Profil użytkownika

Chcesz, bym pobetował twój tekst? Wtedy wyślij mi najpierw wiadomość, jaki jest to rodzaj opowiadania, podaj ilość znaków i na kiedy najpóźniej potrzeba opinii. Strzałka na osi czasu pokazuje tylko do przodu, a ja mam też inne zajęcia. Toteż nie zdziw się, jeśli odmówię. Ale jeśli będę w stanie – pomogę! ;)


komentarze: 4089, w dziale opowiadań: 3168, opowiadania: 2268

Ostatnie sto komentarzy

Gratulacje dla opierzonych! :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za rozbudowany komentarz, Thargonie :) Miał być dobry tekst i cieszę się, że w Twoich oczach taki jest. Piórko to, wiadomo, sprawa odrębna ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Miłość w świecie przyszłości. Jak zawsze – wychodzi zwycięsko. No, prawie ;) Temat więc nie nowy, ale jest to też jeden z tych, które przemawiają do serca.

Najbardziej podoba mi się podejście do języka oraz przemiana terminów. Męczące, ale o to chodzi – dzieje się tak przez jego inność, nienaturalność (dla nas współczesnych), nowych pojęć, które nie są tłumaczone ot, tak.

Tak więc ciekawa prezentacja tego koncertu fajerwerków o dosyć tradycyjnej treści :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Scena z matką fajna, choć z lekka “mentorska”. Jednak tego należałoby się spodziewać z charakteru i treści rozmowy.

Sam tekst jest wszechstronny. Jest miejsce i na emocje, i na prezentację świata, i na lekką tajemnicę co do zakończenia. Tekst dobrze dopracowany od strony kompozycyjnej. Lekko zawodzi wykonanie techniczne – pierwszy akapit, niezwykle opisowy, coś mi chrzęści od zaimków i dziwnie pociętych zdań. Potem jest jednak lepiej, na plus rozmowa z koleżankami oraz z matką.

Sama treść – bez rewelacji, ale zaprezentowana jest dobrze.

Podsumowując: niezły koncert fajerwerków :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ogólny motyw ciekawy – osoba, która ma podjąć decyzję, skaże się nią na bycie pariasem. Jednak nie pasuje mi tu motyw, że takiego delikwenta, który przeważył, wykopią ze społeczeństwa. Taka demokracja szybko by się rozlazła.

Tak więc główny motyw działa jedynie, jeśli pójdzie się lekko w stronę absurdu. Co zresztą sugeruje sama narracja – osoby młodej, widzącej w jakiej sytuacji się znajduje. Trochę za mocno gadatliwej jak dla mnie, ale nie przynudzającej.

Tekst więc ma fajny koncept, lecz lekko trzeszczy on w trybach. Podobnie jak wykonanie – czasem ni stąd, ni zowąd wpada jakaś mocna literówka (gdzieś zamiast “werdykt” zobaczyłem “wardykt” – to błąd, który Word by z marszu wyłapał).

Podsumowując: niezły koncert fajerwerków, choć lekko chrobocze w kilku miejscach.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jak współcześni lubią wyburzać i rozwalać to, co stare i nieużyteczne (a za młode, by uznać za zabytkowe), tak i w przyszłości postąpią z resztkami po nas. Ciekawy temat, ciekawa prezentacja. Ot, jeden dzień z roboty inżynierów przygotowujących grunt pod nowy, wspaniały świat.

Treść czasem chrobotała, ale czytało się dobrze. Fajny koncert fajerwerków :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

No, popatrz, gdybym wiedziała, że hakerka to taki ciężki kawałek chleba, pewnie dokonałabym aborcji tekstu na etapie pomysłu… Może i dobrze się stało, że nie wiedziałam.

A czemuż to? Nie każda konwencja musi iść w realizm :) Wręcz pożądane jest, by tak było. Inaczej moglibyśmy pożegnać się np. z komediami idącymi w absurd, czy ze space operą :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Od strony treści podoba mi się pokazanie braku zrozumienia dla kultury ludzi z przeszłości. Ocenianie ich miarą swoich czasów. Mamy z tym problem dzisiaj, będziemy mieć w przyszłości :)

Temat też ciekawy. Forma językowa to nie nowość, Dukaj idzie w nowy rodzaj odmiany w “Perfekcyjnej niedoskonałości” (przyprawiając niemało osób o ból głowy – choć mi się bardzo podobało), inni szukają wybawienia w obecnych formach. Twoja idzie raczej w stronę lekkiego absurdu, nie jest prosta w zastosowaniu, ale w takim szorcie mocniej podkreśla treść.

Napisane przyjemnie, czytało się szybko.

Dobry koncert fajerwerków :) 

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Z tym zostawaniem hakerem w młodym wieku to nie taka prosta sprawa “Gry wojenne” (bo o nim mówisz) to jeden z tych kodyfikujących filmów z okresu, gdy komputery były nowością i przyprawiały starsze pokolenie o ból głowy, podczas gdy nowe łatwo odnajdowało się w tym i potrafiło wpadać na niegłupie pomysły. Dzisiaj to bardziej skomplikowane. Problemem jest doświadczenie, znajomość przekroju warstw od fizycznej (hardware) do interfejsu użytkownika, znajomość właściwości protokołów itp. Aby to ogarnąć, trzeba sporo wiedzy, szczęścia i pomysłowości, by wynaleźć nową dziurę np. w dostępie do pamięci cache mikroprocesora (w zeszłym roku procki Intela miały tą wadę, nazwano ją SPECTRE). Sam jestem zdania, że o ile zwykli zjadacze chleba będą świetnie operować “programowaniem” opartym na bloczkach czy pseudokodzie, wszystkie ich narzędzia będą tworzone przez specjalistów. Jak meble IKEA – niczym meble tych sklepów, każdy będzie mógł złożyć swoją aplikację, ale tylko z udostępnionych części. By stworzyć własne elementy, będzie musiał ogarnąć bardziej skomplikowane aspekty programowania: algorytmy, reguły kodowania, protokoły itd. Sądzę, że zapalony nastolatek da radę zrobić podstawy. Albo dzieciak-geniusz – tacy też się trafią na pewno :)

Oczywiście powyższe rozważania nijak się mają do zawieszenia niewiary w Twoim tekście, bo konwencja pasuje idealnie do Mikołajka-hakera :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Proste, obrazowe przedstawienie prawdy, że starsze pokolenie ma problem nadążać za nowinkami – co wcale nie musi oznaczać ich zacofania. Czyta się dobrze ten koncert, postać wychodzi autentycznie, humor zaś nie idzie w groteskę, ale jest mocno życiowy.

Tak więc dobry koncert fajerwerków :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Od strony Mikołajkowej – pomysł-bomba. Konwencja humorystyczna zawiesza wysoko niewiarę, więc 11-letni haker nie kuje w oczy, podobnie jak szybko działająca ochrona i inne. Jedynie przez to ostatnie zdanie nie brzmi nadzwyczaj poważnie. Choć wniosek poważny (z działem “legal” nie ma żartów w korpo), to w konwencji brzmi na wyznanie kręcącego wąsem antagonisty.

Tak więc bardzo fajny koncert fajerwerków do kolacji :) Gratki :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Konserwatywna wizja – człowiek zmienia zabawki, “nowe” zastępuje “stare”, ale pewne rzeczy zostają takie same. Czyli teza z tytułu została udowodniona :)

Tekst nie rzuca na kolana jakimś dramatyzmem, nie próbuje odkrywać Ameryki, ale jest też na tyle dobry technicznie, że nic mi nie zgrzytało podczas czytania.

Podsumowując: zachowawczy koncert fajerwerków, taki w sam raz na kolację ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Podoba mi się, że mimo zaawansowania technicznego (może nie tak wyrazistego w tej wizji) wielu nadal wierzy w rzeczy nadnaturalne ;) Ot, taka uniwersalna prawda.

Bardzo mocno myliły mi się Aldona i Ariadne. Miały różne role i charaktery, ale gdy tylko rzucałaś imieniem, nie potrafiłem ogarnąć, czy chodzi o medium czy gospodynię.

Poza tym szort czyta się przyjemnie. Taki fajny koncert fajerwerków na temat spraw życiowych ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

W sumie to zależy na czym to wpisanie miało polegać.

Na detale miejsca w szorcie nie było, ale chodziło właśnie o zachwianie danymi w zakresie precedensów, interpretacji klauzuli generalnych czy wręcz darowań wymierzenia kary ze względu na szczególne przypadki (pochodzenie, choroba psychiczna itd). Ubrałem to w ładne stwierdzenie, dlatego że prościej nim przemówić do wyobraźni czytelnika niż suchymi danymi. Choć nie do każdego, co pokazuje rozmowa z Mr.Marasem i Stnem ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Bardzo ciekawe podejście. Podoba mi się charakter narratora – jego kąśliwy język, wyluzowanie, anegdotki. Pasuje to do lekko szalonego świata postapo.

Sam temat nienowy, ale w tym ujęciu sporo zyskuje.

Tak więc fajny koncert fajerwerków do obiadu. Nawet jeśli obok będą biegać rezystory – no co? rezystory są jak karaluchy, przetrwają każdą transformację. Taki żart elektroników ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jest tu pomysł i jest zaklęcie go w niezłe wykonanie. Widać, że dobrze Ci wychodzi taka zabawa językiem i opisami. Czasem jednak miałem wrażenie, że tracisz kontrole – wtedy, gdy dokonujesz (zapewne celowych) powtórzeń imienia bohatera. Jednak ja nie widziałem tam jakiejś symetrii, jakiegoś rytmu. Przez to w tych miejscach tekst dla mnie chrobotał.

Sama treść niczego sobie. Podoba mi się przedstawienie AR. Motyw artysty goniącego za coraz większymi doznaniami, by zadowolić znudzonych widzów – także.

Tak więc dobry koncert fajerwerków do obiadu :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za przeczytanie i wnikliwy komentarz, Wilku :)

Jak chcesz, to napisze na priv – tutaj wrzucać ich nie będę, bo to pomysły, na których można zbudować zupełnie odrębne historie :-)

A podrzuć – jestem ciekaw, czy pokrywają się z tymi, które mi tez wykiełkowały, ale na które miejsca już nie miałem.

BTW, wiesz, mam wrażenie, że na tym opowiadaniu dałoby się zbudować całkiem odrębny świat.

Oj tak, da się. Coś mi nawet kiełkuje w głowie ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Mr.Maras

A mówiłem – idealista nie informatyk ;P

Niestety nie idealista, a “realista, który zbytnio uprościł obraz dla czytelnika” ;) Jednak jeśli tak definiujesz idealistę, to mogę się tak nazwać ;)

 

Wilk-zimowy

Czy jeżeli komentarz Marasa przekroczył 10K znaków to już można mówić o opowiadaniu uczestniczącym?

Tylko pod warunkiem, że stosując jakąś pokrętną logikę, głosy na mój tekst będą miały podwojoną liczbę punktów ;)

 

Funthesystem

Dzięki za przeczytanie i za komentarz, Fun :) Cieszę się, że zauważasz poprawę, choć wiadomo – do wyższego poziomu, choćby Twojego czy Cobolda, jeszcze niemało brakuje :)

Co do nawiązań mitologicznych – Temida musiała się pojawić, więc postanowiłem nadać bohaterce imię nawiązujące do tego kręgu kulturowego. Ot, taki kaprys :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Sam próbuję szorta na 10k upakować i cierpię z tego powodu tak bardzo, że ojaciepierdoleoszaleję.

Żebyś wiedział, ile rzeczy ja ciąłem. Zwłaszcza technicznych. Poleciał właśnie tłusty opis jak działał to, co Eurydyka wpina do komputera w serwerowni.

A tak serio to nie masz za co, ja się rozgadałem bo widziałem to z pozycji kucharza, ale teraz mam pewność, że wyciągając pewne fakty na wierzch, zwrócisz na nie szczególną uwagę i napiszesz tłuściutkie i pełne sensownego technogadania opko, więc to dla mnie taki win-win. ;)

Postaram się, choć niestety infodumpy to spore wyznanie. Jak zrobić je tak, by czytelnik kupił jako naturalną część tekstu.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Czekałem na Ciebie, Stnie :) Bo w pewnym sensie nasza dawna rozmowa o uczeniu maszynowym przyczyniła się do powstania tego tekstu :)

Z tym wszystkim, co napisałeś, się zgadzam. Powtórzę więc to, co już napisałem Mr.Marasowi – że to ja nie potrafiłem tego pomysłu tak sprzedać w opowiadaniu, żeby osoby bardziej podejrzliwe (albo specjaliści Twojego pokroju) to kupili. Stąd w ramach uproszczeń mowa o “kilku" przykładach, zamiast – zgodnie z tym, co piszesz – setek tysięcy odpowiednio dobranych. Stąd brak opisu, jak te próbki są wybierane, jak zadziałają. Od strony historii Eurydyka (sama nie będąca hakerem, tylko wcześniej najmująca za grube pieniądze specjalistę, stąd i narracja powtarza jej myśli na ten temat) miała wstrzyknąć “truciznę” bez rozwodzenia się nad szczegółami. 8k znaków na to nie pozwala. Stąd też potem, w tłumaczeniu Mr.Marasowi motywu zakłócania, nie wchodziłem w technikalia, które znam w stopniu nieporównywalnie mniejszym od Ciebie, i znowu użyłem uproszczeń, jak można wpłynąć na algorytm i wywieść w pole analityków używających modeli opartych na znanych im danych. Bo i w tym tłumaczeniu po prostu chciałem zwalczyć stojący u podstaw marasowych poglądów schemat, że SI jest za mądre, by dać się nabrać. Tymczasem mądrości w tym nie ma, jest po prostu matma, algorytmy i dane.

Tylko z jednym elementem u Twego tłumaczenia mam kłopot:

Jako spec od IT wiedzieć musisz o istnieniu wszelkiej maści testów regresyjnych, które natychmiast powinny wyłapać takie “dewiacje”. A zwykła prawniczka nie otrzymałaby dostępu do bazy danych “na produkcji”. ;)

Oh my sweet summer child :) Moja siostra jest sędzią. Historie, jakie słyszę o ich IT, mrożą mi krew w żyłach: olewanie zmian haseł, dostęp jako “root” dla każdego użytkownika (bo tak było prościej, a co się admin będzie trudził) czy nieaktualne certyfikaty. A nie tak dawno, jak wczoraj, u nas w firmie analityk biznesowy przez przypadek zmienił dane “na produkcji” z konta, do którego teoretycznie nie powinien mieć dostępu :) Jednak Dev Opsom się coś zapomniało i dali mu dostęp, a potem olali sprawę ich odebrania.

Zabawne jak “produkcja”, mityczna twierdza broniona dostępami QA i testów, jest często zdobywana przez głupotę jej strażników ;)

W szorcie zaś Ange, wbrew zasadom bezpieczeństwa, wpuszcza do samej serwerowni Eurydykę z odpowiednio przyszykowanym narzędziem. Czyli udostępnia potencjalnemu napastnikowi dostęp fizyczny do maszyn z danym. W tym momencie, jak nam mówiono w Intelu, nie ma mowy o zabezpieczeniu. TPMy, hasła i inne mogą tylko spowolnić napastnika. Jasne, nawet z zabezpieczeniami to powinno zająć duuużo dłużej niż dwadzieścia sekund z opowiadania, ale ponownie – 8k znaków i konwencja = uproszczenie.

Tak więc przepraszam za wynikłe z uproszczeń nieścisłości, ale cieszę się, że reszta szorta pasowała :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Zanieśmy kaganek literatury w to mroczne miejsce! Windujmy naszych autorów!

I ty możesz zostać bohaterem!

Znalezione obrazy dla zapytania: i want you krieg meme"

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Treść nienowa – przypomina mi się jedno opowiadanie ze zbioru “Niebezpiecznych wizji”. Jednak podziwiam za formę. Jest spójna, precyzyjna, ciekawa w treści, a przecież używa kilku różnych elementów, by się zaprezentować. Nawet jeśli tu i ówdzie trochę się wlecze (zwłaszcza w przemówieniu w przedostatnim fragmencie). Chylę czoło przed pomysłem na ten koncert fajerwerków.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dobry tekst. Ukazanie pustki człowieka, który niby ma wszystko, ale czegoś mu brak – i do końca tekstu tak do końca chyba nie wie czemu. A jeśli nawet w przedostatniej scenie się dowiedział, to nadal wrócił do starych zwyczajów. Tak więc pod względem treści jest bardzo dobrze. Tak samo pod względem kompozycji.

Podoba mi się też to, że do końca nie wiemy, o czym postacie mówią. Dobry trik.

Tak więc bardzo dobry szort. Nawet nienowe przesłanie ładnie komponuje się z wybranymi środkami.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dobrze napisany tekst. Choć wizja nienowa, napisana od najbardziej emocjonalnej strony. Mocno wybrzmiewa tutaj ostatnie zdanie, który niczym nóż wbity przez męża bohaterki. Fajnie to współgra z ogólną treścią.

Technicznie też napisane przyzwoicie. Nic nie chrobotało szczególnie.

Podsumowując: dobry szorcik, zwłaszcza dzięki ostatniemu zdaniu :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dobrze, że widzisz jakieś plusy.

Plusów tu całkiem dużo, bo i sam “Toy Story” lubię. Zwłaszcza pierwszą (z nostalgii) oraz czwartą (za piękne domknięcie. Wstydzić się więc nie masz czego ;)

NWM je obiad od świtu do nocy. Dużo przy tym czyta, więc wolno to idzie. ;-)

Zawsze hołdowałem zasadzie “tyle wiesz, ile zjesz” :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Koniec świata na wesoło :) Tekst przypomina mi skecze radiowe, jakie swego czasu słuchałem. Pewnie taka była dokładnie intencja ;)

Aktualne tematy podane są w sposób humorystyczny, odnosisz się niemal do wszystkiego (chyba tylko Chin nigdzie nie zauważyłem, ale może mi umknęły). Czarny humor w nawet niezłym wydaniu, choć jak to z humorem bywa, nie zawsze wszędzie trafi. Kwestia gustu.

Tak więc koncert fajerwerków osobliwy, ciekawy w formie i dobrze wykonany.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tekst na swój sposób przypomina mi “Toy Story”. W wersji robotycznej, rzecz jasna ;)

To jakaś cecha Twoich tekstów, bo najwięcej z nich pamiętam własnie takich “romantycznych” opisów, emocji i uniesień bohaterów. Nie inaczej jest tutaj – mamy porzucone roboty czekające na nowego właściciela i nie tracące nadziei. Odkrycie ich tożsamości wypada jednak dosyć mało zaskakująco. Zabrakło mi tu jakiegoś napięcia przed tym wydarzeniem – takiego WOW. Jest jednak wykonane poprawnie, więc nie uznaję to za jakąś wadę.

Językowo jest okej, przyzwoity tekst.

Tak więc koncert fajerwerków na plus. Taki idealny do obiadu ;)

 

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tak, utwór mocno “zzpiowany”. Oszczędnie pokazujesz elementy, dużo rzeczy zostawiasz do szybkiego domyślenia – szybkiego, bo czasem w następnym zdaniu stają się ważne dla historii i trzeba je włożyć w odpowiednie miejsce (jak ten Wokulski).

Bardzo spodobały mi się nazwy i terminy. Szczudlarze zwłaszcza przykuwają uwagę. A jej wyjaśnienie jest bombowe :)

Podobnie podoba mi się przedstawienie uszkodzonych ostatnich myśli Cosette. Motyw prosty, a genialny.

Oszczędność ma jednak swoją cenę – zwłaszcza w dialogach, bo czasem gubiłem, kto powiedział co.

Tak więc to osobliwy koncert fajerwerków. Dobrze wykonany, oszczędny, ale z pomysłem.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Pomysł jest. Podoba mi się koncepcja masek oraz opartej na nich hierarchii. Co prawda końcówka jest spodziewana – ot, kolejny system podtrzymujący jakąś wersję Matriksa – ale ładnie wybrzmiewa.

Dwa największe braki tekstu, czyli “show, do not tell” i niedoróbki techniczne, już wypunktowali inni. Ja tylko dodam, że i mnie one chrobotały podczas lektury.

Tak więc jest tu pomysł, a próba jego wykonania nie wychodzi najgorzej. Ćwicz dalej, a osiągniesz wiele. Ode mnie linki z przydatnymi informacjami:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Fajny pomysł z przeniesieniem miejsca akcji i aluzjami do polskiego odpowiednika. Do tego całość okraszasz tajemnicą kasowań pamięci i obsesji Małgorzaty. Podoba mi się ich konfrontowanie – obie mają niby te same wspomnienia, ale de facto patrzą na nie z zupełnie różnej strony.

Technicznie nic nie przeszkadzało czytać, choć to tu, tot am coś zachrobotało.

Otwarte zakończenie na swój sposób pasuje, choć nie powiem, oczekiwałem kapkę więcej ;)

Jak dal mnie bardzo dobry koncert fajerwerków :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

PsychoFish

W kontekście tematu opowiadania oryginalne źródło tytułu albumu i jego znaczenie też ma wagę, ay?

Powiązanie mają :) Choć inspiracji nie stanowiły ;)

Napisz ten temat dłużej. ;-) Coś czuję, że mogłoby być ciekawe opko…

Mam szkic koncepcyjny, ale pewnie nim się do niego zabiorę, sporo minie. Ech, więcej pomysłów niż czasu na pisanie.

 

Łosiot

Cieszę się, że tekst przypadł do gustu. I że tym razem nie było czuć kompresji ;) Dzięki za komentarz.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dobry tekst obyczajowy. Poruszający treścią i przeżyciami bohaterki. Ciekawe jest przedstawienie zwłaszcza choroby, na która cierpi. Udała się sztuka przedstawienia mieszających się wspomnień w sposób niechaotyczny – jako czytelnik nie pogubiłem się ani razu.

Technicznie jest też dobrze.

Tak więc koncert fajerwerków na plus.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za komentarz, PsychoFishu ;)

Szkoda, potencjał na takie głębsze dźgnięcie w mózg był.

Rozumiem to doskonale, bo ja miałem identyczne rozterki po napisaniu. Motyw wymiaru sprawiedliwości pełnego SI to wręcz temat rzeka, a ja miałem tylko 8k znaków ;( Więc padło na Eurydykę. Nie ma więc szans, by wszystkim dogodzić, nad czym i ja boleję. Dobrze jednak, że motyw z serwerownią wypadł dla Ciebie zrozumiale. I że czyn Eurydyki wzbudza w Tobie wątpliwość – w końcu narrator śledzi jej losy i myśli, a postać ma jak najbardziej prawo być w błędzie ;)

Kopnij pan, panie Autor, w zad zwierzę zwane riserczem lub przynajmniej nie podawaj w ramach przedmowy odniesienia urwanego w połowie ;-)

Masz rację, ale ja w przedmowie piszę o inspiracji tytułu (a tą był tytuł piosenki), nie zaś o dokładnym pochodzeniu tej jednej sentencji. Kto zechce – poszuka ;) Ale rozumiem skąd ten komentarz ;) #ReklamacjaPrzyjęta ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ładny tekst. Czyta się go dobrze, bohater-narrator wychodzi wyraziście i realnie. Fantastyka siedzi na tylnym siedzeniu, ale nie przeszkadzało mi to. Choć przez to zakończenie może za łatwe – ot, połączenie przez więź i telefon brata do kogo trzeba.

Ładunek emocjonalny w tekście jest, choć niestety dzisiaj sobie urządziłem maraton po tekstach z nominacjami z konkursu. A tam tematyka podobna, co mocno stępiło odbiór, jak czuję. Mimo to dajesz w tekście trochę wytchnienia od emocji, równo rozkładasz tempo.

Tak więc to dobry koncert fajerwerków, nieźle zaprojektowany i napisany.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Bardzo dobry tekst. Tworzysz realistycznego bohatera, eksplorujesz jego psychikę, rewelacyjnie wplatasz w to fantastykę. Przy tym wszystkim zostawiasz chwilę wytchnienia, nie pędzisz ani nie przedobrzasz z ukazaną ilością bólu. Ani razu nie czułem, że zaczynają mi wisieć uczucia bohatera.

Koncert fajerwerków definitywnie wart spędzonego nad nim czasu :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tekst na emocjach i bohaterze-narratorze stoi. I te dwa elementy wychodzą Ci znakomicie. Jest to opowieść o bohaterze mierzącym się z traumą, mającego faktyczne problemy i uciekający w elementy fantastyczne (czy metafizyczne, czy faktyczne – kwestia do dyskusji). W ogóle ten obraz wielorybów i ich przewijający się motyw bardzo ładnie spina tekst.

Jednak mniej więcej od połowy opowiadanie zaczęło mnie nużyć. Włącza się mechanizm zmęczenia emocjami postaci. Mam wrażenie, że to dlatego, że zabrakło chwili wytchnienia dla postaci, a przez to – i mnie, czytelnika. I choć opisy nadal brzmiały dobrze, choć emocje nadal były pokazane przekonująco, to w pewnym momencie odpadłem. Doczytałem do końca, ale już nic nie czułem (choć doznania językowe były w stanie część z tego zrównoważyć).

Tak więc dobrze zrobiony i napisany koncert fajerwerków, jednak potrafiący zmęczyć po drodze intensywnością.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Napisane fajnie. Początek może się wlec – widać w nim Twój zawodowy konik i zdolność do opowiadania o skałach ;) – ale kiedy już się przez to przebije, zostają fajnie zarysowane ludzkie reakcji. To definitywnie Ci się udało. Postacie wydają się wiarygodne, mają swoją przeszłość i motywacje (nawet jeśli nie podane wprost). Rysujesz też ładny klimat beznadziei, zwłaszcza w końcówce. 

I tylko jedno mi zawadzało w całej tej historii. Co się właściwie działo z Ziemią? Który geniusz wpadł na tego typu misję? W treści nie znalazłem tropów, że Błękitna Planeta miała apokalipsę, podobnie sama ekspedycja wydaje się bardzo źle zaplanowana od strony procedur alarmowych. Wierzę w ludzką głupotę, więc nie połamało to mego zawieszenia niewiary, ale było blisko.

Tak więc bardzo fajny koncert fajerwerków :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za komentarz, Aryo :) Akurat moim zdaniem walka o sprawiedliwość będzie się toczyć tak długo, jak walka o pokój – do końca świata (i o jeden dzień dłużej). Niestety ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Chaotyczny potok myśli, ale tym bardziej prawdziwie wychodzi. Choć niestety przez to mnie nie uwiódł. Jednak definitywnie to ciekawy koncert fajerwerków, który może znaleźć swoich fanów.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Opowiadanie nie jest ‘obrobione’ redakcyjnie, ponieważ tylko ja je poprawiałem, a zawsze gubię gdzieś i zostawiam masę błędów. Proszę w tym względzie o odrobinę wyrozumiałości.

Bardzo delikatnie powiedziane. Szczęście, że tekst trafił w czwartek.

Tutaj niestety trzeba więcej niż odrobiny wyrozumiałości. Masz bowiem pomysł ciekawie wpisujący się w absurd, który to tu, to tam przebłyskuje: motyw wesela i tamtejszych bójek (przywodzące na myśl Mrożkowe Atomice), motyw AI-ek i związania z nimi. Są tu zalążki dające możliwości.

Wszystko to mordujesz wykonaniem. Tu nie chodzi nawet o zapomniane przecinki (których jest cały legion) czy rzeszę powtórzeń. Konstrukcja tekstu zawodzi najbardziej. To streszczenie czegoś większego, gdzie narrator musi polegać ciągle na mówieniu o wszystkich (uczuciu, dziwności Aldony itp), a w ogóle nie pokazuje tych rzeczy. Przez to ja, jako czytelnik, nie czuję się ani na jotę związany ze światem przedstawionym. Obrywa przez to absurd, który nie ma szans chwycić.

Tak więc koncert fajerwerków niestety mocno niedopracowany. Bywa.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za komentarz.

myślę, że pomóc mogłoby czytanie tekstu na głos,

Właśnie mam wrażenie, że to czytanie wprowadza mnie w kłopoty (bo czytam tekst sobie na głos na koniec redakcji). A raczej forma, w jakiej to robię. Z lekka aktorsko, niejako wcierając się w rolę, efekt wielu lat grania w papierowe RPG :) W efekcie nie wypowiadam zdań tak, jak należy i te koślawo napisane przechodzą przez sito :) Trzeba będzie pokombinować, by czytać bardziej jak lektor, stałym rytmem.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Wielkie dzięki za przeczytanie i komentarze :)

 

Deidriu

Cieszę się, że sposób przedstawienia przypadł Ci do gustu :)

 

Crucis

Ciekawe przemyślenia. Miałem podobne po rozmowie, która stała się inspiracją do tego tekstu :)

 

Reg

Dziękuję za łapankę, Reg :) Też mam nadzieję, że ta wizja się nie spełni :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za przeczytani, Neurologu#1 :)

Trochę mi nie gra, że SI, która opanowała wymiar sprawiedliwości dopuściła do swych systemów zwykłych, i do tego zachipowanych ludzi.

Raczej nie miała nic do gadania w tej kwestii. To, koniec końców, nadal tylko program bez własnej woli :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za przeczytanie i komentarz, Naz :)

Jest to pomysł i tekst typowy dla tego, co znam spod twojej ręki; zastanawia mnie to techniczne podobieństwo tekstów – możesz mi wskazać taki, który zupełnie nie pasuje do tego? ;) Chciałabym sprawdzić (albo przypomnieć sobie), czy w ogóle piszesz inaczej.

Nie na portalu. Mam parę pierwszoosobowych, aczkolwiek tematyka nadal SF i podejrzewam, że też wychodzą podobnie stylem.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Finkla dobrze kombinuje. Przyjąłem, że w przyszłości SI będą w stanie łączyć obrazy przedmiotu w ciąg logiczny, bazujący zmiany choćby w jego wyglądzie, i na tej podstawie wyciągnąć wnioski. W tym wypadku na podstawie zmian w obrazie oraz nie dadzą się zmylić prostymi zabiegami maskującymi. W tym wypadku SI porównała bransoletkę do stanu wejściowego, zidentyfikowała wtyk urządzenia pamięciowego w miejscu rozszczepienia i na tej podstawie oszacowała niebezpieczeństwo wniesienia/wyniesienia tajnych danych. Okazało się na tyle wysokie, że wszczęła alarm.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za nowe komentarze :)

 

Matka Chrzestna

Zwróciłaś słusznie uwagę na generalny problem z uproszczeniami. Bardzo trudno prawdziwy obraz działania nie tylko SI, ale każdego elementu SF, zawrzeć w tekście tak, by dla osób niezapoznanych z tematem stworzyć też coś ciekawego. Jeszcze trudniej – zawrzeć to w określonej liczbie znaków. Przekłamania zawsze więc się przejawią, pytanie tylko, w którym miejscu, bo nie każde autorzy naświetlają tak samo. Jeden pójdzie w psychologię, inny w informatykę, jeszcze inny w kompletnie nieznanym kierunku.

 

Versus

Cieszę się, że tekst przypadł do gustu :)

 

Asylum

Właśnie jakby nie patrzeć, to słusznie nazwałaś przedstawiany przeze mnie obraz uproszczeniem :) Choć przyznaję, że nie najprostszym, jakie mogłoby się pojawić.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze :)

 

Mr.Maras

Widzę, że teraz moc dwóch klików przeszła na podwójne komentarze :)

Masz całkowitą rację co do kulejącej formy. Dobrze wiem, ile w moich tekstach pojawia się elementów z języka potocznego mojego otoczenia – bo wskazane przez Ciebie chrobotania w większości są dokładnie tym – i jak trudno je mi samemu wytępić. Pomimo to staram się, choć nie sądzę, bym był w stanie w tej dekadzie stanąć obok wymienionych przez Ciebie gigantów portalowych. Jeszcze wiele nauki przede mną.

Ciekawy masz wniosek o tym mezaliansie i jak najbardziej słuszny. Bo akurat bierze się z mojego spojrzenia na rozwój technologii. Na to, jak bardzo proste są nasze wynalazki i jak bardzo praktycznie podchodzimy do wielu aspektów nowych urządzeń. Wyjątkiem są tylko rzeczy dla elity – drogie, dostępne dla nielicznych, często też niepraktyczne lub oferujące to samo, co normalne, ale w niezwykłej oprawie (złote kałachy są mi świadkiem). Rewolucyjne pomysły w wielu książkach współczesnych (dawnych nie liczę – ciężko nie być “rewolucyjnym”, gdy po raz pierwszy się o czymś pisze i przez to wyznacza trend :) ), po rozebraniu na części, okazują się niczym więcej, jak przekombinowanymi elementami, często pozbawionymi źdźbła praktyczności. To jak z tymi “mechatronicznym wsparciem mięśni”, które wskazałeś, a które właśnie wprowadziłem jako ozdobnik fantastyczny. Stąd wiele z nich, choć fajnie się o nich czyta, nie uznaję za coś, co jest prawdopodobne w praktycznym użytku lub osiągalne tańszym kosztem (energetycznym, materiałowym czy innym). Przypomina mi się tutaj tekst Arthura C. Clarka “Przewaga” (”Superiority”), gdzie właśnie jest właśnie to pokazane.

Choć kto wie, może kiedyś przyjdzie mi do głowy coś naprawdę oryginalnego. Ale już dawno porzuciłem tę nadzieję ;) Jest tyle tekstów, filmów, gier czy komiksów SF, że o czystą oryginalność będzie naprawdę trudno.

Natomiast nie mogę się zgodzić co do wniosku o naiwność przy przykładach miłosierdzia. Niestety określiłeś w tym miejscu rzeczywistość jako “nierealną”. Nie ma w tym jednak Twojej winy, Mr.Marasie – zwiodłem ja, jako autor tekstu, bo nie dałem dostatecznej dla Ciebie ilości informacji, by zastąpić popkulturowy obraz SI moim własnym.

A ten obraz przedstawia właśnie je jako superinteligentne programy, zdolne w ćwierć sekundy znaleźć doskonałe rozwiązanie każdego problemu. W tym obrazie nie widać, jak “przykłady miłosierdzia” mogłyby wpłynąć na pozbawione emocji myślenie maszyny, bo te mogą go po prostu odrzucić i tyle. Tymczasem ten obraz jest guzik wart. To, co dzisiaj określamy mianem SI, to algorytmy uczące się na podstawie przedstawionych danych w pewien określony sposób. Nie są w stanie przekroczyć swojego programu, nie zaczną obsługiwać nowego interfejsu, nie poszukają samoistnie nowych przykładów. Ewoluują w kierunku, jaki nadadzą im specjaliści poprzez dostarczanie odpowiednich danych. Znając punkt wyjściowy, dane i algorytm uczenia, odpowiedni analityk potrafi z pewnym prawdopodobieństwem przewidzieć, jak przedstawia się teraz “proces myślowy” SI i co trzeba zrobić, by uzyskać za jej pomocą odpowiedni wyrok.

A co zrobiła Eurydyka? Do kotła ewolucyjnego SI wrzuciła właśnie nowe dane. W tym momencie szlag trafia przewidywania analityków, bo algorytm poszedł w nieprzewidzianą przez nich stronę. Tak, proces ewolucji SI jest tak bardzo delikatny, że zmieniając dane można ją uczynić kompletnie bezużyteczną do prowadzonych zadań. Być może Eurydyka, zamiast naprawić w swym mniemaniu SI, popsuła je.

To nie myślenie idealistyczne. To rzeczywistość informatyczna. Tutaj można by jeszcze pomyśleć nad tym, ile algorytm uczenia SI odrzuci skrajnych przypadków, jak koryguje przyjęte dane itp. Sek w tym, że i tak proces został zakłócony, a przez to modele analityków są nic nie warte.

Jak widzisz, nie poszedłem w stronę idealistyczną, a raczej realistyczną. Jednak moja wina w tym, że nie przekazałem tego Tobie w sposób, który zbudowałby w Twoich myślach właściwy obraz.

Swoją drogą, jeśli kiedyś powstanie to, co dzisiaj ludzie uważają za SI (czyli de facto obcy, samoświadomy byt), to podejrzewam, że ochrzcimy to zupełnie inną nazwą. Cyberbyt, Zaawansowana Inteligencja albo jakoś inaczej. Kto wie, może nawet porównanie tego do SI będzie traktowane jako obelga (na wzór negatywnego porównania człowieka do zwierzęcia).

Cóż, nie tym razem. Jednak podane przez Ciebie uwagi zapamiętam i postaram się wprowadzać w życie tam, gdzie będę widział ich zastosowanie :) Jeszcze raz dzięki za wyczerpujący komentarz :)

 

Mersayake

Ciesze się, że tekst przypadł Ci do gustu. Co do “czynów miłosierdzia” – odsyłam do akapitów powyżej, tam Mr.Marasowi wyjaśniłem, co i jak. Niestety w 8k ciężko wrzucić dokładne tłumaczenie co i jak działa w SI, by zarazem nie zanudzić czytelnika. To moje uproszczenie nie do każdego trafi, bo i każdy jest inny, i wymaga większych lub mniejszych dokładniejszych tłumaczeń, by zawiesić niewiarę.

 

El Lobo Muymalo

Dzięki za przeczytanie :) Tym razem nie udało mi się Ciebie poruszyć, ale może następnym razem coś wyjdzie :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za przeczytanie i komentarz :)

Kląć jak szewc to chyba związek frazeologiczny, a przy nich się chyba nie powinno grzebać. Nie wiem, potknęłam się.

Znalazłem coś takiego w poradni językowej PWN. Idąc na czuja, rzekłbym, że odmiana jest poprawna. Jednak potknięcie definitywnie coś znaczy. Pomyślę nad tym.

Po trochu tak miałam z większością Twoich tekstów, podobały mi się, ale brakowało mi w nich emocji i przez to wydawały mi się takie trochę… suche.

Nie powiem, trudno mi się pisze o emocjach. Dlatego cieszy, że tym razem wyszło :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tekst przemyślany w każdym szczególe – to się ceni, zwłaszcza przy szortach. Podziwiam też, że wbrew nazwie, odniosłeś sukces w napisaniu takiego tekstu.

Tak więc mi przypadło do gustu, choć zwykle form noszących znamiona “eksperymentalnych” unikam :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Zawsze, jak są opowiadania na temat neokanibalizmu, kojarzy mi się nie “Zielona pożywka”, a jeden z odcinków “Z archiwum X”, gdzie Moulder rzuca tekst: “najwyraźniej świątobliwi mieszkańcy jedzą nie tylko kurczaki” :)

Tekst już na początku rzuca kawę na ławę, więc zakończenie bierze z zaskoczenia – gratuluję :) Treścią jest definitywnie aspekt konsumpcyjny naszej kultury, który koniec końców, dosłownie, zjada sam siebie.

Technicznie czyta się fajnie, szort o równym tempie i jak wspomniałem, zaskakującym zakończeniu.

Koncert fajerwerków definitywnie na plus :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za przeczytanie i komentarze :)

 

Kam_mod

Zastanawia mnie, czy ludzie nie zaczęliby się szybko buntować przeciwko tak surowym sądom SI

Och, na bank będzie buntowanie! Ale motyw z czymś takim, zwłaszcza jeśli obierze się drogę prawno-polityczną bez przemocy, jest wręcz na książkę :) Tutaj mogłem obrać tylko maluśki kawałek, jaki otwiera się po ubraniu SI w togi.

 

SaraWinter

Cieszę się, że tekst sprawił przyjemność :)

 

ANDO

Kiedy ludzie narzekają na dzisiejszych sędziów, często pojawia się argument o dowolności w interpretacji prawa.

Często to narzekanie tych, którzy przegrali w sądzie :) Jednak należy rozróżnić “dziurawe prawo” od klauzuli generalnych – tych celem jest właśnie umożliwienie elastyczności w stosowaniu przepisów, by choćby móc stosować niepisane reguły współżycia społecznego.

Podoba mi się, że nie pokazujesz idealnego systemu informatycznego, do którego nikt nie umie się włamać.

Zbyt dobrze wiem z wiedzy zawodowej, że takie systemy nigdy nie powstaną. Zwłaszcza, jeśli “haker” ma fizyczny dostęp do maszyny – wtedy mur kaplica, nie ma obrony. Zabezpieczenia mogą co najwyżej kupić więcej czasu, by obsługa odkryła, że następuje włamanie.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki wszystkim za przeczytanie i komentarze. Cieszę się, że przypadło do gustu :)

 

Nikolzollern

Jak człowiek cierpiał powiedzmy w XII wieku, tak będzie cierpiał w XXII, albo gorzej.

Zmieniają się narzędzia, problemy, ale esencja pozostaje taka sama – wszystko się psuje, bo jest niedoskonałe. Począwszy od człowieka ;)

 

Finkla

Dodatkowe podziękowania za nominację ;)

 

Asylum

Naturalnie, jedno mnie zatrzymało, bo algorytmy piszą ludzie, zawsze to oni ustalają założenia i musza dawać przysłowiowe zero lub jedynkę, inaczej się zatrzyma i wskaże błąd. Konieczne byłoby uproszczenie, ale to wizja, więc można domyślić, czyli ok jeśli popłyniemy w uproszczenie i ogłupienie populacji, czyli życie.

Nie do końca zrozumiałem tę wypowiedź. Chodzi o to, że nadal zbyt skomplikowane, czy że zbyt uproszczone?

W zamyśle algorytmy SI to kolejny etap rozwoju takich algorytmów decyzyjnych jak głębokie sieci neuronowe. Te zaś dostosowują się do danych im przykładów. Pewnie w przyszłości owe algorytmy będą uczyć się lepiej i więcej wyciskać z danych, zapewne też zyskają dodatkowe funkcje jak choćby zdolność do kreatywnego wymyślania przykładów i ich eliminowania ze względu na prawdopodobieństwo. By przewidzieć ewolucję algorytmu takiego systemu, potrzeba własnej symulacji, analiza danych i przewidzenie reakcji na nowe dane (bo to nie jest tak, że system zawsze zachowa się tak samo). Czyli adwokaci przyszłości w tej wersji będą musieli dobierać argumenty tak, by trafić w to, co SI uzna za prawdę. Przy czym w tej wersji to nadal uproszczenie.

Tu, chyba niepotrzebne dopowiedzenie – fujara?

Tutaj narrator przekazuje myśli Eurydyki, a dla niej adwokat nie wywiązał się z roli. Stąd emocjonalne dodanie przez nią “fujary” dla podkreślenia.

chyba literówka? a może jakiś dwukropek? nie wiem, zerknij

Żebyś wiedziała, ile nad tym siedziałem. Ale odpowiedzi dobrej nie mam. Określenie jest w liczbie mnogiej, bo potem następuje wyliczanka (dwukropek nie jest wymagany). Natomiast samo powiedzenie to “kląć jak (kto?) szewc” – czyli w liczbie mnogiej szewcy.

Tyle ustaliłem, ale upierać się też nie będę ;)

 

Darcon

Jak widzisz da się upchnąć emocje wraz z technologią w jednym opku.

Nie powiem, nasza ostatnia rozmowa natchnęła mnie do takiego podejścia w tym tekście ;)

Na malutki minus te molestowanie, trochę ograne, wolałbym coś bardziej future, ale nadal związanego z obyczajówką

Myślałem nad tym, ale że w tej wizji ludzie nadal mają ciała, toteż uznałem, że motyw takiego przestępstwa może być nadal obecny. Nie wszystko musi brzmieć “superfuture”, wiele rodzajów przestępstw zostanie z nami pewnie do końca świata ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Obraz apokalipsy nie nowy. Jednak nadrabiasz klimatem, inteligentnym podziałem na dwie linie fabuł oraz fajnym twistem. Zwłaszcza to pierwsze sprawia przyjemność, a ostatnie pozostawia trwałe wrażenie. Dobra robota :)

Koncert fajerwerków został też ładnie napisany, więc tym większa przyjemność z jego oglądania :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dzięki za przeczytanie i znalezienie tego nadmiarowego “nie”, ANDO ;)

Coraz mroczniejsze te konkursowe wizje.

A mi się wydaje, że wszystkie są mroczne. Począwszy od “Hipermancera” Wickeda :)

Podobały mi się smaczki informatyczne, chyba nawiązanie do Mitnicka?

Znajomość z autopsji. Z zawodu jestem informatykiem, a ostatnie pięć lat siedziałem w projekcie zajmującym się serwerowniami. Stąd tamtejsze motywy bezpieczeństwa i problemy są mi dobrze znane, a zwłaszcza te, które moim zdaniem nie wyparują – bo dotyczą niedoskonałości człowieka ;)

Nie chcę spojlerować, ale bardzo mnie ciekawi, czy ostatecznie udało się odwrócić zmiany w serwerach wprowadzone przez E., czy już nie.

Zależy to od tylu rzeczy: sprawności Ange, czy stosowała się do przepisów, czy nie jest stażystą :P Ech, powiedzmy, że jest szansa, ale raczej niewielka ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Postapo w wersji “umierającej Ziemi”. Nawet z nutką nadziei, a przynajmniej jej złudzeniami, które funduje Archie swoją wypowiedzią :)

Jest tu prezentacja świata, stonowane emocje i klimat zadumy nad przeszłością. Punkt zwrotny bohaterki, która odnajduje to, co straciła. Treść daje jednak wrażenie “wstępu” – spokojnie mógłby to być prolog większego tekstu :)

Technicznie czyta się dobrze.

Tak więc ładny koncert fajerwerków, skoncentrowany bardziej na zadumie niż akcji czy emocjach.

 

Edycja:

Aha, byłbym zapomniał. Motyw meta z kapsułą i zapisami wizji przyszłości to ciekawe puszczenie oka ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Lekki tekst biorący dosyć ciekawy temat, jakim jest rodzicielstwo w świecie długowiecznych ludzi. I choć ujmuje go tylko w małym aspekcie, to jednak pokazujesz związane z tymże emocje oraz co się stanie, gdy dojdzie do niepowodzenia.

Swoją drogą aż prosi się o rozwinięcie, jak będzie wyglądało rodzicielstwo, psychologia rodziny, gdy mamy długo żyjące byty, które poświęcą raptem dwadzieścia parę lat na wychowanie potomstwa, nim to wyruszy swoją drogą. I jak te więzy będą trwać/degradować się w czasie. Ech, dywagacje.

Technicznie czyta się okej. Nic jakoś nie uwierało.

Tak więc dobry koncert fajerwerków, z pomysłem na pokazanie sprawy.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jest tu pomysł. Ale tak szczerze – czuć, ze do tej wizji nie masz przekonania :)

Nie powiem, tempo tekst ma zabójcze, ale trudno, by nie miał, by zmieścić taką historię. Tym niemniej dobrze to streściłeś, bo wyszło spójnie. Bohaterka ma jakiś charakter.

Trochę natomiast cierpi światotwórstwo, bo część rzeczy z braku miejsca zostawiasz w domyśle. Jak te limity z przeludnieniem.

Tak więc koncert fajerwerków przyjemny. Taki w sam raz do obiadu ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Obiema rękami podpisuję się pod opinią ANDO. Pokazujesz mi jakiś obraz – zarazem nie określasz podstaw, które byłyby dla mnie jasne i na których byłbym w stanie się oprzeć, by zrozumieć tekst. Część dziur jestem w stanie sam zatkać, ale po przekroczeniu masy krytycznej poddałem się.

Kuleje też wykonanie techniczne. Tu brak przecinka, tam powtórzenie. 8k znaków to nie wielkie opowiadanie, tyle błędów nie powinno się trafić.

Tak więc koncert fajerwerków przeleciał obok mnie. Bywa.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jest zamysł, ale wykonanie morduje go w zalążku.

Na pewno jest poprawa w kwestii prezentacji, o czym jest tekst. Tylko trzeba popracować – i to solidnie – nad formą. Nie chodzi mi tu tylko o brak przecinków czy literówki. Zobacz na ten fragment z początku Twego szorta:

Były zaprogramowane by robić to raz na pół roku. Z kamery na dronie można było ujrzeć zurbanizowane tereny, w których kiedyś roiło się od przemieszczających się ludzi i samochodów. Teraz te tereny były pozostawione na pastwę rozrastającej się przyrody. Tam gdzie kiedyś np. było centrum miasta teraz ganiały dzikie zwierzęta i rosły drzewa oraz krzewy.

Nazywa się to potocznie “byłozą”. “Być” i “mieć” to częste czasowniki używane dla bezpośredniego pokazania czegoś. Omijaj ich, zmieniaj podmioty, żongluj spojrzeniami. Inaczej tekst będzie napisany prostacko, a przez to niechętnie czytany.

Zobacz na szybką (a więc nadal niedoskonałą) przeróbkę przytoczonego fragmentu:

Robiły to raz na pół roku. Zarośnięte pola, opuszczone miasta – kamery dronów uważnie lustrowały każdy ich metr. Wszystko dla zapewnienie bezpieczeństwa olbrzymiemu kompleksowi..

Wypracuj swój styl, ale na pewno porzuć “byłozę”. Jakbyś miał dostęp, polecałbym Ci przeczytanie “Galerii Złamanych Piór” Feliksa Kresa, gdzie podaje on bardzo przydatne porady.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tekst znacznie lepszy opisowo i w kwestii prezentacji pomysłu. Jest jasno i przejrzyście.

Teraz tempo. Wstęp jest długi, co czyni je wolnym. Trzymasz je w miarę do końca, jednak brak postaci, na której można skupić swoje emocje, powoduje, że i mnie jako czytelnika musisz przytrzymać inaczej. Początkowo tajemnica obiektu wystarczy, ale im bardziej przeciągasz dotarcie do Tomasza przy wstępie, tym bardziej ja zaczynam odpadać.

I kwestia ostatnia to wiarygodność paru zdarzeń. Nie uwierzę, że naukowcy tka po prostu odjechali, bo Obiekt nie reagował na roboty. Nie wierzę, że rząd nie ewakuowałby mieszkańców, a teren oddzielił szczelnym kordonem (czyli odpada motyw z dziewczynką). Zwłaszcza, gdy z początku kreślisz, jaki jego przylot wywołał rozgardiasz. Bądź konsekwentny, rób “risercz”, pomyśl, co czytelnik kupi. Bez tego odpadnie od treści, nawet jeśli forma będzie wystarczająca.

Poza tym jest okej. Tak, technicznie trzeba trochę wygładzić chrobotania techniczne, ale postępy w prezentowaniu fajerwerków definitywnie są :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Gratulacje dla opierzonych :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tekst stoi na ukazaniu świata oczami cyfrowego buty. I na tym polu moim zdaniem najbardziej wygrałeś, bo ta wizja jest ciekawa, przemyślenia tegoż zrozumiałe (rozumiem odwołania do XX wieku, bo trudna zaczepić czytelnika fikcyjnymi, których nie zna ;) ). Choć trzeba też powiedzieć, że początek też najmocniej się wlecze. Ma po prostu takie tempo.

Motywy filozoficzne fajnie i dla mnie przejrzyste.

Druga część zyskuje dynamiką, ale z lekka trąci mi oklepanym schematem “androidy bojowe, transportery”. Tu by się przydał mocniejszy kreatywny odlot, a wiem z poprzednich Twych tekstów, że takowy potrafisz zaserwować.

Podsumowując: ciekawy koncert fajerwerków. Może się wydawać nierówny przez różnicę tempa obu części, ale wynagradza treścią.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jest tu pomysł, a sama forma nieznacznie lepsza od poprzedniego. Nieznacznie, bo nadal aspekty techniczne chrzęszczą i trzeszczą w trakcie czytania.

Problemem jest też narracja – prosta i bez próby żonglowania podmiotami, by urozmaicić. Proste zdania może i są zrozumiałe, ale nie ma w nich finezji dającej satysfakcję z lektury.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tekst z pomysłem, ale forma nie dała rady. Nie chodzi tylko o wciąż chrzęszczące literówki czy brakujące znaki interpunkcyjne. Zaczynasz nieźle, rysujesz tajemnicę. Ale im dalej w tekst, tym trudniej pojąć reguły zarządzające owym znikaniem.

Tak więc coś tu jest, ale ten koncert fajerwerków wymagałby jeszcze ociosania.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Wcześniejsi komentujący zostawili sporo informacji, zwłaszcza Drakaina i Fizyk111, toteż nie będę za nimi się powtarzał. Od siebie wrzucam przydatne linki, których treść, mam nadzieję, okaże się pomocna.

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Po przeczytaniu miałem wrażenie, że tekst to felieton, do tego dotyczący Twojego uniwersum i raczej powinien trafić na grupę facebookową “Conworlding” niż tutaj. Dopiero komentarz rozjaśnił cel szorta. Generalnie tak mocno zakręcone, mgliste i trudne do odczytania. Brakuje czegoś, na czym można się oprzeć, by z tego punktu wystartować do rozważań. Asylum dobrze to okresliła w swoim komentarzu, więc kieruję Ciebie do jej wypowiedzi.

Technicznie też nie jest najlepiej. Błędy interpunkcyjne rzucają się w oczy i to mocno.

Stąd chwytaj poniższe linki, pozwolą Ci na szlifowanie tekstu:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Jak to się mówi w internetach – “bump, bo za nisko spadło”.

I od razu pytanie, czy ktoś ma jakieś aktualizacje co do działających/padniętych/wskrzeszonych zinów :) A może nawet udało się wydać w zagranicznych? ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dobre i klimatyczne. Tekst uderza w znane lovecraftowe tony osaczenia, osamotnienia, tajemnicy oraz tajemniczego kultu, ale wydobywasz z nich wszystko, co najlepsze, a także dodajesz od siebie :)

Stopniowo budujesz napięcie, tworzysz obce stworzenie i dążysz do trochę klasycznego rozwiązania tego typu historii – czyli że obca siła jest silniejsza od ludzi. Przez moment jednak się bałem, że wszystko wyjaśnisz. A osobiście preferuję, jak w tego typu opowieści wiele rzeczy zostaje raczej w sferze domysłów niż prawdy – na koniec zostaje mocniejsze wrażenie, czytelnik może snuć kolejne teorie. Jednak ostatecznie zostało tylko na zachowaniu tych istnień względem ludzi :)

Tekst mocniej stosowany emocjonalnie niż inne, ale to wychodzi mu na dobre. Jak zawsze bardzo dobrze prowadzisz pierwszoosobową narrację.

Generalnie jestem ukontentowany tym koncertem fajerwerków :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tekst mocno na emocjach stoi. Zwłaszcza na graniu poczuciem beznadziei oraz bezsensu w obliczu zarówno konania planety jak i niewinnego dziecka. Nie powiem, do pewnego momentu czułem to. Jednak gdzieś pod koniec podbiłeś poziom tak mocno, że przebiłem poczucie smutku i znalazłem się w obojętności.

Samo tempo, powolna jazda, zadumanie – fajnie kształtują tempo. Końcówka ładnie podkreśla treść. Dobry koncert fajerwerków.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Króciak z pomysłem, choć temat ukazania polskich świąt w krzywym zwierciadle nie jest nowy. Tutaj też nie dokładasz nic ponad znane elementy (polityczne i obyczajowe tematy kłótni, gorączka przygotowań), toteż zostaje skupienie się na samej formie. A ta jest dobra. Podana poprawnie, odpowiednim tempem, z eksponowaniem odpowiednich wątków.

Tak więc sam koncert fajerwerków bez zarzutu, ale na koniec nie miałem czegoś, co wypaliłoby się w mojej pamięci. Ot, dobre podejście do trochę ogranego tematu.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ciekawy tekst, któremu narzucona długość wymusza pewne skróty.

Do kreacji świata nie mam zastrzeżeń. Tło oparte na rzeczywistym świecie dopowiada wiele, a sami Pielgrzymi zarysowani na tyle dokładnie, na ile się dało. Miałem oczywiste skojarzenia z “Raportem mniejszości”, choć samo przesłuchanie przywodziło mi na myśl jedną ze scen z “Dominium Solarnego”.

Samo przeczesanie myśli, punkt kulminacyjny, całkiem fajne.

Łyżka dziegciu jednak też się znajdzie. Bohaterem jest świat i pomysł Pielgrzymów, natomiast przez to sam Kane (świetne imię!) jest tutaj narzędziem do prezentacji. Jego oddzielenie emocjonalne powoduje też i moje pozostanie z boku wydarzeń. A przez to chwytasz mnie tylko pomysłem na świat, ale już nie samymi wydarzeniami.

Tak więc to ładny koncert fajerwerków, z fajnym pomysłem w tle.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Wybacz, że z takim opóźnieniem odpowiadam na komentarz :) Jest mi bardzo miło, że opowiadanie się spodobało :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Kurcze, przegapiłem wyniki konkursu :) Ale już nadrabiam :)

Serdeczne gratulacje dla zwyciężczyni oraz wszystkich nagrodzonych :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

To podliczmy grudzień. Nad czym ma debatować ostatni raz poprzednia Loża?

<Prośba o kontrolę, bo przez te inne tematy ze trzy razy sprawdzałem głosy, ale nadal pewien nie jestem, czy wszystko dobrze policzyłem.>

 

Nominacje Loży:

 

Gravel – W oku patrzącego (MrBrightside)

Katia72 – Krondus (Finkla)

Wiktor Orłowski – Folwark świąteczny (Finkla)

Wicked G. – Czerwień (Drakaina)

 

Nominacje Użytkowników:

 

Gravel – W oku patrzącego – 12/5 + 1,5 x TAK (Mr.Maras, Irka_Luz, ANDO)

Katia72 – Krondus – 5/5 + ½ TAKa (ANDO)

 

Pozostałe głosy użytkowników:

 

Rrybak – Wszyscy będziemy Ateńczykami – 1/5

Irka_Luz – Podzielmy się opłatkiem – 4/5 + ½ TAKa (ANDO)

Wiktor Orłowski – Folwark Świąteczny – 1/5

Wicked G. – Czerwień – 1/5

Tsole – Puzzle – 1/5

Anonim – Tańczące w słońcu sosny – 2/5

Anonim – Czorty we mgle ukryte – 3/5 + ½ TAKa (ANDO)

Issander – Pinion – 3/5 + ½ TAKa (Irka_Luz)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Gratuluję! :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Początek niezły – zaciekawiasz, wprowadzasz w jakąś intrygę. Jednak potem popełniasz częsty błąd – przegadanie. Wbrew pozorom, nikt nie czyta tekstów dla ilości liter, detali, kolejnych nieistotnych szczegółów. Jeśli przedstawiasz element, niech będzie ważny, bo inaczej czytelnik nie ma pojęcia, czy go zapamiętywać, czy nie.

U Ciebie niestety w pewnym momencie zaczynasz wrzucać szczegół za szczegółem, ale potem nie używasz ich do niczego. Przez to tekst traci tempo, przerzucenie Piotra z jednego sceny do kolejnej wymaga kolejnych znaków.

Są tech chropowatości językowe.

Generalnie koncert fajerwerków wymaga jeszcze szlifowania. Ku pomocy niechaj śpieszy treść z poniższych linków:

Dialogi – mini poradnik Nazgula: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/12794

Dialogi – klasyczny poradnik Mortycjana: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/2112

Podstawowe porady portalowe Selene: http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/4550

Coś o betowaniu autorstwa PsychoFisha: Betuj bliźniego swego jak siebie samego

Temat, gdzie można pytać się o problemy językowe:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/19850

Temat, gdzie można szukać specjalistów do “riserczu” na wybrany temat:

http://www.fantastyka.pl/hydepark/pokaz/17133 

Poradnik łowców komentarzy autorstwa Finkli, czyli co robić, by być komentowanym i przez to zbierać duży większy “feedback”: http://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842676 

Poradnik Issandera, jak dostać się do Biblioteki ;)

https://www.fantastyka.pl/publicystyka/pokaz/66842782 

Powodzenia!

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Mroczny to obraz. Sielanka lasu zamieniona na koszmar betonowej budowli. Pomysł więc jest, masz też umiejętności, by od strony technicznej wyszło bez chrobotania.

Tak więc koncert fajerwerków w stylu starych bajek, po których zostaje sporo strachu :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dziwny tekst. Próbujesz pisać o elementach wirtualnych raz jako sztucznych (matryce, pamięć operacyjne), raz o żywych. Niestety mocne wymieszanie nie służy ustaleniu, jak to interpretować, ani jak spojrzeć na cały tekst.

Tak więc i ja mogę tylko powiedzieć: “nie zrozumiałem”.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Dobry tekst. Wciągnął, co w stosunku do mnie dzieje się rzadko jeśli chodzi o obyczajówki. Przedstawiasz bowiem mocno gorzki, ale bliski prawdziwości. Z jasnymi i ciemnymi sprawami. I ta część wypada najlepiej.

Z kolei elementy fantastyczne to ładna klamra, podsumowanie tego, co widać w sferze obyczajowej. Taka kropka nad “i”.

Tak więc koncert fajerwerków na plus. A nawet wciągnął, co nieczęsto dzieje się ze mną przy obyczajówkach. Niech to o czymś świadczy ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Mocno opisujesz emocje “Minotaura”. A wraz z nim historię jego ludu, brutalne traktowanie. Krótki to też tekst, przez co mocniej przemawiają zaprezentowane fajerwerki. Dla mnie – koncert na plus.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Trochę horroru, trochę absurdu. Zapodane niezgorzej, choć lekko chroboczą. I mnie zabrakło pewnych wyjaśnień, na szczęście komentarze przyszły z pomocą.

Niezły koncert fajerwerków, choć kombinacja nie do końca do mnie przemówiła osobiście. Ale na pewno będą na niego amatorzy ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Przygnębiająca historia, ale napisana z nakierowaniem na uczucia i mocno je eksponuje. Stąd czytałem to z ciekawością. I choć zakończenie nie pociąga przez mroczną atmosferę, to zostawia ślad.

Tak więc charakterystyczny koncert fajerwerków, nawet jeśli tonacja nie jest zbyt pociągająca :)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Tekst o nienowej treści, napisany przystępnie. Rewelacji nie wzbudził, ale też nie wywołał negatywnych emocji. Trochę czułem, że czytam wstęp do czegoś większego.

Tak więc krótki i raczej nie zapadający w pamięć koncert fajerwerków.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ciekawy tekst. Sam w sobie to fantastyczny thriller polityczny, z powolną akcją i dosyć typową dla Ciebie chwilą, gdy wykładasz “kawę na ławę” czytelnikowi. Czyta się miło, napięcie trzyma, końcówka tylko lekko zwalnia przez wyjaśnienia.

Jednak dla mnie, jako osoby zafascynowanej historią, to też tekst ukazujący ducha danego czasu. Co myślą ludzie, twórcy, artyści o danym momencie historycznym. Wypalony w tekście obraz, stanowiący sam w sobie wartość.

Tak więc dla mnie to cenny koncert fajerwerków, nawet nie tyle w interesującej treści, co ze względu na otaczające okoliczności powstania.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Początkowo ładna baśń, która dostaje swój krwawy epizod w postaci wojenki. Nie powiem, z początku średnio mi się to podobało, ale potem przywykłem. Na końcu właściwie czułem, że przeczytałem klasyczną bajkę wigilijną z ciekawym elementem w środku.

Tak więc to ładny tekst, klasyczny z paroma ciekawymi dekoracjami. Ładny koncert fajerwerków do obiadu.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Ładny, lekki tekst. Nie pozbawiony wad, ale widzę tu tempo związane z “konkursem” i trybem powstania. Czyta się nieźle. Krótko mówiąc: przyjemny koncert fajerwerków, taki do obiadu ;)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Przybywam spóźniony na ten bankiet. I co to właściwie rzec? Tekst napisany w specyficznych warunkach, to i rewelacji się nie spodziewałem. Jednak czyta się dobrze, a w wadach, jakie wymienili poprzedni komentatorzy, widać tempo procesu twórczego. Tak więc po lekturze jestem w miarę usatysfakcjonowany i pomysłami, i treścią.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Od jakiegoś czasu kręcę się na grupie FB “Conworldawka”. I tam spotykam takie teksty – gdzie ważna jest sama historia jako element świata. Ważniejsza niż bohaterowie czy elementy emocjonalne. I o ile takie opowiadania nie mają wielu zwolenników, to mnie się podobają :)

Widać, że masz rozbudowane uniwersum, w którym umieszczasz kolejne elementy, postacie czy miejsca. Forma wykładu dodaje posmaku, bo w takim przekazywaniu wiedzy łatwo może tlić się tajemnic lub przekłamane elementy.

Tak więc to całkiem fajny tekst przekazujący historię świata. Całkiem przyjemny, choć specyficzny koncert fajerwerków.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Mam akurat tekst na podorędziu, więc mogę podesłać. Choć ja takim optymistą w stosunku do siebie nie jestem ;) Resztę napiszę w PW.

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Zobaczmy, jak ma się głosowanie w drugim dniu świąt.

 

Rrybak – Wszyscy będziemy Ateńczykami – 1/5

Gravel – W oku patrzącego – 4/5 + ½ TAKa (Mr.Maras)

Wiktor Orłowski – Folwark Świąteczny – 1/5

Katia72 – Krondus – 2/5

 

Nominacje Loży:

 

Gravel – W oku patrzącego (MrBrightside)

Katia72 – Krondus (Finkla)

Won't somebody tell me, answer if you can; I want someone to tell me, what is the soul of a man?

Nowa Fantastyka