Profil użytkownika

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/


komentarze: 529, w dziale opowiadań: 154, opowiadania: 34

Ostatnie sto komentarzy

Poprawione. Oprócz zamiany apaszki na fular, cofnęłam jeszcze wzmiankę o owczarkach niemiecki oraz przerobiłam troszeczkę tekst, zmieniając jedną scenę a także usuwając i przerabijaąc niektóre zdania.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

W opracowaniach, które czytałam, nie licząc Ragnaroku w czasie przyszłym, to uwięzienie Lokiego było ostatnią historią, więc taki układ nawet mi odpowiada.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Oryginalnych Edd nie czytałam, jedynie zbiory mitów (oraz jedną powieść) i tam Ragnarok zawsze był czymś, co miało dopiero nadejść i/lub tylko tylko Odyn wiedział, co się wtedy będzie działo. Może w takim razie sprowadzić Zmierzch Bogów do  tylko idei nieokreślonej wielkiej bitwy w nieokreślonej przyszłości, której przebiegu, rozmiarów i skutków tylko Wszechojciec ma świadomość a w żadnym źródle świata ludzi nie ma też o tym słowa?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

W nawiązaniu do poprzedniego pytania, to chyba znalazłam dość poważny błąd logiczny, który może zepsuć całą koncepcję:

Dość istotnym elementem jest to, że tutejszy Loki nie ma pojęcia o Ragnaroku oraz swojej w nim roli i raczej nie ma zamiaru wytaczać pozostałym bogom wojny. Tylko, że jeśli mitologia nordycka jest w tym świecie znana, to powinna razem z historią o końcu świata. Czy dobrym rozwiązaniem jest zatem, aby w tej i tak historii alternatywnej wymazać koncepcję Ragnaroku z kanonu mitów skandynawskich, jak to zrobiono z ideą zombie w świecie the Walking Dead?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

W  tym opku głównym wątkiem będzie(jeszcze do tego nie dotarłam) właśnie konflikt bogów z lokalną arystokracją, więc mogę wykorzystać taki wątek.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Podobne rozwiązanie wykorzystałam już w tym tekście u rodziny, która w pewnym sensie ma nawiązywać do skandynawskich bogów (ci sami, o których nazwisko pytałam wcześniej).

W tym przypadku mam problem, bo wymyśliłam sobie, że Sygin, będąc przeciwieństwem męża, absolutnie nie potrafi kłamać, a w wiosce na ludzie będą chcieli ją zapytać, jak ma na imię.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Ups… Ale w sumie, tutaj można podciągnąć pod ekscentryczne zagraniczne zwyczaje. Przecież w krajach latynoskich Jesus to normalne imię, więc w takiej Szwecji też mogą istnieć tacy, co nadają dzieciom imiona po dawnych bogach. A że mąż i żona, którzy przybyli z dalekiego kraju, nazywają się tak samo, jak małżeństwo z mitu… Może uznali, że będzie zabawnie, jeśli się pobiorą, jak taki Adam z Evą?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Właśnie, kontekst jest ważny, żeby kontrowersyjna scena odniosła sukces. Ilu to autorów inspirujących się Wiedźminem albo Pieśnią Lodu i Ognia ogranicza swoją pomysłowość do tylko brutalnych, szokujących scen, ani myśląc o większym tle, dzięki któremu w powyższych sagach to działa?

 

Z mojej strony:  Czy jeśli skandynawscy bogowie, konkretnie Loki i Sygin, ukrywający się na dziewiętnastowiecznej angielskiej prowincji, będą znani wśród miejscowych pod swoimi prawdziwymi imionami, to nie będzie to najwyższy ujemny poziom konspiracji? Przeczucie podpowiada mi, że taki farmer John raczej nie będzie kojarzył obcego Panteonu, jednak wolę się upewnić, bo z pewnych powodów nie mogę im wymyślić fałszywych imion, których używaliby na stałe.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Ze mną jest też różnie. Nie lubię się zmuszać. Czasem napiszę parę zdań, czasem mnie weźmie na całe strony, jeśli mam dość wyraźną wizję, wenę i kupę czasu. Przez ostatnie kilka dni udało mi się wystukać około 10  stron tekstu. Często, zwłaszcza jeśli zrobiłam sporą przerwę w pracy nad opkiem, to czytam od początku całość lub tylko ostatni rozdział, aby nie pogubić wątku oraz nanieść poprawki.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Tarmino, problem w tym, że obecnie pocałunek w usta kojarzy się głównie z podszyciem romantycznym, zwłaszcza taki między kobietą a mężczyzną.

W tym przypadku jednak wszystko zależy od kontekstu: jeśli podobne zachowanie bogini nie odbiega znacząco od norm świata to może ujść, tylko niech sama scena nie zostanie opisana jak fantazje nastoletniego chłopca, który dokleja siebie w Paincie do zdjęć modelek.

Nawiasem, mówiąc, przypomina mi to trochę sytuację z Wielkimi Wróżkami z  gier The Legend of Zelda.

O pocałunku w policzek też najpierw pomyślałam, ale  ten z kolei kojarzy się z ciociami, próbującymi wyściskać dawno niewidziane brzdące, a z opisu wynika, że Twoja bogini to raczej nie taki typ. ;-)

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Niestety, ale może. Czy ta bogini musi koniecznie całować w usta, aby przekazać swoją moc? Może lepiej w czoło?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Sprawdziłam. Może być. Zmienię przy najbliższej okazji.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Na tym etapie jeszcze mogę trochę pozmieniać, bo ani rasa psów, ani apaszka nie są w sumie takie istotne, o ile to rasa wilkowata a Loki ma czym rozsądnie owinąć szyję.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Akcja docelowo dzieje się a alternatywnej dziewiętnastowiecznej Anglii, więc założyłam, że te elementy będą pasować. Sprawdzałam w Wikipedii a na owczarki padło, bo husky byłyby za dużym naciągnięciem.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Też się zgadzam. Dla mnie w ogóle trickster używany w języku Polskim brzmi jak jakiś neologizm podobny do takich słów jak randomowy, selfie lub mój osobisty “faworyt”: hejt.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Poprawione. ^^

Coś nie tak z apaszką,reformami i owczarkami?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Całego akapitu z tym zdaniem nie wkleję, bo jest dość długi,więc napiszę tylko tyle, że w kontekście opisywanej sceny bardziej pasowały mi określenia kogoś bardziej przebiegłego i złośliwego niż lubiącego płatać figle.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Dziękuję wszystkim. :-)

Waham się teraz między szachrajem a przecherą, bo zdanie “Ten stojący przed nią wrak mężczyzny,[…], nadal był tym samym tricksterem, za którego wyszła dawno, dawno temu.” jakoś mi nie leży.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

#1 Tak właśnie myślałam. Do tego Asgard nie ma odpowiednika z "Z". Pomyślałam, że Azowie mogą być ciekawą odmianą w ujęciu tematu. Poza tym Asowie kojarzą mi się z kartami i asami np. sportowymi.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

1. Czy opisując nordyckich bogów w prozie można użyć nazwy Azów, czy lepiej pozostać przy popularniejszych Asach? 2. Jaki jest najlepszy polski odpowiednik dla terminu "trickster" (Loki, Renard, Puk etc.)?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Czy Vonsire ujdzie jako nazwisko rodowe dla angielskiej arystokracji? Chciałam stworzyć coś nawiązującego zarówno do Wanów jak i Asów (Aesir).

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Dziękuję. za komentarz, rosebelle. Jedna z rzeczy, o które się martwiłam, było też stężenie angstu, czy nie jest za duże jak na początek opowiadania.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

W kwestii cytatu: autorstwo tego powiedzenia przypisuje się najczęściej Markowi Twainowi, ale znalazłam informacje, że (o ironio) to nie jest prawda. Nieco zmienioną wersję spopularyzował też Terry Pratchett.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Dlatego wspomniałam wcześniej, że to byłaby historia nastawiona na młodego czytelnika. :-) Welcome to Night Vale? Dotarłam do setnego odcinka. :-)

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Gdybym była matką moich postaci, to odebrano by mi prawa rodzicielskie i wsadzono do paki za wieloletnie znęcanie. O realiżmie piszę, gdyż z watkiem niepełnosprawności bohatera chciałam dać morał, że pewnych przypadków nie da się całkowicie wyleczyć (lub takie metody są nieosiągalne), ale istnieją sposoby, dzięki którym osoby niepełnosprawne mogą prowadzić normalne życie, takie jak aparaty słuchowe, język migowy lub psy przewodniki.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Dla bohatera.

Ja myślałam raczej pod tym kątem, jak bardzo rozwiązanie tego problemu będzie zbliżone do rzeczywistości, jak by to ująć. Pod tym kątem magiczny przedmiot, mający podobne właściwości do, na przykład, aparatu słuchowego wydaje mi się lepszym rozwiązaniem.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Trzeci post z rzędu, ale co tam…

Jeśli główny bohater opowieści fantasy (takiej kierowanej do dzieci i młodzieży) na wczesnym etapie stracił stracił  wzrok albo słuch na skutek wypadku a pod koniec w nagrodę za wszystkie trudy, jakie musiał przejść aby ocalić świat, ten wzrok lub słuch zostanie mu przywrócony, to co będzie lepsze: magiczne uleczenie czy magiczny przedmiot wspomagający?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Wiadomo może, kiedy remont strony zostanie zakończony?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

W moim opku chodzi raczej o rodzinę zwykłego hrabiego-pana na wiejskich włościach, który nie ma prywatnej kaplicy, wobec tego co niedziela jadą na mszę do największego w okolicy kościoła.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Pytanie może trochę dziwne, ale czy w dziewiętnastowiecznej Anglii istniał jakiś odgórny porządek kolejności opuszczania kościoła przez wiernych po zakończeniu zwykłej mszy, czy raczej wszystko odbywało się naturalnie, tylko arystokracje należało przepuścić, kiedy szła akurat ku wyjściu?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Z ciekawości zajrzałam na Tumblr jak wygląda sytuacja Sigyn. Nie jest tak źle, choć głównie występuje jako OCka do shipowania z filmowym Lokim. Co ciekawe, w komiksach Marvela też występowała, ale rzadko a obecnie to chyba nie jest spotykana.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Dzięki za info, Tarnino.  Przyda się, kiedy dotrę do wspomnień początków małżeństwa, bo na razie jest w niej tylko Odyn mówiący Sygin, że zostanie żoną Lokiego.

EDIT: Literówka.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Ja właśnie ‘mojej’ Sygin dałam silnie poczucie obowiązku małżeńskiego (bezsprzeczna wierność, miłość i dbanie o domowe ognisko), które jednak nie kolidują z naturą Lokiego, bo jak sama  twierdzi, wiedziała, kogo bierze za męża.

Przy Sigyn próbuję się też zmierzyć z ideą przymusowego małżeństwa, które nie jest przedstawione jako złe jako idea a z samej bogini (?) nie robić męczennicy.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Z tego, co zauważyłam, zwykle w zespolonej mitologii Nordyckiej stawia się na powolne psucie stosunków między Asami i Wanami a Lokim, gdzie ten trzeci jest takim trochę outsiderem.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Mam za sobą trochę książek o mitologii nordyckiej. O ile pamiętam, to Gaiman w swojej wersji zaznaczył, że podania są rozbieżne, czego dowodzi właśnie Loki. Mimo to jednak istnieją pewne ogólne założenia, bardziej przychylne  wizji Lokiego jako czarnego charakteru.

Problem z pozytywnym przedstawieniem małżeństwa Lokiego i Sygin tkwi również w tym, że Loki nie był wierny – przecież bardziej znane są jego potworne dzieci ze związków z olbrzymką i koniem niż ślubni synowie. Oczywiście można to załagodzić zgodą na otwarty związek i podkreśleniem, że zwyczaje podejście do pewnych spraw przez Asów jest inne niż u ludzi, ale i tak niektórzy mogą dopatrzyć się w tym usprawiedliwiania patologii i syndromu sztokholmskiego u Sygin.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

akurat pracuję nad opkiem, które pierwotnie było na Mitologie, ale pomysł mi się rozrósł i odpuściłam.

Na warsztacie mam zarówno Lokiego jak i Sygin oraz rozterki, jak przedstawić ich małżeństwo jako funkcjonalne, nie robiąc przy tym z męża ciepłej kluchy. Z Sygin mam trochę łatwiej, bo w materiałach źródłowych niewiele o niej jest i pełni funkcję raczej trzecioplanową (była nawet w Marvelu, ale chyba zaginęła gdzieś po drodze), więc jest sporo pustych stron do zapisania.  Problem mam z Lokim, bo nie mogę raczej zrobić z niego Gomeza Addamsa, ale nie chcę też Jokera. Jednym z moich ulubionych pomysłów jest niemożność mówienia Sigyn kłamstw (z pewną sugestią, ze to może być sprawka Odyna), ale czy to nie będzie wbrew powszechnie przyjętemu charakterowi boga-oszusta?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Może nie zabawne, przynajmniej dla mnie, ale na swój sposób urocze, nawet ciepłe.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

To może warto byłoby rozwinąć historyjkę, ale tak bez infodumpu? To nie jest konkurs na tylko drabble i limit jest przyzwoity, więc można troszeczkę poszaleć.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Przepraszam, ale nie zrozumiałam.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

To o maszynce do okien pisałam w dużym uproszczeniu, z perspektywy starszego mieszkańca wsi. To oczywiste, że służba odpowiedzialna byłaby za obsługę.

Pamiętam też z lektury o służbie w angielskich domach na przełomie wieków, że nowinki techniczne, takie jak odkurzacze lub pralki, znacząco wpłynęły na zmniejszenie zapotrzebowania na pomoc domową.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Rzeczywiście, chyba przesadziłam, Tarnino, ale nadal wydaje mi się, że w przeciętnym, niezamożnym gospodarstwie, poza maszynami rolniczymi, nowinek technicznych raczej nie będzie wiele, jeśli nie z powodu majętności rodziny, to wspomnianych już tradycyjnych wartości i przyzwyczajeń. I mean, po co komu maszyna do mycia okien, jak ścierka, wiadro i woda w studni? Takie coś, to może sobie hrabia mieć.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

@Asylum,  pomysł na fabułę (już zaczętą) już mam, potrzebuję jeszcze tylko czegoś ciekawego do rozbudowy świata.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Oprócz słabej pomysłowości ww kwestii maszyn, to powstrzymuje mnie jeszcze kwestia,że przeciętny chłop raczej nie miałby dostępu do większości tych cudownych wynalazków, co najwyżej paru mocno zużytych maszyn rolniczych. Chociaż w sumie, to byłoby ciekawe: pokazać różnice w zamożności mieszkańców wsi (od chłopów po lokalnego arystokratę) na podstawie dostępu do nowoczesnych technologii.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

W jaki sposób można ciekawie po pokazać steampunk w klimatach XIX-wiecznej wsi angielskiej? Jedyne pomysły, jakie mi przychodzą do głowy to bardziej zaawansowane maszyny rolnicze na większych polach, lotnisko dla sterowców. konie mechaniczne dosłownie i coś na podstawie prac Różalskiego.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Czy bladą twarz można określić mianem woskowej?  Pytam, bo w tym samym akapicie użyłam w następnym zdaniu słowa ‘bladoróżowy’, a nie chcę powtórzeń.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Parodie i wariacje na temat baśni też raczej odpadają w przedbiegach, skoro tego typu moty przerobiono już chyba na wszystkie możliwe sposoby?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Coś jakby pomysł już mam, ale nie wiem, czy ubiorę to w coś śmiesznego. Wszystkie moje ostatnie pomysły można otagować hasłem ‘angst’ lub innymi popularnymi triggerami.

EDIT: Czarny humor może być?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Ja również polecę swój tekst napisany na “Legendy”, który też się nie załapał, ale parę punktów zdobył.  “Melodyjka” jest to również moje pierwsze opowiadanie, które dostało się do Biblioteki.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

A już chciałam zapytać na shoutcie, czy szykuje się jakiś konkurs…

Czy wezmę udział w tym, to raczej nie wiem, ale może.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Powinnam wcześniej wspomnieć, że ze wszystkich wymienionych cech Krasnoludów nie jest efektem ewolucji.tylko efektem działania skrajnych temperatur., który najbardziej rzucał się w oczy. W bardziej umiarkowanych warunkach ich skóra jest jasna.

Przy Krasnoludach jako rasie ludzkiej zostanę, ale w tekście stopień pokrewieństwa pozostawię niejasny. Przekonały mnie do tego Twoje komentarze. Drakaino. Nie był to z resztą nigdy tak istotny wątek, Po prostu chciałam ugryźć ten motyw od trochę innej strony, bez udziału wyolbrzymionego systemu magicznego lub mitologii odpowiedzialnej za każdy element świata, łącznie z początkiem wszystkiego.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Geneza “moich” Krasnoludów wygląda tak, że pradawni ludzie przenieśli się do górskich jaskiń, gdzie założyli swe osady. Drogą ewolucji przystosowali się do ekstremalnych warunków, cze efektem jest bujne owłosienie głowy, w tym pełnoprawne brody u kobiet, krępa budowa ciała (przeciętny wzrost waha się między 1,20 a 1,50 m.), a na skutek skrajnych temperatur skóra przybrała czerwonawy (krasny) odcień, czy to od mrozu, czy pracy w kuźniach.

Tak to z grubsza wygląda. Pozostaje mi tylko połączyć to jakoś z angielskim “dwarf”. I chyba dobrze by było, gdyby Krasnoludy nie zaliczały się do sapiens. Wydaje mi się, że wtedy logiczniej by miała się kwestia średniej długości życia w granicach 150. lat.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Dziękuję wszystkim za porady. Właśnie zabrałam się za pisanie pierwszego takiego wstępnego cytatu i również potrzebuję drobnej pomocy językowej.  Jak w łacinie naukowej powinno brzmieć określenie “człowiek czerwony” (w sensie Krasnolud)?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Właśnie dlatego przymierzam się do dłuższych rozdziałów, aby cytaty nie zajmowały procentowo tak dużo miejsca. I cytaty w jakiś sposób będą rzecz jasna powiązane. Jeden z nich mam zamiar poświęcić zagadnieniu, czemu piszę o Krasnoludach z dużej litery (bo w tym świecie Krasnolud to taka sama rasa człowieka jak Murzyn czy Azjata).

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Tak się zastanawiam, czy nie rozpoczynać każdego (dość długiego) rozdziału od cytatu z fikcyjnej książki, tak jak to było w sadze o Wiedźminie.  W ten sposób mogłabym rozbudować świat opowieści, bez konieczności wpychania na siłę pewnych szczegółów do samej fabuły. Czy to dobry pomysł?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Czy istnieje (a raczej, czy została udokumentowana) wada genetyczna, albo coś podobnego, sprawiająca, że źrenice człowieka pozostają tej samej wielkości niezależnie od poziomu światła?

Mam bohaterkę o dużych źrenicach, wynikających z bycia w połowie człowiekiem, w połowie syreną,  która ten fakt ukrywa przed światem, i potrzebuję “racjonalnego” wyjaśnienia dla mas.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Bardzo dziękuję, Algirze, za cenne rady. Opowiadanie nie będzie długie – trzy części max – a fabularnie nie rozwleczone w czasie. Nie chcę porywać się z motyką na słońce. Jak myślę nad poszczególnymi scenami, to jakoś łatwiej mi przychodzi opisywanie ich w czasie teraźniejszym.

Zobaczę, co z tego wyjdzie, ale piwa nie dam do potrzymania, bo nie piję. ;-)

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Bez obaw. Zamieram wykorzystać taka narrację w fanfiku, którego tutaj raczej nie opublikuję. Ja też preferuję trzecioosobową w czasie przeszłym, ale chciałam poeksperymentować.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Krótko rzecz ujmując: Chcę napisać opowiadanie i myślałam, czy by nie spróbować sił z narracją trzecioosobową w czasie teraźniejszym (”Idzie, idzie i dojść nie może.”). Mogę liczyć na jakieś wskazówki?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Tak, poproszę o wykreślenie. Pomysł na opowiadanie o Lokim już mam i nawet już napisałam spory kawałek, przy czym okazało się jednak, że znowu nie wyrobię się w limicie bez szkody dla samej historii. Przepraszam za zamieszanie.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Postanowiłam jednak, że rezygnuję z konkursu. Opowiadanie o Lokim nadal zamierzam napisać, ale opublikuję je poza zawodami.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Chyba w wiekszosci mitologii bogowie byli w najlepszym przypadku szarzy, ale jak trzeba pokazac ich od dobrej strony, to tymi zlymi zostaja tacy jak Hades lub Loki.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Boski gif,  Tarnino. :-D.

Rzecz w tym, ze nie potrafie pisac o bardzo zlych postaciach. wiec probuje balansowac. Do tego jeszcze postanowilam wplatac do opka Sigyn.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Ja tak mysle skonczyc sam tekst do majowki, potem max 2 tygodnie na becie.

Na razie jedyna moja obawa to, czy wyjdzie mi ciepla klucha, czy moze jednak Loki.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Znając moje konkursowe szczęście, pewnie przegram, ale warto spróbować, bo kto wie. ;-) Od czasu Legendy chyba mam trochę więcej tego szczęścia.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Ja tam preferuję klasyczne fantasy i XIX w., więc kolidować ze sobą nie będziemy. :-)

Swoją drogę, może warto zmienić system rezerwowania, póki mało jeszcze zaklepanek, na coś, co nie wymaga od każdego użytkownika kopiowania na nowo listy?

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Jakiś czas po mnie następny zgłaszający wkleił listę bez mojego pogrubienia. Myślałam, czy nie zwrócić na to uwagi, ale naiwnie myślałam, że samo się unormuje.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

A niech stracę, wchodzę. :-)

 

Achilles

Adonis

Afrodyta

Agamemnon

Agni

Amaterasu

Apollo

Artemida

Artur

Aryman

Atena

Baal

Baldur

Baron Samedi – yantri

Bastet – Monique.M

Beowulf

Brunhilda

Cuchulain

Demeter

Eneasz

Freya

Gilgamesz

Ginewra

Hades

Hanuman

Hekate

Helena

Hera

Herakles

Hermes

Ilia Muromiec

Inanna

Izanagi i Izanami

Izyda

Jazon

Kościej Nieśmiertelny – El Lobo Muymalo

Kriszna

Lancelot

Lawinia

Loki – Ajzan

Medea

Merlin – mr.maras

Morgan le Fay

Odyn

Odyseusz

Orestes

Ozyrys

Pan

Pandawowie

Perceval [Parsifal]

Persefona – Staruch

Posejdon

Quetzalcoatl

Rama/ Sita

Ratatosk – Światowider

Rhiannon – Majkubar

Romulus

Set – Naz

Siwa

Tezeusz

Thor

Thot

Tristan/ Izolda

Wasylissa Przemądra

Zeus

Zygfryd

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Ja również uważam, ze to całkiem fajny konkurs i nawet zaklepałabym sobie Lokiego, gdyby nie postanowienie skupienia się przez jakiś czas na twórczości niekonkursowej.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

  1. Czy tytuł koniecznie musi być ujęty w cudzysłowiu?
  2. Przez brak podziału na akapity ciężko czyta się taką ścianę tekstu.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Ja zdecydowałam, że mojego opowiadania nie wystawię, tylko opublikuję w późniejszym terminie. Fabuła za bardzo odbiegła mi od motywu konkursu.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Czy rozpoczęcie opowiadania od krótkiego (na 3 akapity) wprowadzenia w formie prologu z perspektywy bezosobowego narratora wszechwiedzącego,  wyjaśniającego panujące w historii realia, to dobry pomysł, czy jednak lepiej wpleść te informacje w samą fabułę?  Głównym bohaterem mojego opowiadania i najważniejszym POVem jest osoba, która sama z siebie nie mogłaby wiedzieć tych rzeczy. Dopiero później w fabule pojawia się ktoś, z którego perspektywy można podać taki infodump.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Po wklejeniu chwościka do Google’a wyskakują mi miotełkowate ozdóbki oraz choroba grzybowa charakterystyczna dla buraków… może być. :-)

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Dziś w końcu obejrzałam najgorętszą komedię romantyczną zeszłego roku, czyli Venoma. Cóż, film idealny to to nie jest. Na pewno na dobre by wyszło, gdyby poucinali lub poskracali parę scen z początku, zanim doszło do połączenia Venoma z Eddiem. Byłoby miejsce na dopracowanie relacji tej dwójki oraz końcówki.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Chciałam wcześniej wypowiedzieć się w tym temacie, ale argumenty za betowaniem, podobne do moich, już padły a dyskusja zadziwiająco szybko się rozwinęła. Zresztą, zawsze zadziwiało mnie, że ktoś jest w stanie bronić swych racji, nawet jeśli znaczenie większa grupa podaje rzeczowe argumenty przeciw.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Dziękuję Wicked G. 

Zgadzam się ze wszystkimi uwagami. Faktycznie, w niektórych miejscach niepotrzebnie podzieliłam tekst. Jeśli zaś chodzi o zakończenie, to miałam w planach epicki pojedynek, ale zabrakło mi na niego miejsca. 

Ciszę się, że “origin story” Wesmy zostało dobrze przyjęte. Musiałam się przy nim nakombinować, bo chciałam aby Wetar był postacią pozytywną, a gdybym poszła bardziej, ekhm, tradycyjną drogą, mogłaby by z tego wyjść jeszcze opowieść o naiwnej dziewczynie i facecie szukającym przygody na jedną noc.

Do tego opowiadania na pewno jeszcze wrócę, bo mam parę pomysłów.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Również gratuluję. :-)

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Na betaliście wisi już moje clockpunkowe opowiadanie o zegarach i kukułkach. :-)

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Właśnie wrzuciłam na listę opowiadanie “Zegary i kukułki” – opowiadanie fantasy, znaki: 39986.

Tekst bierze udział w konkursie Retwowizje. Historia jest osadzona w clockpunkowych klimatach włoskiego renesansu.

Będę wdzięczna zarówno za łapankę błędów gramatycznych, jak i uwagi dotyczące samej fabuły oraz realiów.

Pozdrawiam.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Sama napisałam kiedyś fragment jednego z moich opek w podobnym stylu, czyli czegoś w rodzaju rozdziału z książki popularno-historycznej (gdzie 1 rozdział = jedna biografia).

Sam pomysł z całą pewnością ciekawy, ale jak napisała drakaina, trudny, bo trzeba zaciekawić czytelnika stosując nietypową dla gatunku formę.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Chyba zaczyna się pierwszy przypływ opowiadań. Od wczoraj do poczekalni wpłynęły już trzy.

https://szuflada-ajzan.blogspot.com/

Nowa Fantastyka