Profil użytkownika


komentarze: 2242, w dziale opowiadań: 1960, opowiadania: 1053

Ostatnie sto komentarzy

Proszę o przedłużenie urlopu do końca sierpnia.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Najbardziej zaintrygowała mnie zagłada laguny.

Z drugiej strony babcia z Chrzanowa trochę trąci myszką. Analiza materiałów dostępnych w Internecie prowadzi mnie do wniosku, że ta reklama ma co najmniej 17 lat.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Gratuluję debiutu. Nie było idealnie, ale i nie tragicznie. Poprzedni czytelnicy podzielili się już garścią dobrych rad – ja chciałbym zwrócić Twoją uwagę na przedstawianie wszystkich przemyśleń autora dosłownie i bezpośrednio. Być może, ta historia byłaby nieco atrakcyjniejsza w odbiorze, gdyby mężczyzna konfrontował swoją postawę z postulatami Głosu w drodze zachowań (choćby w formie reminiscencji) a nie werbalizacji.  

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Proszę o urlop na lipiec.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dziękuję.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dla mnie też okej.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Bardzo Wam dziękuję za przeczytanie i komentarze.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Szacun dla nauczyciela, że się przyznał. Mój w liceum potrafił wrócić do tematu na kolejnej lekcji i powiedzieć, że miałem rację a on nie. Wątpię, żeby stać mnie było na coś podobnego :D.

 

Co do Taboo, ma swój klimat, choć kamienna twarz głównego bohatera zaczyna po jakimś czasie męczyć.

 

Blacktom, dzięki : ).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Drakaina na pewno wyłapie kiedy dokładnie dzieje się akcja i jeszcze wytknie jakieś anachronizmy ;). Chociaż z fabularnego punktu widzenia, nie ma aż tak dużego znaczenia jakie konkretnie lata stanowią tło tekstu, dopóki mieściłyby się w okresie brytyjskiej dominacji w Indiach. Oglądałaś może serial Taboo? To jest mniej więcej ten okres, wydarzenia przedstawiane w serialu dzieją się odrobinkę wcześniej niż opisane w tym opowiadaniu.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dziękuję za komentarz. To, co należy poprawić, zostanie poprawione po zakończeniu konkursu. Jeśli chodzi o Dr Jonesa, cóż… Czasy są co najmniej o pół wieku przed Kiplingowsko-Doylowskie (zależy jaki dokładnie okres uznasz za czasy Kiplingowsko-Doylowskie). Wyszedłem z założenia, że Jones to całkiem popularne nazwisko ;). Między wierszami oczywiście chodziło mi o Indianę. Nie mogłem darować Lucasowi, kiedy wyczytałem wszystko, co musiałem wiedzieć, na temat jedzenia mózgu małpy. Z reguły biorę poprawkę na politycznopoprawnościowe tendencje kiedy oceniam zarzuty o rasizm w filmach, ale ten wpis naprawdę dał mi do myślenia.

A scena, którą przedstawia twój gif jest cudowna, choć to oczywiście nie ze Świątyni Zagłady.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dogsdumpling, rozumiem, że scena z sercem demona robi się zdecydowanie bardziej wielopłaszczyznowa niż poprzednie fragmenty tekstu i mogła nie przypaść Ci to do gustu – nie tylko serce, ale i odrastające głowy można zresztą traktować w kategorii pewnego symbolu.

Wilku, ciekaw jestem, jaki to kierunek i jakie upodobania. Te teksty dzieli od siebie ponad pięć lat ;). Najsłynniejszy pożar Londynu miał miejsce ok. 150 lat wcześniej. Natomiast w latach 30. XIX wieku płonął angielski parlament. Trochę się inspirowałem tym obrazem:

 

 

a tutaj inne:

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Jak jutro to jutro.

 

Podobało mi się. Najbardziej pomysł, żeby pokazać boga starej religii, który nawraca się na nową. Zastanawianie się, czym tak naprawdę jest boskość, jak człowiek może stać się bogiem a bóg człowiekiem, to ćwiczenie bardzo pobudzające wyobraźnię.

Zabrakło mi dwóch rzeczy. Wolałbym, żeby Quetzalcoatl podejmował próby wyzwolenia swojej boskiej mocy, które kończyłyby się niepowodzeniem i podkreślały jego tragiczną sytuację. Fajny był ten fragment o dziwadle, ale jakoś zbyt szybko następuje tu dla mnie pogodzenie się z własną bezsilnością. Druga rzecz, to brak nakreślenia znaczenia, jakie miało dla Azteków składanie ofiar. Myślę, że to dodałoby tekstowi głębi, wartości edukacyjnej i pewnie dałoby się w ciekawy sposób wpleść w fabułę.

Zgodnie z metodą kanapki, skończę pochwałą. Przekonująco opisałeś nawrócenie głównego bohatera, ze wszystkimi stadiami które następowały wcześniej.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dziękuję.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Realuc, a kiedy ostatnio rozglądałeś się za sercem trzecim okiem ;)) ?

 

Miło mi, że Ci się spodobało. Zakończeniu pewnie bliżej do baśni dla dzieci niż do serialu o kardiochirurgach. A jeśli chodzi o niekrzywdzenie, to miałem w głowie jeszcze scenę, w której małpi bóg ratuje przypadkowe ofiary pożaru, ale ostatecznie nie pojawiła się w tekście. Całe szczęście, bo jeszcze bardziej bym wtopił ;). Zgodzę się, że po wszystkim, co spotkało indyjską małpę ze strony brytyjskich wyzyskiwaczy, Hanuman miał prawo się zdenerwować.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dziękuję autorom poprzednich komentarzy za wyręczenie mnie we wskazaniu niedoskonałości tekstu i pomocnych linków.

 

 W przedmowie napisałeś

Liczę, że udało mi się pobudzić czyjąś wyobraźnię i stworzyć w niej ciekawą, chociaż bardzo krótką, historię.

Jeżeli przez historię rozumieć opowieść o czymś, co się wydarzyło, to owszem stworzyłeś historię. W dodatku jeśli jest to twoja pierwsza publikacja, to gratuluję, z każdą kolejną pewnie będziesz nabierał wprawy w pisaniu :). 

Moim zdaniem poprawne pisanie, zwłaszcza w języku polskim, wcale nie należy do łatwych zadań. Nie chciałbym skupiać się na kwestiach warsztatowych, poruszonych już wyżej, tylko na zagadnieniach pobudzania wyobraźni i tego, co jest ciekawe.

czterech bandziorów, z których jeden nawet nie ma imienia, zasadzających się przy drodze na samotnych podróżnych. I właśnie taki się trafił, jednakowoż do rabunku nie doszło, bo ów podróżny w jakiś nadprzyrodzony sposób położył bandytów trupem. Koniec.

To streszczenie w zasadzie oddaje fabułę. Wiemy od Ciebie, że bandyci są niesympatyczni, nie pałają miłością do zwierząt, nikt po nich nie zapłacze i nie biją ofiar na śmierć, ale nie z poczucia człowieczeństwa, tylko z tchórzostwa. Momentalnie odgadujemy, że podróżny jest potężniejszy od napastników, choć nie wiadomo kim jest, ani gdzie tkwi źródło jego siły. Najbardziej prawdopodobnym finałem takiej historii jest uśmiercenie zasługujących na to bandziorów przez tajemniczego. Tymczasem w finale… tak właśnie się dzieje ;).

Sądzę, że następnym razem siadając do pisania lub do wstępnej lektury napisanego przez siebie tekstu, powinieneś przeanalizować bohaterów i zdarzenia pod kątem tego, co może w nich zainteresować, zaintrygować, zaskoczyć czytelnika. Jakie elementy są w nich oryginalne, nowe, nieprzewidywalne? Nie zaszkodzi, jeśli ci “źli” nie będą zupełnie odczłowieczeni i będą mieć jakieś pozytywne cechy. Nie zaszkodzi, jeśli ten potężny też będzie miał swoje słabości. Oczywiście w tak krótkim tekście ciężko byłoby zawrzeć to wszystko, ale mam nadzieję, że następnym razem nie pozostawisz wyobraźni nieusatysfakcjonowanej. Powodzenia.

 

 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

tyrolska purpura

z purpury słynął Tyrol, czy może jednak Tyr?

 

czy mogłabyś przybliżyć co rozumiesz przez "stała zawieszona w ezoterycznej przestrzeni"?

 

Po wiekach nieudanych prób powrotu na ołtarze, musieli zaufać tej, która mogłaby ich albo zbawić, albo unicestwić[zbędna spacja]. Zachodzili w głowę, jakim sposobem ta dwulicowa pani[-,] nawróci śmiertelników.

 

– Bilet nie jest mi potrzebny. – Hekate użyła czaru perswazji.

Przez chwilę facet stał otępiały, po czym powiedział:

– Ma panienka rację, proszę wchodzić. – Otworzył przed nią bramkę.

ciekawe co na to inni fani ;)

 

Sięgnął smyczek

raczej sięgnął po smyczek?

 

Amor jest rzymski, Eros jest grecki. Co prawda Trivia to też po łacinie, ale jak już greccy bogowie, to lepiej Eros.

 

 

Ja również zgadzam się, że w tym pomyśle na opowiadanie tkwił niebagatelny potencjał a także, że “ludzkie” sceny wyszły lepiej od olimpijskich. Myślę, że warto żebyś jeszcze kiedyś rozwinęła tę historię, lub inną historię opartą na podobnym zamyśle : ).

 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Miałem wrażenie, że próbowałeś ^ ^. I generalnie szło to w dobrą stronę, ale…

 

Rżenie koni i krzyki ludzi zagłuszyły słowa Henryka. Przed orszakiem pojawił się uzbrojony tłum. Nie byli to wojownicy lecz zwykły motłoch, jednak każdy z jego członków dzierżył w rękach rolnicze narzędzia lub marnej jakości toporki, sztylety, czy w pojedynczych przypadkach nawet miecze. Napastników było znacznie więcej niż wojów księcia. Nim ten zdążył jakkolwiek zareagować, tłum rzucił się na zdezorientowanych jeźdźców. 

…w moim odczuciu to przejście jest mało płynne, bo opis tłumu zatrzymuje mi obraz przed oczami, jakby grupa chłopów stała na przeciwko jeźdźców, żeby narrator mógł im się dokładnie przyjrzeć, a dopiero potem rzuciła się do ataku. Nie mówię, że to źle, ale gdzieś mi tu zabrakło zaskoczenia i dynamiki. Ja bym to widział tak, że albo opisujesz motłoch, ale nie prezentujesz go jeszcze jako zagrożenia albo wplatasz opis w akcję, oddając chaos jaki rozpętał się wokół ludzi Bolesława. To zatrzymanie kadru mi zgrzytnęło, ale może dziś jestem czepliwy ;).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Ja również dostrzegam w tekście walor estetyczny. Myślę, że masz potencjał, żeby bardzo pięknie, poetycko pisać, ale na ten moment poprawa warsztatu będzie wymagać jeszcze sporo pracy. Literówki literówkami, ale ustandaryzowany sposób zapisu dialogów i kontrola nad zaimkami na pewno by nie zaszkodziły.

 

Śpiew ptaków kamieniał na progu jej uszu.

To zdanie bardzo mi się spodobało, choć po prawdzie, słowo “kamienieć” nie do końca jest w nim na miejscu.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Nie wiedziałem, że westalki mogły ułaskawiać. Bardzo fajnie wykorzystałaś ten fakt do zbudowania swojej opowieści. Zgadzam się też z kam_mod, że dobrze pociachałaś sceny :). Ja również nie czułbym się zaintrygowany, gdyby ktoś w kilku zdaniach opowiedział mi tę historię, natomiast Ty przedstawiłaś ją w taki sposób, że z każdym kolejnym fragmentem coraz bardziej chce się wiedzieć, jak to właściwie było. Rzym też czuć :).

Może to nie jest zarzut przez duże “Z”, ale jestem zdania, że element fantastyczny zdecydowanie nie jest tu niezbędny i na pewno nie oparłby się brzytwie Lema itp. Nawet mi się spodobał ten pomysł, że drań nieświadomie drugi raz smalił cholewki do tej samej dziewczyny, choć przy odpowiedniej dozie wyobraźni, można by sobie wyobrazić takie zakończenie i bez istot nadnaturalnych. No i tytuł nie jest dla mnie szczególnie pociągający ;).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

A ja podpisuję się pod komentarzem Jose ^ ^.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Postać herosa – po Heraklesie spodziewałam się raczej rozgromienia chłopów a nie ucieczki ;P

Jest takie łacińskie przysłowie – nec Hercules contra plures. Może portalowi znawcy łaciny mnie poprawią, ale po polsku to chyba znaczy “i Herkules dupa, kiedy ludzi kupa”.

 

Zostawiłem tylko alarm dwa tygodnie temu, więc wracam z kilkoma słowami komentarza. Myślę, że wybrałeś fajną scenę historyczną na kanwę fantastycznego tekstu. Chrobry nigdy nie był moim idolem, ale za jego panowania w istocie wiele się działo ;).

Dialog Bolesława z Odą przypadł mi do gustu, przedstawienie ich procesów myślowych wyszło trochę łopatologicznie. Główna scena akcji z rzezią książęcych wojów nie wyszła źle, ale myślę, że mogłaby zyskać, gdybyś podkreślił element zaskoczenia. W tekście wszystko dzieje się nagle i tak prawdopodobnie było w rzeczywistości, ale jako twórca masz narzędzia, które mogą wywołać w czytelniku fałszywe poczucie bezpieczeństwa, które potem można okrutnie zburzyć :).

Wątek mitologiczny w ogóle mi się nie spodobał, ale to już zupełnie subiektywna sprawa.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dziękuję.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dziękuję za miłe komentarze i celne uwagi. Będę poprawiał błędy i wszelkie niedoskonałości po zakończeniu konkursu.

King Kong był nieunikniony. Czekam na pierwsze skojarzenie z Podbojem Planety Małp ;).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Bez przesady ;).

Chodzi mi o to, że dla Brightside’a użycie słowa neurotyczność, to powiedzenie czegoś wprost, dla mnie to słowo nad którym muszę się chwilę zastanowić i jest mniej “wprost” niż inne słowa, którymi mógłbym ją opisać. I brzmi ciekawiej. Wkraczamy w kwestie gustów :).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dziękuję za lekturę.

Co do tego neurotycznego uśmiechu, dla Ciebie to słowo ma pewnie inny wydźwięk niż dla mnie, zgaduję, że osadzony w konkretniejszych, medycznych realiach. Ja lubię sobie czasem poszukać oryginalnego przymiotnika i dla mnie słowo neurotyczny brzmi równie egzotycznie i tajemniczo, co metafizyka albo kaligrafować. Czasem komentarze czytelników wskazują, że jednak za bardzo sobie folguję :).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Masz mój topór. Polecam imprezkę u Bellatrix, bo to oznacza dobre żarcie! Eee… i fajną imprezkę, to chyba też ma znaczenie?

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dziękuję za komentarze, wybaczcie przeciętny tytuł ;). Kiedy go wymyślałem, wydawał się cool.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Bóg cię ukaże!

 

Szybko! Zmień to, zanim Tarnina się tu pojawi! Dopiero co wytknęła mi ten sam błąd ;).

 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Ten tekst dość długo przeleżał w “szufladzie”. Nie pamiętam już wszystkich źródeł, z których korzystałem, ale ten abstrakt wygląda znajomo:

Szamanizm jest jedną z najstarszych religii i istnieje niemal na całym świecie. Koreański szamanizm wykazuje jednak pewne cechy szczególne odróżniające go od innych form tego zjawiska na świecie, gdyż jest zmonopolizowany przez kobiety (…) Koreański szamanizm nigdy nie został zaakceptowany przez klasę rządzącą jako oficjalna religia, nie był także popierany przez elitę społeczeństwa i w związku z tym musiał funkcjonować jedynie na marginesie kultury koreańskiej. Konfucjański patriarchat w czasie dynastii Joseon (1392-1897) istotnie przyczynił się do tego, że koreański szamanizm został religią kobiet. Według ideologii konfucjańskiej, w sprawach rodzinnych należy dokonywać segregacji płciowej, która została rozszerzona nawet na sferę rytuałów religijnych. Mężczyźni zaspokajali swoje potrzeby religijne praktykując konfucjanizm, ale całkowicie wykluczyli z niego kobiety. Skoro zaś kobiety zostały wykluczone z rytuałów konfucjańskich, musiały znaleźć jakąś religię dla siebie. Bogowie czczeni w koreańskim szamanizmie oraz sam rytuał szamański były bowiem traktowane przez klasę rządzącą jako trywialne, wręcz wulgarne i nadające się jedynie dla ludzi klas niższych i kobiet. Bogowie szamanizmu koreańskiego nie są istotami dostarczającymi ludziom szlachetnych ideałów lub marzeń a jedynie pomagają im w życiu codziennym chroniąc przed nieszczęściami i gwarantując szczęście. Koreański rytuał szamański składa się głównie z tańców i śpiewu. Szamani komunikują się z bogami-patronami w transie osiągniętym poprzez energiczne i energetyczne tańce. Należy jednak pamiętać, że w zdominowanym przez ideologię konfucjańską okresie panowania dynastii Joseon takie zachowanie było postrzegane jako bardzo nieodpowiednie dla mężczyzn.”*

*Kyong-geun OH, Korean Shamanism – the Religion of Women

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Zmiana na plus. Chociaż “potęgę nadchodzącego boga” można by zmienić na “potęgę nadchodzącego bóstwa”, żeby nie zastanawiać się w końcówce nad wątkiem zmiany płci ;P.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Super tempo, gratulacje dla organizatorów, uczestników i przede wszystkim dla zwycięzców : ).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Generalnie czytało się płynnie i przyjemnie. Dobrze było sobie odświeżyć boskie postaci z egipskiego panteonu.

Mam jednak też nieco zastrzeżeń. Fajnie opisałaś doznania Bastet przebudzonej w zupełnie innej rzeczywistości, ale brakowało mi przedstawienia typowych współczesnych Egipcjan (na przykład wabienie winem dawałoby możliwości stworzenia interesującej sceny z udziałem ortodoksyjnych muzułmanów). Tekst jest krótki, ale czułem lekki niedosyt, że kocica wpada tylko na turystów.

Czytelnicy zwrócili już uwagę, że w tekście można wyodrębnić dwie główne części. W moim odczuciu, to przemiana Bastet w Sekhmet miała być głównym zdarzeniem w fabule. Myślę, że niedopowiedzenia są akceptowalne, ale w sytuacjach, gdy mamy informację, co się dokładnie zdarzyło, ale nie wiemy dlaczego, albo brakuje nam jakichś szczegółów odnośnie wydarzeń, ale w zamian poznajemy na tyle istotny element motywacji bohatera, że możemy sami uzupełnić luki. Tu zbytnio brakuje mi jednego i drugiego.

Zastanawiam się też, czy konieczne było wprowadzanie Re udającego Apophisa. Choć podpowiadasz czytelnikom, pisząc o wężowym cieniu, ta informacja i tak pojawia się bardzo niespodziewanie – czy Re i spółka i tak nie mieli powodów by trochę pomścić się na potomkach swoich byłych wyznawców/potomkach najeźdźców Egiptu? (w moim bardzo uogólniającym wyobrażeniu Koptowie są potomkami starożytnych Egipcjan a Arabowie to grupa, która później zdominowała populację kraju). 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dzięki za lekturę i komentarz :).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Jak dla mnie, jest tu trochę mało informacji na temat tożsamości bohatera i natury jego wizyty “tam”. Nie wiem też, czy czarny smok ciągnący rydwan i kobieta prowadząca protagonistę po schodach to ta sama postać?

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dzięki :)

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

NoWhereMan, Arya, black_cape – bardzo dziękuję!

Mr. Maras, oczywiście, że na czuja. Nie mam wątpliwości, że czytałem o Korei zdecydowanie więcej niż przeciętny Europejczyk, a mimo to jestem pewien, że ledwie się otarłem o jej interesującą kulturę.

Dużo przyjemności sprawiało mi czytanie waszych interpretacji, ale momentami miałem wrażenie, że przypisujecie mi większą inteligencję, niż powinniście ;)). Jeśli macie ochotę na prawdziwie dopracowaną, klimatyczną, dalekowschodnią opowieść na tym portalu, zdecydowanie polecam “Wszystkie klatki Bei Fenga” Małego Słowika – tekst, choć trochę trudny w odbiorze, jest naprawdę drobiazgowo przemyślany.

 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Draconis, ciekawa interpretacja. Dziękuję za miłe słowa i cieszę się, że tekst się spodobał : ).

 

Arnubis, jeśli chodzi o słabe punkty w logice tygrysa, jak najbardziej się zgadzam. Gdybym zaczynał tę historię od początku, z pewnością drobiazgowo bym to sobie rozpisał i przeanalizował. Ale wiesz, we Władcy Pierścieni też mogli polecieć na orłach ;D. Herszt siłą rzeczy jest młodszy od głównego bohatera, a ja rzeczywiście nie uwypukliłem tego w żaden sposób w opisie.

 

CM, dzięki!

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

 

Wódz Azteków odetchną z wyraźną ulgą.

zaginione “ł”

Humor jest : ). Momentami ocierałeś się o bandę, robiąc z Azteków debili, ale w moim odczuciu nie przekroczyłeś granicy dobrego smaku (Aztekowie mogliby mieć inne zdanie).

Zdecydowanie najlepiej wyszedł poemat, szacun!

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Popieram pomysły Joseheim w zakresie pierwszego i trzeciego pytania.

W zakresie ograniczenia liczby kadencji jestem przeciw. Biorąc pod uwagę aktualny poziom wynagrodzeń w loży, nie sądzę, by takie ograniczenie sprzyjało utrzymaniu grona odpowiedzialnych osób, które będą poświęcać swój wolny czas na lekturę i ocenę co najmniej kilku dłuższych tekstów każdego miesiąca.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Tomaszu, bardzo dziękuję.

 

Roger, zaintrygowała mnie twoja sugestia odnośnie rozdziałów. Czy mógłbyś proszę podzielić się ze mną jednym albo kilkoma przykładami, jak dobrze wplatać w rozdziały zajawki tego, co będzie dalej? Brzmi jak umiejętność, którą warto by przyswoić :).

 

Reg, przyjemność czytelnika to przyjemność autora :P.

 

Tarnino, moje uczucia do Ciebie w trakcie rozważania kolejnych uwag pod tekstem zmieniały się od sympatii, poprzez głęboką niechęć, aż po specyficznego rodzaju wdzięczność ;))).

Mam nadzieję, że w przyszłości będziesz miała ochotę na tak szczegółową analizę warsztatu kolejnych moich tekstów – jestem pewien, że nawet jeśli wyłapywanie wszelkich niedoskonałości przychodzi Ci naturalnie i tak poświęciłaś na to sporo czasu. Z częścią uwag musiałem się zgodzić, część dała mi do myślenia, zwłaszcza anglicyzmy – istotnie z kulturą anglojęzyczną obcuję więcej niż z polskojęzyczną, w pracy również posługuję się przede wszystkim angielskim (żeby tak jeszcze przekładało się to na poprawność językową w tymże języku…). Poniżej moje uwagi do twoich uwag ^ ^.

 

sprzeciwić się głosowi

Głosowi – czy zdaniu?

Wg mojej wiedzy słowo głos występuję również w znaczeniu “zdanie”

 

szalony pomysł

Pomysły nie bywają w pełni władz umysłowych

Podobnie jak z otępiałą nieświadomością czy niepewnym głosem, stoję na stanowisku, że nie ma nic niepoprawnego w przekazywaniu za pomocą przymiotnika informacji o stanie psychicznym człowieka, który znajduje odzwierciedlenie w zewnętrznych przejawach jego aktywności – umysłowej albo fizycznej, czy nawet stanów, w jakich się dany człowiek znajduje. W ten sposób interpretuję słownikowe definicje, np. szalony – «świadczący o czyimś szaleństwie». Nie sądzę, by sugerowana przez Ciebie restrykcyjność była uzasadniona upraszczaniem przekazu, natomiast z pewnością ograniczałaby mi środki wyrazu ;). Co innego z “przytomną chwilą” – tutaj zmiana na “chwilę przytomności” rzeczywiście jest w pełni uzasadniona.

 

Chyba że – przecinek

https://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Chyba-ze-i-inne-spojniki-z-ze;16506.html

 

pomyśleć bezrefleksyjnie

Oksymoron

Nie zgadzam się, że to oksymoron. Spróbuję przedstawić swoje stanowisko za pomocą przykładu:

Ania spojrzała na Janka. Fajne pośladki – pomyślała bezrefleksyjnie. Dwa – pomyślała – dwa pośladki.

Ania spojrzała na Janka. To będzie przyszły ojciec moich dzieci – pomyślała, pogrążając się w refleksji.

 

cylindryczny, bambusowy kapelusz

Bez przecinka (grupa nominalna).

tutaj takie stanowisko

 

senny wymiar

Co to znaczy?

wymiar w znaczeniu "znaczenie, zakres lub aspekt czegoś". Rzeczywistość przybierająca senny wymiar, to rzeczywistość przybierająca aspekt snu

sądzę, że podobnie można by napisać:

“kolejna porażka polskich piłkarzy przybrała metafizyczny wymiar”

 

 wciąż leżącego na plecach

Czyli najpierw wstał po swoje bagaże, wyjął z nich fajkę, zapalił, podał tygrysowi, a potem znów się położył?

Nie musiał stawać na dwóch nogach, żeby wykonać wszystkie opisane wyżej czynności. Biorąc pod uwagę, że w Korei siedzi się zwykle na podłodze, sądzę, że w wielu przypadkach powstanie, aby zaraz potem znów usiąść byłoby zbędną czynnością. Ale to moje przypuszczenia, nie znam żadnych badań na ten temat i nie prowadziłem szczegółowych obserwacji ;). Na pewno bohater nie robiłby tego wszystkiego leżąc na plecach, więc słowo “wciąż” to rzeczywiście małe oszustwo.

 

nie mogąc patrzeć, co będzie dalej

Co to wnosi?

To taka próba podkreślenia, że bohater wciąż odczuwa strach

 

 ich magiczna aura przeszywała jego najgłębsze myśli

Aura?

W znaczeniu drugim przywołanej przez Ciebie definicji

 

Amulet to nie odzienie. Naturalniej byłoby: miał tylko amulet zawieszony na sznurku na szyi.

może to troszkę kontrowersyjne, ale stoję na stanowisko, że jeśli ktoś ma ochotę sięgnąć po staromodne słowo to może nawet przyodziać choinkę.

 

bawełnianego czyściwa

Czyściwo jest w fabryce, w domu ludzie mają szmatki.

A jeśli ktoś ma małą fabrykę w domu ;D? Przyznam, że nie zastanawiałem się nad tym słowem zbyt długo, ale wydaje mi się, że w sklepach z używaną odzieżą szmatki nieraz sprzedawane są właśnie jako “czyściwo”, a nikt nie sprawdza klientów w CEIDG i KRS przed wydaniem produktu. Co do zasady, pewnie masz rację…

 

Tak, jak duchy lasu i gór ułagadza się ofiarą z ryżu i warzyw

 kto jest podmiotem tego zdania?

A kto jest podmiotem w zdaniach “Fantastykę się czyta”. “Fantastykę się lubi”?

Swoją drogą, mnie się bardzo podoba słowo “ułagadzać”. To chyba kwestia gustu. Może lubię literkę “Ł”. Pomaga mi zachować resztki tożsamości kulturowej w morzu anglicyzmów ;D.

 

Wydaje mi się, że znaczenie trochę by się zmieniło (na mniej dosłowne), gdyby było “ścieżce, którą kroczył”.

Nie, dlaczego? To prawidłowe sformułowanie.

Z pewnością prawidłowe, ale dalej uważam, że sformułowanie “ścieżka, po której kroczę” kładzie nacisk na przemieszczanie się, a “ścieżka, którą kroczę” jest znacznie bardziej uniwersalne i może z równym prawdopodobieństwem oznaczać drogę życiową. W tym przypadku świadomie decyduję się na pierwszą opcję.

 

I jeszcze jedno.

Dziękuję :* !

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Spostrzeżenia Irki dały mi do myślenia. Dlaczego musiało upłynąć tak wiele czasu, nim czajnik zaatakował ponownie?

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Wilku, jeśli chcesz, mogę podesłać Ci autorską interpretację w wiadomości prywatnej ;). Przyznam, że to ciekawe uczucie, obserwować co inni układają z elementów, które porozrzucałeś w tekście. Generalnie bardzo przyjemne ^ ^.

 

Irko, właśnie zaproponowałaś kolejną wersję tej historii.

W tym tekście starałem się kłaść większy nacisk na klimat, niż na jasność przekazu, co nie znaczy, że fabuła jest całkiem pozbawiona sensu :). Jeśli chodzi o znajomość regionu, gdy pisałem to opowiadanie, zaczerpnąłem tyle wiedzy, ile dałem radę z dostępnych mi źródeł, ale to wciąż tylko moje wyobrażenie, które może być baardzo odległe od tego, jak podobną historię próbowałby opisać prawdziwy Koreańczyk.

Wydaje mi się, że w fantasy czasem unika się jednoznacznego etykietowania, kto jest “tym złym”. Z punktu widzenia głównego bohatera, bez wątpienia źli są ludzie, którzy pozbawili go życia.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Wilku, dziękuję za interesujący komentarz.

 

Roger, serdecznie zapraszam : ).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

No właśnie chodziło mi o tamtą konkretną wydeptaną ścieżkę :D.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

O pręgowany mistrzu!

przecinek przed wołaczem

https://sjp.pwn.pl/zasady/Przecinek-po-wyrazach-wyrazajacych-okrzyk;629811.html

 

Pamiętaj o ścieżce, po której kroczył twój ojciec!

którą

Czy to błąd? Wydaje mi się, że znaczenie trochę by się zmieniło (na mniej dosłowne), gdyby było “ścieżce, którą kroczył”.

 

Co do ostatniej uwagi odnośnie przecinka, muszę się zgodzić.

 

Dziękuję za lekturę : ).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

W tym momencie papierowy tygrys nabiera dla mnie zupełnie nowego znaczenia.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Całkiem mi się podobało

Dziękuję :)

Nie wiem czy odnosiłeś się do koreańskiego folkloru, czy posłużyłeś licentia poetica, jeśli chodzi o postać tygrysa(bo może jest jakiś konkretny tygrys z białą pręgą) i dziecka z amuletem/herszta, ale oba pomysły mi się podobały, zwłaszcza kotek o specyficznym charakterku ;)

Te konkretne postaci zrodziły się gdzieś w mojej głowie.

Mam lekki problem z klarownością tekstu, głównie przez pierwszy fragment, nie oczekuję odpowiedzi na tacy, ale może jakaś wzmianka o tym czemu wuj zdecydował się na wykopanie pułapki?

Koreańczycy w przeszłości bardzo bali się tygrysów, a rady proponowane przez szamanów nie zawsze muszą wydawać się racjonalne.

 Czysto warsztatowo, są powtórzenia, są drobne nielogiczności, najbardziej wybijało zastosowanie kilku słów/zwrotów, które ze względu na stylistykę, nie powinny mieć tu racji bytu. Garść problematycznych fragmentów z “czubka głowy”:

Seung-uk poczuł wyjątkowo nieprzyjemny niepokój.

Masło maślane, rozumiem zamysł, ale niepokój jest zawsze nieprzyjemny, chyba że mowa o niepokoju twórczym.

Wyjątkowo nieprzyjemny niepokój, tak jak wyjątkowo mały karzeł albo wyjątkowo wielki olbrzym.

Jego chłopiec nawet nie mrugnął oczami.

Czym innym miał mrugnąć?

Tu mnie masz.

Ojciec Seung-uka szybko napełnił glinianą czarkę mocnym trunkiem i podał ją szamanowi. Czarnobrody wypił, siorbiąc głośno. Rozbił czarkę.

Tylko jak to wytłumaczyć nogom, które błagają o odrobinę przerwy?

Ta przerwa mnie razi, jak kiedyś stawało się na popas/odpoczynek to nie mówiło się chyba o tym “przerwa”? Wytchnienie, spokój zdaje się lepiej pasują.

Zrobiłem dziesięciominutowy research i nie udało mi się tego jednoznacznie ustalić, jeżeli znajdę więcej czasu, spróbuję się dowiedzieć kiedy to słowo weszło do użycia w tym kontekście i wrócę z tą informacją.

Zwierz otworzył paszczę i błysnął rzędem wielkich białych sztyletów.

To nie on błysnął tylko rzędy błysnęły, wielkie białe kły błysnęły. Metafora moim zdaniem niepotrzebna(trochę dziecinna), ale to zależy jak na twoje ucho.

Wydaje mi się, że na tym poziomie metafory analizowanie, czy błysnął tygrys czy kieł mija się z celem. Ale każdy ma swoje ucho, albo i dwa : ).

 

Tygrys jednak nieco się uspokoił, lekko potrząsając fajką i wciągając kolejne porcje dymu.

Dym chyba nie dzieli się na porcje.

Wydaje mi się, że słowo porcja można stosować w połączeniu z różnymi rzeczami, spotkałem się z porcją gazu albo porcją aerozolu.

Sprawiali szalone wrażenie chochołów nadchodzących nocą, by zemścić się na rolnikach za zbiory.

Niefortunne sformułowanie. 

Zgodzę się, że zwykle “szalone wrażenie” stosuje się jednak w innym kontekście.

 

Nie rozumiem też jak duch tygrysa znalazł się w końcu w wilczym dole. Był w ciele herszta? Ale jak skoro, ten dalej nosił amulet ochronny? Wcześniej tam wpadł? Jeśli tak skąd herszt miał skórę? Był w samej skórze i śmierć herszta jakoś go wyzwoliła? Możliwe, ale nie jestem pewien.

Wszystkiego nie będę zdradzał ;).

W każdym razie ogólne wrażenia przyjemne ;) Niewykluczone, że samym klimatem staniesz na podium(o ile będzie top trójka, bo nie wiem jak Finkla zdecyduje się oceniać teksty), pomijając, że i warsztat niezgorszy. 

Pięknie dziękuję za obszerny komentarz!

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Zupełnie inna liga, ale dzięki, pochlebiłeś mi tą uwagą. Wydaje mi się, że te teksty najbardziej łączy to, że obu dość daleko do hard science-fiction.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Przepraszam, nie będę oryginalny.

Pomysł na miejsce akcji spoko. Ja w odróżnieniu od przedmówców nie pomyślałem, że małpa to prawdziwa małpa (albo King Kong), tylko raczej nieogolony bohater w stylu Thorgala, który ludziom z góry wydaje się małpą. Spodobał mi się ten wątek. Niestety podpisuję się pod krytycznymi uwagami, które padły już wcześniej. I mnie też nie rozbawiło : (.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Byłem przekonany, że N.F. na łódce to Nowa Fantastyka ;D.

Chciałbym się teraz do czegoś konstruktywnie przypieprzyć, ale na razie trudno mi zwalczyć uczucie satysfakcji z lektury. A już najbardziej podobało mi się, jak opisałeś rozwój relacji autor-dzieło. Wirtualna rzeczywistość tu pasuje, ale mam wrażenie, że jest trochę tłem dla głównego tematu – ile twórca wkłada z siebie w swój utwór.  

Aha, mam. Znalazłem trzy literówki! Nie będę nawet patrzył, czy już je tu poprawiałeś, zostawię sobie nadzieję, że jednak są jakieś niedociągnięcia ^ ^.

 

 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

W takim razie wolałbym utraconych niż umarłych, ale niech będzie :P.

Miałem kiedyś ulubiony pub, a potem go zamknęli, ale nie wiem, czy powiedziałbym o nim, że umarł. Zwłaszcza, że niedawno go wskrzesili…

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Hiszpański scenarzysta Marcos Mas napisał książkę “Austramunia”. Miała 80 stron i cała składała się z obrazków takich jak twój. Niektóre były bardzo ciekawe, inne zupełnie przeciętne. Gdybym przeczytał 80 stron historyjek takich, jak Las Umarłych Cudów, byłbym zadowolony.

Nie jestem tylko pewien, czy zrozumiałem tytuł – być może dlatego niezbyt mi się spodobał.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

I właśnie takie zachowanie miałem na myśli, pisząc o próżności ;).

 

A co jeśli napiszę Ci, że to wcale nie jest pomyłka, tylko celowy zabieg? A jeśli to świat ze złotą wieżą jest prawdziwy, a cała reszta rojeniem bohatera? W kilku innych miejscach są jeszcze fragmenty, które sugerują właśnie taką interpretację ;) 

Jejku, jaki Matrix.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Żeby ta apologia nie skończyła się tylko powiązaniem Nevaza z Playboyem ;).

W życiu codziennym staram się jednoznacznie unikać uprzedmiotawiania kobiet (mężczyzn też – ludzi ogólnie) i wszystkim polecam taką postawę.

Z drugiej strony dziwna by to była autocenzura, gdyby unikać opisywania takich postaw, skoro przecież można się z nimi zetknąć na co dzień w mediach i rozmowach ludzi.

A jeśli chodzi o próżność dziewczynek (w chłopięcej się nie orientuję, ale wcale by mnie nie zdziwiła), to potwierdzam występowanie takiego zjawiska. Wydaje mi się, że negatywna interpretacja dwóch zdań, które poświęca mu autor nie jest uzasadniona, właśnie z uwagi na objętość fragmentu – trudno coś więcej powiedzieć, nie znając więcej szczegółów uśmiechania się do lustra jak fotomodelka. Co więcej, fotomodelki przybierają przecież różne pozy! : )

Są tu ujemne plusy, ale akurat w to, że osobiście wymarzone niebo jakiegoś pana może wyglądać w ten sposób, nietrudno mi uwierzyć.

 

To jak to w końcu było z kolorami pigułek, Królu? Celowo zamieniłeś, czy zapomniałeś jak było w Matrixie?

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Ciągle nie ma linka do bloga :(.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Historia Seha przykuła moją uwagę. Nie zaskakiwała, ale jednak bardzo wciągnęła. Nie chcę powtarzać tego, co pisali już przedmówcy, podobały mi się dialogi i pokonywanie przeszkód, które zdecydowałeś się ostatecznie rzucić bohaterowi pod nogi (jeśli dobrze zrozumiałem, to później wprowadzone zmiany – myślę, że na lepsze).

Nie analizowałem prawdopodobieństwa, czy coś takiego mogłoby się w ogóle wydarzyć na tle prawdziwej prehistorii, gdyż byłem tak pochłonięty lekturą, że w ogóle o tym nie myślałem.

“Klamra” w sumie trochę słabsza, niż historia właściwa, za wyjątkiem chwytliwego tekstu z ostatniej linijki. W ostatecznym rozrachunku i tak wszystko do siebie pasuje.

 

Chciałbyś się odnieść do uwagi Drakainy o znaczeniu łacińskiego słowa “dominatus”? Przez moment miałem łacinę w ogólniaku, ale nie jestem w stanie sam ocenić poprawności ;).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Drakaino, co do pigułek nie mogę się zgodzić. W oryginale to chyba było tak: czerwona – przejrzeć na oczy, niebieska – długotrwały wzwód. A tutaj jest zgoła odwrotnie.

Mnie usterki techniczne zaczęły rzucać się w oczy od części szóstej (albo są już popoprawiane, albo jestem naprawdę mało spostrzegawczy ;) ). Całość czytało mi się raczej przyjemnie, choć tekst absolutnie niczym mnie nie zaskoczył i jest zdecydowanie z tych łopatologicznych. Końcówka raczej psuła efekt, sięgnięcie po motyw z Matrixa pasowało tak sobie i nie grzeszyło oryginalnością, ale niech będzie, że tata w śpiączce miał właśnie takie skojarzenie.

Ponieważ całość czytało mi się raczej przyjemnie, byłbym skłonny zakwalifikować go do kategorii portalowej biblioteki, o ile od części szóstej do końca poddałbyś go jednak staranniejszej korekcie.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Kronikarz przyjeżdża do grodu, zadaje dużo pytań i kniaź podejrzewa, że to szpieg. Kronikarz rozwiewa jego wątpliwości, przekonując kniazia, że jeśli się coś zapisze, to się o tym nie zapomni.

Lubię historię, ale lubię też, gdy w tekstach coś się jednak dzieje : ). Sam mam raczej słabą pamięć, ale nie mogę powiedzieć, byś odsłonił tu nieznaną prawdę, która ułatwi mi życie.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Achilles – Kolun

Adonis

Afrodyta

Agamemnon – Tarnina

Agni – Tomasz R. Czarny

Amaterasu – wybranietz

Apollo

Artemida – Darrien

Artur – Fizyk111

Aryman – Owca_z_Makowca

Atena

Baal – Król Gniew

Baldur

Baron Samedi – yantri

Bastet – Monique.M

Beowulf

Brunhilda

Cuchulain – Thargone 

Demeter

Eneasz – Żongler

Freya

Gilgamesz

Ginewra

Hades

Hanuman – Nevaz

Hekate

Helena

Hera

Herakles

Hermes – Irka_Luz

Ilia Muromiec – wojtas10

Inanna

Izanagi i Izanami

Izyda

Jazon

Kościej Nieśmiertelny – El Lobo Muymalo 

Kriszna – kam_mod

Lancelot

Lawinia

Loki – Blacktom, Ajzan – kwestia do ostatecznego wyjaśnienia 

Medea – Finkla

Merlin – Mr.Maras

Morgan le Fay

Odyn

Odyseusz – Arnubis

Orestes

Ozyrys – Rossa

Pan – Asylum

Pandawowie

Perceval [Parsifal]

Persefona – Staruch

Posejdon

Quetzalcoatl – WilkBetonowy

Rama/ Sita

Ratatosk – Światowider 

Rhiannon – Majkubar 

Romulus

Set – Naz

Siwa

Tejrezjasz – Dinos

Tezeusz – dogsdumpling

Thor

Thot

Tristan/ Izolda

Wasylissa Przemądra

Zeus – Borowik

Zygfryd

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Z jednej strony, tragedia perskiego uczonego nie pozostawiła mnie obojętnym, było coś intrygującego w symbolice ognia i światła, którą się posłużyłeś. Z początku, z dozą sceptycyzmu, obawiałem się, że nie będzie tu żadnej ciekawej opowieści, a tylko gdybanie – co jeśliby starożytni Persowie wynaleźli ten czy inny wynalazek. Przedmówczynie zauważyły, że pomysł jednak był, że niósł z sobą przesłanie.

Z drugiej strony, tekst nie był idealny warsztatowo (patrz uwagi wyżej). Brakowało mi też trochę spójności w przedstawionym świecie, niektóre anachronizmy wydawały się przypadkowe (kawa), niektóre przewijały się przez moment (sterowce), jakby bez większej refleksji.

To moja interpretacja, ale ostatnia scena wywarła na mnie wrażenie, że w porównaniu z naszą prawdziwą historią, ostatecznie niewiele się u Ciebie zmieniło, pomimo niebywałego rozwoju starożytnej Persji w przedstawionym świecie. Europejczycy prowadzą wykopaliska i zadziwia ich odkryty poziom rozwoju. Historia zna sporo zapomnianych wynalazków, niemniej dominacja Starego Świata nad resztą planety wynika z przenikania się dorobku tutejszych cywilizacji ułatwionego warunkami geograficznymi (a przynajmniej tak utrzymywał Jared Diamond ;) ). Szkoda, że nie spróbowałeś bardziej zaskoczyć czytelników tożsamością prowadzących wykopaliska, oddając je w znajome ręce Wilhelma i Helmuta.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

I w ten sposób stracimy Rudego na dłużej, co lepiej, żeby się wydarzyło.

Czy w tym zdaniu nie brak “nie”? Nie upieram się, ale tak mi wynika z kontekstu :P.

 

najbardziej zaawansowny

literówka

 

Też jestem pod wrażeniem warsztatu :). Na samym początku byłem zauroczony humorem, potem przewidywałem, że narracja wymknie ci się z rąk i wszystko się posypie. Słaby byłby ze mnie przewidywacz przyszłości :P.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Mnie przypadło do gustu, a tekst nie wydaje mi się niedokończony. Klikałbym.

Lekko ociera się o banał, ale nie przekracza granicy między zwięzłym, uniwersalnym przesłaniem a truizmem. W dodatku zestawienie mądrości uczonego z mądrością “z natury” tworzy fajny, spajający kontrast. Muszę się za to niestety zgodzić z Cerlegiem, że ostatnie zdania nie sprawiają wrażenia napisanych z kunsztem. Niby słowa dobrane odpowiednio, ale przeskok jest rzeczywiście nagły i brakuje mi podkreślenia odmienności rozmówców i czegoś, co utwierdziłoby mnie w przekonaniu, że chciałeś opowiedzieć o czymś ważnym.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Lekkie, raczej przyjemne i jeśli w wypadku tego szorta nie liczyłeś w zasadzie na nic więcej, to chyba odniosłeś sukces ;).

Fabuła jest tu bardzo zwięzła, odebrałem ją raczej jako zaprezentowanie pewnej koncepcji niż jako pełnokrwistą historię. Wydaje mi się, że gdyby zamknąć wszystko w dwóch – trzech zdaniach, to stracilibyśmy ten przyjemny nastrój ciekawych (wszech)świata dzieci, ale z samej historii niewiele by umknęło.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Ostrogski i Rzewuski jako magnaci w jednym tekście trochę mi się gryzą, zwłaszcza ten pierwszy z tagiem XVIII wiek :P.

Sporo literówek.

Za to podoba mi się pomysł zbieracza kuriozów. Bardzo perspektywiczny.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Opisana w tekście rozmowa całkiem mnie zaciekawiła, niemniej abstrahując nawet od mojej zieloności w dziedzinie fizyki, prawdopodobieństwo, że domyśliłbym się treści, które wyjaśniasz w komentarzu pod opowiadaniem wydaje mi się infinitezymalne.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Po części zgadzam się z opiniami przedmówców, którzy wytknęli opowiadaniu niezaprzeczalne mankamenty. A jednak… Być może to tylko kwestia mojego odbioru, jednak zostałem skłoniony do refleksji, poczułem jakbym zetknął się z satyrą na temat ludzkich ciągot do władzy. A za skłonienie do myślenia zawsze warto być wdzięcznym.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Proszę o źródła opisujące relacje ówcześnie żyjących ludzi na pierwsze loty montgolfierą. Interesują mnie szczególnie opinie konserwatywnych członków społeczeństwa.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Zaklepuję postać Kazimierza Siemienowicza i piszę o tym publicznie, żeby potem głupio mi było się wycofać :P.

 

Bardzo fajny pomysł na konkurs :).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

“Podobno tamten dzień był deszczowy i mglisty, wspominał Ludwik.”

 

To zdanie brzmi dla mnie wyjątkowo dziwnie. Natomiast sam sposób narracji nie wydaje mi się zły, zwłaszcza, jeśli taką sobie obrałeś konwencję (choć dialogi lepiej zapisz zgodnie z normą, przecież po coś te normy są ;)). 

 

ed. : Widzę, że już poprawione dialogi. Klawo!

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Jeżeli bohaterce, śniło się, że się obudziła, to znaczy, że anioł przyszedł do niej we śnie?

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

W pełni zrozumiałem dopiero po przeczytaniu komentarza NoWhereMana. W tej chwili mogę powiedzieć, że pomysł przypadł mi do gustu. Moment wcześniej miałem jeszcze mętlik w głowie ;).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

U mnie w barku jest :P. Skórka z cytryny, kora cynamonu (te dwa pierwsze smaki dominują), cukier, mleko ryżowe. Trochę wody. No i spiryt. Polecam się na przyszłość :P.

 

PS U mnie to raczej hiszpańskie smaki, nie meksykańskie ;)

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Miałem w głowie dwie różne interpretacje, ale żadna nie pokrywała się z tym, co napisałeś.

W pierwszej chwili poczułem się, jakbym stał przed reklamą jakiejś gry cRPG, ale po powtórnym przeczytaniu stwierdziłem, że w sumie drabble nie jest taki zły i pobudza wyobraźnię : ).

Zdałem też sobie sprawę, że po pierwsze, umieszczenie w tekście słowa “kichnąć” ujmuje mu powagi, a po drugie, nie bardzo da się je zastąpić synonimem, który by jej nie ujmował ;).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Ta pętla na końcu nie była wg mnie genialnym zakończeniem, ale sam pomysł na wędrówkę przez pytania bezpieczeństwa jest fantastyczny. Z całym szacunkiem, aż nie chce się wierzyć, że wpadłeś na niego jako pierwszy :) (podejrzewam, że gdzieś na świecie powstało już opowiadanie w podobnym stylu). W każdym razie ja pierwszy raz się z czymś takim stykam i bardzo mi się podobało. Wydaje mi się, że swoiście pojęty “brak tła” jest tu nawet trochę na miejscu. Warsztatowo pewnie dałoby się jeszcze to i owo poprawić, ale mnie czytało się całkiem dobrze. Fajnie, że wprowadzasz poprawki Reg, to już dobrze rokuje na przyszłość ;). Na zachętę klikam.

 

PS Słowo lokacja w podanym kontekście to ciągle jeszcze futurystyczny neologizm, ale nie zdziwię się, jeśli w przeciągu najbliższych 10-15 lat trafi do słowników. Swego czasu sam złapałem się na tej kalce, a jakiś czas temu zetknąłem się z nią w instrukcji do gry Osadnicy Narodziny Imperium, napisanej przez popularnego polskiego autora.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Przyjemnie nastrajająca historia. Pasuje mi do nalewki o smaku arroz con leche ;-).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Przeczytałem jakiś czas temu i nie wiedziałem, co mądrego mógłbym napisać pod taką interesującą dyskusją. Twoje przemyślenia na temat zachowania greckich bogów opisywanego w mitach w dużym stopniu pokrywają się z moimi.

Myślę, że przy dłuższej formie nie byłbym zadowolony z lektury, bo jednak dominuje tu pewna ponura monotonia, umiejętnie wprowadzasz nieprzyjemny nastrój i nie miałem złudzeń, że kolorowo się to wszystko nie skończy (może już wtedy wyczułem, że mamy podobne przemyślenia na temat zachowania greckich bogów). Doświadczenie przypominało raczej lekturę sensacyjnej wiadomości z kroniki zbrodni, po którą sięgnąłbym sam nie wiedzieć dlaczego i czytał z zainteresowaniem, którego bym się po sobie nie spodziewał ;). Do tego forma szorta była jak znalazł.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Zgodzę się z tymi, którzy pochwalili Cię za wykreowanie nastroju. Spisałeś się : ). I mógłbym nawet przyznać rację Muminowi, że nastrój odgrywa tu większą rolę niż wyjaśnienie tajemnicy. Mam jednak uwagę, co do sposobu w jaki rozpoczyna się druga scena. Mniej ogarnięty czytelnik, na przykład ja, może mieć moment wątpliwości, czy chodzi o bezpośrednią kontynuację pierwszej sceny, czy znów zaczynamy w tym samym punkcie. Po chwili dalszej lektury skłaniam się zdecydowanie ku drugiej opcji, ale moment mętliku w głowie pozostaje.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Ja bym ich zastąpił jakimś uczonym renegatem, żeby nie mnożyć bytów, ale to nie moja bajka ;).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Zdziwiłbym się, gdyby Reg coś umknęło, ale sugeruję na spokojnie przeczytać całość od początku do końca. Ja natknąłem się na cztery czy pięć literówek.

Ciekawie było dowiedzieć się o aryjskiej fizyce, niemniej nazwisko Lenard tuż po Leonardzie może być trochę mylące dla odbiorcy.

Miałem odczucie, że stanowczo za mało dowiaduję się o Leonardzie i Rafaelu. Zwłaszcza, że podałeś informację, że Werita mało o nich wie. Skoro mają istotne znaczenie dla fabuły, wydaje mi się na miejscu, by przekazać na ich temat coś bardziej konkretnego.

 

Tekst trafił do mnie ciekawym tematem i interesującym światem przedstawionym. Dodatkowy plus dla Ciebie, że w opowiadaniu, które było wyraźnie zagrożone przefilozofowaniem, zachowałeś całkiem niezłą dynamikę.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Na początku zwróciłeś uwagę, że tekst ma morał, ale zastąpienie narkotycznego snu upojeniem alkoholowym, które przyniosłoby skutki w postaci kaca nie wydaje mi się “szukaniem pociechy w prawdziwym życiu” i “wartością, która powinna być dla człowieka ważna”. Operowanie symbolami w krótkich tekstach tylko pozornie wydaje się łatwe. W każdym razie dość pesymistyczny tekst. I nawet pasowałaby mi taka forma swoistego dialogu odbiorcy z reklamą, gdyby nie mankamenty wytknięte przez Leniwca. Podejrzewam, że w kolejnych wiekach reklamy będą musiały walczyć o uwagę odbiorcy jeszcze ostrzej niż dziś.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Nietrudno mnie przestraszyć, ale Dzieło Umysłu nie wywołało u mnie nastroju grozy. W najlepszym razie lekkie poczucie niepokoju i odrzucenia, jakbym za długo wpatrywał się w obrazy Beksińskiego. Gdy bohater odnalazł notes leżący na biurku, odniosłem wrażenie, że znajdował się tam przede wszystkim z powodu kaprysu autora opowiadania, a nie pozostawiony tam przez członków rodziny Wagnerów. Tajemnicze alfabety i plucie krwią też wydawały się “doklejone”.

Wykonanie nie było idealne, ale nie utrudniało znacznie odbioru.

Najbardziej znaczącą sceną wydaje mi się opis wypadku, w którym dwaj chłopcy giną pod kołami ciężarówki. Mam wrażenie, że cały tekst miał pozostawać pod wpływem takich rozważań, ale wszystko ci się trochę, nomen omen, rozjechało.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Wow, nie spodziewałem się tak rozbudowanej merytorycznie odpowiedzi : ).

 

Zwróciłem uwagę, że to kolejny tekst, w którym sięgasz po wątki i postaci mitologiczne. To dobrze, bo sporej części czytelników łatwiej “z marszu” wejść w twój świat. Źle, bo ile razy można czytać o Hadesie, Zeusie itp. itd.? Wychodzi na to, że jeśli autorka potrafi znaleźć drogę w literackim labiryncie antycznych mitów bez nici Ariadny, to jednak jeszcze kilka razy można będzie coś takiego przeczytać ;).

Humor generalnie do mnie trafiał (ośle odchody mniej, uwagi Charona jak najbardziej, choć słowo cynik, jak już wiesz, wywołało nieufność). Postać Hadesa wzbudziła zainteresowanie i sympatię. Bardzo spodobało mi się jak podeszłaś do tematu konkursu. Fajne są zakończenia o łagodnie pozytywnym charakterze. Czasem lepiej odrobinę ulżyć niedoli protagonisty, niż kompletnie rozwiązywać jego problemy.

W ogóle problem bohaterki, choć zaprezentowany raczej w humorystyczny sposób, wcale nie wydaje mi się banalny. Finkla w pierwszym komentarzu przedstawiła swoje przemyślenia, moją uwagę zwróciło podkreślenie dystansu dzielącego ludzi i bogów i nieodwracalność pomyłek niezależnych od intencji ich sprawców. Podobnie mogłoby być na przykład w relacjach nieporadnego obywatela z bezimiennym państwem.

 

Na koniec chciałbym wszystkich serdecznie zachęcić do zachowywania dłuższych komentarzy w trakcie pisania. Już myślałem, że wszystko mi się skasowało, ale na szczęście w odpowiednim momencie skopiowałem i miałem do odtworzenia tylko końcówkę : o…

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

kart id czy karta ID?

 

Całkiem udane światotworzenie i jak to słusznie zauważyla Finkla, postawa głównej bohaterki ładnie kontrastuje z ponurym cyberpunkowym nastrojem. Też kliknę w bibliotekę, jeśli nieco popracujesz nad wykonaniem : ).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Gratulacje :).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

musiał to przyznać nawet taki stary cynik, jak Charon.

 

Zastanawiam się, jak odczytywać w tym zdaniu wyraz cynik i czy odpowiada on znaczeniu tego pojęcia w kontekście świata antycznego? 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Mr.Maras

Cobold

CountPrimagen

Varg

Drakaina

MrBrightside

Joseheim

Regulatorzy

Finkla

Teyami

Thargone

Werwena

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Śnieżny miód faktycznie trochę przekombinowany, ale nawiązanie do pszczelego tańca zaintrygowało. Natomiast nastrój niesamowitości, choć początkowo mnie wciągnął, jeszcze przed końcem zaczął męczyć – a nie da się ukryć, że opowiadanie długie nie jest.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

tekst nieco się “urywa”, choć w moim odczuciu to raczej kwestia proporcji a nie samej długości

Przecież to właśnie powiedziałam?

Wychodzi na to, że nie zrozumiałem twojego komentarza we właściwy sposób : ).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Trochę przypomina mi się film Skeleton Key (pol. Klucz do Koszmaru). Nawet niezły, miał swój klimat ;)).

 

Zgadzam się z Rossą, że bohaterka jest bardzo ludzka i mnie, jako czytelnikowi, bardzo łatwo wniknąć w jej przeżycia i motywacje. Szukając minusów, zgadzam się również z Tarniną, że tekst nieco się “urywa”, choć w moim odczuciu to raczej kwestia proporcji a nie samej długości. Z bohaterką dzieje się coś przerażającego, a ja tego nie odczuwam, bo atmosfera tekstu cały czas nastraja pozytywnie, a elementy nadnaturalne nie są wystarczająco mocno wyeksponowane. Być może rozwiązaniem byłoby dodanie sceny zawierającej coś mocniejszego niż nietaktowne pytanie małego Pawełka, choć wyobrażam sobie, że niektórym i taki Pawcio mógłby złamać serce.

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dołączam do grona ukontentowanych pomysłem i niezupełnie przekonanych do wykonania. 

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Dziękuję : ).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Minęło już sporo czasu odkąd czytałem poprzednią wersję. W międzyczasie nabrałem zupełnie innego spojrzenia na relacje rodzic-córka… Nie odniosłem wrażenia, że tekst ucierpiał na skracaniu, ale to być może dlatego, że zwyczajnie nie wszystko już pamiętałem ;)). Tym, co utkwiło mi w głowie po lekturze, jest refleksja nad twoim sposobem pisania:

 

Otóż, gdy pierwszy z Jeźdźców Apokalipsy skończył robotę na górze, pozostali trzej zaczęli ryć umarłą ziemię niczym dziki, w poszukiwaniu takich tłustych kąsków jak nasza betonowa nora. Głód znaczył swą obecność w sposób nieustępliwy, acz mało spektakularny. Chudliśmy, bledliśmy, gubiliśmy zęby, ale mieliśmy grupę naprawdę ogarniętych ludzi, którzy racjonowali konserwy tak, by żarcia starczyło na rok, jak zakładał system. Nawet z górką, bo było nas znacznie mniej, niż przewidziano. Za to Zaraza przyszła nie wiadomo skąd, rozpanoszyła się w try miga i zaprosiła Śmierć. Razem porwały do tańca kilkanaścioro nieszczęśników, no i zaczęły się kłopoty. Smród i panika.

 

To nie jest żadna dramatycznie trudna łamigłówka, ale jednak wymagasz od czytelnika nieco wysiłku intelektualnego i nieco wiedzy z zakresu kulturoznawstwa. Wróżę Ci popularność wśród odbiorców, którzy to lubią i brak popularności wsród innych ;).

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Nowa Fantastyka