Profil użytkownika


komentarze: 2816, w dziale opowiadań: 1458, opowiadania: 409

Ostatnie sto komentarzy

O, miło mi, Yantri!

A dyskusje są fajne, można się sporo nauczyć (przynajmniej ja tak mam ;)).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

He he he.

I wiesz co, lubię dyskusje. Nie lubię “dyskutowanie z tobą nie ma sensu”. Tym bardziej, że wydaję się sam sobie otwarty na sugestie (ten przecinek przez was podpowiedziany jest do dupy :P; ale zmieniłem). Mam nadzieję, że nie mam zbyt wygórowanego mniemania o sobie ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Jose twierdzi, że nie może być czarny, kropka

No właśnie. A ja widzę czarne. To co: oszalałem czy jest jakiś błąd w Matrixie?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Czekam na PWN :).

A potem może skomentuję (albo nie).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No dobra, ale to masz wszystko przykłady “gębowe”.

A co z: tupnęła/tupnąl, zmarszczył brwi, Holendra zaniepokoił wyraz twarzy. Te są niegębowe, i czy one są w trakcie wypowiedzi, czy po?

tylko języka, wywiedzione empirycznie

Skoro one są wywiedzione empirycznie, a na przykładach udowodniłem empirycznie, że są wyjątki, to co wtedy?

I zgadzam się, że mogę to robić nie tak. Ale skoro Konwicki, Sapkowski i Piskorski mogą, to czemu ja nie? Bo reguły już znam. Ale że powyżsi się nie stosują, to co: walą byki czy reguła jest nie całkiem regułą?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Trochę nie zrozumiałem Twojej wypowiedzi, ale szukam złotego środka.

Bo coś tu nie pasuje :).

 

I nie jarzę tego czegoś z niesamodzielnością. Weź to wytłumacz jak chłopu na miedzy!

A mazurek – mniamuśny!!!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No to ja sobie wrzucę w eter:

1. U mnie działa

2. Zdanie “Holendra zaniepokoił wyraz twarzy Dalmonta” nie może być zdaniem samodzielnym? Może jest kulawe, ale czy nieprawidłowe? “Tupnęła nóżką Nadia” to też nie zdanie? Hmm…

3. Na szczęście są tacy, co wszystko rozumieją ;P.

 

A tak w ogóle, to wysłałem pytanie do PWN w nurtującej mnie sprawie (mają paskudny limit znaków, mam nadzieję, że ktoś przeczyta, zrozumie i odpowie). Bo po co mi sztywna reguła, od której w kilkanaście minut znalazłem parę wyjątków. Czyli albo ja jestem taki tępy (najprawdopodobniejsze, co już wskazała jakże delikatnie Jose ;)), albo reguła jest do bani, albo ma zylion wyjątków. Ciekawe!

A co do ogólnie przyjętych, poprawnych zasad – wszyscy wiedzieli, że światło jest falą. Tylko efekt fotoelektryczny bruździł tu nieco. Przyszedł Einstein i udowodnił, że światło to strumien kwantów. Że już o muchach nie wspomnę ;P.

Czekam na odpowiedź z PWN!

Najwyżej zmienię zdanie z Nadią, choć naprawdę mi się podoba.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ście się uparły na ten przecinek ;). Poprawiłem, ale mi się nie podoba!

 

Jose – mam przed sobą akurat “Zadrę” Piskorskiego, bo jeszcze nie zdążyłem zrobić miejsca na półce. Pierwsza książka z brzegu. A tam:

“ – Fszystko f poszątku? – Holendra zaniepokoił wyraz twarzy Dalmonta”. (s. 411)

Czy mi się zdaje, czy podmiotem w didaskaliach jest “wyraz”? 

O, i u Sapkowskiego coś podobnego mi się znalazło.

Pewnie jakbym poszukał, to znalazłbym jeszcze kilka takich przykładów na poparcie mojej wersji (jak tego Konwickiego). Ja po prostu pamiętam, że takie rzeczy czytałem. Rzadko bo rzadko, ale były na pewno. Wszystko to błędy?

Jak nie zapomnę, to postaram się wyłapywać w czytanych ksiązkach takie konstrukcje.

 

EDIT: A tak grzebiąc przy okazji po PWN, odkryłem, czemu moje zdanie mi się bardziej podoba – “O szyku decydują również względy retoryczne. Gdy chcemy zwrócić szczególną uwagę na wyraz stanowiący podmiot, umieszczamy go po orzeczeniu, por. np. Powodem jego licznych kłopotów był alkohol.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dzięki za czujność, Jogurcie :).

No to siup:

– Nie wiesz, skąd pochodzisz – powiedział półczłowiek – ale ja ci to wyjaśnię. Gdzieś daleko stąd, pośród wzgórz jest mała dolina. Tam się urodziłeś, między ludźmi, którzy pamiętali dawne lata i potęgę, jaka była udziałem człowieka. Tam się wychowałeś, ale w tym czasie inni gdzieś zniknęli i w pewnej chwili ujrzałeś, że wszyscy dookoła są od ciebie starsi, że jesteś ostatnim ze swego pokolenia. Potem oni umierali, a ty już wiedziałeś, że gdy ich zabraknie, zostaniesz sam wśród zezwierzęconych bestii, grzebiących w ziemi w poszukiwaniu korzonków lub łapczywie chłepczących ciepłą jeszcze krew. Gdy wreszcie nadszedł ten dzień, twój umysł odmówił ci posłuszeństwa i poszedłeś przed siebie, byle dalej od wygasłego ogniska i spoczywającego przy nim trupa starej kobiety. Wkrótce znaleźli cię Wiggikki.

Gwoli jasności dodam, że to dość znane opowiadanie autora, który niedawno odszedł pisać zupełnie gdzie indziej.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Tarnino, jak zwykle – odpowiedzi do odpowiedzi (nie wszystkich już) :).

 Tak mówiąć szczerze, to nie wiem, czy ta porada się nadaje w tym konkretnym przypadku. Twoje "proszę" jest analogiem "proszę" w trzecim zdaniu rozpatrywanym w poradzie – więc powinien być.

No dobrze, to może to Cię przekona? Bo ja to wyrażenie właśnie tak traktuję – https://sjp.pwn.pl/korpus/szukaj/proszę%20pamiętaj;1.html . I od razu powiem, że nie wiem, czemu raz tak, raz tak.

 Ale zdzielił magnetofon. “Ten” magnetofon, czyli zdzielił “go”. Tak, ale w tym zdaniu: podskoczył do urządzenia i zdzielił go pięścią – występuje "urządzenie", nie magnetofon.

Aaa, łajza ze mnie. To pewnie zostało po jakichś przeróbkach, bo dałbym sobie głowę uciąć, że tam był “magnetofon”. I biegałbym sobie teraz jak rosołowa bezgłowa kura. Już poprawiłem.

 Pozwól Dukajowi, pozwól i mnie. Jeju, Reagana też szanuję, ale Dukaja, muszę Ci wyznać, nie bardzo. Ględa z niego, jak to ładnie nazwał Chesterton ;)

Dukaja to akurat mało czytałem. “Katedra” była dobra, nt. reszty nie mam zdania.

 Ale tu jest szast prast – trójka bohaterów, to o kogo może chodzić? A skąd mam wiedzieć, czy kogoś nie dodałeś?

Ale jak jest “poznana niedawno” to ile tych dziewczyn w Sierpuchowie mógł poznać? Mówiłem, że tam wszyscy się znają. Wobec tego pojawienie się dwóch nowych dziewczyn byłoby sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.

 Ale załóżmy, że są ratownicy miedyczni w śmigłowcu. I oni czekają na zadanie, na wypadek, na ratowanie życia. Ale i tak czekają na zadanie do wykonania.

Czyli jak dodam “wykonania” to będzie lepiej? Dopisałem, ujdzie?

 No może, ale “przetestujcie” brzmi bardziej profesjonalnie. Myślisz? Mnie przywodzi na myśl programowanie.

A mnie wojsko – https://www.deon.pl/wiadomosci/polska/art,26910,nato-znow-przetestuje-szpice-na-polskim-poligonie.html . 

 I znowu – tym razem Andrzej Sapkowski :). I znowu – kontekst, waćpanie. U Sapkowskiego masz: " kopniak, odzywający się bólem aż w korzeniach zębów", czyli "odzywa się" nie część ciała, tylko uderzenie. Bywa wprawdzie tak, że komuś się korzonki odzywają, ale to też nie to.

No to jeszcze raz Sapkowski.

 to jak ma mówić? Dziarsko i bojowo? Nie, dobrze mówi, tylko "zajęczał" wywołuje w mojej wyobraźni wizje słodkich wielkanocnych zajączków :), a napisałabym "jęknął".

”Jęknął” mogłoby być, ale mnie się bardziej podoba “zajęczał”. I nie moja to wina, że Tobie się coś z długouchymi kojarzy :P.

 Coś się stało, bo coś… W takim razie "wyśliznąwszy", chociaż to strasznie dziwne słowo.

Szukam i szukam podobnych wyrażeń. Najbliższe, co znalazłem, to: “urodziłem się, opuszczając łono matki”. Jak “spadła, wyślizgując się”. Nie wiem, jak to jaśniej wyłuszczyć :(.

 Według tego, napisałem dobrze .O! Dałabym głowę, że widziałam to zawsze z przecinkiem. Ot, co – tak samo. Albo mam urojenia, albo mi za plecami interpunkcję zreformowali

No właśnie. Z Tarniną już ten dyskurs prowadziłem. Że jeśli coś mi się “wydaje”, to lepiej to mocno podkreślić. Rozumiem, spoko, lubię się z Tobą przekomarzać, Tarnino :D!

 

No to uwaga do Jose.

Jose mówi: Konwicki pisał kilkadziesiąt lat temu – pewnie. Nie czyni go użycie pewnych wyrażeń autorytetem – jasne. Ale co Ciebie nim czyni, Jose? Wystarczy zwykłe “mnie się to nie podoba”, bo odbiję “a mnie się podoba i już”. I już w drugim komencie lekko stonowałaś ton, co mi się bardzo spodobało.

A że ja jestem staroświecki? No drugi raz już się nie urodzę, drugi raz nie dokonam innego wyboru literatury, którą czytałem. Bo i Verne, i Poe, i Dumas, i… nawet Lem, pisali tak, jak już dziś nikt nie pisze. A że nasiąkłem takimi lekturami, to i po staroświecku pisał będę, bo tego się wykorzenić ze mnie nie da, choćbym chciał. Dixi! 

A za te “japońskie pokraki” jeszcze raz przepraszam, ale manga i anime (oraz rap i tatuaże), to dla mnie fenomeny iście niepojęte :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Waldemarze, Dolny Śląsk przez ponad czterysta lat był niemiecki (tu zobacz – http://www.historycy.org/index.php?showtopic=58173 ).

Wobec tego używanie polskich nazw miejscowości miałbym za ahistoryczne.

 

EDIT: Inna rzecz, czy chcesz wiarygodności historycznej, czy rozpoznawalności. Bo o ile Breslau rozpozna większość, to już Bunzlau – jednostki. Możesz zawsze zastosować wybieg z mapami, sugerowany przez AdamaKB, albo wprowadzić jakiegoś zasiedziałego polskiego autochtona, który będzie znał polskie nazwy. Choć nie wydaje mi się, aby po tylu latach polskie nazewnictwo było jakoś powszechnie używane.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ale ponownie – to tylko wrażenie jednego czytelnika.

I na tym pozostańmy :).

 

Jeśli chodzi o “pisał kilkadziesiąt lat temu” – no cóż, akurat czytam głównie takie książki. Już toczyłem boje z Tarniną o “wszak”, które mnie się wydaje naturalne, a jej staroświeckie.

Aha, i jeszcze co do “japońskich pokrak”, którymi poczułaś się urażona. Chciałem tu zobrazować, że gusty ludzi się różnią po prostu. I ja w tej japońszczyźnie widzę głównie bełkot.

Jesli poczułaś się urażona, przepraszam!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ech, coś mi się zebrało na dyskusje piątkowe ;).

 

 Nie przemówiło to zbytnio do mnie i tyle.

Rozumiem. Do mnie nigdy nie przemówią japońskie wrzeszczące pokraki, którymi się tak przerzucasz z Ceterari :).

„– Tatooo! – Tupnęła nóżką Nadia. – Nie widzisz, że to Hades?” – „Tupnęła nóżką Nadia” to nie jest szczególnie sensowne zdanie. W dialogach nie powinno się przenosić szyku „powiedział ktośtam” na zdania opisowe. Czy jakbyś pisał zwykły akapit, to użyłbyś zdania w podobnym szyku? „Ulicą szedł bohater”? Wątpię.

Powiedz to Konwickiemu :P.

– Oho, mamy trzeba słuchać zawsze[+.] – Raisa Dmitriewna słynęła w okolicy z gderliwości.”

Poprawiłem.

„To nie grundig jest winny, tylko ty! – Z wyrzutem perorowała Nadia.” – Albo perorowała Nadia z wyrzutem”, albo „Nadia perorowała z wyrzutem”.

Dlaczego? Bo Tobie się tak wydaje? Mnie się podoba! I innym też, zdaje się :).

„– Nie! To nieprawda! – Tupnęła nóżką Nadia i wzięła się pod boki, patrząc na ojca z ogniem w oczach.” – I znowu Nadia tupie nóżką. Raz, że powtarzasz zwrot, dwa, że znowu w kiepskim szyku.

Jak wyżej. 

„Może nawet ze Sztabu Generalnego? Szlag by ją trafił…” zżymał się w duchu Pietrow.” – Tu mi brakuje znaku interpunkcyjnego między zżymaniem a cudzysłowem (przecinka, półpauzy).

No, to jest akurat ciekawy przypadek. Rozważałem obie opcje, i w którejś poradzie PWNowej znalazłem wersję sugerującą nie używania żadnego znaku przestankowego. Porady nie potrafię powtórnie znaleźć, ale posłużę się przykładem.

“Na szczęście dyżur przebiegał rutynowo. U nas startowały MiGi, w Ameryce – F-16.” – U nas? Narrator, o ile to nie bohater z którego perspektywy ogląda się wydarzenia, nie powinien używać „personalnych” wstawek. Narrator jest neutralny. Nie ma żadnego „u niego”.

Też polemizowałbym. Gdybyś czytała uważniej, to trochę wyżej jest lapidarny opis sytuacji geopolitycznej: “my was, wy nas”. Z czego jasno wynika, kim są “my”.

„– Korablow, co wy mi tu, do jasnej cholery, zapodajecie? To jest meldunek? – ryknął Pietrow.” – Jak ryknął, to przydałby się jakiś wykrzyknik.

Dodam.

„– Pietrow, dzwoń do Andropowa! Atak nuklearny na Rosję rozpoczęty! Pięć rakiet zmierza w naszym kierunku!” – Nie rozumiem, po co powtarzasz informację, przecież już wiemy o rakietach.

Ty wiesz. Andropow nie. A Gribojedow sugeruje, co należy zameldować. Myślisz, że taki meldunek wyglądałby tak: “Towarzyszu Pierwszy Sekretarzu! Coś w nas wystrzelili, ale nie powiem co, bo czytelnicy już to wiedzą”?

„Do czego byli szkoleni, do tego jednego, jedynego zadania, o którym każdy z nich myślał, że nigdy się nie zdarzy.” – Czy zadanie może się zdarzyć?

Nie jest to może najzręczniejsze sformułowanie, ale wyżej już to tłumaczyłem Tarninie.

„– Czym? Kim? Jesteś? – zakrztusił się Pietrow.” – Sposób zapisu słów w dialogu w żaden sposób nie sugeruje krztuszenia się.

Znasz jakiś znak pisarski oznaczający krztuszenie? Podaj, to wrzucę.

„– Jeśli mam pozostać normalny, to tak, chcę wiedzieć! – Dmuchnął gwałtownie dymem pułkownik.” – I znowu szyk. Pułkownik gwałtownie dmuchnął dymem.

Mogę zmienić, ale moja wersja bardziej mi się podoba.

 

Co do reszty… Sporo już wcześniej tłumaczyłem.

ja też w pierwszej chwili nie zrozumiałam, że “oficerka” w Norze to dziewczyna sprzed domu

No to już nie wiem, jak czytelnika łupnąć w łeb. Skoro zwrot “poznana niedawno dziewczyna” zawarty w tekście, w którym pojawia się tylko jedna taka postać, nie jest wystarczającą wskazówką, to co jest?

jej tłumaczenia są jakieś takie… sztampowe

Maybe. Czekamy na przykłady rozwiązań niesztampowych, to użyję w przyszłych tekstach :P.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

A może chcesz spotkać Autorkę, Monivrian?

Być może będzie taka szansa…

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No to do dzieła, Tarnino :)

 

podskakując, stała – w słonecznym cieniu :)

Nie wydaje mi się, żeby stanie i podskakiwanie były przeciwieństwami. Znane jest Ci powiedzenie ”truchtać w miejscu”, “podskakiwać w miejscu”? Stojąc, można robić wiele innych rzeczy. Zresztą, skoro może pani Zofia Kossak, to pozwól i mnie :).

powoli się przeciągnął, rozprostowując kości – nieźle, ale mogłoby być lepiej, gdybyś dodał jakąś informację, a nie tylko dopowiadał, że rozprostowuje kości (po to przecież się przeciągamy).

Ale jaką informację na przykład? Te “kości” są dodane właśnie po to, by nie zostawiać samotnego i suchego “rozciągnął się”, bo to brzmi… źle.

Obrazek zakolorowany był – jakieś takie dziecinne słowo.

Bo i rysunek dziecinny :P.

powiedział z triumfem - Yy? A może: ucieszył się?

Mogłoby być, ale "z tryumfem" pokazuje, że jednak skala radości była większa.

poprawił machinalnie córkę mężczyzna – skróciłabym: poprawił machinalnie ojciec.

Poprawiłem, ale czy to brzmi lepiej?

No brawo - No, brawo.

Ja jednak wolę moją wersję – dopuszczalna.

Ta młoda dziewczyna właściwie wyglądała przeciętnie – Potknęłam się. Dałabym od razu "młoda kobieta", albo "dziewczyna", ale dalej – nie wiem. Hmm.

Ok, mó błąd. Nie ma starych dziewczyn :P. A reszta – nie wiem… Hmm… ;P

Skoro tu, w Sierpuchowie-15, ktoś przygląda ci się zza płotu, to można być pewnym – skoro – czy kiedy?

Tu akurat myślę, że jestem zgodny z podanym pierwszym znaczeniem słowa “skoro”.

odezwała się nieznajoma – gdyby spytała, nie powtórzyłoby się "się".

Yes. Bardzo dziękuję, teraz brzmi ładniej :).

nie dające się nigdy porządnie skosić – Hmm.

Co hmm? Mam w ogródku takie miejsca, do których nie dojeżdżam kosiarką. Do słupków furtki kosą też się nie dochodzi, a wnosząc z awarii magnetofonu, Pietrow był z lekka niedbały. To mu się wiechci przy furtce sierpem czy nożycami ciąć nie chciało. 

skrzące szronem brr :)

Ty i te twoje aliteracje, rymy i tym podobne… Mnie się podoba :P.

proszę pamiętajcie – Proszę, pamiętajcie.

Tak mówiąć szczerze, to nie wiem, czy ta porada się nadaje w tym konkretnym przypadku. Ale wskazuje, że po “proszę” nie zawsze stawiamy przecinek. A jak go na próbę wstawiłem, to paskudnie wygląda. Zostawię na razie.

zdawała się ją zaczepiać – chyba jednak zaczepić, bo tylko raz.

Ale mnie nie chodziło o “zaczepić” w sensie rzepowego czepiania, tylko o “zaczepiać” w sensie osobowym. Że to roślinka poznaje bóstwo.

Szybki ruch ręki odsunął – wzdragam się przed antropomorfizowaniem ruchów, jak już wiesz.

Yes, nie brzmi to zbyt szczęśliwie, ale na razie nie mam innego pomysłu.

gorzka, gruzińska herbata – tu bez przecinka, bo grupa nominalna.

Tu akurat to raczej kwestia wyboru (zgodnie z tym). Bo czy ta herbata był i gorzka, i gruzińska, czy gorzka dlatego że gruzińska, to już sprawa tego, jak to wygląda w mojej głowie. A ja wolę z przecinkiem :).

podstawową platformą – jakoś mi to nie gra z resztą. Hmm.

No, nad tym też się trochę głowiłem, ale nic lepszego nie wymyśliłem, niestety.

żuł powoli chleb – myślę, że naturalniej byłoby: powoli żuł chleb.

Poprawione.

Dobra, dalej:

zdzielił go pięścią - Zdzielił je (to urządzenie).

Ale zdzielił magnetofon. “Ten” magnetofon, czyli zdzielił “go”. Jak rozumiem, magnetofon jest rodzaju męskorzeczowego i nie może być “je”.

wyjechać inaczej nie mógł – znowu szyk trochę nienaturalny.

Zgoda, ale tu ten szyk brzmi akurat lepiej niż naturalny. Sprawdziłem :).

temu aktorzynie jakby co – temu aktorzynie, jakby co. heart

Pozwolisz, że się znowu podeprę autorytetem? Pozwól Dukajowi, pozwól i mnie. Istnieje wg mnie takie wyrażenie – “zrób coś, a jakby co, to nie rób/nas tu nie było itp.”. 

A Reagana to ja szanuję :P!

siedząca w kącie poznana niedawno dziewczyna – trochę niejasne, nie widać, czy to ta pani zima, która przyszła, czy jakaś kagiebistka, czy kto.

No może byłoby niejasne, jakby to była długa powieść. Ale tu jest szast prast – trójka bohaterów, to o kogo może chodzić?

Wszyscy udawali, że towarzyszki oficer tu nie ma. Nikt nie zwracał na nią uwagi, jakby jej w ogóle nie było. – Dublujesz celowo?

Tak mi wyszło, ale ogólnie chciałem zwrócić uwagę, że Korę widzi tylko Pietrow.

Noc jak każda inna - Noc, jak każda inna.

Tu się znowu nie zgodzę.

pokrywające ją piegi stały się niemal czarne na tle skóry. – Rozumiem, o co chodzi, ale nie jestem pewna sformułowania.

Pewny to ja jestem tylko tego, że umrę ;). Tak mi się napisało i nie wiem, jak to zrobić inaczej.

zadania, o którym każdy z nich myślał, że nigdy się nie zdarzy. – czy zadanie się zdarza? Czy może zachodzi potrzeba jego wykonania?

Hm, no to jest rzeczywiście pytanie. Ale załóżmy, że są ratownicy miedyczni w śmigłowcu. I oni czekają na zadanie, na wypadek, na ratowanie życia. Tak to widziałem.

Przetestujcie – sounds American.

Sprawdźcie? No może, ale “przetestujcie” brzmi bardziej profesjonalnie.

w kierunku podłogi – zbędne – ciężar z zasady przyciska w dół.

Zbędne z punktu widzenia logiki, ale nie – emocji.

potu – aparatu – rym.

Ech, znasz mój stosunek do rymów :P?

dłoń zaczęła odzywać się pulsującym bólem -to "odzywać" jakieś takie… dziwne.

I znowu – tym razem Andrzej Sapkowski :).

w swoich trzewiach niosła – przestawiłabym: niosła w swoich trzewiach.

Poprawione.

zajęczał Korablow – hmm.

Co hmmm? No gościowi atomówka leci na głowę, dostaje idiotyczny rozkaz, przed chwilą zlał się w spodnie – to jak ma mówić? Dziarsko i bojowo?

Ta spadła na ziemię, wyślizgując – najpierw się wyśliznęła, potem spadła.

Ale to nie jest proste następstwo czasów. Coś się stało, bo coś… Może to już nie taki dobry przykład, ale zobacz TU.

zafrasowała się Dziewczyna. Oj, chyba nie.

Ale że co? Znam znaczenie tego słowa ;). Zmartwiła się, bo Pietrow nalegał, choć nie było mu to do niczego potrzebne. A bogowie nie lubią się ujawniać.

Jeśli mam pozostać normalny – Znaczy, nie zwariować, tak?

Ano. Tak to źle brzmi? Na razie zostawię.

hurma niezapowiedzianych gości – Hmm, tylko, że to nie goście, a lokatorzy…

Najpierw i sublokatorzy są gośćmi. Dopiero potem się zadomawiają…

No przestańcie – No, przestańcie.

To już było – jak z “no brawo”

Poza tym ja lubię wiosnę – Poza tym, ja lubię wiosnę.

Według tego, napisałem dobrze

No dobra – no, dobra.

To już było – jak z “no brawo”.

ot co – ot, co.

A nie, bo to jest jedno wyrażenie.

Jewgrafowicz oprócz smaku śliwek, czuł – Jewgrafowicz, oprócz smaku śliwek, czuł.

Poprawiłem.

Kurza stopka, jakie to ładne wszystko.

Dziękuję, wzruszyłem się…

cheeky

 

Cholera,strasznie mi dziś szaleje edytor komentarzy. A to czcionki nie pozwala zmienić, a to cytatów. Jakaś awaria się szykuje?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No, nie takie wszystkie mniej znane. Ale jednak – tak czy inaczej – trochę nietypowe. A Grand Funk to tacy surowi hałasowicze, ale lubię od czasu do czasu :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

O, witam Jurorkę u płota :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ktoś ostatnio wspominał:

Nie wiem, jak się nazywam. Ludzie, wśród których się znajduję i którzy, jak dotąd, byli dla mnie dobrzy, nazywają mnie Poderżnięte Gardło.

Gdyby nikt nie podał właściwej odpowiedzi, proszę o kopniaka w piątek!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

“Non stop” Aldissa?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

A, zapewne. Nie mówiąc już o nierockowych ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

UFO? Sporo przegapiłaś :P. A Blue Oyster raczej niszowy. Ale i tak nieźle trafiłem ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No widzisz :D.

A o których? Pewnie Blue Oyster Cult, Grand Funk Railroad i… Ten Years After?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dziś było bardzo klasycznie rockowo. Czyli:

1 UFO – Somethin' Else

2 Led Zeppelin – All My Love

3 Scorpions – Coast To Coast

4 Ten Years After – I'd Love To Change The World

5 Motorhead – Another Perfect Day

6 Grand Funk Railroad – Heartbreaker

7 Deep Purple – Anya

8 Uriah Heep – Gypsy

9 AC/DC – Ride On

10 Blue Oyster Cult – Veteran Of The Psychic Wars

11 Black Sabbath – Sign Of The Southern Cross

 

Dzięki Arnubisie za feedback!

 

A za tydzień – koncert życzeń :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Tarnino, ty zawsze musisz tyle tego nadłubać ;)?

Jutro się odniosę w szczegółach, a dziś tylko:

Można by o tym dyskutować – ale może nie teraz.

A czemu nie? Jak tak lubię offtopy…

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

“Bagno szaleńców” Teyami?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

dlatego świat może sobie trwać; przez ich zwyczajną ciekawość

O, i to jest (czy może być) jeden z powodów interwencji Kory. Ładnie to dopowiedziałaś :).

wszystko się, że tak to ujmę, widzi

O, a takiego komplementu to jeszcze nie słyszałem, a bardzo mnie uradował :D.

 

Draconis – kłaniam się nisko! Super, że wpadłaś i podzieliłaś się refleksją. Dzięki dzięki!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Mówisz o tym obrazku, który wrzuciłem?

To akurat okładka płyty, z której pochodzi ostatni kawałek w audycji. Zawsze mi się bardzo podobała :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ależ proszę, już idzie (mam nadzieję, że mi się mejle nie pozajączkowały).

W zamian proszę o krótką informację zwrotną – jak wchodzi ta akurat muzyka ;)?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dziś wieczorem zabrzmi bardzo klasyczna muzyka. Zagrają zespoły, których nazwy i muzykę znają wszyscy (tak mi się przynajmniej wydaje). Nie usłyszymy jednak ich najbardziej znanych utworów.

A jakie się pojawią? Zapraszam o 19 :)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dzięki, Rybaku :)!

“Podrzuciłem” rzeczywiście brzmi lepiej. Zmieniłem.

Może niedokładnie wyłuszczyłem, ale zrozumiałem to tak: moja Nora informuje o rozpoczęciu ataku atomowego przez Amerykanów genseka właśnie (wtedy Andropowa). Cała ta dramatyczność tkwi w tym, że trzeba zameldować: “Tak, oni zaczęli, mam pewność!”. I to od I sekretarza zależy, czy odpalą swoje rakiety. Stąd tak liczą się te pierwsze, kluczowe minuty, bo wystrzelone rakiety podróżują jakieś 40 minut i zanim się cała machina uruchomi, trochę czasu schodzi. Lekko to udramatyzowałem dla lepszego efektu.

Czy była druga Nora, tego nie wiem, ale źródła podają, że Pietrow ocalił świat, czyli raczej dublowania systemów nie było.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Wilku, a skąd ci przyszło do głowy, że to Bad Religion?

Jutro – pełniejsza zapowiedź :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Oj tam, zaraz chłodnych. Czym ja nosorożec ;)?

A tekst… Powiem tak: fajny pomysł, ale głęboko schowany, przykryty obyczajówką. Do oszlifowania, a wtedy kto wie?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Czepiaj się czepiaj, wiesz, że lubię dyskutować pod tekstami :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

MrB, żeby ci ta nowoczesność kiedyś bokiem nie wyszła ;P 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Mała zapowiedź jutrzejszej audycji:

 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Chodzi mi nie tyle o samo znaczenie wypowiedzi, co jej ton.

Ale tego to nie rozumiem – dała do zrozumienia, że jesteśmy muszkami owocówkami, owszem. Bogowie tak mają, nie :P?

Masz coś lepszego do roboty? :P

Nooo. Recenzję piszę i się skupiam na słuchaniu :P

 

Ale serio – komentuj, komentuj. Lubię się przekomarzać :D.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Asylum, kurcze!

Nie było niedobre, było tylko trochę niedopracowane… 

Szkoda, naprawdę! A może pomysł na swojego Pana trochę przerobisz? Bo Twoje opowiadanie naprawdę miało potencjał!!!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dżendery niedobre być!

Gdybym się przebierał za Pippi, to byłbym bardzo brzydką i wredną babą teraz! Fuuu… Byłoby wam znacznie trudniej ze mną wytrzymać :P

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

None

ta “małość” podpowiedzi jest w mojej opinii niedostatecznie mała

Jak zwykle możemy się tak przekomarzać do końca świata. Stres olbrzymi, może największy, jakiemu można poddać człowieka. To i “podpowiedź” musi być w stylu “młotkiem w łeb”.

porównanie hekatomby do wizyty niezapowiedzianych gości

Ale dokładnie tak jest. Co Korę obchodzi jakieś ziemskie życie? Dla niej to tylko goście, i pod takim kątem na nich patrzy. To wszystko kwestia perspektywy. Gdyby były inteligentne muchy, to i tak najważniejsze dla nas byłoby, żeby do zupy nie wpadały ;).

 

Asylum

Dzięki :)!

Mysich ogonków nigdy nie nosiłem, więc wynikła niejaka trudność. 

I ja też pozdrawiam :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Czemu po prostu nie powiedzieć wprost, o co chodzi? J

Ja to widzę tak, że jeśli coś musiałaby i mogłaby na Pietrowie Kora wymóc, to wtedy po co w ogóle tę szopkę odgrywać? Magicznie te rakiety wystarczy strącić i już. Nie nie, to musiała być suwerenna decyzja Pietrowa (z mała podpowiedzią). Tak to sobie wykoncypowałem :). Wolna wola i inne takie pierdoły…

daje (przypuszczam, że niezamierzony) efekt komiczny

O efekt komiczny mi nie chodziło, bardziej o efekt skali. Dla was, ludzi, to byłaby niewyobrażalna tragedia. Dla nas, bogów (czy mocy “nadprzyrodzonych”) to problem, bo po jakimś czasie nie będzie nowych dziewczynek do rzucania piłki ulubionemu kotkowi. Coś w tym stylu.

Z Jadowską pasi (oprócz komizmu – patrz wyżej).

 

I ja też jestem niespotykanie spokojnym człowiekiem :P!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Teoretycznie coś takiego jest możliwe

Pamiętam z którejś z Sond Kamińskiego i Kurka, że proste obwody logiczne dało się robić na sprężone powietrze (np. dioda =zawór itp.). Czyli teoretycznie się da!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Blackenie, to jest prawdziwa historia, lekko tylko podrasowana :). I zdarzyła się za Andropowa. Z tego artykułu sporo ściągnąłem detali (bo sama historia była mi znana wcześniej) – http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23974875,los-ludzkosci-zalezal-od-jego-decyzji-podjal-wlasciwa-i-zapobiegl.html 

A poczytuję sobie za osobistą zasługę pozyskania kolejnego zwolennika Uriah Heep :). Chcesz posłuchać “Gypsy” (kolejny świetny kawałek) zapraszam do ProRadia w czwartek o 19 :).

Dzięki, Blackenie!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Hmm, uczucia mam ambiwalentne.

O jakości poezji się nie wypowiem, bo się nie znam po prostu. Za to samo umieszczenie wiersza uważam za udane posunięcie. A gdyby jeszcze dało się z niego zrobić klamrę, byłoby super.

I wywnioskowałem, jak Arnubis, że pomysł miałaś na na ukazanie Pana jako seksualnego drapieżnika, gwałciciela. Z tym, że tego akurat jest nieco zbyt mało, a sporo obyczajówki, która nic mi nie rozjaśnia. Skąd ten Pan w Sopocie? Dlaczego spotkała to taka degradacja (do kanara)?

Za mało coś mi konkretny ten tekst :(.

A w szczegółach:

– “dla tych którzy jego poszukują” – zgadzam się z Arnubisem: to “odzienie” rzeczywiście mocno dysonansuje; i powinno byc “go”;

– “swoją lwicę na przedpiersiu” – no kurcze, przedpiersie to ma okop, ale kobieta? pewna jesteś?;

– “sięgając po ałun do szafki tatuaż Pana” – to brzmi, jakby tatuaż sięgał do szafki;

– “tej do Sopotów” – tak się mówi w Trójmieście? Sopotów, a nie Sopotu?;

– “w on-linowym kwestionariuszu” – tu lepsze (moim zdaniem) byłoby “onlajnowym kwestionariuszu”; jeśli nie, to “on-line’owym”.

 

Czyli – jest potencjał na interesującą historię, ale ledwie ciekawy temat liznęłaś, przywalając go średnią obyczajówką. Szkoda :(.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Z jednej strony masz świadomość dobrze wykonanej roboty i zadowolenia odbiorcy.

Wiesz co, CMie? Tyle mi wystarczy :P.

Jestem (mam nadzieję) świadom swoich braków i wad. U mnie zawsze krótko i prosto do celu. Tym razem szarpnąłem się na opisanie emocji, z tym, że też poszedłem na łatwiznę :). Bo to emocje skrajne, i chyba dość prosto je opisać.

W każdym razie – fajnie, ze żażarło. Lubię, gdy czytelnicy są zadowoleni ;P!

Dzięki, CMie!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Ok, czuję się przekonany :)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Miło że wpadłaś, Reg!

No ale skoro tekst o bogini, to ty po kumpelsku nie mogłabyś opuścić, prawda ;)?

Wiadomo, czym są dziewczęce mysie ogonki.

Może i wiadomo, ale w szczegółach to strasznie skomplikowana sprawa. Zaraz poprawię te ogonki, bo sporo osób uwierają.

„I jeszcze mi się filozofka trafiła, psiamać

A tutaj będę polemizował: bo i powiedzenie kojarzy mi się ze swojskim “k.. mać” (pisanym rozdzielnie), a i korpus PWN podaje kilka przykładów rozdzielnej pisowni. Czemu to niby pisze się łącznie?

 

Grundiga zaraz poprawię :).

 

Ufff, nie było tak źle ;)! I niezmiernie się cieszę, że utrafiłem w Twój gust, Regulatorzy. W końcu się udało :)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Swędzenie szwów pewnie zależy od materiału, z którego się je wykonuje (MrBrightside cytat: brak). Te nowoczesne, “wciagające się” czy biodegradowalne (zapomniałem nazwy) mogą nie swędzieć, bo się z tkanką integrują. A te wykonane z ciał obcych (nici, klamry) mogą swędzieć jak jasna cholera.

Tak mi się przynajmniej wydaje.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

None

Hej, wpadłem pomarudzić.

Się przyzwyczaiłem :).

jej interwencja jest nieco zbyt, czy ja wiem, ostentacyjna?

Nie wydaje mi się. Dlaczego, już wyłuszczam. Za chwilę chłop ma zniszczyć świat. Zdaje sobie z tego sprawę. I akurat miałby czas mysleć, co mu jakaś wariatka pod płotem gadała? Musiał dostać kopa emocjonalnego, żeby przypomnieć sobie i o istnieniu Nadii (i groźbie jej śmierci), i jej słowa, oraz skojarzyć je z obecną sytuacją. Przecież on pewnie w portki robił ze strachu, i bez takiego “nakierowania” mógłby jednak do tego Andropowa zadzwonić.

Zapachniało Jadowską.

Nie czytałem (pewnie jakieś opowiadania tak, ale nie pamiętam). Z kontekstu wnoszę, że tym porównaniem ganisz tekst. Bronić się będę tak: to tylko dla nas, ludzi, byłby koniec świata. Dla mocy hm, nadprzyrodzonych, to tylko jakieś wahnięcie ustalonego porządku. Niewielka niedogodność. Ale warta naprawienia, jak wyrzucenie kamyka z buta.

No i co ty masz z tymi wiewiórkami? :P

Najpierw było, że ja tylko o wódce (a tu ani kropelki ;P). A wiewiórka? Pasowała mi do śliwy. Ale chciałem pokazać, że manifestacje tego świata “nadprzyrodzonego” to tylko ludzkie nazwy, i mogą się one nazywać i Persefona, i Chrystus, i Ratatosk. Zadowolony :P?

 

Thargone

No widzisz, pierwszy raz zająłem się emocjami i to było wyjście poza moją strefę komfortu. A że emocje wyjątkowo skrajne (ciekawe, ilu ludzi takie przeżyło? kilku?) to i trzeba było je krótko opisać.

w którym Kora opowiada o tym kim jest

A to właśnie uważam za część fajną. Bo czemu Kora jest Korą? Czemu zapobiega zagładzie świata? Podpowiadam – Kora jest Korą, bo w podświadomości Pietrowa akurat są świeże: rysunek Nadii, obraz Kasatkina i piosenka o Melindzie. I ta moc “nadprzyrodzona” wybrała sobie postać Kory, by łatwiej do Pietrowa przemówić. Dla Polaka byłby to pewnie Chrystus albo Maryja (nawet ci, co nie wierzą, są otrzaskani z postaciami). Pietrow, sowiecki oficer, od młodości wychowywany był w przeświadczeniu, że chrześcijaństwo to największe kłamstwo świata, a religia to “opium dla mas”. Jak tu przemówić do takiego, skoro Chrystus odpada (w normalnym rosyjskim domu nad kasetami wisiałaby ikona, a nie Kasatkin). Wobec tego jest Kora. A skoro Kora, to trzeba się jakoś usprawiedliwić. I myślę, że wyjaśnienie Kory dałoby się wytłumaczyć w każdej wierze czy religii, która przewiduje zaświaty.

jak i zapoznania się z tekstem piosenki Come Away Melinda. :)

A to mam za wartość dodaną :). Bo to całkiem przyjemna piosenka jest!

 

Uff, jak ja lubię te dyskusje, panowie :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dziękuję Państwu niezmiernie :)!

I tak:

Ile ona ma lat?

Umyśliłem sobie, że jakieś 7-8. Czyli początki szkoły. Ale że była nieduża, podrzucanie jeszcze ujdzie. Wiem coś o tym ;)!

To zdanie mi namieszało.

To było celowe. Dlaczego? Powtórzę: po pierwsze – żeby zmylić nieco czytelnika. Po drugie – żeby podkreślić boskość Dziewczyny, która czas traktuje dość nonszalancko.

Mam wrażenie, że trochę jej tam mało

Hm, na jak tak krótki tekst, wydaje się, że wystarczająco. Natomiast celowo Persefona jest raczej przybranym imieniem, manifestacją siły, której nie rozumiemy. Dlaczego ta siła stała się Korą, a nie Chrystusem? To chyba dość jasno opisałem (tak mi się przynajmniej zdaje).

Jak ja lubię, gdy autorowi chce się sprawdzać i przytaczać takie szczegóły :-)

<Staruch dyga jak pensjonarka>

Co do mysich ogonków – przemyślę i postaram się przerobić, ale nie w najbliższym czasie, bo jakoś czasu brak na razie.

Dziękuję, Kam_modThargone, za niezwykle miłe słowa :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Fajne (copyright by Anet) ;P!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Akurat “Miasta Skazanego” nie czytałem, ale każde porównanie do Strugackich biorę w ciemno ;).

Czy ta baba taka demoniczna? Raczej – inna.

I ja zdecydowanie wolę krótko. Zwięzłość is it!

Dziękuję, Żonglerko, za tak miły komentarz :D! 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

E nie. Dla mnie opowiadanie im krótsze, tym lepsze!

A że tutaj powiedziałem już wszystko, co chciałem, to długość tekstu oceniam na adekwatną ;P.

Dziękuję za lekturę i komentarz!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No i fajnie, że się podobało :).

Muzykę staruchów wciskam w teksty, jeśli się da. Uriah Heep – chcesz posłuchać, zapraszam w czwartek do audycji. W ten będzie :P. A Melinda to akurat cover piosenki Harry’ego Belafonte, dla UH dosyć nietypowy.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Finkla, wiem. Ale to już było, poza tym rosyjskie przekleństwa wydają mi się jakieś takie… słabe ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Bo to łajza, a nie szpieg ;P!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

O, fajny komentarz, Arnubisie! 

Taki jak lubię – czyli chwalisz, ale czepiasz się drobiażdżków (czyli dokładnie jak ja ;P).

A teraz do ad remu:

Ten kształt warkoczyków trochę mi zazgrzytał

Nie jestem specjalistą. Poczekam na jakieś głosy specjalistek, a może i użytkowniczek mysich ogonków ;).

Wydaje mi się, że wołacz od “Nadia”, brzmi raczej “Nadio”.

Jak podaje PWN, są dwie poprawne wersje – https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Nadia;12839.html . A wolę “Nadiu”, bo z taką formą się częściej spotykałem.

Jako przykładny komunista Pietrow chyba nie powinien tak o duchach rozmyślać? :D 

Zapewne nie, ale to było spostrzeżenie narratora. Że niby “zostaliście ostrzeżeni” ;P.

Dużo osób tak mówi? W sensie “do jasnej”?

W wersji pierwotnej było znacznie bardziej dosadnie, ale gdzieś tam w komentarach Drakaina marudziła, że przecież Rosjanie nie znają poskich przekleństw (np. swojskiej “kurwy”). No i została mi taka kuternoga. Ale dodam te “cholery”. Dzięki!

Zmieniłbym szyk na “a pokrywające ją piegi”, brzmi naturalniej.

Się zrobi :).

ten wielki napis START w radzieckiej bazie jakoś mi nie pasuje.

Powiem ci, że mnie też nie (bo co niby z tej bazy ma startować?). Ale że tak podają źródła, to nie będę się kłócił – “Pietrow spodziewał się kolejnej monotonnej zmiany. Tymczasem wyły syreny i pulsował czerwony napis "START". – za http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23974875,los-ludzkosci-zalezal-od-jego-decyzji-podjal-wlasciwa-i-zapobiegl.html (z którego to artykułu sporo ściągnąłem).

Skąd wzięły się trzy ładunki? Przed chwilą było pięć rakiet. 

Rakiet pięć, ale każda uzbrojona w trzy ładunki: “Każda rakieta w swoich trzewiach niosła trzy niezależne ładunki termonuklearne…”.

Założyłem, że jedna rozpirzy główne cele (no, główne wg Pietrowa). Reszta – nie mam pojęcia, ile Armia Czerwona miała takich Sierpuchowów?

Ale domyślam się, że to celowy zabieg

Cieszę się, że to dostrzegłeś. Jak najbardziej celowy. Po pierwsze – żeby zmylić nieco czytelnika. Po drugie – żeby podkreślić boskość Dziewczyny, która czas traktuje dość nonszalancko. Świetnie, że jesteś taki spostrzegawczy :D!

 

Zadowolony z takich komentarzy jak twój, Arnubisie, jestem niezmiernie :)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

O, jaki wspaniały komentarz!!!

Dziękuję, MaSkrolu. Jeśli pisze się teksty i gdzieś je udostępnia, to właśnie po to, by wywołać określone emocje u czytelników. Z Tobą mi się udało, jak widzę :). Dla takich komentarzy warto pisać i wrzucać teksty na forum.

Zrobiłeś mi dzień, MaSkrolu :D.

Kłaniam się nisko!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Uuu, ależ smoczek, jurorko Drakaino ;).

To czekam do maja na komentarz, tak?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Yes – czyli się udało :)!

Bo emocje to dla mnie coś nowego, bałem się, że przeszarżuję.

Nadia to jedno ze wspomnianych w przedmowie odstępstw od prawdy historycznej – Pietrow miał dwójkę dzieci: Dmitrija i Jelenę.

A co do frazy – używane są obie. Ale zdaje się, że bardziej popularna jest moja (zobacz tu – https://en.wikipedia.org/wiki/Mutual_assured_destruction ). A w polskiej wiki to już w ogóle tylko moja jest :).

W każdym razie – miło że wpadłaś, Finkla :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Miło mi :)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

New Order?

 

No to dziś poniuromantikowałem :).

Grali:

1 Ultravox – Hymn

2 Visage – Fade To Grey

3 Spandau Ballet – Gold

4 A Flock Of Seagulls – Wishing (If I Had A Photograph Of You)

5 Classix Nouveaux – Never Again

6 Thompson Twins – Hold Me Now

7 Soft Cell – Wave Goodbye

8 Duran Duran – Save A Prayer

9 Blancmange – Don't Tell Me

10 Alphaville – Sounds Like A Melody

11 Human League – Mirror Man

12 China Crisis – Wishful Thinking

13 Depeche Mode – Master And Servant

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

New romantic :P

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Zapraszam za godzinę na audycję z muzyką inną, niż  wybierałem dotychczas :P.

Taka mała niespodzianka!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Chyba nie słyszałeś Tenszy w realu, Staruszku :P

Nie zdarzyło się. Może kiedyś moje okolice nawiedzi ;)?

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

O rany boskie…

:-O :-O :-O

Wszedłem na bloga Tenszy i…

Powódź! Powódź słów!

A myślałem, że to moja teściowa gada najwięcej na świecie.

Ach, jakże się myliłem :-O ;-P!

 

Oraz, coby offtopu nie robić – brawo tym, co piszą i wydają!!!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Mapka daje radę :). Tobie, Irko, raczej ilustracji brakuje. Poproś Śniącą, to albo wrzuci, albo da ci linka do bajecznych zdjęć z Islandii.

Śniąca – tak trzymać :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

25 kwietnia (jak nic nie wyskoczy). Jeszcze trochę czasu :).

 

EDIT, coby nie zaśmiecać :):

Zapraszam dziś o 19 do www.proradio.pl. Dla niektórych muzyka, która zabrzmi wieczorem, będzie niespodzianką. Bo nie będzie hałaśliwie ani ostro. A jak?

 

Podpowiedź: muzycznie wychowały mnie lata 80-te. 

Podpowiedź 2: Czasem w domu słucham 2Unlimited albo Boney M ;P.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Drakaino, nikt nie musi znać wszystkiego. Ja w życiu w całości nie przesłuchałem całej opery (nie żebym miał to za powód do chwały :( ).

A jutro – coś z zupełnie innej beczki :P.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Mała zapowiedź jutrzejszej audycji.

 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Cieniu, znowu :(?

Jesteś bardziej zajęty niż Remigiusz Mróz!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dobrą.

Posiedzieliśmy ostatnio do dziesiątej, a potem młodzież poszła bawić się dalej, a geriatrycy udali się grzecznie do łóżek ;).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Oh yes, piwo bez Wickeda traci połowę bąbelków ;)! Trzymam za słowo!!!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Irko, nie masz racji :).

Żaglowce były często używane do żeglugi przybrzeżnej, kabotażowej. A były i okręty wojenne, choć zakamuflowane (czyli statki-pułapki).

O, jak ten – https://en.wikipedia.org/wiki/USS_Irene_Forsyte_(IX-93) 

 

EDIT: A prawie połowa zatopień ORP “Sokół” na Morzu Śródziemnym to żaglowce – https://pl.wikipedia.org/wiki/ORP_Sokół_(1940) 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No i nie wiem, czy w połowie XX wieku na statkach byli jeszcze okrętowi cieśle

Skoro są w wieku XXI, to i na początku XX nie powinno być problemu ;) – “Każdy ma świadomość, przed jakim wyzwaniem stoimy: i cieśla żaglomistrz, i starszy oficer, i chief maszyny, i kucharz”.

 

Za – https://radiogdansk.pl/rejs-niepodleglosci/item/76593-22-porty-w-18-panstwach-rejs-daru-mlodziezy-dookola-swiata-coraz-blizej/76593-22-porty-w-18-panstwach-rejs-daru-mlodziezy-dookola-swiata-coraz-blizej 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

to podobno Syndrom Żonglerki-Stna! pozdrawiamy Starucha :D

Wzajemnie :P!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Po koncercie zakochałem się w tej kapeli:

Mystery – How Do You Feel

(mają lepsze kawałki, ale coś na jutubie nie mogę znaleźć :( )

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Asylum – dobre :)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

To nie jest forma, tylko najlepszy z możliwych (w przybliżeniu) sposób opisania pewnych spraw. 

Asylum, nie zgadzaj się, po to właśnie gadamy :).

Ale ty właśnie opisałas “formę” – albo to co ja pod tą nazwą rozumiem (cudzysłów nie jest przypadkowy). Gdybym nie wiedział, co to “ostrosłup (piramida)”, można ją opisać – “trójkąty spotkały się w miłosnym uścisku; niektórym wystarczał delikatny dotyk krawędzi, ale wszystkie przeżyły spełnienie, uniesienie, łącząc się wszystkie w jednym z wierzchołków”. Wiem, że to kulawe, ale ja nie jestem od takich finezyjnych opisów :p. W każdym razie – tak widzę styl, o którym tu rozprawiamy

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

po mojemu najważniejsze jest, czy opowiadanie o czymś opowiada

Uuu, toś ostro pojechał, None. Skreśliłeś ¾ literatury weird :P. Np. opowiadanie lk z konkursu o UFO.

Ale zgadzam się – czytam “po coś”. Chcę czegoś się dowiedzieć, chcę się rozerwać. Zagadki są fajne, ale muszą mieć rozwiązanie. Nawet niepełne, ale jednak. A czytanie i konstatowanie: “nic z tego nie rozumiem” to nie jest to, co Staruchy lubią najbardziej. Równie dobrze mogę wziąć podręcznik zaawansowanej mechaniki kwantowej. I tak nic nie zrozumiem, a przynajmniej ze słownictwem się zapoznam.

Natomiast rozpoznałem w kilku tekstach syndrom Żonglerki-Stna (mam nadzieję, że się nie obrazicie) – poszukiwanie piękna formy, wycyzelowanych zdań, karkołomnych metafor przy zaniedbaniu przekazu. Można – coś takiego (mniej więcej) nazywało się”czysta forma”. Ale to jednak ślepy zaułek moim zdaniem!

 

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

A mnie się właśnie to zakończenie podobało. Jakimś takim przełamaniem, pokazaniem, że rzeczy czasem błahe i duperelowate mogą się zakończyć tragedią. Ale to może dlatego, że taką inkarnację Brutusa mam w domu :(.

Takiej nuteczki powagi brakło mi w tekście Arnubisa na przykład.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

stwierdziłam podczas pisania, że zawsze lepiej jest mieć napisane opowiadanie niż nie mieć napisanego opowiadania.

I bardzo dobrze, bo to bardzo fajne opowiadanie! Pisz i wrzucaj kolejne :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Drakaino, Ninedin, proszę zajrzyjcie do wątku katowickiego piwa :P!

 

A poza tym – ku memu zdziwieniu, dostałem ostatnio maila z lubimyczytac.pl z ładną reklamą “Mysiej wieży”. No ładnie :)!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Znowu sobie podbiję. Ale tym razem nie bez przyczyny.

Właśnie zamówiłem (idą sobie pocztą) “Mysią wieżę” i “Openmindera”.

Szach i mat :D!

Drakaino, Naz, Ninedin (kolejność alfabetyczna, coby nikogo nie urazić) – obecność na piwie obowiązkowa!

Się proszę zaopatrzyć w pisaki i pieczątki, autografów nie odpuszczę! Naz, coś ci się wymsknęło o jakichś zakładkach? Chętnym :P.

Tylko nie wiem, czy zdążę do tego czau przeczytać :(.

 

Podsumowując – 11 maja, a że innych propozycji nie ma, to lobbuję za “Karmą”, bo tam przynajmniej było cicho!

Ale oczywiście każda inna propozycja zostanie sumiennie rozważona!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

To zależy, czy chodzi o bank, czy firmę ubezpieczeniową.

Jęśli chodzi o statki, to tylko o firmę ubezpieczeniową. Najstarszą i największą (wtedy, bo dziś to nie wiem). Automatyczne skojarzenie: jak pieluchy z Pampers. Szukasz statku, kierujesz się do Lloyd’sa. Dla marynistów (nawet tych niedzielnych), znaczenie tego słowa nie potrzebuje dodatkowych wyjaśnień :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

No i jestem bardzo zły angryno

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

szpieg nie ma się kryć po kątach

Nie, ale ostatnie, czego szpieg potrzebuje, to zwracanie na siebie uwagi. Po pierwsze – nie wszyscy posługują się językiem obcym z akcentem. Do zadań wywiadowczych wybiera się raczej takich, co mówią jak “native speakerzy”. Dwa – przecież czytając ksiązki i gazety, nie czyta z akcentem :P. Po co zwracać na siebie niepotrzebnie uwagę? A już bezproduktywne przesiadywanie w knajpach i szlajanie się po cmentarzach nawet polskiemu kontrwywiadowi włączyłoby ryczącą syrenę alarmową.

Czyli powtórzę – płacą gościowi, żeby maksymalnie sobie utrudniał zadanie :P.

Ten cmentarz jest prawdziwy

Ok, widzę. Ale to mi się kompetnie nie zgadza z wizją Lizbony jaką opisałaś – gorącego, suchego miejsca. Nie wiem, ale może to bliskość oceanu tak działa? No i jednak rośnie tam niemal las. Mogłabyś, jak dla mnie, ciut jaśniej to opisać. Nie byłem tam nigdy, więc dokładniejszy opis pomógłby mi się bardziej “wczuć”.

 Wykonalne, wykonalne.

No chyba że to krzesło z drewna drzewa żelaznego. Coś tego nie widzę ;).

 

A na Miodka (znaczy – Boginię Reg), sam z ciekawością poczekam!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

To może nie był najlepszy przykład. ;-)

No zdecydowanie :/ ;P.

Ale w “Dziewczynie u płota” będą!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Godzina zemsty wybiła <Staruch śmieje się potępieńczo>.

Całkiem klimatyczne. Trochę się może zanadto popisujesz się erudycją, ale ja to łykam, bo lubię.

Do czego był potrzebny Schellenberg, skoro ci Niemcy tacy anonimowi?

Najbardziej podobały mi się opisy, akcja trochę mniej. Ten Collins był czymś w rodzaju szpiega, rezydenta brytyjskiego wywiadu, tak? I wszystkim daje znać: o, tu jestem, ja, Anglik!!! Hej, Niemcy, zobaczcie – czytam Kiplinga, czytam Timesa, śpiewam angielskie piosenki. Tak się zachowuje szpieg? 

A w szczegółach <Tarnina mode on>:

– “w tej samej pozie, co wczoraj” – ten przecinek zdaje mi się zbędny;

– “ale jeśli dzięki nieuprzejmości pozbędzie się ogona, to trudno” – szpieg, tak? i jak się pozbędzie śledzącego go gościa, to “trudno”? przyznają mu punkty za utrudnianie sobie misji?;

– “między chłodniejszymi cieniami, a plamami złocistego światła” – ten przecinek chyba też zbędny;

– “księgi Lloyds'a” – Llloyd’sa;

– “miękkich paproci i plam cienia” – ciepło w tej Portugalii, nie? lasów nie ma, nie? to skąd wilgotno– i cieniolubne paprocie?;

– “przyglądając jej się” – szyk mi się nie podoba;

– “Warknął – A ty jesteś stereotypem, mówił ci ktoś?” – tu mam zagwozdkę – nie powinno być jakiegoś znaku przestankowego (kropki, dwukropka) po “warknął”? bo potem zaczymasz ni z gruchy ni z pietruchy wielką literą; jeśli to błąd, to wielokrotnie się powtarza; poza tym wolałbym “mówił ci to ktoś?”;

– “Po chwili ciszy podjęła – Próbował pan mi pomóc.” – tu ten problem co powyżej; i szyk mi się nie podoba – przeczytaj na głos ;P; nie lepiej “próbował mi pan pomóc”?;

– “sobie dłoni ze stawu” – no chyba nie; nadgarstek to nie jeden staw; o ile wyrwać łokieć czy bark ze stawu można, to dłoń – nie;

– “Wszystko musicie poprawić” – a nie: poprawiać?;

– “Her Doktor” – jej doktor :P? czyj? “r” zjadłaś;

– “który odruchowo kopnął” – tu też mi czegoś brakuje: w kogo? w co kopnął?;

– “raczej odgadywał, niż zauważał drzwi” – ten przecinek też chyba niepotrzebny;

Przecięcie liny o drewniany kant listwy to chyba zadanie niewykonalne. Do dziś by piłował.

 

No i fajnie :P.

A tak poza tym to bardzo porządne opowiadanie, w którym niewiele się dzieje :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Bioshock + King Kong ;)?

No nieźle, ale jednak czegoś zabrakło. Czegoś przykuwającego. Bo jako obrazek całkiem dobre, ale właśnie – jeno obrazek.

Kilka uwag:

– “klasnęła cicho przez jedwabne rękawiczki” – można klaskać “przez” coś?; a nie “klasnęła cicho dłońmi w jedwabnych…”?;

– “Nie po to przyprowadził ją na północną wartownię” – aaargh, to młode pokołenie: “na sklep”, “na zakład” itd.; tzn. na dach wartowni poszli?;

– “Julian nadskoczył” – to niby od nadskakiwania, ale czy taka forma w ogóle istnieje?;

– “spadła kila metrów” – literówka;

– “zamiast dodawać im otuchy w ciemnej nocy, zwrócił ich uwagę na otaczające ich cienie” – trochę przesadziłeś ;).

 

Czyli tak – fajny świat, ale fabuła wątła. Pisz dalej :D!

PS. I cały czas miałem nadzieję, że Bestia okaże się jakimś zagubionym alpinistą czy himalaistą :P.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Łosiocie, jak znajdę czas, to zajrzę. Na razie Retrowizje mocno mnie wymęczyły ;).

A co do ciekawego wątku – bo to jest najlepsze w publikowaniu na forum. Zerknij sobie na te wielopiętrowe offtopy pod moimi tekstami – no cudo! Poezja!! Rewelacja!!!

Dlatego warto tu publikować, bo zawsze ktoś coś mądrego dopowie :).

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Tarnino, ale jednak społeczeństwo ludzkie składa się też z osób płci żeń… znaczy, zgodnie z nowoczesnymi standardami, płci innych niż męska. I o ile to w “Czasie…” nie kłuło w oczy, bo bohaterów było dwóch, to tu mnie kłuje. Bardzo!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

chociaż bez zaskoczenia, wiadomo było do czego to wszystko zmierza

Hę? Jakaś jasnowidzka czy cuś? Hrabiego St. Germain przewidziała? No cie choroba…

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Dzięki, Śniąca :).

W sumie łapię, o co Ci chodzi z tymi cieniami. Nie wpadłem na to, a rzeczywiście tak jest. Sorry!

Ale czytając jeszcze raz to zdanie, naszła mnie taka wątpliwostka – czy Słońce może się kryć za zboczami, a nie za wzgórzami?

I powtórzę – bardzo fajny tekst :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Aha, bo tu widzę jakąś sierotkę

Drakaina – Powrót Gilberta Legranda

 

Choć nie ukrywam, że “Mysterium cosmographicum” bardziej mi się podoba i będę bardzo zły, jeśli ten tekst nie zawalczy o Piórko.

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Renifer rządzi :D!

Zabrakło mi tylko jednego – mapy z trasą podróży. A że relacje z wojaży Śniącej i mnóstwo przepięknych fotografii udało mi się wcześniej zobaczyć, tym lepiej się czytało :).

Natomiast gorąco zaprotestuję wobec tego – “ten tekst raczej nie jest przeznaczony dla dorosłych”. Co??? Dlaczego? Jestem dorosły, nawet zgrzybiały (:P) i uważam, że ten tekst był jak najbardziej dla mnie. Bo ładnie napisany, bo nieśpieszny, bo pokazujący mi coś, czego nigdy nie zobaczę. Do delektowania się ;). Niezmiernie denerwuje mnie postawa “jestem już taki dorosły/dorosła, że od teraz tylko Dostojewski, Dukaj i filozofowie; Muminki i “Dzieci z Bullerbyn” rzucam w kąt, bo to takie infantylne”.

Nie, nie, nie! To jest dopiero infantylna postawa! Proste, nieskomplikowane historie niosą czasem więcej przesłania niż te zakręcone jak świński ogon. Uff, sorry Śniąca za offtop, ale się lekko zirytowałem!

Dobra, to wracając do opka. Widać, że mi się podobało, nie?

Ale nie byłbym sobą, gdyby… wiadomo ;):

– “Jesień objęła we władanie Ziemię” – potknąłem się już na pierwszym zdaniu; Śniąca, wiesz, że na Ziemi są obecne wszystkie pory roku :P? jak jesień na Islandii, to wiosna w Patagonii; chyba, że mówiąc “Ziemię” masz na myśłi Islandię, ale tego nie zauważyłem;

– “stały na skraju klifów” – a nie – klifu? widzieć można różne klify, ale stać chyba tylko przy jednym?;

– “na granicy styku” – masło maślane; styk to granica;

– “coroczny letni pilnik” – literówka;

– “zaczął zapadać zmierz” – tyż;

– “na północny-zachód” – bez kreseczki;

– “by nie obijać sobie zębów” – to mi nie brzmi, ale szukam cały czas w pamięci lepiej brzmiącego wyrażenia;

– “latem tysiąc siódmego roku” – coś tu zjadłaś ;); wtedy ani naukowców, ani kapeluszów nie było;

– “co oznaczało powrót na jedynkę” – domyślam się, że chodzi Ci o drogę nr 1, ale mogłabyś to jakoś powiedzieć;

– “coraz mniej zdziwiona, a bardziej zachwycona” – a tu wolałbym ”coraz mniej zdziwiona, coraz bardziej zachwycona”;

– “Słońce skryło się już za zboczami, które długimi cieniami” – hm, skoro Słońce już się skryło, to skąd te cienie? może “Słońce kryło się…”?

 

 Podsumowując – podobało mi się! Lubię takie teksty! I już :P!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Wiesz, ja zdaję sobie sprawę ze swoich niedostatków i trochę je próbuję obchodzić (z mniejszym czy większym skutkiem). I każda taka merytoryczna uwaga jest bardzo pomocna :)!

Mnóstwo się już tu nauczyłem na portalu i mam nadzieję uczyć się dalej.

Z niedociągnięć, z których zdaję sobie sprawę, a których jak dotąd nikt mi nie wytknął (z litości? bo chyba wszyscy zauważyli?): zwróciłeś uwagę, że nie ma w “Opowieści…” żadnej postaci kobiecej! Wstyd po prostu…

A co do “dołu drabiny” to przesadzasz. Co prawda wszystkich twoich tekstów nie czytałem, ale “Martwa Kropka” czy “Biała Flaga” bardzo przyzwoite (czemu zresztą dałem wyraz w swoich komentarzach). Ale sporo się jeszcze nauczysz, publikując na portalu :D!

Zapraszam w czwartki o 19 do proradio.pl. Spora dawka rockowej muzyki + stękania starego dziada ;).

Nowa Fantastyka