- Opowiadanie: beryl - W poszukiwaniu szczęścia

W poszukiwaniu szczęścia

Oceny

W poszukiwaniu szczęścia

Mówili, że istniał od początku, wszystko się w Nim zrodziło i z Nim umrze. Ponoć nie dało się Go oszukać.

Ale my, ludzie, mieliśmy dość.

Wielu próbowało się z Nim ścigać, jednak On zawsze uciekał – dosłownie przeciekał przez palce. Inni rzucali Mu wyzwanie, chcąc Go pobić. Niestety, tylko nieliczni wytrzymywali Jego próbę. A przychodziły takie chwile, kiedy każdy z nas chciał Go zabić. Mścił się za to, wbijając w nas swoje zęby. Bywał naprawdę burzliwy i nieubłagany. Wtedy wielu rezygnowało i szło z Jego duchem – oczekiwali, że uleczy ich rany.

Szczęście było jednak tuż za rogiem. Wystarczyło Go nie liczyć.

Koniec

Komentarze

No napisane dobrze, wiadomo o co chodzi, ale... gdzie tu jest fabuła? Tekst bardziej nadaje się jako fragment felietonu, bądź dłuższego opowiadania. 

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Jako parafraza przysłowia, wyszło zgrabnie, ale jako opowiadanie nie bardzo, bo fabuły nie ma i fantastyki też nie.

 

Pozdrawiam.

Szczęście było jednak tuż za rogiem. Wystarczyło go nie liczyć. ---> Wystarczyło, by nie liczyć rogu? Czy, w ostateczności, szczęścia? Pytanie też, w jakim celu liczyć, skoro i szczęście, i róg występują w imponujących ilościach po sztuk raz...   :-)  

No wiem, wiem, o co chodzi, wiem, że wtłoczyć się limit słów trudno, ale z punktu widzenia poprawiacza...   :-)  

Ładnie to napisałeś.

Bardzo mi się podoba.

Sądzę, że tylko wymóg stu wyrazów, mocno ograniczający piszącego, sprawił, iż powiedziałeś zaledwie o kilku przypadkach ustawicznego stykania się z bohaterem i jego wpływie na nasze życie. Dobre wrażenie psuje, według mnie, ostatnie zdanie, albowiem może być dwojako zrozumiane. Czego wystarczyło nie liczyć – szczęścia, czy wszechobecnego bohatera?

Pozdrawiam serdecznie.  ;-)

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Mnie również zamysł i zabawy słowami całkiem przypadły do gustu. ; )

 

Kłopot z podmiotem na końcu można może rozwiązać poprzez uhonorowanie bohatera wielką literą ("Go") we wszystkich odpowiednich miejscach?

"Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie." - H. Jackson Brown Jr

Można. {Nie zjadaj partykuły otwierającej...  :-) }

Dziękuję za komentarze : )
Rzeczywiście, głupi błąd w ostatnim zdaniu psuje odbiór. Postarałem się to naprawić według sugestii Joseheim (swoją drogą, Jose, a nie mówiłem? ;p).

@regulatorzy
Przede wszystkim cieszę się, iż się podobało.
Rzeczywiście, pomysł był nieco szerszy, ale kiedy usiadłem i zacząłem pisać okazało się, że sto słów to porażająco mało : )
@ brajt, Eferelin
Być może jeśli zamknąć to w rozmiarach małego szorta, wtedy wasze wymogi dotyczące fabuły zostałyby spełnione. Proponuję jednak popatrzyć na ten drabelek na kilka sposobów : )
@Adam
Dzięki ; )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

beryl, ja na to patrzę tak: zamieściłeś swój tekst w dziale "opowiadania". A od opowiadań oczekuję fabuły, obojętnie czy są to drabble na 100 słów, czy minipowieść. Już pomijam elementy fantastyczne. Spojrzałbym na "W poszukiwaniu szczęścia" na kilka sposobów wówczas, gdyby pojawiło się w dziale publicystyki.

Cała sztuka pisania drabbli polega właśnie na tym, aby zamknąć w tych 100 słowach pełnoprawne opowiadanie. To nie są "nasze" wymogi. Wynikają z definicji utworu epickiego. Dlatego uznaję tekst za ładnie napisany, ale chybiony. 

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

W porządku, brajt :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Moim zdaniem tutaj jest pełno akcji: ciągłe podejmowanie prób wykiwania czasu w ten czy inny sposób.

Prawdę homar rzecze.

Dobra, nie podążam :)

"Przychodzę tu od lat, obserwować cud gwiazdki nad kolejnym opowiadaniem. W tym roku przyprowadziłam dzieci.” – Gość Poniedziałków, 07.10.2066

Czy opowiadanie jest w końcu o 'szczęściu' czy o 'czasie'? Bo czytając ewidentnie bohaterem jest 'czas', ale na końcu wrzucenie słowa 'szczęście' psuje mi cały obraz i nie wiadomo czy chodziło w opowiadaniu o 'szczęście' czy po prostu szczęście można znaleźć za rogiem bo za rogiem jest 'czas'. Przyznaję że lekko jest to mylące.

albo może to tylko ja i moje przeziębienie...

Bohater nie zmienia się od początku :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Bohaterem jest dj Jajko? ;)

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Dj jest ponadczasowy?

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

No, kurcze, drogi berylu.... nie wiem, doprawdy nie mam pojęcia w jaki sposób Tobie to napisać, ale - uciekąjący czas, ciągła pogoń za nim. No, świetny drabelek. Fajny pomysł i dobra realizacja.

 

Podoba mi się ten drabelek :)

"Wszyscy jesteśmy zwierzętami, które chcą przejść na drugą stronę ulicy, tylko coś, czego nie zauważyliśmy, rozjeżdża nas w połowie drogi." - Philip K. Dick

Bardzo mi miło : )

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Niezłe...

Hmmm. Z jednej strony garść luźno powiązanych powiedzonek, z drugiej – tak jakoś sympatycznie wychodzi. Pewnie przez happy end. ;-)

Babska logika rządzi!

Przyczepiłbym się w ramach pierwszego tekstu, że zaimkoza. Ale, nie za bardzo mam jak, bo taka konwencja.

Czas mnie osądzi. :)

Jakiś błyskotliwy tekst z internetów.

Nie wiem, co spowodowało, że zabłądziłeś, ale fajnie, że tutaj trafiłeś :)

Administrator portalu Nowej Fantastyki. Masz jakieś pytania, uwagi, a może coś nie działa tak, jak powinno? Napisz do mnie! :)

Nowa Fantastyka