Profil użytkownika

- Esensja – http://esensja.stopklatka.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=19234 (“Interes”),  http://esensja.stopklatka.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=21624 (”Droga przez las”) oraz http://esensja.pl/tworczosc/opowiadania/tekst.html?id=24604 (”Selekcja naturalna”);

- Qfant – http://www.qfant.pl/qfant-17  (“Sama prawda i tylko prawda”);

- Silmaris nr 1 – http://silmaris.pl/silmaris-116-1/ (”Miej serce”);

- Creatio Fantastica nr 2 (53) 2016 – https://creatiofantastica.files.wordpress.com/2016/07/lit-anna-grzanek-mrc3b3z.pdf (”Mróz”);

- Sofa nr 14 – https://issuu.com/almari_/docs/sofa_14_1 (”Chłopiec piękny i młody”);

- Świt e-booków nr 10 – http://www.rw2010.pl/go.live.php/PL-H6/przegladaj/SMTY0NA%3D%3D/swit-ebookow-nr-10.html?title=%C5%9Awit%20ebook%C3%B3w%20nr%2010 (”Prawdopodobnie”);

- Biały Kruk nr 1/2017 – http://magazyn.bialykruk.org (”Panna z wilkiem”);

- Mega*Zine Lost&Found – http://lostandfound_megazine.vipserv.org/?page_id=1618 (”Szczęście”);

- Szortal – http://szortal.com/taxonomy/term/151;

- Szortal Wydanie Specjalne Lato 2015 – http://szortal.com/node/8017 (”Piekło na Ziemi”);

 

Publikowałam również na papierze w Bramie (nr 1/2017), w Fantomie (nr 2/2017) oraz w Smokopolitanie (nr 3/2017).


komentarze: 8458, w dziale opowiadań: 4568, opowiadania: 2742

Ostatnie sto komentarzy

A nie. To znacznie większa cegła.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Śniąca w najbliższym Białym Kruku!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Kiedy skończyła się wojna, spętano go pod Górą. A żeby wiadomo było, gdyby chciał uciec, stworzono magią i sztuką pięć kamieni strażniczych, które były ostatnim i najwspanialszym dziełem Ginserata.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Brzmi jak STN, Ostinato.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dzięki Tarninie dowiedziałam się, że istnieje takie słowo jak “faksymile” ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

W Twoim zdaniu najlepiej mi brzmi przechera.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Podsumowanie lipca: Deirdriu i Werwena się nie wyrobiły, Nevaz wziął urlop.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wegner, “Wschód-Zachód”. Pierwszą część o stepach łyknęłam jak młody pelikan, czytało mi się miodnie, po prostu świetnie. A przez drugą brnęłam jak przez grzęzawisko, z jakiegoś powodu nie dała rady mnie zainteresować – doceniam pomysły, doceniam kreację świata i tak dalej, ale bohater, Altsin, mi nie podszedł i tyle.

Z pewnością zrobię sobie dłuższą przerwę, zanim sięgnę po kolejny tom, bo ten mnie solidnie wymęczył.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Woah, mimo wszystko nie domyśliłabym się po tym cytacie…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Gratulacje!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A ja dzięki uprzejmości Ceterari, która była na SkierConie, dowiedziałam się, że przypadkiem wygrałam ichni konkurs literacki (w najwyższej kategorii wiekowej). Niestety nie znalazłam nigdzie oficjalnych wieści, więc tylko powtarzam plotkę ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Gratuluję, Ocho! Bomba! ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Gratulacje! ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tytuł to “Ania, nie Anna”, ale miało być do północy, a to Bella rozpoznała bohaterkę, więc moim zdaniem Bella powinna zadawać ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No ja wiem, ale nie oglądałam.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Moim zdaniem to właśnie fajne podejście, jeśli bóg kłamstwa nie może skłamać żonie ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Podsumowanie czerwca: Wybranietz poległa, MrBrightside i Mr. Maras wzięli urlop.

Wybranietz niestety nie wyrobiła się drugi miesiąc z rzędu, co oznacza skreślenie z listy dyżurnych ;(

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

To która zgadła, Ceterari czy Minuskuła? ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tajes, zadajesz.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Nina miała osiem lat, gdy z nieba spadły anioły.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jak mniemam Amerykańscy bogowie ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Fajny ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Hm…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Szkoda, że nie podali dla dzieci w jakim wieku ta bajka.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tak, sprawdziłam w słowniku, niemniej to dla mnie bez sensu. Już prędzej bym rozumiała mleko z krwią ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jak znajdę specjalistę od seansów spirytystycznych ;>

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jak właściwie wygląda krew z mlekiem? ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ok, Tarnina wzgardziła, więc może ktoś inny będzie coś chciał?

 

Cienioryt Piskorskiego

Krew i stal Jacka Łukawskiego

Grimm City Wilk! Ćwieka

Dziewczynę z dzielnicy cudów Jadowskiej

Morza wszeteczne i wyspy plugawe Mortki

Pogrzebanego olbrzyma Ishiguro Kazuo

Antipolis Tomasza Fijałkowskiego

Zakon Smoka Aleksandra Tesica

Królewskiego wygnańca Fiony McIntosh

Betelową rebelię Daniela Nogali

Ostatniego proroka Marcina Kiszeli (aka Dawida Kaina)

Malowidło Grzegorza Gajka

Cinder Marissy Meyer

Obietnicę krwi Briana McClellana

Kontynent Jędrzeja Burszty

Skazę Cecelii Ahern

Xięgi Nefasa Małgorzaty Saramonowicz

 

Brać póki ciepłe!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zgadzam się z przedmówcami. Woskowa skóra ewidentnie wskazuje na chorobę/wycieńczenie. Kredowość też nie jest neutralna, będzie się kojarzyła np. ze strachem. Może po prostu coś o jasnej skórze?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Podróże po nieznanych wątkach kształcą, Bail ;)

 

Z innej beczki – jeśli chodzi o książki, których “nigdzie nie ma”, to mam szczerą nadzieję, że MAG jednak wznowi Malaz. Chętnie przytuliłabym egzemplarz “Ogrodów księżyca”, a ceny, jakie latają na allegro, są śmiechu warte.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wiktorze, bój się bogów (nordyckich, greckich i celtyckich). Pianistkę możesz mieć do 30,00 zł. Dom na krańcu świata widzę nawet za 2,70 zł kup teraz. Zapomniany język żurawi – również dostępny za ok. 30,00 zł. Takoż Zabawa w miłość od 3,00 zł kup teraz. Przynajmniej w tej chwili 50% Twojej listy jest dostępna na Allegro ;)

 

EDYTA:

Mój Giovanni dwie sztuki na olx. 3096 dni też jest, ale niestety za 60,00 zł. Przypadkowy mężczyzna jedna sztuka za 5,00 zł. Tylko Jima w lustrze nie widzę.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wiedziałam, że będzie łatwe ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Tristran przeszedł przez otwór w kamiennym murze i znalazł się na łące po drugiej stronie.

Odwróciwszy głowę, ujrzał trzech stojących w otworze mężczyzn, zastanawiając się, czemu pozwolili mu przejść.

A potem, wymachując trzymaną w jednym ręku torbą i ściskając w drugiej dłoni przedmiot, który dał mu ojciec, Tristran Thorn ruszył pod górę łagodnym zboczem w stronę lasu.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

“Zabójcza sprawiedliwość”, Ann Leckie. Świetna, moim zdaniem.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja bym się mogła skusić na “Wybraną” i “Papierowe miasta”. Znaczy nie zależy mi ogromnie, więc jeśli komuś zależy, to bez kłopotu odstąpię, ale mogę przygarnąć.

Filozofii u mnie nie uświadczysz, ale jest szereg pozycji, które chętnie wypuszczę dalej w świat, więc w wolnej chwili mogę przygotować listę, może się wymienimy.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Gratulacje!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja mam nader nikłe doświadczenie, ale o ile na początku ćwiczeń z kung fu miałam całe posiniaczone ręce, to relatywnie szybko przestały one reagować na uderzenia o podobnej sile i siniaki przestały się pojawiać. Znaczy to nijak się ma do kości, ale jednak ciało się “uczy” w jakiś sposób, poddawane bodźcom tego samego rodzaju…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A za mną chodzi Wiosna.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Brightside :D

 

Nie potrzebuję ciężkich urazów, potrzebuję tylko, żeby bolało i żeby ślad został na jakiś czas. Pomyślałam, że zapytam, żeby nie przegapić czegoś ważnego ;) Obiekt sztuk walki nie ćwiczył.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Kochani, jak mężczyzna z całej siły w złości uderzy pięścią w ścianę, to jaką krzywdę sobie może wyrządzić?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

I ja gratuluję wszystkim dzielnie publikującym ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Podsumowanie maja: Rosebelle wzięła urlop, Wybranietz niestety się nie wyrobiła, reszt jest OK.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czytam “Zawód: Powieściopisarz” Haruki Murakamiego. Podoba mi się. Nie jest to w żadnym razie poradnik pisania, raczej zbiór wrażeń i poglądów autora na literaturę, świat literacki jako taki, proces pisania itp. Takie odświeżające mi się to wydaje.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jest to dość często stosowany zabieg.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Skończyłam dziś czytać “Królową Tearlingu” Eriki Johansen. Jestem naprawdę pod wrażeniem. Mam tylko jedno pytanie – dlaczego tak trudno znaleźć książkę napisaną tak dobrze?

 

Leniwa jestem, więc wklejam to, co napisałam na Lubimy Czytać:

Kawał świetnego fantasy, mniej więcej klasycznego. Każde fantasy powinno być tak napisane, a właściwie to każda książka – szybko wciąga, zwroty akcji robią wrażenie, fabuła jest zgrabna i przemyślana, postacie i relacje między nimi świetnie przedstawione. Dawno żadna książka nie zainteresowała mnie tak, jak ta, wręcz sama kazała się czytać, rzucać wszystko i czytać, czytać, byle dowiedzieć się, co będzie na następnej stronie. Dałabym 9 gwiazdek, jednak według nomenklatury LC oznacza to pozycję "wybitną". "Królowa Tearlingu" oczywiście wybitna nie jest, to wielkie słowo, ale z pewnością jest bardzo, bardzo, bardzo dobra. Po skończeniu czytania usiadłam do komputera i z marszu zamówiłam dwie pozostałe części cyklu.

Polecam "Królową" każdemu fanowi fantastyki, ale też przygody i po prostu zajmującej lektury. Niby wszystko, co opisuje Erika Johansen, gdzieś już kiedyś było, ale i tak zdołała stworzyć z klasycznych elementów opowieść pełną nietypowych rozwiązań i wyraźnie wyróżniającą się na tle innych. Jeśli to debiut – kłaniam się w pas. A autor blurbu bredzącego o walce księżniczki z czarownicą i starciu światła i mroku powinien się wstydzić i dostać zakaz pisania czegokolwiek do końca życia. Nie dajcie się zwieść miałkiej, bezsensownej zajawce! W każdym razie – szczerze polecam.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

No więc przede wszystkim nie nazwałabym tego Young Adult, na ten moment, po 360 stronach. Tak, to oczywiście “Królowa Tearlingu”, Minuskuła zadaje ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Lepiej tak niż wcale ;) Jak wiesz, jaki to tytuł, to znaczy, że przynajmniej słyszałaś o książce, a to już coś. Właśnie czytam i jestem naprawdę zadowolona, jak skończę pierwszy tom na pewno skrobnę coś o tym w wątku “Teraz czytane”, bo kurczę dawno żadna książka nie wołała do mnie tak silnie: “Czytaj mnie!” ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dooobra, kochani, w powyższym cytacie zawiera się tytuł książki.

 

Jeśli nikt nic, to jutro wrzucę co insze.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Świetne! ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jeszcze jeden cytat. Najwyżej zmienię, jeśli nikt nie odpowie.

 

– Sądzisz, że zdołałbyś do mnie dotrzeć, kiedy już znajdę się w twierdzy?

– Potrafię dotrzeć do każdej osoby w tym królestwie. Jestem groźniejszy niż Mort, groźniejszy niż Caden. Ukradłem regentowi wiele rzeczy i miałem go na ostrzu noża. Mogłem go zabić już nieraz, ale musiałem zaczekać.

– Na co?

– Na ciebie, królowo Tearlingu.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Jeśli ktoś czytał, będzie łatwe:

 

Duch powiedział jej, że czeka ich beztroska dwudniowa przejażdżka do Nowego Londynu. Kelsea zastanawiała się, czy nie powinni zrezygnować z postoju, ale do zachodu słońca porzuciła ten pomysł. Potrzebowała snu, a rana zaczynała boleć. Wspomniała o tym po cichu Buławie, on zaś skinął głową.

– Ja w zasadzie nie sypiam, pani. Dlatego ty możesz.

– Musisz czasem spać.

– Niezupełnie. Na świecie jest zbyt wiele niebezpieczeństw, żeby móc zasnąć.

– A w dzieciństwie?

– Nigdy nie byłem dzieckiem.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dobry omen!

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja wiem, ale mąż zabronił mi powiedzieć.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wiktor i Joseheim w kolejnym Białym Kruku, jakby co.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wiem ; p Znam odpowiedź, ale z Googli, więc siedzę cicho.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Multi to Marta Kisiel zgarnęła ; p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Gratuluję Ceterari i Kam_mod nominacji do Kryształowych smoków ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja nie dałam Ellisonowi rady. Niektóre opowiadania przeczytałam, niektóre przerywałam, zaledwie kilka tak naprawdę do mnie dotarło i mi się spodobało ; /

Z Pękniętej ziemi przeczytałam na razie tylko pierwszy tom i nie zachęcasz do sięgnięcia po drugi, może nie bez powodu się wahałam przed zakupem…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A koledzy z redakcji nie będą wiedzieć? ;) Jeśli to było przed czasami JeRzego, to może Parowski?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja też nie czytałam, ale mam na liście “Must read” ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Czytam “Źródło” Ayn Rand i po pierwszych stu stronach jestem naprawdę pod wrażeniem – to, jak to jest napisane, kreacja postaci, sposób kreślenia relacji między nimi… Coś zupełnie spoza mojego kręgu zainteresowań, a wciągnęło jak diabli. W taki sposób, że wolę czytać sobie rzadziej, po kawałku, by rozciągnąć przyjemność czytania na jak najdłuższy czas :]

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

STN, normalnie napisałeś to, co ja bym napisała, gdyby mi się chciało pisać aż tak długi komentarz ;) Ten tron! Ten Żelazny Tron, co to ocalał, mimo że wszystko wokół niego poszło w pizdu! Z niewytłumaczalnych względów stopiony przez smoka, który porwał ciało Danki i uciekł! I koniec wątku, yay!

 

Dodam jeszcze, że i mnie nie podoba się domknięcie (?) wątku Jona. Może i to pasuje do “niewdzięczności Westeros”, ale ni hu hu nie pasuje do logiki tworzenia fabuł i postaci, utrzymania której oczekuje się od twórców czegokolwiek. Cała ta szopka z dawaniem do zrozumienia, jaki jest ważny w kontekście Nocnego Króla, wskrzeszanie go i w ogóle, a potem… a potem Nocnego Króla zabija ktoś inny, Jon nawet nie ma okazji się z nim zmierzyć (ani nawet z jego smokiem, na którego tylko krzyczy) i Jon staje się po prostu niepotrzebny. Jakby w międzyczasie komuś się wizja zmieniła. To znaczy owszem, tak, zabił Dankę, ale to już jest inny wątek. I czy ktoś mi wyjaśni, po co istnieje jeszcze Nocna Straż skoro a) Nie ma już Białych Wędrowców, b) Z Dzikimi mamy porozumienie, c) Od Westeros Mur oddziela brand new Królestwo Północy?

I tak, czemu nikt nawet słowem się nie zająknął kiedy Sansa oznajmiła, że ona to wali i zamierza sobie zrobić własne królestwo?

 

I, na dodatek, wątek Aryi też jakoś tak średnio mi się podoba. Fajnie, że odpłynęła, tak, tu nie mam zastrzeżeń, ale czemu twórcy zapomnieli, że ona jest Człowiekiem Bez Twarzy? Przydało jej się to na coś? No nie bardzo. Popędziła do King’s Landing, setki kilometrów, na jedno zdanie Ogara odpowiedziała “dziękuję” i zrezygnowała z całej swojej zemsty, następnie epicko odjechała nie wiadomo dokąd na cudownie ocalonym magicznym koniu (bogowie, co za bezużyteczna, bzdurna scena!), i tyle. No nie powiecie mi, że jej wątek został wykorzystany tak, jak powinien.

 

Ciekawe, czy Martin w ogóle kiedyś dokończy tę opowieść po swojemu…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Nowy sezon Lucyfera – Netflix dał radę. Daję znak jakości joseheim ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Gratulacje dla wyróżnionych!

 

A także ukłon dla Cienia za pracę, którą do tej pory wykonywał. Nie daj się rzeczywistości! ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Chciałabym wyrazić moją opinię na temat najnowszego odcinka GOT, ale nie jestem w stanie tego zrobić, nie używając słów niecenzuralnych. Jestem w szoku. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak bardzo zmarnowałam godzinę i piętnaście minut.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Podsumowanie kwietnia: Rosebelle niestety się nie wyrobiła, a Werwena wzięła urlop. Reszta narodu ma dyżury wyrobione w terminie.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wizja jest pierwsza klasa, podoba mi się. I mimo “twardości” ja bym mogła spokojnie o tym czytać, gdybym znalazła coś, co trafia do takich “miękkich” czytelników jak ja. Ale właśnie jakoś zabrakło mi tu “czynnika ludzkiego”, który wciągnąłby mnie po uszy w historię, który by sprawił, że bym się przejęła podłością ludzi/polityki/losu, czegokolwiek. Marudzenie mode off ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Mnie się tak rzadko coś podoba, że jak już się spodoba, to ho, ho. Tak że polecajki się nie wypieram, niech zajrzy tu jak najwięcej osób, nawet jeśli mają być mniej usatysfakcjonowane ode mnie ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ludzie, czytajcie i nominujcie czym prędzej, bo jest za****ste:

Wiktor Orłowski – Gambit lankijski

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Szapoba z głów, jakby napisał DJ Jajko. Wiktorio, napisałaś po prostu zajebiste opowiadanie. Nie mam czasu na czytanie i w ogóle miałam w tym miesiącu już nic nie czytać, ale zobaczyłam, że ktoś polecił Twój tekst w wątku kwietniowym i uznałam, że a co tam. I naprawdę się cieszę, że tu zajrzałam. Mnie się rzadko kiedy i mało co podoba, a tym razem jestem naprawdę zachwycona. Gdybym była w Loży, dostałabyś ode mnie wielkie, neonowe, jaskrawe, tęczowe TAK. Nie jestem, więc mogę tylko dołożyć głos w wątku kwietniowym, no ale w mordę jeża, jak Ty to robisz? Jak Ty to robisz, że piszesz tak dużo i tak dobrze? Zazdrość mnie pożera!

 

Co mi wpadło w oko:

„Mężczyzn w Plecakami jest więcej.” – z Plecakami

 

„Udaje, że wciąż jest nieprzytomny, To Cos w głowie pracuje gorączkowo, szukając rozwiązania.” – Coś

 

Co to właściwie jest podbudówka?

 

Już po czternastej, późno, za późno na cokolwiek. Znów dręczy go poczucie niepokoju, ale już się go nie boi…”

 

„Snajper powiedział, że spędził na dzwonnicy dziesięć godzin. Atak nastąpił przed dziewiątą, więc powiedzmy, że zszedł z niego właśnie wtedy.” – Zszedł z niej, z dzwonnicy.

 

„Niespełna godzinę później znajduje właściwą Dzwonnicę. Chwilę zajmuje mu wymyślenie, jak się na niego dostać” – jw., jak się na nią dostać.

 

„Jutro o ósmej czterdzieści dwie zastrzeli pan stąd dżihadystę, ale bardzo wielu ludzi i tak zginie. Możemy uratować resztę, ale musi pan najpierw uwierzyć, że już się kiedyś spotkaliśmy.”

 

„Pistolet jest ciężki i Javier czuje dreszcz; zabijanie waży jakiś kilogram, może dwa. Hollywood pokazuje, jak ją trzymać, jak odciągnąć zamek i którędy załadować magazynek.” – Pokazuje jak go trzymać, pistolet, nie ją.

 

O ile Hollywood to blondyn, domyśliłam się tego dopiero na zapleczu sklepu, wcześniej nie miałam pojęcia, który to z mężczyzn.

 

„– Dobry wieczór, Javier. – Mężczyzna nawet przez telefon emanujący autorytetem.” – Dziwna jest forma tego zdania opisowego. Nie powinno być: Mężczyzna emanuje, a nie emanujący?

 

„W głosie wibruje znużone rozbawienie, coś jakby podziw, on gra, Javier, i jest bardzo silny, zmiażdżyłbyś go w pięćdziesięciu, może dopiero pięćdziesięciu pięciu ruchach.”

Przyznam, że nie trafia do mnie to łączenie zdania opisowego z monologiem Tego Czegoś. Wydawałoby się, że „słowa” Tego Czegoś powinny być zapisywane jednak raczej jak myśli, a nie w ciągu z normalnym zdaniem.

 

„To Coś w głowie skacze niecierpliwie, widzisz, Javier, masz dopiero dwanaście lat, ale umarłeś już dwadzieścia razy, zostałeś mordercą, a teraz nawet Bardzo Ważny Dorosły pyta cię o zdanie w sprawie Pierdoły.”

J.w. (i dalej też).

 

„Spodnie są trochę przykrótkie, a koszula mimo wszystko trochę napina się na klatce piersiowej, ale na szczęście mieści się we wszystkim.” – Trochę dziwny wydaje mi się zwrot, że dziewczyna „mieści się w ubraniu”.

 

„Konsul Cortez ze strachu puszcza sprzęgło, silnik gaśnie.”

Moment… Konsul nagle jest Cortezem z t, a wcześniej chłopiec cały czas był nazywany Corezem bez t…

 

„…którą eksplozja musiała rozmazać po chodniku jak papkę z surowego mięsa polanego sosem o zapachu krwi. To Coś surowo zabrania mu martwić się o tatę.”

 

„Już dwieście metrów od portu Javier czuje, że coś jest nie w porządku.

Najemnicy wysiadają z samochodów dwieście metrów przed hurtownią sprzętu rybackiego.”

„Javier liczy uderzenia serca, gorączkowo wsłuchując [+się] w sporadyczne szmery dobiegające z radiostacji.”

 

„SKUP SIĘ[+!], wrzeszczy To Coś w jego głowie.”

 

„Jak wydrenowana wiśnia w nalewce ciotki Marjorie.” Wiśnie się dryluje, a nie drenuje ;)

 

Jeśli tak wyglądają Twoje teksty pisane na ostatnią chwilę i nie-betowane, to ja się chyba przerzucę na rzeźbienie w mydle czy szkicowanie martwych natur, bo w pisaniu nie mam czego szukać. Rzekłam.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

A z grzybami to chyba teraz byłoby kiepsko ;)

 

Ja zamierzam debiutować najpóźniej w przyszłym roku. Nie, nic jeszcze nie wysłałam do żadnego wydawnictwa.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Zacznijmy od tego, że – jak pewnie wszyscy wiedzą – nie jestem fanką SF. Oczywiście są od tego odstępstwa, ale zwykle jeśli coś mi się podoba, to fakt SF-owatości jest tłem/pretekstem, a dana opowieść przede wszystkim skupia się na relacjach między bohaterami. W każdym razie, to cut to the chase, nie zostałam przez Ciebie kupiona, NWM. O ile doceniam wysiłek włożony w pisanie i kreację świata (choćby to, że nie jesteśmy na Ziemi, tylko wymyśliłeś coś nieco innego, gdzie indziej), o tyle sama historia nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia.

Wstawki co bardziej naukowe/fizyczne spłynęły po mnie, bo np. nie rozumiem na jakiej zasadzie “naukowo” widzi się strzępy przyszłości (tylko przyjmuję do wiadomości, że tak jest), a słowa takie jak “redundantny” mój mózg niestety w ogóle omija ;) Główny bohater nie wzbudził we mnie właściwie żadnych emocji, a co za tym idzie – jego rozterki także. Trochę się pogubiłam przy plot twiście z Tolketem/Akernem, jednak koniec końców pojęłam, o co chodzi. Komletnie za to nie ogarniam, czym jest “innomyślenie” – zbyt enigmatyczne mi się to wydało. I o ile zakończenie w sumie mi się spodobało (niespodziewane zniszczenie planety), o tyle sama końcóweczka (filozoficzna rozprawa o naturze ludzkiej i głodny kawałek o rozświetlaniu mroku) zepsuły w moich oczach efekt pozytywnego zaskoczenia. Tak że, no, nie tym razem ;)

 

„– Oraz największy punkt sporny w negocjacjach[+.] – Unita wziął małża do ręki, na co magos spojrzał w górę.”

 

„– Co jest… – Dał się słyszeć głos kelnera.” – Tutaj, imho, „dał” małą literą, sytuacja podobna jak „usłyszał bohater”.

 

„Roboty musiały zabrać kamień, by awatar mógł zająć przynależne Piątemu Magosowi miejsce.” – Myślałam, że te kamienie to były siedziska?

 

„– Poza czym? – wyrwało się Akernowi.

– Poza tachionami nic nie mknie szybciej od światła – zaczął – więc tradycyjnymi lidarami czy radarami nie zaobserwujemy zjawisk, których sygnały dotrą do nas za jakiś czas już po ich wydarzeniu.”

Kto zaczął? Ostatnim podmiotem był Akern.

 

„Wtedy wybuchł alarm.” – Czepiam się, to jasne, ale zgrzyta mi to wybuchanie alarmu.

 

„– Mogę zadać kolejne, z czystej ciekawości?” – Kolejne co?

 

„…logika rozmyta podpowiadała zaskakującą opcję.

– Proszę zaczekać – powiedział Naczelnik do agenta, gdy zostali sam na sam i ten miał opuścić konstrukt.

Gdyby miał moduł emocjonalny, byt cyfrowy czułby się zaskoczony.”

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Spóźnione dzięki dla Asylum za trzymanie kciuków za pisanie ;) Wszyscy dookoła wydają książki, może mnie też się kiedyś uda (bo właśnie na tym zamierzam się skupiać, kiedy już znajdę trochę czasu ;p)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Chciałabym móc pisać do drugiej w nocy ; p (I też uważam, że tylko herbata!).

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Drakaina odwaliła kawał dobrej roboty, jeśli chodzi o analizę Twojego tekstu. Właściwie trudno nawet nazwać to szortem, to raczej fragment, scenka, wycięta nie wiadomo z czego i nie wiadomo jaki cel mająca. A ponieważ czytelnik nie zna tła, nie wie ani kto i za co ginie, ani kto i dlaczego zabija, trudno wykrzesać z siebie jakiekolwiek emocje podczas czytania. Nic nie przykuwa uwagi, nie ma na czym oka zaczepić, nie ma tu też żadnego twistu czy pointy. Dodatkowo, niestety, technicznie nie jest najlepiej: trochę niefortunnych, nieporadnych zdań, błędy interpunkcyjne, nagłe zmiany czasów… Czeka Cię sporo pracy nad językiem polskim, zanim zaczniesz pisać dobrze – oczywiście najlepszym ćwiczeniem jest samo pisanie, ale też czytanie dobrze napisanych i zredagowanych tekstów.

 

Taka uwaga:

Jeden z uciekających młodzików, upadł na błotnistą glebę. Gdy wstał i się odwrócił, ujrzał przed sobą jedną z postaci i dwa małe czerwone punkty wpatrujące się w niego z pustki, pożerając jego duszę. Reszta postaci zlewała się z ciemnością. Z tyłu dobiegały go krzyki umierających towarzyszy.

Jeśli bohater, uciekając, oddala się od towarzyszy, a potem upada i odwraca się, to znaczy, że stoi przodem do tych, których zostawił. Tak że krzyki umierających powinny dobiegać go z przodu ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Z żalem informuję, że odwalę swoją robotę za kwiecień, ale od maja rezygnuję z dyżurów.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

“Chciałabym zabrać Mirka ze sobą, ale jest już za późno. Krzyk dziecka wyrywa ją z jej świata, ale wcale nie wydaje się cieszyć, że nas widzi. Chciałabym mu pomóc. Chciałabym mu pomóc, ale jest już za późno.”

Ogólnie, jeśli się przyjrzysz, masz bardzo dużą ale-lozę…

 

“Siwe głowy coś udają, ale nie słucham.” – Nie rozumiem tego zdania. Co może udawać głowa?

 

Ładnie operujesz klimatem, obrazy są plastyczne, pojawia się lekki niepokój i dyskomfort. Mimo tego nie przestraszyłam się ani trochę, nazwałabym to raczej… realizmem magicznym niż horrorem, w sumie. Eksperyment narratorski jest troszkę dziwny i odrobinę mi nie przypasował, przy dłuższym tekście pewnie by mnie ta forma zmęczyła, choć tu się ciekawie sprawdziła.

W końcówce całkiem mnie zgubiłaś. O ile jest absolutnie jasne, że matka zabiła Mirka i idzie się domyśleć, że na jakimś etapie zabiła również córkę, o tyle nie rozumiem, o co chodzi z tymi lustrzanymi odbiciami. No i z rodzicami Jacka. Mamy scenę, w której kobieta w szalu płacze, ktoś ją pociesza, szal sugeruje, że to matka narratorki, ale wychodzi na to, że jednak matka Jacka… ale jednak okazuje się, że to matka dziewczynki. Tak więc kupuję (bardzo) klimat, ale fabularnie błądzę w ciemności.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

“– Witaj – rzekła głosem, który nie był ani ciepły, ani zimny.” – Taka uwaga: Wita się kogoś, kto przychodzi do Ciebie, np. w Twoim domu. Ktoś, kto odwiedza Ciebie, nie ma podstaw, by kogokolwiek witać ;)

 

“Słowa ugrzęzły mi w gardle, nie wiedziałem[+,] co powiedzieć.”

 

“Całe moje życie stanęło mi przed oczami.” – Za dużo zaimków, wiadomo, czyje życie przecież.

 

Całkiem zgrabny, ładnie napisany szort. Rzeczywiście zakończenie jest nieco zaskakujące, co wychodzi na plus. Nie jest to coś, co zapadnie mi w pamięć, ale spędziłam te kilka minut przyjemnie. Trzymam kciuki za dalsze próby pisarskie ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Mnie tam bardziej niż dziecko przeszkadza jednak chyba praca ;p

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Morgiano, łączę się z Tobą w bólu w kwestii małego dziecka :)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Podpis można nie tylko na książce dostać ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Próbowałam skorzystać z metody płatka śniegu, ale w sumie na g**** mi się zdała.

Niemniej to, co obecnie piszę, staram się maksymalnie rozpisać i zaplanować, i wydaje mi się, że to jednak procentuje (w stosunku do tego, co pisałam pod wpływem natchnienia).

Piszę też teraz nie po kolei, a systemem scen (mam zamiar napisać wszystkie kluczowe sceny, a dopiero potem wypełnić miejsce pomiędzy nimi w razie potrzeby).

 

Nie zmienia to jednak faktu, że mimo, że obmyśliłam najważniejsze rzeczy przed rozpoczęciem pisania, i tak materiał mi się w trakcie pisania przekształca, dochodzą nowe pomysły itp. A przecież nie zrezygnuję z dobrego pomysłu tylko dlatego, że nie przyszedł mi do głowy dwa miesiące wcześniej ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

1. Odnośnik do “Sapkowskiego” nie działa.

2. Podany przez Ciebie przykład z Holendrem jest nietrafiony, bo zaproponowane przez Ciebie zdanie jest zdaniem samodzielnym, naturalnym. Mogłoby stanąć w opisie poza dialogiem i wciąż miało by sens. A “Tupnęła nóżką Nadia” nadal nie stanowi naturalnego zdania.

3. To, co zacytowałeś na końcu sugeruje, że nie rozumiesz czym są poszczególne części zdania w sensie gramatycznym. (EDYTA: W kontekście zdania z tupaniem nóżką, nie ogólnym).

 

Powiem tak, Staruchu: Widzę, że dyskutowanie z Tobą nie ma sensu. Wskazuję Ci ogólnie przyjętą, poprawną zasadę, a Ty szukasz pojedynczych przykładów na to, że “o, ale ktoś już kiedyś tak napisał!”. Ja chciałam dobrze, chciałam pomóc Ci coś poprawić, ale oczywiście to Twój tekst, więc zapisuj sobie dialogi, jak wolisz. Bez odbioru.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Nie twierdzę, że jestem autorytetem w sprawach językowych. Ale to, co pisałam o dialogach i szyku opisów, to nie jest tylko kwestia mojego widzimisię i tego, czy mi się coś podoba, czy nie, Staruchu.

 

Przykład z Poradni Językowej PWN. Przykłady zakończone konkluzją: “W pozostałych przypadkach mamy szyk podmiot + orzeczenie”.

 

Przykład z Językowych Dylematów. Punkt 5.

 

Przykład ze strony Fantazmatów, choć oczywiście Fantazmaty też nie muszą być dla nikogo autorytetem. Sam początek podrozdziału “Didaskalia”: “W tym przypadku didaskalia zawsze rozpoczynamy wielką literą i od podmiotu, również domyślnego, po którym dopiero występuje czasownik.”

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Staruchu, nie poczułam się urażona, tylko zdziwiona, bo akurat ta uwaga wydała mi się kompletnie niezwiązana z Twoim opowiadaniem ;)

Do takiego “wszak” nic nie mam. Nie jest niepoprawne, tylko właśnie staroświeckie (wybacz, ale też tak uważam ;). Ja się czepiam rzeczy, które wydają mi się niepoprawne (nie zawsze mam przy tym rację, to jasne).

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Staruchu, przykro mi, ale nie mam czasu analizować komentarzy innych czytelników i Twoich odpowiedzi do nich. Zwykle je tylko przeglądam, a i to nie zawsze.

 

Nie mam pojęcia, o co Ci chodzi z wrzeszczącymi pokrakami. Nie wydaje mi się, bym się czymkolwiek przerzucała z Ceterari. I nie wydaje mi się, by miało to jakikolwiek związek z Twoim tekstem ani z tym, czy on mi się podobał, czy nie. Nie sądzę również, by to, czy ktoś lubi anime albo kino włoskie czy nie, miało jakiś wpływ na to, czy może mu się spodobać Twoje opowiadanie, proza Dukaja albo sztuki Goethego.

 

Konwicki pisał kilkadziesiąt lat temu. I to, że raz użył zwrotu “tupnął nogą ktoś tam” przy dialogu, nie czyni z tego normy. Nie mam żadnych kłopotów ze zwrotem “tupnąć nogą” czy ze słowem “perorować” (nie rozumiem, po co podałeś odnośnik co do tego drugiego), natomiast jak najbardziej mam kłopot z nienaturalnym szykiem zdań opisowych stosowanych przy dialogach. Podaj mi przykład książki, którą wyjmiesz dzisiaj z półki, wydanej przez normalne wydawnictwo, która przeszła sensowną redakcję i korektę, w której znajdziesz w dialogach zdania opisowe podawane w takim szyku, jak Ty podajesz. Powtarzam pytanie, czy stosujesz w normalnych opisach, nie związanych z dialogami, szyk typu: “Ulicą szedł bohater”? Wątpię. Naturalny szyk to “Bohater szedł ulicą”. Ten drugi sprawdza się w niewielu przypadkach i dialog nie jest jedną z nich.

 

Oczywiście, że mogę się mylić, jak we wszystkim, ale nadal wydaje mi się, że wszechwiedzący narrator nie powinien mieć osobistego stosunku do tego, co relacjonuje. I miałabym takie samo zdanie nawet gdybym “czytała uważniej”.

 

Co do zakrztuszenia się. Kiedy postać się jąka albo urywa wypowiedź, albo się boi itp. można zastosować różne zabiegi, choćby z użyciem dywizów czy wielokropków. Ogólnie wydaje mi się dziwne krztuszenie się aż trzema odrębnymi pytaniami na raz, ale rozumiem, że się czepiam.

Niemniej proszę bardzo, jakby mnie zależało akurat na krztuszeniu się, zapisałabym to na przykład tak:

„– Czym… k-kim… jesteś? – zakrztusił się Pietrow.”

 

Cóż, nie musisz walić czytelników w łeb. Tylko podzieliłam się moim wrażeniem.

 

Jak rozumiem, zabolało Cię użycie przeze mnie określenia “sztampowe”. Nic na to nie poradzę, to również wyłącznie kwestia mojego odbioru Twojego pomysłu. Podobny zabieg, typu “bóg na ziemi coś zrobił, bo a) nudziło mu się, b) jest przychylny ludziom” itp. został przewałkowany tysiące razy. Nie mówię, że jest w tym coś złego. Ja sama wałkuję głównie rzeczy, które już były tysiące razy i przyznaję to bez bicia. Tylko że jakoś tutaj, w Twoim opowiadaniu, oczekiwałam czegoś więcej, ciekawszego rozwiązania. A wręcz wolałabym, żeby żadnego wyjaśnienia nie było, niż takie. Ale ponownie – to tylko wrażenie jednego czytelnika.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Przeczytałam z jakimś takim łagodnym zainteresowaniem, ale to w sumie tyle. Wszystko jest niby na swoim miejscu, dopięte, warsztatowo jest dobrze, jednak nie poruszyło we mnie żadnych głębszych strun. Lubię opowiadania oparte na faktach, do których dodaje się różne elementy. Postać bohatera wyszła okej, córeczka jest sympatyczna, ale najsłabszym elementem jest tu moim zdaniem Dziewczyna. Jak ktoś już wspomniał wcześniej, wydaje się nadmiernie nachalna. I ja też w pierwszej chwili nie zrozumiałam, że “oficerka” w Norze to dziewczyna sprzed domu. I jej tłumaczenia są jakieś takie… sztampowe. “Zapobiegliśmy katastrofie, bo nie chcemy, byście nam się nagle zwalili na głowy, aha, a bogowie też mają uczucia”. Nie przemówiło to zbytnio do mnie i tyle.

 

„– Tatooo! – Tupnęła nóżką Nadia. – Nie widzisz, że to Hades?” – „Tupnęła nóżką Nadia” to nie jest szczególnie sensowne zdanie. W dialogach nie powinno się przenosić szyku „powiedział ktośtam” na zdania opisowe. Czy jakbyś pisał zwykły akapit, to użyłbyś zdania w podobnym szyku? „Ulicą szedł bohater”? Wątpię.

 

‘– Oho, mamy trzeba słuchać zawsze[+.] – Raisa Dmitriewna słynęła w okolicy z gderliwości.”

 

„To nie grundig jest winny, tylko ty! – Z wyrzutem perorowała Nadia.” – Albo perorowała Nadia z wyrzutem”, albo „Nadia perorowała z wyrzutem”.

 

„– Nie! To nieprawda! – Tupnęła nóżką Nadia i wzięła się pod boki, patrząc na ojca z ogniem w oczach.” – I znowu Nadia tupie nóżką. Raz, że powtarzasz zwrot, dwa, że znowu w kiepskim szyku.

 

„Może nawet ze Sztabu Generalnego? Szlag by ją trafił…” zżymał się w duchu Pietrow.” – Tu mi brakuje znaku interpunkcyjnego między zżymaniem a cudzysłowem (przecinka, półpauzy).

 

„Na szczęście dyżur przebiegał rutynowo. U nas startowały MiGi, w Ameryce – F-16.” – U nas? Narrator, o ile to nie bohater z którego perspektywy ogląda się wydarzenia, nie powinien używać „personalnych” wstawek. Narrator jest neutralny. Nie ma żadnego „u niego”.

 

„– Korablow, co wy mi tu, do jasnej cholery, zapodajecie? To jest meldunek? – ryknął Pietrow.” – Jak ryknął, to przydałby się jakiś wykrzyknik.

 

„– Pietrow, dzwoń do Andropowa! Atak nuklearny na Rosję rozpoczęty! Pięć rakiet zmierza w naszym kierunku!” – Nie rozumiem, po co powtarzasz informację, przecież już wiemy o rakietach.

 

„Do czego byli szkoleni, do tego jednego, jedynego zadania, o którym każdy z nich myślał, że nigdy się nie zdarzy.” – Czy zadanie może się zdarzyć?

 

„– Czym? Kim? Jesteś? – zakrztusił się Pietrow.” – Sposób zapisu słów w dialogu w żaden sposób nie sugeruje krztuszenia się.

 

„– Jeśli mam pozostać normalny, to tak, chcę wiedzieć! – Dmuchnął gwałtownie dymem pułkownik.” – I znowu szyk. Pułkownik gwałtownie dmuchnął dymem.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Ja również nie zostałam ani zainteresowana, ani poruszona tą opowiastką. Nie wiem, kim jest główny “zły”, jaką ma rolę, autorskie elementy świata (Smok, Zegarmistrz etc.?) są dla mnie niejasne, nie poczułam atmosfery grozy. Wykonanie pozostawia do życzenia, ale chyba wszystko, co wpadło mi w oko, zostało wymienione przez poprzednich komentujących, więc nie będę się powtarzać.

W każdym razie wygląda na to, że długa droga jeszcze przed Tobą, ale każdy od czegoś zaczynał. Czytaj i pisz, pisz i czytaj. Powodzenia.

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Dzięki, Anet, właśnie tego potrzebowałam ;D

 

I jeszcze – mogą być rozpuszczalne albo nie! ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Wychodzę z założenia, że usta są delikatne, czasem niewiele trzeba, by je uszkodzić. Ale kupa ludzi ma szycia wewnątrz ust po różnych zabiegach i żyją, normalnie jedzą itp., a jakoś nie wyczytałam nigdzie, by straszliwie cierpieli z tego powodu. Więc mam nadzieję, że dwa szwy z wierzchu, na górnej wardze, na ranie, która nie jest na wylot, nie będą jakimś drastycznym problemem…

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Bailout, też zwróciłam na to uwagę ;)

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Liczę się z tym, że chłopak będzie raczej małomówny przez jakiś czas ; p Co poradzicie, czasem trzeba bohatera pognębić.

Rozumiem zatem, że wyjęcie szwów to będzie ogromna ulga?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Masz bliźniaka, Arnubisie? :D

 

Dobra, jak tylu tu specjalistów, to ja tylko krótkie pytanie chciałam rzucić: planuję uszczęśliwić bohatera ze dwoma szwami na ustach po uderzeniu. Czytałam w różnych miejscach i wyczytałam, że szwy powinny zostać zdjęte po dziesięciu dniach, ALE jakoś nikt się nie podzielił informacją, czy to przeszkadza/swędzi/wkurza? Będzie ślad na 100%, czy jeśli ładnie się zrośnie, to niekoniecznie?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Nowa Fantastyka