- Opowiadanie: Marcin Robert - Przygody czarodzieja Ryśka: Słowa Wyroczni

Przygody czarodzieja Ryśka: Słowa Wyroczni

Dyżurni:

regulatorzy, adamkb, homar, vyzart

Oceny

Przygody czarodzieja Ryśka: Słowa Wyroczni

Przygody czarodzieja Ryśka: Słowa Wyroczni

 

 

Wiosenny las rozbrzmiewał śpiewem ptaków, Ryśkowi nie w głowie było jednak podziwianie uroków przyrody. Przedzierał się przez gęstwinę w poszukiwaniu wyroczni, której mądrość mogła zapobiec zbliżającej się katastrofie. Wreszcie znalazł ją na skraju śródleśnej polany.

 

Znane prawo natury głosi, że im bardziej ktoś czuje się ważny, tym ciszej mówi. Wyrocznia czuła się bardzo ważna, chociaż nie była człowiekiem, lecz figurką aniołka wykonaną z lastriko. Dlatego aby otrzymać jej nieomylne wskazówki, należało wyciszyć wszystkie otaczające dźwięki.

 

Rysiek rozłożył na trawie reklamówkę, usiadł na niej, wykonał ćwiczenie relaksujące i wymówił Zaklęcie Głębokiego Ucha. Przez moment nic się nie zmieniło. Z oddali dobiegało głośne kukanie, ostre kerr kerr zdradzało przelatujące stadko orzechówek, muczenie zaś i kumkanie świadczyło, że w pobliżu znajduje się pastwisko ze stawem. Stopniowo jednak zwykłe dźwięki zaczęły jeden po drugim zanikać, a pozostało jedynie delikatne pruuum pruuum – odgłos rozszerzającego się Wszechświata. Po chwili zaś nastała absolutna cisza. I wtedy umysł maga wypełniła odpowiedź.

 

Istnieje otóż duży popyt na opowiadania fantastyczne. Wystarczy więc, że Rysiek sprzeda ich kilka popularnemu miesięcznikowi, a wreszcie będzie mógł opłacić zaległe rachunki za internet.

 

Koniec

Komentarze

Optymista.

Podważasz nieomylność Wyroczni? ;)

Raczej marzyciel :)

www.herbatkauheleny.pl

Marzyciele z reguły są optymistami, natomiast optymiści nie muszą być marzycielami, dlatego "zawyrokowałem" tak łagodnie. :-)

Marcin, Ty wiesz, ze ja Twoja pisanine bardzo lubie. Ale napisz cos innego, chocby i na grafomanie. ;)

co do tekstu - no fajnie fajnie. tylko to "wyzsza pozycje spoleczna zajmuje" brzmi troche gawedziarsko przy takiej skladni. jesli to bylo celowe, to nietrafne.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Hehe. Gdzie jest ta Wyrocznia? Mam teraz trochę wolnego czasu...

Mastiff

Uśmiechnąłem się. Pozdrawiam.

Mam nadzieje, że nie było tu żadnych ukrytych aluzji do Ryśka z Klanu. Czyzby ktoś dostał przeciek, że jego planowana śmierć związana będzie własnie ze zbyt wysokim rachunkiem za internet. a może tylko ja mam takie dziwne skojarzenia. Fajny, śmieszny szorcik.na 4. Pzdr. 

brajt: Marcin, Ty wiesz, ze ja Twoja pisanine bardzo lubie.

Ale szóstki mi nigdy nie dałeś. ;P

Ale napisz cos innego, chocby i na grafomanie. ;)

Na "Grafomanię" już wysłałem jednego szorta.

co do tekstu - no fajnie fajnie. tylko to "wyzsza pozycje spoleczna zajmuje" brzmi troche gawedziarsko przy takiej skladni. jesli to bylo celowe, to nietrafne.

To było celowe. A czemu nietrafne?

andrzejtrybula: Mam nadzieje, że nie było tu żadnych ukrytych aluzji do Ryśka z Klanu.

Nie. ;) To było nawiązanie do Ryśka, "skromnego urzędnika magistrackiego, w wolnych chwilach zaś czarodzieja-amatora". Miałem kiedyś pomysł całego cyklu krótkich humoresek o przygodach tego czarodzieja ze współczesnego blokowiska.

No i oczywiście dzięki wszystkim za komentarze i oceny. :D

Ej, za to ile punktów Ci dałem! ;)

Wiem, że prawo natury ma prawo być podane w taki sposób, a ogólnie tekst jest lekki i humorystyczny, ale nietrafne w takim sensie, że w jakimś stopniu wytrąciło mnie to z czytelniczego rytmu, kazało zwolnić, a wtedy od razu zacząłem się zastanawiać nad tekstem. Cały feeling uciekł. Ale to może być tylko moje odczucie.

Fragment z muczeniem i kumkaniem bomba.

Lecą smoki pod obłoki, wiatr im kręci smocze loki

Uśmiałam się, fajnie piszesz

Znam tylko pięć liter ;)

Postanowiłem poprawić ten fragment ze starszej wersji:

 

Znane prawo natury głosi, że im ktoś wyższą pozycję społeczną zajmuje, tym ciszej mówi. Wyrocznia zajmowała – przynajmniej we własnym mniemaniu – bardzo wysoką pozycję, chociaż nie była człowiekiem, lecz figurką aniołka wykonaną z lastriko.

I pomyśleć tylko, że gdybym, wiedziona jakąś dziwną intuicją, nie zajrzała tutaj, nigdy nie dowiedziałabym się, co znaczy owo tajemnicze pruuum pruuum, które czasem słyszę. ;-)

 

Gdyby ci, którzy źle o mnie myślą, wiedzieli, co ja o nich myślę, myśleliby o mnie jeszcze gorzej.

Fajny opis działania wyroczni, zwłaszcza te orzechówki urocze. Tylko puenta trochę słodko-gorzka :P

Mogło być gorzej, ale mogło być i znacznie lepiej - Gandalf Szary, Hobbit, czyli tam i z powrotem, Rdz IV, Górą i dołem

Marcinie Robercie, i jak tam idzie Ryśkowi sprzedawanie? ;-)

Babska logika rządzi!

Wyrocznia nigdy się nie myli, więc pewnie bardzo dobrze. ;-)

Nowa Fantastyka