Profil użytkownika


komentarze: 2399, w dziale opowiadań: 1219, opowiadania: 354

Ostatnie sto komentarzy

Hybris? Trza zapamiętać.

 

A na kursie BHP mówili, że za niepospieszenie na miejsce wypadku grozi coś tam.

Taka jesteś posłuszna i akuratna, robisz wszystko, co Ci mówią ;)? Czyli prędkości też nigdy na drodze nie przekraczasz, zawsze najpierw czytasz od deski instrukcję nowego urządzienia?

Myślę, że wątpię ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

zrobienie czegoś dla świątyni na prośbę kapłanów to nie jest bluźnierstwo

To nie, ale udawanie, że jest to cud prokurowany przez boga – już tak.

może jednak warto się zainteresować.

Ech, i to jest właśnie problem z wami, wykształciuchami, którzy nigdy w państwowym przemyśle nie pracowali ;). Doświadczony pracownik nigdy, NIGDY, nie spieszy się na miejsce wypadku (no , chyba że mu na łeb coś spada albo pali koło nogi). Pierwsi zawsze są do czegoś zaganiani – reanimacji, taszczenia rannych, akcji ratunkowej (gaszenia w tym przypadku). A jeśli to nie wypadek? Można tylko zjebki od przełożonego dostać za “samowolne opuszczenie stanowiska pracy” ;).

Zawsze lepiej przed siebie wysłać młodych, niech wybadają teren.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

w tym tekście nie ma bohatera, któremu można kibicować

Tak spojrzałem po swoich tekstach… Pozytywnego bohatera nie ma ani tu, ani w UFO, ani w Legendzie, ani w Twarzy. Ja chyba coś nie lubię ludzi ;).

jakieś cuda za bogów robił. Ale przecież chyba nie wszystkie?

Ja to widziałem tak – robię cuda za boga, toć to jest bluźnierstwo. A skoro za bluźnierstwo kara nie spada, to albo bogów nie ma, albo mają nas w… pięcie. Tak sobie wyobraziłem myślenie Herona. Któremu to myśleniu do spotkania z Paulusem bliski jest Mikros.

Ale jak kulawy zdrowych bibliotekarzy tak wyprzedzał, to mnie zdziwiło.

A napisałem gdzieś, że ich wyprzedzał? Ja to widziałem tak – gdzieś walnęło. Mikros wiedział, że to gdzieś tam, gdzie Heron bawi się swoimi zabawkami. A że kuternoga młody, to wyrywny. I rzucił się do źródła hałasu. Z ciekawości. Natomiast normalny stateczny człowiek (jak ja ;)), poczeka sobie, aż się sytuacja wyjaśni. Toteż wszyscy ci bibliotekarze stoją tylko przy pulpitach, ledwo głowy unieśli, a młodzian rwie z kopyta. Czyli – “minął kilku zaniepokojonych bibliotekarzy”.

ładnie pograłeś datowaniem

Dziwnie byłoby zaczynać “działo się to w 30 lat po narodzinach Chrystusa”, skoro ten jeszcze żyje :P. Trochę tu nagiąłem daty (o 2-3 lata), żeby do fabuły pasowało. Ale w końcu – nikt dokładnie tych dat nie zna, nie :)?

 

O, i takie właśnie dyskusje pod tekstami to jest coś, co najbardziej lubię na forum :D.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

kiedy zaczęły się knucia i kopanie dołków pod kumplem

Heron sam specjalnie dołków nie kopał, dawał tylko milczące przyzwolenie. Ale wiesz: sałwa i chałwa…

Że też się bogów nie bał…

Bogów się nie bał, wszak sam za nich cuda robił. Był tylko przesądny (pies przy amforze i gwóźdź).

To pięta już mu przestała dokuczać, że tak ganiał?

Protestuję przeciw językowi wykluczenia ;). Że trochę kulawy, to biegać nie może? Paraolimpiadę widziałaś kiedy ;)?

Chociaż zgrzytnęło mi, że bohater podpalił bibliotekę, a nie świątynię.

Czas też niewłaściwy. O jakieś czterysta lat. Ale tak mi akurat spasowało. Może w tej linii czasowej to była Biblioteka? W każdym razie – i tak ktoś ją spalił.

 

Aparat poprawiłem. Balonów chyba wtedy nie mieli? Choć – jest to jakiś pomysł na sequel czy spin-off :).

Dziękuję za klika :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Będzie je można przeczytać wkrótce.

To czekam :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ubawiłem się z lekka :)!

Czyli tak – czyta się bardzo płynnie, językiem operujesz sprawnie. Jedyne, do czego się przyczepię, to szczątkowa fabuła. Bo to opowiadanie “o niczym”. Czyli kończy się, a jakby się nie kończyło. Tak sobie wisi urwane. Początek też trochę jakby z innej bajki (a fajny, podobał mi się).

Czy ten tekst jest częścią większej całości? Jeśli tak, to ok, a jeśli nie – pomyśl nad jakąś fabułą z bardziej interesującym zakończeniem.

Czepiać się za wiele nie będę. Zauważyłem tylko:

– “Także więcej niż piętnaście srebrników” – tutaj akurat “Tak że”;

– “jak wiele brakowało wam do tego, żeby oblać absolutnie wszystkie egzaminy” – skoro to takie olewusy, to chyba zabrakło im właśnie niewiele, żeby wszystko oblać?

A to mi się bardzo spodobało – “Pachniało zdenerwowaniem i kserokopiarką”.

 

Jak dla mnie – całkiem fajne, ale czegoś zabrakło.

 

PS. Gdzie jest to pierwsze dzisiejsze opowiadanie, bo coś nie widzę?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Takeshi Kovacs oraz Edmund Dantes? W roli drugoplanowej Zła Macocha. A właściwe dwie. Brakuje tylko powozu z dyni :).

Czytało mi się dobrze, z tym że logika mocno w tym tekście zgrzyta: byle łachudra może wejść na przyjęcie dla śmietanki śmietanek? Ochronie to za co płacą? Gość nie w grafiku, to wypad sprzed mikrofonu. Tanio też coś wychodzi bycie burżujem, nawet przez sześć godzin. I takie tam.

Ale napisane bardzo sprawnie. Uwagi mam tylko dwie: “… i przekonaj się na sam!”. Tu wiadomo, czegoś za dużo. druga uwaga – słowo “pet” się chyba odmienia? Ale nie chciało mi się guglać.

 

Reasumując – solidne rzemiosło, ale jednak nie we wszystko uwierzyłem.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Fajne (copyright by Anet)!

Aczkolwiek to tylko scenka, w której kompletnie nic się nie wyjaśnia. Skąd wrak, kto był jego twórcą, co dalej z puddingiem? Ot, taki szybki selfik ;).

Trochę brakuje podbudowy. Może, Autorze, rozwiniesz jeszcze temat w innym opowiadaniu?

Obowiązkowe czepialstwo ;):

– “wynalezione przez francuzów” – Francuzów;

– “powiązane ze sobą siecią rurek lub wspólnym dnem” – to tym czy tym?; zmienik spójnik na inny;

– “kilka zakładek” – na pewno “zakładek”? a nie zaworów, zaślepek czy czegoś w tym stylu/:

– “skręcać posłanie” – Ikeę wtedy mieli ;P? skręcali łóżka? oni powinni posłania rozkładać raczej;

– “Ekipa Cope” – Cope’a.

Wolałbym też patefon czy fonograf od gramofonu.

 

Miło się czytało, ale łba nie urywa.

Aha, +10 do końcowej oceny za Tehawankę, acz on z innego plemienia zdaje się był ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Herve jest ładny. Głosuję na Herve’a!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Jakie to forum jest fajne – czy Judasz był marionetką, jak się wymawia Guy, czy każdy psycholog jest szarlatanem.

No po prostu coś pięknego :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

O, dzięki, None :). 

Myślałem o tym, ale jak większość szczegółów technicznych, zostawiłem nieomówionych. Już choćby sam pomysł eolipilowego napędu jest dyskusyjny. Ale myślę, że to przywara wszystkich tekstów “punkowych” – coś cudownie działa, choć właściwie nie powinno.

Co do samych siedmiomułów – mogło być tak, że w Bibliotece produkowało się jakąś duperelę, ale z bituminem w składzie, o której nikt nie wiedział. Jakiś gaźnik, komorę spalania? Nic skomplikowanego, a kluczowego. Stąd to polowanie np. na Saulowych Żydów. Ale to na razie dość luźny pomysł.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Skoro "y" robi tu za "j", to jak przez "j".

Czyli – “ja temu wrednemu Gujowi pokażę”?

No i właśnie dlatego uważam, że Guillaume byłby lepszy ;P.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Miło, że wpadłeś, NoWhereManie :)!

Zacznę od końca.

do “bardzo dobrej” z lekka jej u mnie brakuje

Wiesz, już dawno doszedłem do wniosku, że z moją pisaniną poziomu Cobolda, Wybranietz, Drakainy, Funa (pewnie jeszcze z dziesięć nazwisk mógłbym wymienić) nigdy nie osiągnę. Wyżej dupy nie podskoczysz, jak to mówią.

Dlatego też przestałem wysyłać cokolwiek do wszelakich pism i pisemek, a wrzucam moją pisaninę na forum. Czemu? Bo uwielbiam forumowe dyskusje. Zawsze można się czegoś dowiedzieć, nauczyć. To jest super!

co oryginalnie z niej wyciąłeś

Wpadłem w rozpacz, gdy po napisaniu okazało się, że mam 20 tysięcy znaków za dużo. Wycinania fragmentów historii nie chciałem (nie po to je wszak pisałem, nie?). Toteż usunąłem tylko scenę na Golgocie i zakończyłem na wypadku Mikrosa. Że niby kogoś zaciekawi, co się tam dalej stało. Jednak reakcje czytelnicze uświadomiły mi, że to był fatalny pomysł. Toteż z bólem serca wycofałem wykastrowane opowiadanie z konkursu i opublikowałem pełną wersję.

choć jego końcowa przemiana z lekka za szybka

Jakbyś tak spojrzał na daty, to zobaczyłbyś, że jednak nie tak szybka. Koniec tekstu powstał, kiedy już limit był mocno przekroczony i trochę oszczędzałem znaków. Ale mam zarys pomysłu, żeby Mikrosa wysłać w międzyczasie do Rzymu. Może jeszcze kiedyś dopiszę?

korporacyjnymi gierkami oraz polityką raczej XX wieczną (wywiady, tajne projekty)

Wywiad, myślę, istniał zawsze. Utajnienie badań – to pewnie bardziej dyskusyjny pomysł, ale gdyby znalazł się jakiś paranoiczny Rzymianin, który podbechtałby próżność Herona, to kto wie?

 

W każdym razie – dziękuję za wizytę, klika i miłe słowa :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

A czemu nie?

W konkursie może wziąć udział każdy zarejestrowany Użytkownik. Jeden autor może zgłosić jeden tekst.

Czy mam zgłoszony jakiś tekst? Nie. Wobec czego – mogę opowiadanie zgłosić.

Zresztą – jakby co, jurki mnie zdyskwalifikują. Ale mam nadzieję, że tak nie będzie. Pamiętam taki przypadek z jednego z wcześniejszych konkursów.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dłuższa jest lepsza.

A jeśli zdążę, to w konkursie jeszcze wystartuję. Mam pewien pomysł. Z tego samego świata, świata Mikrosa ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

To już pokazał Nizurski ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Mnie się Guy nie podoba ;). Odmieniony czy nie.

A tyle to ładnych imion: Guillaume, Thibaut, Alcibiade :P.

 

Aha, i koniec zaskakuje. Takie połączenie syfilisu z wojną jest dość niespotykane ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Aha, o to chodzi. No dobra, tak mi się powiedziało o tej “odboskiej” narracji, bo nie wiem, jak ją nazwać ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dobra, z latami się zafiksowałem na innej wojnie blush.

A kropka w tytule? Nie wiem, o co chodzi.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Przeczytałem wczoraj, ale do teraz nie wiem, jak ocenić.

Bo pomysł przedni, napisane (jak zwykle) bez zarzutu, tylko…

Coś mi się snuje ta opowieść. Wolno, leniwie, bez “pierdyknięć”. Jakoś tak przeszła bokiem.

Znaczy – doceniam wykonanie i koncept, ale całościowo nie trafiło.

 

A gwoli uściślenia: Imienia “Guy” sie nie odmienia? (BTW, to imię jest… niespecjalne ;)).

Oraz – jeśli akcja dzieje się w roku 1864, to co stanie się za siedemdziesiąt lat? Bo ani to 1933, ani 1939?

 

Aha, i strasznie ostatnio kombinujesz z tytułami podrozdziałów. Tym razem, mimo że wiem (chyba), co się za nimi kryje, zdaje mi się, że do tej sennej akcji słabo pasują.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ten Simak niezły, ale jednak nie rewelacyjny. Dobra opowieść – tylko i aż tyle!

Z opowiadań z grotami i jeleniami zdecydowanie wolę “Czerwonego jelenia, białego jelenia” Bułyczowa.

 

Ale skąd mam wziąć tego Bochińskiego, bo na pewno nie czytałem? Trza poszperać.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Weź tylko pod uwagę, że część odnosi się do okrojonej wersji tekstu i jest już bezprzedmiotowa.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Jak to nie? Jest przekierowanie do właściwego opowiadania :).

Oraz kilka celnych komentarzy.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Gdybyś się nudził, Człeku Znikąd, to zapraszam już poza konkursem do lektury mojego tekstu.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

skierowane do młodszych i mniej wymagających czytelników

No i mam jasność co do swojej osoby :P.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Drakaino, jak tak można ;).

A przy okazji – podobno pani Tomaszewska była wyjątkowo nieciekawą osobą.

Ale skoro nauczyliśmy się już oddzielać dzieło od twórcy…

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Nie nastawiaj się na zbyt wiele – ot, przygodówka w realiach rzymskich. Cierpi też na przypadłość długich cyklów – fajne pomysły przeplatane dłużyznami i miałkimi pomysłami. Acz mnie się czyta całkiem dobrze :). 

Syn mi polecił, to muszę brnąć :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Wielkie dzięki, Tenszo!

Nawet nie wiesz, jaką mi przyjemność zrobiłaś! Bo właśnie z myślą o takich czytelnikach jak Ty pisałem ten artykuł!

Teraz mogę już umrzeć spełniony ;P.

No dobra, trochę przegiąłem ;). A Tapatików polecam, choć względem Muminków brakuje głębi filozoficznej. Gdybyś Tapatików wygrzebała, to pierwszy tom przeczytaj sama (bo tam nieinteresujący współczesne dzieci kosmos), a z nimi zacznij od tomu drugiego, dziejącego się na Ziemi.

Jeśli miałbym coś polecić dla dzieci spoza kanonu, a polskiego autora, to rekomenduję Macieja Wojtyszkę “Bromba i inni”. To jest erupcja wyobraźni! Moim zdaniem – dla dzieci jak znalazł! Może kiedyś do Wojtyszki wrócę?

Tyle tylko, że moje gusta są strasznie zardzewiałe :/. 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Też mi się wydaje, że postać krystaliczna to nie była. Ale trzeba oddzielać nośnik od przekazu :).

BTW– właśnie Scarrow w którymś tomie wspomnianych “Orłów Imperium” opisał Pawła jako paskudnego intryganta. Coś w tym jest.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Wisielcze – czekam na odzew. Ale to nie tylko czasy Tyberiusza, bo to dłuższa opowieść :).

 

I przy okazji, Drakaino:

I ładne pogranie z Koryntianami

Ostatnie wypowiedzi Paulusa to nie tylko list do Koryntian, ale i do Filipian, i do Rzymian. Wypowiedzi Paulusa z końca opowiadania to niemal wyłącznie cytaty z jego listów. Jeszcze miałem parę innych przygotowanych ;).

Co do meritum – uważam, że to różni fanatyka od prawdziwie wierzącego: nasz Paweł stawia na miłość, Paulus – na wiarę. I gotów jest dla niej wszystko poświęcić, nawet cudze życia.

Ot, taki haczyk :)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Yes – Atlantyda :D.

Jestem tylko zwykłym profanem w świątyni starożytności (o rany, ale patos ;)), ale pewne elementy gdzieś się tam w lekturach przewinęły.

A współcześni mają zagwozdkę, bo do naszych czasów dotarł ten tekst ułomny – kończy się właśnie tam, gdzie skończył przepisywać Mikros. Zauważę, że wziął papirus ze sobą. Może tylko jego egzemplarz przetrwał pożar i doczekał naszych czasów ;)?

 

Co do Mikrosa i pożaru – może nie taki całkiem głupek, tylko głupio się tłumaczył, bo chciał kogoś chronić?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No tak, nawiązanie, ale jednak – pożar, głupek, który go wywołuje…

A w imieniu mam literówkę, kurde blush. Już poprawiam.

Hiob – hm, zastanowię się, jak to wpleść, bo na razie nie mam pomysłu.

Asterix – yes.

To mnie najbardziej przy pisaniu bawiło: wtykanie jakichś nawiązań :). Twojej uwadze polecam “Kritiasza”, bo to dialog słynny z pewnych względów :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Drakaino – większość poprawię wieczorem, bo zgadzam się niemal z wszystkim.

Ale…

Za to nie wiem, o jakim celowym anachronizmie mówisz :/

Głównym bohaterze. Bo on jest z IV wieku p.n.e.

jak zwykle mam problem z używaniem dwudziestowiecznych polskich wulgaryzmów w kontekstach historycznych

Problem w tym, że nie znam przekleństw rzymskich. A do żołnierza mi to pasuje, ponadto – patrz niżej o tych dwóch żołnierzach.

niekonsekwencja w polonizowaniu

A widzisz, bo tu jest kolejne mrugnięcie. Ci panowie nazywają się, jak się nazywają, bo tak nazwał ich niejaki Simon Scarrow w cyklu “Orły Imperium”. I akurat tych panów od niego po prostu ściągnąłem. Oraz przekleństwa.

BTW – a wiesz, o kim mówi pijak w karczmie :P?

to nie jest porównanie oczywiste nawet dla wykształconego Greka

Możliwe. Ale Paulus miał tyle czasu na opowieści, że tę akurat (ze względu na okaleczenie Mikrosa) na pewno mojemu bohaterowi przekazał.

 

Skuul – dzięki :). Takie było od początku, tylko w limit się nie mieściło :-/.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Miło mi, Zygfrydzie :)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Mogłem. A nawet – spróbowałem. Ale to jest jednak bez sensu. Wymyśliłem taką fabułę, jaką wymyśliłem. Może ze dwie sceny można by wyrzucić bez wpływu na fabułę. To jest jakieś 5-7 tysięcy znaków. 10 tysięcy na przymiotnikach nie uzyskam.

Poza tym – podoba mi się w takiej formie, jaki jest teraz :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Podłokietnik pasi, ale myślałem, że ty pytasz o tę całą połać :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

limity w obu konkursach były zdecydowanie różne

A jakie to ma znaczenie? Zależy od treści, jaką chcesz przekazać. Na konkurs Berylowy miałem tekst o długości 5 tysięcy znaków. Na Retrowizje – wyszło 60 tysięcy. Nie jestem w stanie wyprodukować pomysłu na zadaną liczbę znaków, jak widać. Czasem przestrzelę.  Tyle!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

I jak nazywa się metalowa końcówka pasa, którą wkłada się w zapięcie?

Jak dla mnie – klamra.

A te plastiki – to chyba wykładziny drzwi, ale tu głowy nie dam.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Mr Marasie – nie skatjowałem tekstu, tylko rozszerzyłem i opublikowałem ponownie. 

Tekst przekroczył limit. Próbowałem wykroić z niego jakąś sensowną część, ale po reakcji czytelników zorientowałem się, że to nie działa. Usunąłem z konkursu najszybciej jak mogłem.

Tych jurków, o których wiem, że przeczytali, przeprosiłem. Mam nadzieję, że wybaczą.

Nie spieszyłem się – tekst zacząłem pisać na początku grudnia, skończyłem w połowie stycznia. Pomysł po prostu nie zmieścił się w limicie, a jego kastrowanie kończy się tak, jak było widać.

Dla porządku przypomnę tylko, ile uwag było pod pewnym tekstem z “Sów i Skowronków” i ile usprawiedliwień – a to limit nie pozwolił, a to trzeba było wyciąć, a gdybym mógł, to bym pokazał…

U mnie już coś podobnego się zaczęło i wolałem dalszej tego typu dyskusji uniknąć.

Wolałem tego uniknąć.

Bez urazy.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Myślę, że dłuższa wersja jest lepsza :).

I czekam na feedback!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Niestety, byłem zmuszony wycofać moje opowiadanie z konkursu, bo było za długie, a wersja skrócona nikomu nie przypadła do gustu.

Przepraszam!

Gdyby ktoś jednak chciał poczytać retrowizyjnie, acz już nie w ramach konkursu – to zapraszam tu -

https://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/21949 .

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

“Wybrany” – bo ten tok myślenia jest mi bliski :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dziękuję, Sy!

Babolki poprawiłem.

Ponadto informuję, że pogłoski o śmierci Mikrosa są mocno przesadzone ;).

Gdybyś chciała poznać całość, zapraszam na betalistę!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dzięki, OneTwo.

Co do zarzutów – Mikros jest ciekawszy niż się zdaje ;). Jest jeszcze ciąg dalszy opowiadania, brutalnie przykrojonego do limitu :(.

Jeśli chcesz przeczytać, co dalej, zapraszam na betalistę. Tam opowiadanie zamieszczone jest w całości.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ok, to jak zwykle drogie Panie zobligowały mnie do guglania. Ani ze mnie łacinnik, ani “anglik”, ale…

Wyguglałem, że robotnik to po łacinie “ operarius”.

(źródło m.in. – http://latin-dictionary.net/definition/28702/operarius-operaria-operarium ).

I słowo to używane jest też w łacińskiej wersji Biblii – “dignus enim est operarius cibo suo”, czyli “wart jest bowiem robotnik swej strawy”.

(źródło łacińskie – 

https://www.biblegateway.com/passage/?search=matthew+10&version=VULGATE;DRA ).

 

Może być?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Mam tę świadomość, Bogini :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ech, kurde. Jednak muszę.

A tak: trzy króliki zabite jedną strzałą!

– Trzy? Ja, Gajusz i…?

Dobra, więcej zdradzał nie będę, ale zdaje się, że w końcu pęknę i opublikuję całość tego opowiadania :/. Bo to nie jest opowiadanie o “dość nijakim faceciku i jego perypetiach z cholerycznym zwierzchnikiem”. Mam przynajmniej taką nadzieję!

 

EDIT: Wrzucę pełną wersję dziejów Mikrosa na betalistę, gdyby ktoś chciał…

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Drakaino, w sprawie robotników będę się podpierał Biblią. Tam na pewno są.

Co do źródeł – Gibbon Ci wystarczy, czy on też za mało naukowy?

Prace postępowały szybko dzięki bezustannemu znojowi wielu robotników i rzemieślników, ale niecierpliwy Konstantyn wkrótce wykrył…

(źródło – “Zmierzch Cesarstwa Rzymskiego” – t. 2, str. 106)

I wiem, że Ty większość “easter eggów” wyłapałaś :).

 

Regulatorzy – to jeszcze łupnę Iwaszkiewiczem:

Na szczycie sosny zniknęła na chwilkę i natychmiast pojawiła się znowu, już bez pęku trawy, i nie mieszkając ani chwilki w te pędy zeszła z sosny pomiędzy mogiłki.

(źródło – opowiadanie “Wiewiórka” ze zbioru “Tatarak i inne opowiadania”, 1960)

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dobra. Ja, Tańczący z Kropkami, poprawiłem większość.

Skąd taki atak kropek, nie wiem. Ostatnio były półpauzy, to teraz kropki?!

 

@Skuul – większość poprawiłem, pewne powtórzenia zostawiłem (np. w dialogach: tak mi się wydawało bardziej naturalnie – ludzie nie zawsze mówią poprawnie gramatycznie).

Co do mechanizmu otwierającego świątynię – taki istniał, więc nie pytaj mnie, jak :). 

Co do samodzielnego nauczenia się pisania – a widziałeś niewprawnych pisarzy, którzy sobie tekst sylabizują? No to właśnie tak Mikros połączył dźwięki ze znakami.

Co do onerarii – ja osobiście jestem zwolennikiem przypisów. Czaem trzeba. Ale ponieważ forum nie pozwala, trzeba albo pobiec dalej, albo samemu wyguglać :).

 

@regulatorzy – za kropki już się kajałem. Zacząłem też klęczeć na grochu ;).

Mam wątpliwości tylko do:

– “nie mieszkając” – wiem, że się z taką konstrukcją gdzieś spotkałem; jak widać tu – https://sjp.pwn.pl/korpus/szukaj/Karna;1.html , stosuje ją m.in. Sapkowski; ale nie mogę się doszukać pochodzenia; na razie zostawię;

– “robotnicy” – nie wiem, czy w łacinie istniało słowo “robotnik”, ale używa się go obecnie do określania członków “mas pracujących” Rzymu

(np. tu – http://historia.na6.pl/rzemioslo_w_starozytnym_rzymie, i tu – https://www.imperiumromanum.edu.pl/ciekawostka/alkoholizm-wsrod-rzymian/ )

 dodam też, że nawet w Biblii występują robotnicy. Toteż zostawię.

 

@None – intryga nie jest Herona, tylko Rzymian (k..a, ten limit :/). Drzazgi poprawiłem.

Dzieje się niewiele? Hm, Rzymianie uzyskali broń, dzięki której podbili już pół świata i idą dalej… Jak dla mnie – nadto ;).

 

Dziękuję Państwu za wnikliwą lekturę i obiecuję – Mikros will be back ;P.

 

Aha, a przy pisaniu się świetnie bawiłem, bo wetknąłem w opko coś w rodzaju kilku “easter eggów”. Doceńcie pracę piszącego i powiedzcie, że zauważyliście :P?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Melduję, że przyjąłem do wiadomości :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Kurcze!

Widzę, że mniej więcej wszyscy mają ten sam problem. To jest znowu sprawa limitu. Bo to opowiadanie jest niestety urwane :(. Czyli – są jakieś wyjaśnienia, ale nie tutaj.

Na razie nie wiem jak sobie z tym poradzić. Limit po prostu zamordował mój tekst. 

Czy byłoby to etyczne, gdybym poza konkursem opublikował całość? Pewnie nie. Toteż wszelkie uwagi na temat zakończenia biorę na klatę, zapewniając, że nie jest ono takie z czapy wzięte (moim zdaniem).

Codo schematu się zgadzam. Jakoś tak mi wychodzi, będę się wystrzegał :). I nie zgadzam się, że Mikros jest przygłupi. On jest po prostu bierny. Podąża za wydarzeniami, daje się nim unosić. Jak woda.

Nad babolami/babolkami pochylę się jutro, ok? Dziś nie jestem w formie ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No to super!

Wdzięczny jestem, Światowiderze!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Kurcze, tak to jest, jak zakończenie opowiadania nie jest końcem historii :(.

Zdaniem Rzymian Mikros po prostu za dużo wiedział na temat Wunderwaffe. No i…

Kontynuacja – jest! Nieznaczna, ale jest :).

Dzięki za lekturę!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No właśnie, cały czas miałem wrażenie, że na końcu okaże się, iż prawdziwe jest życie “chińskie”, a nieprawdziwe – “cybernetyczne”.

Ale gość od Rose upewnił mnie, że nieprawdziwe są oba ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

do kogo mówi?

Do siebie. Każdy czasem potrzebuje porozmawiać z kimś inteligentnym ;P.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

chyba gra się kończy. Masz tylko jedno drugie życie.

No i to właśnie mi zgrzyta. Znasz kogoś, kto może pograć w coś kilka minut czy kilka dni, a potem już do gry nie może wrócić? Takich gier nie ma, nie zdobyłyby chyba rynku.

A to doświadczenie realności jest tu jeszcze gorsze – fajnie mi było być przez lata piratem na Karaibach, ale jakiś Hiszpan mnie ustrzelił. I do końca życia takie (lub podobne) doświadczenie jest mi odebrane.

Hmmm…

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No kurcze, bieda była. Sprzętów było niewiele.

 Posiłki dawniej spożywano przy małym stołku, siadając wokół niego na stołkach o tej samej wysokości, jedząc ze wspólnej misy.

(Źródło – http://teatrnn.pl/leksykon/artykuly/etnografia-lubelszczyzny-wnetrza-izby-tradycyjnego-domu-we-wsi-lubelskiej/#wokol-pieca )

 

Wspólna miska dla ludzi, a dla kota oddzielny talerzyk?

 

Cała ta dyskusja dodatkowo naprowadziła mnie na myśl, że zwierząt wtedy specjalnie nie karmiono. A już na pewno nie drogim mlekiem. Zwierzęta miały wyżywić się same. Bo karmiony kot tak sprawnie myszy nie łapie. Psy też zadowalały się raczej odpadkami.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Gra komputerowa. Zdecydowanie. Trzy czwarte tekstu to “Counter Strike” zdaje się. Albo inna rozwałka w tym stylu.

Język – masakra. To, Autorze, już wiesz.

Fabuła – hm, przeplatające się światy Mila i Leona. Może nie skupiłem się odpowiednio, ale co je łączy? Jakie znaczenie ma książka z początku rozdziału? Jakoś ta historia mi się fabularnie nie klei.

Niestety, drogi Autorze, długa droga przed Tobą. Od spotkania ze słownikami wszelakimi należy ją rozpocząć.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Finkla, w chacie chłopa, co jeszcze pługa nie widział i orze sochą za wołami, co kosą nie kosi, tylko sierpem – spodeczek?

A widelczyki do ciasta też w tej chacie miał?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No lepiej, ale jeszcze ciutkę brakuje ;).

I nie chlip w kąciku, tylko się rozrycz akuratnie, a potem setka i do nowego pisania :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Spodek to mały talerzyk też, ale na talerzach to oni na pewno nie jedli ;).

I kurcze, wysil się trochę, bo nowy tytuł chyba jeszcze gorszy :(. Zasygnalizuj, że to coś fantasy – “Jak płanetnik hordę żmijów pokonał i jesień uratował” czy coś. Umiesz przecież!!!

Tytuł to wizytówka tekstu. A potem masz pretensje, że ludzie nie zaglądają. Toż teraz to brzmi jakbyś napisała prognozę pogody dla ronda na Koszutce ;(.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ładne opowiadanie :P (wiem, wiem, każdy tak mówi, ale to prawda).

Choć chciałoby się ciut innego zakończenia, cały ten fach “umieracza” opisany ładnie i nastrojowo. Taki tekst do wieczornej kawy i wygodnego fotela.

Przyczepiłbym się tylko do:

– “gęsto porośnie drzewami” – miało być chyba “porośnięte”?;

– “nowoczesne biuro na ostatnim piętrze biurowca” – może wysokościowca albo drapacza chmur?

 

W każdym razie – czyta się!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Tu powinienem sobie przygotować stempelek – ładnie napisane, Coboldowe. Może i nienowe, ale Chiny ładnie tu wybrzmiewają. 

Miałbym tylko zastrzeżenia do dwóch rzeczy. 

Losowe przydzielanie “ról” w Second Life – czyli można zostać więźniem w gułagu albo marynarzem upieczonym żywcem na “Chrobrym”? To chyba hardkor ponad moje wyobrażenie.

 Dwa – co się dzieje, gdy awatar ginie w świecie gry? Człwiek zaczyna od nowa, logując się w nowe życie? Tzn. – byłeś już 40 lat tym wikingiem najeżdżającym Wessex, a teraz zostajesz karmiącą mamką Yanomani? Hm…

Dla mnie najlepszy jest gość szukający Rose. W obu światach. I to dopiero jest gwóźdź w mózg. Szkoda, że tylko mignął. To było super!

W każdym razie – znowu lektura godna polecenia! Czyta się :D!

 

Aha, czy pewne nawiązania są celowe, czy przypadkowe? Stanley Wu – Louis Wu (”Pierścień”), pan Black – Joe Black (tego filmu akurat nie oglądałem, ale coś tam słyszałem)?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Wygrańcowe pisanie :). Czyli bardzo dobre!

Ma tylko jeden minus – to fantasy ;). Ale dosyć nietypowe, z nienachalną słowiańszczyzną w tle, to łyknąłem.

Jakbym się już z musu miał do czegoś doczepić: w chacie chłopa – “spodek”? Filiżankę też miał ;P?

Aha, no i z tytułem to się tym razem nie wysiliłaś ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Bardzo miłe słowa, Black Cape :)!

Infodumpów niestety nie dało się uniknąć, ale za to ileż sięnauczyłem dzięki dyskusji pod tym opkiem.

Dziękuję bardzo :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Wiem, że umiesz, toteż byłem zbudowany ilością słów ;).

A drugi koment to już słowotok niemal ;). 

Tych dwóch księży dzieli jakieś dwa lata. Stąd pewnie ta wyczuwalna niespójność. Sorry!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Miło mi :).

Dzięki za dość rozbudowany komentarz ;P!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

To może 24.07.2019 na Śląski się wybierzesz ;)?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Stworzyłeś teoretycznego potwora… ;)

No bez przesady. Robienie profesury z zaawansowanej fizyki dla trzech zdań w opowiadaniu to może sobie Watts robić, a nie ja :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Wiesz, ujemna masa to koncept typu nadprzestrzeń czy podróże w czasie. Zapewne nie istnieje, ale czasem dobrze pogdybać :).

Widzisz, gdybym nie napisał tego opka, w życiu nie dowiedziałbym się tylu ciekawych rzeczy. Zapewne teraz już napisałbym ten tekst ciutkę inaczej, choć w sumie to nie nauka jest w nim najważniejsza.

A ten artykuł bardzo fajny! Gdzieś zapiszę :)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Hinduskie wierzenia i mitologie były mi (mocno z grubsza) znane. A “Pan Światła” to była tragedia, której nie dało się czytać. Do dziś mam traumę.

Stephenson późno? 1994 rok. Wcześniej nadrabiałem SF – Fundacja, Diuna, Helikonia ;). I przeskoczyłem do niego niemal bezpośrednio z Tolkiena. No trochę to było… dziwne. Mocno mnie bohater wk..wiał!

A Kane’a lubiłem i lubię, ale w końcu nie wiem, ile tego przeczytałem. Najpierw wydawał Phantom Press, potem Amber, ale ile wyszło, a ile nie – tego nie wiem :(.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Wydawały mi się już wtedy trochę dziecinne

Ja miałem chyba siedem, to mnie zachwyciły :). Potem był Lem, ale ciut za trudny, a potem już poooszło :).

Fajnie miałeś, że tyle Ci ojciec czytał. “Czarne okręty” też niezwykle miło wspominam.

Jak się pojawiła “Mała Fantastyka” to niestety byłem już zbyt mało dziecinny ;).

A potem rynek zalały tłumaczenia anglojęzycznych klasyków fantastyki…

A do tego to mam ambiwalentny stosunek. A to tłumaczenia i redakcja fatalne (”Pan Światła”. brrrr), a to chłam na równi z klasyką, a to chronologia postawiona na głowie.

Zamiast poznawać dzieła fantasy zgodnie z ewolucją gatunku, zacząłem od powieści kanon podkopujących (Covenant Niedowiarek, Kane). Mnie, świeżo po Tolkienie, nie spodobały się wtedy. I pewnie dlatego nie lubię fantasy :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ciekawe!

Widać, że rzeczywiście spektakl zrobił na Tobie duże wrażenie, bo piszesz z wielką pasją i uczuciem. To zdecydowanie dodaje wdzięku temu tekstowi.

Trochę jest co prawda chaotycznie (najpierw wymieniasz kto wykonuje dane piosenki, a dopiero na końcu przedstawiasz bohaterów spektaklu), ale ok, może być ;).

Nie jestem jakimś wielkim fanem Meat Loafa, ale po Twojej recenzji chętnie zobaczyłbym gdzieś ten musical :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

wolałbym do tego stołecznych nie mieszać ;)

Ponieważ Kapitana niespecjalnie lubię, to zrobiłem go kibicem bardzo przeze mnie nielubianej drużyny ;P.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Po pierwsze primo – poprawiłem. Czy na lepiej… hm.

Po drugie primo – na Retrowizje też coś mam, spokojna pana nieuczesana. Tylko jak tu miałem literkowe manko, tam mam olbrzymią superatę :/. Na razie zaprzyjaźniona kapłanka wycina ser… yyy, sprawdza czwórkończynowość tekstu.

Po trzecie primo – oprócz fauli stylistycznych może by tak o samej rozgrywce? Czy napompowany pęcherz też kłuł? Czy końcowy gwizdek usatysfakcjonował? Itp itd.

A ktoś tu coś o twarzy ;).

 

EDIT: Czy jest na sali lekarz ;P? Bo zapomniałem dopytać mądrzejszych, jak to jest z tym otwieraniem klatki piersiowej. Trzy cięcia mogą być?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Shodan, to akurat sobie wyguglałem, ale co on ma wspólnego z Dickiem albo Lemem?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Asylum, nie bądź tak krytykancka w stosunku do siebie.

Na forum zauważyłem, że jak literówki i ortografia to moje w miarę mocne strony, tak interpunkcyjnie leżę i kwiczę. Czyli każdy ma jakąś piętę :P.

Mogłaś wrzucić tekst na betalistę, albo rzucić czar (a może klątwę?) przywołania Tarniny i sporo babolków miałabyś z głowy.

A co do podołka – aż taki młody nie jestem, wiem co to podołek:). Ale chodziło mi o to – https://sjp.pwn.pl/sjp/podolek;2502528.html 

A tak w ogóle jeszcze raz – to fajny tekst jest i się nie poddawaj!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dziękuję, Iluzjo!

Miło czytać takie słowa :). W wersji krótkiej było mniej okruszków, czyli coś za coś. Ja w ogóle lubię krótkie, treściwe teksty. Im krócej, tym lepiej ;)!

(patrz moja pocztówka – “Tygodniowy wypad w plener” :P).

Być może dałoby się ten tekst dopieścić bardziej, ale nie miałem już do niego serca. Parę razy odrzucony, leżakował na dysku i dopompowałem go właściwie tylko dlatego, że utknąłem w Retrowizjach :/.

A że uznałem, że pomysł wart sprzedania…

Na szczęście widzę, że nie tylko ja jeden :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Co się konkretnie kupy nie trzyma?

Nie napisałem, że się kupy nie trzyma.

Ale tak – najpierw sporo scenek z rodzinką. którą potem porzucasz, by załatwić ją paroma zdaniami pod koniec. Jest Mącki, który też pojawia się i znika jak kamień rzucony w wodę. Przemianę Ostojca już wymieniłem wcześniej – rzucasz “minęło trzydzieści lat” i z dra Mengele robi się Mahatma Gandhi. O tym mówiłem – że masz jakby opowieści w opowieści, trochę słabo sfastrygowane. 

Ale zaznaczam – to wyłącznie moja prywatna opinia!

 

PS. A preferencje alkoholowe każdy ma swoje – szanuję ;)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Fajny pomysł na światy równoległe. Geje, żule, rekiny biznesu – przerysowani aż do przesady, ale akurat tu to pasuje. Może rzeczywiście trochę nie wiadomo, co ma serwer do alternatywnych linii czasowych, ale niech tam…

Coś mnie te kwanty przestrzeni zdziwiły, ale ponoć jest taka teoria. I gdybyż jeszcze ta interpunkcja była lepsza – przecinek po wykrzykniku, spacja przed pytajnikiem, brak kropki tu i ówdzie. Ech.

Czepialstwo:

– “Co ja, młokosik jestem, żeby stać na korytarzu z rękami na podołku” – to mnie wybiło z rytmu: czy narrator nosi fartuch? poza tym podołek powstaje jak się siedzi, a nie stoi?;

– “Mr Tamburine” – właściwy tytuł to “Mr Tambourine Man”;

– “pomiędzy ósmą, a kwadrans po, na stole leżały tacki” – a szesnaście po ósmej się zdematerializowały? i przecinek niepotrzebny;

– “bo jak se dmuchnął dwie sety” – hm, jako koneser i znawca ;P autorytatywnie stwierdzam, że żeby komuś “odpierdoliło” po dwóch setach musi być albo smukłą, wiotką nastolatką albo abstynentem; gościa po wyroku szacuję na tzw. “maciorę” co najmniej ;);

– “głownie” – literówka;

– “wpiałem się” – literówka.

 

Podobało mi się, ale zabrakło ostatecznego szlifu, a szkoda.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dzielisz włos na czworo :P.

W każdym razie – spór jest o to, czy to rzeźbiarskie zdjęcie, czy rzeżbiarska poezja.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

A jak była ustawiona, to jest właśnie clou programu :).

Bo jeśli poziomo, to gość siedzi w pojeździe, nogą dociska gaz, za nim jest silnik i dysze, a do nosa ma podawany tlen.

A jeśli pionowo – to gość marzy o niebieskich migdałach, odchylając się do tyłu, a siedzi pod jakimś Świętym Drzewem (już nie pamiętam jakim), a nad nim siedzi Święte Ptaszysko.

A i tak wszystko rozbija się o zdeformowany wielki palec u stopy :P.

 

Wersja oryginalna jest zamieszczona niemal w całości, z niewielkimi zmianami – wyrzuć po prostu początek do pierwszych gwiazdek. Wtedy opko miało dobitniejszą wymowę (moim zdaniem), no i Kapłan był spójniejszy :).

Aha, a jako że jestem fanem Pomysłu, a nie Stylu, to jestem w 200% usatysfakcjonowany, że koncepcik chwycił :D.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dobre!

Świetny klimat: trochę oldskulowego SF, trochę Chandlera, trochę Lema…

Z zarzutów potwierdzę jedno – gdybyś z początkowych akapitów zrobił nie wykład, jak teraz, a historyjkę (Lewis kupuje gazetę i dowiaduje się o ustawie; spotyka kolegę, który cieszy się, że nie jedzie do Wietnamu; sąsiad przychodzi w aluminiowej czapeczce, bo słyszy sygnały itd), to byłoby to naprawdę świetne opowiadanie!

Obowiązkowe czepialstwo:

– “gruba krata żelazna” – tu wolałbym inny szyk – “gruba żelazna krata”;

– “nastąpi rozdzielenie zdań” – tu miało być chyba “zadań”:

– “pamiętałem jednak, że na wszelki wypadek zawsze mam zapasowy komplet ukryty w zderzaku” – a czemu miał zapomnieć? tu wołabym proste “miałem w zderzaku”.

 

Plusy dodatkowe za fajną muzykę, minusy – za to, że myślałem, że bohater dołączy do “klubu 27”, a tu klops!

Nie wiem jak jurki, ale dla mnie to Retrowizja pełną gębą :)!.

 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No tak, wiem, że krótsze było lepsze :(. Ech, ty niedobry Berylu.

Ale i tak poczytuję za sukces, że się to jakoś klei, bo pompowanie to nie jest coś, co Staruchy lubią najbardziej.

Dziękuję, Drakaino :)!

 

A Palenque zawsze na czasie. Czy obrazek poziomy, czy pionowy? Czy król pochyla się w przód, czy do tyłu? Czy drzewo, czy rakieta? Czy…

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Hm, ja mam niestety mieszane uczucia. Najpierw jest rodzina, potem infodumpy, a potem nawrócenie Ostojca. Jakoś to się słabo łączy. Samego nawrócenia też nie kupuję. Najpierw Ostojec był zły, bo jako dziecko nie kochał go cały świat (co za oklepany motyw), a potem matka mu się przyśniła i hop – nawrócił się? Hmmm…

Sam język też trzeszczy czasem jak nienaoliwiony android:

– w pierwszych kilku zdaniach chyba z 5 razy powtarzasz “jak”; sporo;

– “U progu salonu” – a nie “w progu”?;

– “Miała na sobie (…) dwa piękne, jasne warkocze” – sam widzisz;

– “Zróbcie to samo na obiekcie S9” – a nie “z obiektem”?;

– “oznajmił do błękitnej kobiety” – błękitnej kobiecie;

– “postawił krok na kolejny stopień” – albo “postawił stopę” albo “zrobił krok”;

– “nie często się” – nieczęsto;

– “Nastała pomyłka” – hę?;

– “zawiązał na czarnej marynarce biały fartuch” – w kokardkę? raczej “narzucił na…”;

– “Mózgi klientów firmy mają się co prawda w świetnym stanie” – nie po polsku coś;

– “zasłużonej każe” – tydzień klęczenia na grochu!;

– “na korzyć Ostojca” – literówka;

– “w podziemnym schronie, który stworzył” – schrony się stwarza, a nie buduje?;

– “Zniesławionego doktora” – ale to była prawda, nie? więc nie mógł być zniesławiony, skoro nikt mu bezpodstawnie niczego nie zarzucał; 

– “platform hologramowych” – to co oni mieli oglądać? bo hologram to obrazek, zdjęcie;

– “wpatrywało się na wielki taras” -w wielki…;

– “Pierwsze na tarasie pojawiło się dwóch” – nie po polsku;

– “nie należała to najurodziwszych” – literówka.

 

No nie porwało niestety!

 

PS. Minus 20 punktów do ogólnej oceny za whisky :P. Kurcze, czy inne alkohole już wyszły z użycia i trzeba się posługiwać tymi najgorszymi :/?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Darconie, śpiączka hipoglikemiczna i śpiączka “zwykła” to całkiem co innego. Tu nie trzeba tygodni badań.

Jak cukrzyk osuwa się nieprzytomny na glebę, to na 95% jest to śpiączka hipoglikemiczna. Zresztą czasem poprzedzają ją pewne swoiste objawy, wtedy pewność jest jeszcze większa.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Fajne!

Jedyne, co mi szwankowało, to tempo. Na początku gość jest zbyt flegmatyczny i mało zdenerwowany jak na moje oko. Ale to jest mocno subiektywne.

Mam też problem z wyobrażeniem sobie Ziemi po impakcie – dym a nie pył? Rozżarzone skały? Spory kawał skały to musiał być. 

W każdym razie – dobrze się czytało i zacny twiścik na końcu.

Czemu nie wrzuciłeś do konkursu? Miałbyś IMO spore szanse.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ps. strasznie mi się podobał akapit zamykający twój art w NF :D

Czytałaś? To super :). Dzięki wielkie!

A inspiracją do napisania tego artykułu była dyskusja z Tobą i Wilkiem Zimowym pod którymś z zeszłorocznych numerów “NF”.

 

Co do wieku – to jednak są minusy. Bo ja czytałem, ale pamiętam już mgliście.

Dobra, a teraz do meritum. Kiedyś walnęło mnie jak nie wiem opowiadanie “Naciśnij ENTER” Varleya z któregoś zbioru Dona Wollheima. Ciekawe, jak te przemielone wątki odbiera się dziś?

 

MrMarasie, pamiętasz to opowiadanie :)?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Nie da się ukryć, że oryginalność to największa zaleta tego tekstu. Bo z logiką czasem jest nie po drodze. Endoszkielet? Ok, kobieta nie miała nóg. Ale żebra i resztę też jej dorobił?

Klimat też jest dość sugestywny, choć czasem nie nadążam za Twoimi pomysłami :).

Trochę standardowego czepialstwa:

– “NAKARMIMY TWOJĄ PARANOJĘ!” – Brzmiał” – tu po myślniku dałbym małą literę;

– “Stałem jak osowiały” – a nie “osłupiały”?;

– “spoglądałem na świat przez przyłbicę zasłaniającą oczy” – jak przyłbica zasłaniała, to nie mógł przez nią patrzeć ;).

 

Trochę mnie przytłoczył ten tekst. Muszę go przemyśleć!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Uff, no jest to niewątpliwie wyzwanie.

Dialogi, jak zauważyła Reg, do gruntownego remontu. Czemu narracja przeskakuje od pierwszoosobowej do trzecioosobowej?

O czym jest to opowiadanie? Z reguły opowiadanie mówią o czymś. A Ty pokazałeś tylko fragment, który nie mówi nic. Pokazuje tylko jakieś niespójne obrazy – nibyrenesans, magia, balon nawet. O co tu chodzi?

No i język. Właściwie potykałem się na co drugim zdaniu. Tu tylko kilka przykładów:

– “Narodziłem się w epoce oświecenia” – znasz kogoś, kto mówi: narodziłem się w epoce Kim Kardashian i smartfonów?; źle to brzmi;

– “nie jadłem pożywienia” – a da się jeść coś innego?;

– “majestatyczny obraz” – takie połączenie mocno zgrzyta;

– “Jeden z najtańszych pokoi w karczmie „Szczęśliwy Traf” szybko wstałem” – czytałeś, co napisałeś, przed wrzuceniem? to co to znaczy?;

– “z kapturem zawieszonym na barkach” – kaptur wiesza się w ogóle na czymś? do tego na barkach?;

– “Tak, to ja jestem osobiście” – znasz kogoś, kto mówi, np. do listonosza, w ten sposób?;

– “powiedział Feron – słyszałem, że jesteś wynalazcą” – kiedy panowie przeszli na ty?; wers wyżej byli jeszcze na pan; 

– “zejdziemy na dół do jadalni” – w karczmach są jadalnie?;

– “Włosy ułożone w nieładzie” – to ułożone czy w nieładzie? bo jedno drugiemu przecxy;

– “lecz nikt mu nie pomógł” – a pewnie, niech się chałupa sfajczy;

– “Natychmiast wszczęto dochodzenie” – szybcy są; gość się ledwo spalił, a ci już – dochodzenie;

– “przesłuchała światków” – brrr, ort;

– “globus ukazujący szczegółowo stary świat. Widać było, że jest też koneserem sztuki” – tzn. globus był koneserem sztuki?;

– “bestia o korpusie lwa, ogromnych skrzydłach i zakrzywionym dziobie” – korpus miała lwa, to spodziewam się, że reszta ciała była wzięta od innych zwierząt; gdzie to opisałeś?;

– “w wyciągnięte z pochwy miecze” – wszystkie miecze trzymali w jednej pochwie? oszczędni;

– “zabili dwóch bardzo młodych kapłanów, którzy po zobaczeniu napastników znieruchomieli” – znaczy zombie: po śmierci zobaczyli, a potem dopiero znieruchomieli.

 

Mój drogi, rada jest jedna – czytać, czytać, czytać! Bo na razie coś tworzysz, ale co to jest – nie wiem!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Nowa Fantastyka