Profil użytkownika

'You don’t write because you want to say something, you write because you have something to say.'

F. Scott Fitzgerald


komentarze: 403, w dziale opowiadań: 69, opowiadania: 31

Ostatnie sto komentarzy

MrBrightside podręcznik zawsze przedstawia przestarzałą wiedzę. Za nim jakieś nowe odkrycie naukowe zmieni informację w książce, średnio mija przynajmniej dziesięć lat.

Czytałem w jakiejś książce, że wilkołaki były znane już w starożytnym Egipcie. Nie wspominając, że już ojciec historii, Herodot, opisywał plemię żyjące na terenie współczesnej Ukrainy, w której na rok część ludności zamieniała się w wilki na rok. No i jeszcze mit o Likantropie, człowieku za karę zamienionego w wilka.

Achilles – Kolun

Adonis

Afrodyta

Agamemnon

Agni

Amaterasu

Apollo

Artemida

Artur

Aryman

Atena

Baal

Baldur

Baron Samedi – yantri

Bastet – Monique.M

Beowulf

Brunhilda

Cuchulain – Thargone 

Demeter

Eneasz

Freya

Gilgamesz

Ginewra

Hades

Hanuman

Hekate

Helena

Hera

Herakles

Hermes – Irka_Luz

Ilia Muromiec

Inanna

Izanagi i Izanami

Izyda

Jazon

Kościej Nieśmiertelny – El Lobo Muymalo 

Kriszna

Lancelot

Lawinia

Loki – Bkacktom, Ajzan – kwestia do ostatecznego wyjaśnienia 

Medea

Merlin – Mr.Maras

Morgan le Fay

Odyn

Odyseusz

Orestes

Ozyrys

Pan

Pandawowie

Perceval [Parsifal]

Persefona – Staruch

Posejdon

Quetzalcoatl – WilkBetonowy

Rama/ Sita

Ratatosk – Światowider 

Rhiannon – Majkubar 

Romulus

Set – Naz

Siwa

Tejrezjasz – Dinos

Tezeusz

Thor

Thot

Tristan/ Izolda

Wasylissa Przemądra

Zeus

Zygfryd

Żongler daj następną podpowiedź lub nową zagadkę inaczej drakaina zada następną.

“Wierzby” to literatura grozy.

 

Moja zagadka.

 

– Czy prawdą jest – spytał, ledwo z klęczek powstali, oddawszy mu należny ukłon – że Homos miększy jest nad wosk?

– Tak jest, Wasza Jasność! – odparli obydwaj.

– A czy i to prawda, że szparką, którą ma u dołu twarzy, może wydawać rozmaite dźwięki?

– Tak jest, Wasza Królewska Mość, jak również, że do tego samego otworu tka Homos różne rzeczy, a potem dolną częścią głowy rusza, która na zawiaskach jest do górnej przytwierdzona, przez co się owe rzeczy rozdrabniają i on je wciąga do swego wnętrza.

– Dziwny obyczaj, o którym słyszałem – rzekł król. – Wszelako powiedzcie, mędrcy moi, po co on to czyni?

– W tej materii cztery są teorie, Wasza Królewska Mość – odparli homologowie. – Pierwsza, że czyni tak, by się nadmiaru jadów pozbyć (jadowity jest bowiem niesłychanie). Druga, że postępuje tak gwoli niszczeniu, które przekłada nad wszelką inną uciechę. Trzecia, że przez chciwość, bo wszystko by pochłonął, gdyby mógł, czwarta…

– Dobrze, już dobrze! – rzekł król. – Czy to prawda, że on z wody jest uczyniony, a jednak nieprzezroczysty, jak ta moja kukła?

– I to prawda! Ma on, panie, w środku wielość rurek śliskich, którymi wody cyrkulują; są w nim żółte, są perłowe, ale najwięcej czerwonych – te niosą straszną truciznę, kwasorodem lub tlenem zwaną, który to gaz wszystko, czego tknie, zaraz w rdzę obraca lub w płomień. Dlatego on sam mieni się perłowo, żółto i różowo. Wszelako, Wasza Królewska Mość, błagamy pokornie, byś od zamysłu sprowadzenia żywego Homosa odstąpić raczył, istota to bowiem potężna i złośliwa jak żadna inna…

Tak Jogurt, teraz Twoja kolej.

 

Przepraszam za opóźnienie, zapomniałem kompletnie o tym.

Przepraszam za to, że późno wrzucam. Oto zagadka.

 

Komandor Crozier wychodzi na podkład i widzi, że jego statek stał się obiektem ataku duchów niebieskich. Rozedgrane fałdy światła nad jego głową i Terrorem rzucają się raptownie do przodu, a potem szybko wycofują niczym kolorowe ramiona agresywnej, lecz wyjątkowo niezdecydowanej zjawy. Ektoplazmatyczne, upiorne palce wyciągają się w stronę okrętu, otwierają, gotowe go pochwycić, a potem odsuwają się.

Super, to znaczy, że świetnie dedukuje, bo nie czytałem a wydaję się to interysująca lektura.

 

No to moja zagadka.

 

Święcona woda już ci nie pomoże

Tysiąc armii by mnie nie powstrzymało

Nie chcę twoich pieniędzy

Nie chcę twojej korony

Widzisz, ja muszę spalić

Twoje królestwo

Święcona woda już ci nie pomoże

Widzisz, ja musiałam spalić twoje królestwo

I żadne rzeki, ni jeziora nie ugaszą tego pożaru

Wzniosę stosy, wypłoszę cię dymem.

Siedem diabłów wokół mnie

Siedem diabłów w moim domu.

Widzisz, oni tu byli kiedy obudziłam się dziś rano

Będę martwa, zanim dzień dobiegnie końca

Siedem diabłów wokół ciebie

Siedem diabłów w twoim domu

Widzisz, byłam martwa, gdy obudziłam się dziś rano

Będę martwa, zanim dzień dobiegnie końca

Zanim dzień dobiegnie końca

I teraz wszystkie twoje kłamstwa zostaną wypędzone

A ty będziesz mówił, że to dlatego, że będziesz wyświęcony

I to jest jedna całość.

To melodia

To okrzyk wojenny

To symfonia

Siedem diabłów wokół mnie

Siedem diabłów w moim domu.

Widzisz, oni tu byli kiedy obudziłam się dziś rano

Będę martwa, zanim dzień dobiegnie końca

Siedem diabłów wokół ciebie

Siedem diabłów w twoim domu

Widzisz, byłam martwa, gdy obudziłam się dziś rano

Będę martwa, zanim dzień dobiegnie końca

Zanim dzień dobiegnie końca

Zanim dzień dobiegnie końca

Zanim dzień dobiegnie końca

Zanim dzień dobiegnie końca

Oni mogą utrzymać mnie przy życiu

Dopóki nie zburzę murów

Dopóki nie zniewolę twego serca

I nie zabiorę twej duszy

Co my zrobiliśmy?

Czy można to cofnąć?

W sercu zła

W duszy zła

Siedem diabłów wokół ciebie

Siedem diabłów w twoim domu

Widzisz, byłam martwa, gdy obudziłam się dziś rano

Będę martwa, zanim dzień dobiegnie końca

Zanim dzień dobiegnie końca

Aneta uznaje Twoją odpowiedź, teraz ty zadajesz zagadkę.

 

A tytuł zbioru to “Wilcze leże”.

Blisko, bo trafiłeś autora, to jeden ze zbiorów jego opowiadań, ale nie wędrowyczowych.

Następny fragment.

 

– Dzień dobry, Robert Storm, historyk – przedstawiłem się.

Cieć łypnął okiem, ale nic nie powiedział. Zaciągnął się jeszcze raz. Oceniłem jego wiek na tuż przedemerytalny, ale spojrzenie miał przerażająco bystre.

Nikt nie odgadł i już minęło kilka dni od ostatniej podpowiedzi, więc wrzucam nową zagadkę. Rozwiązanie poprzedniej to “Trzy końce historii, czyli Nowe Średniowiecze” Lecha Jęczmyka.

 

Nowa zagadka.

 

Zatrzymałem moje trupowate auto. Od Wisły wiało chłodem. W oddali budowano paskudne wiadro, zwane Stadionem Narodowym. Nawet stąd widać było dźwigi podnoszące jakieś detale. Dwa miliardy w błoto, a zabytki niszczeją. Kamienica stanowiąca cel mojej wyprawy stała samotnie, strasząc ciemnymi oknami i spalonym dachem. Zapewne przed wojną otaczała ją zabudowa, ale przyszły szkopy i zrobiły tu swój “ordnung”.

Kolejna porcja podpowiedzi.

 

Autor jest polakiem. Przez kilka lat był związany z Nową Fantastyką i pisał dla niej felietony. Powinno być łatwo. A książka jest zbiorem felietonów.

Oto fragment.

 

W Polsce ograniczenie przestrzeni publicznej zaczęło się od kratowania korytarzy w wielkich blokach, zakładania domofonów w mniejszych domach czy wydzielania strzeżonych parkingów. W praktyce oznacza to, że wiele przejść, ścieżek i skrótów, którymi chodziłem przez lata, zostało zamkniętych i nadrabiam drogi, klucząc między obszarami sprywatyzowanymi, często prawem kaduka.

Tak to jest, jak się szybko czyta.

 

Mistrzem Świata zostanie Brazylia. Królem strzelców zostanie Romelu Lukaku i Cristiano Ronaldo ilość goli przez cały Mundial to 7.

Po zastanowieniu uznaje odpowiedź Natana, bo padał tytuł opowiadania z “Demona ruchu”.

Ostatni fragment, jak nikt nie zgadnie to zadam , co innego.

 

Nazajutrz, w mroźny, grudniowy poranek, zastał Luśnia dróżnika przed budką w postaci służbowej z wyciągniętą w górę ręką i z zagasłą latarką w skostniałych palcach.

– Wawera, co tobie? – zagadnął, wpatrując się bystro w twarz przyjaciela z zastygłym na ustach uśmiechem. I dotknął jego ramienia. Wtedy budnik sztywny jak kłoda zwalił mu się pod nogi.

– Zamarzł! – szepnął kowal biorąc zwłoki w ramiona – zamarzł na śmierć na placówce.

I złożył go ostrożnie w budce na tapczanie…

Tak Grabiński, tak “Demon ruchu”, ale nie to opowiadanie. Kolejny cytat.

 

Dawną przestrzeń, okrężną, zwaną teraz „głuchą”, zamknięto i izolowano. Do rozebrania toru i usunięcia obiektów kolejowych zamierzała dyrekcja ruchu przystąpić dopiero po pewnym czasie. Nie było z czym się spieszyć; wiadoma rzecz: zburzyć łatwo, zbudować trudniej…

Pałeczka przejęta. Polski klasyk.

 

Pomiędzy Orszawą a Byliczem zregulowano przestrzeń. Stało się to możliwe dzięki zasypaniu mokradeł nad Wierszą i przeprowadzeniu niwelacji pod tak zwanym Upłazikiem. Wskutek tego linia uległa znacznemu skróceniu, gdyż pociąg zamiast omijać bagnisty teren wielkim, silnie na północ wygiętym łuku szedł teraz po jego cięciwie, zmierzając do celu prosto jak strzała.

Elektrochemitypja, jakoś da się wykorzystać w opowiadaniu w porównaniu do Laktometr, laktodensymetr – nł. przyrząd do mierzenia gęstości mleka, probierz.

Nie oglądałem filmu, ale widziałem zwiastun i czytałem opowiadanie na którego podstawie powstał film i po prostu strzeliłem. Cytat z czegoś nowego.

 

– Kto jest twoim panem.

– Co mam ci odpowiedź, Pan Jezus.

No i trzeba sobie zadać pytania. Czy osobliwość technologiczna, kiedykolwiek zajdzie? Czy nie będzie z nią, jak z komunizmem, istniejący pomysł tylko na papierze, nie przekładalny na rzeczywistość?

Spokojnie. Tak wśród żołnierzy wyklętych byli tacy, których nie wolno naśladować. Kiepski może ten wiersz, ale wkurzyło mnie pewna telewizja, która opublikował swój “Jak ja to za Polskę będę walczył, jak wyklęci”. A to tylko słowa, słowa…

dj Jajko ma rację. On zawsze ma racje. Cieszę się, że zadałeś nową zagadkę.

To proszę podać tytuł.

 

Po pewnym czasie trzeba ułatwić zagadkę, aby ktoś odgadł. Co to za zagadka, którą zadający rozwiązuje?

Level soft.

 

Wszyscy się zgadzali, że dzień jest wymarzony na piknik pod Wiszącą Skałą – roziskrzony letni ranek, ciepły i bezwietrzny, a za oknami na drzewach niesplika przez całe śniadanie dzwonienie cykad i brzęczenie pszczół nad bratkami okalającymi podjazd.

 

Wiedźmin trochę podpada pod to. No wiecie mutacje, tworzenie potworów, portale i koniunkcja sfer.

Dzięki za odwiedziny i komentarz.

Ten wiersz jest świetny. Pełen melancholii i naprawdę z jego pomocą można poczuć to samo, co zagłodzony pies. Nie ma większej pustelni, niż ta między ludźmi.

Fajny drabble i naprawdę z niespodziewaną puentą, która mnie zaskoczyła i była logiczna, wynikająca z tekstu. Bardzo dobry tekst.

Level medium.

 

– Ci ludzie tam w dole zachowują się jak gromada mrówek – powiedziała Marion zaglądając jej przez ramię. – Zaskakująca liczba ludzi kręci się bez przyczyny. Chociaż możliwe, oczywiście, że wykonują jakieś niezbędne, a nie znane im samym funkcje.

Powieść, jak poprzednia zagadka, napisana przez kobietę.

Oto zagadka. Na razie level hard.

 

Wyjątek z gazety melbournskiej z dnia 14 lutego 1913 roku.

 

Mgły Avalonu, autora nie znam, książki też. Chyba na jej powstawie powstał miniserial pod tym samym tytułem, który kiedyś oglądałem na TVN.

Oto ten kawał. Trochę nie cenzuralny.

 

Facet się wprowadził do domu. I łóżko nazwał Kasia, telewizor cycuszki, fierankę majteczki a samochód cipeczka. Dzwoni na policję i mówi:

– Leżałem na Kasi, oglądałem cycuszki patrze przez majteczki a tam nie ma cipeczki.

Ja myślałem, że Renatka zamienia się w wilkołaka, a tu takie zaskoczenie, że chodzi o samochód. Aż mi się stary kawał przypomniał.

Soku nie martw się. Ja napisałem tekst, a nigdy nie byłem w Tatrach. Zrobiłem to tak sugestywnie, że jeden z komentujących uznał, że tam byłem. Pamiętaj o potędze wyobraźni, ale najpierw nakarm ją odrobiną faktów. Przeczytaj kilka przewodników o Tatrach, obejrzyj okolice na youtube, bo jest pełno filmów o Tatrach, masz google earth do zapoznania się z trasą i mapy szlaków turystycznych ze zdjęciami tras na stronach turystycznych. Ot i rozwiązanie Twojego kłopotu. Jak powiedział ktoś mądry, jeżeli praca cię przerasta, podziel ją na małe etapy, które potrafisz wykonać, a się nie obejrzysz, jak ją skończysz.

Ale wiesz, że narrator – główny bohater przez cały czas siedział na tyłku w schronisku.

Nowa Fantastyka