oczekiwanie odpowiedzi na oczywiste pytania.

Sama akcja raczej mało dynamiczna, bohaterowie ledwo zarysowani.

Podsumowując: jeszcze niemało pracy przed Tobą, Autorze. Chwytaj przydatne linki, pomogą w szlifowaniu tekstów :)

Chwytaj przydatne linki. Pomogą w szlifowaniu kolejnych tekstów:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Niezły tekst. Początek z lekka przydługi i, nie będę ukrywał, znużył mnie. Jednak im dalej w opowieść, tym lepiej. Poczynając od wejścia Corteza, po zakończoną śmiercią ewangelizację – podoba mi się pomysł starego boga, który pada na kolana przed nowym. I jednocześnie twistu końcowego, z ofiarą.

Samo wykonanie dobre – nic nie przeszkadzało.

Podsumowując: czasem wynurzenia wewnętrzne bohatera z lekka nudzą, ale sam motyw główny koncert fajerwerków przedstawiony ciekawie, a zakończenie pięknie przewrotne. Dla mnie tekst na plus :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Początek tekstu zapowiada coś ciekawego, ale niestety szybko trwonisz początkową prezentację postaci Adama i relacji z Tothem, bo skręcasz tekstem w zupełnie inny kierunek. De facto pierwszej sceny mogłoby nie być, a nic byśmy nie stracili.

Potem prezentujesz nam bunt bóstwa, kolejne fakty z jego życia i przemyślenia – i na tym koniec. Nie do końca rozumiem, jaką drogę przeszedł bohater. Chciał być jak ludzie? Czy może raczej stać się człowiekiem, bo widział w nich lepszą alternatywę do bogów? Zachowanie Re, który koniec końców łyka niemal wszystko, co Toth mu przedstawia, też prosi się o jakieś urozmaicenie.

Podsumowując: był tu pomysł, ale pod względem konstrukcyjnym, jak i prezentacji, trzeba koncert fajerwerków jeszcze oszlifować.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Pierwsza część niczego sobie. Język dialogów może z lekka zbyt współczesny, co niektórych może radzić, ale czytało się przyjemnie tę młóckę. Druga natomiast, z wynurzeniami starca, choć ma solidne podwaliny, niestety przynudza. Kara Ishtar ciekawa, ale opowiadanie o niej już mniej.

Podsumowując: pomysł tu jest, pierwsza część nawet-nawet. Jednak w drugiej koncert fajerwerków więcej “opowiada” niż “pokazuje”. Trochę szkoda.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Bogowie i cyberpunk. MCU w wersji mrocznej. Bardzo ciekawy miks tutaj zrobiłeś, Blacktomie.

Od strony akcji i prezentacji świata dostałem standard, ale nie narzekam. Podobają mi się wszelakie futurystyczne gadżety, nie szczędzisz dynamicznych scen. Nie nudziłem się więc przez tekst.

Postać Lokiego trochę mi skrzypi. Buntownik-żartowniś, ale co właściwie jest jego celem? Przez pewien czas myślałem, że chcesz przeciwstawić sobie Asgard i Midgard, z Lokim w roli sędziego-prezentera. Końcówka jednak każe mi zapytać, czy faktycznie konieczne było to tej wizji mieszanie bogów nordyckich. Mam wręcz wrażenie, że dowolna postać mogłaby zastąpić Lokiego i nic by się nie zmieniło.

Podsumowując: fajna wizja, dobra akcja, choć motyw mitologiczny nie został wykorzystany do końca.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Emocje mocne. To definitywnie najlepsza część tekstu. Trochę szkoda, że brane już po wydarzeniach, ale to dodaje im ciekawego posmaku.

Fabuła rwana, a to może z lekka przeszkadzać i gubić. Przyznaję, że łatwo nie było, bo z początku nie miałem pewności, kim jest Fedra w tej historii – czy to duch, czy faktyczna kobieta. Wyjaśniło się w połowie, ale i tak pewne elementy pozostały tajemnicze.

Technicznie jest okej.

Podsumowując: niezły, emocjonalny koncert fajerwerków.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Zabawna bajka polityczna :) Nie wiem tylko, czy nie przesadziłeś z tą “pierdowołatością” w nazwach. W którymś momencie zaczęły mi się mylić postacie.

Koncert fajerwerków jednak niczego sobie, a motyw z wytępieniem wszawicy u łysych przedni. Daję klika :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Gratulacje dla opierzonych :)

 

Edytka:

Jestem ciekawy, czy ktoś doczytał końcówkę komunikatu o pewnych zmianach.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Lekko i przyjemnie tym razem.

Humor przyzwoity, choć najlepiej zapamiętałem końcówkę – “gwiezdny ogier” jakby wprost z jakichś opowieści z kantyn kosmicznych portów. Fabuła niezła, ale ma wadę – mam wrażenie, że bez znajomości poprzedniego tekstu nie idzie odgadnąć, jakie znaczenie ma powrót Ani.

Tak więc tekst dobry do wyluzowania, bez większych filozofii czy uniesionych rozważań. Dobry koncert fajerwerków do obiadu :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Lekką lub mroczną.

Wiesz, masz też trochę pecha, że sporo opowiadań mitologicznych na konkurs idzie w stronę humoru. To niestety ma wpływ na odbiór, bo to n-ty z kolei tekst tego typu ;) U Ciebie nie jest źle, ale mimo próby zachowania bezstronności z mej strony, trochę zginąłeś mi w tłumie podobnych tekstów.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Interesujący tekst, fajnie pokazuje dostosowanie się Hadesa do nowego, cyfrowego świata. Jako do niedawna człowiek związany z datacenter wyłapałem, co tworzył przebudzony grecki bóg. Wersja w sam raz, uproszczona ;)

Humor w porządku, ale nie rzuca na kolana. Wykonanie niezłe.

Podsumowując: przyzwoity koncert fajerwerków, ale też nie rzucający na kolana. Przyjemny tekst do obiadu :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dobre i pomysłem!

Świetnie przedstawiasz postać Artura – “przegrywa”, króla, który swym staniem w miejscu został z tyłu. Czuć jego ból, czuć jego pustkę oraz ulatywanie tej resztki sensu, gdy umiera Merlin. Świetnie przy tym koresponduje konfrontacja z Lancelotem – człowiekiem sukcesu, który w końcu odebrał mu kobietę – oraz Mordredem, ukazującym kolejny etap stoczenia, który czeka na Artura.

Końcówka zadowalająca. Promyczek nadziei, podkreślający przeżycia postaci.

Dobrze wybrzmiewa też humor – taki codzienny, śmieszący co najwyżej absurdem życia i upadku.

Podsumowując: bardzo dobry koncert fajerwerków, który motyw upadku legendy ukazuje w ciekawych, codziennych szatach.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ładny szorcik, reklamujący czytelnictwo. Takie w sam raz na deser. Jasny cel, określony morał i wyraźne jego ukazanie aż do samego końca. Na plus.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ciekawa zabawa tekstem. Wstawki humorystyczne zabawne, ale niekiedy zbyt często używane (jak ten z językiem polskim). Dużo więc zależy, czy żart trafi i czy szybko nie zmęczy. Za rzadko tutaj wyciągasz nowe elementy.

Historia w miarę prosta, dzięki przedsłowiu bez problemu się domyśliłem, kto jest kto i jak wpisuje się w ten świat. Łatwo się domyśleć zakończenia, kim jest ten matematyk, którego szuka Kristi. Jednak zakończenie bardzo na plus, nawet jeśli odbyło się kosztem przydatności Kristi. Choć bardzo fajnie pokazałaś, jak się zmienia. A sam końcowy dylemat Niry też mi się spodobał.

Przerywniki w tekście z początku mnie zaskoczyły, ale potem stopniowo się przyzwyczaiłem i nawet je polubiłem.

Podsumowując: niezły koncert fajerwerków, z fajnymi eksperymentami językowymi, ale sporą ilością wciąż powtarzanych żartów.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Zaczynając od tego, co dobre – klimat. To Ci się definitywnie udało. Pierwszy fragment wprowadza w pewien epos rycerski, który jest potem kontynuowany w kolejnych, pisanych kursywą. Na to nakłada się kameralna opowieść o spotkaniu Merlina i Artura. Dwóch przyjaciół, niejako nieprzystających do współczesnych czasów. Przy czym na swój sposób Merlin skojarzył mi się z jego odpowiednikiem z “Raz na zawsze król”.

Jednak jest tu też spory problem, a jest nim wymienianie kolejnych elementów mitologii arturiańskiej, którymi prujesz do czytelnika niczym z karabinu maszynowego. Moja wiedza ogranicza się do paru ogólników i tego, co pamiętam z “Raz na zawsze króla” oraz “Mgieł Avalonu” – i stąd pewnie zgubiłem się tak w połowie pierwszej rozmowy. Kolejne artefakty, kolejne osoby ginęły w morzu adnotacji. Stąd też miałem trudność wyłapania referencji nie-arturiańskich, ale współczesnych. Widać tutaj Twoją walkę z limitem, ale nie wiem, czy wybrane podejście działa na większość czytelników. Na znawców opowieści o Arturze – na pewno, oni się odnajdą, bo czuć, że wiesz, o czym piszesz. Ale inni, w tym na pewno ja, mogą wypaść z tego pędzącego pociągu na którymś z wielu zakrętów.

Końcówka mnie zaskoczyła swą kameralnością. Poświęcenie Merlina nie wypadło jakoś epicko i dla mnie plus. Doskonale wpisuje się więc w tę dwoistość konwencji, jakie mają te dwie linie fragmentów.

Podsumowując: klimatyczny koncert fajerwerków, jednak dużo wymaga od czytelnika z zakresu znajomości mitologii Króla Artura. A to nie zawsze działa.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Bardzo fajny początek. Świetnie pokazujesz charakter Hermesa, jego lekkość, lekko zabawowe podejście do życia. Rozwijasz to wraz ze spotkaniem z postacią Zofii. Ona akurat wypada dość blado przy nim – taki typowy zlepek nieszczęść. Wszystko, co mogło się nie udać, to się nie udało.

Środek jest mocno przesłodzony. Hermes daje, obsypuje darami, nawet szybko uczy się hakowania (trochę mi to nie grało z tym, że niedawno nie wiedział, czym są kamery – ale okej, przywilej boga). Więc wiedziałem już w tym momencie, jak to się skończy. I trafiłem. Końcówka smutna, ale trochę wymuszona. Takie złe zakończenie wymuszone swoistą “karmą”, bo za wiele dobrego spadło na Zofię przed momentem.

Stąd fabuła z lekka nie domaga. Przechodzi od skrajności w skrajność, co osłabia wymowę. Z bohaterów Hermes jest tutaj tym pełnowymiarowym i go najbardziej zapamiętam.

Technicznie zaś jest dobrze.

Podsumowując: nierówny fabularnie, ale z silnie zarysowaną postacią Hermesa-bohatera. Dobry koncert fajerwerków, choć trochę wyrównań by mu nie zaszkodziło.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Opowiadanie definitywnie dla fanów muzyki z tego okresu. Sam motyw historii ciekawy, skupienie się na postaci Hekate – także. Motyw bogów, którzy muszą być czczeni, nienowy, ale podszycie nim wątku muzycznego dodaje smaku.

Jednak w samej opowieści odczuwam zbytnią gładkość drogi. Idziemy wyraźnie z punktu A do punktu B i nawet na moment nie zbaczamy na bok. Przy tym na koniec w zasadzie nie ma jakiegoś mocniejszego tąpnięcia – Hekate wykonała swoje zadanie i tyle. Wszyscy zadowoleniu.

Postacie ni ziębią, ni grzeją. Ot, to narzędzia fabularne, co w sumie pasuje do szorta.

Podsumowując: niezły koncert fajerwerków, nie wbija w fotel, ale definitywnie po przeczytaniu na plus.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za komentarz i informację zwrotną, Coboldzie :)

Tak czy owak, brakuje mi tutaj głównie emocji (w sensie czegoś przejmującego).

To jest coś, co i ja dostrzegłem. Stąd potem w późniejszym “Statusie…” skierowałem swą uwagę w tę stronę.

A nazwy – zawsze miałem do nich łatwość (w przeciwieństwie do nazwisk). Stąd ostatnio staram się różnicować spektrum. Choć przyznaję też, że motyw mylenia Koalicji z Unią to niezły temat na opowiadanie :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Początek kojarzy mi się z filmem “Osaczeni” i metodą bohaterów na zyskanie godziny ;)

Jednak potem zaczyna się dziwny chaos w tekście. Bohater to wariuje, to robi się normalny. Akcja pędzi, a ja wypadłem z pociągu fabuły i nie do końca skumałem, czy to wszystko jest realne, czy nie.

Do tego wykonanie chrzęści, co niestety potrafi utrudnić czytanie w tym wypadku.

Podsumowując: był pomysł na scenę początkową, ale potem reszta tekstu poleciała w nieznane. I, co gorsza, gdzieś mnie zgubiła po drodze.

Chwytaj przydatne linki. Pomogą w szlifowaniu kolejnych tekstów:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Brak napięcia. O ile pierwszy fragment i osadzenie legendy arturiańskiej we współczesnej Libii ma jakiś potencjał, to niestety kompozycja nie wypala. Drugi fragment z bitwą ma zbyt nagły przeskok – nic nie czułem napięcia bitewnego. Rozmowa Saszy, Czarodziejki i Lanca trochę za mocno sztywna i infodumpingowa. A końcówka to czysty skrótowiec. Znowu – bez napięcia.

Pomysł więc był, ale jakby zabrakło znaków, by go popchnąć w ciekawsze rejony. Trochę szkoda, zważywszy na Twe poprzednie opowiadania.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Sprawne i ciekawe :) Podoba mi się pomysł na zemstę Ody i boski ratunek. Sam tekst też sprawny w narracji. Z komentarzy widzę, że większość baboli poprawiona – co mnie cieszy, ja od siebie dodawać nic nie muszę.

Wbrew przedsłowiu tekst jednak trochę znajomością historii stoi. Bez tego nie dałbym rady szybko wsiąknąć w treść tekstu.

Tak więc ode mnie klik za koncert fajerwerków.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Niezłe. Dla mnie bardzo fajny szort, przewrotnie idący z pomysłem. Wykonanie też jakoś nie przeszkadza, aczkolwiek czasem “purpura prozy” wychylała swój brzydki łeb. Daję więc klika temu koncertowi :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Nowa Fantastyka